Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Manipulacje Gazety Wyborczej
#1
Zaintrygowany niechęcią niektórych Forumowiczów do Gazety Wyborczej, usiłowałem zgłębić temat i zajrzałem do mojej ulubionej Wikipedii. Ta cytuje opinię Rafała Ziemkiewicza, który uważa, że Gazeta "dąży do zmonopolizowania opinii publicznej" i dokonuje "manipulacji faktami".

Dążenie do zmonopolizowania opinii publicznej jest oczywiste - wystarczy zauważyć, ile to gadżetów rozmaitych Gazeta dodaje do swojej gazety, byle tylko zachęcić jak największą liczbę ludzi do jej kupna. A to film, a to książka, to znowu jakaś pseudoekologiczna torba na zakupy... Rzygać się chce po prostu. Zaś do Rzeczpospolitej i Dziennika filmy dodawane są wyłącznie w trosce o propagowanie wybitnych dzieł kultury.

Kwestia manipulacji faktami jest nieco bardziej złożona - lecz tu przychodzi w sukurs "Centrum Niezależnych Mediów Polska", które na swojej znakomicie zredagowanej stronie internetowej podaje przykłady najbardziej nikczemnych manipulacji:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.indymedia.org/pl/2006/03/19643.shtml">http://pl.indymedia.org/pl/2006/03/19643.shtml</a><!-- m -->

Jest to lektura porażająca - a najbardziej porażający jest pierwszy z przytoczonych przykładów manipulacji, gdzie osiągnięte zostało dno nikczemności. Chodzi o sprawę odznaczenia gen. Jaruzelskiego przez prezydenta Kaczyńskiego Krzyżem Zesłańców Sybiru, opisaną przez GW w tym artykule:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3243406.html">http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 43406.html</a><!-- m -->

CNM zręcznie demaskuje tę podstępną manipulację, zauważając, że:
CNM napisał(a):Artykuł sugeruje kilka rzeczy:
niemożliwe, że tak po prostu odznaczył, ponieważ PiS nie lubi Jaruzelskiego,
* że stało się to przez pomyłkę, więc Kaczyński ma bajzel w Kancelarii,
* że być może osoby z Kancelarii Prezydenta, które za to odpowiadają zostaną wyrzucone z pracy (bo Kaczyński nie lubi Jaruzelskiego itd)
kiedy w rzeczywistości Prezydent odznaczył Jaruzelskiego zupełnie świadomie - a postąpił tak, gdyż po prostu nie miał możliwości postąpić inaczej bez złamania prawa:
CNM napisał(a):Wniosek o przyznanie odznaczenia formułują związki sybiraków, zesłańców i kombatantów. Dokumentację do Kancelarii Prezydenta przesyła Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych a Prezydent RP podpisuje decyzję o nadaniu odznaczenia. Prezydent nie ma możliwości odmowy nadania odznaczenia gdy osoba do niego zgłoszona spełnia wszystkie konieczne warunki.
Innymi słowy - Jaruzelowi odznaczenie należało się jak psu zupa, a manipulacja GW była tym bardziej ohydna, że uległy jej liczne inne opiniotwórcze gazety i portale:
Rzeczpospolita napisał(a):Gość programu "Teraz My", Maciej Łopiński z Kancelarii Prezydenta, nie potrafił odpowiedzieć, dlaczego Lech Kaczyński uhonorował w ten sposób gen. Jaruzelskiego. Zasugerował jedynie, że być może ktoś z urzędników kancelarii pomylił się.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.ipn.gov.pl/wai/pl/18/3132/PRZEGLAD_MEDIOW__29_marca_2006_r.html">http://www.ipn.gov.pl/wai/pl/18/3132/PR ... 006_r.html</a><!-- m -->
Gazeta Polska napisał(a):W ubiegłym tygodniu wiele hałasu wywołał fakt rzekomego przyznania przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego gen. Jaruzelskiemu Krzyża Zesłańców Sybiru. Dziś wiemy już, że prezydent został wprowadzony w błąd.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.gazetapolska.pl/?module=content&lead_id=988">http://www.gazetapolska.pl/?module=content&lead_id=988</a><!-- m -->
www.prawy.pl napisał(a):Ktoś chyba powinien stracić pracę. I to szybko. Nie przypuszczam bowiem, by prezydent Kaczyński chciał przyznać Krzyż Zesłańców Sybiru Wojciechowi Jaruzelskiemu. Ów "ktoś" zrobił to jednak za Kaczyńskiego i to nie przez pomyłkę

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.prawy.pl/index.php?dz=felietony&id=4871">http://www.prawy.pl/index.php?dz=felietony&id=4871</a><!-- m -->

To jednak dopiero część manipulacji. Dalsza część to coś dla ludzi o naprawdę mocnych nerwach:
CNM napisał(a):Ale za co tak na prawdę został odznaczony Jaruzelski? "Gazeta" nie mówi o tym ani słowa. Uznaje to widać za niespecjalnie istotne.
Chodzi bowiem o Krzyż Zesłańców Sybiru a prezydent RP nadaje to odznaczenie każdemu, kto:
* był w latach 1939-56 deportowany na Syberię, do Kazachstanu lub pn. Rosji
* posiadał w chwili zesłania obywatelstwo polskie
* żył w dniu wejścia ustawy w życie (1.1.2004)
Gazeta pisze wprawdzie pisze, że "Wojciech Jaruzelski wraz z całą rodziną został wywieziony na Syberię w czasie drugiej wojny światowej", ale używa słowa "wywieziony" zamiast "deportowany", a poza tym zataja kluczową informację, że druga wojna światowa miała miejsce w okresie mieszczącym się w latach 1939-56. Złośliwie pomija też bardzo istotny fakt, że Jaruzelski posiadał w chwili zesłania obywatelstwo polskie. A już szczytem bezczelności jest pominięcie informacji, że Jaruzelski w dniu wejścia ustawy w życie (1.1.2004) żył - gdyż skądinąd wiadomo, że większość zmanipulowanych czytelników GW uważa, iż Jaruzelski zmarł bardzo dawno temu.
Odpowiedz
#2
Drugi Michał Ogórek z Ciebie, dauri!
Odpowiedz
#3
Strona z "indymedia" byłaby zapewne ciekawa, gdyby była aktualizowana. Niestety, to był chyba jednorazowy wyskok autorów.


A propos, z dedykacją dla Tomka Dziocha Wink

[Obrazek: gazeta-wybiorcza.jpg]
Odpowiedz
#4
tak, to z pewnością spisek GW przeciwko UPR.
Odpowiedz
#5
Ja nie piszę, ze spisek. Być może Maleszka adiustował i coś mu wypadło.

Podobnie w toruńskim dodatku GW nie zmiesciła się swego czasu (I połowa lat '90) informacja o spotkaniu z Korwinem. Wypełniła się cała sala reprezentacyjna toruńskiego Dworu Artusa, więc wiele osób musiało stać przed budynkiem i słuchać JKM nadawanego przez megafony. Widziałem wtedy pierwszy i ostatni taki przypadek. Niestety, w GW nie pojawiła sie żadna wzmianka (sprawdzałem przez kolejne dwa dni). Jak pech to pech.
Odpowiedz
#6
Jaśko napisał(a):A propos, z dedykacją dla Tomka Dziocha
Tu widać szkołę Fedorowicza, felietonisty GW:
[Obrazek: 04-fedorowicz.jpg]

A Korwin to ma wyjątkowego pecha, wszyscy nim manipulują:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/korwin_mikke_pozwie_dziennik_46658.html">http://www.wiadomosci24.pl/artykul/korw ... 46658.html</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/tvp_manipuluje_dostepem_do_mediow_publicznych_45267.html">http://www.wiadomosci24.pl/artykul/tvp_ ... 45267.html</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/janusz_korwin_mikke_ocenzurowano_moja_wypowiedz_o_adamie_30334.html">http://www.wiadomosci24.pl/artykul/janu ... 30334.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
#7
Heh ... Korwin miał kiedyś świetny pomysł na likwidację korków w Warszawie. Usunąć tramwaje, bo dzięki temu powstanie jeden pas dla samochodów więcej. Przecież lepiej żeby jeden pas więcej zajmowało 50-100 samochodów zamiast tramwaju w którym jest tyle samo ludzi.
[img]http://www.challenge-roth.com/img/challengeroth-logo.gif[/img] Unten 10.
Odpowiedz
#8
dauri napisał(a):Jest to lektura porażająca - a najbardziej porażający jest pierwszy z przytoczonych przykładów manipulacji, gdzie osiągnięte zostało dno nikczemności. Chodzi o sprawę odznaczenia gen. Jaruzelskiego przez prezydenta Kaczyńskiego Krzyżem Zesłańców Sybiru, opisaną przez GW w tym artykule:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.gazeta....00,3243406.html">http://wiadomosci.gazeta....00,3243406.html</a><!-- m -->
Dauri, z przyjemnością wskażę, gdzie GW dokonała manipulacji.

Otóż
LiD w informacji podeanej przez GW wygląda tak:
Pracownicy Kancelarii Prezydenta wbrew woli prezydenta, a także bez wiedzy i zgody dyrektora Biura Kadr i Odznaczeń wpisali nazwisko gen. Wojciecha Jaruzelskiego na listę odznaczonych i przekazali do podpisu prezydentowi - tak w wydanym oświadczeniu szef Kancelarii Lecha Kaczyńskiego Andrzej Urbański tłumaczy odznaczenie Jaruzelskiego Krzyżem Zesłańców Sybiru

A ten fragment prezentujący stanowisko Kancelarii Prezydenta (dostępny na stronie internetowej Prezydenta) brzmi tak

Pracownicy Kancelarii Prezydenta RP, z wieloletnim w niej stażem, wbrew woli Prezydenta, a także bez wiedzy i zgody Dyrektora Biura Kadr i Odznaczeń wpisali nazwisko generała na listę odznaczonych (listy zawierały w sumie nazwiska 1 293 osób) i przekazali do podpisu Prezydentowi.

Jest różnica. Ano jest.
Opuszczono dwa fragmenty.
1/z wieloletnim w niej stażem (odnoszące się do Pracowników Kancelarii winnych przewinieniu)
2/(listy zawierały w sumie nazwiska 1 293 osób) wskazujące ilość nazwisk.

Czy są to opuszczenia istotne, czy nieistotne? Moim zdaniem są istotne bardzo.

Otóż - wskazanie, iż byli to pracownicy z wieloletnim stażem w Kancelarii, jednoznacznie wskazuje, że chodzi o osoby pracujące jeszcze za Kwaśniewskiego, a możę nawet za Wałęsy - a nie o osoby zatrudnione przez Lecha Kaczyńskiego. A w takim razie należy przyjąć, że za ewentualne bałaganiartwo odpowiadają starzy urzędnicy (to jaki musiał być bajzel przed Kaczyńskim) albo też celowo podłożono Kaczyńskiemu "świnię". Nawiasem mówiąc ten drugi scenariusz wydaje mi się bardziej prawdopodobny, zważywszy iż było wyraźne polecenie Kaczyńskiego odłożenia tej sprawy.
Następnie - opuszczenie wskazania ilości nazwisk (prawie 1300) może zasugerować, że Kaczyński mógł np. podpisywać postanowienie z listą kilku nazwisk, albo nawet z samym jednym nazwiskiem. Sugeruje to, że Kaczyński nie czyta kompletnie tego co podpisuje. A wiadomo, że osoba na takim stanowiku może jedynie pobieżnie zapoznać się z dokumentem (za prawidłowość którego odpowiadają pracownicy) zaś pobieżne przejżenie raczej ie daje szansy wyłowienia jednego nazwiska z 1300. Kaczyński zresztą nie miał powodu się spodziewać, żę ktoś postąpi podstępnie i wprost przeciwko wyraźnemu poleceniu.

Tego typu manipulację w LiDzie (często na tym elemencie ludzie poprzestają czytanie informacji) jest dostatecznym powodem do dyskwalifikacji tejże informacji.

Dodam na marginesie, że w informacji nie powinno znaleźć się określenie typu "zdumiony" (odnoszące się Łopińskiego), gdyż informacja nie możę komentować.
Być może to tylko błąd warsztatowy - choć przecież nie bez znaczenia w nakreśleniu postaci rzecznika.

Czy to wystarczy?
Odpowiedz
#9
dauri napisał(a):Innymi słowy - Jaruzelowi odznaczenie należało się jak psu zupa
Oczywiście, że tak. Podpadał pod ustawę, więc dostał odznaczenie.
Inną sprawą jest to, że media zapewne specjalnie to nagłośniły - a że trafiły na baranów, to efekt został osiągnięty.
Głupotą było tłumaczenie się durniuów z PiSu, którzy twierdzili, że prezydent nie wiedział, co podpisuje, że zostało mu to podłożone :o (następnym razem ktoś mu podsunie papier i wypowie wojnę Rosji :rotfl: )
Sprawa byłaby zamknięta, gdyby wyszedł np. Łopiński i powiedział, że Jaruzelowi odznaczenie się należało z tych i tych powodów i już!
To tak na marginesie. Na razie nie będę wdawał się w dyskuje na temat manipulacji Smile
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Odpowiedz
#10
Piotrze, chciałbym - odchodząc od tematu manipulacji - jednak stwierdzić, że wcale nie jest jednoznaczne, że odznaczenie Jaruzelskiemu się niejako z urzędu należało.
Otóż, kryteria wymienione w ustawie z dnia 17 października 2003 r. o ustanowieniu Krzyża Zesłańców Sybiru nie są jedynymi kryteriami, gdyż ustawę tę stosuje się łącznie z ustawą z dnia 16 października 1992 r. o orderach i odznaczeniach - i na podstawie tej drugiej ustawy można było Jaruzelskiemu odmówić przyznania Krzyża jak i nawet go tego Krzyża - już po przyzaniu i wręczeniu - pozbawić. Jest wiele przypadków, że odmawia się przyznania Krzyża tym co byli deportowani bądź zesłani na Syberię jednakże np. po wojnie byli finkcjonariuszami UBP lub IW. W przypadku Jaruzelskiego są ślady w dokumentach, że był on tajnym współpracownikiem IW.

Natomiast PiS -owcy - przyznaję - dość nieumiejętnie rozegrali tę sprawę medialnie.
Odpowiedz
#11
Pewnie masz rację. Smile
lc napisał(a):Natomiast PiS -owcy - przyznaję - dość nieumiejętnie rozegrali tę sprawę medialnie.
Otóż to. Pisiaki wyjątkowo głupio się tłumaczyli.
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Odpowiedz
#12
Nierzadko mogą zaistniec wątpliwości, czy mamy do czynienia z manipulacją, czy z np. pomyłką, niedbalstwem, kłamstwem itp. Żeby nie siegać daleko, trzy przykłady, które akurat przyszly mi do głowy:


1.
sprawa rzekomego gwałtu na "Agacie" - nie opisuję, bo było omawiane w innym wątku. Jak wiadomo, wersja z "gwałtem" nie potwierdziła się. Dobry przykład manipulacji - "gwałt" dodał całej informacji dramatyzmu, poza tym łatwiej walczyc o prawo do aborcji dla dziewczyny, która została zgwałcona, niz dla takiej, która np. dała chłopakowi "dowód miłosci'. Ale GW broni się twierdząc, że ktoś (chyba działaczki feministyczne) przekazal im taka informację, a oni, dziennikarze, po prostu jej nie sprawdzili. Hmmm...


2.
Pokazując niejednoznaczne stanowisko L. Kaczyńskiego wobec traktatu, Gazeta pisze:
Cytat:- Polska nie będzie hamulcowym Europy -zaczął prezydent w TVP. Ale dodał: - Teraz ratyfikacja jest bezprzedmiotowa, ale nie znaczy to, że traktat jest martwy [o śmierci traktatu mówił w"Dzienniku"].
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wyborcza.pl/1,75478,5420243,Lech_Kaczynski_w_obronie_Irlandii_wstrzymuje_podpis.html">http://wyborcza.pl/1,75478,5420243,Lech ... odpis.html</a><!-- m -->

Tekst wywiadu jest tutaj:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.dziennik.pl/polityka/article200983/Traktat_jest_martwy_Nie_podpisze_go.html">http://www.dziennik.pl/polityka/article ... ze_go.html</a><!-- m -->

Ja nie widzę, żeby Kaczyński mówił coś o śmierci traktatu. Byc może przeoczyłem, ale wydaje mi się, że to GW manipuluje? Tylko czy to jest manipulacja, czy po prostu kłamstwo?


3.
GW pisze, że "tajne służby ujawniły się w internecie". Tymczasem, jak sie okazuje, tajne służby nie tyle "ujawniły", że są tajnymi słuzbami, co zostały ujawnione właśnie przez GW w ramach wojenki z polskim wywiadem. Wobec takiego postępowania GW zarzut manipulacji akurat blednie.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://wyborcza.pl/1,76842,5063523.html">http://wyborcza.pl/1,76842,5063523.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
#13
Z czasów najgorszych (od sanacji) rządów:
[Obrazek: sytuacja.gif]
A strażak także był Sam
Odpowiedz
#14
Główną winą "GW" jest mieszanie informacji z opiniami i kategoryczne wartościowanie bez dopuszczenia możliwości polemiki (szczególnie, jeśli wartościującym jest jakiś lokalny bóg w stylu Mazowieckiego czy Szymborskiej).

Ciekawa była/jest sprawa Maleszki; z jednej strony kłamstwo, jakoby LM nie miał wpływu na treści prezentowane w "GW" od chwili przeniesienia na stanowisko korektora, z drugiej specyficzne podejście do jego samego- czym się bowiem różni, od strony moralnej, Maleszka (zwolniony i przez "GW", przynajmniej w słowach, potępiony) od bronionych przez "Gazetę" Wałęsy czy Wielgusa? Tym, że się przyznał, podczas gdy tamci kłamali w żywe oczy? Ciekawe podejście, które dość trudno mi wytłumaczyć (może, przyznając się, Maleszka "zdradził"?... ech, ale to przecież takie... spiskowe; ma ktoś jakieś pomysły?).
in montibus veritas
Odpowiedz
#15
piotrek napisał(a):Z czasów najgorszych (od sanacji) rządów:
Tu moim zdaniem to nie tyle manipulacja, co skrajna niekompetencja. Ekonomistów GW ma nietęgich, ja jak usiłuję tam czytać coś o gospodarce to zazwyczaj albo nic nie rozumiem, albo mi tekst nie pasuje do prezentowanego obrazka.
Odpowiedz
#16
Nie wiem, czy można to uznać za manipulację GW, aleć w felietonie GW sprawa znajduje finał Smile)
Piotr Śmiłowicz w Newsweek napisał(a):W dokumentach śledztwa dotyczącego mafii paliwowej pojawia się nazwisko Jarosława Kaczyńskiego.
(to był lead oczywiście)
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=27768">http://www.newsweek.pl/artykuly/artykul ... ykul=27768</a><!-- m -->
Piotr Śmiłowicz na swoim blogu napisał(a):Jest oczywiste, że Jarosław Kaczyński występuje w dokumentach śledztwa paliwowego generalnie jako ofiara. Wydawało mi się, że nie trzeba mieć przenikliwej inteligencji Kataryny, by to odczytać z mojego tekściku.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.newsweek.pl/blogi/blog.asp?AutorBloga=p_smilowicz">http://www.newsweek.pl/blogi/blog.asp?A ... _smilowicz</a><!-- m -->
Monika Olejnik w GW napisał(a):ostatnio ujawnił "Newsweek", mianowicie, że jest osoba, która twierdzi, że on - Jarosław Kaczyński - też mógł mieć korzyści z mafii paliwowej.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://wyborcza.pl/1,88147,5445009,Obciach.html">http://wyborcza.pl/1,88147,5445009,Obciach.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
#17
Hm... cóż, że MO nie ma inteligencji Kataryny, to dało się przewidzieć... ale że aż tak?
in montibus veritas
Odpowiedz
#18
Z całkiem świeżych:
Cytat:Proces za "niedoszłą morderczynię"

Alicja Tysiąc pozwała do sądu ks. Marka Gancarczyka, redaktora naczelnego ?Gościa Niedzielnego?, i wydawcę gazety Kurię Metropolitalną w Katowicach za naruszenie dóbr osobistych.

Chodzi o serię artykułów, w których sugerowano, że Tysiąc jest niedoszłą morderczynią, bo walczyła o prawo do aborcji. - Pani Tysiąc jest ofiarą kampanii pomówień, która trwała od miesięcy. W pozwie wymieniliśmy dziesięć tekstów opisujących ją jako zabójczynię, stawiających ją w jednym rzędzie ze zbrodniarzami nazistowskimi. Pani Tysiąc nigdy nie dopuściła się przestępstwa, lecz próbowała wyegzekwować przysługujące jej prawo ...
Podkreślenia moje.
"Sugerowano, że jest niedoszłą morderczynią." A w tytule już pojawia się niedoszła morderczyni w cudzysłowie, jakby GN takiego sformułowania użył - a nie użył.
Czyli - red. GW tekst "Gościa..." przeczytała, odnalazła w nim sugestię, po czym odnalezioną sugestię dała w tytuł swojego artykułu w cudzysłowie, jako żywy cytat z artykułu "Gościa."
Miłość - księga stara. Kto nie czytał, polecam.
Odpowiedz
#19
Adam_Leszek napisał(a):Z całkiem świeżych:
Cytat:Proces za "niedoszłą morderczynię"

Alicja Tysiąc pozwała do sądu ks. Marka Gancarczyka, redaktora naczelnego ?Gościa Niedzielnego?, i wydawcę gazety Kurię Metropolitalną w Katowicach za naruszenie dóbr osobistych.

Chodzi o serię artykułów, w których sugerowano, że Tysiąc jest niedoszłą morderczynią, bo walczyła o prawo do aborcji. - Pani Tysiąc jest ofiarą kampanii pomówień, która trwała od miesięcy. W pozwie wymieniliśmy dziesięć tekstów opisujących ją jako zabójczynię, stawiających ją w jednym rzędzie ze zbrodniarzami nazistowskimi. Pani Tysiąc nigdy nie dopuściła się przestępstwa, lecz próbowała wyegzekwować przysługujące jej prawo ...
Podkreślenia moje.
"Sugerowano, że jest niedoszłą morderczynią." A w tytule już pojawia się niedoszła morderczyni w cudzysłowie, jakby GN takiego sformułowania użył - a nie użył.
Czyli - red. GW tekst "Gościa..." przeczytała, odnalazła w nim sugestię, po czym odnalezioną sugestię dała w tytuł swojego artykułu w cudzysłowie, jako żywy cytat z artykułu "Gościa
Adamie_Leszku, wszystko się zgadza, lecz tej wyjątkowo perfidnej manipulacji dopuściła się nie GW, tylko TVP i Dziennik:
GW napisał(a):Proces za niedoszłą morderczynię
Wbrew temu, co napisałeś, GW nie użyła cudzysłowów.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wyborcza.pl/1,76842,5433639,Proces_za_niedoszla_morderczynie.html">http://wyborcza.pl/1,76842,5433639,Proc ... zynie.html</a><!-- m -->

Użyli ich natomiast TVP oraz Dziennik:
TVP napisał(a):Ksiądz pozwany za "niedoszłą morderczynię"
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.tvp.info/news.html?news=749679&directory=2788">http://www.tvp.info/news.html?news=7496 ... ctory=2788</a><!-- m -->
Cytat:Pozywa księdza za "niedoszłą morderczynię"
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article204067/Pozywa_ksiedza_za_niedoszla_morderczynie.html">http://www.dziennik.pl/wydarzenia/artic ... zynie.html</a><!-- m -->

Dziennik dopuścił się jeszcze drugiej manipulacji, sugerując, że GW napisała coś, czego nie napisała (wytłuszczenie moje):
GW napisał(a):Alicja Tysiąc pozwała do sądu ks. Marka Gancarczyka, redaktora naczelnego "Gościa Niedzielnego", i wydawcę gazety Kurię Metropolitalną w Katowicach za naruszenie dóbr osobistych.
Dziennik napisał(a):Alicja Tysiąc pozwała do sądu ks. Marka Gancarczyka, redaktora naczelnego "Gościa Niedzielnego", i wydawcę gazety - Kurię Metropolitalną w Katowicach - za naruszenie dóbr osobistych, a dokładnie nazwanie jej "niedoszłą morderczynią" - informuje "Gazeta Wyborcza".
Linki do powyższych cytatów jak wyżej.
Odpowiedz
#20
Ależ cudzysłowy były.
Tutaj archiwum:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://szukaj.wyborcza.pl/archiwum/1,0,5135368.html?kdl=20080708GW&wyr=Alicja%2BTysi%25B1c%2B">http://szukaj.wyborcza.pl/archiwum/1,0, ... i%25B1c%2B</a><!-- m -->

I zapewniam, że w papierowej wersji także cudzysłowy były.
Miłość - księga stara. Kto nie czytał, polecam.
Odpowiedz
#21
Adam_Leszek napisał(a):Ależ cudzysłowy były.
Rzeczywiście, pewnie znów jakiś agent wyadiustował a jakiś redaktor mający resztki przyzwoitości dostrzegł tę manipulację i kazał poprawić. Z drugiej strony cudzysłów może oznaczać cytat nie z "Gościa" tylko z pozwu - jeżeli dobrze zrozumiałem to z właśnie z pozwu wzięło się to określenie.
Odpowiedz
#22
Adam_Leszek napisał(a):I zapewniam, że w papierowej wersji także cudzysłowy były.
Skąd wiesz, co było w papierowej wersji? :torba:

A przy okazji tego wątku: znalazłem wywiad z Macierewiczem w TokFM. To co prawda nie "Wyborcza", ale ta sama spółka (Agora)

<!-- m --><a class="postlink" href="http://kataryna.blox.pl/2007/03/O-upokarzaniu.html">http://kataryna.blox.pl/2007/03/O-upokarzaniu.html</a><!-- m -->

Jak pisze Kataryna: warto przesłuchać całość. Dla zainteresowanych.
Odpowiedz
#23
Jaśko napisał(a):
Adam_Leszek napisał(a):I zapewniam, że w papierowej wersji także cudzysłowy były.
Skąd wiesz, co było w papierowej wersji? :torba:
Nie, nie kupuję. Wink
Miłość - księga stara. Kto nie czytał, polecam.
Odpowiedz
#24
Kolejny przykład, a może tylko przykładzik (za Salon24):

<!-- m --><a class="postlink" href="http://miasta.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,5482289,Kolarz_skazany_za_zderzenie_z_ksiedzem.html">http://miasta.gazeta.pl/bielskobiala/1, ... edzem.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
#25
Ale przykład na co?
Odpowiedz
#26
Przykład na manipulację.
Odpowiedz
#27
No dobrze, ale gdzie jest ta manipulacja?
Odpowiedz
#28
Po tzw. leadzie (który powinien oddawać istotę tekstu i do lektury którego wielu czytelników sie ogranicza) i pobieżnym przejrzeniu tekstu odniosłem wrażenie, że ksiądz jechał samochodem tam, gdzie nie powinien (auto "pojawiło sie na trasie rajdu"), co gorsza - wiedział, że tam odbywa się rajd, a mimo to wjechał na trasę, poza tym uciekł z miejsca wypadku, no i nie wiadomo, czy był trzeźwy. Brak postawienia mu zarzutów jest rzekomo czymś kuriozalnym.

Natomiast w rzeczywistości droga była otwarta dla normalnego ruchu, jeździły tamtędy samochody, co było zgodne z regulaminem rajdu. Kiedy doszło do zdarzenia, auto księdza stało (nie jechało) przy prawej krawędzi szosy. Kolarzy jechała grupa, wszyscy wyminęli auta (bo tych aut stało tam wiecej) tylko ten jeden wpadł w poślizg i wylądował na samochodzie księdza. Ksiądz nie tyle uciekł z miejsca wypadku, co odwiózł biskupa i po kilku minutach był spowrotem na miejscu.

Nie bardzo chce mi się rozbijać artykuł na czynniki pierwsze i argumentować, dlaczego różne chwyty uznaję za manipulację (te najbardziej oczywiste to np. treść leadu, informacja o badaniu alkomatem po trzech godzinach i brak informacji o wyniku tego badania itp), bo też i na psychologii się nie znam. Myślę, ze specjalista miałby wiecej do powiedzenia. Być może ja jestem bardziej podatny na manipulacje, ale jak widać po komentarzach do artykułu, jest więcej takich osób. Smile) A jezeli ktoś o neutralnym nastawieniu (tj. nieuprzedzony o manipulacji) po pierwszym kontakcie z tym tekstem miał od razu jasny obraz sytuacji, to pozostaje pogratulować.
Odpowiedz
#29
No ja nie wiem, w artykule jest zaznaczone "powiedział P.", czy "powiedział ksiądz", czy też "wg biegłego". O trzeźwości i uciekaniu mówi P., ale chwile później jest wersja księdza i nie sądzę, żeby była tam potraktowana jako ta "wydumana". Nie znam się na dziennikarstwie, może ten artykuł nie jest najlepszy, może jest napisany w sposób lekko faworyzujący P. (choć ja tego nie dostrzegłem, za co bardzo mocno przepraszam), ale manipulacja to dla mnie stanowczo za mocne słowo.
I tak w ramach tłumaczenia ( Smile ) - nie przepadam specjalnie za Wyborczą, za wyjątkiem programu tv i dwóch serwisów internetowych związanych z gazeta.pl - zczuba i pobandzie, kto nie widział - polecam Smile
Odpowiedz
#30
Zgadzam się z Alkiem, natomiast zainteresował mnie jeden wątek tej sprawy. Z nieco innej wersji tego artykułu wynika, że kolarz po tej kolizji był przez pół roku na zwolnieniu lekarskim. Musiał więc być solidnie poturbowany, być może ranny. Jednak pomimo tego ksiądz oddalił się z miejsca wypadku by "odwieźć księdza biskupa do pobliskiego kościoła", i powrócił po trzech godzinach (rozumiem, że stan jego trzeźwości zbadano bezpośrednio po powrocie). Zastanawia mnie co następuje:
- jak daleko od miejsca wypadku znajdował się "pobliski kościół" i ile czasu ksiądz potrzebował na obrócenie tam i z powrotem?
- czy ksiądz miał prawo oddalić się z miejsca wypadku?
- jeżeli nie, to czy zostały mu postawione jakieś zarzuty (a jeżeli nie, to dlaczego?)

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.gazetacodzienna.pl/index.php?p=wwiad&id=1475">http://www.gazetacodzienna.pl/index.php?p=wwiad&id=1475</a><!-- m -->
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Manipulacje serialowe dauri 15 3,192 02-22-2010, 03:55 PM
Ostatni post: Torrentius

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości