Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kubańczycy śpiewają Kaczmarskiego
#31
pkosela napisał(a):Niemieckie tłumaczenia w specjalnej książeczce do Carmagnole 1981, o której pisałem troszkę tu: viewtopic.php?p=62676#p62676
Alo co bylo spiwane w innych jezykach?

Ktos cos wie? (procz wiadomuých)

e.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#32
Kaczmar śpiewał po niemiecku.
Cytat:Jacek - ...A z niemieckim było tak, że dobry przekład "Ballady o spalonej synagodze", którego nauczyłem się śpiewać, został, na szczęście, w charakterze próby zaśpiewany w prywatnym mieszkaniu dla grona znajomych. Przy słowach: "Juden, Juden stehen auf, die Synagoge brennt" ci wszyscy porządni Niemcy, którzy z uczuciem i sympatią przyszli do mnie, pobledli jak bibuła. Zrozumieliśmy, że w tym języku to brzmi tak strasznie, że przestaje mieć wymiar artystyczny i po prostu nie wolno tego śpiewać.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/zapowiedzi/ballada_o_spalonej_synagodze.php">http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/ ... agodze.php</a><!-- m -->
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#33
Elzbieta napisał(a):3.Francuski -
Francuski ? :o Dopóki nie usłyszę, nie uwierzę... :co?:
Odpowiedz
#34
dauri napisał(a):Francuski ? :o Dopóki nie usłyszę, nie uwierzę...
Eli pewnikiem chodziło o zapowiedzi p francusku. Rozpędziła się. :]
Odpowiedz
#35
dauri napisał(a):
Elzbieta napisał(a):3.Francuski -
Francuski ? :o Dopóki nie usłyszę, nie uwierzę... :co?:
Były tłumaczenia na jakiejś stronce (skrytykowane zresztą przez Ciebie, o ile pamiętam Wink )
I myślę, że o nie akurat chodziło.

Pozdrawiam
Z.
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#36
Niezłe, muszę przyznać. A na pewno lepsze od wszystkich polskich "coverów" razem wziętych Wink
Bo źródło wciąż bije...
Odpowiedz
#37
Zeratul napisał(a):Były tłumaczenia na jakiejś stronce (skrytykowane zresztą przez Ciebie, o ile pamiętam )
I myślę, że o nie akurat chodziło.
Pytanie Elżbiety brzmiało:
Elzbieta napisał(a):w jakich jezyjach innych nizpolski spiewano Kaczmara
A tłumaczenia na tej stronce do śpiewania się raczej nie nadawały.
Odpowiedz
#38
dauri napisał(a):Pytanie Elżbiety brzmiało:
Elzbieta napisał(a):w jakich jezyjach innych nizpolski spiewano Kaczmara
A tłumaczenia na tej stronce do śpiewania się raczej nie nadawały
Bo mnie sie skojarzylo to co thomas neverny kiedys napisal:
thomas.neverny napisał(a):Singel "La Source" jest chyba opisana w dyskografii na tej Witrynie. Tam jest "Zrodlo" JK po polsku + piosenka po francusku o WRONie, niedzwiedziu etc. Wyprodukowal to jeden z francuskich zwiazkow zawodowych, dosc ciekawe swiadectwo solidarnosci Francuzow z Polska, dochod ze sprzedazy plytki byl przeznaczony na "Solidarnosc".
Na okladce jest tlumaczenie "Zrodla" po francusku.
Stad nieporozumienie.

pozdrawiam
ela
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#39
Piotrze Koselo!

Całość Twojej pracy zasługuje na 3 zgrzewki kenigerów i 100 pomógł! Pięknie dziękuję.

Podziękowania także dla Olego, który mi te wykonania pokazał.
[img]http://www.challenge-roth.com/img/challengeroth-logo.gif[/img] Unten 10.
Odpowiedz
#40
podpisuje się wszystkimi łapami - :poklon:

ela
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#41
Elzbieta napisał(a):podpisuje się wszystkimi łapami - :poklon:

ela
To teraz się z Kubuniem zrzućcie na te piwa i pomógł mu jakoś wirtualnie dajcie. I zrobimy tak ja wezmę piwo, bo po co Piotrowi a on sobie zachowa pomógł. Ok?Smile
Odpowiedz
#42
OLI napisał(a):ja wezmę piwo
Cwaniak! Tongue
A moze chociaż część wymienimy na colę, to i ja nie będę siedział o suchym pysku?

A żeby nie było całkiem OT:
Mam możliwość zadania pytań osobie zaangażowanej w te nagrania. O co byście spytali?
Pierwsze, co się narzuca, to skąd i dlaczego Kaczmarski. Co jeszcze chcielibyście wiedzieć?
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#43
pkosela napisał(a):Pierwsze, co się narzuca, to skąd i dlaczego Kaczmarski.
To mi się wydaje jasne. A pytania... raczej: Powodzenia!
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#44
pkosela napisał(a):Mam możliwość zadania pytań osobie zaangażowanej w te nagrania. O co byście spytali?
Pierwsze, co się narzuca, to skąd i dlaczego Kaczmarski. Co jeszcze chcielibyście wiedzieć?
Ponieważ podałeś mail zespołu, oczywiście napisałam do nich. No i tak piszemy sobie i piszemy.Któregoś dnia, już po Marszowicach i powrocie do Danii podzielę się 'moja częścią'- zapewne będzie dodatkiem do rozmów pkoseli.Jedna z osób mówi po polsku.

pozdrawiam
ela
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#45
Elzbieta napisał(a):Ponieważ podałeś mail zespołu
Ja? Nie, to zespół podał w pliku dołaczonym do nagrań.
Elzbieta napisał(a):podzielę się 'moja częścią'
W takim razie ja sobie odpuszczę, żeby Daniel nie poczuł się zbyt oblężony Wink
No i, oczywiście, czekam niecierpliwie...
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#46
pkosela napisał(a):żeby Daniel nie poczuł się zbyt oblężony
Alez nie! Ja będę teraz w Marszowicach, potem u Rodzinki.I na żadne kubańskie zespoły czasu nie będzie. Daniel zna polski, wiec ja niekoniecznie muszę z nim rozmawiać.Mam i maile od jego kumpla w języku angielskimi i to o nich myślałam, ze będą się z tymi po polsku uzupełniać.
Nie zdradzam tajemnicy korespondencji bo i nic szczególnego prócz próby umówienia tu nie ma: 'Ja bede z powrotem w Polsce 3.09. Jezeli bedziesz w Warszawie, moglibysmy sie spotkac - opowiedzialbym szczegolowo historie kubanskiego albumu JK :-) .

Pozdrawiam,

Daniel'
Wiec skoro mnie nie ma w tym czasie w Warszawie, możliwość żeby
pkosela napisał(a):Daniel poczuł się zbyt oblężony

raczej jest minimalna.
A mailami od wykonawcy podzielę się naturalnie -właśnie jako uzupełnienie do Twojej pracy.

ela
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#47
... tu przeszli na PW Wink
Innych prosiłbym o powstrzymanie się od nic nie wnoszących "komentarzy". Zadałem proste pytanie, jeśli jeszcze ktoś chciałby mi życzyć powodzenia (w jakiejkolwiek dziedzinie), to proszę się skupić dziś o 15:11, zacisnąć mocno kciuki i przesłać dobrą energię w kosmos.
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#48
gosiafar napisał(a):A pytania... raczej: Powodzenia!
pkosela napisał(a):jeśli jeszcze ktoś chciałby mi życzyć powodzenia
Z całym szacunkiem: moje "powodzenia" było skierowane do Zespołu.
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#49
Przede wszystkim wielkie dzięki pkoseli za odnalezienie albumu i przedstawienie go członkom Forum, a także za tłumaczenie tekstu dokumentu dołączonego do plików muzycznych.

Ponieważ pkosela zgłosił pewne wątpliwości co do poprawności własnego tłumaczenia, jako autor oryginalnej, hiszpańskiej wersji dokumentu, wykonałem jego "dodatkowe" tłumaczenie na polski, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości. Nie tłumaczyłem tylko dwóch fragmentów, bo uważałem to za bezcelowe. Wykonałem przekład nie patrząc na to, co zrobił pkosela, żeby wynik był "świeższy".

Proszę pamiętać, że dokument hiszpański został napisany z myślą i pod kątem odbiorców latynoamerykańskich, ew. hiszpańskich, którzy nigdy nie słyszeli o Jacku Kaczmarskim i nie wiedzą nic, albo wiedzą bardzo niewiele, o najnowszej historii Polski. Stąd pewne uproszczenia lub uogólnienia.

Przypominam ponadto, że historia powstania albumu oraz pewne dodatkowe informacje związane z tą sprawą (np. zdjęcie niebieskiego ślimaka Smile ) znalazły się w temacie "Kaczmarski Underground Kraków/Marszowice, 5-7 września 2008" w dziale "Koncerty".

A teraz tekst:

-----------------------------------------------------------
La Babosa Azul

"Kiedy zacznie się dzień"

---

Wstęp

Ten wyjątkowy album po raz pierwszy umożliwia hiszpańskojęzycznym miłośnikom muzyki poznać piosenki legendarnego polskiego barda Jacka Kaczmarskiego, w wykonaniu niezależnego kubańskiego śpiewaka, mieszkającego wciąż na Kubie. Płyta, wydana w sposób nieoficjalny w pierwszej połowie 2008 r., zawiera, w adaptacji na język hiszpański, zbiór wczesnych piosenek Kaczmarskiego, stworzonych w okresie komunizmu w Polsce, które w trzydzieści lat później brzmią zadziwiająco aktualnie na dzisiejszej Kubie.

"La Babosa Azul" jest muzycznym, solowym projektem Ciro Díaza Penedo, gitarzysty i wokalisty "Porno Para Ricardo", "najbardziej kontrowersyjnej kubańskiej grupy punk rocka". "Kiedy zacznie się dzień" jest drugim albumem "La Babosa Azul", po "Idioteces Urbanas" („Głupotki miejskie”).

Piosenki Jacka Kaczmarskiego, których wersje w języku hiszpańskim przedstawione są na płycie “Kiedy zacznie się dzień”, zostały napisane w latach 70. i 80. ubiegłego wieku, w okresie reżimu komunistycznego w Polsce. Niektóre z nich były zainspirowane przez dzieła Włodzimierza Wysockiego, rosyjskiego śpiewaka, autora tekstów, aktora i poety. Piosenki Kaczmarskiego wywarły silny wpływ na więcej niż jedno pokolenie Polaków i związane są w sposób nierozerwalny z najnowszą historią tego kraju. Jednak wyrażają one uczucia znane wszystkim tym, którym przyszło żyć w reżimie totalitarnym o charakterze lewicowym: protest wobec braku wolności, wściekłość w obliczu zakłamania, hipokryzji i niesprawiedliwości systemu, który w perfidny sposób ogłasza się najbardziej sprawiedliwym ze wszystkich, a także desperacja tych, którzy decydują się na emigrację, gdyż nie mogą dłużej wytrzymać we własnym kraju. Jest smutne, że dzisiaj istnieją jeszcze miejsca na świecie, dla mieszkańców których te uczucia są wciąż częścią ich codziennej rzeczywistości.

Nie chodzi jednak tylko o politykę. Piosenki Jacka Kaczmarskiego przetrwały w sercach tylu Polaków, ponieważ wiele z nich ma charakter uniwersalny. Mury, które ograniczają naszą wolność, nie są tylko barierami o charakterze politycznym. Megafony, które zabraniają nam odwiedzin w dalekich stronach, nie muszą mówić wyłącznie językiem lewicy. Zbroja, jaką dzień po dniu nakładamy na siebie, nie służy tylko walkom, w których płynie krew. Wielu z nas czuje się wyścigowymi końmi, które mogą osiągnąć wszystko, jeżeli tylko pozbędą się kontrolujących je uzd.

"Kiedy zacznie się dzień" jest więc dla świata hiszpańskojęzycznego małym okienkiem na fascynującą twórczość Jacka Kaczmarskiego. Stanowi także wspaniały przykład owocu kubańskiej kultury niezależnej, tworzonej teraz, „zanim zacznie się dzień”.

---

Jacek Kaczmarski

[tego fragmentu nie tłumaczę, bo nie ma sensu, to jest bardzo podstawowa informacja ukierunkowana na odbiorców latynoskich]

---

Ciro Díaz Penedo

Urodził sie w 1978 r. w Santiago de Cuba, ale spędził większość dotychczasowego życia w Hawanie. Ukończył Wydział Matematyki Uniwersytetu Hawańskiego. Obecnie nie pracuje, gdyż nie zezwala mu się na pracę w swoim zawodzie.
Zajmował się muzyką i komponowaniem od wczesnych lat życia. Krytyka jego piosenek doprowadziła do cenzury jego twórczości w mediach oficjalnych, w związku z czym bardzo trudno jest mu występować publicznie; gra i śpiewa zazwyczaj w parkach i prywatnych domach. Mimo tego wiele z jego piosenek, takich jak "El submarino" (“Łódź podwodna”), "Mi balsa" (“Moja tratwa”), "Black metal" albo "No digas nada" (“Nie mów nic”) – jest znanych wśród młodzieży kubańskiej dzięki niezależnym nagraniom, które przygotowuje.
Oprócz wystąpień trubadurskich, jest członkiem grupy rockowej "Porno Para Ricardo", która zdobyła już pewną popularność na kubańskiej scenie rockowej i staje się znana także poza nią, poprzez nagrania rozprowadzane undergroundowo.

---

"Kiedy zacznie się dzień" - piosenki


1. Caballo de carrera (Koń wyścigowy)

Piosenka napisana przez Jacka Kaczmarskiego w 1987 r., zainspirowana piosenką rosyjskiego barda Włodzimierza Wysockiego.


2. Mi escuelita (Przedszkole; dosł. Moja szkółka)

Piosenka Kaczmarskiego napisana w 1974 r. (w wieku 17 lat!).


3. Lista de espera (Poczekalnia; dosł. Lista oczekujących)

Piosenka Kaczmarskiego napisana w 1975 r.


4. No me gusta (Nie lubię)

Piosenka Kaczmarskiego napisana w 1976 r., zainspirowana piosenką Włodzimierza Wysockiego.


5. Los muros (Mury)

W 1978 r. Jacek Kaczmarski napisał swoją własną wersję sławnej pieśni katalańskiej "L’estaca" (Pal) Lluisa Llacha. Zachowując melodię oryginału, zmienił on znacząco słowa. W 1980 r. piosenka praktycznie stała się hymnem Niezależnego Związku Zawodowego "Solidarność", wielkiego polskiego ruchu przeciwko komunizmowi, przekształcając się w jedną z najbardziej emblematycznych piosenek Kaczmarskiego. W latach 80 w Polsce istniała także inna wersja piosenki "L’estaca" - prawie dosłowne tłumaczenie śpiewane przez "Zespół Reprezentacyjny".
Poprzez wersję "La Babosa Azul" piosenka “powraca” do języka iberyjskiego, tym razem jako adaptacja słów Kaczmarskiego.
Więcej informacji (po hiszpańsku!) na temat historii "Murów" można znaleźć pod adresem: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.polonia-es.com/component/content/3715.html?task=view">http://www.polonia-es.com/component/con ... ?task=view</a><!-- m --> .


6. La batida (Obława)

Kolejna piosenka napisana przez Kaczmarskiego w 1974 r. i zainspirowana utworem Włodzimierza Wysockiego.


7. Los barcos (Statki)

Piosenka Włodzimierza Wysockiego. Została przetłumaczona przez Kaczmarskiego na polski w 1974 r.


8. Maniobras (Manewry)

Piosenka Kaczmarskiego z 1977 r.


9. La armadura (Zbroja)

Piosenka Kaczmarskiego napisana w marcu 1982 r., niedługo po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego, za pomocą którego władze komunistyczne zdławiły pierwszą "Solidarność".


10. Paseo con la sombra (Wędrówka [dosł. Spacer] z cieniem)

Piosenka Kaczmarskiego z 1977 r. W oryginale jest to liryczna piosenka mówiąca o zawiedzionej miłości. W wersji "La Babosa Azul" "cień” nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek romantycznym uczuciem...


11. Epitafio para Vladimir Vysotsky (Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego)

Hołd Jacka Kaczmarskiego oddany Włodzimierzowi Wysockiemu (1938-1980), rosyjskiemu pieśniarzowi, który wywarł głęboki wpływ na jego twórczość. Jacek miał zwyczaj śpiewania tej piosenki na końcu swoich koncertów. Epitafium jest dantejską podróżą przez kolejne kręgi sowieckiego piekła, aż do ostatniego kręgu, zarezerwowanego dla artystów źle widzianych i zagłuszanych przez komunistyczne władze: ósmego kręgu, w którym nie ma już nic.


12. La gente del aula (Nasza klasa; dosł. Ludzie z klasy)

Piosenka Kaczmarskiego napisana w latach 1983-87 (z ostatnią częścią dodaną w 1992 r.), znakomita synteza losu polskiego “straconego pokolenia”, które zdecydowało się na emigrację wobec braku perspektyw we własnym kraju w latach 80. Niestety, jest to piosenka, która znajduje szczególny oddźwięk wśród dzisiejszej młodzieży kubańskiej.

---

Linki:

[tego fragmentu nie tłumaczę, bo nie ma sensu, sprawa jest oczywista]

---

Słowo końcowe

"Kiedy zacznie się dzień" jest albumem niekomercyjnym, stworzonym dzięki uprzejmemu zezwoleniu spadkobierców Jacka Kaczmarskiego i nagranym „gdzie się dało” na Kubie. Ciro i jego koledzy z "Porno Para Ricardo" żyją i tworzą w bardzo trudnych warunkach, marginalizowani i prześladowani przez instytucje oficjalne, nie mając możliwości normalnego rozwoju zawodowego i komercyjnej kariery artystycznej. Bez wątpienia najlepszym podziękowaniem za ich wspaniałą działalność byłaby dla nich wiedza, że są osoby, na Kubie i poza nią, które z przyjemnością słuchają ich piosenek. Napiszcie do nich:

Bezpośredni kontakt z "La Babosa Azul" (piszcie równocześnie na oba adresy):
<!-- e --><a href="mailto:caballodecarrera@gmail.com">caballodecarrera@gmail.com</a><!-- e -->
<!-- e --><a href="mailto:babosa.azul@yahoo.es">babosa.azul@yahoo.es</a><!-- e -->

Odwiedźcie stronę internetową Porno Para Ricardo: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.pornopararicardo.com">http://www.pornopararicardo.com</a><!-- m -->

-----------------------------------------------------------

Dodam do tego jeszcze, że już po napisaniu powyższego tekstu powstała oficjalna strona internetowa "La Babosa Azul" pod adresem:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.lababosaazul.cubaunderground.com">http://www.lababosaazul.cubaunderground.com</a><!-- m -->
Odpowiedz
#50
Babosa.Azul napisał(a):Wykonałem przekład nie patrząc na to, co zrobił pkosela, żeby wynik był "świeższy"
Piękne dzięki.

ela
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#51
Jeszcze dwa konieczne wyjaśnienia:

Chociaż rejestrując się w pośpiechu (przed wyjazdem do Marszowic) na forum wybrałem pierwszego związanego z tematem nicka, jaki mi przyszedł do głowy, może powinienem go zmienić, żeby nikt nie myślał, że jestem członkiem zespołu - bo nie jestem.

I a propos wcześniejszej dyskusji: po ukończeniu studiów Ciro był asystentem na Uniwersytecie Hawańskim. W którymś momencie podziękowano mu za współpracę, ze względu na jego "nieprawomyślność". Stąd ogólnikowe (żeby nikogo bezpośrednio nie atakować) stwierdzenie: "Nie pozwala mu się wykonywać pracy w swoim zawodzie". Ciro napisał o tym później piosenkę.

Daniel
Odpowiedz
#52
Babosa.Azul napisał(a):12. La gente del aula (Nasza klasa; dosł. Ludzie z klasy)
Piosenka Kaczmarskiego napisana w latach 1983-87 (z ostatnią częścią dodaną w 1992 r.), znakomita synteza losu polskiego “straconego pokolenia”, które zdecydowało się na emigrację wobec braku perspektyw we własnym kraju w latach 80. Niestety, jest to piosenka, która znajduje szczególny oddźwięk wśród dzisiejszej młodzieży kubańskiej.
Początkowo ta kubańska wersja Naszej klasy bardzo mi działała na nerwy.
Danielu, a mógłbyś napisać, dlaczego i jak bardzo wersja Ciro odbiega od oryginału - tak pod względem muzycznym, jak i tekstowym? Wspominałeś o tym tej czwórce szczęściarzy, którzy podróżowali z Tobą z Marszowic do Krakowa Smile , a warto też o tym szerzej powiedzieć.
[color=#008080][i]Nikt nigdy ich już nie obudzi,
Śmiech z klątwą się na usta cisną...
Głupio jest żyć wśród mądrych ludzi
Z ich piękną Latającą Wyspą.[/i][/color]
Odpowiedz
#53
"Nasza klasa" jest tak aktualna dla Kubańczyków, bo jest tam ogromna chęć emigracji. Kiedy w 1998 r. Sekcja Interesów USA w Hawanie zorganizowała loterię wizową (z której podania przerabia do dzisiaj), zgłosiło się tyle osób, że gdyby wszystkie wyjechały razem z rodzinami, byłoby to ok. 2,5 mln osób - na 11 mln mieszkańców wyspy.
Inna ciekawostka - dwa razy w niedawnych latach zdarzyło się, że lecące na wewnętrznych trasach samoloty zostały porwane i dotarły do USA. Porywaczy aresztowano, ale reszta pasażerów mogła prawie automatycznie - jeżeli chciała - zostać w USA. Oczywiście byli to ludzie, którzy zupełnie przypadkiem znaleźli się w takiej sytuacji, zupełnie do niej nieprzygotowani, być może rozłączeni z rodzinami, itd. Z każdego samolotu zostało prawie 50% pasażerów...
Wśród młodzieży chęć emigracji jest oczywiście wyższa niż wśród starszych, więc można sobie wyobrazić, co by było, gdyby w takim samolocie leciała sama młodzież...
To tyle wstępu, a teraz jeżeli chodzi o piosenkę:

Wybrawszy "Naszą klasę", Ciro stwierdził któregoś dnia, że zaśpiewa ją tak, jak śpiewa się na Kubie. Nie ingerowałem w tę decyzję, podobnie jak w jego adaptację tekstu. Przyznam szczerze, że początkowo też mnie drażniła różnica w stosunku do oryginału, ale dosyć szybko przyzwyczaiłem się i teraz słucham "La gente del aula" z ogromną przyjemnością, uważając, że bardzo dobrze się stało, że tak ją zaadaptował muzycznie. Jest chyba dzięki temu bardziej autentyczna - bo bardziej kubańska. Co więcej, Ciro śpiewa ją - jako jedyną w tym albumie - z takim wyraźnym, silnym, potocznym akcentem kubańskim (stąd słowa z apostrofem w zapisie, np. > pa' < zamiast > para < - żeby oddać specjalnie niedbałą wymowę).

Ciro mówił, że umieścił w tekście prawdziwe imiona swoich kolegów i koleżanek z klasy, którzy wyjechali, oraz ich miejsca pobytu. Zawsze wydawało mi się to trochę nieprawdopodobne, bo w "prawdziwym życiu" statystycznie rzecz biorąc więcej z nich powinno być w Miami, a przynajmniej gdzieś na Florydzie, ale nigdy nie przyciskałem Ciro pytaniami, czy wszystkie szczegóły się zgadzają. Nie o to przecież chodzi.

A teraz tekst:

¿Dónde está la gente ´el aula? - Gdzie są ludzie z klasy?
Pregunta Jorgito en Nueva York - Pyta Jorgito w Nowym Jorku
Cuando me fui la isla estaba - Kiedy wyjechałem na wyspie działo się
Mala y ahora está mucho peor - Źle, a teraz jest o wiele gorzej
¿Cómo está la gente ´el aula? - Jak się mają ludzie z klasy?
Preguntaba Lili allá en París - Pytała Lili tam w Paryżu
Dicen que si no viraba - Mówią, że jeżeli nie wróci
A Salomón no lo dejan ir - Salomonowi nie pozwolą wyjechać

¿Cómo está la gente ´el aula? - Jak się mają ludzie z klasy?
Se preguntaba Sergio en Madrid - Zapytywał samego siebie Sergio w Madrycie
Se fue a dar clase´ en España - Wyjechał do Hiszpanii uczyć
Pues no lo dejaban darla´ aquí - Bo nie pozwalali mu uczyć tutaj
¿Dónde está la gente ´el aula? - Gdzie są ludzie z klasy?
Desde Italia Liset preguntó - Zapytała Liset z Włoch
Ahora es una estrella porno - Teraz jest gwiazdą porno
Como siempre fue su vocación - Co zawsze było jej powołaniem

En Bélgica está Rolando - W Belgii znajduje się Rolando
Allí tiene perspectivas - Tam ma perspektywy
No sé que es lo que está haciendo - Nie wiem, co dokładnie robi
Pero se gana la vida - Ale jakoś zarabia na życie
Y Vicente está en Miami - A Vicente jest w Miami
Fue a pasar un curso y se quedó - Pojechał na kurs i został
Pa´ conseguir el pasaje - Żeby zdobyć bilet
Dijo: yo regreso, como no - Powiedział: Oczywiście, że wrócę

Yoana dejó la ciencia - Yoana porzuciła naukę,
Porque de eso no se vive - Bo z tego nie da się wyżyć
Si hay que morirse de hambre, - Jeżeli ma się umrzeć z głodu,
Mejor morirse en el cine - Lepiej umrzeć w kinie
Y el FIDE no tiene apuro, - A FIDE nie spieszy się,
Por terminar la carrera, - By ukończyć studia
Vendiendo computadoras - Sprzedając komputery
La vida es más placentera - Życie jest przyjemniejsze

Encontré a toda mi aula - Odnalazłem całą klasę
Todos los que se quedaron - Wszystkich tych, którzy zostali
Viviendo de cualquier cosa - Żyjących z czegokolwiek
Menos de lo que estudiaron - Oprócz tego, co studiowali
Y los que fueron echando - A ci, którzy wyjechali,
Cuando vengan de visita - Kiedy przyjadą z wizytą,
A lo mejor no se invitan - Prawdopodobnie nie zostaną wpuszczeni
A lugares pa' turistas - Do miejsc dla turystów

Hay que ver lo rapido - Trzeba zobaczyć, jak szybko
Que la juventud cicatriza - Zabliźnia się młodość
Somos hombres y mujeres - Jesteśmy mężczyznami i kobietami,
Sin la culpa y con la misma - Bez winy i mającymi ją
Y me acuesto to´ a las noches - I co wieczór się kładę,
Pensando: más nunca los veré - Myśląc: już nigdy więcej ich nie zobaczę
Por eso antes de dormirme - Dlatego przed zaśnięciem
Pongo un porno de Liset - Włączam sobie porno z Liset,
Que he bajado de Internet. - Które ściągnąłem z internetu.

Te ostatnie słowa to trochę "licencja poetyczna" Ciro, bo łącza internetowe na Kubie są tak słabe, że nie dałoby się ściągnąć porządnego pliku video. Ale widziałem, że to zakończenie go kręci, coś tam chyba kiedyś musiało być z tą Liset Smile .
Odpowiedz
#54
Babosa.Azul napisał(a):W oryginale jest to liryczna piosenka mówiąca o zawiedzionej miłości. W wersji "La Babosa Azul" "cień” nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek romantycznym uczuciem...
To mnie bardzo ciekawi - czy można prosić o podobne zacytowanie i przetłumaczenie tekstu? Smile
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#55
To była podobna historia: pomysł Ciro, żeby radykalnie zmienić wymowę tekstu, aczkolwiek zachowując motyw przewodni cienia i wędrówki z nim, który mnie zaskoczył, ale wobec którego nie zgłaszałem żadnych zastrzeżeń i z czasem stwierdziłem, że jest całkiem udany. Notabene to doskonała ilustracja, jak dobrze Kubańczycy rozumieją klimaty związane z życiem w państwie totalitarnym.

Hace tiempo que viajo con mi sombra - Od pewnego czasu podróżuję z moim cieniem
Me sigue paso a paso a cualquier parte - Chodzi za mną wszędzie krok w krok
La arrastro a ella, ella me arrastra a mí, - Ja wlokę ją, ona wlecze mnie
Informa a sus oficiales - Informuje swoich oficerów
(powtórzone)

La veo cada día al despertar - Widzę ją codziennie, gdy się budzę
En la otra acera, presta a acompañarme - Na chodniku po drugiej stronie ulicy, gotową, by mi towarzyszyć
La arrastro a ella, ella me arrastra a mí, - Ja wlokę ją, ona wlecze mnie
Informa a sus oficiales - Informuje swoich oficerów
(powtórzone)

A veces siento pena por mi sombra - Czasami żal mi mojego cienia
La pobre pasa frío y siente hambre, - biedactwo - jest jej zimno i odczuwa głód
La arrastro a ella, ella me arrastra a mí, - Ja wlokę ją, ona wlecze mnie
Informa a sus oficiales- Informuje swoich oficerów

(powtórzone)

Mi sombra imita mi pesado andar - Mój cień naśladuje mój ciężki krok
Y padecemos de los mismos males - I cierpimy na te same dolegliwości
La arrastro a ella, ella me arrastra a mí, - Ja wlokę ją, ona wlecze mnie
Informa a sus oficiales - Informuje swoich oficerów
(powtórzone)

A veces me volteo a hablar con ella, - Czasami odwracam się, by z nią porozmawiać
Pero ella se voltea al yo voltearme, - Lecz ona się odwraca, gdy ja się odwracam
La arrastro a ella, ella me arrastra a mí, - Ja wlokę ją, ona wlecze mnie
Informa a sus oficiales - Informuje swoich oficerów
(powtórzone)


Tutaj tylko element zimna nie pasuje za bardzo do realiów kubańskich. Chociaż zimno, jak wszystko inne, to rzecz względna - niektórzy trzęsą się, gdy temperatura na zewnątrz spada do (plus) 18 stopni Smile .
Odpowiedz
#56
Ahora es una estrella porno - Teraz jest gwiazdą porno
Como siempre fue su vocación - Co zawsze było jej powołaniem


Por eso antes de dormirme - Dlatego przed zaśnięciem
Pongo un porno de Liset - Włączam sobie porno z Liset,
Que he bajado de Internet. - Które ściągnąłem z internetu.


Nie do końca rozumiem kto tłumaczył, kto adoptował i jak to do końca było, ale cóż, wyszło jak wyszło, czyli odwrotnie niż zazwyczaj, bo wyszło fantastycznie. To jest po pierwsze obiektywnie kapitalne, a po drugie, bardzo, bardzo kaczmarowe w swej poetyce. I nie chodzi mi rzecz jasna o sam wydźwięk seksualny.
Odpowiedz
#57
Babosa.Azul napisał(a):To była podobna historia: ...
Dziękuję. Teraz chyba mamy całość zmian, których dokonał Ciro.
Ciekawe, że tym razem nie odezwały się (jak do tej pory) oburzone zmianami głosy...
Chyba jednak ciężar okoliczności powstania tego materiału uzasadnia zmiany...
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#58
Babosa.Azul napisał(a):W latach 80 w Polsce istniała także inna wersja piosenki "L’estaca" - prawie dosłowne tłumaczenie śpiewane przez "Zespół Reprezentacyjny".
Poprzez wersję "La Babosa Azul" piosenka “powraca” do języka iberyjskiego, tym razem jako adaptacja słów Kaczmarskiego.
A mnie to właśnie bardzo ciekawi. Dlaczego Kaczmarski zamiast prawie dosłownego tłumaczenia?
Przesłanie jest to samo, ale chyba ten język iberyjski powinien być bliższy?
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#59
Wielkie dzieki za informacje i za nagrania.
A czy ktos wie w jaki sposob pan Ciro w ogole trafil na JK ?
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
Odpowiedz
#60
Zanim Ciro zaczął śpiewać wersję słów wg Kaczmarskiego, śpiewał najpierw hiszpańskie tłumaczenie piosenki "L'estaca" (której oryginał oczywiście jest w jęz. katalońskim). Mam nawet taki klip z któregoś z ich (tzn. Ciro i jego kolegów) nieformalnych koncertów, który udostępnię forumowiczom w najbliższym czasie (będę musiał poszukać pliku). Początkowa idea była też taka, żeby w albumie studyjnym znalazły się obie wersje; wersja Kaczmarskiego w pewnym sensie jako główna i wersja Llaca na końcu, coś w rodzaju "bonus track". Ale ponieważ pomimo próby kontaktu z Llakiem nie udało się uzyskać od niego żadnej odpowiedzi w sprawie wykorzystania materiału, istniały obawy, że mogą wyniknąć jakieś komplikacje z kwestią praw autorskich i prawdopodobnie z tego powodu ostatecznie Ciro zrezygnował z włączenia hiszpańskiej "L'estaki" (strasznie to wygląda odmienione) do albumu. Piszę "prawdopodobnie", bo, jak wcześniej wspominałem, nagranie albumu zostało dokonane już po moim wyjeździe z Kuby i nie brałem w nim udziału.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  2014 - Rok Kaczmarskiego pkosela 5 2,795 12-14-2013, 01:50 PM
Ostatni post: M.S.
  Ul.Kaczmarskiego w Częstochowie Kuba Mędrzycki 3 1,702 08-24-2013, 08:54 PM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki
  UWAŻAJCIE NA TWÓRCZOŚĆ KACZMARSKIEGO. Bo się można pomylić:) concerto 1 1,377 10-03-2012, 10:25 AM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki
  ulica Kaczmarskiego w Warszawie? Jaśko 6 2,545 07-09-2012, 10:32 AM
Ostatni post: pkosela
  JK, Młynarski i inni śpiewają Wysockiego percey 13 4,086 07-07-2012, 03:58 PM
Ostatni post: czapon
  "Lekcja historii Jacka Kaczmarskiego" (D. Wasilewska, Grabi) Zeratul 40 10,395 01-01-2012, 04:19 PM
Ostatni post: dauri
  Łona pamięci Jacka Kaczmarskiego pkosela 18 5,374 10-08-2011, 08:49 PM
Ostatni post: Nowhere Woman
  Kozackie wpływy na twórczość Kaczmarskiego dauri 1 1,366 09-21-2011, 06:05 AM
Ostatni post: colt
  Malarstwo Janusza Kaczmarskiego pkosela 1 1,258 03-25-2010, 04:54 PM
Ostatni post: percey
  ostatni koncert Jacka Kaczmarskiego Elzbieta 8 2,890 02-27-2010, 06:22 PM
Ostatni post: Gliniany

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości