Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Chciałbym się poradzić...
#31
no w sumie tak, ale sadze ze tekst Pani Trojanoswkiej takze swietnie nadaje sie do recytacji..
a oprocz tego, jak ktos juz predzej zaproponowal: 'Ja'
Chcę iść do piekła, nie do nieba. W piekle będę miał towarzystwo papieży, królów i książąt, a w niebie są sami żebracy, mnisi, pustelnicy i apostołowie.
Odpowiedz
#32
sizer napisał(a):W wierszu pt. "Hiob" dużą część zajmują cytaty z tekstu Anny Trojanowskiej. Więc czysto Kaczmarskie to by nie było.
Niezupełnie. Te cytaty zostały napisane dla Jacka i nie da się dziś rozstrzygnąć jaki jest w ich powstaniu faktyczny wkład Anny Trojanowskiej, a jaki Jacka.
Pani Anna Trojanowska jest bowiem... mamą Jacka.

KN.
Odpowiedz
#33
Przyznam szczerze tego nie wiedziałem Smile
Ps. ów tekst jest bardzo ładny
Odpowiedz
#34
A co powiedzielibyscie na temat "Meldunku"? Ciekawa tresc i zaskakujace zakonczenie. Wydaje mi sie ze do recytacji nadaje sie znakomicie.
Odpowiedz
#35
DuchX napisał(a):Ja rozwazam bardzo powaznie recytację "Przyśpiewki...". "Potępienie..." jak dla mnie - odpada ;D

Gdybym był członkiem komisji oceniającej, to raczej nieprzychylnie patrzyłbym na obydwa te utwory. Odradzam. "Potępienie rozkoszy", raczej bezspornie... zbyt odważne i strasznie mało poetyckie, chyba pomyślałeś sobie dokładnie to samo (jak dla mnie, Mistrz tu przeholował - sztuką jest napisanie erotyku tak, żeby nic nie było powiedziane wprost, ale żeby każdy wiedział, o co chodzi, tak jest na przykład w "Romantyczności do sztambucha", stosowali się do tego generalnie Leśmian, Tuwim, Tetmajer - najlepsi chyba z polskich autorów tego typu poezji). Natomiast "Przyśpiewka..." będzie zrozumiała tylko dla kogoś, kto potrafi ogarnąć przynajmniej znaczącą część dorobku Jacka. Inaczej wyjdzie, że wziąłeś do recytacji tekst rapowany i po prostu "byle co, byle jaki".
Gdybym z kolei był w Twojej sytuacji, czego sobie nie życzę w najgorszych snach, bo nie znoszę recytować, to z dorobku JK wziąłbym "Piosenkę napisaną mimochodem", "Lekcję historii klasycznej", "Konfesjonał", "Kantyczkę z lotu ptaka", "Nie lubię", "Drzewo genealogiczne", "Pytania retoryczne" albo "Blues Odyssa". Wcześniej jednak długo zastanawiałbym się, czy na pewno chcę mówić wiersz Jacka. Ekspresja jego własnych wykonań przyćmiewałaby mi moje nędzne próby - co innego, gdyby spróbować, jak już było proponowane, z czymś, co nie stało się piosenką. Raczej jednak wybrałbym wiersz innego autora, o Herbercie myśląc w pierwszej kolejności.
Gotowe wzorce recytacji masz na "Głupim Jasiu", jeśli gustujesz w którymś z tych utworów, może warto spróbować??
W nas jest Raj, Piekło -
i do obu - szlaki!
Odpowiedz
#36
Ja się zastanowiłem trochę i mi wyszło ze utwory Kaczmarskiego bez gitary to jakoś tak nie-teges. A zwłaszcza utwory takie jak np. Nie lubię, Obława, Zbroja.
Odpowiedz
#37
Ja też nie wyobrażam sobie „Obławy”, czy „Zbroi” bez gitary. Ale np. „Jan Kochanowski”, czy „Świadkowie” brzmiałyby, moim zdaniem nie najgorzej... I te też utwory polecam.
Odpowiedz
#38
entiana napisał(a):Ale np. „Jan Kochanowski”, czy „Świadkowie” brzmiałyby, moim zdaniem nie najgorzej... I te też utwory polecam.

Tego ja niestety też nie moge sobie bez gitary wyobrazić. Ma swój rytm do którego jakby nie patrzeć zdążyłem się już przywyczaić.
Odpowiedz
#39
Igorze, myślę że ... nic nie myślę... mam jeszcze dwa miesiące na dokonanie wyboru, i im dalej w las tym ciemniej Wink. Mimochodem jest dla mnie zbyt tkliwe Smile, na "Lekcji historii" połamałbym sobie język na refrenie... "Nie lubię" zbyt monotonne Smile.

A moze "O krok"? Ale to tez momotonne... arg :|

Jutro pogrzebie w Herbercie.
Odpowiedz
#40
Słowem mówionym zajmuję się już od ładnych paru lat (amatorsko, rzecz jasna) pracując z profesorem z łódzkiej filmówki.
Przychylam się do zdania KN, że do tzw."recytacji" nadałby się ten i ów wiersz z Tunelu.
Mam na myśli dwa z nich - wspomniany wcześniej "Oddział chorych na raka a la Polonaise" i "Petroniusz bredzi".
Ale i z jednym i z drugim tekstem, mimo ich genialności są pewne problemy natury technicznej.
Mianowicie - Oddział jest świetny i w czytaniu i w mówieniu, ale... trzeba naprawdę człowieka, który zna się na rzeczy, żeby powiedział to chociażby dobrze. Ze względu na wielość kolorów, postaci, cytatów potrzeba włożyć cholernie dużo pracy (i to nie godzin, czy dni, ale miesięcy), żeby ten tekst powiedziany na scenie miał ręce i nogi i nie był tylko wyrecytowany ("Patrzcie - ja tego tekstu też potrafiłem nauczyć się na pamięć!").
A jeśli chodzi o Petroniusza - w czytaniu (jak dla mnie - najlepszy tekst z Tunelu) jest niesamowity, fantasyczny, po prostu dzieło sztuki... ale w mówieniu - pointa (puenta?) jest dość miałka (nie trafi do słuchaczy - jest za małe pierdyknięcie na koniec) - więc i tutaj trzeba by było nie lada aktora, który ten tekst umiałby sprzedać ze sceny za gromkie brawa...

W związku z tym proponowałbym np. Przedszkole.
Zwłaszcza, że można z Komisji oceniającej zrobić takich kretynów, że reszta publiczności spadnie z krzeseł.
Wystarczy mieć zadanie: mówiąc o przedszkolu - mówić o tym konkursie; zamiast o pani - o przewodniczącej, czy współuczestniczce komisji; zamiast o biciu po pupie - o omawianiu błędów, które według komisji popełniliście w czasi występu, itd... Czyli po prostu opisać waszą zabawę w ten konkurs za pomocą tej opowieści o przedszkolu... Smile
Jeśli komisja chociaż trochę będzie inteligentna, a Ty na tyle dobry, że odczytają Twoje intencje - powinieneś dostać jakieś wyróżnienie Smile
Chociaz z doświadczenia i opowieści wiem, że często i gęsto (zwłaszcza w OKR-ze), w komisjach zasiadają osoby, które niewiele wspólnego mają ze sceną i z tym rzemiosłem.
Pozostaje mi życzyć powodzenia w wyborze, przygotowaniach i samym konkursie! Confusedpoko:
over&out
[color=red][i]... wciąż dokucza trwały zez - duszy z ciałem ...[/i][/color]
Odpowiedz
#41
A co byś powiedział na: "Korespondencja klasowa"?? Jest to rozmowa między ojcem a synem. Syn gdy stal sie studentem zmienil poglad na swiat. Jest to bardzo ciekawy tekst i bardzo go polecam Big Grin
Snaketail <- Wielki wielbiciel J.K.
Odpowiedz
#42
skoro cos agresywnego to moze "krzyk"??
Odpowiedz
#43
Ja bym polecał jeden z liryków wrześniowych "Portret płonący". Nie wygląda na piosenkę a nawet jeśli wyrecytujesz jak Jacek wyjdzie to na piękną recytację, gdyż Jacek bardziej go recytował niż śpiewał
Leśnik jest stworzony do wielu rzeczy ale nie do nauki.
Odpowiedz
#44
Mamut napisał(a):Ja bym polecał jeden z liryków wrześniowych "Portret płonący". Nie wygląda na piosenkę a nawet jeśli wyrecytujesz jak Jacek wyjdzie to na piękną recytację, gdyż Jacek bardziej go recytował niż śpiewał

Moglbys jasniej?
M.
Odpowiedz
#45
Torment napisał(a):
Mamut napisał(a):Ja bym polecał jeden z liryków wrześniowych "Portret płonący". Nie wygląda na piosenkę a nawet jeśli wyrecytujesz jak Jacek wyjdzie to na piękną recytację, gdyż Jacek bardziej go recytował niż śpiewał

Moglbys jasniej?
M.

Przyłączam się do prośby Tormenta.
Chyba coś Ci się kolego popierniczyło, bo z parlandem to ma niewiele wspólnego...

PS. Witaj Tormencie! Musimy się znowu umówić kiedyś na powtórkę mojej wizyty w W-wie... :beer: :drunk: ::guitar::
[color=red][i]... wciąż dokucza trwały zez - duszy z ciałem ...[/i][/color]
Odpowiedz
#46
Myślałem nad "A my nie chcemy uciekać stąd...", krótkie, ale dobre, zwłaszcza w wykonaniu Gintrowskiego (nie wiem tylko jak się komisja zapatruje na "cholerę" w tekście Smile ) Poza tym może "Hymn", "Samosierra", "Rokosz", "Kassandra" czy wreszcie "Marcin Luter" (choć tu należy uważać na "religijność" komisji 8) )
To tyle, przynajmniej na razie.

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#47
Mam na myśli to, że jest to piękny wiersz! Czytaliście kiedyś Przerwe-Tetmajera, Leśmiana, Staffa ? Polecam "Ogrody miłości". Jest to zbiór erotyków i wierszy miłosnych tych autorów a po przeczytaniu posłuchajcie Jackowego "Portretu płonącego", wtedy zrozumiecie... Jest to piękny wiersz w jeszcze piękniejszym wykonaniu!
Leśnik jest stworzony do wielu rzeczy ale nie do nauki.
Odpowiedz
#48
Zdecydowanie recytuj "Epitafium dla Wysodzkiego"!!!!!
Odpowiedz
#49
Popieram mojego przedmówcę. Proponuję jeszcze "Ogłoszenie w kosmos".
Leśnik jest stworzony do wielu rzeczy ale nie do nauki.
Odpowiedz
#50
a ja absolutnie nie popieram ty bardziej ze w sumie nie znam takiego utworu
Epitafium dla Wysodzkiego ciekawym kto to napisal
Odpowiedz
#51
tomekzemleduch napisał(a):a ja absolutnie nie popieram ty bardziej ze w sumie nie znam takiego utworu
Epitafium dla Wysodzkiego ciekawym kto to napisal

Kto to napisał i kim był Wysodzki, bo w końcu musiał być kimś ważnym (znanym??) skoro powstało dla niego Epitafium...
W nas jest Raj, Piekło -
i do obu - szlaki!
Odpowiedz
#52
Mamut napisał(a):Popieram mojego przedmówcę. Proponuję jeszcze "Ogłoszenie w kosmos".
A mi się "Ogłoszenie w kosmos" akurat nie podoba. Widząc, że JK zadedykował go Stanisławowi Lemowi spodziewałem się utworu naprawdę wielkiego, a tymczasem "Ogłoszenie..." to IMO dolne stany średnie (oczywiście jak na standardy JK).
A co do "Epitafium dla Wysodzkiego" to jego autor napisał też inne epitafia jak, np. "Epitafium dla S. Jesiona" itp. :twisted:
Tak w ogóle to Wysodzki był chyba jakimś świętym, wszak "żywot grzeszny epitafiów wzbrania"
Św. Włodzimierz Ilijicz Wysodzki (ładni brzmi - nieprawdaż Big Grin )

Pozdrawiam
Zeratul

P.S. Z góry przepraszam za mój post - jest efektem syndromu egzaminacyjno-sesyjnego ( :o Sad :? )
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#53
"Epitafium dla S. Jesienina" w gwoli wyjaśnienia (literówka)
Odpowiedz
#54
Pilnujmy się proszę kultury oraz gramatyki i ortografii... Szczególnie jeśli chodzi o nazwiska...

Pozdrawiam...
Mateo Strunnik
Odpowiedz
#55
Każdy ma swoje upodobania... Ja tam lubię ogłoszenie w kosmos
Leśnik jest stworzony do wielu rzeczy ale nie do nauki.
Odpowiedz
#56
Hmmm...a może "Prosty Człowiek"?
"In the city od blinding lights..."

--------------------------
http://www.triadapoetica.art.pl
http://www.gentlemanschoice.pl
http://www.krest.pl
Odpowiedz
#57
sizer napisał(a):"Epitafium dla S. Jesienina" w gwoli wyjaśnienia (literówka)
W założeniu miała to być stylizacja podobna "Wysodzkiemu".
Jak widać, pomimo całej groteskowości nie została zrozumiana Sad
Przykro mi, jeśli moje prymitywne poczucie humoru do Was nie trafia, ale w końcu to forum dla inteligentów Tongue

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#58
Nie przejmuj się Zeratul, niektórzy zrozumieli Smile
[i]"To, co wiesz chłopaczku, to drobiazg. To, co musisz jeszcze pojąć, to bezmiar."[/i]
Odpowiedz
#59
Odnośnie inteligencji to tak nie bardzo... Bo ja jestem sportowcem i dlatego nie mogę być inteligentem (stereotyp). Ale w zasadzie trzeba być człowiekiem inteligentnym aby słuchać Kaczmarskiego i rozumieć ogólnie, szeroko pojętą poezję. Dziękuję. Pozdrawiam.
Leśnik jest stworzony do wielu rzeczy ale nie do nauki.
Odpowiedz
#60
Zeratul, wszyscy zrozumieli, tylko nie Sizer. Za to sam, chcąc zagrać erudytę i wyjaśnić wszystkim tę fatalną Twoją omyłkę (:lolSmile popełnił błąd, ubarwiając swoją krótką wypowiedź archaizmem. "Gwoli" to jest przyimek, który oznacza tyle samo co przyimek rzeczownikowy "tytułem" lub wyrażenie przyimkowe "w celu", występuje samodzielnie - bez "w". "W gwoli" to błąd, niejako powtórzenie :lol:.
Tylko, zapamiętajmy wreszcie! "Epitafium dla S. Jesiona" (:lolSmile to nie jest tekst Jacka, w przeciwieństwie do "Epitafium dla W. Wysodzkiego" (:lolSmile.
W nas jest Raj, Piekło -
i do obu - szlaki!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości