Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak uchronić nasze dzieci
#1
W związku z pytaniem postawionym przez "Nasz Dziennik":
Cytat:Magia i okultyzm wdzierają się do naszej kultury, stają się niejako pewną modą wśród młodzieży i dzieci. Jak można temu zapobiec?
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=ro&dat=20080225&id=ro11.txt">http://www.naszdziennik.pl/index.php?ty ... d=ro11.txt</a><!-- m -->

Proponuję utworzyć w tym wątku listę piosenek Jacka Kaczmarskiego, zawierające treści okultystyczne, magiczne lub bluźniercze, których słuchanie może być niebezpieczne i doprowadzić dzieci i młodzież do praktyk okultystycznych, satanistycznych lub antyreligijnych. Moje typy:

- Przeczucie
- większość piosenek z "Raju"
- Astrolog
- Marcin Luter
- Mistrz Hieronimus van Aeken
- Przypowieść na własne czterdzieste czwarte urodziny
- Błędy wróżbitów
- Czary skuteczne na swary odwieczne
- Konfesjonał
- Noc świętojańska
- cykl "Mój zodiak"
Odpowiedz
#2
<!-- l --><a class="postlink-local" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?f=9&t=1350">viewtopic.php?f=9&t=1350</a><!-- l -->
Tam była taka lista:
Antylitania na czasy przejściowe
Astrolog (wg grafiki Rembrandta van Rijn)
Birkenau (wg obrazu J. Krawczyka)
Brat dobry, brat zły
Czary skuteczne na swary odwieczne
Dance Macabre
Diabeł mój
Sabat czarownic (wg obrazu F. Goi)
Sąd nad Goyą
Sąd Ostateczny
Strącanie aniołów
Władca ciemności
Źródło wszelkiego zła
A strażak także był Sam
Odpowiedz
#3
Epitafium dla WW
Kochanowski (spadające gwiazdy)
Bajka średniowieczna (grajek)
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#4
dauri napisał(a):treści [...] bluźniercze, których słuchanie może być niebezpieczne i doprowadzić dzieci i młodzież do praktyk [...] antyreligijnych.
Śniadanie z Bogiem
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#5
Przy ołtarzu baru i Mroźny trans... (konfesjonał muszli - skandal!)
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#6
1788 - "w nas jest Raj, Piekło... ". Z calą pewnością co bardziej dociekliwy sluchacz zacznie szukać w sobie Piekła, co w konsekwencji musi go doprowadzić do praktyk okultystycznych.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#7
Zapomnieliście o Dzieciach Hioba i Balu u Pana Boga.

Ale tak po prawdzie to nie wiem czemu ma służyć taki temat? Wyśmianiu radia na M i dziennika na T? No ok, zachowują się jak zachowują, ale wyśmiewanie tych ludzi niczego nie zmieni. Bo jeżeli ktoś z tego środowiska by to czytał, to nie tylko, że nie zmieni swojego myślenia, ale jeszcze bardziej się w nim utwierdzi, bo uzna, że skoro jest atakowany przez "pogan i bluźnierców" to jego przekonania są słuszne i należy przy nich trwać jeszcze mocniej. Więc jeśli chcecie walczyć z radiem M. to starajcie się tłumaczyć i edukować. No, a jeśli chcecie tylko pokazać jacy to wy jesteście nowocześni i postępowi, a oni głupi i zacofani... to no cóż wydaje mi się to trochę niskie i nie świadczy za dobrze o postępie.

PS. I jeszcze jedna osobista refleksja. Nie wiem czemu część osób tutaj stara się zaprezentować osobę JK jako kogoś całkowicie antyreligijnego, antykościelnego i ogólnie jako pierwszego bojownika o wyzwolenie mas spod ucisku kleru. Jacek Kaczmarski napisał dużo piosenek. I wśród nich było też wiele takich, które przynajmniej dla mnie w sposób bezpośredni i pozytywny odwoływały się do religii, jak chociażby "Niech...", gdzie refren jest jednym z najlepszych streszczeń filozofii chrześcijańskiej jakie widziałem, czy też "Obława III"- motyw odrzucania przyczyn grzechu, który prowadzi do niewoli. Oczywiście, były też piosenki, które mówiły o rzeczach dla samego Kościoła trudnych i czasami trudnych do zrozumienia przez wierzących, jak choćby wymienione tu przeze mnie Dzieci Hioba, czy też wcześniej Marcin Luter. Ale też nie uważam ich za antykościelne. Były one pisane po prostu przez człowieka wrażliwego na wolność, prawdę i na innych ludzi. I przez to moim zdaniem stają się one dla ludzi wierzących jeszcze bardziej wartościowe do wysłuchania, niż te z odwołaniem pozytywnym, gdyż poprzez wzbudzenie pewnych wątpliwości, niejako zmuszają do lepszego poznania własnej wiary.

Aha i żeby nie było, że robię z JK propagatora religii chrześcijańskiej. Nie. Po prostu jak już wyżej napisałem, przynajmniej dla mnie, JK był człowiekiem wyjątkowo uczulonym na wartości takie jak wolność, prawda i godność ludzka. I nie dziwne więc, że dawał temu wyraz w swoich piosenkach. I to w sumie czyni je tak wyjątkowymi, bo zawsze są one o czymś, mają coś wartościowego do przekazania i zmuszają do refleksji. A, że w jednej dostanie się Kościołowi, w drugiej komunistom, a w trzeciej postmodernistom ma drugorzędne znaczenie.
"Drobiazgi niepotrzebne ratuj, Kiedyś je dziecku swemu dasz. Przydadzą się przyszłemu światu..."
Odpowiedz
#8
fthissite napisał(a):No, a jeśli chcecie tylko pokazać jacy to wy jesteście nowocześni i postępowi, a oni głupi i zacofani... to no cóż wydaje mi się to trochę niskie i nie świadczy za dobrze o postępie.
To się chyba nazywa liberalizm. Na przykład znany liberał, prof. W. Sadurski, pisze o elektoracie Sary Palin, że to Ameryka:
Cytat:niewykształcona, ignorancka, ksenofobiczna i przerażona światem. (...) To – nie waham się tego powiedzieć – ta najgłupsza Ameryka, a proszę mi wierzyć, głupia Ameryka jest naprawdę bardzo głupia.
A że prof. Sadurski nie tylko uważa sie za liberała, ale również zajmuje sie liberalizmem naukowo, to chyba wie, co mowi. Zresztą jego wypowiedź pachnie plagiatem śmiałych wypowiedzi z czasów rzadów kaczystowskich. Kaczyński bowiem, jak mozemy dowiedzieć się w liberalnych mediach (<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.tvn24.pl">http://www.tvn24.pl</a><!-- m -->), zwracał się do Polski następujacej:
Cytat:Polska na zasiłku, Polska najmniej twórcza, Polska nie umiejąca produkować bogactwa, Polska niewykształcona, Polska zaściankowa, Polska nieprzygotowana do stawienia czoła wyzwaniom współczesności, Polska zabobonna, Polska czerpiąca swą siłę do przetrwania z chorobliwej nienawiści do wszystkiego co czyste, szlachetne i mądre, Polska, którą podzieli się wedle własnego życzenia, Polska mentalnie zakorzeniona w komunizmie, Polska, która za Polskę nigdy się nie biła, Polska, budująca dla Polaków małe, krzywe i szare domy, Polska, nie potrafiąca nawet wybudować gładkiej szosy, Polska rozkradająca własność prywatną i publiczną, Polska z pochodów na 22 lipca, Polska szmalcowników i donosicieli, Polska podła i głupia.
Nasi forumowi liberałowie starają sie jak mogą*, ale nawet im jeszcze trochę brakuje do tego poziomu liberalizmu. Zresztą, czy ja wiem.

*) nie chodzi o ten wątek, a raczej o wpisy z watków politycznych, zwlaszcza z okresu rządów poprzedniej koalicji.
Odpowiedz
#9
fthissite napisał(a):I jeszcze jedna osobista refleksja. Nie wiem czemu część osób tutaj stara się zaprezentować osobę JK jako kogoś całkowicie antyreligijnego, antykościelnego i ogólnie jako pierwszego bojownika o wyzwolenie mas spod ucisku kleru. Jacek Kaczmarski napisał dużo piosenek. I wśród nich było też wiele takich, które przynajmniej dla mnie w sposób bezpośredni i pozytywny odwoływały się do religii, jak chociażby "Niech...", gdzie refren jest jednym z najlepszych streszczeń filozofii chrześcijańskiej jakie widziałem, czy też "Obława III"- motyw odrzucania przyczyn grzechu, który prowadzi do niewoli. Oczywiście, były też piosenki, które mówiły o rzeczach dla samego Kościoła trudnych i czasami trudnych do zrozumienia przez wierzących, jak choćby wymienione tu przeze mnie Dzieci Hioba, czy też wcześniej Marcin Luter. Ale też nie uważam ich za antykościelne. Były one pisane po prostu przez człowieka wrażliwego na wolność, prawdę i na innych ludzi. I przez to moim zdaniem stają się one dla ludzi wierzących jeszcze bardziej wartościowe do wysłuchania, niż te z odwołaniem pozytywnym, gdyż poprzez wzbudzenie pewnych wątpliwości, niejako zmuszają do lepszego poznania własnej wiary.

Aha i żeby nie było, że robię z JK propagatora religii chrześcijańskiej. Nie. Po prostu jak już wyżej napisałem, przynajmniej dla mnie, JK był człowiekiem wyjątkowo uczulonym na wartości takie jak wolność, prawda i godność ludzka. I nie dziwne więc, że dawał temu wyraz w swoich piosenkach. I to w sumie czyni je tak wyjątkowymi, bo zawsze są one o czymś, mają coś wartościowego do przekazania i zmuszają do refleksji. A, że w jednej dostanie się Kościołowi, w drugiej komunistom, a w trzeciej postmodernistom ma drugorzędne znaczenie.
Bardzo mądre słowa - z tym, że nie zauważyłem, by ktoś usiłował prezentować JK jako antyklerykała. Zgadzam się, że wiele utworów Jacka aż przesiąkniętych jest wartościami chrześcijańskimi, tylko że to ma niewiele do rzeczy, bo np. wspomniany przez Ciebie Luter nawoływał do czytania Pisma i za to między innymi został wyklęty. Instytucja Kościoła nie ma bowiem nic przeciwko życiu w zgodzie z nauką Chrystusa, byleby to się odbywało pod jej skrzydłami. Na tym właśnie polega problem i w tym sensie JK był antykościelny. Bo hasło "poza Kościołem nie ma zbawienia" Kaczmar niewątpliwie odrzucał.

Strofy:

Nie tam odkupienie, gdzie meteor świeci
Nad pochylonymi głowami w koronach,
Lecz w każdym z nowo narodzonych dzieci,
Nim w mroku pożyje i bez Krzyża skona.


Nie zdobi ołtarza bezbarwna Ikona,
O gwiazdach bez blasku - nie piszą poeci,
Nie wzbudza ekstazy prawda - p r z y r o d z o n a.

są przecież jedną z najbardziej antykatolickich wypowiedzi, jakie człowiek w ogóle może wymyślić.
Odpowiedz
#10
fthissite napisał(a):Ale tak po prawdzie to nie wiem czemu ma służyć taki temat? Wyśmianiu radia na M i dziennika na T?
Masz na myśli "Trybunę"?
fthissite napisał(a):No ok, zachowują się jak zachowują, ale wyśmiewanie tych ludzi niczego nie zmieni.
Może zmieni, może nie zmieni. W każdym razie satyra jako środek edukacyjny ma długą tradycję, np. jest to forma używana np. przez arcybiskupa Ignacego Krasickiego. Polecam też lekturę "Śmiechu" Bergsona, autora m. in. "Obu źródeł moralności i religii", które jakiś cymbał przetłumaczył jako "Dwa źródła...". A także wierszyk Joachima du Bellay, poety pochowanego w Katedrze Notre-Dame (nie wiem, czy był tłumaczony na polski, ale poszukam): <!-- m --><a class="postlink" href="http://poesie.webnet.fr/poemes/France/dubellay/9.html">http://poesie.webnet.fr/poemes/France/dubellay/9.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
#11
Luter napisał(a):Strofy:

Nie tam odkupienie, gdzie meteor świeci
Nad pochylonymi głowami w koronach,
Lecz w każdym z nowo narodzonych dzieci,
Nim w mroku pożyje i bez Krzyża skona.

Nie zdobi ołtarza bezbarwna Ikona,
O gwiazdach bez blasku - nie piszą poeci,
Nie wzbudza ekstazy prawda - p r z y r o d z o n a.

są przecież jedną z najbardziej antykatolickich wypowiedzi, jakie człowiek w ogóle może wymyślić.
Możesz rozwinąć? Mnie wydaje się, że przytoczone przez Ciebie słowa piosenki Kaczmarskiego nie są antykatolickie. Rozumiem je tak, że "odkupienie" nie odbywa się poprzez "ludzkie fety" ale rozgrywa się w sercu każdego człowieka, w "szarej" codzienności - i jest to jak najbardziej zgodne z nauką Kościoła.

Moim zdaniem "meteor" można interpretować jako Eucharystię i jeśli JK miał ją na myśli, to tu widzę potencjalnie najbardziej antykatolicką wypowiedź, z tym że wg nauki Kościoła to Eucharystia właśnie pomaga człowiekowi stawać się lepszym, bardziej "doczłowieczonym".

I aby uniknąć nieporozumień: nie rozstrzygam tu kwestii wiary/niewiary Kaczmarskiego, tylko piszę, czym dla mnie jest dana wypowiedź podmiotu lirycznego piosenki "W deszczu gwiazd..."
Odpowiedz
#12
/przepraszam, że się wcinam obok głównego nurtu, ale dawno na forum nie pisałem, to i czytam od pierwszych postów/

Przesadzacie, moi drodzy; pożartować można, ale gdyby zacząć dopatrywać się w przeróżnych dziełach kultury magii i okultyzmu, lista w *.txt zajęłaby niejeden dysk twardy; oczywiście "magia i okultyzm" w rozumieniu "ND" to oddzielny rozdział (blisko spokrewniony z rozdziałem "donosicielstwo" w rozumieniu "GW" :mur: ) ale pewne rozważania prowadzone z pewnych punktów widzenia mogą naprawdę prowadzić do ekstremalnych doznań :patyk: .

Patrząc na rzecz trzeźwo, trudno wskazać jakiś szczególnie okultystyczny tekst JK; owszem, pewna dawka metafizyki połączona z czerpaniem z różnych źródeł kultury może z pewnego punktu widzenia wyglądać jak ekwiwalent czarnej mszy, ale bez przesady- rozumując w taki sposób trzeba by wciągnąć do towarzystwa, żeby daleko nie szukać, cały romantyzm.

Zresztą najlepszym potwierdzeniem niezbyt silnego magicznego oddziaływania twórczości JK jest dziwnie mała liczba powstałych w oparciu o jego twórczość sekt tudzież innych subkultur młodzieżowych Big Grin
in montibus veritas
Odpowiedz
#13
może to pomoże lepiej zrozumieć:
czego się nie da zniszczyć z tego trzeba szydzić
i nie chodzi tu o niszczenie JK Smile
Odpowiedz
#14
dauri napisał(a):satyra jako środek edukacyjny ma długą tradycję, np. jest to forma używana np. przez arcybiskupa Ignacego Krasickiego.
Chyba nie jestem na bieżąco z historią Smile
Yyyy
Odpowiedz
#15
superxana napisał(a):Chyba nie jestem na bieżąco z historią
Nie martw się, nie Ty jedna. Taka na przykład znana aktorka Katarzyna Herman myśli, że Witkacy - autor sztuki, w której gra - wciąż żyje:
Cytat:Podoba mi się, jak Witkacy pisze o uwodzeniu i nienasyceniu.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://wyborcza.pl/1,75475,3714195.html">http://wyborcza.pl/1,75475,3714195.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
#16
Hm, ale z tego nie wynika, że ona myśli, że Witkacy żyje.
Odpowiedz
#17
dauri napisał(a):Nie martw się, nie Ty jedna.
A ty myślisz, że mówisz do kobiety.

Superxana to chyba mężczyzna.
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#18
Luter napisał(a):Hm, ale z tego nie wynika, że ona myśli, że Witkacy żyje.
Wiem, wiem. Chciałem wywołać refleksję, czy czas teraźniejszy służy wyłącznie do oznaczania teraźniejszości, jak prawdopodobnie sądzi superxana - tak zrozumiałem jego wpis.
Zbrozło napisał(a):A ty myślisz, że mówisz do kobiety. Superxana to chyba mężczyzna.
Dziękuję za informację. Niestety admini usunęli informację o płci userów, więc można się jej domyślać jedynie z płci nicka:
Wikipedia napisał(a):The xana is a character found in Asturian mythology. Always female, she is a fairy nymph of extraordinary beauty believed to live in fountains, rivers, waterfalls or forested regions with pure water.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Xana">http://en.wikipedia.org/wiki/Xana</a><!-- m -->
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ważne - Dzieci Hioba - data powstania Eryk 12 2,614 02-10-2007, 12:31 AM
Ostatni post: Eryk
  Dzieci Hioba - album piotrek 1 1,043 05-28-2006, 02:59 PM
Ostatni post: Nowhere Woman
  Syn marnotrawny i Dzieci Hioba tomekzemleduch 12 4,237 05-18-2005, 02:58 PM
Ostatni post: Ewa

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości