Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stworzenie świata- na części pierwsze
#1
Drodzy Forumowicze.

Zwracam się z uprzejmą prośbą o współpracę. Na egzamin z poetyki i estetyki przygotowuję wiersz Jacka Kaczmarskiego "Stworzenie Świata". Od razu ostrzegam, nie chcę imponować ignorancją i wyręczać się wiedzą innych, ale na pewno wielu z was zastanawiało się nad wyjątkowością twórczości Jacka zadając sobie pytanie: "Co mi się w tym tak naprawde podoba, i dlaczego tak się dzieje?". Odpowiedzią na to są właśnie wszelkiego rodzaju zabiegi i figury, w które nasz język obfituję. I o nie włąśnie chodzi. Wskażcie wszystko co dostrzegacie, nic nie jest zbyt małe do wypunktowania, wszelkie dźwiękonaśladowstwa, metonimie, antytezy, anafory itp.

Z góry dziękuję i zapraszam do dyskusji na pogłębionym poziomie.

Zamieszczam tekst wiersza, aby był zawsze pod ręką.


Stworzenie świata nie przychodzi łatwo
Pierwszego dnia pierwszego dnia
Oddzieliłem tylko od ciemności światło
I Ziemi nadałem kształt
Zdecydowałem co złe być ma co dobre
A to był całej rzeczy zaczyn
Po czym uznałem dzieło swe za mądre
Na tym się skończył pierwszy dzień mej pracy


W działaniu trzeba poznać kolej rzeczy
Drugiego dnia drugiego dnia
Dzieliłem wody tak by niebo sklepić
Z jednego świata uczyniłem dwa
Tak kształt materii dążył z myśli prądem
Gdy z nieba w morza poszły deszczu strugi
Po czym uznałem dzieło swe za mądre
Na tym się skończył pracy mej dzień drugi


W tworzeniu szkodzi marzeń niecierpliwość
Trzeciego dnia trzeciego dnia
Powoli kształty ziemskiego tworzywa
Dobyłem z oceanów dna
Dałem bogactwo roślin w owoc płodnych
Co bezmiar życia na ziemi roznieci
Po czym uznałem dzieło swe za mądre
Na tym się skończył pracy mej dzień trzeci


Panować światu to sekrety mnożyć
Czwartego dnia czwartego dnia
Sypnąłem gwiazdy w ciemność ziemskiej nocy
I słońce w jasność dnia
W ruch poszły wszystkie pełnej władzy żądne
Dzień ruszył w pościg za nocą uparty
Po czym uznałem dzieło swe za mądre
Na tym się skończył pracy mej dzień czwarty


Przepych określa panowania zasięg
Piątego dnia piątego dnia
Niebo ozdabiam w klucze plemion ptasich
Ożywiam morskie dna
Ptak się upaja traw rozgrzanych swądem
Wszelki stwór morski wśród fal się przewraca
Po czym uznałem dzieło swe za mądre
Na tym się skończył piąty dzień mej pracy


I nie ma władzy bez czci i pokory
Szóstego dnia szóstego dnia
Poszły zwierzęta dzikie w ziemskie bory
I człowiek taki jak ja
Kobietę zmysły i myśli ma swobodne
Które gdy trzeba ujść mogą przez usta
Po czym uznałem dzieło swe za mądre
Na tym się skończył pracy mej dzień szósty


Oto porządek nie do zastąpienia
Wszelkie istnienie żyje swoim torem
Człowiek panuje wszelkiemu istnieniu
Władzę nad sobą uznając z pokorą
Siódmego dnia siódmego dnia
Ogarnął wszechświat jasny żar południa
Stworzywszy w tydzień rajski świat
Odpoczywałem przez cały dzień siódmy


Jacek Kaczmarski
1980
Odpowiedz
#2
Witam na forum. Mam prośbe: nim zaczniesz nas pytać o coś, sam napisz jakie masz propozycje, przemyślenia, etc. To nam bardzo ułatwi sprawę!
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#3
Na miły początek dyskusji proponuję poprawić literówkę w podtytule tematu.

"Figur", nie "figór"
[b][size=85]Dziś gra się słońcem football-match ogromny!
Bóg strzela gole - po ludzku, wspaniale!
Dziś skok na ziemię z nieba karkołomny,
Cesarskie cięcie i salto mortale![/size][/b]
Odpowiedz
#4
Rozumiem, że chcesz bardziej analizować formę niż treść? Mimo to możesz przeglądnąć tamten wątek.
A strażak także był Sam
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Stworzenie świata - po raz wtóry Zbrozło 50 16,131 09-11-2014, 05:55 PM
Ostatni post: MacB

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości