Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Recenzja
#31
stepniarz napisał(a):bo ubierania podwórka w książkowe fatałaszki nie uważam za sztukę; za wartościowe też nie.
A Grzesiuk? Też Ci sie wydaje bezwartościowy?
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#32
nie czytałem; nie znam
Odpowiedz
#33
stepniarz napisał(a):nie czytałem; nie znam
Ano! To warto zajrzeć, bo Grzesiuk to nic innego, jak ubranie podwórka w fatałaszki literatury.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#34
stepniarz napisał(a):bo ubierania podwórka w książkowe fatałaszki nie uważam za sztukę; za wartościowe też nie.
- Taaa! Precz z M. Konopnicką, W. Myśliwskim, Z. Nałkowską, E. Orzeszkową, S. Piaseckim, B. Prusem, E. Redlińskim,W. Reymontem, A. Rudnickim, , B. Schulzem, H. Sienkiewiczem, S. Żeromskim (...!!) Won! Pseudoartyści!...?
"Swoje za sobą mam i macie wy za swoje!"
Odpowiedz
#35
zauważam "drobną" różnicę w formie i treści pomiędzy w/w a Masłowską Smile
Odpowiedz
#36
stepniarz napisał(a):zauważam "drobną" różnicę w formie i treści pomiędzy w/w a Masłowską

- Więc chodzi o podwórko, czy formę? Co z tego, że się różnią? Wolałbys sklonować Konopnicką? Myśliwski i Redliński różnią się wszystkim a każdy osobno bardzo wartościowy. Dlaczego Masłowskiej wartość odebrać? Hm... może dlatego, że w gruncie rzeczy Masłowskiej się nie rozumie...? Oczywiście można wychodzić z założenia, że literatura co w niej przekleńst bez liku (to chyba plotka puszczona przez osobę, która "Pawia" nie czytała) jest niewartościowa właśnie przez to. Ale i siebie, mówiąc to, obrażasz. Wszyscy wielce napuszeni, bo "k...a" w książce wypowiedziana. Każdy oburzony, bo Masłowska szydzi z nas wprost. Jak mogła... Zamiast nas słodko oszukiwać, zasypywać złotymi myślami, uwodzić dialogami,do których dochodzi tylko w książkach... Głupia Masłowska powiedziała nam o nas prawdę. Nie ma talentu, nie potrafi kłamać!
"Swoje za sobą mam i macie wy za swoje!"
Odpowiedz
#37
może wprost powiedz, że Jerzy - filisterski kołtun - bulwersuje się kiedy mu się grzeszki wytyka :]
Istnieje ryzyko, że nie zrozumieliśmy się. Pisząc "podwórko" miałem na myśli jej język i sposób zachowania bo "podwórko" u Prusa może być co najwyżej "nasze polskie". Z resztą nie ważne o czym się pisze Prus mógłby napisać powiastkę o gównie w przerębli i zrobiłby to z klasą. Nie plącząc się w zdaniach zbyt-wielokrotnie złożonych próbujących naśladować jej gonitwę myśli.
Małgosia napisał(a):Dlaczego Masłowskiej wartość odebrać?
zawsze myślałem, że aby nazwać coś wartościowym owo dzieło musi sobie na to miano zasłużyć. jeśli zaś wartościowe jest wszystko co powstaje to Masłowska nie jest tu odkrywcza, wszak już Kaczmarski pisał
"Wszystkie mody, wszystkie style
Równie piękne są — i tyle.
(Lub, jak chcesz, równie szkaradne —
Konsekwencje tego żadne).
Zachwyt tyle wart, co wzgarda,
Stryczek tyle, co kokarda,
Prawda tyle, co jej brak,
Smaku brak — tyle co smak"
Małgosia napisał(a):bo Masłowska szydzi z nas wprost. Jak mogła...
cóż z tego, że szydzi?? Czyż aby czasem patron tej strony niejednokrotnie nie wyśmiewał i piętnował pewnych naszych narodowych czy ogólnoludzkich zachowań?? Więc nie imputuj mi oburzenia, że ktoś coś nam wytyka. Oburzam się (a może bardziej spodoba Ci się sformułowanie "rzygać mi się chce") kiedy ktoś robi to nieudolnie, w sposób prostacki i jeszcze nazywa to sztuką... Kaczmarski nas słodko nie oszukuje, bywa brutalny i klnie, ale robi to z klasą; jest przy tym inteligentny,błyskotliwy, bywa dowcipny. Czytając fragment Masłowskiej, który mi podesłałaś tej klasy nie widzę. Widzę kogoś komu sprawia frajdę napisanie kilku bluzgów, które nijak nie mają literackiego uzasadnienia. Nie są one zabawne, nie są stopniem najwyższym emocji. Po prostu są. Cóż więc w tym wartościowego?? No chyba, że wartością jest to, że wprost komuś powiem "Ty chuju jak mogłeś tak się dać objebać". bardzo to wartościowa krytyka. Jednak pozostanę przy krytykanctwie jakie uprawiał Kaczmarski. Nie ma u Masłowskiej polotu; jest toporna próba przekazania pewnej niezgody na rzeczywistość. tylko co z tego, że intencja była cudna, kiedy wykonanie jak w porządnej Radzieckiej fabryce. Tylko dlatego mam uznać to za dobre, że zamysł fajny??
Właśnie zamysł... Masłowska naśladuje rzeczywistość pisząc o tym, że jest smutno, szaro a życie to nie bajka. Pogratulować spostrzegawczości. Pytam więc - po co mam czytać o tym co dzieje się na moim podwórku, w sposób podwórkowy napisany. Szybciej mi będzie otworzyć okno lub zejść na fajkę przed bramę. Efekt taki sam. Gdzież więc sztuka? No chyba, że artystami nazwę znajomych, którzy właśnie na ławce kolejny browar pochłaniają... Może na końcu "Pawia" jest jakaś świetna pointa, ale posiadany fragment tego nie zapowiada. Po cóż więc zapuszczać się w fekalno-genitalne wynaturzenia?? Gdyby jeszcze one były błyskotliwe, dowcipne, prowokujące do rozmyślań wtedy czytanie ich miałoby sens. Ale nie - są takie jak rzeczywistość siermiężne, miałkie a jedyne przemyślenie jakie miałem podczas czytania fragmentów Masłowskiej było "jezu, przestań pierdolić".
Odpowiedz
#38
Małgosia napisał(a):Oczywiście można wychodzić z założenia, że literatura co w niej przekleńst bez liku (to chyba plotka puszczona przez osobę, która "Pawia" nie czytała) jest niewartościowa właśnie przez to. Ale i siebie, mówiąc to, obrażasz. Wszyscy wielce napuszeni, bo "k...a" w książce wypowiedziana. Każdy oburzony, bo Masłowska szydzi z nas wprost. Jak mogła... Zamiast nas słodko oszukiwać, zasypywać złotymi myślami, uwodzić dialogami,do których dochodzi tylko w książkach...
Zaraz, zaraz, jaki każdy? Ja np. nie mam nic przeciwko temu, ze leca kurwy w książkach Masłowskiej, jak tez nie mam nic przeciwko temu, aby leciały w każdej innej prozie. Jeśli tylko jest dla kurew uzasadnienie, a w prozie Masłowskiej jest, to czemu nie? Zresztą akurat w tym, co czytałem, aż takie wiele tych kurew nie było.
Małgosia napisał(a):Masłowska szydzi z nas wprost. Jak mogła... Zamiast nas słodko oszukiwać, zasypywać złotymi myślami, uwodzić dialogami,do których dochodzi tylko w książkach... Głupia Masłowska powiedziała nam o nas prawdę. Nie ma talentu, nie potrafi kłamać!
hmmm, jakoś nie czuję się wyszydzony przez Masłowską. Właśnie dlatego jej, generalnie nie czytam, bo jej problemy nie są moimi problemami, jej świat nie jest moim światem, jej obserwacji nie umiem przełożyć na własny grunt. Nie wiem, jaką prawdę powiedziała o mnie Masłowska. Wydaje mi się, że żadnej, bo pochodzimy z kompletnie różnych rzeczywistości.
Małgosia napisał(a):Nie ma talentu, nie potrafi kłamać!
Małgorzato, literatura właściwie zawsze jest kreacją, budowaniem świata na pokaz - zawsze jest też trochę kłamstwem, nawet u Masłowskiej.

[ Dodano: 25 Kwiecień 2008, 19:46 ]
stepniarz napisał(a):Pytam więc - po co mam czytać o tym co dzieje się na moim podwórku, w sposób podwórkowy napisany.
Bo jednak literatura daje obraz skrócony, skondensowany, daje pewną syntezę rzeczywistości.
Pozawla poza tym spojrzeć na rzeczywistość z dystansu i oczami kogoś innego - z sąsiedztwa.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#39
No! Sprowokowany Jerzy napisał coś, co trudno będzie mi zripostować. Nic na siłę więc...
stepniarz napisał(a):Prus mógłby napisać powiastkę o gównie w przerębli i zrobiłby to z klasą.
- jestem pewna, że to Masłowska mogłaby tu osiągnąć mistrzostwo.
steniarz napisał(a):Nie plącząc się w zdaniach zbyt-wielokrotnie złożonych próbujących naśladować jej gonitwę myśli.
- to nie Masłowska się w nich plącze...
stepniarz napisał(a):zawsze myślałem, że aby nazwać coś wartościowym owo dzieło musi sobie na to miano zasłużyć.
- toż uważam, że zasłużyła i ona!
stepniarz napisał(a):jeśli zaś wartościowe jest wszystko co powstaje

- skad ten wniosek?
stepniarz napisał(a):Oburzam się (a może bardziej spodoba Ci się sformułowanie "rzygać mi się chce") kiedy ktoś robi to nieudolnie, w sposób prostacki i jeszcze nazywa to sztuką...

- ile razy powtarzac trzeba, że Masłowska naśladuje naszą nieudolność? Jej pseudopokractwo literackie wynika z tego, że parodiuje kogoś!!!!!!! Stąd ten prostacki (sic!) język.
stepniarz napisał(a):jest przy tym inteligentny,błyskotliwy, bywa dowcipny
- Masłowskiej nie brakuje żadnej z tych cech.

Co do rzeczywistości zawartej w książkach (nie tylko Masłowskiej) - to ma chyba na celu uświadomienie niektórym ówcześnie panujących problemów. I wydaje mi się, że tego nigdy dosyć. Zważywszy, że wszyscy o problemach wiedzą, a nic z tej wiedzy nie wynika. Masłowska się powtarza, ale w sposób niepowtarzalny. Dlatego trafia. Choć nie każdy przebrnąć potrafi. Co tylko udowadnia wyższość szeroko pojętej kultury masowej.

Nie staram się przekonać Cię do Masłowskiej. Ciebie czy kogokolwiek tutaj. (Gwoli ścisłości ona sama nie jest moją ulubioną pisarką.) Staram się jedynie pokazać jak wygląda dzisiejsza proza tzw. pokolenia sfrustrowanych. Uczulić na to rozwijające się (socjologczne) zjawisko. I udowodnić, że spośród buntowników to Masłowska jest innowacyjna. Wiem, że irytuje, męczy, drażni itd. ale wnosi coś nowego, nie robi tego ani sztucznie, ani na siłę. Nikogo o oklaski nie prosi, nie każe się fotografować w futrach i szpilkach, nie panoszy się. Jest zwyczajna i normalna, a przy tym niezwykle oryginalna (choć ona sama chyba nie byłaby z tego określenia zadowolona).
stepniarz napisał(a):może wprost powiedz, że Jerzy - filisterski kołtun - bulwersuje się kiedy mu się grzeszki wytyka
- wyluzuj! Mam o Tobie bardzo dobre zdanie!

[ Dodano: 25 Kwiecień 2008, 22:27 ]
stepniarz napisał(a):nazywa to sztuką

- Masłowska ani razu nie nazwała siebie feonomenem, a tego co robi nie określiła mianem sztuki. Skromna jest. To nie ona doczepiła sobie etykietę "genialnego dziecka literatury".
stepniarz napisał(a):Widzę kogoś komu sprawia frajdę napisanie kilku bluzgów, które nijak nie mają literackiego uzasadnienia. Nie są one zabawne, nie są stopniem najwyższym emocji. Po prostu są. Cóż więc w tym wartościowego??

- Nie rozumiem...Masłowskiej sprawia frajdę napisanie kilku przekleństw? Skąd ten pomysł? Niejednokrotnie juz mówiłam, że one oddają charakter postaci, uświadamiają czytelnikowi, że takimi kurwami na co dzień sie posługujemy. One mają boleć, mają irytować, po to żeby uświadomić nam jaki banalny jest podstawowy zwrot w naszym języku. Co znaczy literackie uzasadnienie? Jeśli to co myślę, to właśnie staram Ci się udowodnić, że te wulgaryzmy mają swoje uzasadnienie! Przekleństwa mają być zabawne? Od kiedy? Wolisz śmieszną kurwę od kurwy ot powiedzianej jako przecinek? A przecież zdarzają się i jedne i drugie. I uwierz, że są u Masłowskiej kurwy bardzo zabawne! Właściwie cycki czy pochwy Smile Dodatkowo... czy ja gdzieś powiedziałam, że to właśnie wulgaryzmy są najbardziej u Masłowskiej wartościowe? Czemu wiecznie tylko o wulgaryzmach mowa? Nie, nie są wartościowe. Tak u Masłowskiej, jak w naszym codziennym użyciu.
stepniarz napisał(a):No chyba, że wartością jest to, że wprost komuś powiem "Ty chuju jak mogłeś tak się dać objebać". bardzo to wartościowa krytyka

- Istnieje ryzyko, że się nie zrozumieliśmy. Napisałam, że Masłowska krytykuje wszystkich prawda? Ale nie poprzez wyklinanie na prawo i lewo. Te ordynarne słowa są parodią naszego języka. Masłowska nie mówi "ty chuju jak mogłeś ... " do nas, ona pokazuje, że w ten sposób ludzie porozumiewają się ze sobą. I nabija się z tego. Tak jak ty w tej chwili.
stepniarz napisał(a):co z tego, że intencja była cudna, kiedy wykonanie jak w porządnej Radzieckiej fabryce.
- co znaczy wykonanie? Chodzi Ci o stylistykę? Ona jest największym atutem! Wolałbys przeczytać "Słuchajcie ludzie, piszę tę książkę, żeby powiedzieć wam coś bardzo ważnego! Otóż świat jest do dupy, bo..."? Masłowska właśnie dzięki swojej pomysłowej stylistyce stała się tak głośna. Forma nad treścią chciałoby się powiedzieć. Jedni tą stylistykę uwielbiają, zachwycają się nią, wręcz uważają ją za arcydzieło i wynalazek. Innym zbiera się na wymioty Smile Wszystko jest tam dopracowane. Hiphopowe brzmienie, książka przypominająca kształtem płytę CD, zabawne obrazki, podziękowania itd. Naprawdę dobrze wykonana robota Smile
stepniarz napisał(a):Może na końcu "Pawia" jest jakaś świetna pointa
- Ha! Na Końcu "Pawia" Masłowska zezwala na to, żeby obrzucono ją gównem (dobrze wiedząc, że znajdą się tacy, którym tylko taka myśl przyjdzie do głowy)...
"Swoje za sobą mam i macie wy za swoje!"
Odpowiedz
#40
Małgosia napisał(a):jestem pewna, że to Masłowska mogłaby tu osiągnąć mistrzostwo.
zdecydowanie się zgadzam Smile w pisaniu o gównie nikt jej nie dorówna Big Grin
Małgosia napisał(a):to nie Masłowska się w nich plącze...
dobrze. załóżmy zatem, że ja się w nich plączę, i ileś innych osób też nie ma pojęcia o co chodzi. Zatem albo Masłowska jest tak genialna, a my zbyt prości by pojąć tak wysublimowaną formę wypowiedzi, albo...
Małgosia napisał(a):skad ten wniosek?
ano stąd, że twierdzisz, że jej proza to cud, miód i orzeszki i że zasłużyła na miano wartościowej literatury. ostatnio nawet razem byliśmy na bardzo wartościowym koncercie w Empiku; pamiętasz?
Małgosia napisał(a):ile razy powtarzac trzeba, że Masłowska naśladuje naszą nieudolność?
czyli ona jest prze-udolna, najlepsza i niepokalana, skoro musi naśladować to co nam-maluczkim się wyrywa. Małgoś!! ona nikogo nie parodiuje! ona inaczej nie potrafi!! niech napisze coś klasycznie, warsztatowo i nienagannie a wtedy przyznam rację, że bawi się formą, próbuje coś kontestować. ale skoro piszesz, że jej pierwsza książka była dresiarska a druga jest hip-hopowa, to ja tu widzę jedno- druga książka w tej samej stylistyce. nic się nie zmienia. dziewczę robi kalkę z rzeczywistości a Ty się zachwycasz, że ktoś się odważył przekalkować rzeczywistość. idę kalkować Rembrandta - może ktoś mnie doceni.
Małgosia napisał(a):- Masłowskiej nie brakuje żadnej z tych cech.
jakoś nie afiszuje się z nimi...
Małgosia napisał(a):Masłowska jest innowacyjna.
innowacyjne jest także ulepienie z gówna Jezusa i zawieszenie tego na krzyżu; tylko czy nadal będzie to sztuka ??

[ Dodano: 25 Kwiecień 2008, 22:37 ]
Małgosia napisał(a):one oddają charakter postaci, uświadamiają czytelnikowi, że takimi kurwami na co dzień sie posługujemy
"załam ręce Matko Boska..."
proponuję by w następnej książce jako bohaterów kreowała ludzi, by uświadomić nam, że nie jesteśmy wielbłądami...
Małgosia napisał(a):Wolisz śmieszną kurwę od kurwy ot powiedzianej jako przecinek?
oczywiście! kiedy ktoś stosuje je jako znaki przestankowe tracą swój pierwotny-emocjonalny wydźwięk. jeśli coś jest bardziej niż świetne to może być zajebiste, ale kiedy wszystko jest zajebiste to co jest dalej ??
Małgosia napisał(a):Masłowska właśnie dzięki swojej pomysłowej stylistyce
jesteś pewna, że chciałaś tego słowa użyć?? :o :o
Odpowiedz
#41
stepniarz napisał(a):w pisaniu o gównie nikt jej nie dorówna
Moje koleżanki z analityki medycznej mówią, że są lepsi Wink
Odpowiedz
#42
stepniarz napisał(a):dobrze. załóżmy zatem, że ja się w nich plączę, i ileś innych osób też nie ma pojęcia o co chodzi. Zatem albo Masłowska jest tak genialna, a my zbyt prości by pojąć tak wysublimowaną formę wypowiedzi, albo...
- Hm... arcydzieło to coś co każdy chciałby znać (bo wypada), ale nikt nie potrafi pojąć Big Grin Ok, nie twierdzę, że Masłowska jest geniuszem. Mimo to proza pod postacią hiphopowej piosenki jest nowością nie? Ja np nie mam żadnego problemu ze zrozumieniem tych zdań. Wręcz przeciwnie, niektóre są skonstruowane w taki sposób, że czytam je po kilka razy i nadziwić się nie mogę, że ktoś mógł wpaść na taki pomysł. To może oznaczać, że albo jestem genialna niczym Masłowska, albo...
stepniarz napisał(a):twierdzisz, że jej proza to cud, miód i orzeszki i że zasłużyła na miano wartościowej literatury
- ej, ej, ej! cud, miód to określenie na innych pisarzy. Masłowska to nie pierwsza liga. Ale wartościowa jest, racja!
stepniarz napisał(a):ostatnio nawet razem byliśmy na bardzo wartościowym koncercie w Empiku; pamiętasz?
- czy mi się wydaje, czy jesteś kolejną osobą, której kiedy kończą się argumenty, stara się szybko wytaplać mnie w tym samym błocie, w którym po uszy siedzi Duch? Nie doszukuję się żadnych podobieństw między sobą a nim! Żadnych! Tak pamiętam koncert w Empiku, nie uważam żeby był wartościowy. Porównujesz Ducha do Masłowskiej?
stepniarz napisał(a):czyli ona jest prze-udolna, najlepsza i niepokalana, skoro musi naśladować to co nam-maluczkim się wyrywa.

- Masłowska się nie wychyla! Nie jest boginią, nie jest ważniejsza, mądrzejsza, lepsza! Wątpię, żeby tak o sobie myślała.
stepniarz napisał(a):Małgoś!! ona nikogo nie parodiuje! ona inaczej nie potrafi!!

- racja! ona nie potrafi tak jak wszyscy, ona tylko oryginalnie potrafi. po co ma pisać tak jak reszta? Czy nie potrzebujemy świeżości? Poza tym... potrafiłbyś wpaść na pomysł napisania piosenki hiphopowej na 150str, z powykręcaną inwersją (która wciąż nadaje zdaniom sens), tak aby nie zgubiła się w niej treść, po dupie dostali Ci, którzy dostać mieli? Nie będę dalej wyliczać atutów.
stepniarz napisał(a):niech napisze coś klasycznie, warsztatowo i nienagannie

- 1. powiedziała, że ją to nudzi (nie dziwię się. Jest młoda, energiczna i pomysłowa. Po co ma iść utartą scieżką? Żeby udowodnić, że potrafi tak jak reszta? Ona potrafi odmiennie!)
2. Nawet jeśli nie potrafiłaby klasycznie i warsztatowo...to czyni z niej gorszą pisarkę? Czy np. pisarz zajmujący się fantastyką mógłby napisać dramat obyczajowy osadzony we współczesnych realich? Jeśli nie, to nie wierzę, że jest pisarzem! To chore... To tak jak powiedzieć, żeby Peja zaśpiewał jakiś kawałek w rytmie disco lub pop, w innym wypadku żaden z niego muzyk.
stepniarz napisał(a):
Małgosia napisał(a):- Masłowskiej nie brakuje żadnej z tych cech.
jakoś nie afiszuje się z nimi...
- no mówię, że skromna Wink A tak serio to oczywiście, że się afiszuje. Nie przeczytałeś całej jej książki, ani jednej ani drugiej. Ok, nie ma w nich aforyzmów, ale jest inteligentny dowcip, dosadna krytyka, niesamowita obserwacja, świetna gra słowna(...)
stepniarz napisał(a):innowacyjne jest także ulepienie z gówna Jezusa i zawieszenie tego na krzyżu; tylko czy nadal będzie to sztuka

- innowacyjne. ja nie staram się o to, by ankieta "czy Masłowska to już sztuka?" statystycznie wypadła na "tak". Ale innowacji odebrać jej nie można. Co do sztuki...nie wiem jakie sa kryteria...
"Swoje za sobą mam i macie wy za swoje!"
Odpowiedz
#43
stepniarz napisał(a):jeśli coś jest bardziej niż świetne to może być zajebiste, ale kiedy wszystko jest zajebiste to co jest dalej ??
Dalej coś może być wyjebane w kosmos :>
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#44
stepniarz napisał(a):
Małgosia napisał(a):one oddają charakter postaci, uświadamiają czytelnikowi, że takimi kurwami na co dzień sie posługujemy
proponuję by w następnej książce jako bohaterów kreowała ludzi, by uświadomić nam, że nie jesteśmy wielbłądami...
- uświadomiania nigdy dosyć!
stepniarz napisał(a):
Małgosia napisał(a):Wolisz śmieszną kurwę od kurwy ot powiedzianej jako przecinek?
oczywiście! kiedy ktoś stosuje je jako znaki przestankowe tracą swój pierwotny-emocjonalny wydźwięk

- no patrz! Więc jednak nie przeszkadzają te kurwy tak strasznie! U Masłowskiej mnogość wykorzystań. Tych zabawnych tez sporo.
stepniarz napisał(a):
Małgosia napisał(a):Masłowska właśnie dzięki swojej pomysłowej stylistyce
jesteś pewna, że chciałaś tego słowa użyć??
- a z którym masz problem? Smile Tak! Masłowska jest pomysłowa!
"Swoje za sobą mam i macie wy za swoje!"
Odpowiedz
#45
Małgosia napisał(a):Mimo to proza pod postacią hiphopowej piosenki jest nowością nie?
tak. rymowana proza jest nowością kiedyś nazywało się to liryką...
Małgosia napisał(a):Porównujesz Ducha do Masłowskiej?
no przecież nie Ciebie... dlaczego odmawiasz Duchowi bycia wartościowym?? Szerzy muzykę Jacka, robi to najlepiej jak umie, niektórzy nawet twierdzą, że jest lepszy niż JK, pisze podobno jakieś swoje rzeczy - wartościowy artysta.
Małgosia napisał(a):1. powiedziała, że ją to nudzi
też wolę stwierdzić, że nudzi mnie gra na skrzypcach niźli przyznać się, że nie potrafię...
Małgosia napisał(a):To tak jak powiedzieć, żeby Peja zaśpiewał jakiś kawałek w rytmie disco lub pop, w innym wypadku żaden z niego muzyk.
:rotfl: :rotfl: a teraz to muzyk z niego że hej!! :rotfl: :rotfl:

[ Dodano: 25 Kwiecień 2008, 23:51 ]
jeszcze tytułem podsumowania. bo nie widzę celu dalszej rozmowy.

dowodzisz genialności Masłowskiej tym, że potrafi kleić częstochowskie rymy o byle czym przez 150 stron, że cudownie naśladuje rzeczywistość i potrafi dowcipnie przeklinać; przy czym jest inteligentna i błyskotliwa a jej styl jest nowatorski i odświeżający dla Polskiej literatury. to dokładnie tak samo jak stylLecha Rocha Pawlaka. polecam
Odpowiedz
#46
stepniarz napisał(a):dlaczego odmawiasz Duchowi bycia wartościowym?? Szerzy muzykę Jacka, robi to najlepiej jak umie, niektórzy nawet twierdzą, że jest lepszy niż JK, pisze podobno jakieś swoje rzeczy - wartościowy artysta.
- Hm...Masłowska jest epigonem...powtarza temat, ale ma nową dla niego szatę. Jest pomysłowa i oryginalna. Dodatkowo nie mówi o sobie niestworzonych rzeczy. Z duchem wiesz jak jest...porównanie więc nietrafne.
stepniarz napisał(a):
Małgosia napisał(a):1. powiedziała, że ją to nudzi
też wolę stwierdzić, że nudzi mnie gra na skrzypcach niźli przyznać się, że nie potrafię...
- A ja nie! Potrafię wprost: nie umiem grać na skrzypcach, ani gitarze, średnio dobrze gotuję i nie posiadam zdolności manualnych. Wychodzisz z założenia, że Małowska pisze bo chce być sławna/bo nie ma nic innego do roboty/bo ...???
stepniarz napisał(a):
Małgosia napisał(a):To tak jak powiedzieć, żeby Peja zaśpiewał jakiś kawałek w rytmie disco lub pop, w innym wypadku żaden z niego muzyk.
a teraz to muzyk z niego że hej!!

- nie no racja! Z Peją przesadziłam! Średnio wiem co tam Peja podśpiewuje. No, ale... wiesz o co chodziło.
stepniarz napisał(a):dowodzisz genialności Masłowskiej

- setny raz mówię, że nie dowodzę!
stepniarz napisał(a):potrafi kleić częstochowskie rymy o byle czym
- o czymś konkretnym i wcale nie głupim. Niekórych poetów ceni się tylko za rymy, nawet jeśli temat utarty. Dodatkowo Masłowska ma sporo zalet. Sam je wymieniłeś.
stepniarz napisał(a):Lecha Rocha Pawlaka. polecam

- linkowałam go gdzieś podpisując mianem żenady. Rzeczywiście ta dyskusja nie ma sensu skoro potrafisz porównać Masłowską do Lecha czy Ducha. Siłą Twojego argumentu jest spora przesada. Nie chce mi się wypompowywać irytacji raz jeszcze podkreślając walory "Pawia". Nie podoba Ci się (ten fragment, na którym stale bazujesz, budując sobie kolejne wersy do pamfletu na Masłowską) - luz! Nie bedę Cię przekonywać! Zdaję sobie sprawę, że nie można wymienić Masłowskiej po przecinku z klasykami, ale porównywanie jej do Ducha/Lecha jest po prostu niesmaczne. I głupie.
"Swoje za sobą mam i macie wy za swoje!"
Odpowiedz
#47
Małgosia napisał(a):porównywanie jej do Ducha/Lecha jest po prostu niesmaczne. I
dokładnie tak samo strawne jak jej wypociny.

ależ dziewczyno tam nie ma walorów literackich!! jeśli przeczytam pawia i jeszcze raz napiszę to wszystko to łatwiej Ci będzie to przełknąć?? Czy może mam niereprezentatywny fragment?? Akurat trafiłem na 100% pierdolenia o niczym i dowodzenia tautologii miałkości i problemów z pisaniem w sposób zrozumiały a reszta książki jest błyskotliwa inteligentna i dowcipna? Jeśli tak to rozpędzam się do Empiku, ale jeśli to reprezentatywny fragment to ... sorry ale porównałem idealnie Smile
Odpowiedz
#48
Nie porównałeś idealnie. Debilnie wręcz. Duch jest megalomanem, który potrafi spartaczyć każdą nutę. Jego piosenka autorska jest głównym reprezentantem dla tych, których interesuje zjawisko grafomanii. Lech bełkocze szereg pseudoneologizmów, ewentualnie daje upust niepohamowanemu strumieniowi świadomości, który stara się kontrolować tylko na mecie każdego wersu. Brawo! Masłowska myśli. I pisze z sensem. Wystarczy przeczytać kilka zdań, z których każde ma swoją logikę, nawet jeśli wg Ciebie jest nazbyt wulgarne. U Masłowskiej nie ma przypadków. Każde zdanie jest na swoim miejscu, każde czegoś dowodzi. Jeśli Ty tego nie widzisz, to jeszcze nie znaczy, że Masłowska w szereg ma iść z Lechem i Duchem.

Do Masłowskiej trudno zachęcić dając jedynie fragment. Chcąc rozpowszechniać współczesną literaturę, tylko jej zaszkodziłam. Żadne zdanie Masłowskiej nie jest aforyzmem. Po tej książce niewiele będziesz mógł zacytować. Ale jeśli tylko o to chodzi w literaturze...
Dla mnie to książka zabawna, zaskakująca, napisana lekko (to a propos pocenia się Masłowskiej), choć niełatwym stylem, oryginalna, uświadamiająca, że można jeszcze stworzyć odrębną formę.
stepniarz napisał(a):tam nie ma walorów literackich!!
- taaa? jakich walorów jej brakuje?
stepniarz napisał(a):jeśli przeczytam pawia i jeszcze raz napiszę to wszystko to łatwiej Ci będzie to przełknąć?
- Po pierwsze - nie przebrniesz przez "Pawia", po drugie - nie potrafisz spojrzeć na Masłowską obiektywnie. Już sam stwierdzasz, że jeden fragment jest całą książką, a ty zdania nie zmienisz. Nie fatyguj się.
"Swoje za sobą mam i macie wy za swoje!"
Odpowiedz
#49
Małgosia napisał(a):Chcąc rozpowszechniać współczesną literaturę, tylko jej zaszkodziłam.
W moich oczach nie zaszkodziłaś, bo Masłowską znałem już pobieżnie (z jakiegoś fragmentu) i wystarczyło mi to.
Odpowiedz
#50
Jaśko napisał(a):W moich oczach nie zaszkodziłaś, bo Masłowską znałem już pobieżnie (z jakiegoś fragmentu) i wystarczyło mi to
- do czego wystarczyło? Myślę, że zaszkodziłam. Nie da się skusić na Masłowską dając fragment jej książki. Żaden nie jest reprezentatywny Smile Dodatkowo ludzie dzielą się tylko na zwolenników i przeciwników Masłowskiej. Jakiś czas temu byłam najbardziej zagorzałym jej przeciwnikiem, aż do chwili kiedy w całości nie przeczytałam "Pawia" (studencki przymus), a później od nowa "Wojny"... Znam na pamięć argumenty, którymi chce obalić się fenomen Masłowskiej... Znam tylko jeden sposób, który do Masłowskiej może (acz nie musi) przekonać - przeczytanie "Pawia" lub "Wojny"! Ale nie mam zamiaru zmuszać kogokolwiek.
"Swoje za sobą mam i macie wy za swoje!"
Odpowiedz
#51
Małgosia napisał(a):Znam tylko jeden sposób, który do Masłowskiej może (acz nie musi) przekonać - przeczytanie "Pawia" lub "Wojny"!
Tyle ciekawszych książek jest. Ja tam wolę po raz 20 przeczytać "Tomka na tropach Yeti" Smile
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#52
Małgosia napisał(a):- do czego wystarczyło?
Do tego, żeby po nią nie sięgać. Nie wszystko muszę przeczytać.
Odpowiedz
#53
Małgosia napisał(a):Chcąc rozpowszechniać współczesną literaturę, tylko jej zaszkodziłam
Zatem recenzja spełniła swe zadanie.
Odpowiedz
#54
Kurde... no jest cała masa ciekawych książek, wiem! Nie wszystko przeczytać można, oczywiście! Nie zamierzałam stawiać Masłowskiej na piedestale. Pokazać tylko chciałam w jakim kierunku zmierza dzisiejsza literatura. Uświadomić. Recenzja ma szkodzić literautrze?
"Swoje za sobą mam i macie wy za swoje!"
Odpowiedz
#55
Małgosia napisał(a):Recenzja ma szkodzić literautrze?
Recenzja ma czytelnika zachęcić lub zniechęcić.
Odpowiedz
#56
stepniarz napisał(a):Recenzja ma czytelnika zachęcić lub zniechęcić.
- więc moja perswazja jeszcze raczkuje.
"Swoje za sobą mam i macie wy za swoje!"
Odpowiedz
#57
Małgosia napisał(a):moja perswazja jeszcze raczkuje.
Może więc stworzysz jakiś nowatorską odmianę gatunkową recenzji, np. króciutkie recenzyjki wysyłane smsami z netu? Krótko a dosadnie.
Odpowiedz
#58
Małgosia napisał(a):Pokazać tylko chciałam w jakim kierunku zmierza dzisiejsza literatura. Uświadomić
No i się udałoSmile Ludzie są przerażeni...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#59
Simon napisał(a):Może więc stworzysz jakiś nowatorską odmianę gatunkową recenzji, np. króciutkie recenzyjki wysyłane smsami z netu? Krótko a dosadnie.

- kiedy ja uwielbiam gadać.
Przemek napisał(a):No i się udałoSmile Ludzie są przerażeni...
- Smile To chyba najlepsza reklama dla sfrustrowanych Smile
"Swoje za sobą mam i macie wy za swoje!"
Odpowiedz
#60
Małgosia napisał(a):kiedy ja uwielbiam gadać.
O tak, absolutnie ponad wszelką wątpliwość.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości