Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Postrzeganie osoby i twórczości J. Kaczmarskiego.
#1
Witam

Stronę znam już jakiś czas. Dzisiaj jednak postanowiłem wreszcie poradzić się Was w sprawie mojej pracy; a konkretnie pewnych jej elementów. Jestem tegorocznym maturzystą, a w zeszłym roku podałem własną propozycję tematu matury ustnej z języka polskiego, któremu specjalna komisja nadała ostateczny kształt:

Jak twórczość i osoba Jacka Kaczmarskiego były postrzegane przez Polaków w latach osiemdziesiątych XX wieku. Kim jest twórca i czym są jego utwory dla odbiorcy współczesnego.

Moją pracę chciałbym bazować na:
- książce Kaczmarskiego: "Autoportret z kanalią", ponieważ
- jako autobiografia zawiera ona ciekawe i istotne dla tematu informacje o działalności autora;
- dzięki temu, że jest on jakby w dwu postaciach można poznać od razu sposób odbioru poety-śpiewaka przez ludzi w realiach lat 80-tych;
- dzięki temu, że jest to książka napisana przez samego Kaczmarskiego wynikać będą ciekawe spostrzeżenia samego autora o sobie i jego działalności (autor także jest jedną z osób realiów lat '80), np. to, że zawsze walczył z opinią "barda Solidarności", (czemu chciał zaprzeczyć choćby i tą książką)
- filmie "Kosmopolak", w którym poznać można opinie różnych ludzi o Kaczmarskim jak i jego twórczości
- filmie "Zawrócony" i "Ostatni dzwonek", gdzie mamy przykład wykorzystania piosenek Jacka, (co jest sposobem ich odbierania; w tych filmach typowo nardowo-patriotyczne)
- wierszach: "Ballada o ubocznych skutkach alkoholizmu", "Konfesjonał", "Źródło", "Pięć głosów z kraju"
- piosenkach: "Mury", "Obława", "A my nie chcemy...", "Nasza klasa", "Źródło", "Krzyk", "Nie lubię", Postmodernizm", z interpretacji których wyniknie światopogląd autora, a w odniesieniu dodatkowo do dat powstania reakcja ludzi i może to czym się Kazmarski kierował.

Ostatnie dwie pozycje są jeszcze najbardziej "miękkie", tzn. ulegną największej selekcji, aby wybrać rzeczywiście tylko te najbardziej charakterystyczne i istotne dla oddania tematu utwory.

W związku z powyższym chciałbym poznać Wasze zdanie o doborze materiału do mojej pracy. Chciałbym równiez poznać Wasze propozycje dotyczące pozycji książkowych opisujących realia lat '80 (współczesne), w których wspomina się, bądź głównie mówi się o Jacku Kaczmarskim, jego działalności, wpływie twórczości; (bardziej skłaniałbym się tutaj do autorów innych niż sam Jacek). Jeżeli oczywiście takowe w ogóle istnieją Wink

Z góry dziękuję za wszelką pomoc.

Pozdrawiam
Aikikai
Odpowiedz
#2
aikikai napisał(a):np. to, że zawsze walczył z opinią "barda Solidarności"
Do tego nadaje się piosenka pt. "Ja"

Spróbuj także pomyśleć nad piosenką "Rozmowa".

Do sprawy może się też przyczynić analiza piosenki "Zbiorcza odpowiedź na listy z kraju".
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#3
Zbrozło napisał(a):np. to, że zawsze walczył z opinią "barda Solidarności"

Do tego nadaje się piosenka pt. "Ja"
O matko... To ja jednak jestem do końca głupia... <patrz temat o nacjonalistach, gdzie szerzej i lekko offtopowo poruszyłam temat tej piosenki>. W każdym razie - ja tam nie widzę niechęci do bardostwa, tylko, jak to ktoś napisał, "bezradność indywidualności"<czy jakoś tak>.
"Opatrzności wyroki, jak po deszczu - rynna:
Kto jeno w niebo patrzy - tego i zamoczy."
Odpowiedz
#4
Zbrozło napisał(a):Do tego nadaje się piosenka pt. "Ja"
Raczej "Testament '95" :
Mniej ważne - ile czasu trawisz,
Niż - z jakim trawisz go wynikiem.
Niejedną twarz mi los przyprawił:
Byłem już zdrajcą i pomnikiem,
Degeneratem, bohaterem,
A wszystkie twarze były szczere.

Patrzono na mnie przez soczewki
Miłości, złości, interesu,
Przeinaczano moje śpiewki,
By się stawały tym, czym nie są.
Tak używano mnie w potrzebie
Aż dziw, że jeszcze mam ciut siebie.
Odpowiedz
#5
aikikai napisał(a):książce Kaczmarskiego: "Autoportret z kanalią", ponieważ
- jako autobiografia
Z tym byłbym ostrożny, ponieważ formalnie nie jest to autobiografia. Tak naprawdę nie wiadomo, w której postaci Kaczmarski bardziej chciał zawrzeć siebie - a w każdej jest z pewnością po trochu - w Błowskim, czy w Kaczmarze. To jest pewna kreacja literacka, czy jak to się nazywa. Podobnie z wierszami. Moim zdaniem nie należy utożsamiać podmiotu lirycznego z autorem, nawet jeżeli pisze o swoich doświadczeniach; można w jakimś stopniu na nich bazować, ale traktowanie ich jako główne źródło informacji, może sprowadzić na manowce. Już bardziej polecałbym "Pożegnanie barda" i różne wywiady oraz artykuły (szczególnie artykuły z lat 80.), których na szczęście nie brakuje na tej stronie.

Pozdrawiam.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
#6
Wiem, że "Autoportret..." jest książką jedyną w swoim rodzaju, gdzie bohater główny, (którego po części można utożsamiać z autorem) przedstawiony jest w dwóch różnych postaciach: Błowski i Kaczmar. "Losy Kaczmara często pokrywały się z moimi, jak to się okaże w dalszym ciągu tej relacji, choć reagowaliśmy na podobne doświadczenia w sposób zupełnie odmienny" - myślę, że jest to pewne naprowadzenie autora, który takim zabiegiem, ukazaniem siebie w dwóch osobach, (bo jednak jest to swoista autobiografia, czyli pisze o sobie, choć rzeczywiście w specyficzny sposób) chciał pokazać swoje skrajności, chciał rozliczyć się z przeszłością, (m.in. z opinią barda), chciał ocenić siebie jako człowieka. Zastanawia mnie np. fakt, że w książce Błowski jest osobą niewierzącą, Bóg za bardzo go nie obchodzi, jednak w twórczości Kaczmarskiego znamy precież takie utwory jak "Modlitwa", czy "Konfesjonał", które wskazywałyby, że w pewnym sensie odnoszą się do Boga.
Na "Autoportrecie..." więc chciałbym bazować, ale nie w pełni, chcę z niego maksymalnie, tyle ile się da, wycisnąć informacji istotnych dla tematu: co robił Kaczmarski, jak ocenia swoją działalność, w jakim środowisku się obracał (po skonfrontowaniu z życiorysem oczywiście), i jak sam siebie ocenia, w końcu: jak oceniają go inni ludzie. Wyjdzie z tego także kto w ogóle był odbiorcą Kaczmarskiego w latach '80.

Poza tym do opracowania tematu, na dowód współczesnej, pośmiertnej już niestety, popularności Kaczmarskiego, chciałbym wspomnieć o zespole Habakuk, a także o licznych forach i stronach internetowych z Kaczmareskim związanych.

Przeglądając wczoraj forum, widziałem wątek, w którym ktoś pisał o "doktoracie Gajdy". Szukając pomocy w google, znalazłem wielu Gajdów, ale w ogóle tego doktoratu. Czy jest on w ajkiś sposób związany z twórcością Kaczmarskiego w latah 80-tych? O czym w ogóle jest? Możliwe, że wykorzystałbym go, jeśli pasuje do tematu.
Odpowiedz
#7
Chodzi o Krzysztofa Gajdę.
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Odpowiedz
#8
aikikai napisał(a):Szukając pomocy w google, znalazłem wielu Gajdów,
Zajrzyj tutaj : <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/media/prace/gajda.php">http://www.kaczmarski.art.pl/media/prace/gajda.php</a><!-- m -->
albo tutaj: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/media/prace/index.php">http://www.kaczmarski.art.pl/media/prace/index.php</a><!-- m -->
A o próbach kupienia książki Gajdy również już było : <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?p=123684&highlight=#123684">http://www.kaczmarski.art.pl/forum/view ... ht=#123684</a><!-- m -->
"nawet jeżeli czyjeś sacrum jest dla mnie profanum, to sama kultura osobista, szacunek dla innego człowieka nakazuje mi pewną powściągliwość słowną."
Odpowiedz
#9
aikikai napisał(a):"Konfesjonał", które wskazywałyby, że w pewnym sensie odnoszą się do Boga.

"Nie wierząc w Boga - obraziłem Boga
Grzechami następującymi:"

No w pewnym sensie tak Wink
Odpowiedz
#10
Z przytoczonego przez Ciebie fragmentu wynika, że podmiot liryczny jest niewierzący, jednak w świecie widzi istotę boską. Mimo tego, że w Niego nie wierzy, spowiada się; Bóg nie jest mu całkiem obojętny, (inna sprawa, ze prawdopodobnie ma potrzebę zwierzyć się - wyspowiadać ze swojego dotychczasowego życia). Druga strona to "Modlitwa" lub "Modlitwa o wschodzie słońca". Tam podmiot liryczny zwraca się bezpośrednio do Boga - modli się. A człowiek, który się modli musi być wierzący lub tak bardzo zrozpaczony i bezradny, że łapie się czego tylko może.

Jak więc jest z tą wiarą Kaczmarskiego?
Odpowiedz
#11
aikikai napisał(a):Mimo tego, że w Niego nie wierzy, spowiada się; Bóg nie jest mu całkiem obojętny (...)
Jak więc jest z tą wiarą Kaczmarskiego?
To jest właśnie w książce Gajdy nieco rozjaśnione (rozdział "Od demitologizacji do błagania o mit").
aikikai napisał(a):Druga strona to "Modlitwa" lub "Modlitwa o wschodzie słońca".
Z jednym tylko zastrzeżeniem: "Modlitwa o wschodzie słońca" nie jest autorstwa Kaczmarskiego, a Tenenbauma.

Pozdrawiam! Smile
[i]Lepiej dobyć wszak z siebie trochę - ciepłej ironii,
Niż się żalić nad sobą i na świat cały pluć![/i]
Odpowiedz
#12
"Modlitwa o wschodzie słońca" nie jest jego autorstwa, jednak Kaczmarski ją wykonuje, tak więc musi zgadzać się z poglądami w niej wyrażonymi. Inaczej nie podjąłby się jej wykonywania. Chyba jedynie taki, aby coś zaśpiewać, co jest modne dla welu współczesnych zespołów, które nie mają swoich tekstów, swoich piosenek, dlatego sięgają po teksty innych autorów. Kaczmarski przecież miał klasę, zresztą nawet nie o klasę tu chodzi, tylko o to, że miał w swoim zasobie wiele innych utworów, które mógłby wykonywać, ale wziął jednak pod uwagę "Modlitwę o wschodzie słońca". Wink
Odpowiedz
#13
aikikai napisał(a):wziął jednak pod uwagę "Modlitwę o wschodzie słońca
Zapowiedź do utworu z koncertu "Chicago live"

Pierwsza piosenka nosi tytuł: "Modlitwa o wschodzie słońca". Napisana w '80 roku i śpiewana podczas strajków, manifestacji i koncertów "Solidarności" jako swego rodzaju credo tego ruchu.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#14
aikikai napisał(a):Chyba jedynie taki, aby coś zaśpiewać, co jest modne dla welu współczesnych zespołów, które nie mają swoich tekstów
Albo Tydzień Mózgu, zwany w skrócie sesją daje mi się we znaki, albo po prostu nie rozumiem tego zdania... Wink
aikikai napisał(a):jednak Kaczmarski ją wykonuje, tak więc musi zgadzać się z poglądami w niej wyrażonymi
Cytat z słowa wstępnego do tomiku wierszy JK (seria "Biblioteka bardów"):
Przedstawiam Wam moich ulubionych rozmówców. (...) Niektórych podziwiam i szanuję, innych trzymam na dystans; nie zgadzam się z nimi, co nie znaczy, że nia mają mi nic ciekawego do powiedzenia. (podkr. - Eee) Smile
[i]Lepiej dobyć wszak z siebie trochę - ciepłej ironii,
Niż się żalić nad sobą i na świat cały pluć![/i]
Odpowiedz
#15
aikikai napisał(a):Poza tym do opracowania tematu, na dowód współczesnej, pośmiertnej już niestety, popularności Kaczmarskiego, chciałbym wspomnieć o zespole Habakuk, a także o licznych forach i stronach internetowych z Kaczmareskim związanych.
To się zdecyduj, czy piszesz o postrzeganiu Kaczmarskiego w latach 80. czy współcześnie. Chyba już lepiej trzymać się tematu.
aikikai napisał(a):Jak więc jest z tą wiarą Kaczmarskiego?
Tym pytaniem wkraczasz na bardzo grząski grunt; polecam przejrzenie wątków religijnych, np. odnośnie chrztu Kaczmarskiego, które i tak kończą się w karczmie. A jeśli chodzi o "Konfesjonał" i tego typu utwory, to polecam Ci zapowiedzi. O kwestii Boga w swojej twórczości Kaczmarski mówił, że Boga traktował jako postać literacką, jako pewne odniesienie funkcjonujące w naszym kręgu kulturowym.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
#16
Gredler: temat mojej pracy maturalnej dotyczy postrzegania osoby i twórczości Kaczmarskiego zarówno w latach '80 jak i współcześnie.

[ Dodano: 1 Luty 2008, 15:35 ]
Co do "Konfesjonału": oglądając XXVI SFP (1990) Kaczmarski we wstępie do tego właśnie utworu powiedział: "[...] rodzaj takiego wyznania wiary [...]"; zaiste ciekawy człowiek.

A co do pracy mam prośbę. Potrzebuję wybrać z twórczości Kaczmarskiego utwory najbardziej charakterystyczne zarówno dla przedstawienia jego własnego światopoglądu (lat '80 ale i późniejszego) jak i te, w których odbija się ówczesna scena działań politycznych, oraz te, które specyficznie zinterpretowane przez ludzi wpłynęły w jakiś sposób na odbiór Kaczmarskiego.

W moim spisie zawarłem:
- "Mury" (1978) - nadinterpretacja utworu przyczyniła się do obwołania "bardem Solidarności"
- "Obława" (1978)
- "Krzyk" (1978)
- "A my nie chcemy..." (1980)
- "Źródło" (1980)
- "Przejście Polaków przez Morze Czerwone" (1983)
- "Konfesjonał" (1987)
- "Nasza klasa" (1991)
- "Legenda o miłości" (2001)
- "Przypowieść na własne czterdzieste czwarte urodziny" (2001)
Odpowiedz
#17
Chciałbym przedstawić wstępny plan pracy:

1.) Kim był Jacek Kaczmarski?
2.) Realia lat ’80 i JK w ich kontekście.
3.) Kto był odbiorcą JK w latach ’80?
4.) Jak był wówczas odbierany/jego twórczość?
5.) Interpretacja charakterystycznych utworów JK z lat ’80 i wskazanie interpretacji tych utworów przez ówczesnych ludzi, (dowody).
6.) Co rzeczywiście JK miał zamiar przekazać swoją twórczością? Jaki był stosunek twórcy do interpretacji jego utworów przez ludzi ('80)?
7.) Kto jest dziś odbiorcą JK?
8.) Jakie zmiany w twórczości JK zauważyli ludzie współcześni w stosunku do lat ’80? Czym są spowodowane?
9.) Jak dzisiaj odbierany jest JK?
10.) Jak dzisiaj interpretowane są jego utwory?
11.) Pamięć o JK jako forma czci i uznania. Jak dzisiaj wygląda pamięć o twórcy?
12.) Podsumowanie różnic i podobieństw w odbiorze osoby i interpretacji utworów JK w latach ’80 i współcześnie.

Za materiały do opracowania tematu posłużą mi:
1.) utwory JK: "Mury", "Krzyk", "A my nie chcemy', "Konfesjonał", "Nasza klasa", "Legenda o miłości"
2.) "Autoportret z kanalią"
3.) "Jacek Kaczmarski w świecie tekstów" K. Gajdy
4.) artykuły prasowe:
a) „Budujcie arkę przed potopem – czyli Jacek Kaczmarski” W. Czapińska (1981)*
b) „Fenomen: Jacek Kaczmarski” Jacek Berezin (1983)
c) „Senne bredzenia Kaczmarskiego” („Żołnierz Polski” 1984)
d) „I tak ich lubimy” (M. Gocłowski 1993)
e) „Czasy Kaczmarskiego” (P.Bratkowski „Po prostu” 1990)
f) „Do nieba jest najbliżej z Polski” (M. Hałaś „Katolik” 1990)
g) „Powrót Bardów” („Gazeta wyborcza” 1999)
h) „Katarzyna żyje” (Żródło nieznane 2001)
i) „A śpiewak nie może być sam” (K. Masłon „Rzeczpospolita” 2002)
j) „Śladem Sienkiewicza” (J. Klejnocki „Lampa” 2004)
5.) zbiór istotniejszych cytatów z audycji radiowych, filmów, prasy, wywiadów
6.) film:
a) "Kosmopolak" reż. B. Postnikoff 1990
b) "Ostatni dzwonek" M. łazarkiewicz 1989 lub "Zawrócony" K. Kutz 1994
Odpowiedz
#18
Nie wiem, czy Ci się przyda, ale Dziecinne pytania to film opowiadający o latach '80 -tych z " Modlitwą o wschodzie słońca" . Niby nie jest to piosenka Kaczmarskiego, ale Trio śpiewa ją w tym filmie i można podciągnąć pod pkt 2 i 3 .
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
#19
Dziękuję bardzo za propozycję, na pewno rozważę, tylko muszę go najpierw ściągnąc i obejrzeć Wink
Odpowiedz
#20
aikikai napisał(a):muszę go najpierw ściągnąc i obejrzeć
Rozumiemy, że z półki ?
"nawet jeżeli czyjeś sacrum jest dla mnie profanum, to sama kultura osobista, szacunek dla innego człowieka nakazuje mi pewną powściągliwość słowną."
Odpowiedz
#21
bryce napisał(a):
aikikai napisał(a):muszę go najpierw ściągnąc i obejrzeć
Rozumiemy, że z półki ?
Jak znajdzie gdzie indziej, to: moje uznanie... Smile

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#22
Zeratul napisał(a):Jak znajdzie gdzie indziej
U mnie np. Wink na polce.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#23
Zeratul miał raczej na myśli, że jak znajdzie gdzieś nielegalnie Wink Tzn gdzieś poza prywatnymi półkami Wink
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Odpowiedz
#24
Spróbuję poszukać gdzieś poza prywatnymi półkami, ale jeśli mówicie, ze nie ma, to pewnie spróbuję uderzyć w wypożyczalnie. Wink
Odpowiedz
#25
aikikai napisał(a):Spróbuję poszukać gdzieś poza prywatnymi półkami,
A może jeszcze chciałbyś, żeby ktoś się z Tobą podzielił?
Odpowiedz
#26
W swojej pracy wykorzystuję fragment filmu "Ostatni dzwonek". Wybrałem ten, w którym prof. Jakubowski oddaje pracę "Świrowi". Cytuje on słowa wypracowania Świerzyńskiego: "Stanął w ogniu nasz wielki dom, dym w korytarzach kręci sznury. Jest głęboka naprawdę czarna noc, z piwnic płonące uciekają szczury." a od siebie dodaje: "W jakim domu? Jaki ogień?..." Gdy "Świr wychodzi dorzuca zza drzwi, aby pozdrowił strażaków, którzy mają siedzibę dwie ulice stąd.
Oczywiście Jakubowski dopatrzył się w wierszu Świeryńskiego podtekstu politycznego, komentarza współczesnych wydarzeń, współczesnej rzeczywistości. Dostrzegł opozycyjność i niechęć do ustroju. Reakcją na to ze strony nauczyciela, zatwardziałego socjalisty, jest wyśmianie i zbagatelizowanie sprawy. Wiersz zdrobniale nazywa „wierszykiem” i szydzi z uczuć wyrażonych w tekście przez „Świra”.
Po wydarzeniach lat osiemdziesiątych, szczególnie w Polakach, na pewno powstawało wiele różnych uczuć. Należało dać im upust. „Ostatni dzwonek” powstał w roku 1989. Jest to film psychologiczny, który, wydaje mi się, że jest właśnie rodzajem takiego upustu, jest swoistym komentarzem tamtych wydarzeń, może nawet ogólnie - tamtego życia.
Film pełen jest środków stylistycznych i symboli. Na początku da się już zauważyć kontrast: balujących maturzystów do bitego przez nich chwilę wcześniej donosiciela, czy też prowadzonego przez milicjanta na przesłuchanie Krzysztofa Buka. Jest zatem i paradoks. Przedstawieni uczniowie klasy IV „a” łączą w swoich postaciach różne, przeciwne sobie postawy: opozycję i beztroskę, a także swoiste poddanie się. Nie zgadzają się z otaczającą ich rzeczywistością jednak są bierni w swoich działaniach. Jedyną ich reakcją jest obmyślanie żartów i psikusów skierowanych przeciwko belfrom, co ma jednak bardziej rozbawić niż rzeczywiście uderzyć w ideologię i mieć charakter walki.
Ciekawa, godna zatrzymania uwagi i refleksji jest i sama kadra pedagogiczna. Reżyserka - Magda Łazarkiewicz - uwypukliła w niej kilka skrajnych, a charakterystycznych dla tego okresu postaw. Każda z postaci reprezentuje inną. I tam są przeciwieństwa. Jest oczywiście grupa pedagogów, którzy wykreowani przez socjalizm działają ściśle wg programu i propagandy. Charakterystyczną postacią w tej grupie jest wicedyrektor i nauczyciel historii profesor Jakubowski (Aleksander Bednarz). Oczywiście naucza historii oficjalnej, która jest przekłamana i zakrzywiona na korzyść władzy, a nie tej prawdziwej. W przerwach między lekcjami przez radiowęzeł ogłasza propagandowe komunikaty. Jest to człowiek na wskroś przeszyty socjalizmem, który za wszelką cenę i jak najbardziej wyrafinowanymi metodami będzie go szerzył. Zupełnie odmienną postacią jest profesor Wandycz (Jan Skotnicki). Z jego zachowania i wypowiedzi wynika, że nie jest poddany systemowi, zachowuje własną, obiektywną ocenę. W zupełnym przeciwieństwie do Jakubowskiego drwi nawet z propagandowych zabiegów w procesie nauczania. Rozumie sprzeciw, jaki budzi się wśród uczniów przeciwko takiemu programowi, takiej rzeczywistości. Z dumą nawet patrzy na opozycyjne czynności uczniów („Wiem kto to zrobił. Świetny napis.” – powiedział o zmienionym napisie, który widniał na gmachu szkoły z: „Szkoła jest naszym wspólnym domem” na :””Szkoła jest naszym wspólnym więzieniem”.), a swoją osobą chce jakby proces niszczenia osobowości narodowej tych młodych ludzi spowolnić. W kontraście do młodej nauczycielki, wychowawczyni IV „a”, zwanej przez uczniów Meluzyną (Agnieszka Kowalska), która przychylna jest inicjatywom wypływającym ze strony uczniów, która chce im pomóc w tym, aby w swoje dorosłe życie weszli w sposób świadomy, a ich światopogląd był obiektywny, a nie zakłamany przez system, postawić można nauczyciela przysposobienia obronnego (Marek Bartkowicz). Jest on jeszcze bardziej niż sam Jakubowski zapatrzony w socjalizm, którego trzyma się oburącz i ślepo w niego wierzy. Sam nawet Jakubowski dokonywał pewnych odstępstw od ścisłego programu (np. wyrażenie aprobaty w sprawie założenia teatru), jednak tyko dlatego, aby podkreślić tym swoje wyrafinowanie i przebiegłość w walce z przejawami pozycji wśród młodzieży.
Krzysztof Buk jest uczniem karnie wydalonym z dwóch już liceów i przeniesionym do trzeciego. Powodem było uzewnętrznianie opozycyjnych poglądów w postaci roznoszenia ulotek. Nie jest on od razu zaakceptowany przez klasę. Wręcz przeciwnie: jest podejrzewany o donosicielstwo, co na pewno nie sprzyja zacieśnieniu więzi. Przykro doświadczony przez kolegów, bierze odpowiedzialność za kolejny ich dowcip na siebie, co wywołuje znaczne poruszenie. W końcu staje się swoistym przywódcą grupy-klasy. Naprowadza ją na odpowiednią drogę walki z ustrojem. Zmienia tych młodych ludzi z biernych, niewierzących w swoje możliwości na działających. Powstaje propozycja założenia teatru, dzięki któremu uzewnętrzniłyby się uczucia powstałe w tych młodych ludziach. W przedsięwzięciu pomaga młoda wychowawczyni. Mimo wielu przeszkód stawianych im przez dyrekcję dochodzą do swego celu: zakładają teatr „Alternatywa” i występują ze sztuką „Lekcja historii” na Festiwalu Młodego Teatru w Gdańsku. Sztuka ta jest wyrazem ich sprzeciwu wobec systemu, szydzi z niego. Oparta jest bowiem na oficjalnych komunikatach prasowych, które sparafrazowane i ukazane w nowym świetle i kontekście wydarzeń z lat ’70 i ’80 stają się dowodem przeciwko ustrojowi.
Istotna postacią jest także grany przez Jacka Wójcickiego uczeń Świerzyński („Świr”). Jest to postać od początku będąca jakby na uboczu klasy; nie bierze udziału w żartach skierowanych przeciwko belfrom, przebywa jakby w swoim odrębnym świecie. W filmie poznajemy dom Świerzyńskiego. Dowiadujemy się, że jego ojciec należy najprawdopodobniej do ZOMO i że w roku ’70 był w Gdańsku, aby tłumić manifestację, w której zginął ojciec Buka. Klasa o tym nie wie. „Świr” jest bardzo wrażliwy, uczuciowy ale i zamknięty. W pieśniach wyraża swoje opozycyjne poglądy. Za co w szkole jest psychicznie napiętnowany (przywołany fragment). System, ówczesna rzeczywistość oddziałują zatem na niego w sposób niszczący, co ostatecznie doprowadza do samobójstwa. Postać „Świra” symbolizować może siłę jaka drzemie w poezji (śpiewanej), rolę poety w narodzie, który chce go słuchać, śpiewane przez niego pieśni (Kaczmarskiego: „A my nie chcemy...”, „Lekcja historii klasycznej” i Tenenbauma: „Modlitwa o wschodzie słońca”) zagrzewają pozostałych do walki, są wyrazem i nazwaniem uczuć zjednoczonego narodu, w sposób metafizyczny ukazuje on to, co każdy chce powiedzieć, śpiewa prawdę o ówczesnej Polsce, o systemie, o tym co robi on z ludźmi. O ile na początku był on na uboczu, niezauważony, o tyle później stał się niezbędny w sztuce, która jest symbolem wspólnego dzieła, wspólnego dążenia do wspólnego celu. Tak samo było z bardem. „A my nie chcemy...” utwór Kaczmarskiego wybrany został przez Łazarkiewicz jako najbardziej oddający przesłanie filmu. Jako, że uczucia towarzyszące powstaniu filmu nie były jedynie uczuciami samej reżyserki, wydaje mi się, że i wymowa utworu Kaczmarskiego nie była odbierana w taki sposób tylko przez nią samą. Pieśń ta, wykorzystana w filmie, zagrzewa do walki, jednoczy ludzi pod wspólnym hasłem; jej metafizyczna wymowa staje się zbiorowym krzykiem wszystkich. Wydaje mi się, że i tak pieśń ta była odbierana w latach osiemdziesiątych.
„Ostatni dzwonek” w ciekawy sposób przedstawia i komentuje mi poprzez swoje symbole przekrój całego społeczeństwa lat osiemdziesiątych, wydarzeń tamtych lat, ale i ówczesnego życia. Wszystko odnosi się oczywiście do kontekstu walki z systemem. Mamy zatem zapalonych socjalistów (Jakubowski, Raczek), ale i ludzi, którzy zachowują własną obiektywną ocenę rzeczywistości (Wandycz, „Meluzyna”). Są niewierzący w swoje możliwości ludzie (klasa), którzy pod wpływem przywódcy (Krzyśka Buka) stają jednak zjednoczeni do wspólnej walki z ustrojem. Mamy i wygraną (dojście do końca: występ z „Lekcją historii” w Gdańsku), która jest uwieńczeniem wspólnego trudu i wysiłku przeciwko socjalistycznemu państwu.
Zakończenie filmu, fragment, w którym wszyscy przyjaciele jadą na samochodzie i to szczególne w tym momencie ujęcie, w którym bohaterowie ukazani są w całości lekko od dołu, sugeruje nam, odbiorcom, skojarzenie z pomnikiem. Stoją na pace samochodu jak na piedestale: poobijani, wygnani, rozgoryczeni, zawiedzeni, jednak nie pobici, jednością silni, nie poddani, przygniecieni, ale patrzący z wiarą w przyszłość. Tacy jacy są, mają być pomnikiem wystawionym ku czci i pamięci ludzi tamtych czasów. Ludzi walczących, ludzi realiów tamtych lat.
Odpowiedz
#27
Ciekawa analiza - wnioski w moim odczuciu poprawne Smile
Mówiąc o postaci Świra mógłbyś jeszcze wykorzystać motyw "zgniecenia" w ręce szklanki, by pokazać siłę buntu przeciw zastanej rzeczywistości.

Pozdrawiam
Zeratul

P.S. Jeśli to miałby być tekst ostateczny - można by jeszcze trochę popracować nad stylistyką Smile
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#28
Na razie jest to tylko notatka, która posluży mi do napisania ostatecznej pracy Wink Dziękuję za podpowiedzi.
Odpowiedz
#29
Rzadko mamy tu maturzystów z tak poważnym podejściem do tematu - tym chętniej więc postaramy się pomóc Smile
Mam nadzieję, że i po maturze (i kremówkach) zostaniesz na forum :]

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#30
zgadzam się z Zeratulem - stylistycznie można tu co nieco zrobić. Ale pamiętajmy też, że to będzie tekst wygłoszony, nie czytany - w końcu to prezentacja, a nie odczyt.
Ale podoba mi się to, co napisałeś. Ciekawa analiza. Piwko.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jacka kaczmarskiego interpretacje dzieł malarskich. herfoo 57 14,821 04-28-2014, 07:20 AM
Ostatni post: M.S.
  II Konkurs Wiedzy i Twórczości Poetyckiej Jacka Kaczmarskieg czapon 6 2,758 11-18-2013, 06:39 AM
Ostatni post: czapon
  [matura] Obraz Boga w poezji Jacka Kaczmarskiego Przemek 21 5,430 02-23-2013, 12:04 PM
Ostatni post: Luter
  [matura] Znane osobistości w tekstach Kaczmarskiego wiktor.piek 36 6,451 03-29-2012, 04:58 PM
Ostatni post: wiktor.piek
  matura-inspiracje historyczne i literackie w twórczości JK. Alis 5 1,580 10-13-2011, 10:12 PM
Ostatni post: M.S.
  [praca magisterska] Obraz Rosji w twórczości J.Kaczmarskiego russofil 2 1,228 06-04-2011, 06:27 PM
Ostatni post: MacB
  [matura] "Sławne postacie w tekstach Jacka Kaczmarskiego" nikodem 40 5,994 05-17-2011, 12:05 PM
Ostatni post: nikodem
  Matura Inspiracje literackie w utworach Jacka Kaczmarskiego Bogusław 46 7,803 01-02-2011, 06:44 PM
Ostatni post: stepniarz
  Obraz wojny w piosenkach Jacka Kaczmarskiego. Proszę o pomoc hoyo3 21 4,165 11-24-2010, 06:25 PM
Ostatni post: Alek
  "Pastisz w twórczości Jacka Kaczmarskiego" Nowhere Woman 33 6,046 05-10-2009, 11:35 AM
Ostatni post: basik

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości