Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szkoła imienia Jacka Kaczmarskiego
#91
A ja mam taką propozycję.
Każdemu z biorących udział w tej jatce - czy to czynnie czy to biernie - w jakimś wymiarze Dzieło Jacka leży na sercu. Inaczej by Nas/Was to nie było i nie spotykalibyśmy się z realu z oczywistych, kaczmarowych powodów.

Więc może, by wykazac swój szacunek chociaż do Dzieła Jacka, skoro nie do Niego samego - damy/dacie sobie spokój, przynajmniej w tym miejscu? Zawrzyjmy gęby - taka moja propozycja. Tym chyba najlepiej i najbardziej udowodnimy, że pamięć o Nim i o Tym Co Zrobił jast dla nas ważna.
Odpowiedz
#92
Robert Siwiec napisał(a):O ile rozumiem, że Patrycja ma ku temu pewne, ważne powody, mniej więcej rozumiem pobudki, rozumiem "dlaczego", o tyle nie rozumiem "po co". I nie odnosi się to moje niezrozumienie do Paci, lecz do Ciebie. Na prawdę nie rozumiem: po co? I dlaczego w taki sposób? Z przyprawiającymi o bezdech szczegółami (nie rozsądzam - prawdziwymi, czy nie), z kapiącą aż z Twoich słów potrzebą udowodnienia, że J.K. strasznym bydlęciem był?. Chwilami też bierzesz na siebie rolę Boga ("jeśli nawet pewien procent osób pozytywnie nastawionych do JK, po tym programie zmieniło o nim zdanie, to na prawdę cena jest nie wygórowana za krzywdę wyrządzoną własnym dzieciom"). Kto Ci dał do tego prawo Chłopie? Kto Ci dał prawo do stawiania takich twardych sądów?
Nie mam potrzeby udowodnienia, ze Kaczmarski bydlęciem był. Mnie on nie skrzywdził. Skrzywdził natomiast bliską mi osobę. W tym sensie uraz do JK, jako człowieka stał się moimi osobistym urazem.
Moją sprawą jest mówić, że ci, którzy posądzają Pacię o kłamstwa, konfabulacje - czynią to niesprawiedliwie. NIe dlatego zarzucają kłamsta, bo Pacia kłamie, tylko dlatego, że jakaś tam w znacznej mierze przez nich wykreowana pamięć o JK może ucierpieć. W znacznej mierze ci, którzy bronią JK - tak naprawdę bronią samych siebie, tej pamięci o JK, którą stworzyli, wykreowali i pielęgnowali. Załatwiają w tym sensie swój własny interes.
Dlatego odowłuję się do faktów, które przyprawiają o bezdech. Bo dopiero one świadczą o tym, ze córka Jacka nie kłamie, nie konfabuluje, nie snuje wydumanej historii.
Robert Siwiec napisał(a):Kto Ci dał prawo do stawiania takich twardych sądów?
To prawo pochodzi z tego samego źródła, z którego pochodziło prawo JK do krzywdzenia niewinnej osoby.
Robert Siwiec napisał(a):Ten dywan się nie rozleci, Pawle. Był i jest zbyt mocny. I ze szlachetnej wełny tkany.
Ale, jak mówi stare polskie przysłowie - brudy trzeba prać (i dywany trzepać) w zaciszu własnego domu. Pozdrawiam Cię.
śmieci to są te różne, zapierające czasem dech w piersiach fakty. Dywanem zaś jest oficjalna pamięć o JK kreowana bardzo jednostronnie, często fałszywie przez ostatnie trzy lata. W tej pamięci nie ma miejsca dla innego JK, jak tylko takiego, który chodzi w aureoli. I ja się z taką pamięcią nie zgadzam. Nie zgadzam, zwlaszcza, jeśli bliski mi człowiek całymi latami doświadczał faktów, które tej oficjalnej pamięci przeczą.

Zaś jeśli idzie o pranie brudów w zaciszu własnego domu to to jest nic innego, jak Dulszczyzna - synonim fałszu i zakłamania. Z pamięcią o JK jest trochę podobnie - w pewnej mierze tkanina, z jakiej została owa pamięć utkana to tkanina fałszu, przemilczeń i mniejszych lub większych o JK kłamstw.

Wracając do zapierających dech w piersiach faktów: te najbardziej przerażające pewnie nigdy nie ujrzą światła dziennego, pewnie nigdy nikt o nich nie powie publicznie. Bo jednak ci, którzy mogliby najtrudniejsze rzeczy opowiedzieć, jakoś tam Jacka kochają.
Kochają nie "za coś", tylko "mimo wszystko".
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#93
Paweł Konopacki napisał(a):Zaś jeśli idzie o pranie brudów w zaciszu własnego domu to to jest nic innego, jak Dulszczyzna - synonim fałszu i zakłamania. Z pamięcią o JK jest trochę podobnie - w pewnej mierze tkanina, z jakiej została owa pamięć utkana to tkanina fałszu, przemilczeń i mniejszych lub większych o JK kłamstw.
OK. Już milczę.

Kłamca Dulski
Odpowiedz
#94
Paweł Konopacki napisał(a):Ponieważ to jest znakomita twórczość, którą kocham. Co nie znaczy, że takimi samymi uczuciami darzę jej autora. Rozdzielam Dzieło od Życia.
Pawle, piszesz że oddzielasz dzieło od życia, ale jednoczesnie straciłeś w tym równowagę. Już nie widzisz tej twórczości i praktycznie piszesz tylko o życiu. W dodatku w jego najmniej ciekawym wydaniu... Co gorsza opowiadając o tym życiu wykorzystujesz zainteresowanie ludzi Dziełem...

ps. Wiele dzieci miało i ma problemy z rodzicami. Z pomocą psychologów jakoś radzą sobie z tymi problemami. Mam wrażenie, że Ty probujesz wziąc na siebie rotę psychologa terapeuty. Wierzę że chcesz pomóc Paci, ale tak chyba sie nie da Sad Leczenie przez rozdrapywanie ran nie jest chyba najskuteczniejsze Sad
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#95
Artur napisał(a):bryce: Plosie Pani, plosie Pani, a Olo powiedział, że Lutrowi gorzej, Pani mu dać uwaga?
a potem w odpowiedzi na post Lutra:
Artur napisał(a):Po raz pierwszy to napiszei ostatni:
Cholera jasna, odpierdol się od nas. Nikt tu nie siedzi jak Ty 24 h na dobę. Nie wiem jak Ty, ale My chodzimy do pracy i mamy ważniejsze sprawy na głowie niż wasze wzajemne awantury. Cały temat do karczmy i tu się żryjcie do woli.
AA: Luter!! Dzienniczek!!
Pięknie, k... pięknie.

[ Dodano: 1 Październik 2007, 19:01 ]
Post Artura zniknął. Fajnie. 8o

[ Dodano: 1 Październik 2007, 19:10 ]
Paweł Konopacki napisał(a):NIe dlatego zarzucają kłamsta, bo Pacia kłamie, tylko dlatego, że jakaś tam w znacznej mierze przez nich wykreowana pamięć o JK może ucierpieć.(...)
Dlatego odowłuję się do faktów, które przyprawiają o bezdech. Bo dopiero one świadczą o tym, ze córka Jacka nie kłamie, nie konfabuluje, nie snuje wydumanej historii.
Nie.
Zarzucają kłamstwa - bo Pacia kłamie. Kłamie jak najęta. Śmiem twierdzić, że cała jej kreatywność skupiona jest na kłamaniu. Nawet złapana na kłamstwie brnie dalej w to zakłamanie. Jak rasowa oszustka.
Nie ma podstaw by wierzyć w to co mówi Patrycja.
Jej chorobliwa chęć zniszczenia wszystkiego co związane z Jackiem Kaczmarskim zatacza coraz szersze kręgi. I na nic zapewnienia typu:
Paweł Konopacki napisał(a):Wracając do zapierających dech w piersiach faktów: te najbardziej przerażające pewnie nigdy nie ujrzą światła dziennego, pewnie nigdy nikt o nich nie powie publicznie. Bo jednak ci, którzy mogliby najtrudniejsze rzeczy opowiedzieć, jakoś tam Jacka kochają.
Takie chrzanienie do kwadratu można między bajki włożyć.
Odpowiedz
#96
Kuba Mędrzycki napisał(a):A co ciekawe, byłem kilka razy świadkiem sytuacji, kiedy to w tzw.realu, Patrycja wymieniała z panią Alicją powitalne uściski, a następnie ucinała sobie miłą pogawędkę jak z dobrą przyjaciółką.
Kiedy???
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
#97
Paweł Konopacki napisał(a):Moją sprawą jest mówić, że ci, którzy posądzają Pacię o kłamstwa
No, ale przecież Patrycja sama przyznała się do kłamstw, także i w stosunku do tych spraw, co do których kiedyś brnęła w zaparte, że jest inaczej. Przyznała się do tego, choćby w liście jaki wysłała do jednego z miesięczników. Czytałeś?
Jakby tego było mało - Patrycja przecież przyznaje się we wspomnianej publikacji, do tego, że okłamała chociażby Ciebie, Pawle. A Ty teraz bronisz Paci Prawdomównej!
K...a, już się gubię. Big Grin

[ Dodano: 1 Październik 2007, 19:34 ]
berseis13 napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):A co ciekawe, byłem kilka razy świadkiem sytuacji, kiedy to w tzw.realu, Patrycja wymieniała z panią Alicją powitalne uściski, a następnie ucinała sobie miłą pogawędkę jak z dobrą przyjaciółką.
Kiedy???
No, choćby podczas zeszłorocznej promocji płyty "Świadectwo".
Odpowiedz
#98
Pils napisał(a):Nie.
Zarzucają kłamstwa - bo Pacia kłamie. Kłamie jak najęta. Śmiem twierdzić, że cała jej kreatywność skupiona jest na kłamaniu. Nawet złapana na kłamstwie brnie dalej w to zakłamanie. Jak rasowa oszustka.
UDOWODNIJ MI KŁAMSTWO NA TEMAT OJCA!
Jakie kłamstwo mi udowodniono na temat ojca? Nie mam powodu żeby kłamać na temat ojca. Kłamałabym gdybym szła na rękę wielbicielom ojca z tekstami 'Tatuś był wspaniały'.
Pilsie, nie życzę sobie bycie nazwaną kłamcą, jest to obraźliwe i niezgodne z regulaminem.

-PK

[ Dodano: 1 Październik 2007, 19:36 ]
Kuba Mędrzycki napisał(a):No, choćby podczas zeszłorocznej promocji płyty "Świadectwo".
Pamiętam, i potem Pani Alicja rozpowiadała jakobym ja się chwaliła tym że zorganizowałam tę imprezę. owszem, wymieniłam z Panią Alicją kilka zdań, nieświadoma wtedy już ostrzyła noże które miała mi wbijać w plecy.
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
#99
berseis13 napisał(a):wymieniłam z Panią Alicją kilka zdań, nieświadoma wtedy już ostrzyła noże które miała mi wbijać w plecy.
Co Ty opowiadasz?? Jakie noże i kiedy Ci je niby wbiła?

[ Dodano: 1 Październik 2007, 19:49 ]
berseis13 napisał(a):Kłamałabym gdybym szła na rękę wielbicielom ojca z tekstami 'Tatuś był wspaniały'.
Byłoby po prostu najlepiej, gdybyś dla dobra pamięci Poety, po prostu nic nie mówiła o prywatnym życiu ojca. Informacje o piciu i biciu, nie są nikomu do szczęścia potrzebne. Wystarczy, jak będziecie je z pełnomocnikiem i mężem w jednej osobie, omawiać w domowym zaciszu.
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):dla dobra pamięci Poety
"You instill fear, you earn respect"

[ Dodano: 1 Październik 2007, 20:26 ]
Byłoby dobre, dla pamięci poety, gdybyś nie wywlekał świeże sprawy na forum. Prócz pamiętnych rozmów w toku, nie udzieliłam żadnego 'mocnego' wywiadu. To świeże bułeczki pod tytułem 'Jacuś wyrzucił wredną Paciusię z domu" spowodowały że po raz kolejny muszę się bronić i tłumaczyć. Nie mam sobie nic do zarzucenia jeśli chodzi o ojca. Powiedziałam prawdę, bo o tę prawdę byłam pytana. Ojciec nie zasłużył na tytuł dobrego człowieka, nie zasłużył z za życia na to żeby dzisiaj mówiono o tym pochlebnie jako o człowieku. Nie zasłużył, bo z każdym krokiem podjętym w swoim życiu, każdym egoistycznym, narcystycznym krokiem, ranił ludzi, ranił swoją rodzinę. Jako twórca był wybitny, jedyny w swym rodzaju, erudyta, artysta, tego nie zaprzeczam, szanuję go bardzo jako twórcę. Jako człowieka, pomimo to że kocham, i chcę go kochać, nie szanuję go, nie znoszę za krzywdy które wyrządził mojej matce, nie wybaczę mu lata bólu, lęku i opuszczenia. Nie wybaczę mu to że rozpowiadał o mnie takie rzeczy, żeby tylko zrzucić z siebie winę, bo to ja byłam zepsutym dzieckiem, według niego moja matka mnie zepsuła. Moja matka wychowała mnie w miłości, ale nie była w stanie zastąpić miłość ojca, i poczucie bezpieczeństwa które daje ojciec. Proszę! Nie opluwam Waszego mistrza, nie opluwam barda solidarności, poetę, prozaika, pieśniarza. Mówię swoją prawdę na temat człowieka który nie potrafił wziąć odpowiedzialność za nic prócz swojej twórczości. Który usilnie próbował obwiniać wszystkich dookoła za swoje złe uczynki. Który opuścił swoją rodzinę, opuścił swoje dzieci, popełnił grzechy najgorszego gatunku. Tych grzechów nie popełnił Jacek Kaczmarski, poeta i pieśniarz, bard solidarności. Te grzechy popełnił człowiek, Jacek Kaczmarski, człowiek wychowany w przekonaniu że jest najmądrzejszym i najważniejszym stworzeniem na świecie, człowiek dla którego odpowiedzialność była rzeczą abstrakcyjną. Mówię prawdę o moim ojcu, który uniemożliwił mi przebaczenie mu wszystkiego - bo dla niego nie było czego. Mówię prawdę o człowieku który kojarzy mi się z bólem, z lękiem, z opuszczeniem. Ludzie, Jacek Kaczmarski jest ikoną, owszem, jest Waszym mistrzem, ale to jest człowiek! Z krwi i kości. Przecież jakim był człowiekiem nie wpływało najwyraźniej na jego twórczość, nie powinna wpływać na jej odbiór. Agnieszka Osiecka zraniła swoją córkę, pomimo tego jej twórczość jest kochana, nie patrzymy na autorkę, patrzymy na jej twórczość. Ludzie popełniają grzechy, śmierć nie eliminuje tych grzechów, nie anuluje ich, nie przechodzą w zapomniane. Do dzisiaj mówi się o grzechach morderców, gwałcicieli, którzy dawno nie żyją... Czy nie możemy na tej samej zasadzie zdać sobie sprawy że to wszystko boli?? Że borykanie się z samooceną, którą w gruncie rzeczy kształci u kobiety jej ojciec, (je się dla matki, rzyga dla ojca), że to wszystko jest trudne dla kogoś kto nie mógł znać JK poety, tylko musiał znać JK człowieka. Zazdroszczę Wam wszystkim, zazdroszczę, chciałabym tak jak Ty, kochać JK i jego twórczość, i nie znać JK w najgorszej odsłonie. Chciałabym bardzo. Niestety, mnie pozostaje rozdzielać JK, na poetę którego twórczość pokochałam, i na mojego ojca, któremu nigdy nie wybaczę.

Tyle ode mnie w tej sprawie.

-PK
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
Pils napisał(a):Zarzucają kłamstwa - bo Pacia kłamie. Kłamie jak najęta.
Niestety, Pilsie, ci którzy zarzucaja kłamstwa, nie byli świadkami zdarzeń, o których mówi Pacia. Aby zarzucać Patrycji kłamstwa, trzebaby mieć chociaż nikłe pojęcie o sprawach, które Pacia porusza. Ani Ty, ani Kuba, ani Luter o tych sprawach pojecia nie macie. Dlatego nie jesteście partenarami w dyskusji.

Koniec!
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Niestety, Pilsie, ci którzy zarzucaja kłamstwa, nie byli świadkami zdarzeń, o których mówi Pacia. Aby zarzucać Patrycji kłamstwa, trzebaby mieć chociaż nikłe pojęcie o sprawach, które Pacia porusza. Ani Ty, ani Kuba, ani Luter o tych sprawach pojecia nie macie. Dlatego nie jesteście partenarami w dyskusji.
Pawle, niestety dla Was to nie jest tak, że jeśli nie da sie czegoś zweryfikować empirycznie to każdemu należy wierzyć we wszystko co on powie. Jeśli ja Ci powiem, że dzisiaj latałem sobie po mieszkaniu, ale tego nikt nie widział, to przecież nie uwierzysz, prawda?
Odpowiedz
Luter napisał(a):Pawle, niestety dla Was to nie jest tak, że jeśli nie da sie czegoś zweryfikować empirycznie to każdemu należy wierzyć we wszystko co on powie. Jeśli ja Ci powiem, że dzisiaj latałem sobie po mieszkaniu, ale tego nikt nie widział, to przecież nie uwierzysz, prawda?
Powiedziałem, "koniec"!
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Niestety, Pilsie, ci którzy zarzucaja kłamstwa, nie byli świadkami zdarzeń, o których mówi Pacia
W przeciwieństwie do Ciebie, co?

[ Dodano: 1 Październik 2007, 23:51 ]
berseis13 napisał(a):To świeże bułeczki pod tytułem 'Jacuś wyrzucił wredną Paciusię z domu" spowodowały że po raz kolejny muszę się bronić i tłumaczyć.
Tak, to jest zdecydowanie Twoja ogromna przewaga jaką masz nad tymi, których oskarżasz bądź insynuujesz rozmaite rzeczy, a którzy bronić się nie mogą.

[ Dodano: 1 Październik 2007, 23:51 ]
Warto by o tym do czasu do czasu pamiętać, Patrycjo.

[ Dodano: 1 Październik 2007, 23:52 ]
Paweł Konopacki napisał(a):Powiedziałem, "koniec"!
A kim Ty tu jesteś, że masz czelność wydawać tego typu polecenia i do tego w tak kategorycznym tonie?
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):A kim Ty tu jesteś, że masz czelność wydawać tego typu polecenia i do tego w tak kategorycznym tonie?
Kim bym nie był, to w tym momencie mam z Ciebie ubaw przedni.
:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Odpowiedz
berseis13 napisał(a):pomimo to że kocham (...) nie szanuję go, nie znoszę (...) nie wybaczę mu
To się nazywa miłość!(?)
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
gredler napisał(a):To się nazywa miłość!(?)
Kocha się nie za coś, tylko mimo wszystko
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Powiedziałem, "koniec"!
Ty nigdy nie skończysz, Pawle.

[ Dodano: 2 Październik 2007, 00:35 ]
Paweł Konopacki napisał(a):Kocha się nie za coś, tylko mimo wszystko
O właśnie.
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Kocha się nie za coś, tylko mimo wszystko
Też. I właśnie dlatego "miłość nie pamięta złego". Miłość wyklucza nienawiść, bo nienawiść to brak przebaczenia. Pisałeś, Pawle, że Kaczmarski miał tylko jedną córkę i dlatego powinien szczególnie dbać o tę jedyną relację. Prawda. Tylko Patrycja z kolei miała tylko jednego ojca i innego mieć nie będzie. Może warto o tym pamiętać obnażając publicznie własnego ojca. Myślę, że dość dobrze rozumiem jej gniew i żal. Ale skoro zdaje sobie sprawę z tego, z czego jej ojciec nie zdawał sobie sprawy (tzn. z rany, jaką jej zadał), może nie powinna odpowiadać mu brakiem szacunku.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):A kim Ty tu jesteś, że masz czelność wydawać tego typu polecenia i do tego w tak kategorycznym tonie?
Kim bym nie był, to w tym momencie mam z Ciebie ubaw przedni.
W takim razie, nie pozostaje mi nic innego, jak cieszyć się, że mogłem poprawić Ci humor.
Odpowiedz
gredler napisał(a):Też. I właśnie dlatego "miłość nie pamięta złego". Miłość wyklucza nienawiść, bo nienawiść to brak przebaczenia. Pisałeś, Pawle, że Kaczmarski miał tylko jedną córkę i dlatego powinien szczególnie dbać o tę jedyną relację. Prawda. Tylko Patrycja z kolei miała tylko jednego ojca i innego mieć nie będzie. Może warto o tym pamiętać obnażając publicznie własnego ojca. Myślę, że dość dobrze rozumiem jej gniew i żal. Ale skoro zdaje sobie sprawę z tego, z czego jej ojciec nie zdawał sobie sprawy (tzn. z rany, jaką jej zadał), może nie powinna odpowiadać mu brakiem szacunku.
No właśnie zauważyłem, ze nie można w Karczmie piw stawiać. A postawiłbym Ci ze dwa za ten tekst. Bo masz rację. Trudno pewnie będzie to przyjąć, co napisałeś, ale to jest jednak racja.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):No właśnie zauważyłem, ze nie można w Karczmie piw stawiać. A postawiłbym Ci ze dwa za ten tekst. Bo masz rację. Trudno pewnie będzie to przyjąć, co napisałeś, ale to jest jednak racja.

Jasne.
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):
Pils napisał(a):Zarzucają kłamstwa - bo Pacia kłamie. Kłamie jak najęta.
Niestety, Pilsie, ci którzy zarzucaja kłamstwa, nie byli świadkami zdarzeń, o których mówi Pacia. Aby zarzucać Patrycji kłamstwa, trzebaby mieć chociaż nikłe pojęcie o sprawach, które Pacia porusza. Ani Ty, ani Kuba, ani Luter o tych sprawach pojecia nie macie. Dlatego nie jesteście partenarami w dyskusji.

Koniec!
Niestety.
Pawle jeżeli ktoś kłamie na swój temat, kłamie jak najęty, brnie tak długo, aż prawda się wyda, to nie ma powodu wierzyć takiej osobie. Wiem, że życie jest brutalne i czasem trzeba kłamać. Ale czasem to nie znaczy wielokrotnie. Specjalnie chcę pominąć prywatne kontakty, bo nie o nich tu mowa. Pacia kłamała oficjalnie na swój temat. Kłamała w temacie używanego przez siebie nazwiska. Chwila jej słabości spowodowała, że tak misternie knuta intryga wydała się na tym forum. Ostatnio tworzyła nowy mit własnego zamążpościa z niejakim Pawłem Konopackim. Może go Znasz? W każdym bądź razie Ty temu nie zaprzeczyłeś. Wizyta na forum "kobiety z chorego związku" jak to "ładnie" opisała Patrycja w pewnym liście do redakcji zburzyła i ten mit. Artykuł tak skrzętnie ignorowany przez Was zdemaskował również szczere intencje córki w jej działaniach. To są przykłady z życia wzięte, które może zweryfikować każdy kto śledził Pacine kreacje na tym forum. Może je zweryfikować sam - w zgodzie z własnym sumieniem.
Natomiast "rewelacje" serwowane przez Patrycję dotyczące Jacka są niemożliwe do zweryfikowania. Po pierwsze dlatego, że "obiekt insynuacji" (że tak bezdusznie określę Jacka Kaczmarskiego) raczej nam nie odpowie. Piszę raczej, bo może są jakieś "ślady pisane" Jego ręką, które mogłyby i to zweryfikować (zapiski, maile). Po drugie są przesłanki, by i tezie "jakim to Jacek potworem był" też nie wierzyć do końca. Być może był ciężki w stosunkach rodzinnych, być może ale niekoniecznie. Gdyby był takim potworem jak Go maluje Patrycja musiałyby być również symptomy takich zachowań w kolejnych związkach Jacka. Jakimś cudem tak nie jest.
Nie tylko Patrycja miała "pod górkę" w stosunkach z ojcem. Nie ona pierwsza, i zapewne nie ostatnia. Nie udało jej się pozbyć uprzedzeń, wybaczyć. Szkoda, przegrała sama ze sobą. Żal mi jej, bo to ona będzie musiała się zmierzyć jeszcze raz z tym problemem. Pogodzić z samą sobą. Bez tego będzie się miotać, aż zapędzi się w ślepy zaułek. Tylko w przebaczeniu jest wyjście. Przebaczeniu, lub zapomnieniu. Inaczej ta żółć, którą teraz tak pielęgnuje, ją zaleje.
Gdyby Pacia mówiła samą prawdę i tylko prawdę, pewnie jej brat nie miałby by powodu by traktować ją jak zgniłe jajo. Podobnie zresztą jak dziadek. Czy to nie Ty tak troszczysz się o dobre stosunki z Rodziną, prawdziwą Rodziną Jacka, jak to bardzo niekulturalnie podkreśliłeś?? (nie chcę teraz używać słów które same cisną się na usta).
Chamskie "jazdy" na które sobie pozwalacie w stosunku do Pani Alicji, ostatniej towarzyszki życia Jacka, rzeczywiście nie kwalifikują Was do grona partnerów z którymi można dyskutować na temat o którym nie macie zielonego pojęcia. Miłości. Na dobre i złe. W zdrowiu i chorobie. Do końca.

[ Dodano: 2 Październik 2007, 09:44 ]
I jeszcze jedna uwaga. Ostatnio, kolejne "rewelacje" dotyczące stosunków Patrycji z ojcem wyskakują najczęściej od użytkownika "Paweł Konopacki". I co "fajniejsze" są to informacje "zapierające dech w piersiach". Zaczynam podejrzewać, może niesłusznie, że tak naprawdę gdyby nie Ty Pawle, Patrycja nie wplątywałabysię w koleje gafy i afery. Może Masz jakiś w tym cel, a Patrycja jest tylko narzędziem. Do niedawna miałem tylko podejrzenia o nieszczerość zachowań w stosunku do Patrycji. Nie wiem, nie rozumiem tego.

[ Dodano: 2 Październik 2007, 10:12 ]
Własnie zacząłem przeglądać wątek wyborczy. Kolejne ściemnianie Paci.
Nie głosowałam w Australii, i nie będę głosowała w Polsce, bo ktokolwiek by zaczął rządzić, to zawsze będzie źle.
W Australii nie pozwalał wiek, a w Polsce brak obywatelstwa
Odpowiedz
Pils napisał(a):Własnie zacząłem przeglądać wątek wyborczy. Kolejne ściemnianie Paci.
Nie głosowałam w Australii, i nie będę głosowała w Polsce, bo ktokolwiek by zaczął rządzić, to zawsze będzie źle.
W Australii nie pozwalał wiek, a w Polsce brak obywatelstwa
Pilsie najmilszy. Głosowanie w Australii jest obowiązkowe. Nie głosowałam w Australii mając 18 lat, i nie głosuję z Polski, mając prawie 20 Smile

Tak tylko na marginesie, chamie Smile

[ Dodano: 2 Październik 2007, 10:45 ]
Rozumiem że to że rodzina traktuje mnie jak zgniłe jajko pochodzi od Pana Nowaka. Ok. Nigdy nie skłamałam tak by zranić drugą osobę, co najwyżej siebie. Więc Pilsie, z łaski swojej, nie wytykaj mi że kłamię na lewo i prawo, bo to tylko Ty chcesz widzieć taką wersję. Nigdy nie kłamałam o ojcu, nie będę wywlekała że nie tylko mnie skrzywdził, bo to nie moje sprawy, ale mylisz się w kwestii że to tylko ja byłam ofiarą.
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
berseis13 napisał(a):Tak tylko na marginesie, chamie
Hm... Naprawdę uważasz za właściwe kogoś obrażać tylko dlatego, że wytknął Ci kłamstwo? Dziwne zwyczaje...

[ Dodano: 2 Październik 2007, 11:09 ]
Paweł Konopacki napisał(a):Wracając do zapierających dech w piersiach faktów: te najbardziej przerażające pewnie nigdy nie ujrzą światła dziennego, pewnie nigdy nikt o nich nie powie publicznie.
Ależ mylisz się, Pawle. Naprawdę sądzisz, że jesteś jedynym odbiorcą niektórych "rewelacji" Paci? Te, jak to jesteś uprzejmy nazwać, najbardziej przerażające "fakty" Pacia opowiadała już Kubie, Mateuszowi i Bóg wie komu jeszcze. Tylko mnie nie odważyła się w oczy tego powiedzieć. I dobrze.
Odpowiedz
berseis13 napisał(a):Tak tylko na marginesie, chamie Smile
I Ty śmiałaś zwracać mi uwagę w tym samym wątku:
berseis13 napisał(a):jest to obraźliwe i niezgodne z regulaminem
berseis13 napisał(a):Nigdy nie skłamałam tak by zranić drugą osobę, co najwyżej siebie.
Do "Charaterów" napisałaś, że Twoim nałogiem jest ranienie ludzi, ale niech będzie.
berseis13 napisał(a):Rozumiem że to że rodzina traktuje mnie jak zgniłe jajko pochodzi od Pana Nowaka. Ok. Nigdy nie skłamałam tak by zranić drugą osobę, co najwyżej siebie. Więc Pilsie, z łaski swojej, nie wytykaj mi że kłamię na lewo i prawo, bo to tylko Ty chcesz widzieć taką wersję.
Tak. Wiem to od Krzysztofa. Jemu wierzę. Ale skoro masz inną wersję to zadam pytanie wprost.
W takim razie czy zaprzeczasz, że Twój brat jest oburzony tym, co rozpowiadasz o ojcu?
Czy zaprzeczasz, że Twój brat powiedział do ciebie: "Odczep się ode mnie raz na zawsze!"?

[ Dodano: 2 Październik 2007, 11:39 ]
berseis13 napisał(a):Pilsie najmilszy. Głosowanie w Australii jest obowiązkowe. Nie głosowałam w Australii mając 18 lat, i nie głosuję z Polski, mając prawie 20 Smile
Czyli jako obywatel Australii za nie wzięcie udziału w głosowaniu zapłacisz grzywnę 50 AUD. Twój pełnomocnik jest mocarny w tym przeliczaniu, to Ci pomoże. A wybory w teraz listopadzie, a najpóźniej w styczniu przyszłego roku. :p
Odpowiedz
Próbujcie, próbujcie Panowie. Może Wam się uda. Ale chwilowo jednak nadal mówię: koniec!

:rotfl:

PS: post Pilsa aktualnie krąży po poczcie wewnętrznej u mnie w firmie. Razem z komentarzem do niego stał się przebojem dnia. Furorę robi słowo "wplątywałabysię".
Koleżanka skomentowała słowa, Nie tylko Patrycja miała "pod górkę" w stosunkach z ojcem. , w następujący sposób: nie wiem, gdzie miała "pod górkę" Patrycja, ale ten Twój kolega na pewno miał pod górkę do szkoły.
Natychmiast oczywiście sprostowałem, że Pils nie jest moim kolegą. Big Grin

no nic, pozdrawiam Was! Starajcie się dalej.

[ Dodano: 2 Październik 2007, 14:48 ]
PS1: Swoją drogą, Pilsie, pytają mnie tutaj, w jakim jesteś wieku? Nie wiedziałem, co odpowiedzieć.
Zrobiłem więc takie dwie ankiety. Pierwsza pt. "Oceń wiek autora tego tekstu". Wyszło, że odmłodniałeś Pilsie o mimimum 25 lat (nie wiem, ile masz lat, dlatego tylko szacuję, że mogłeś tyle odmłodnieć).
Druga nosi tytuł "Jakim samochodem może jeździć autor tego tekstu - podaj markę i rocznik". Ostatecznych wyników jeszcze nie ma, ale z tego, co widzę sprawiasz wrażenie kierowcy betoniarki Jelcz.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Czy list Paci opublikowany we wrześniowych "Charakterach" też krąży u Ciebie po firmie? Mam nawet pomysł na ankiety do niego. Podesłać na priv?
Odpowiedz
Luter napisał(a):Czy list Paci opublikowany we wrześniowych "Charakterach" też krąży u Ciebie po firmie?
Ale jaki list, Lutrze? Przecież nie było żadnego listu! Big Grin

[ Dodano: 2 Październik 2007, 16:09 ]
Luter napisał(a):Mam nawet pomysł na ankiety do niego. Podesłać na priv?
Nie radzę, gdyż istnieje taka ewentualność, że Paweł na Ciebie naskarży do pani.*

*do Admina
Odpowiedz
Minęło osiem lat. Jako rodzaj epilogu z kronikarskiego obowiązku pozwolę sobie coś zacytować (dla potomnych). Dnia 31 maja 2015 roku na najbardziej popularnym w tym czasie medium (Fejsbuku) Niktważny napisał:

"Kaczmarski nie żyje, wobec czego cała odpowiedzialność za rzeczoną konfrontację spoczywa na Paci. Czy podoła zadaniu? Póki co nie zanosi się. Ważne jest, jak postępujemy z własnym dramatem. Czy będziemy w nieskończoność epatować innych życiem osobistym, czy też postaramy się uwolnić od dręczących nas demonów? Czy epatując traumą, czerpiemy korzyści z ludzkiego współczucia, czy też szukamy korzyści w oderwaniu się od trudnych przeżyć? Czy współczucie, litość to na pewno jedyna korzyść płynąca z wstrząsającej narracji ? Może są jeszcze inne, bardziej wymierne, jak szansa kariery na przykład? Może splendor towarzyszący statusowi osoby publicznej jest kolejną korzyścią płynącą z jej opowieści? Moim zdaniem do tych pytań Patrycja jeszcze nie dojrzała".
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Modele rodziny (wydzielony z 8 rocznicy śmierci Jacka) M.S. 80 11,374 05-02-2012, 10:36 AM
Ostatni post: Alek
  Czego słuchajcie (oprócz Jacka oczywiście) stopawel 109 14,848 11-23-2011, 08:54 PM
Ostatni post: MacB
  Estakda imienia Jacka Kaczmarskiego Krajan 10 2,376 09-24-2011, 08:49 AM
Ostatni post: Simon
  Zmarła Mama Jacka - OT stepniarz 9 2,341 03-25-2010, 07:34 AM
Ostatni post: JoannaK
  Urodziny Jacka Pachockiego (12.12) Zeratul 5 1,679 12-14-2008, 12:51 AM
Ostatni post: JacekP
  "Epitafium dla Jacka" - Zamość 17.09.2004 r. Sławek 13 3,248 11-08-2007, 09:07 AM
Ostatni post: Sławek
  Szkoła imienia Jacka Kaczmarskiego - świeża awanturka dla sm Luter 16 3,384 09-28-2007, 12:06 PM
Ostatni post: Luter
  kijek w mrowisku - nieznay wiersz Jacka Kuba Mędrzycki 16 3,008 07-31-2007, 06:48 PM
Ostatni post: Elzbieta
  Zmarła Mama Jacka - dyskusja OT Elzbieta 19 3,522 05-20-2007, 07:30 AM
Ostatni post: OLI
  Pamieci Jacka Kaczmarskiego - Tomek vs Kuba Kuba Mędrzycki 14 3,324 04-11-2007, 11:15 PM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości