Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przepis na hit
#1
"Z pewną taką nieśmiałością" inauguruję niniejszy dział, poświęcony zagadnieniom teoretycznym I warsztatowym, związanym z piosenką, poezją, literaturą, muzyką, malarstwem - tym wszystkim, co wiąże się z „własną twórczością”.

Na początek proponuję, abyśmy zastanowili się nad tym, co decyduje o popularności piosenek, pomijając kwestie marketingowe – czyli skupiając się na samej piosence oraz na jej wykonaniu „audio”. Moje typowania są następujące:

Po pierwsze – melodia: łatwo wpadająca w ucho, zręcznie zharmonizowana, posiadająca ładną linię melodyczną, a także określony rytm. Zazwyczaj będzie to melodia vocalu (najczęściej refrenu), choć zdarzają się wyjątki. Piosenka „The Whiter Shade of Pale” zespołu Procol Harum zawdzięcza swą popularność melodii w przerywnikach, wzorowanej na Arii z III Suity Orkiestrowej J.S. Bacha.

Po drugie – brzmienie: jakość instrumentarium i oczywiście vocalu. W mojej ocenie jest to element drugi w kolejności, który może uratować piosenkę o przeciętnej melodii. Dziej się tak w przypadku zespołu „Stare Dobre Małżeństwo”, którzych piosenki mają rewelacyjne brzmienie, ale bardzo przeciętne melodie.

Po trzecie – dopasowanie tekstu do określonych miejsc piosenki (zazwyczaj początek refrenu lub zwrotki). Ten element jest decydujący. Z badań psychologicznych wiadomo, że najłatwiej zapamiętujemy to, co odbieramy kilkoma zmysłami naraz. Podobnie jest w piosence: w pamięć zapadają fragmenty, gdzie do łatwo zapamiętywalnego fragmentu melodii dopasowany jest łatwo zapamiętywalny tekst, stanowiący spójny przekaz, najlepiej „hasłowy” (czyli tak, jak w reklamie). Przykłady można mnożyć: „Obława, obława, na młode wilki obława”, „Wesołe jest życie staruszka”, „To moja droga z piekła do piekła”, „Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach” itp. Tutaj właśnie spoczywa przepis na przebój. A oto czego czynić nie należy: refren jednej z najpiękniejszych polskich piosenek, „Jej portret”, zaczyna się od mało przyswajalnych słów „Uniosę go, ocalę wszędzie” (bez znajomości kontekstu nie wiadomo, o co chodzi, dziwny związek frazeologiczny „ocalę wszędzie”).

Po czwarte – dopasowanie tekstu do kontekstu społeczno-polityczno-kulturowego. W pewnych momentach piosenki typu „protest song” decydują o popularności piosenki ze względu na jej tekst i przesłanie. Jest to jedyny według mnie przypadek, gdzie tekst jako całość wpływa na popularność piosenki.

Ciekaw jestem, co o tym sądzicie.
Pozdrawiam
Dauri
Odpowiedz
#2
dauri napisał(a):poświęcony zagadnieniom teoretycznym I warsztatowym, związanym z piosenką, poezją, literaturą, muzyką, malarstwem
Jeżeli chodzi o różne dziedziny sztuki, o ogólne pytanie: "Jak tworzyć?", to polecam książkę Wojciecha Wencla "Przepis na arcydzieło" - pod postulatami tam postawionymi podpisuję się obiema rękami.

Natomiast właśnie tytuł wątku założonego przez Ciebie "Przepis na hit" a "Przepis na arcydzieło" stwarza pytanie, o co dokładnie w tym wątku chodzi. Czy o wyznaczniki rzeczywistego dzieła sztuki, czy właśnie o stworzenie "hitu". Hity są raczej sezonowe, arcydzieła - ponadczasowe.

To, co napisałeś, jest bardzo ciekawe, jednak niejasna pozostaje intencja - czy ma się tu toczyć dyskusja na temat tego, jak osiągnąć szczyty artyzmu, czy tylko popularności (co rzadko jest równoznaczne).
dauri napisał(a):Na początek proponuję, abyśmy zastanowili się nad tym, co decyduje o popularności piosenek
I tak na przykład z podanymi przez Ciebie potencjalnymi przyczynami popularności piosenki się zgadzam, ale np. gdyby zadać pytanie "co świadczy o wysokich walorach artystycznych piosenki?" punkty pierwszy i czwarty musiałyby zostać podane w wątpliwość.

[ Dodano: 27 Październik 2007, 17:01 ]
P.S. Pomysł b. ciekawy., zdaje się, że ścinki podobnych dyskusji były już toczone w różnych wątkach jako OT (np. kryteria oceny przy SFP, wypowiedzi lc czy Konopa), więc założenie osobnego tematu wydaje się nader sensowne.
Miłość - księga stara. Kto nie czytał, polecam.
Odpowiedz
#3
Chodzi mi o popularność - ale taką, która wynika z walorów utworu, a nie ze sposobu jego wypromowania. Czyli o przepis na hit, przebój, szlagier, który niekoniecznie musi być arcydziełem.

Kiedyś na początku każdego sezonu letniego następował wysyp rozmaitych przebojów, teraz - o dziwo - zjawsko to zanika. Czy dlatego, że ludziom pomysły się wyczerpały, czy też nie wiedzą jak taki przebój napisać? Być może uda się wypracować jakąś skuteczną metodę, byłoby całkiem miło gdyby ktoś z naszej społeczności stał się autorem bądź kompozytorem piosenki, która obiegnie całą Polskę (a może i świat) i będzie powszechnie znana.

[ Dodano: 27 Październik 2007, 18:08 ]
Adam_Leszek napisał(a):Hity są raczej sezonowe, arcydzieła - ponadczasowe.
Chodzi mi o hity, które są na tyle dobre, że trwają dłużej niż jeden sezon, co nie oznacza że są arcydziełami. Np. piosenka "My Way" jest zdecydowanie ponadczasowa, lecz nie nazwałbym jej arcydziełem. Z kolei "Amsterdam" lub "Ne me quitte pas" Brela zaliczam do arcydzieł.
Odpowiedz
#4
Ale na ten temat już ktoś coś napisał:
Łzy - Przebój

Dziś opowiem o muzyce
Jak najłatwiej stać się sławnym
Jak najprościej wydać płytę
Trzeba tylko być zabawnym

Jest potrzebny również przebój
Proste słowa, cztery dźwięki
Aby wszyscy mogli nucić
Kiedyś refren tej piosenki

Bejbi aj low ju, bejbi aj mys ju
Bejbi aj nidź ju aj wana kis ju!

W tej piosence są już słowa
Choć tekst nie jest o miłości
No i rytm też jest łatwy
To spodoba sie większości

Bo ten utwór jest przebojem
Proste słowa, cztery dźwięki
Aby wszyscy mogli nucić
Kiedyś refren tej piosenki

Bejbi aj low ju, bejbi aj mys ju
Bejbi aj nidź ju aj wana kis ju!

Zobaczycie moi mili
Ja mam z tego satysfakcję
Będą wszyscy się dziwili
Że już wtedy miałam rację

Że ten utwór jest przebojem
Proste słowa, cztery dźwięki
Aby wszyscy mogli nucić
Kiedyś refren tej piosenki

Bejbi aj low ju, bejbi aj mys ju
Bejbi aj nidź ju aj wana kis ju!
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#5
A na najnowszej płycie Edyta Geppert ma takie słowa w piosence "To się nie sprzeda Pani Geppert":

I pouczyli że ich zdaniem
To znaczy zdaniem pewnych osób
Sprzedają się rzeczy o niczym
Napisane w przystępny sposób
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Odpowiedz
#6
Wbrew pozorom „przepis na hit” to nie taka banalna sprawa. Świadczy o tym zainteresowanie wielkich graczy przemysłu muzycznego programami komputerowymi, które pozwalaja ocenić, czy nowy utwór muzyczny będzie hitem. Firmy takie, jak Capitol Records, Universal Music Group, EMI, Casablanca Records, Disney wydają rocznie po ok. 100 tys. dolarów na ekspertyzy dotyczące planów wydawniczych. Istnieją wyspecjalizowane firmy, jak Platinium Blue, Polyphonic HMI, które wykorzystując specjalistyczne programy komputerowe oceniają, czy dany utwór to potencjalny hit, a nawet sugerują kompozytorowi zmiany w celu zwiększenia atrakcyjności melodii!
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości