Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"kocham łów szalenie", czyli jak zostałam łowczyni
#1
Otóż zostałam łowczynią. Właśnie wróciłam ze strzelnicy, gdzie zdałam ostatnią część egzaminu na myśliwego. Pisemny 92%, ustny 15 na 15, strzelanie pozytywnie. Jestem przeszczęśliwa, lekko wstawiona i ogłaszam całemu światu mój sukces! Darz bór Kochani!

Wasza rosa łowczyni
szkoła tańców karaibskich: www.sho.pl
Odpowiedz
#2
no nie no, do zwierząt będziesz strzelać ot tak - dla hecy? :zly:
Odpowiedz
#3
Co to znaczy - strzelanie pozytywnie?

Oczywiście - gratulacje. Ja nie widzę nic złego w myśliwieniu.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
#4
gredler napisał(a):Ja nie widzę nic złego w myśliwieniu.
Ja też - myślenie ma kolosalną przyszłość.
Pozdrowienia. Big Grin
Odpowiedz
#5
I nie szkoda Ci tych niewinnych zwierzątek, które będziesz zabijać dla czystej rozrywki (bo na pewno nie z głodu)??
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#6
Przemek napisał(a):I nie szkoda Ci tych niewinnych zwierzątek, które będziesz zabijać dla czystej rozrywki (bo na pewno nie z głodu)??
otóż to.
Ja nie widzę nic złego w strzelaniu samym w sobie - sport jak każdy inny.
Ale jeśli dla rozrywki mają ginąć zwierzęta - to już mi się to nie podoba.
Jak ktoś ma ochotę postrzelać - to zapraszam na strzelnicę.

Chyba, że ktoś będzie chodził na polowania dla samego gonienia króliczka - wtedy ok. Można się pewnie całkiem dobrze bawić i nieźle zmęczyć Smile
Odpowiedz
#7
Ale kto powiedział, że dla rozrywki? Przecież odbywają się niekiedy odłowy (czy jak to się nazywa) w celu zrównoważenia gospodarki leśnej.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
#8
A jakie byly pytania? (Tak z ciekawości pytam.) Wink
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#9
gredler napisał(a):Ale kto powiedział, że dla rozrywki? Przecież odbywają się niekiedy odłowy (czy jak to się nazywa) w celu zrównoważenia gospodarki leśnej.
jeśli tak - to ok. Ale jeśli dla rozrywki - to nie ok.
Odpowiedz
#10
jodynka napisał(a):jeśli tak - to ok. Ale jeśli dla rozrywki - to nie ok.
Wiesz, każda wymówka jest dobra żeby sobie postrzelać do zwierzaków... A tak naprawdę chodzi przede wszystkim o rozrywkę.

[ Dodano: 24 Styczeń 2008, 19:59 ]
jodynka napisał(a):Chyba, że ktoś będzie chodził na polowania dla samego gonienia króliczka - wtedy ok. Można się pewnie całkiem dobrze bawić i nieźle zmęczyć Smile
Lepiej wybrać się z teleobiektywem na polowanie. Większa satysfakcja jak dla mnie...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#11
Przemek napisał(a):A tak naprawdę chodzi przede wszystkim o rozrywkę.
Co roku pozna wiosna jezdzimy na ryby, ktorych nie lowimy - chodzi o przyjemnosc posidzenia nad woda z wedka. Ktoregos razu siedzielismy sobie z tymi wedkami rozmawiajac, zartujac. Przechodzi facet i nas pyta 'a co wy robicie? ( bo nie wygladalo to na lowienie i pewnie go zaciekawilo). Odpowiedzialam - 'myjemy przynety'.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#12
rosa napisał(a):Pisemny 92%, ustny 15 na 15,
To może na tym poprzestań, trochę popisz, pogadaj. No i weź ten teleobiektyw, który proponuje Przemek!
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#13
Przemek napisał(a):I nie szkoda Ci tych niewinnych zwierzątek, które będziesz zabijać dla czystej rozrywki (bo na pewno nie z głodu)??
E, ja myślę, że to mięso się nie zmarnuje.
Odpowiedz
#14
Zmarnować, to na pewno sie nie zmarnuje...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#15
Cytat:Nie dajcie z siebie zedrzeć skór! Brońcie się i wy!
O, bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
Odpowiedz
#16
Przemek napisał(a):Zmarnować, to na pewno sie nie zmarnuje...
Tak więc czyjś głód zaspokoi.
Odpowiedz
#17
Jaśko napisał(a):Tak więc czyjś głód zaspokoi.
Zaspokoi, ale nie wydaje mi się by to był głód z braku pożywienia...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#18
Przemek napisał(a):Lepiej wybrać się z teleobiektywem na polowanie. Większa satysfakcja jak dla mnie...
Tak się nieszczęśliwie składa, że łowiectwo było pasją wielu znakomitych fotografików przyrody - z Puchalskim na czele.
gredler napisał(a):Co to znaczy - strzelanie pozytywnie?
To znaczy mniej więcej tyle, że potrafiła zachować bezpieczeństwo obchodzenia się z bronią, odbyła strzelanie w co najmniej trzech konkurencjach. I tak:
1. Strzelanie do rzutków (to takie małe, jakby talerze, wyrzycane przez maszynę)
2. Strzelanie zająca - blaszana makieta zająca przesuwa się po specjalnej szynie z niebyt dużą prędkością (dużo mniejszą niż w rzeczywistości porusza się bignący zając). Makieta ma specjalne okienko mniej więcej na wysokości komory (klatki piersiowej). Trafienie śrutem w tą część zaznacza podniesiona chorągiewka na makiecie. Jeśli strzał jest spóźniony lub przyspieszony, śrut trafi jednak w makietę, słychać tylko grzechot. Ale chorągiewka się nie podnosi - czyli pudło.
2. Strzelanie kulą - z broni o lufach gwintowanych. Strzela się do tarczy. Zazwyczaj na tarczy jest naniesiona sylwetka dzika. Trzeba trafić możliwie najbliżej dziesiątki. Z tym, że, o ile pamiętam, pole oznaczone 10 pokrywa się z komorą (klatką piersiową). Jeśli ktoś trafi sylwetkę np. za ucho to - gdyby to był prawdziwy dzik - powaliłby zwierza na miejscu. A na strzelnicy za taki strzał dostanie mniejszą liczbę punktów. Gneralnie rozmieszczenie najwyżej punktowanych pól na tarczy nie do końca pokrywa się z tymi miejscami trafień zywego zwierza, które skutkują natychmiastową śmiercią.
Nie pamiętam jak to jest z punktacją na egzaminie. Zająca trzeba trafić chyb 50/50, rzytki - kompletnie się nie orientuję.
Generalnie na egzaminie nie jest najważniejsze celne strzelanie. Raczej liczy się poprawne, bezpieczne ocbchodzenie z bronią. Nikt nie powinien wymagać od młodego adepta strzelectwa myśliwskiego wyników na miarę kadry narodowej.
Przemek napisał(a):A tak naprawdę chodzi przede wszystkim o rozrywkę.
Nieprawda! Nie tylko o rozrywkę. Celem łowiectwa nie jest zabijanie dla zabijania.
Można by długo mówić o ulokowaniu łowiectwa w tradycji, o eokologicznych podstawach łowiectwa. Sztandarowym przykładem realnego celu, jakie ma łowiectwo do spełnienia obecnie, jest choćby ograniczenie populacji lisa. Liczebnośc tego drapieżnika - z powodu wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciwko wściekliźnie - rozrosła się do rozmiarów, które zagrażają egzystencji wielu innych gatunków zwierząt (nie tylko łownych). I w zasadzie nikt nie ma na to recepty. Nie wiadomo, jak sobie z tym problemem poradzić. Albo inaczej: jedynym skutecznym sposobem ograniczania populacji lisa jest pozyskanie łowieckie.
Innym przykładem łowieckiej aktywności, która ma ekologiczne podstawy, jest choćby selekcja samców zwierzyny płowej (sarny, jelenie, daniele). Istnieje cały system wedle którego dokonuje się takiej selekcji. Opisanie zasad, na jakich się to odbywa wymagałoby długiego wykładu. Generalnie chodzi o to, aby utrzymać populacje zwierzyny płowej w możliwie najlepszej kondycji.
Mamy także do czynienia z przyrostem liczebnym zwierzyny tzw. czarnej - czyli dzików. tego dochodzi tzw. proces synurbizacji. Polega on na tym, że zwierzyna wyparta przez rozwój miast ze swoich ostoi, zaczyna się przystosowywać do warunków miejskich. Najczęściej jednak koegzystencja zwierząt i człowieka w miastach odbywa się ze szkodą dla obu stron. Pół biedy, gdy chodzi o gołębie czy sikorki, ale jak podmiejskie siedziby ludzkie zaczynają odwiedzać dziki albo sarny- zaczyna się problem. Ten problem, to kolizje drogowe, szkody w gospodarstwach ludzkich, zagrożenie wynikające z kontaktu człowieka z dzikim jednak wciąż zwierzęciem.
Dziki wyrządzają też potężne szkody w rolnictwie. Jak rolnikowi jednej nocy dzicza wataha zbuchtuje 1/3 pola ziemniaków, albo przez trzy noce z rzędu zrobi szkody w kukurydzy, to okazuje się, ze jednak ograniczenie tych szkód jest konieczne. I nie ma na to w zasadzie innego, tańszego sposobu, jak właśnie aktywność łowiecka.
Koła łowieckie płacą czasem potężne odszkodowania rolnikom za szkody wyrządzone przez zwierzynę.
Pamiętać też należy, że myślistwo to nie tylko strzelanie. Łowiectwo to także restauracja gatunków ginących - choćby głuszca. Łowiectwo to także hodowla i introdukcja ginących gatunków zwierzyny drobnej - zajęcy, kuropatw. Koła, które hodują i wpuszczają na swoich terenach zające lub kuropatwy nie mają nawet szans na to, aby - w perspektywie np. 10 najbliższych lat - na to, co hodują, polować.

[ Dodano: 25 Styczeń 2008, 01:12 ]
Przemek napisał(a):nie szkoda Ci tych niewinnych zwierzątek, które będziesz zabijać dla czystej rozrywki (bo na pewno nie z głodu)??
A nie szkoda Ci tych świnek ogłuszanych prądem, które następnie spożywasz w wieśmaku albo innym hamburgerze? Świnek żyjących tylko po to, abyś mógł je potem zjeść? Nie szkoda Ci tych świnek jeszcze żywych wrzucanych do wrzątku? NIe szkoda Ci tych kurek, które siedzą w klatkach tak małych, że nie mogą się poruszyć? Nie szkoda Ci? Przecież jajeczka od nich spożywasz co najmniej raz w tygodniu? Te kurki nie chodzą zazwyczaj po podwórkach. Są karmione granulatem i antybiotykami po to, byś mógł sobie zrobić smaczny obiad.
Nie szkoda Ci tych krów, które mieszkają w wykafelkowanych oborach tylko po to, abyś mógł napić się mleczka?
W porównaniu z hodowlą zwierząt, masową hodowlą, z której efektów każdy z nas korzysta co dzień, strzelanie do niewinnych zwierzątek to humanitarna zabawa dla grzecznych chłopców.
Inna jeszcze sprawa, że gdybyś miał uprawę rolną, którą jednej nocy wataszka 20 dzików obraca w perzynę, inaczej być pewnie śpiewał o "niewinnych zwierzątkach" Wink
Odpowiedz
#19
Paweł Konopacki napisał(a):A nie szkoda Ci tych świnek ogłuszanych prądem, które następnie spożywasz w wieśmaku albo innym hamburgerze?
Ale one nie są ogłuszane dla zwykłej rozrywki... A głównym celem myśliwych jest, co byś nie pisał, rozrywka.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#20
Przemek napisał(a):Ale one nie są ogłuszane dla zwykłej rozrywki...
Nie? A Twoje kulinarne fanaberie to nie jest rozrywka? A poza tym, czy one muszą być ogłuszane? Nie można humanitarnie i szybko? Trzeba ogłuszone, ale żywe do wrzątku. Wydaje mi się, że oddanie celnego strzał i szybka w jego wyniku śmierć to zdecydowanie bardziej humoanitarny sposób pozbawiania życia.
Przemek napisał(a):A głównym celem myśliwych jest, co byś nie pisał, rozrywka.
:rotfl: Piszesz, jak Twój ulubieniec, Sławek.
Pewnie że co bym nie napisał, i tak powiesz swoje - jak Sławek mówi o natchnieniu Ducha Świętego. Szkoda tylko, że żadnego z kilku podanych Ci argumentów nie umiesz podważyć, albo chociaż z nimi dyskutować.
Za pewne wielotysięczne odszkodowania też się płaci dla zwykłej rozrywki. Wink
Odpowiedz
#21
Paweł Konopacki napisał(a):Nie? A Twoje kulinarne fanaberie to nie jest rozrywka? A poza tym, czy one muszą być ogłuszane? Nie można humanitarnie i szybko? Trzeba ogłuszone, ale żywe do wrzątku. Wydaje mi się, że oddanie celnego strzał i szybka w jego wyniku śmierć to zdecydowanie bardziej humoanitarny sposób pozbawiania życia
Właśnie. Pomijając wieprzowinę, istnieją różne humanitarne sposoby na ubój zwierzyny na mięso. Uznany za najbardziej humanitarny, jest shechitah, rytualny ubój koszerny. Metoda uboju jest szybka; głębokie cięcie wzdłuż wykonane za pomocą doskonale naostrzonego ostrza bez nacięć czy jakichkolwiek nierówności. Metoda ta jest bezbolesna i powoduje utratę świadomości w przeciągu dwóch sekund.

Co do myślistwa, owszem, jest to formą rozrywki (pamiętam Zamek w Pszczynie, i ściany obwieszone porożami i innymi trofeami, TEGO NIE POPIERAM). Popieram natomiast polowanie jako formę utrzymania równowagi w środowisku naturalnym. Za dużo lisów, dzików: gospodarstwa ponoszą straty, giną inne gatunki małych gryzoni, ptaków. Poza tym, wolę zjeść bażanta, który wiem że został zabity humanitarnie, kiedy sobie fruwał i miał szczęśliwe życie. Wolę założyć kołnierz z lisa, który wiem, że miał cieplutko w jakiejś norce, i też hasał sobie szczęśliwie, niż takiego, który całe życie spędził w jakiejś śmierdzącej klatce.
Przemek napisał(a):A głównym celem myśliwych jest, co byś nie pisał, rozrywka.
Przemku, może to bardziej wyszukany przykład, ale Ty robisz zdjęcia dla rozrywki. Drukujesz je na specjalnym papierze nasączonym chemikaliami, które, po zużyciu, wpływają do morza i rujnują środowisko. Drukujesz na papierze, na którego wyprodukowanie padło jakieś drzewo.
W sylwestra puszcza się sztuczne ognie, a dziesiątki małych zwierząt, ptaszków, pada ze stresu na serce.
Jest masę przykładów, tylko że łatwiej się czepiać myśliwych, nie? Smile
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
#22
jodynka napisał(a):Ale jeśli dla rozrywki mają ginąć zwierzęta - to już mi się to nie podoba.
Życie, Jodynko, życie w ogóle ginie dla rozrywki czlowieka. Wycina się lasy tylko po to, aby człowiek mógł sobie, za przeproszeniem, dupę podetrzć. Morduje się codziennie dziesiątki tysięcy sztuk zwierząt tylko po to, abyśmy sobie mogli zrobić rosół, albo zjeść jajka w koszulkach. Niszczy się tereny ekologicznie bezcenne, tylko dlatego, aby człowiek mógł dojechać do domu samochodem a nie rowerem. Niszczymy je tylko po to, aby TIR z mordowanymi przez nas zwierzętami dojechał na czas do TESCO. Przetrzymuje się zywe zwierzęta w sterylnych boksach, pasie i oczekuje, że będą dawać mleko. Czyni się ze zwierząt żywe maszyny słuzące kulinarnym fanaberiom człowieka.
Ktoś kiedyś porównał masowość mordu dokonywanego na zwierzętach z masowością mordu dokonywaną w obozach koncentracyjnych. Moim zdaniem to złe poronwanie. Bestialstwo dokonywane w masowych hodowlach, bestialstwo, z którego codziennie każdy z nas korzysta, zdecydowanie przewyższa swym ogromem Ostateczne Rozwiązanie. Przynajmniej w sensie ilościowym.
I jakoś - poza paroma ekologami, zielonymi zazwyczaj uwazanymi za młodych świrów - nie użala się nad "biednymi zwierzątkami". Żremy mięso, pijemy mleko, wysysamy setki jajek rocznie. To jest w porządku, jodynko?
I przeciez nie chodzi o to, aby w ogóle nie zabijać. Człowiek żyć musi, żywić się musi - to jasne. Chodzi o masowość i bestialstwo! Chodzi o nieludzkie traktowanie zwierząt.
Zwraca się uwagę na to, że myśliwi zabijają. Tak! Zabijają. Ale robią to stosunkowo humanitarnie w porównaniu z rażeniem proądem, albo kąpielą we wrzątku.

[ Dodano: 25 Styczeń 2008, 11:19 ]
berseis13 napisał(a):Wolę założyć kołnierz z lisa, który wiem, że miał cieplutko w jakiejś norce, i też hasał sobie szczęśliwie, niż takiego, który całe życie spędził w jakiejś śmierdzącej klatce.
Przede wszystkim kołnierz z lisa ma szanse rozłozyć sie w ziemi w perspektywie jednego pokolenia. Sztuczne futra będą po nas wydobywac archeolodzy za 300 lat. I być może nadal będzie można je nosić. Wink

[ Dodano: 25 Styczeń 2008, 11:21 ]
berseis13 napisał(a):W sylwestra puszcza się sztuczne ognie, a dziesiątki małych zwierząt, ptaszków, pada ze stresu na serce.
Ha! Dobry przykład! Jak się człowiek przejdzie 1 stycznia po osiedlu łatwo znajdzie na trawnikach truchła wróbli, sikor czy gołębi. Giną! Giną na serce. Nie wytrzymują stresu. Czy ktoś się nimi przejmuje - niewinnymi zwierzątkami, które życie straciły w wyniku czyjejś rozrywki?
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#23
Paweł Konopacki napisał(a):dziesiątki tysięcy sztuk zwierząt tylko po to, abyśmy sobie mogli zrobić rosół,
Skojarzyl mis sie paskudny acz prawdziwy wierszyk, ktory mowilismy w wieku przedszkolnym
'rosol to jest taka zupa,
taki wywar z ..trupa' Sad
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#24
Bardzo dziękuję Pawłowi za fachową wypowiedź. Łowiectwo jest jedną z form ochrony przyrody, funkcjonuje zgodnie z zasadami prawidłowej gospodarki przyrodniczo-leśnej, każdy z elementów myślistwa jest regulowany prawnie na podstawie Prawa Łowieckiego, ustaw o ochronie przyrody i rozporzadzeń ministra środowiska orza praw zwyczajowych. Łowiectwo łączy ze sobą różne dziedziny: historię i polskie tradycje, ma własny język i etykę, dla wielu jest sportem, dla innych sposobem na życie, wyciszeniem przez obcowanie z przyrodą i najpierwotniej wpisanym w naszą naturę sposobem zdobywania pożywienia.

Kurs na myśliwego poprzedzony jest rocznym stażem w kole łowieckim. Wykłady kursowe mają charakter wszechstronny, dotyczą wszystkich dziedzin związanych z myślistwem (od balistyki, pierwszą pomoc, po sygnalistykę czy kynologie)

Egzamin pisemny jest w formie pytań testowych:30 pytań z bezpieczeństwa na polowaniu (można mieć do 6 błędów) i 70 pytań z innych dziedzin (do 14 błędów). Obydwie części muszą być zaliczone i obydwie na nie mniej niz 80%.

cd. nastąpi Wink

Wasza rosa popołudniowa
szkoła tańców karaibskich: www.sho.pl
Odpowiedz
#25
rosa napisał(a):ażdy z elementów myślistwa jest regulowany prawnie na podstawie Prawa Łowieckiego, ustaw o ochronie przyrody i rozporzadzeń ministra środowiska orza praw zwyczajowych.
No! Nie dość, że rozrywka, nie dość, że mordują niewinne sarenki i jelonki, to jeszcze wzystko to robią w majestacie prawa Wink

A tak poważnie: gratulacje, rosa!.
Zbrozło napisał(a):jakie byly pytania? (Tak z ciekawości pytam.)
Przykładowe pytania to np. :
co to jest strzał po linii?
co to jest kaliber?
na czym polega zmokrzenie tuszy?
czy sie różni bekowisko od bukowiska albo sfora od złaji? Wink
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#26
Paweł Konopacki napisał(a):co to jest kaliber
Apropos - strzał do kOlibra to by było coś dopiero. Big Grin
Odpowiedz
#27
Simon napisał(a):strzał do kOlibra
Tylko z jakiego kalibra?
Odpowiedz
#28
Simon napisał(a):Apropos - strzał do kOlibra to by było coś dopiero. Big Grin
Zbigniew napisał(a):Tylko z jakiego kalibra?
Jesteście niemożliwi! A "Dzień Szakala" widzieli? (Scena z arbuzem)!

Że też nikt nie ma odwagi zapytać, jak czuje się karp bryce'a...
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#29
Paweł, a Ty też jesteś myśliwy? Smile
Paweł napisał(a):Żremy mięso, pijemy mleko, wysysamy setki jajek rocznie. To jest w porządku, jodynko?
w porządku - nie w porządku, przeca człowiek żreć coś musi. Wink
Odpowiedz
#30
jodynka napisał(a):w porządku - nie w porządku, przeca człowiek żreć coś musi.
Credo kanibala.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  WOSP I Woodstock-czyli Robta co chceta Made in Poland Duch77 13 3,519 01-15-2011, 10:48 PM
Ostatni post: Przemek
  O motoryzacji, czyli czym jeździcie Luter 156 18,405 11-16-2010, 07:00 PM
Ostatni post: czapon
  Noe był Anglikiem! - czyli dooch o kwestii żydowskiej Duch77 96 11,331 12-03-2009, 05:34 PM
Ostatni post: stepniarz
  Rybka Panga, czyli co jadamy. Ku przestrodze. Simon 35 6,574 01-08-2009, 08:15 AM
Ostatni post: Alek
  Yaro O Almost Def FM, Radiu Dead I Radiu Klęska - czyli o Niktważny 3 1,160 10-28-2008, 10:44 AM
Ostatni post: MacB
  Od piłki do alergii, czyli OT z Euro 2008 Zeratul 18 3,588 06-13-2008, 12:22 PM
Ostatni post: tmach
  Kocham Polskę Sławek 19 3,846 06-12-2008, 11:48 AM
Ostatni post: Jaśko
  Kto zaczyna awantury? ;) czyli OT z "Nowa płyta JK&quot Duch77 14 3,592 04-08-2008, 01:42 AM
Ostatni post: Duch77
  Koniec lata - czyli historia z życia wzięta Sławek 27 4,732 09-05-2007, 12:20 PM
Ostatni post: Simon
  O kwestii obywatelstwa czyli Kuba strikes back Kuba Mędrzycki 9 2,492 03-25-2007, 12:08 PM
Ostatni post: Zeratul

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości