Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
pomyłki
#1
W komentarzu do obławy J.K. mówi, że znajomy myśliwy uświadomił mu później popełniony błąd. Myśliwy ten twierdził, że pies nie poluje się na wilki z psami.

W piosence „Przygodowy film o pisaniu w nocy” J.K. śpiewa

„Kot śpiący wchłania woń obcą dlań hybryd,
Łowcze napina przez sen nerwów fibry,
Dziąsła różowe obnaża jak tygrys”

mając (tak przynajmniej zawsze to rozumiałem) na myśli wibryssy (łc. vibrissae). Word podaje jako synonimy „fibry”: derma, skaj, polkorfam, plastyk co nie bardzo mi tu pasuje.

Czy przychodzą wam do głowy jeszcze jakieś utwory J.K. w których wystąpiły pomyłki?

(Mam nadziej że nie uraziłem żadnego z wielbicieli J.K. takim wątkiem. Zdaje sobie sprawę że wobec głębi jego twórczości taki drobne pomyłki nie mają wielkiego znaczenia.)
Odpowiedz
#2
MarekM napisał(a):W komentarzu do obławy J.K. mówi, że znajomy myśliwy uświadomił mu później popełniony błąd. Myśliwy ten twierdził, że pies nie poluje się na wilki z psami.
Wybacz, ale nie rozumiem.
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#3
Zbrozło napisał(a):Wybacz, ale nie rozumiem.
Jak dorośniesz, to zrozumiesz! :rotfl:

Oczywiście - żartowałam. Chyba miało być, że pies nie poluje na wilki i że na wilki nie poluje się z psami w jednym! Sama popełniam takie skróty myślowe czasami! Smile
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#4
gosiafar napisał(a):Sama czasem popełniam takie skróty myślowe czasami!
Nazwa tematu jest b. dobra.
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#5
Zbrozło napisał(a):
gosiafar napisał(a):Sama czasem popełniam takie skróty myślowe czasami!
Nazwa tematu jest b. dobra.
No, właśnie. I znowu mi dobrze wyszło! Wink
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#6
Był podobny wątek poświęcony konkretnemu utworowi:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?t=668&highlight=rejtan">http://www.kaczmarski.art.pl/forum/view ... ght=rejtan</a><!-- m -->
Odpowiedz
#7
MarekM napisał(a):„Kot śpiący wchłania woń obcą dlań hybryd,
Łowcze napina przez sen nerwów fibry,
Dziąsła różowe obnaża jak tygrys”

mając (tak przynajmniej zawsze to rozumiałem) na myśli wibryssy (łc. vibrissae). Word podaje jako synonimy „fibry”: derma, skaj, polkorfam, plastyk co nie bardzo mi tu pasuje.
łac. fibra, fr. fibre, ang. fiber, niem. Fiber - włókno
Odpowiedz
#8
MarekM napisał(a):Czy przychodzą wam do głowy jeszcze jakieś utwory J.K. w których wystąpiły pomyłki?
jest fragment w III Obławie bodaj:
własnej krwi mam pełne żuchwy
Żuchwa, czyli ruchoma część czaszki, wystepuje w liczbie pojedynczej. Powinno być zatem:
"własnej krwi mam pełną żuchwę"
Trochę podobnie jest z fragmentem w Obławie IV:
"Sam tylko zapach jej zaciska szczęki"
Szczęka składa się z dwóch kości szczękowych, które są nieruchome. Można mowić o szczękach, ale nie da się zacisnąć szczęk (kości szczękowych).
Oczywiście wiadomo o co chodzi w tekście - przez ten błąd nie jest on niezrozumiały, a może nawet dzięki błędowi zrozumiały jest bardziej.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#9
Paweł Konopacki napisał(a):Trochę podobnie jest z fragmentem w Obławie IV:
"Sam tylko zapach jej zaciska szczęki"
Szczęka składa się z dwóch kości szczękowych, które są nieruchome. Można mowić o szczękach, ale nie da się zacisnąć szczęk (kości szczękowych).
Dzięki, że nam to wyjaśniłeś. Po raz kolejny, Twoja rozległa wiedza okazała się nieoceniona. Tyle, że za sprawą przykładów, którymi udało Ci się błysnąć. tego typu 'zabawę' jaką zaproponował MarekM można sprowadzić do absurdu.
Paweł Konopacki napisał(a):Powinno być zatem:
"własnej krwi mam pełną żuchwę"
Kurcze, jaka to szkoda, że Jacek nie miał Ciebie pod ręką kiedy pisał swoje wiersze. Z pewnością, jako Jego osobisty konsultant, zwróciłbyś uwagę na wiele błędów i wychwyciłbyś w lot z pewnością niejedną lukę w wiedzy Poety, dzięki czemu ta z kolei tylko by zyskała i stałaby się jeszcze bardziej wartościowa. No, ale dobrze że przynajmniej teraz Ciebie tutaj mamy. Zawsze coś.
Odpowiedz
#10
MarekM napisał(a):Zdaje sobie sprawę że wobec głębi jego twórczości taki drobne pomyłki nie mają wielkiego znaczenia.)
Chyba nie wobec głębi, a dlatego, ze to poezja i jako taka kieruje sie swoimi prawami.
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by takie zwroty wyszukać, ale nie bierzmy tego poważnie za pomyłki. Potraktujmy to jako zabawę.

Przyklad Pawla
Paweł Konopacki napisał(a):Sam tylko zapach jej zaciska szczęki
jest tu znamienny.

JK musiałby napisać..zaciska żuchwę i szczękę, co byłoby idiotyczne w poezji, w rzeczywistości jest zaś prawda.

e.

BTW.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Kurcze, jaka to szkoda, że Jacek nie miał Ciebie pod ręką
Kuba, wyluzuj. Jeśli nie chcesz sie w to 'bawić' to innym pozwól.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#11
Paweł Konopacki napisał(a):Żuchwa, czyli ruchoma część czaszki
Powinniśmy więc mówić, że żuchwa komuś opadła, a nie szczęka?
Paweł Konopacki napisał(a):Można mowić o szczękach, ale nie da się zacisnąć szczęk (kości szczękowych).
Zaciśnięte szczęki - a także ich sztywność - mamy jeszcze w piosence "Ze sceny". Chyba podwójny błąd, bo "przemóc sztywność szczęk" to chyba doprowadzić do giętkości kości szczękowe, a te są raczej sztywne z definicji.

Mogę jeszcze podlinkować mój post o "Epitafium dla Wysockiego":
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?p=60249#60249">http://www.kaczmarski.art.pl/forum/view ... 0249#60249</a><!-- m -->
Odpowiedz
#12
dauri napisał(a):Zaciśnięte szczęki - a także ich sztywność - mamy jeszcze w piosence "Ze sceny". Chyba podwójny błąd, bo "przemóc sztywność szczęk" to chyba doprowadzić do giętkości kości szczękowe, a te są raczej sztywne z definicji.
Zaciskanie szczęk jest chyba zwrotem językowym, takim samym jak zachodzenie słońca i inne "niedorzeczności". Sztywność szczęk jest zaś jakąś wariacją na temat tego zwrotu. Nie ma co szukać dziury w całym Smile
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#13
Za błąd można by też poczytywać użycie wyrazu "karakan" w Encore, jeszcze raz - regionalizm Podlaski (stamtąd pochodzę i przez połowę dzieciństwa forma "karakon" wydawała mi się nieprawidłowa, powoływałem się nawet na Kaczmarskiego :)).[/i]
[i]Heard ten thousand whisperin' and nobody listenin'[/i]
Odpowiedz
#14
MaryShelley napisał(a):Zaciskanie szczęk jest chyba zwrotem językowym
Albo środkiem poetyckim, jak klaskanie obrzękłymi prawicami u Rubika. Smile
Odpowiedz
#15
dauri napisał(a):Albo środkiem poetyckim, jak klaskanie obrzękłymi prawicami u Rubika. Smile
U Rubika to chyba jest nawiązaniem poetyckim Wink
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#16
Elzbieta napisał(a):JK musiałby napisać..zaciska żuchwę i szczękę, co byłoby idiotyczne w poezji, w rzeczywistości jest zaś prawda.
Tak! Zgadzam się! Dlatego napisałem, że:
Paweł Konopacki napisał(a):Oczywiście wiadomo o co chodzi w tekście - przez ten błąd nie jest on niezrozumiały, a może nawet dzięki błędowi zrozumiały jest bardziej.
Przecież, bawiąc się wyszukiwanie błędów mamy, mam nadzieję, świadomość, ze wiersz to nie podręcznik anatomii i nie wszystko w wierszu musi odpowiadać ścisłym naukowym formułom.
Na takiej samej zasadzie nikt w miarę zdrowo myślący nie będzie się czepiał Kaczmara, ze opisał polowanie na wilki z udziałem psów (nota bene nie byłbym taki pewien, czy aby tak do końca psów w polowaniach na wilki jednak nie wykorzystywano).
MaryShelley napisał(a):Nie ma co szukać dziury w całym
Ale to jest zabawa! Ludzie! Przecież autor wątku napisał wyraźnie:
MarekM napisał(a):Mam nadziej że nie uraziłem żadnego z wielbicieli J.K. takim wątkiem. Zdaje sobie sprawę że wobec głębi jego twórczości taki drobne pomyłki nie mają wielkiego znaczenia
Zabawa właśnie na tym polega, aby poszukać dziury w całym i mieć świadomość, że znaleziona dziura nie umniejsza w żaden sposób wartości twórczości, o której mówimy.
Elzbieta napisał(a):Kuba, wyluzuj. Jeśli nie chcesz sie w to 'bawić' to innym pozwól.
Mam wrażenie, ze Kuba bawi się świetnie...na poprawinach Wink
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#17
dauri napisał(a):Powinniśmy więc mówić, że żuchwa komuś opadła, a nie szczęka?
Jak ktoś ma wątpliwości, to zawsze może mówić, że mu kopara opadła.
A zdaje się, że synonimem żuchwy jest szczęka dolna (a chyba się też stosuje ten termin w protetyce dentystycznej - Elzbieto, jak to jest?), więc tu chyba, mimo najszczerszych intencji, nie można się pomyłki doszukiwać.
Odpowiedz
#18
dauri napisał(a):Albo środkiem poetyckim, jak klaskanie obrzękłymi prawicami u Rubika. Smile
Duri, to nie Rubik, to Norwid - "Klaskaniem mając obrzękłe prawice..."
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
#19
Może to nie błąd, ale zawsze raziło mnie porównanie „siarczysty jak amoniak”. Raziło z punktu widzenia chemicznego. Samo słowo „siarczysty”, czyli mocny, intensywny jak siarka, od której etymologicznie wywodzi się przymiotnik, zupełnie nie pasuje „chemicznie” do amoniaku, który z siarką nie ma nic wspólnego. Woń Ditki jak najbardziej może być siarczysta – toż imię Ditko znaczy Diabeł – ale woń „o intensywności siarki” taka, jak amoniak to nie bardzo się komponuje…

Dwa chemiczne grzyby w barszczu.
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#20
tmach napisał(a):Duri, to nie Rubik, to Norwid - "Klaskaniem mając obrzękłe prawice..."
Dzięki. Ciągle mylę Rubika z Norwidem. :wstyd:
Odpowiedz
#21
Palców u stóp maleństwa
Kaleczą się boleśnie.


Jacek używa dopełniacza, a powinien być raczej mianownik (kaleczy się - kto? co?). Niemniej brzmi to bardzo sympatycznie, a na nagraniu absolutnie nie razi, gdyż nie zwraca się na ten błędzik uwagi.
Żydowinem być mi raczej,
Gdy mianuje mnie Polaczek...
Odpowiedz
#22
Maleństwa palców u stóp kaleczą się boleśnie Smile

Freed, nie myl znaczenia strukturalnego z realnym. Siarczysty pochodzi od siarki, ale dawno już "stracił" pierwotne wąskie znaczenie.
Odpowiedz
#23
Karol napisał(a):Maleństwa palców u stóp kaleczą się boleśnie Smile
Oczywiście masz rację. "Błąd" wskazany przeze mnie powyżej byłby w wypadku Jacka raczej niedopuszczalny Smile Choć trzeba się pochylić nad składnią, żeby to tak odczytać Wink
Żydowinem być mi raczej,
Gdy mianuje mnie Polaczek...
Odpowiedz
#24
Karol napisał(a):nie myl znaczenia strukturalnego z realnym. Siarczysty pochodzi od siarki, ale dawno już "stracił" pierwotne wąskie znaczenie.
Dlatego napisałem, że to raczej nie błąd, a niezręczność z punktu widzenia chemika, który przymiotnik "siarczysty" kojarzy często jednoznacznie. I skojarzenie to, zgodne zresztą z etymologią słowa, gryzie się z amoniakiem...
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#25
dauri napisał(a):Dzięki. Ciągle mylę Rubika z Norwidem. :wstyd:
ależ Duri, się nie przejmuj, osamotnionemu obcokrajowcowi mogą się mylić... Wink
Odpowiedz
#26
dauri napisał(a):
tmach napisał(a):Duri, to nie Rubik, to Norwid - "Klaskaniem mając obrzękłe prawice..."
Dzięki. Ciągle mylę Rubika z Norwidem. :wstyd:
A ja myślałam, że mnie podpuszczasz! Wink
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#27
Widzę że taka zabawa bywa bardzo pouczająca. (dzieki za linki) Jak wam się jeszcze coś nasunie to napiszcie.
Paweł Konopacki napisał(a):Przecież, bawiąc się wyszukiwanie błędów mamy, mam nadzieję, świadomość, ze wiersz to nie podręcznik anatomii i nie wszystko w wierszu musi odpowiadać ścisłym naukowym formułom.
dokładnie
Alek napisał(a):
dauri napisał(a):Powinniśmy więc mówić, że żuchwa komuś opadła, a nie szczęka?
Jak ktoś ma wątpliwości, to zawsze może mówić, że mu kopara opadła.
A zdaje się, że synonimem żuchwy jest szczęka dolna (a chyba się też stosuje ten termin w protetyce dentystycznej - Elzbieto, jak to jest?), więc tu chyba, mimo najszczerszych intencji, nie można się pomyłki doszukiwać.
żuchwa jest na dole więc to ona powinna opadać.
.....................
Freed napisał(a):Dlatego napisałem, że to raczej nie błąd, a niezręczność z punktu widzenia chemika, który przymiotnik "siarczysty" kojarzy często jednoznacznie. I skojarzenie to, zgodne zresztą z etymologią słowa, gryzie się z amoniakiem...
Freed, dzięki teraz mnie też będzie dręczył ten siarczyst amoniak Wink
Odpowiedz
#28
MarekM napisał(a):żuchwa jest na dole więc to ona powinna opadać
Chyba masz rację, ale nie bardzo rozumiem, jaki ma związek z tym co napisałem. Moja wypowiedź tyczyła się nie powiedzenia o opadającej szczęce, tylko ewentualnych pomyłek np. w Ze sceny (choć faktycznie, mogłem to bardziej zaznaczyć).
Odpowiedz
#29
MarekM napisał(a):
Freed napisał(a):Dlatego napisałem, że to raczej nie błąd, a niezręczność z punktu widzenia chemika, który przymiotnik "siarczysty" kojarzy często jednoznacznie. I skojarzenie to, zgodne zresztą z etymologią słowa, gryzie się z amoniakiem...
Freed, dzięki teraz mnie też będzie dręczył ten siarczyst amoniak Wink
"Mróz tak siarczysty że palce zagina..."
Jestem egzemplarz człowieka
- diabli, czyśćcowy i boski.
Odpowiedz
#30
A ja sobie odpuszczę pisanie postów niedobudzona, przy porannej kawie Smile
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości