Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zasłyszane w Radiu Maryja
#1
Jak już zdążył poinformować użytkownik PMC, moje nowe hobby to słuchanie Radia Maryja w samochodzie. Jak usłyszę coś ciekawego, to będę tu wrzucał.

Dzisiaj była to kilkunastominutowa pogadanka dla dzieci o posłuszeństwie, której głównym przesłaniem było to, że dzieci powinne być posłuszne rodzicom, nauczycielom i Kościołowi (tu bez specjalnych zaskoczeń), a także osobom sprawującym władzę w Państwie (tu nie byłem pewien, czy chodzi o np. Donalda Tuska, czy też może audycja była wygrzebana w archiwum i pochodziła ze starych, dobrych czasów, kiedy władzę sprawowali Jarosław Kaczyński, Roman Giertych i Andrzej Lepper.

Centralną częścią audycji była następujaca historyjka, którą cytuję z pamięci, szło to jakoś tak:
Cytat:Pewien chłopiec imieniem Tomasz czytał coś tam na lekcji na głos. W pewnym momencie nauczyciel zwrócił mu uwagę, że niepoprawnie akcentuje pewien wyraz. Tomasz natychmiast powtórzył wyraz za nauczycielem, choć wiedział, że nauczyciel nie ma racji.
- Dlaczego tak postąpiłeś? zapytali go po lekcji koledzy.
- Nie jest ważne to, jak akcentować dany wyraz. Ważne jest to, by być pokornym i posłusznym - odpowiedział Tomasz.
Na zakończenie była jeszcze dłuuuga piosenka z następującym refrenem, śpiewanym przez jakiegoś 4-5 letniego szkraba:
Cytat:Pomóż nam wierzyć w Boga żywego
Oraz posłusznym być Kościołowi
A z rzeczy napawających optymizmem: odwierty są już aktualnie na głębokości 2350 metrów.
Odpowiedz
#2
pewnego pięknego popołudnia (albo przed południa) natrafiłem w TV Trwam na program dla dzieci pod tytułem (uwaga, uwaga) "lekcję pływania przed telewizorem" :rotfl: jakiś tam reportażyk z pływalni gdzie dzieci uczyły się pływać ( i o zgrozo pokazywali dzieci w strojach kąpielowych!! pornografia !! Tongue ) prezentowano różne style a na koniec księżulo prowadzący rzucił mniej więcej coś takiego
Cytat:a wieczorem, po modlitwie napuśćcie wody do wanny i poćwiczcie...
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Odpowiedz
#3
Dostałem link od kumpla z okazji dnia zmarłych (wiem, że to nie RM, ale mi się przypomniało):
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20081030&id=my11.txt">http://www.naszdziennik.pl/index.php?ty ... d=my11.txt</a><!-- m -->
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#4
Torrentius napisał(a):http://www.naszdziennik.pl/index.php?ty ... d=my11.txt
Jakbym czytał jednego użytkownika...
Odpowiedz
#5
Simon napisał(a):Jakbym czytał jednego użytkownika...
którego?
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#6
Torrentius napisał(a):Dostałem link od kumpla z okazji dnia zmarłych (wiem, że to nie RM, ale mi się przypomniało):
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?ty">http://www.naszdziennik.pl/index.php?ty</a><!-- m --> ... d=my11.txt
jakiś nieszczęśnik zwący się Ks. dr Aleksander Posacki SJ napisał(a):W okultystycznej powieści "Harry Potter", rozpropagowanej przez amerykańską masonerię, nieprzypadkowo spotykamy Halloween jako jedno z najważniejszych świąt, celebrowane uroczyście jako Noc Duchów, co oznacza jednocześnie propagandę śmiercionośnego spirytyzmu, otwierającego na opętanie.
Mi to wystarczyło jako streszczenie całości. Ciekawe która uczelnia takich doktorów wypuszcza, może KUL ?? :rotfl: :rotfl: :rotfl:
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#7
Jest w Radiu Maryja audycja zatytułowana „Mogę, chcę pomóc”, przeznaczona dla słuchaczy, którzy mogą / chcą w czymś pomóc swojemu bliźniemu. Cel jak najbardziej szczytny, natomiast w praktyce dzwonią tam przede wszystkim ludzie, którzy pod pretekstem pomocy chcą się pozbyć jakichś starych gratów (tapczany, lodówki, telewizory itp.) albo zwierząt. W części przypadków pewnie towarzyszy temu jakaś doza wspaniałomyślności, ale z drugiej strony niektórych gratów pozbyć się nie jest łatwo, za wywóz trzeba zapłacić, a wywieźć do lasu nie po chrześcijańsku.

Jeszcze w przypadku gratów można mieć wątpliwości, ale na przykład dziś pewien pan oferował „pięknego, trzyletniego 70-kilogramowego kozła, którym nie jest w stanie się już opiekować”, a inna pani „dwa piękne koty, bo okazało się, że ktoś w rodzinie ma na nie alergię”. Kozła z rzędem temu, kto zrozumie, na czym miałaby tu polegać tytułowa pomoc.

Ojcowie prowadzący na niektóre telefony reagują dość kuriozalnie. Przykładowo, pewna pani zaoferowała pokój i utrzymanie osobie „wierzącej, praktykującej i bez nałogów” w zamian za drobne prace domowe, czemu dyżurny ojciec dał stanowczy odpór i pouczył, że ta audycja jest poświęcona pomocy bezinteresownej – i nawet „Bóg zapłać” nie wykrztusił. Pani poszła więc po rozum do głowy i następnego dnia zgłosiła podobną ofertę, już bez drobnych prac domowych, ale z informacją, że beneficjent będzie traktowany „jak członek rodziny”. Tu już wszystko było w porządku. Widać członkowie rodziny niekoniecznie muszą imać się drobnych prac domowych.

Podczas 12-15 audycji, których wysłuchałem, wzruszyła mnie tylko jedna oferta: pewna emerytka zaoferowała bezinteresowną pomoc w robieniu zakupów oraz sprzątaniu mieszkania dla osoby niepełnosprawnej.
Odpowiedz
#8
Przemek napisał(a):Ciekawe która uczelnia takich doktorów wypuszcza, może KUL
Papieski Uniwersytet Gregoriański - Pontificia Università Gregoriana - Rzym

Posacki ma chyba kompleks Kotańskiego. Tak jak osoby zajmujące się narkomanami badając ich historię odkrywają, że prawie wszyscy zaczynali od marihuany. Nie stykają się tą grupą (większością?), która na marihuanie poprzestała, więc nabierają przekonania, że marihuana nieuchronnie prowadzi do ciężkiej narkomanii (a nawet jeśli nie nieuchronnie, to i tak lepiej przestrzegać, bo stawka jest zbyt duża). Analogicznie ludzie zajmujący się opętaniami (jeśli ktoś chce, może uznać, że to taka choroba psychiczna - dla skutków psychiatrycznych to nie ma większego znaczenia) - zajmując się takimi skutkami nabierają przekonania, że niektóre z przyczyn są takie niebezpieczne. Nic dziwnego w tym, że niektóre osoby mające predyspozycje do ześwirowania (albo poddania się opętaniu), już w zabawach helołynowych zaczynają swoje świrowanie, podczas gdy całej reszcie to przechodzi.
A strażak także był Sam
Odpowiedz
#9
Przemek napisał(a):
jakiś nieszczęśnik zwący się Ks. dr Aleksander Posacki SJ napisał(a):W okultystycznej powieści "Harry Potter", rozpropagowanej przez amerykańską masonerię, nieprzypadkowo spotykamy Halloween jako jedno z najważniejszych świąt, celebrowane uroczyście jako Noc Duchów, co oznacza jednocześnie propagandę śmiercionośnego spirytyzmu, otwierającego na opętanie.

Sprawa wygląda na poważną, może utwórzmy Indeks Ksiąg Zakazanych dla Dzieci i Młodzieży - spis książek, zawierający treści okultystyczne czy w inny sposób bluźniercze. Moje typy:

- Dla najmłodszych: "Królewna Śnieżka", "Śpiąca Królewna", "Pinokio", "Pan Twardowski"
- Dla trochę starszych: "Kajtuś czarodziej", "Szatan z siódnej klasy", książki Roalda Dahla, "Królowa śniegu"
- Dla najstarszych: "Balladyna", "IV cz. Dziadów", "Faust", niektóre "Ballady" Mickiewicza, "Mistrz i Małgorzata"
Odpowiedz
#10
a także ponad wszelką wątpliwość umieścić na nim należy JK; wszak napisał:
Jacek Kaczmarski w Diabeł mój napisał(a):Nie nauczono mnie paciorka,
Nigdy nie byłem u spowiedzi,
Więc od czupryny do rozporka
Niejeden diabeł we mnie siedzi.
Prócz tych, co dbają o natchnienie,
Samopoczucie i rozkosze,
Szczególnie tego sobie cenię,
Którego w kręgosłupie noszę.
Tak mi usztywnił karku kręgi,
Że mimo groźby i namowy —
Ani kazanie, ani pręgierz
Nie zdoła mi pochylić głowy.
Odpowiedz
#11
dauri napisał(a):Dla trochę starszych:
Makuszyńskiego to jeszcze "Przyjaciel wesołego diabła" oraz niektóre pozycje Chmielewskiej, a zwłaszcza "Wszyscy jesteśmy podejrzani".
dauri napisał(a):"IV cz. Dziadów"
II też ( a tak, na marginesie: http://polskieradio.pl/teatr/artykul.aspx?id=197 - podobno warto posłuchać)
Odpowiedz
#12
Żelazne pozycje: Makbet (czysty okultyzm!), praktycznie cała twórczość Tolkiena.
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#13
Dziwne, bo Tolkien i Lewis jakoś nigdy przez Kościół potępiani nie byli Wink

A co do Pottera, to ta książka interpretowana na bardzo, bardzo serio, no wnosi bardzo ciekawe dylematy natury moralnej. Ot na przykład w 7 części, Harry bez większych zahamowań, na prawo i lewo miota zaklęciami niewybaczalnymi, czyli jak podaje pani Rowling, takimi, których użycie skutkuje dożywociem w Azkabanie. Czyli klasyczny dylemat, czy można używać "złych" środków, aby czynić dobro. Potter robi to jednak bezrefleksyjnie, używa tych złych, morderczych zaklęć jak czegoś normalnego i to faktycznie może stanowić problem dla kogoś kto nie ma poczucia rozdzielności fikcji i rzeczywistości, czyli traktuje książki czy gry, czy muzykę jako element rzeczywistości, który ma taki sam wpływ na psychikę i zachowanie jak kontakty z ludźmi. I tutaj się biorą problemy w kontaktach takiego człowieka (w sensie autora tekstu) ze społeczeństwem, bo większość ludzi czyta takiego Pottera całkowicie bezrefleksyjnie, jako dobrą książkę rozrywkową, w której jest dużo fajnej akcji i tyle. Nikt przecież w czasie czytania nie będzie się zastanawiał nad moralnymi pobudkami bohaterów, tak samo jak nikt się nad tym nie zastanawia oglądając amerykańską strzelaninę, czy japońskie mordobicie. Ot czysto rozrywkowa rzecz, z której nikt nie czerpie wzorców. Panowie z RM i ND, jednak nie mają poczucia humoru i traktują to wszystko zbyt poważnie stąd takie teksty, które pewnie nawet są prawdziwe, ale tylko na mikroskopijnej części społeczeństwa z dużymi problemami psychicznymi, a normalnym ludziom, którzy rozróżniają fikcję i rzeczywistość nie zaszkodzi, ani czytanie Pottera, ani granie w GTA, ani słuchanie Masona.
"Drobiazgi niepotrzebne ratuj, Kiedyś je dziecku swemu dasz. Przydadzą się przyszłemu światu..."
Odpowiedz
#14
dauri napisał(a):dzwonią tam przede wszystkim ludzie, którzy pod pretekstem pomocy chcą się pozbyć jakichś starych gratów (tapczany, lodówki, telewizory itp.) albo zwierząt.
Dauri, jakiś ty przenikliwy. Nie tylko potrafisz ocenić stan oferowanych przedmiotów, których nie widziałeś ("stare graty"), ale nawet rozszyfrowałeś intencje przebiegłych dzwoniących Smile)

A poważniej, to w wielu przypadkach ofiarodawcy mieliby prostsze sposoby pozbycia się np. książek, wózka dziecięcego czy wielu innych przedmiotów. Gdyby tylko to było ich celem, to nie dzwoniliby do audycji.
Odpowiedz
#15
Tylko zapewne nie, ale oddawanie czegoś co Ci jest niepotrzebne to nie jest szczyt dobroduszności.
dauri napisał(a):„wierzącej, praktykującej i bez nałogów” w zamian za drobne prace domowe, czemu dyżurny ojciec dał stanowczy odpór i pouczył, że ta audycja jest poświęcona pomocy bezinteresownej – i nawet „Bóg zapłać” nie wykrztusił. Pani poszła więc po rozum do głowy i następnego dnia zgłosiła podobną ofertę, już bez drobnych prac domowych, ale z informacją, że beneficjent będzie traktowany „jak członek rodziny”.
Świetne Smile .
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#16
Jaśko napisał(a):Dauri, jakiś ty przenikliwy. Nie tylko potrafisz ocenić stan oferowanych przedmiotów, których nie widziałeś ("stare graty"), ale nawet rozszyfrowałeś intencje przebiegłych dzwoniących Smile)
No tak, może nazwa "używane przedmioty" byłaby właściwsza, a sukienka komunijna rzeczywiście nie jest gratem ani też nie musi być stara. A dziś ktoś oferował m.in. stół i krzesła "wymagające naprawy", a także kozę mleczną.
Odpowiedz
#17
No widzisz, to już ktoś może mieć kozią parkę.

Bardzo szkodliwy jest Sapkowski.
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#18
Torrentius napisał(a):Tylko zapewne nie, ale oddawanie czegoś co Ci jest niepotrzebne to nie jest szczyt dobroduszności.
Ale kto mówi, że to ma być szczyt dobroduszności? Ktoś ma cos niepotrzebnego, ktoś inny może tego potrzebować i dzięki audycji mogą się w tej sprawie skontaktować. Wydawałoby sie, że wszystko jest w porządku. Aliści... Smile)
Odpowiedz
#19
dauri napisał(a):Sprawa wygląda na poważną, może utwórzmy Indeks Ksiąg Zakazanych dla Dzieci i Młodzieży - spis książek, zawierający treści okultystyczne czy w inny sposób bluźniercze. Moje typy:

- Dla najmłodszych: "Królewna Śnieżka", "Śpiąca Królewna", "Pinokio", "Pan Twardowski"
- Dla trochę starszych: "Kajtuś czarodziej", "Szatan z siódnej klasy", książki Roalda Dahla, "Królowa śniegu"
- Dla najstarszych: "Balladyna", "IV cz. Dziadów", "Faust", niektóre "Ballady" Mickiewicza, "Mistrz i Małgorzata"
Przykro mi to mówić, lecz czyż milczeć mogę, ale na indeksie musimy umieścić książki Ewy Nowak "Prawie Czarodziejki" i "Prawie Czarodziejki 2". To strasznie niebezpieczne książki, przepełnione czarami i okultyzmem. Polecam wszystkim, znaczy tfu tfu chciałem napisać przestrzegam Tongue

ps. poprawiłem tytuły, bo się z lekka pomyliłem:]
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#20
Andrzej Pilipiuk za cykl opowiadań o Wędrowyczu również powinien zostać wpisany na tą listę.
Yyyy
Odpowiedz
#21
O, to z tego typu jest dużo. Np taki Ziemiański z Achają, Grzędowicz czy Piekara.
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
#22
Jeszcze "Alicja w krainie czarów", a także "Jaś i Małgosia". A dla starszych "Czarodziejska góra".

[Dodano 5 listopada 2008 o 22:43]
Torrentius napisał(a):No widzisz, to już ktoś może mieć kozią parkę.
No tak. A za parę miesięcy będzie oddawał koźlęta.
Odpowiedz
#23
Rozumiem, Dauri, że można śmiać się z uczenia dzieci dobrych manier i posłuszeństwa. Można zapewne mieć coś przeciwko propagowaniu wzajemnej pomocy ale...

... z tego co słyszę w mediach, przeciw Radiu Maryja wytaczane są poważniejsze zarzuty, mianowicie epatowanie nienawiścią, antysemityzmem, pogardą dla innych narodowości - gdzie to jest w Twoim spisie?
Odpowiedz
#24
Filip P. napisał(a):Rozumiem, Dauri, że można śmiać się z uczenia dzieci dobrych manier i posłuszeństwa.
Ja nie mam nic przeciwko dobrym manierom i posłuszeństwu, lecz ważniejsza jest dla mnie zasada, by mówić, zgodnie z nauką Chrystusa, "tak-tak, nie-nie".
Filip P. napisał(a):Można zapewne mieć coś przeciwko propagowaniu wzajemnej pomocy
Też nie mam nic przeciwko wzajemnej pomocy, wręcz przeciwnie. Ale audycja, do której nawiązywałem nie dotyczy wzajemnej pomocy. Wzajemna pomoc jest tam wręcz bardzo niemile widziana - patrz mój przykład oferty mieszkania w zamian za drobne prace domowe.
Filip P. napisał(a):z tego co słyszę w mediach, przeciw Radiu Maryja wytaczane są poważniejsze zarzuty, mianowicie epatowanie nienawiścią, antysemityzmem, pogardą dla innych narodowości - gdzie to jest w Twoim spisie
Ale ja chyba takich zarzutów nie wytaczałem, więc chyba pytanie nie do mnie? Jeżeli chodzi Ci o przykłady, to zapytaj tych, co wytaczają.
Odpowiedz
#25
Dauri,
a jak ma postąpić lekarz w stosunku do pacjenta chorego na raka zgodnie z - dla mnie również ważniejszą - Casadą chrystusa "tak- tak, nie-nie" na pytanie o diagnozę, gdy rokowania nie mają praktycznie żadnych szans? To problem związany poniekąd z Patronem Forum.


A co do oferty lokum w zamian za drobne prace domowe, jak domyślam się zamiast czynszu, nie jest chyba jakimś specjalnym wyzyskiem? Bo np. moim zdaniem zasługuje nawet na miano wzajemnej pomocy.

PS
Bardzo się cieszę, że teraz czytasz ND i słuchasz RM, bo zawsze to lepsze od obcowania z TVN i GW.

ukłony od sympatyka Rydzyka lc
Odpowiedz
#26
lc napisał(a):Bardzo się cieszę, że teraz czytasz ND i słuchasz RM, bo zawsze to lepsze od obcowania z TVN i GW.
Leszku, litości... 8o
Odpowiedz
#27
lc napisał(a):Dauri,
a jak ma postąpić lekarz w stosunku do pacjenta chorego na raka zgodnie z - dla mnie również ważniejszą - Casadą chrystusa "tak- tak, nie-nie" na pytanie o diagnozę, gdy rokowania nie mają praktycznie żadnych szans? To problem związany poniekąd z Patronem Forum.
Niedawno ten temat był poruszany przez Ojca Dyrektora, który odpowiedział, że należy zmienić temat. Ja zaś uważam, że pacjentowi należy się jak najbardziej rzetelna informacja o stanie jego zdrowia - może ma coś ważnego do zrobienia? Może planuje się nawrócić lub ochrzcić?

Można oczywiście znaleźć wiele przykładów, gdzie zasada "tak-tak, nie-nie" mogłaby być skutecznie podważona. Na przykład: hitlerowiec przesłuchuje schwytanego partyzanta, który wie, gdzie ukrywa się kilku innych partyzantów. Hitlerowiec wie, że to miejsce znajduje się w odległości, do której można dotrzeć w czasie 10 minut. Mówi delikwentowi, że jeżeli odmówi natychmiastowego zdradzenia tego miesca, to go zabije. Jeżeli zaś zdradzi to miejsce, to on pójdzie to sprawdzić, i jeżeli partyzant powiedział prawdę - to on zabije tych kilku partyzantów a jego wypuści, a jeżeli skłamał - zabije go po powrocie. Delikwent wie, że za 15 minut dotrze z odsieczą cały oddział partyzantów, który jest w stanie skutecznie rozprawić się z hitlerowcem (z zaskoczenia) i uratować zarówno jego, jak tych kilku ukrywających się partyzantów. I tu pytanie - co ma zrobić? Powiedzieć prawdę, skłamać czy milczeć?
lc napisał(a):Bardzo się cieszę, że teraz czytasz ND i słuchasz RM, bo zawsze to lepsze od obcowania z TVN i GW.

ND nie czytam (chyba że ktoś podlinkuje) - a RM owszem słucham, nie wiem, czy to lepsze od obcowania z TVN i GW, ale na pewno zabawniejsze. Big Grin
lc napisał(a):A co do oferty lokum w zamian za drobne prace domowe, jak domyślam się zamiast czynszu, nie jest chyba jakimś specjalnym wyzyskiem? Bo np. moim zdaniem zasługuje nawet na miano wzajemnej pomocy.
Ależ oczywiście. Wydawało mi się nawet, że osoba oferująca lokum robiła to z dobrego serca, mogąc zyskać więcej wynajmując to lokum za pieniądze, z których części mogłaby nająć gosposię do drobnych prac domowych i jeszcze by zostało. Dlatego nazwałem kuriozalną reakcję ojca prowadzącego, który uciął rozmowę.
Odpowiedz
#28
Dauri,
Każda reguła ma swoje wyjątki, które wg. jednej terorii ją potwierdzaja, a wg. drugiej - wręcz przeciwnie.
Ale tu problem jest inny - czy przykład z mylącym się nauczycielem i "pokornym" uczniem mieści sie w dopuszczalnym zakresie usprawiedliwionego wyjątku od zasady "tak tak nie nie" Wydaje mi się, że odpowiedź nie jest jednak jednoznaczna.

Simonie,
zaręczam ci, że w TVN i GW opowiadają nie mniejsze głupoty niż w ND i RM.
Odpowiedz
#29
lc napisał(a):zaręczam ci, że w TVN i GW opowiadają nie mniejsze głupoty niż w ND i RM.
Skoro nie mniejsze, więc niesłusznie wynosisz ponad ND i RM...
Odpowiedz
#30
Nie mniejsze, to znaczy takie samo lub większe.
Dla mnie np. większe, więc słusznie wynoszę.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  coś miłego w radiu... Dama Pik. 1 819 12-24-2008, 07:05 PM
Ostatni post: superxana
  Yaro O Almost Def FM, Radiu Dead I Radiu Klęska - czyli o Niktważny 3 1,085 10-28-2008, 10:44 AM
Ostatni post: MacB
  Muzyczna Cyganeria w Polskim Radiu Wrocław Dama Pik. 0 654 10-08-2008, 10:09 PM
Ostatni post: Dama Pik.
  "Radio Maryja" Markowa :) 37 6,785 03-10-2006, 08:54 AM
Ostatni post: lodbrok

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości