Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szkoła imienia Jacka Kaczmarskiego
#61
Luter, ale Ty od razu mój post jako atak na siebie odczytujesz. Od razu musisz komuś dopierdolić.

TAK, GRAM NA GITARZE LEPIEJ OD JK.

A wracając do tematu - no, jeśli mówisz w liczbie mnogiej, że Państwo mają w dupie, to znaczy, że mieć nie powinni. A państwo to kto? No chyba my - użytkownicy forum. Więc i ja. A wchodząc na to forum, czy nawet rejestrując się na nim, nie podpisywałem żadnej lojalki, w myśl której miałbym służyć sprawie JK. Poza garstka osób występujących publicznie i reprezentujących w mediach JK większość osób tu piszących naprawdę ma nikły wpływ na wizerunek JK.

Kisimy się trochę we własnym sosie. Wątpię, żeby ktoś przypadkowo wstępujący na to forum dotarł do postów, w których Paweł nazywa JK kłamcą, złodziejem, a Patrycja pijakiem i potworem. Trafi raczej na jakąś merytoryczną dyskusję (chwała adminom) lub na słowną przepychankę (jeśli admini w porę nie zareagują) z której i tak połowy nie zrozumieją i uznają za zwykłą sprzeczkę, jaką na innych forach są tysiące.

Dlatego nie oczekuj ode mnie Lutrze, że będę dbał o sprawę JK. Tak naprawdę jego wizerunek tworzony tutaj jest mi obojętny. Jeden, dwa, dziesięć wywiadów z Pacią też chyba niewiele zmieni. Im więcej czasu mija od śmierci, tym bardziej o ludziach zaczyna się mówić w większej ilości kolorów, niż tylko na biało. A historia i tak zapamięta JK jako barda solidarności. Masowa świadomość jest ciężkozmienialna.

Lutrze. Naprawdę nie jestem Twoim przeciwnikiem, oponentem. Cholernie jestem Ci wdzięczny za masę pracy, jaką wkładasz w promowanie twórczości JK, jej chwalenie, próby zaprowadzenia pod strzechy. Ja jestem zwykłym słuchaczem. Zjadaczem twórczości. Nie będę walczył o sprawę. I nie bedę walczył z Tobą. Ani z Konopem. Chyba, że napisze, że z JK marny twórca, mierny tekściarz i kiepski śpiewak był. Wtedy powiem, że gówno prawda. I tyle. Myślę, że wiele osób, które ma gdzieś tą sprawę JK mysli podobnie do mnie. Czy to źle?

..::Zdravim::..
Tarko

PS. No, poprzednie dwa posty niejako rozwiewają moje wątpliwości. Cóż - zgadzam się. Postawiłem Piwa.
Coś się na pewno wydarzy - to jasne.
Odpowiedz
#62
Tarko napisał(a):Luter, ale Ty od razu mój post jako atak na siebie odczytujesz. Od razu musisz komuś dopierdolić.
Może to Cię zdziwi, ale w ten sposób nie chcę rozmawiać.
Tarko napisał(a):TAK, GRAM NA GITARZE LEPIEJ OD JK.
No właśnie wiem, że tak uważasz. Gratuluję Ci zatem dobrego samopoczucia.
Tarko napisał(a):Dlatego nie oczekuj ode mnie Lutrze, że będę dbał o sprawę JK. Tak naprawdę jego wizerunek tworzony tutaj jest mi obojętny.
To chwalebne, że tak otwarcie stawiasz sprawę, tyle że to raczej potwierdza to, co napisałem, a nie zaprzecza.

Tarko, może to zabrzmi niewiarygodnie, ale ja personalnie też z nikim nie walczę, a już na bank nie z Tobą.

Pozdrawiam,
KN.
Odpowiedz
#63
Potwierdza, potwierdza. Pytanie moje brzmi - dlaczego uważasz, że to coś zdrożnego? Czy każdy powinien być wojownikiem za sprawę?
Coś się na pewno wydarzy - to jasne.
Odpowiedz
#64
Luter napisał(a):Czemu jesteś niegrzeczny? To jest IMHO czyste (aczkolwiek łagodne) złamanie regulaminu.
Hmmm... OK. Przepraszam - było to niepotrzebne. Nie mniej jednak nadal wydaje mi się, że bezpodstawnie zaatakowaeś Jodynkę - ale rzeczywiście, masz rację, swój pogląd na ten temat mogłem przekazać w lepszym stylu. Wybacz.
Luter napisał(a):
Olo napisał(a):Drogi Lutrze - błąd logiczny. Nie wynika.
Właśnie że wynika, Olo, ale pozwól, że pozostaniemy przy swoich zdaniach, pięknie się różniąc, ok?
Ajdukiewicz nie byłby zadowolony, ale OK.
Luter napisał(a):życzę, żeby następnym razem udało Ci się wyzbyć tego typu wycieczek osobistych i to bez powodu.
Dzięki - postaram się Smile
Pozdrowienia
Odpowiedz
#65
Tarko napisał(a):Potwierdza, potwierdza. Pytanie moje brzmi - dlaczego uważasz, że to coś zdrożnego? Czy każdy powinien być wojownikiem za sprawę?
Już to wyjaśniałem i nawet napisałeś, że:
Tarko napisał(a):No, poprzednie dwa posty niejako rozwiewają moje wątpliwości. Cóż - zgadzam się. Postawiłem Piwa.
Olo napisał(a):Hmmm... OK. Przepraszam - było to niepotrzebne.
To nie ma znaczenia, nieistotny drobiazg, więc nie ma mowy o pretensjach do Ciebie. Chodzi o to, że ja napisałem co napisałem nie dlatego, że mam coś do Jodynki (bo nie mam i ją lubię) i nie po to, by jej dowalić. Napisałem tak, bo jakoś nieprzyjemnie odebrałem to jej zdanie. Ale - mówię poważnie, nie kpię - być może jestem po prostu przewrażliwiony i mój wywód do wiadomego zdania Jodynki ma się nijak.
Odpowiedz
#66
Luter napisał(a):Napisałem tak, bo jakoś nieprzyjemnie odebrałem to jej zdanie. Ale - mówię poważnie, nie kpię - być może jestem po prostu przewrażliwiony i mój wywód do wiadomego zdania Jodynki ma się nijak.
Cytat:Stirlitz wszedł do kawiarni Elefant.
- To Stirlitz. Zaraz będzie zadyma - powiedział jeden z siedzących przy stole.
Stirlitz wypił kawę i wyszedł.
- Nie - odpowiedział drugi. - To nie on.
- Jak to nie!? To Stirlitz!!! - krzyknął trzeci.
Zaczęła się zadyma.
ech... - dobrej nocy Smile
Odpowiedz
#67
Luter napisał(a):
Tarko napisał(a):TAK, GRAM NA GITARZE LEPIEJ OD JK.
No właśnie wiem, że tak uważasz. Gratuluję Ci zatem dobrego samopoczucia.
A może faktycznie gra lepiej?? Trza by go posłuchac jak gra.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#68
Luter napisał(a):Widzisz, po pierwsze - Patrycji nikt nie wyrzucił na bruk, tylko odesłał do rodziny. Samo to już co nieco zmienia, nie sądzisz?
Tak, Lutrze, zmienia. Lutrze, o czym to świadczy, że ojciec wyrzuca córkę z domu (mniejsza o to czy na bruk, czy do rodziny)? Jesteś mi w stanie na to odpowiedzieć? Bo moim zdaniem, świadczy to o tym że w ten sposób - jak to zresztą czynił przez wiele lat wcześniej - odsuwa od siebie jakąkolwiek odpowiedzialność za nią. Przyjmijmy, że rzeczywiście zrobiła 14 letnia dziewczynka piekło dorosłym ludziom. Czyja to jest wina? Tego dziecka? A może to jednak skutek okoliczności i działań dorosłych?
Luter napisał(a):Rzecz w tym, że te wszystkie słowa, te wszystkie kalumnie, te wszystkie - nazwijmy je po imieiu - łgarstwa nie padłyby, gdyby Jacek żył. Po prostu byście się do takiej bezczelności nie posunęli.
Lutrze, żaden zarzut który został publicznie wobec Jacka sformułowany, nie jest nieprawdziwy. Inaczej jeszcze powiem: doskonale wiesz że to co nazywasz kalumniami i łgarstwami, to są fakty. Faktem jest że z domu wyrzucił, faktem jest że rodzinę opuścił, faktem jest że chlał itp. Możemy się różnić co do interpretacji tych faktów, ale nie zaprzeczaj im. Twierdzisz że te fakty nie zostałyby wypowiedziane gdyby Jacek żył. Na jakiej podstawie tak twierdzisz - tego nie wiem.
Ja myślę, że zostałoby to powiedziane. Tyle że może przyniosłoby to jakiś pożyteczny skutek. Nie wiem jaki by miał być ten skutek? Może by się JK trochę opamiętał i dopuścił taką myśl że popełnił wiele błędów wobec swoich bliskich.
Nie wiem też czemu nazywasz bezczelnością wyznania córki o ojcu. A kim że on takim był, że córka nie mogłaby mu powiedzieć swojej o nim prawdy?
Tym się różnimy, Lutrze, że dla mnie wybitny talent jakim był JK, jego wyjątkowa pozycja w świecie artystycznym, niczego w omawianej kwestii nie usprawiedliwia. Artyście nie wolno więcej niż nie artyście. Ty natomiast uważasz dokładnie odwrotnie - że jego pozycja wszelkie niegodziwości usprawiedliwia. W tej kwestii zawsze był i będzie między nami spór.
Odpowiedz
#69
Luter napisał(a):Chodzi o to, że ja napisałem co napisałem nie dlatego, że mam coś do Jodynki (bo nie mam i ją lubię) i nie po to, by jej dowalić. Napisałem tak, bo jakoś nieprzyjemnie odebrałem to jej zdanie. Ale - mówię poważnie, nie kpię - być może jestem po prostu przewrażliwiony i mój wywód do wiadomego zdania Jodynki ma się nijak.
no bo ma się nijak.
Freed wyraził to, co miałam na myśli - napisałam to zdanie bo przeczuwam, do czego może prowadzić ta dyskusja
Luter napisał(a):Jodynko, dajesz świadectwo, że Ty na awanturę tylko czekasz, że aż zacierasz ręce na samą myśl jak się teraz Konop z Nowakiem będą nap...lać. Co więcej - w zdaniu, które byłaś uprzejma napisać, czuje się chęć prowokacji nas obydwu do tej awantury. Czytając tego typu uwagi robi mie się niedobrze, za to wzrasta poziom mojej (skrytej głęboko, to fakt, przysypanej całym stosem wzajemnych niechęci i przykrości) sympatii do Konopa. Bo cokolwiek by o nim nie powiedzieć, to należy on do tej garstki ludzi, którym nie jest wszystko jedno, którym tak zwana sprawa JK nie zwisa i nie powiewa. Nie wiem, naprawdę nie wiem dlaczego Konop jest taki a nie inny i o co mu w gruncie rzeczy chodzi, ale w odróżnieniu od większości z Was, którzy - Państwo wybaczą - macie wszystko w dupie, jemu nie jest wszystko jedno. On przynajmniej nie udaje jaki to jest zniesmaczony tym, co z takim zainteresowaniem czyta.
.
Po pierwsze - nie jest mi wszystko jedno.
Po drugie - nie napawam się samą myślą o kolejnej awanturze. Z reguły denerwują mnie one. Poza tym rozmawiałam już z Tobą, Lutrze, co myślę o Twoich z Konopem / Konopa z Tobą sporach.
Nie lubię awantur.
Luter napisał(a):Czytając tego typu uwagi robi mie się niedobrze...
hmmm,
Luter napisał(a):za to wzrasta poziom mojej (...) sympatii do Konopa
a to akurat mnie cieszy.

Wyciągam tylko swoje wnioski z tego, co widzę.
Błędne? Być może. Nie mówiłam nigdzie, że jestem nieomylna.
Wyrażam tylko swoją opinię.
W końcu to forum publiczne.
Odpowiedz
#70
Szymon napisał(a):Może porozmawiamy spokojnie jak Ci, Arturze, bardziej będzie księżyc sprzyjał, bo chwilowo jest chyba nienajlepiej.
Rozumiem, że jak sprawa nie dotyczy boskiej administracji, to już bezkarnie można:
Olo napisał(a):Luter chwilowo nie czuje się dobrze,
Olo napisał(a):Życząc powrotu do formy - pozdrawiam serdecznie
Acha, czyli to wystarcza:
Olo napisał(a):Przepraszam - było to niepotrzebne.
No to przepraszam.
"nawet jeżeli czyjeś sacrum jest dla mnie profanum, to sama kultura osobista, szacunek dla innego człowieka nakazuje mi pewną powściągliwość słowną."
Odpowiedz
#71
Mały OT:
bryce: Plosie Pani, plosie Pani, a Olo powiedział, że Lutrowi gorzej, Pani mu dać uwaga?
Odpowiedz
#72
Paweł Konopacki napisał(a):Lutrze, o czym to świadczy, że ojciec wyrzuca córkę z domu (mniejsza o to czy na bruk, czy do rodziny)?
Co prawda nie jestem Lutrem, ale pozwolisz że odpowiem - gdyby moja córka zachowywała się nieznośnie w stosunku do dzieci aktualnej kobiety mojego życia, a także próbowała wyłudzić od niej pieniądze, pewnie zasugerowałbym aby sie spakowała i wróciła do domu bądź do najbliższej rodziny. Wiesz, taki choćby samochód dla nastolatki, to naprawdę nie powinien być najważniejszy cel w jej życiu. Zwłaszcza, w obliczu umierającego i potrzebującego jakiejs tam rezerwy finansowej Ojca...

[ Dodano: 1 Październik 2007, 02:06 ]
Paweł Konopacki napisał(a):aktem jest że z domu wyrzucił, faktem jest że rodzinę opuścił, faktem jest że chlał itp.
Ja się cały czas zastanawiam, po jaką cholerę w takim razie śpiewasz Jego piosenki? A do tego czerpiesz z tego procederu korzyści finansowe? W tej sytuacji, powinieneś składać codziennie wieńce na grobie swojego chlebodawcy!
Odpowiedz
#73
Kuba Mędrzycki napisał(a):Co prawda nie jestem Lutrem, ale pozwolisz że odpowiem - gdyby moja córka zachowywała się nieznośnie w stosunku do dzieci aktualnej kobiety mojego życia, a także próbowała wyłudzić od niej pieniądze, pewnie zasugerowałbym aby sie spakowała i wróciła do domu bądź do najbliższej rodziny.
Widzę że rozmawiał Pan z Alicją Delgas, albo z osobą która relacjonuję jej wersję wydarzeń. Gdyby aktualny mężczyzna mojego życia prześladował moją córkę, gdyby jego dzieci znęcały się nad nią i kpiły z jej ubioru, sposobu mówienia, to prędzej wyrzuciłabym ich z domu niż moją córkę. A już na pewno nie mówiłabym wszystkim dookoła że moja córką jest kłamcą, może brałabym poprawkę że moja córka ma 15 lat!! nie jest dorosła, i nie przyda się jako kurwa niańka dla dzieci. Nie wiem o co chodzi z tym samochodem skoro ciężko chory Jacek Kaczmarski i jego bardzo troskliwa dupa wydawali ponad 4000zł na PIERDOŁY (byłam tego świadkiem, kto kurwa kupuje dziecku psa za 3000zł, ciuchy za 1000 i karmi je u Gesslera? Mówię oczywiście o dzieciach rzeczonej dupy) JAK JUŻ WRÓCIŁAM DO AUSTRALII! I ZROBIŁAM PRAWO JAZDY poprosiłyśmy z mamą ojca, czy nie mógłby dorzucić się połowę żeby kupić Holden barinę z 1985r (kosztowała chyba 1500 dolarów) Sądziłyśmy, że jak na jego domowy budżet uwzględniający stół biliardowy (który był w planach jak przyjechałam) może udałoby się trochę dołożyć na coś co jest w Australii dosyć normalne że dziecko zarabia sobie na samochód ile może, a rodzice dokładają drugie tyle. Ojciec przyczepił się o 200 zł które rzeczywiście zapomniałam mu oddać jak byłam w Polsce. Zatem przelałam mu pieniądze które zarobiłam pracując u McDonalds'a i stwierdziłam że jeśli tak, to niech się tam kiści w tym gnieździe żmij, jeśli jedyne co dla niego ważne z mojej strony to pieniądze.
NIE WYŁUDZAŁAM od Alicji pieniądze, bowiem ojciec dał jej rozkaz 'proszę Pacię rozpieszczać' i w tym momencie zrozumiałam że traktują mnie jak biedną krewną z prowincji, i się wkurzyłam, bo nie po to moja matka sprzątały domy i prasowała cudzą bieliznę na czarno, żeby mi jakieś pannice wytykały że jestem 'nie taka'. A swoją drogą, trzeba być chorą pi*dą (mówię o Alicji) żeby kupować 15-letniej dziewczynce kremy anty-celulitisowe, i sugerować za każdym krokiem że ma nadwagę. TO NIE JA PRZEŚLADOWAŁAM Aniołki Pani Delgas, co najwyżej starałam się bronić przed ich atakami. ISTNE PIEKŁO?? to się im kurwa poszczęściło.
Kuba Mędrzycki napisał(a):, pewnie zasugerowałbym aby sie spakowała i wróciła do domu bądź do najbliższej rodziny
Czy mówisz o tej córce co twierdzisz że 'będzie niezłą dupą jak dorośnie'?? Słodycz cała, na szczęście nie musisz zajmować się jej wychowaniem.

Dobra, to nowa lekcja dla nowych rodzin: Jeśli dziecko płacze, ma problemy, szczególnie w fazie dojrzewania, możecie zawsze Państwo wywalić je na drugi koniec Polski do NIEZNAJOMYCH dla tego dziecka ludzi, będziecie mieli Państwo święty spokój i sielankę.

Nie pozdrawiam
-PK
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
#74
berseis13 napisał(a):Widzę że rozmawiał Pan z Alicją Delgas, (...) i nie przyda się jako kurwa niańka dla dzieci. (...) Mówię oczywiście o dzieciach rzeczonej dupy) (...)to niech się tam kiści w tym gnieździe żmij(...)trzeba być chorą pi*dą (mówię o Alicji)(...) ISTNE PIEKŁO?? to się im kurwa poszczęściło.
Brawo.
Ty jednak jesteś chora z nienawiści.
Odpowiedz
#75
Pils napisał(a):Brawo.
Ty jednak jesteś chora z nienawiści.
Brawo
Jednak to nie ja jestem chora, nazywając rzeczy po imieniu. To nie ja jestem chora, wmawiając wszystkim że wyrzucenie własnego dziecka z domu jest słuszne. Chyba pomyliłeś pacjentów, Pilsie.
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
#76
Kuba Mędrzycki napisał(a):Ja się cały czas zastanawiam, po jaką cholerę w takim razie śpiewasz Jego piosenki?
Ponieważ to jest znakomita twórczość, którą kocham. Co nie znaczy, że takimi samymi uczuciami darzę jej autora. Rozdzielam Dzieło od Życia.
Kuba Mędrzycki napisał(a):A do tego czerpiesz z tego procederu korzyści finansowe?
Czerpię korzyści, ponieważ jest rzeczą zupełnie normalną, że za pracę otrzymuje się wynagrodzenie. Nawet w Chinach tak jest. Uważasz, ze to źle?
Kuba Mędrzycki napisał(a):W tej sytuacji, powinieneś składać codziennie wieńce na grobie swojego chlebodawcy!
Może nie wracajmy do kwestii wieńców nagrobnych, bo zaraz znów uruchomią się wspomnienia sprzed kilku lat - niezbyt sympatyczne wspomnienia.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Co prawda nie jestem Lutrem, ale pozwolisz że odpowiem - gdyby moja córka zachowywała się nieznośnie w stosunku do dzieci aktualnej kobiety mojego życia, a także próbowała wyłudzić od niej pieniądze, pewnie zasugerowałbym aby sie spakowała i wróciła do domu bądź do najbliższej rodziny. Wiesz, taki choćby samochód dla nastolatki, to naprawdę nie powinien być najważniejszy cel w jej życiu. Zwłaszcza, w obliczu umierającego i potrzebującego jakiejs tam rezerwy finansowej Ojca...
Nie no, Jakubie, jak juz coś pierdykniesz, to jak gołąb o parapet. Chcesz powiedzieć, że to Pacia prosiła o jorka za kilka tysięcy złotych, o kosmetyki za kilkaset, ciuchy najlepszych firm? Uzywasz słowa "wyłudzenie"? Oj, Kubuniu, uważaj z określeniami. Można by się zacząć zastanawiać, kto, od kogo i skąd tak naprawdę wyłudzał. Nie ruszajmy tych spraw. Nie poruszaj, z łaski swojej, kwestii finansów, bo możemy nieopatrznie zejść na sprawy losów pieniędzy gromadzonych w ramach akcji (zarówno tych losów, które się działy w trakcie akcji, jaki i po śmierci JK. ).
A jak zejdziemy na ten temat, to na bank zrobi sie bardzo nieprzyjemnie.
Mnie raczej nie sprowokujesz, do publicznego stawiania pytań o kwestie finansowe. Niemniej te pytania istnieją, są zasadne a fakt, ze nikt tak naprawdę ich narazie nie zadał wydaje się być tylko aktem dobrej woli ze strony np. Paci. Więc nie przeginaj, Kubuniu i nie prowokuj.
Odpowiedz
#77
berseis13 napisał(a):Jednak to nie ja jestem chora, nazywając rzeczy po imieniu. To nie ja jestem chora, wmawiając wszystkim że wyrzucenie własnego dziecka z domu jest słuszne. Chyba pomyliłeś pacjentów, Pilsie.
Nikogo nie pomyliłem. Zwróciłem tylko uwagę na "pewną taką dozę" jadu znajdującego się w Twojej wypowiedzi.
Możesz inaczej naświetlać fakty - Masz do tego prawo, ale nic nie usprawiedliwia słownictwa jakim się Posłużyłaś. Nic.
Dzieci mające mniej lat niż Ty wtedy borykają się ze znacznie większymi problemami i nie zieją taką nienawiścią, jaką Zaprezentowałaś w Swojej wypowiedzi.
Odpowiedz
#78
berseis13 napisał(a):To nie ja jestem chora, wmawiając wszystkim że wyrzucenie własnego dziecka z domu jest słuszne. Chyba pomyliłeś pacjentów, Pilsie.
Otóż to!
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#79
Ale syf. Cały (prawie) ten wątek. Wystarczyło, że minęły zaledwie trzy lata od Jego śmierci.
I tylko sny nasze nie zostaną upokorzone.
Odpowiedz
#80
Pils napisał(a):Możesz inaczej naświetlać fakty - Masz do tego prawo, ale nic nie usprawiedliwia słownictwa jakim się Posłużyłaś. Nic.
Dzieci mające mniej lat niż Ty wtedy borykają się ze znacznie większymi problemami i nie zieją taką nienawiścią, jaką Zaprezentowałaś w Swojej wypowiedzi.
Masz rację Pilsie, poniosło mnie, rzeczywiście nie powinnam używać takiego słownictwa, szczególnie że sama niezbyt za nim przepadam. Nie zmienia to jednak faktów. Mogłam użyć bardziej wyszukane słowa jak prostaczka i żmija Smile
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
#81
Cienka czerwona linia dzieli dyskusję od chamskiej przepychanki.
Видно, люди не могут без яда...
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#82
Zgadza się! Syf jest spory! Tyle, że syf był zawsze - jeszcze za Jego zycia.
Po trzech latach ktoś postanowił wytrzepać dywan, pod który cały ten syf zamieciono.
Chyba nie ma w trzepaniu dywanów raz na trzy lata przesady, prawda? To nie jest chyba świadectwo pedantycznej dbałości o porządek?
Rozumiem natomiast obawy, że przeżarty przez mole dywan podczas trzepania może się całkiem rozlecieć.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Co prawda nie jestem Lutrem, ale pozwolisz że odpowiem - gdyby moja córka zachowywała się nieznośnie w stosunku do dzieci aktualnej kobiety mojego życia, a także próbowała wyłudzić od niej pieniądze, pewnie zasugerowałbym aby sie spakowała i wróciła do domu bądź do najbliższej rodziny. Wiesz, taki choćby samochód dla nastolatki, to naprawdę nie powinien być najważniejszy cel w jej życiu.
A ja, gdyby moja córka zrobiła to, co opisałeś, zastanowiłbym się, gdzie i jaki błąd popełniłem w jej wychowaniu. Zastanowiłbym się, co takiego zrobiłem, że dzisiaj córka jest taka, jaka jest.
I pewnie, gdybym się do własnego dziecka poczuwał, nie nazwałbym wyłudzaniem pieniędzy prośby:
- Tato, pożycz mi 600 dolarów na samochód?
600 dolarów, czyli jakieś 1200 zł - pomyślałbym sobie.
Pewnie uznałbym, że opuszczona przeze mnie córka, na którą wpłacam miesiąc w miesiąc marne 300 dolarów australijskich (trochę ponad 600 zł), nie ma pieniędzy na samochód. Jednocześnie wiedziałbym, że w Australii samochód jest niezbędny. Pewnie bym na ten samochód swojemu dziecku dał, albo pożyczył. Dopiero później kupiłbym psa, ciuchy albo kosmetyki innemu dziecku
Pewnie też zastanowiłbym się, czemu moje własne dziecko jest nieznośne w stosunku do dzieci mojej konkubiny. Zapytałbym siebie, czy aby to moje własne dziecko zwyczajnie nie konkuruje o moje względy, moją miłość. Pewnie - pomyślałbym sobie - jest zazdrosne o mnie. A może ja temu dziecku za mało uczucia okazuję? Może prezentami próbuję miłość zastąpić? Pewnie trzeba mojemu dziecku mojego ojcowskiego uczucia i dlatego o to uczucie z innymi dziećmi walczy?
Tak bym się zapytał sam siebie, gdyby mi ten problem jakkolwiek ciążył, gdyby to był w ogóle jakiś problem dla mnie. Tak bym siebie zapytał, gdybym poczuwał się do wychowania dziecka, do obowiązku refleksji nad losem mojej córki.
Gdyby mi natomiast to wszystko zwisało kalafiorem dorodnym - wyrzuciłbym córkę z domu i miał święty spokój. Zracjonalizowałbym sobie sprawę w ten sposób, że jestem chory i potrzeuję spokoju a córką niech się rodzina zajmuje.

Swoją drogą, opisywany przez Lindenberga przypadek sikającego w domu JK psa jest tu nader wymowny. Czyż wobec córki JK nie stosował dokładnie tych samych metod?
Odpowiedz
#83
Paweł Konopacki napisał(a):Nie poruszaj, z łaski swojej, kwestii finansów, bo możemy nieopatrznie zejść na sprawy losów pieniędzy gromadzonych w ramach akcji (zarówno tych losów, które się działy w trakcie akcji, jaki i po śmierci JK. ).
Ależ wiemy! Możemy nieopatrznie zejść na rozliczanie JK ze skandalicznie drogiego Twoim zdaniem papieru toaletowego.
Paweł Konopacki napisał(a):Mnie raczej nie sprowokujesz, do publicznego stawiania pytań o kwestie finansowe.
O! Już nie?
Paweł Konopacki napisał(a):Niemniej te pytania istnieją, są zasadne
A jednak!
Nie, Pawle. Te pytania nie są zasadne, bo to nie Twój zakichany interes, co Jacek zrobił z pieniędzmi - darami dobrej woli ludzi, którzy chieli Go wspomóc w ciężkiej, śmiertelnej chorobie. Nie jest to też interes Paci, bo z całym szacunkiem dla jej ambicji to nie ona jest wybitnym artystą i to nie dla niej zbierano, tylko dla Jacka.
Paweł Konopacki napisał(a):a fakt, ze nikt tak naprawdę ich narazie nie zadał wydaje się być tylko aktem dobrej woli ze strony np. Paci.
Pawle - Pacia i dobra wola to są pojęcia sprzeczne. Wypisujesz więc paradoksy.
berseis13 napisał(a):Masz rację Pilsie, poniosło mnie, rzeczywiście nie powinnam używać takiego słownictwa, szczególnie że sama niezby
To - jakimi słowami język twój cię stwarza,
Gdy wydajesz na ludzi wyroki portretów -
Czy chwali i obraża, czy z lękiem - obnaża -
Różni mowę trybunów od mowy poetów.


Swoimi słowami obnażyłaś, że jesteś chora z nienawiści.
Widzisz, różnica między Tobą i Alicją nie polega tylko na tym, że Alicja była przy Jacku na dobre i na złe, do końca, jest przy Nim do dziś i wszystko wskazuje na to, że pozostanie na zawsze. Różnica polega też na przykład na tym, że Ala nie mówi źle o Tobie nawet poza Twoimi plecami. Nawet gdy rozmawia z ludźmi, którym ufa, nie wyzywa Ciebie od suk i żmij. Ot, taki drobiazg.

Gdybyś była uprzejma poddawać powyższe w wątpliwość, wystarczy lektura tego forum. Wskaż choć jedno słowo, gdzie Alicja mówi źle o Tobie. Bo setek słów, w których Ty wyrażasz się źle o Alicji nie ma potrzeby chyba cytować, prawda?
Robert Siwiec napisał(a):Ale syf.
Robercie Siwcze, ponieważ bardzo cenię Cię zarówno jako człowieka, jak i poplecznika sprawy Jacka, proszę Cie o wskazówkę: jak Twoim zdaniem należy reagować? Po prostu milczeć, dając innym gwałtem wtłaczać swoją "prawdę"?

Simonowi i Elżbiecie gratuluję dogłębnej znajomości sytuacji prywatnej Jacka Kaczmarskiego. Dzięki temu odpowiedzialnie i bez skrępowania mogą zająć stanowisko w tej sprawie. Nie ma to jak kompetencja. Jeszcze raz gratuluję.
Odpowiedz
#84
Robert Siwiec napisał(a):Ale syf.
Już wiem, jakie mam odczucia, czytając wszystkie kłótnie na forum, dotyczące tak prywatnych spraw.
Jest mi po prostu przykro Sad, niezależnie od tego, komu przyznałbym rację.
NestSite
http://www.arturkaczorek.pl
Odpowiedz
#85
Paweł Konopacki napisał(a):Zgadza się! Syf jest spory! Tyle, że syf był zawsze - jeszcze za Jego zycia.
Po trzech latach ktoś postanowił wytrzepać dywan, pod który cały ten syf zamieciono.
Chyba nie ma w trzepaniu dywanów raz na trzy lata przesady, prawda? To nie jest chyba świadectwo pedantycznej dbałości o porządek?
Trochę ta Twoja metaforyka mało precyzyjna, ale rozumiem, że ten syf zamieciony pod dywan to pamięć o Kaczmarskim (sprostuj jeśli źle interpretuję)? Tylko, że Kaczmarski nie był dywanem, legowiskiem psa, ani uwalaną w pomyjach kuchenką gazową, które trzeba sprzątać. Był żywym człowiekiem, dla wielu ludzi człowiekiem (z rozmysłem nie piszę: "twórcą") bardzo ważnym. Mówmy też Pawle jasno: nie "ktoś" postanowił ten, jak piszesz, dywan wytrzepać, tylko Ty i Patrycja. O ile rozumiem, że Patrycja ma ku temu pewne, ważne powody, mniej więcej rozumiem pobudki, rozumiem "dlaczego", o tyle nie rozumiem "po co". I nie odnosi się to moje niezrozumienie do Paci, lecz do Ciebie. Na prawdę nie rozumiem: po co? I dlaczego w taki sposób? Z przyprawiającymi o bezdech szczegółami (nie rozsądzam - prawdziwymi, czy nie), z kapiącą aż z Twoich słów potrzebą udowodnienia, że J.K. strasznym bydlęciem był?. Chwilami też bierzesz na siebie rolę Boga ("jeśli nawet pewien procent osób pozytywnie nastawionych do JK, po tym programie zmieniło o nim zdanie, to na prawdę cena jest nie wygórowana za krzywdę wyrządzoną własnym dzieciom"). Kto Ci dał do tego prawo Chłopie? Kto Ci dał prawo do stawiania takich twardych sądów?

Nie, oczywiście nie ma nic złego w trzepaniu dywanów raz na trzy lata. Tylko, że ten, jak piszesz, dywan trzepany jest od roku non stop. Mało było raz dobrze wytrzepać, wziąć mocny oddech i powiedzieć: czysty! Trzeba go tak napierdalać jedocześnie brudząc gumiakami uwalanymi w gnoju. Napierdalać raz, drugi, trzeci, dziesiąty i walać publicznie gumiakami w gnoju raz, drugi i dziesiąty? Wszak to, Pawle, prywatny gnój.
Paweł Konopacki napisał(a):Rozumiem natomiast obawy, że przeżarty przez mole dywan podczas trzepania może się całkiem rozlecieć.
Znów nie rozumiem Twojej metaforyki. Pamięć o Kaczmarskim, to te śmieci zamiecione pod dywan, czy dywan sam?
Ten dywan się nie rozleci, Pawle. Był i jest zbyt mocny. I ze szlachetnej wełny tkany.
Ale, jak mówi stare polskie przysłowie - brudy trzeba prać (i dywany trzepać) w zaciszu własnego domu. Pozdrawiam Cię.

Robert

[ Dodano: 1 Październik 2007, 11:50 ]
Luter napisał(a):Robercie Siwcze, ponieważ bardzo cenię Cię zarówno jako człowieka, jak i poplecznika sprawy Jacka, proszę Cie o wskazówkę: jak Twoim zdaniem należy reagować? Po prostu milczeć, dając innym gwałtem wtłaczać swoją "prawdę"?
Już nie wiem, jak należy reagować. Naprawdę. Do niedawna myślałem, że wiem, ale teraz już na prawdę nie mam pojęcia. Bezsilność jest jedną z tych słabości na które nie znajduję u siebie lekarstwa.
Odpowiedz
#86
Robert Siwiec napisał(a):Już nie wiem, jak należy reagować. Naprawdę. Do niedawna myślałem, że wiem, ale teraz już na prawdę nie mam pojęcia. Bezsilność jest jedną z tych słabości na które nie znajduję u siebie lekarstwa.
Wiesz, ja jestem impulsywny, reaguję natychmiast i walę mocno. Ale wiesz też pewnie, że czasami ogarnia mnie przerażenie i myśl: "Ty idioto, kretynie, co ty robisz?! Dając im pożywkę szkodzisz Jackowi tak samo jak oni. Nie jesteś w niczym lepszy. Może by ci dało do myślenia w tym pustym łbie to, że Robert i Irek nie reagują".
Momentami strasznie się miotam z przerażenia, że źle robię. Potem znów nie mogę zdzierżyć tych kłamstw, tej zawiści i nienawiści, tej pazerności na kasę, tej małości, tego braku wrażliwości już nie na sztukę, ale na cierpienie i chorobę... No i znów walę po ryju.
Odpowiedz
#87
Paweł Konopacki napisał(a):Nie poruszaj, z łaski swojej, kwestii finansów, bo możemy nieopatrznie zejść na sprawy losów pieniędzy gromadzonych w ramach akcji (zarówno tych losów, które się działy w trakcie akcji, jaki i po śmierci JK. ).
A jak zejdziemy na ten temat, to na bank zrobi sie bardzo nieprzyjemnie.
Łojej! :o
Paweł Konopacki napisał(a):Więc nie przeginaj, Kubuniu i nie prowokuj.
Pozwól, że sam będę decydował o tym co robię, ok? W tej oraz w innych kwestiach, nie zamierzam Cię prosić o pozwolenie. Smile

[ Dodano: 1 Październik 2007, 12:13 ]
Paweł Konopacki napisał(a):A ja, gdyby moja córka zrobiła to, co opisałeś, zastanowiłbym się, gdzie i jaki błąd popełniłem w jej wychowaniu.
Tak, rzeczywiście. Czasem warto sie zastanowić nad popełnionymi błędami w podejściu do własnych dzieci. I najlepiej przeanalizować wszystko od początku!
Naprawdę chcesz wracać do tematu dzieci, Pawle?

[ Dodano: 1 Październik 2007, 12:15 ]
Paweł Konopacki napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):Ja się cały czas zastanawiam, po jaką cholerę w takim razie śpiewasz Jego piosenki?
Ponieważ to jest znakomita twórczość, którą kocham. Co nie znaczy, że takimi samymi uczuciami darzę jej autora.
Cóż, po raz kolejny zapytam dlaczego nie byłeś łaskaw zasugerować tego choćby podczas pewnej sylwestrowej nocy, którą spędziłeś u rzeczonego Autora?

[ Dodano: 1 Październik 2007, 12:34 ]
Luter napisał(a):Bo setek słów, w których Ty wyrażasz się źle o Alicji nie ma potrzeby chyba cytować, prawda?
A co ciekawe, byłem kilka razy świadkiem sytuacji, kiedy to w tzw.realu, Patrycja wymieniała z panią Alicją powitalne uściski, a następnie ucinała sobie miłą pogawędkę jak z dobrą przyjaciółką.
Robert Siwiec napisał(a):Już nie wiem, jak należy reagować. Naprawdę.
Robercie, swoim postem zareagowałeś najlepiej jak można było zareagować. Napisałeś kapitalne słowa, doskonale trafiające w sedno sprawy. Gratuluję Ci tej trafności, a także przy okazji, lekkości pióra, którym władasz wyśmienicie!
Odpowiedz
#88
Kuba Mędrzycki napisał(a):A co ciekawe, byłem kilka razy świadkiem sytuacji, kiedy to w tzw.realu, Patrycja wymieniała z panią Alicją powitalne uściski, a następnie ucinała sobie miłą pogawędkę jak z dobrą przyjaciółką.
Wypisując jednocześnie teksty w rodzaju:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?p=53932#53932">http://www.kaczmarski.art.pl/forum/view ... 3932#53932</a><!-- m -->

Jak już o zamiataniu pod dywan mowa to proponuję jednak więcej bezstronności w przenoszeniu postów do zamkniętych działów forum.
Jak to jest, że pewne czysto prywatne komentarze znajdują się w Karczmie, a inne zostają w tzw. otwartych działach forum?

Weźmy na przykład post wylinkowany przeze mnie powyżej. Jest to przecież osobista wycieczka i to w dodatku w brzydkim stylu. Nie dość, że od półtora roku znajduje się to w otwartej części forum, to jeszcze wątek został ucięty w tym miejscu, głosy oponentów poszły do Karczmy, a temat został zamknięty, żeby broń Boże ktoś nie mógł wyrazić innego zdania.
Dokładnie tak jest! Ja tu nic nie zmyślam i nic nie naciągam! Proszę sprawdzić.

Pytam więc: dlaczego forumowa GTW czynnie stara się szkodzić pamięci patrona tego forum, sprzyjając jawnie tym, którzy tę pamięć opluwają? Taki relatywizm (i to w tę stronę) po prostu się nie godzi.

Ja naprawdę wiem, że to nie jest Waszym celem, ale zrozumcie, że tak to wygląda.
Proszę Was zatem: więcej obiektywizmu. Niech każdy ma równe prawo do wypowiedzenia własnego zdania. Czy to zbyt wygórowane oczekiwanie?
Odpowiedz
#89
Ktoś podsunął mi link do tego forum, abym mogła sprawdzić informacje dotyczące nut do kilku utworów Pana Jacka Kaczmarskiego, przy okazji pozwoliłam sobie przejrzeć kilka tematów, a że plotkować uwielbiam najbardziej na świecie, to do czytania zachęcił mnie temat w którym ma iść o "ciekawostki"... Po przeczytaniu wątku o szkole im. Jacka Kaczmarskiego, ma się ochotę już nigdy na to forum nie wchodzić, czemu, obiecuję, będę wierna... Domyślam się, że Pani berseis13 jest córką Pana Jacka-Patrycją. Skądinąd wiem, że Pani Patrycja nie do końca pochlebnie wyraża się na temat swojego ojca. Nie mnie oceniać, na ile ta postawa jest właściwa. Mnie i całemu światu, jeśli ten świat miałby choćby do tego minimum ochoty, oceniać, co tu w tej chwili, Drodzy Państwo, wyprawiacie... Żenada! Pani Patrycja skarży się na swą smutną przeszłość, Pan Luter szkaluje Panią Patrycję przez cały temat, a Pan Paweł jej zacięcie broni. Resztę prosi się o obiektywizm w temacie... Pytań do tego stanu rzeczy mam kilka, np. jakiego tematu ten obiektywizm ma dotyczyć, bo przecież nie Szkoły im. JK (o tym się tu już od trzech stron nie mówi (sic!) ), kolejne pytanie, jakie samo się nasuwa, to dlaczego Pani Patrycja dalej wchodzi na to forum z naostrzonym mieczem słownym i broni się już pewnie sama nie wie przed czym... czy życie nie byłoby łatwiejsze gdybyśmy sami sobie nie dawali powodów do toczenia zupełnie bezsensownych dyskusji, a w zamian za to spróbowali zrozumieć, albo chociaż zaakceptować przeszłość...?

To ode mnie tyle.

Pozdrawiam i kolejnej krwawej jatki nie życzę ...

ps. dobrze, że chociaż te nuty znalazłam...
Odpowiedz
#90
Karina napisał(a):Pani Patrycja skarży się na swą smutną przeszłość, Pan Luter szkaluje Panią Patrycję przez cały temat, a Pan Paweł jej zacięcie broni.
Tak, Pani... hm... Kariono, niczego innego nie robię tylko szkaluję Panią Patrycję. Tego że ona szkaluje własnego ojca już Pani nie zauważa. Ale oczywście weszła Pani na to forum pzypadkowo i nikogo z nas Pani nie zna.

Tak czy inaczej - serdecznie pozdrawiam!
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Modele rodziny (wydzielony z 8 rocznicy śmierci Jacka) M.S. 80 7,707 05-02-2012, 10:36 AM
Ostatni post: Alek
  Czego słuchajcie (oprócz Jacka oczywiście) stopawel 109 8,700 11-23-2011, 08:54 PM
Ostatni post: MacB
  Estakda imienia Jacka Kaczmarskiego Krajan 10 1,703 09-24-2011, 08:49 AM
Ostatni post: Simon
  Zmarła Mama Jacka - OT stepniarz 9 1,657 03-25-2010, 07:34 AM
Ostatni post: JoannaK
  Urodziny Jacka Pachockiego (12.12) Zeratul 5 1,258 12-14-2008, 12:51 AM
Ostatni post: JacekP
  "Epitafium dla Jacka" - Zamość 17.09.2004 r. Sławek 13 2,437 11-08-2007, 09:07 AM
Ostatni post: Sławek
  Szkoła imienia Jacka Kaczmarskiego - świeża awanturka dla sm Luter 16 2,420 09-28-2007, 12:06 PM
Ostatni post: Luter
  kijek w mrowisku - nieznay wiersz Jacka Kuba Mędrzycki 16 2,269 07-31-2007, 06:48 PM
Ostatni post: Elzbieta
  Zmarła Mama Jacka - dyskusja OT Elzbieta 19 2,683 05-20-2007, 07:30 AM
Ostatni post: OLI
  Pamieci Jacka Kaczmarskiego - Tomek vs Kuba Kuba Mędrzycki 14 2,463 04-11-2007, 11:15 PM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości