Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ekonomiści
#31
Torrentius napisał(a):Ta dłuższa konstrukcja ma ten plus, że nie budzi wątpliwości.
Ale już przy trzech karach X, Y, Z gdzie można by stosować jedną, dwie lub wszystkie trzy, zapis w tej konwencji wyglądałby "X albo Y albo Z albo (X i Y) albo (X i Z) albo (Y i Z) albo (X i Y i Z)", oczywiście prozą, co mogłoby być dość niestrawne.
Zeratul napisał(a):Modelowanie rzeczywistości
Chyba źle zostałem zrozumiany. Istniejące akty prawne JUŻ TERAZ SĄ pewnym modelem rzeczywistości, tylko opisanym prozą. Chodzi mi WYŁĄCZNIE o inny rodzaj zapisu, który pozwoliłby na przetestowanie tego, co zostało zapisane i znalezienie luk, a także o wygenerowanie tekstu w sposób automatyczny, co pozwoliłoby wyeliminować błędy redakcyjne (np. przecinek w niewłaściwym miejscu, zmieniający sens zdania).

Jeżeli porównać to do tworzenia oprogramowania - to w procesie tworzenia oprogramowania można rozważyć dwie metody doprowadzania do sytuacji, gdzie nasz program będzie działał w sposób jak najbardziej zgodny z oczekiwaniami:
1) czytanie kodu źródłowego programu, ręczne śledzenie co się może wydarzyć i jakie będą tego skutki, ręczne analizowanie rozmaitych pętli, szukanie dziur i zachowań programu niezgodnych z założeniami
2) Testowanie (ręczne lub automatyczne)

I dokładnie tak samo jest w procesie legislacyjnym.

W pewnym sensie akty prawne są niczym innym, jak programem, opisującym reakcje wymiaru sprawiedliwości na działania podmiotów prawa, tylko pisanych nie dla komputerów, tylko dla sędziów. Jeżeli zgodzimy się, że w procesie wytwarzania jak najbardziej niezawodnego oprogramowania testowanie będzie metodą skuteczniejszą, niż czytanie - to nie ma powodów, by z aktami prawnymi było inaczej.
Torrentius napisał(a):Jeśli zaś chodzi o UML, to Twój pomysł uważam za nierealny

Dlaczego? Podkreślam, że UML nie służyłby tu ani do automatycznego wymyślania prawa, ani do przewidywania ludzkich zachowań - tylko do weryfikacji tego, co ustawodawca określił.
Torrentius napisał(a):a gdyby miał być zrealizowany wręcz za groźny
Owszem - dla osób, które korzystają z luk w prawie, lub z tego, że prawo jest niejasne.

Inna sprawa, że pomysły na niektóre rozwiązania prawne warto poprzedzać jakąś analizą ekonomiczną (np. korzystając z modeli ekonomicznych) - a to chyba też nie jest robione. Np. w sporze o prywatyzację szpitali słyszałem tylko argumenty populistyczne lub ideologiczne, a właściwszym podejściem byłoby opracowanie założeń (np. jaki czas oczekiwania na operację jest akceptowalny? jaki koszt danego zabiegu jest akceptowalny? itp) i obliczenie za pomocą danych statystycznych i modeli ekonomicznych, które rozwiązanie generuje jakie skutki i na tej podstawie wybór lepszego rozwiązania. Reforma służby zdrowia jest sprawą na tyle kompleksową, że nie sposób przewidzieć "na piechotę" wszystkich skutków żadnego z rozwiązań, pomimo tego nie słyszałem, by ktoś poparł swój wybór takiego czy innego rozwiązania jakąś symulacją tego typu.
Odpowiedz
#32
dauri napisał(a):
Zeratul napisał(a):Modelowanie rzeczywistości
Chyba źle zostałem zrozumiany. Istniejące akty prawne JUŻ TERAZ SĄ pewnym modelem rzeczywistości, tylko opisanym prozą. Chodzi mi WYŁĄCZNIE o inny rodzaj zapisu, który pozwoliłby na przetestowanie tego, co zostało zapisane i znalezienie luk
Nie jesteś w stanie zapisać modelu obecnych aktów prawnych w UML-u (itp.) ze względu na obecne w nich "generalizacje" (lub, jak wolisz, niejasności Wink )
Zapisanie przepisu w postaci modelu wymagałoby uwzględnienia wszystkich przypadków, co jest praktycznie niemożliwe.
Co gorsza - taki zapis ułatwiałby tylko znajdywanie luk w prawie tym, którzy chcieliby je łamać...
W przepisach musi być niestety pewna doza uznaniowości, by były one skuteczne.

Pozdrawiam
Z.
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#33
Zeratul napisał(a):Nie jesteś w stanie zapisać modelu obecnych aktów prawnych w UML-u (itp.) ze względu na obecne w nich "generalizacje" (lub, jak wolisz, niejasności)
Oczywiście. To, co proponuję ma na celu uszczelnienie prawa, a zapisywanie go w UML pozwoliłoby zidentyfikować luki i niejasności i je usunąć lub wyjaśnić.
Zeratul napisał(a):Zapisanie przepisu w postaci modelu wymagałoby uwzględnienia wszystkich przypadków, co jest praktycznie niemożliwe.
Nie, wystarczy odpowiednio pogrupować możliwe przypadki w kategorie i dalej zajmować się kategoriami.
Zeratul napisał(a):Co gorsza - taki zapis ułatwiałby tylko znajdywanie luk w prawie tym, którzy chcieliby je łamać...
Nie sądzę. Czy obecnie modele UML są przydatne hackerom?
Zeratul napisał(a):W przepisach musi być niestety pewna doza uznaniowości, by były one skuteczne.
Nie, przepisy powinny być jasne. Nie może być uznaniowości w tym, co dany przepis oznacza. W procesach sądowych powinno się badać rozpatrywaną sytuację względem prawa pod kątem jej kwalifikacji prawnej, zgodności z prawem itp (a nie odwrotnie) - i tu zgodzę się że powinna być (i musi) pewna doza uznaniowości. Ale nie powinno być tak, że nie wiadomo, co oznacza dany przepis. Podam przykład, już na forum omawiany:
Art 40 Konstytucji RP napisał(a):(...) Zakazuje się stosowania kar cielesnych.
Wydawałoby się, że to najprostsze z możliwych zdań, a nie wiadomo, co oznacza. Jedni konstytucjonaliści twierdzą, że oznacza zakaz stosowania kar cielesnych przez państwo wobec obywatela, inni - że jest to zakaz obowiązujący wszystkich. A tak być nie powinno. Na procesie sędzia powinien zastanawiać się, czy dane zachowanie (np. klaps) był karą, czy może pieszczotą, czy też środkiem prewencyjnym, jeżeli karą - to czy cielesną, itp, a nie dociekaniem, co też ustawodawca mógł mieć na myśli. Gdyby ten przepis był wygenerowany automatycznie z modelu, to można by tam zapisać regułę, że musi być określony podmiot i przedmiot. Np. "Żadnemu człowiekowi nie wolno stosować kar cielesnych wobec żadnego człowieka". Albo regułę, że brak podmiotu albo przedmiotu oznacza, że jest to zakaz uniwersalny.
Odpowiedz
#34
Odnośnie kar cielesnych, to co zrobić gdy bije ktoś bez powodu? Nie jako karę tylko ot tak sobie? Jest to wówczas dozwolone, bo nie jest to kara cielesna?
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#35
dauri napisał(a):
Zeratul napisał(a):Co gorsza - taki zapis ułatwiałby tylko znajdywanie luk w prawie tym, którzy chcieliby je łamać...
Nie sądzę. Czy obecnie modele UML są przydatne hackerom?
Abstrahując od UMLi - pełna znajomość sieci i zastosowanych zabezpieczeń (schemat) jest dla hackera bardzo cenną informacją.
Administratorzy zawsze mają trudniejsze zadanie - napastnik musi znać tylko jedną lukę w systemie, by osiągnąć sukces, administrator musi przewidzieć wszystkie możliwe ataki, żeby sieć była bezpieczna...

Odmiennie wygląda sprawa np. przy algorytmach kryptograficznych - ich siłą jest jawność i potężne matematyczne podstawy.

Jednak moim zdaniem prawo bardziej przypomina ochronę sieci niż kryptografię (ta opisuje tylko poprawną ścieżkę postępowania).

Pozdrawiam
Z.
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#36
dauri napisał(a):
Zeratul napisał(a):Modelowanie rzeczywistości
Chyba źle zostałem zrozumiany. Istniejące akty prawne JUŻ TERAZ SĄ pewnym modelem rzeczywistości,
Modelowanie rzeczywistości, to nie to samo co model rzeczywistości, tak mi się przynajmniej zdaje. To pierwsze wpływa na przyszłość.
dauri napisał(a):a także o wygenerowanie tekstu w sposób automatyczny, co pozwoliłoby wyeliminować błędy redakcyjne (np. przecinek w niewłaściwym miejscu, zmieniający sens zdania).
Zakładając, że program nie będzie miał błędów.
dauri napisał(a):Inna sprawa, że pomysły na niektóre rozwiązania prawne warto poprzedzać jakąś analizą ekonomiczną (np. korzystając z modeli ekonomicznych) - a to chyba też nie jest robione.
W rozporządzeniu o zasadach techniki prawodawczej kompleksowa analiza stanu obecnego i ew. następstw zmian jest wymagana. Do projektów ustaw dołączane są uzasadnienia.
dauri napisał(a):
Art 40 Konstytucji RP napisał(a):(...) Zakazuje się stosowania kar cielesnych.
dauri napisał(a):Np. "Żadnemu człowiekowi nie wolno stosować kar cielesnych wobec żadnego człowieka".

I jaka jest różnica? Jeśli prawo nie różnicuje czegoś należy przyjąć, że dotyczy wszystkich przypadków.
Przemek napisał(a):Odnośnie kar cielesnych, to co zrobić gdy bije ktoś bez powodu? Nie jako karę tylko ot tak sobie? Jest to wówczas dozwolone, bo nie jest to kara cielesna?
Oczywiście, że nie! W tym przypadku jest to zwyczajne znęcanie się, czy też pobicie.

Jeśli można stworzyć prawo precyzyjne i jednoznaczne, które da się najpierw przetestować, to może stworzysz Dauri, regulamin forum, który nie będzie budził wątpliwości i pozbawi Zerata możliwości podejmowania decyzji opartych na jego poczuciu sprewiedliwości? Ostatnio była dyskusja o cięciu tematów, idealne pole do popisu.
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#37
Torrentius napisał(a):Oczywiście, że nie! W tym przypadku jest to zwyczajne znęcanie się, czy też pobicie.
Skoro jest to znęcanie się lub pobicie i jak rozumiem już umieszczone w prawie, to po co dodatkowe zapisy o karach cielesnych. Przecież to niepotrzebne dublowanie przepisów.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#38
Przemek napisał(a):to po co dodatkowe zapisy o karach cielesnych. Przecież to niepotrzebne dublowanie przepisów.
Bo część doktryny i społeczeństwa karanie (klapsy itp.) uważa za kontratyp, czyli okoliczność wyłączającą bezprawność. Dlatego zakaz kar cielesnych jest wyrażony w Konstytucji, czyli najwyższym akcie prawnym kraju (czy tam Ojczyzny jak wolałby PG Tongue ).
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#39
Torrentius napisał(a):I jaka jest różnica? Jeśli prawo nie różnicuje czegoś należy przyjąć, że dotyczy wszystkich przypadków.
Też tak uważam, ale nie wszyscy podzielają ten pogląd. Już dyskutowałem na ten temat z Jaśkiem tu: <!-- l --><a class="postlink-local" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?p=146455#p146455">viewtopic.php?p=146455#p146455</a><!-- l -->

Rozwiązania widzę więc dwa: albo zapisać podaną przez Ciebie zasadę w konstytucji, albo każdorazowo pisać precyzyjnie w każdym przepisie, kogo on dotyczy.
Torrentius napisał(a):Modelowanie rzeczywistości, to nie to samo co model rzeczywistości, tak mi się przynajmniej zdaje. To pierwsze wpływa na przyszłość.
To oczywiście nie to samo, ale różnica jest nieco inna. Modelowanie to czynność, a model - jej wynik. A modelować można zarówno przeszłość, jak przyszłość. Modelowanie (w sensie, jakiego tu używam), to opisywanie pewnych zjawisk w sposób sformalizowany, w wybranym zakresie, który nas interesuje.
Torrentius napisał(a):to może stworzysz Dauri, regulamin forum, który nie będzie budził wątpliwości i pozbawi Zerata możliwości podejmowania decyzji opartych na jego poczuciu sprewiedliwości?
Chętnie bym spróbował, ale z całym szacunkiem do UML, nie ma on szans wygrać z poczuciem sprawiedliwości Zerata. :nie:
Odpowiedz
#40
dauri napisał(a):Rozwiązania widzę więc dwa: albo zapisać podaną przez Ciebie zasadę w konstytucji, albo każdorazowo pisać precyzyjnie w każdym przepisie, kogo on dotyczy.
Dlaczego każdorazowo? Wystarczy raz napisać jeden przepis w odpowiedniej ustawie.
dauri napisał(a):Modelowanie (w sensie, jakiego tu używam), to opisywanie pewnych zjawisk w sposób sformalizowany, w wybranym zakresie, który nas interesuje.
OK, nie znałem się na tym. Smile
dauri napisał(a):Chętnie bym spróbował, ale z całym szacunkiem do UML, nie ma on szans wygrać z poczuciem sprawiedliwości Zerata.
Przecież chodzi o to, żeby nie miał nic fo gadania. Regulamin powinien być jasny i jednoznaczny, tak żeby każdy go rozumiał i nie miał wątpliwości, ani pretensji.

PS Żeby była jasność, ja tam do Z. i jego polityki nic nie mam, ale ładnie pasuje do dyskusji. dSmile
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#41
dauri napisał(a):
Torrentius napisał(a):to może stworzysz Dauri, regulamin forum, który nie będzie budził wątpliwości i pozbawi Zerata możliwości podejmowania decyzji opartych na jego poczuciu sprewiedliwości?
Chętnie bym spróbował, ale z całym szacunkiem do UML, nie ma on szans wygrać z poczuciem sprawiedliwości Zerata. :nie:
Zając! - a Ty znów bez czapki Wink
Tak się niestety składa, że ktoś musi arbitralnie oceniać na podstawie własnego poczucia sprawiedliwości - padło akurat na mnie...
To generalnie niewdzięczne zadanie, któe dodatkowo staracie mi się ostatnio obrzydzić (smutna prawda jest taka, że adminów nikt nie lubi - niezależnie czy chodzi o forum internetowe czy o sieć Wink )
Przenoszenie wątków naprawdę nie jest moją pasją życiową - znam wiele przyjemniejszych i bardziej rozwijających zajęć...
Jeśli już się czegoś podjąłem - staram się to robić porządnie i wierzę, że bez moich działań na tym forum panowałby znacznie większy bajzel (eufemizm) niż w tej chwili...
Z czasem coraz lepiej rozumiem Ann i Arta...

Na forum trzymają mnie jeszcze tylko ludzie - i to bynajmniej nie ci, którzy ostatnio piszą najwięcej...
Jeśli uważacie, że beze mnie byłoby tu lepiej - możecie nawet przeprowadzić ankietę - jeśli większość tak uzna mogę zrezygnować z ingerowania w forum, każdy będzie mógł pisać co i gdzie mu się żywnie podoba, a ja sobie przynajmniej oszczędzę cynicznych wyzłośliwiań dauriego (który doskonale wie, jak to wygląda od tej strony)...

Pozdrawiam
Z.

P.S.1 Mimo późnej pory - zaświadczam iż piszę na trzeźwo Wink
P.S.2 Apropo wnioskowania - Torrentius, będą z Ciebie ludzie Wink
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#42
Zeratul napisał(a):Jeśli uważacie, że beze mnie byłoby tu lepiej - możecie nawet przeprowadzić ankietę - jeśli większość tak uzna mogę zrezygnować z ingerowania w forum,
Forum bez Ciebie? Ani mi się waż! (Nie namawiam do stawania lub nie na wadze!) Wink
Ingeruj sobie, nawet jak nie piszę,że rogi to dla mnie rogi - i tak się z Tobą zgadzam...
Nawet, gdy się ze mnie naśmiewasz... Wink
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#43
Zeratul napisał(a):a ja sobie przynajmniej oszczędzę cynicznych wyzłośliwiań dauriego (który doskonale wie, jak to wygląda od tej strony)...
Owszem wie, ale gdy uznał, że jego złośliwość i cynizm czynią go niegodnym zasiadania "po drugiej stronie" obok pewnej osoby będącej uosobieniem dobroci i szlachetności - zdecydował tę "drugą stronę" opuścić. Decyzja ta okazała się słuszna, gdyż z upływem czasu Dauri staje się coraz bardziej cyniczny i złośliwy, a osoba "po drugiej stronie" szlachetnieje, niczym dobre wino. Na przykład, nie tak dawno niezadowolonym użytkownikom wskazywała wątek "Bez żalu", a obecnie proponuje demokratyczne głosowanie. :poklon:
Odpowiedz
#44
Torrentius napisał(a):dlaczego ekonomiści nie przewidzieli kryzysu, przecież obecna ekonomia nadal opiera się na modelach?
oczywiście że przewidzieli!! tylko, że część z nich przepowiadała go mniej-więcej rok przed wystąpieniem a druga część już 3 tygodnie po wystąpieniu Wink

a tak serio to jak mi ktoś kiedyś tłumaczył problem polega na tym, że modele ekonomiczne doskonale opisują rzeczywistość złożoną z pewnych stałych, a jak wszyscy wiemy w życiu jest więcej zmiennych.
Odpowiedz
#45
Zeratul napisał(a):(smutna prawda jest taka, że adminów nikt nie lubi - niezależnie czy chodzi o forum internetowe czy o sieć )
Nie martw się, prawników też. Wink
Zeratul napisał(a):P.S.2 Apropo wnioskowania - Torrentius, będą z Ciebie ludzie
Którego wnioskowania?
stepniarz napisał(a):że modele ekonomiczne doskonale opisują rzeczywistość złożoną z pewnych stałych, a jak wszyscy wiemy w życiu jest więcej zmiennych
No właśnie! To jest główny problem wszelkich modeli. Podobnie byłoby w prawie.
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#46
stepniarz napisał(a):a tak serio to jak mi ktoś kiedyś tłumaczył problem polega na tym, że modele ekonomiczne doskonale opisują rzeczywistość złożoną z pewnych stałych, a jak wszyscy wiemy w życiu jest więcej zmiennych.
Naprawdę? Tu jest pierwsza z brzegu prezentacja jakichś modeli ekononicznych, i pełno tam zmiennych, które jak rozumiem na siebie jakoś wpływają - czyli nie są to chyba zmienne, które przez cały czas mają stałą wartość (str. 3 i 7): <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.funduszestrukturalne.gov.pl/NR/rdonlyres/BC7BE9E0-60FB-4484-89C2-886784D0FD59/43522/TomaszKaczorModeleekonomicznewewaluacji.pdf">http://www.funduszestrukturalne.gov.pl/ ... luacji.pdf</a><!-- m -->

A prawo - niestety - rzadko operuje na zmiennych. Co najwyżej jest czasem jakaś dość prosta zależność od jakichś wskaźników - nawet nie wiem, czy w aktach prawnych. Są też czasem proste funkcje skokowe (np. w podatkach) - co uważam za bardzo nieprawiedliwe i sprzeczne z zasadą równości obywateli wobec prawa.
Odpowiedz
#47
dauri napisał(a):Naprawdę?
nie krzycz na mnie bo się w sobie zamknę Sad( Wink nie jestem autorytetem w tej dziedzinie. źródło i tłumaczenie były dla mnie wiarygodne więc przytoczyłem
Odpowiedz
#48
stepniarz napisał(a):nie krzycz na mnie bo się w sobie zamknę Sad( Wink
Ależ nie krzyczę, i nie wątpię w to, że taką informację otrzymałeś (która mi wyglądała na rodzaj aforyzmu), tylko zastanawiam się, ile w niej prawdy - na podstawie przytoczonego przykładu. Wpisałem do Googla "modele ekonomiczne zmienne" i obejrzałem pierwszą otrzymaną odpowiedź. Smile
stepniarz napisał(a):oczywiście że przewidzieli!! tylko, że część z nich przepowiadała go mniej-więcej rok przed wystąpieniem a druga część już 3 tygodnie po wystąpieniu Wink
A to, że musiał nastąpić kryzys chyba nie jest dla nikogo tajemnicą (wynika to z samego systemu, tak jak w przypadku systemów argentyńskich, łańcuszków św. Antoniego itp). Tylko nie było oczywiste kiedy to nastąpi.

Weźmy na przykład dług zagraniczny. Jest rzeczą normalną, że różne państwa pożyczają sobie pieniądze - ale suma sumarum to powinno się bilansować i suma wszystkich długów zagranicznych powinna być równa zeru. A tymczasem suma długów zagranicznych państw planety Ziema wg Wikipedii w rolu 2004 wynosiła 51,780,000 milionów dolarów. I tu pytanie: od kogo Ziemianie pożyczyli te dolary? Od ufoludków?
<!-- m --><a class="postlink" href="http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_external_debt">http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_co ... ernal_debt</a><!-- m -->
Odpowiedz
#49
dauri napisał(a):A to, że musiał nastąpić kryzys chyba nie jest dla nikogo tajemnicą
Tak działa gospodarka rynkowa, co kilka lat musi nastąpić regres. Uważam natomiast, że okonomiści są od tego, żeby taki kryzys przewidziec wcześniej.
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#50
Za 14 godzin mam egzamin z ekonomiki. Chciałam odpocząć od ohydztwa==' nie możecie pisać więcej o aborcji albo bezdomnych? :mur:

rosa
szkoła tańców karaibskich: www.sho.pl
Odpowiedz
#51
rosa napisał(a):Za 14 godzin mam egzamin z ekonomiki.
Lepiej napisz, jak poszło! Smile
Bo na "pobożne życzenia" trochę za późno...
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#52
Parę linków do artykułów dotyczących zastosowań modelowania w prawie, m.in. w legislacji:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www2.computer.org/portal/web/csdl/abs/proceedings/dexa/2000/0680/00/06800327abs.htm">http://www2.computer.org/portal/web/csd ... 327abs.htm</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.springerlink.com/content/w4p3516q56vg7146/">http://www.springerlink.com/content/w4p3516q56vg7146/</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://hrcak.srce.hr/file/32940">http://hrcak.srce.hr/file/32940</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.repository.naturalis.nl/document/36323">http://www.repository.naturalis.nl/document/36323</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://subs.emis.de/LNI/Proceedings/Proceedings45/GI-Proceedings.45-47.pdf">http://subs.emis.de/LNI/Proceedings/Pro ... .45-47.pdf</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.zurich.ibm.com/security/publications/2005/GiLiMuPfZh05aREALM-JURIX.pdf">http://www.zurich.ibm.com/security/publ ... -JURIX.pdf</a><!-- m -->
Odpowiedz
#53
A tu opis matematycznego modelu walki z zombies: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.mathstat.uottawa.ca/~rsmith/Zombies.pdf">http://www.mathstat.uottawa.ca/~rsmith/Zombies.pdf</a><!-- m -->
Odpowiedz
#54
Zabawny artykuł, który ukazał się symultanicznie w "Rzeczpospolitej" i "Życiu Warszawy":

Cytat:Pensje w stolicy pędzą w górę

W ciągu roku pensje warszawiaków poszybowały średnio w górę o 4 proc.
a pod obrazkiem obok:
Cytat:W ciągu roku pensje w stolicy przeciętnie wzrosły o 1,5 proc.
Rozumiem, że różnica 3,5% prawie się mieści w granicach "błędu statystycznego", ale przy inflacji 5% w obu sytuacjach napisałbym raczej, że "Pensje w stolicy lecą na zbity pysk". Smile

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/610929-Pensje-w-stolicy-pedza-w-gore.html">http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/610 ... -gore.html</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://archiwum.rp.pl/artykul/1059477_Pensje_w_stolicy_pedza_w_gore.html">http://archiwum.rp.pl/artykul/1059477_P ... _gore.html</a><!-- m -->
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości