Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Serge Gainsbourg "Kontroler ze stacji Lilas"
#1
KONTROLER ZE STACJI LILAS

W metrze na stacji Lilas
To ja bilety sprawdzam, właśnie ja,
Nie ma pod ziemią krzty słońca,
To rejs bez końca.
Aby zaś nudę zabić tam,
Z gazet wycinki w kurtce mam,
W piśmie czytałem taką rzecz:
Urlop w Miami przegna smutki precz.
Ale ja bliski nerwicy
Siedzę w piwnicy,
Bo nie istnieje głupi fach,
Dziurki w biletach robię ja.

Dziurki wciąż, dziurki znów, mniejsze dziurki znów,
Dziurki znów, dziurki znów, dzisiaj dziurki znów.
Dziurki drugiej klasy,
Dziurki pierwszej klasy,
Dziurki wciąż, dziurki znów, mniejsze dziurki znów,
Dziurki znów, dziurki znów, dzisiaj dziurki znów.
Dziurek zbiór, dziurek zbiór,
Dziurek zbiór, dziurek zbiór.

W metrze na stacji Lilas,
Ludzie przesiadki mają, a więc ja
Żyję rytmami planety,
Ale niestety,
W głowie kofnetti mojej jest,
Nawet do łóżka sypie się,
Pod fajansowym niebem mym,
Lśniące wagony i przesiadek rytm.
Raz śnię, raz błąkam się z żalem,
Widzę też fale,
Widzę peronu kres we mgle,
Statek już jest, zabierze mnie.

Wyrwie mnie z dziury, gdzie robię setki dziur,
Dziurki znów, dziurki znów, dzisiaj dziurki znów.
Statek wpłynął w tunel
Ja złą drogą sunę,
Wracam więc w dziurę swą, robię setki dziur,
Dziurki znów, dziurki znów, dzisiaj dziurki znów.
Dziurek zbiór, dziurek zbiór,
Dziurek zbiór, dziurek zbiór.

Tutaj na stację Lilas,
Można dojechać prosto z Levolluis,
Nie mam już w sobie zapału,
Dosyć kanału,
Chciałbym daleko uciec stąd,
W szatni zostawić czapkę swą,
Lecz mam nadzieję, przyjdzie dzień,
Że na przyrody łono wyrwę się,
W drogę wyruszę daleką,
Wszystkim na przekór,
Tylko już czasu nie mam wbród,
Będą nogami nieść mnie wprzód.

Dziurki wciąż, dziurki znów, mniejsze dziurki znów,
Dziurki znów, dziurki znów, dzisiaj dziurki znów.
Można tu zwariować,
Bronią wycelować,
Strzelić i dziurkę mieć, w głowie dziurkę mieć,
Dziurka znów, dziurkę mieć, tę ostatnią mieć,
Położą w jedną z dużych dziur
W której już nie ma nic, nic o żadnej z dziur,
Żadnej z dziur, żadnej z dziur, żadnej z dziur.

Tutaj jest oryginalne nagranie:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.youtube.com/watch?v=79yrbmcXftA">http://pl.youtube.com/watch?v=79yrbmcXftA</a><!-- m -->

A tutaj oryginalny tekst:

Le poinçonneur des Lilas

J'suis l'poinçonneur des Lilas
Le gars qu'on croise et qu'on n' regarde pas
Y a pas d'soleil sous la terre
Drôle de croisiere
Pour tuer l'ennui j'ai dans ma veste
Les extraits du Reader Digest
Et dans c'bouquin y a écrit
Que des gars s'la coulent douce a Miami
Pendant c'temps que je fais l'zouave
Au fond d'la cave
Paraît qu'y a pas d'sot métier
Moi j'fais des trous dans des billets

J'fais des trous, des p'tits trous, encor des p'tits trous
Des p'tits trous, des p'tits trous, toujours des p'tits trous
Des trous d'seconde classe
Des trous d'premiere classe
J'fais des trous, des p'tits trous, encor des p'tits trous
Des p'tits trous, des p'tits trous, toujours des p'tits trous
Des petits trous, des petits trous,
Des petits trous, des petits trous

J'suis l'poinçonneur des Lilas
Pour Invalides changer a Opéra
Je vis au cour d'la planete
J'ai dans la tete
Un carnaval de confettis
J'en amene jusque dans mon lit
Et sous mon ciel de faience
Je n'vois briller que les correspondances
Parfois je reve je divague
Je vois des vagues
Et dans la brume au bout du quai
J'vois un bateau qui vient m'chercher

Pour m'sortir de ce trou ou je fais des trous
Des p'tits trous, des p'tits trous, toujours des p'tits trous
Mais l'bateau se taille
Et j'vois qu'je déraille
Et je reste dans mon trou a faire des p'tits trous
Des p'tits trous, des p'tits trous, toujours des p'tits trous

Des petits trous, des petits trous,
Des petits trous, des petits trous

J'suis l'poinçonneur des Lilas
Arts-et-Métiers direct par Levallois
J'en ai marre j'en ai ma claque
De ce cloaque
Je voudrais jouer la fill'' de l'air
Laisser ma casquette au vestiaire
Un jour viendra j'en suis sur
Ou j'pourrais m'évader dans la nature
J'partirai sur la grand'route
Et coute que coute
Et si pour moi il n'est plus temps
Je partirai les pieds devant

J'fais des trous, des p'tits trous, encor des p'tits trous
Des p'tits trous, des p'tits trous, toujours des p'tits trous

Y a d'quoi d'venir dingue
De quoi prendre un flingue
S'faire un trou, un p'tit trou, un dernier p'tit trou
Un p'tit trou, un p'tit trou, un dernier p'tit trou
Et on m'mettra dans un grand trou
Ou j'n'entendrai plus parler d'trou plus jamais d'trou
De petits trous de petits trous de petits trous

[ Dodano: 18 Czerwiec 2008, 20:22 ]
I jak teraz?
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Odpowiedz
#2
W paru miejscach jest transakcentacja, wcześniej chyba tego nie zauważyłem. Może zamienić kolejność słów:

W Miami urlop przegna smutki precz
Przesiadki ludzie mają, a więc ja
Wagony lśniące i przesiadek rytm
Dojechać można prosto z Levallois

Tu też, ale sprawa jest bardziej skomplikowana: Że na przyrody łono wyrwę się

konfetti

W piśmie czytałem taką rzecz: może "Gdzieś wyczytałem..." albo "Gdzieś przeczytałem..."

Tylko już czasu nie mam wbród: to "wbród" chyba trochę na siłę...

Poza tym świetnie, gratulacje!
Odpowiedz
#3
Cytat:W paru miejscach jest transakcentacja, wcześniej chyba tego nie zauważyłem. Może zamienić kolejność słów:

W Miami urlop przegna smutki precz
Przesiadki ludzie mają, a więc ja
Wagony lśniące i przesiadek rytm
Dojechać można prosto z Levallois
Pomyślę nad tym. Nie chciałbym zmieniać oryginalnego układu rymów. Zobaczymy Smile
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Odpowiedz
#4
PMC napisał(a):Pomyślę nad tym. Nie chciałbym zmieniać oryginalnego układu rymów. Zobaczymy
Ale tu rymy nie mają nic do rzeczy (może źle się wyraziłem)? Nie chodzi o zmianę układu wersów, tylko zmianę kolejności słów w czterech wersach, aby uniknąć transakcentacji, np w pierwszym z podanych wersów:

zamiast
Cytat:urlop w Miami przegna smutki precz
napisać
Cytat:W Miami urlop przegna smutki precz
itd...
Odpowiedz
#5
dauri napisał(a):Nie chodzi o zmianę układu wersów
Smile Smile Smile Ja wiem, że chodzi o zmianę kolejności wyrazów.
Napisałem o zmianie kolejności wersów, bo nie zauważyłem, że zacytowałeś wersy z kilku różnych strof Big Grin
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Odpowiedz
#6
Wklejam raz jeszcze całość poprawioną:

W metrze na stacji Lilas
To ja bilety sprawdzam, właśnie ja,
Nie ma pod ziemią krzty słońca,
To rejs bez końca.
Aby zaś nudę zabić tam,
Z gazet wycinki w kurtce mam,
W piśmie czytałem taką rzecz: (1)
W Miami urlop przegna smutki precz.
Ale ja bliski nerwicy (2)
Siedzę w piwnicy,
Bo nie istnieje głupi fach,
Dziurki w biletach robię ja.

Dziurki wciąż, dziurki znów, mniejsze dziurki znów,
Dziurki znów, dziurki znów, dzisiaj dziurki znów.
Dziurki drugiej klasy,
Dziurki pierwszej klasy,
Dziurki wciąż, dziurki znów, mniejsze dziurki znów,
Dziurki znów, dziurki znów, dzisiaj dziurki znów.
Dziurek zbiór, dziurek zbiór,
Dziurek zbiór, dziurek zbiór.

W metrze na stacji Lilas,
Przesiadki ludzie mają, a więc ja
Żyję rytmami planety,
Ale niestety,
W głowie kofnetti mojej jest, (3)
Nawet do łóżka sypie się,
Pod fajansowym niebem mym,
Wagony lśniące i przesiadek rytm.
Raz śnię, raz błąkam się z żalem,
Widzę też fale,
Widzę peronu kres we mgle,
Statek już jest, zabierze mnie.

Wyrwie mnie z dziury, gdzie robię setki dziur,
Dziurki znów, dziurki znów, dzisiaj dziurki znów.
Statek wpłynął w tunel
Ja złą drogą sunę,
Wracam więc w dziurę swą, robię setki dziur,
Dziurki znów, dziurki znów, dzisiaj dziurki znów.
Dziurek zbiór, dziurek zbiór,
Dziurek zbiór, dziurek zbiór.

Tutaj na stację Lilas,
Dojechać można prosto z Levolluis, (4)
Nie mam już w sobie zapału,
Dosyć kanału,
Chciałbym daleko uciec stąd,
W szatni zostawić czapkę swą, (5)
Ale nadzieję jeszcze mam,
Bo jest przyroda, więc ucieknę tam, (6)
W drogę wyruszę daleką,
Wszystkim na przekór,
Tylko już czasu nie mam wbród, ** Tylko, że czasu już mi brak
Będą nogami nieść mnie wprzód. ** Będą wynosić mnie na wznak (7)

Dziurki wciąż, dziurki znów, mniejsze dziurki znów,
Dziurki znów, dziurki znów, dzisiaj dziurki znów.
Można tu zwariować,
Bronią wycelowć,
Strzelić i dziurkę mieć, w głowie dziurkę mieć,
Dziurka znów, dziurkę mieć, tę ostatnią mieć,
Położą w jedną z dużych dziur
W której już nie ma nic, nic o żadnej z dziur,
Żadnej z dziur, żadnej z dziur, żadnej z dziur.

W ostatniej zwrotce po gwiazdkach zaznaczyłem drugi wariant - jak jest lepiej?
Jeżeli wszystko jest ok, to wkleję do przekładów. Czekam jednak na ostateczny wyrok tutaj Wink
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Odpowiedz
#7
Wydedytowałem Twój ostatni post, dodając odnośniki, a moje uwagi tu:

(1) To "w piśmie" brzmi bardzo sztucznie - nie wiadomo, w jakim piśmie. Nie podoba Ci się moja wcześniejsza sugestia?

(2) New: "Ale" jest tu trochę nielogiczne, lepsze byłoby "a", np. "A ja na skraju nerwicy" czy coś takiego.

(3) koNFetti !!!

(4) LevaLLOIS !!!

(5) New: Rozważ kolejność słów "Zostawić w szatni czapkę mą" - chyba lepsze.

(6) gorzej...

(7) stylistycznie OK, tylko nie jestem pewien, czy skojarzenie ze śmiercią jest jednoznaczne.
Odpowiedz
#8
dauri napisał(a):(1) To "w piśmie" brzmi bardzo sztucznie - nie wiadomo, w jakim piśmie. Nie podoba Ci się moja wcześniejsza sugestia?
Przejrzałem naszą korespondencję i ten plik rtf, który mi podsyłałeś na maila i nie ma tam sugestii, jeżeli chodzi o ten wers.
A co sugerujesz?
dauri napisał(a):Dojechać można prosto z Levallois
Zmieniłem tak, jak proponowałeś. Skąd zatem to:
dauri napisał(a):(4) LevaLLOIS !! !
Wink

[ Dodano: 20 Czerwiec 2008, 17:38 ]
dauri napisał(a):(3) koNFetti !! !
No akcent jest na środkową sylabę. I tak mam u siebie ;(

[ Dodano: 20 Czerwiec 2008, 17:41 ]
dauri napisał(a):(2) New: "Ale" jest tu trochę nielogiczne, lepsze byłoby "a", np. "A ja na skraju nerwicy" czy coś takiego.
Racja.
dauri napisał(a):(5) New: Rozważ kolejność słów "Zostawić w szatni czapkę mą" - chyba lepsze.
No właśnie, ale w pozostałych zwrotkach w tym wersie jest taki rozkład akcentów:
SssSsSsS
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Odpowiedz
#9
Łomatko, chyba to forum dla tłumaczy to nie był dobry pomysł, bo coś nie możemy się dogadać... A więc:

Ad 1. Sugestia była w pierwszym moim poście w tym wątku:
Cytat:W piśmie czytałem taką rzecz: może "Gdzieś wyczytałem..." albo "Gdzieś przeczytałem..."
Ad 2. U Ciebie jest "Levolluis", a powinno być "Levallois".

Ad 3. Nie chodzi o akcent, tylko o tzw. czeski błąd ("konfetti" zamiast "kofnetti")
Już to zasygnalizowałem w pierwszym moim poście w tym wątku, choć przyznam, że zbyt mało łopatologicznie...

Ad 5. W tych wersach ja słyszę rytm (w oryginale, zgodny z melodią): 12131213 gdzie im większa liczba tym silniejszy akcent. Najważniejsze to akcentowanie "trójek", reszta moim zdaniem nie musi być identyczna - to kwestia brzmienia i interpretacji w śpiewie. Ale nie upieram się, jeżeli chcesz utrzymać spójność akcentów w przekładzie między zwrotkami, to oczywiście może być tak, jak napisałeś.
Odpowiedz
#10
Aaaaaa :rotfl:
No teraz wszystko jasne Big Grin
Nie zauważyłem tych literówek :] Dlatego głowiłem się co jest nie tak. Teraz wszystko jasne. Przepraszam, ostatnio chodzę nieco otępiały. Moja dehumanizacja jest wynikiem trwającej sesji. Niedługo powinno wszystko wrócić do normy. Smile)
Dzięki wielkie.
A forum dla tłumaczy to pomysł znakomity Smile
Pozdrawiam serdecznie
P.
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Odpowiedz
#11
PMC napisał(a):A forum dla tłumaczy to pomysł znakomity
Żeby jeszcze się chcieli bardziej udzielać... Nie traćmy Nadziei. Wink
Odpowiedz
#12
dauri napisał(a):Żeby jeszcze się chcieli bardziej udzielać... Nie traćmy Nadziei. Wink
Dobrze to ująłeś :rotfl:

[ Dodano: 22 Czerwiec 2008, 00:13 ]
A gdyby było tak:
(7) Tylko, że czasu coraz mniej,
Będą nieść wprzód nogami mnie

(1) zrobię tak, jak sugerowałeś: Gdzieś wyczytałem taką rzecz

(2) A ja na skraju nerwicy Smile

(5) Tutaj nie jestem pewien, ale chyba zdecyduję się na spójność akcentów między strofami, bo wtedy wykonawca będzie miał łatwiej - tak mi się wydaje. :niepewny:

P. S. Jak idzie lekturka? Wink

[ Dodano: 22 Czerwiec 2008, 00:13 ]
Zastanowię się jeszcze nad tym łonem.
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Serge Gainsbourg - Eliza dauri 0 522 07-02-2008, 01:21 PM
Ostatni post: dauri

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości