Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Niedzielny Toast
#1
Byleby coś napisać
komuś głowę zawracać
pochwalić się wątpliwym tekstem
pod byle jakim pretekstem.

Bo kiedy procent w czółku świeci
najlepiej jest kogoś zaczepić
i pobawić się w dzieciaka
zasmarkanego przedszkolaka

Inni wzniosą swe szklaneczki
musztardówki, kieliszeczki
- lecz nie wpadną, że też sami
robią się imbecylami.
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
#2
Ja bym nie nazwał imbecylem
dziecka co prąd próbuje łoić
Ono nieszczęsne jest. I tyle
Trza by mu współczuć - nie go gnoić

I kiedy szczyl ów wiersze kleci
Maleńki penis międląc w dłoni
Najlepiej Bogu go polecić
Bo zamiast śmiać się - trza go chronić

Wielki jest ból dorosłej duszy
Gdy miota biedny się przedszkolak
I nawet sie nie można wzruszyć
I znów gówniarza trzeba olać.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#3
berseis13 napisał(a):Bo kiedy procent w czółku świeci
najlepiej jest kogoś zaczepić
i pobawić się w dzieciaka
zasmarkanego przedszkolaka
Wydaje mi sie, ze lepiej by bylo

Bo kiedy procent w czolku swieci
Najlepiej kogos znow zaczepic

i rowny rytm w pierwszych dwoch wierszach zwrotki bedzie uratowany. Ale ja sie nie znam, kiedy ja pisze wiersze ludzie mysla, ze zartuje, hm.

A tak w ogole - podoba mi sie bardzo! Chyba najbardziej z wszystkich Twoich wierszy. Ale to pewnie dlatego, ze ten jako pierwszy chyba rozumiem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości