Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rzeczpospolita kłamców. Salon
Zeratul napisał(a):Może nie róbmy off-topa w tym temacie - i tak ma już 90 stron
To kilka więcej mu nie zaszkodzi...
A że kopalnie mogą by nierentowne, to raczej dziwne przy obecnym wydobyciu i zuzyciu węgla...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Przemek napisał(a):A że kopalnie mogą by nierentowne, to raczej dziwne przy obecnym wydobyciu i zuzyciu węgla...
I to jest paradoksalnie problem - bo zamiast wykorzystać najlepszy moment na restrukturyzację szefowie kopalń wstrzymują ten proces myśląc, że skoro teraz jest w mairę dobrze, to tak będzie zawsze :'

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
Miki, tu masz całkowitą rację, choć ogólnikowe hasło Rafała Ziemkiewicza, ze trza ciąć socjal jest niebezpiecznym uproszczeniem. Bo ciąć trzeba przede wszystkim tam, gdzie został na lewo przyznany róznym młodym bykom, darmozjadom. tam, gdzie jeszcze od Gierka ludzie domagają się jeszcze i jeszcze. Tymczasem np. lekarze-orzecznicy ZUS dostają premie za... ilość odebranych rent. Czyli przepisy nie są jasne i bywa - słyszałem o takim przypadku - odebrania renty inwalidzie ( bodaj niesprawne nogi lub wręcz ich brak) bo przecie ten "obibok" moze pracować w recepcji na fotelu (sic!). Zgroza.

No i oczywiście miałem na mysli Prusy Wschodnie, czyli obecnie Warmie Mazury i Suwalszczyznę. Tam poza kilkoma enklawami rozbuchanego bogactwa czesto mafijnego pochodzenia bieda aż piszczy.

A polityka podatkowa była i jest do d. Ubawiło mnie twierdzenie Kaczyńskiego, że podatek liniowy i to na poziomie 15% to nabijanie kabzy bogaczom kosztem ubogich. Jak widać profesor a manipuluje statystyką. Tych bogaczy jest raptem ponizej 1%, pierwszy próg podatkowy przekracza i to dopiero pod koniec roku moze ze 20% pracujacych ( pewnie zawyżyłem) Tymczasem dla tych 70-80% pracujacych obcięcie podatku z 19% do 15% to w skali roku na przykład pieniądze na podręczniki dla dzieci. Dziwnym trafem jak komuna dowaliła nam jakieś podatki ( np. Belka) to tzw. prawica jakoś nie kwapi sie ich usunąć. Chętnie kładzie na tym łapę. Niby komuchy są be, ale są bardzo cacy, jesli dali nam kasę do roztrwonienia, dla kolejnych zastępców ministrów. Moznaby długo.
Odpowiedz
Szanowni Panowie,

Zwracam się do was z pytaniem natury formalnej: czy to nadal forum o J.Kaczmarskim? Nie ukrywam, że takie wątki podobaja mi sie dużo bardziej, gdyż opierają się na konkretach, a nie na "gustach" i "twórczej wyobraźni", o których to niby "się nie dyskutuje". Jeśli jednak prześledzić posty w tym temacie, to ekonomia nie jest (a przynajmniej nie powinna być) jego epitazą. Aby więc nie wywoływać "burzy w szklance wody" pozwolę sobie na dwie tylko uwagi w stosunku do p.Piotra vel. 'Piotru": zarzucając Ziemkiewiczowi szafowanie ogólnymi hasłami przeprowadził Pan jedną z najśmieszniejszych analiz systemu podatkowego w Polsce, jakie kiedykolwiek widziałem. I żeby było jasne - nie podoba mi się żaden podatek progresywny ( a liniowy jako taki również jest tego właśnie rodzaju obciażeniem finansowym). Natomiast ogólnie co do stopnia pauperyzacji naszych rodaków: urodziłem się na terenie Galicji właśnie (dla mnie wcale nie "byłej"). W miejscowości, z której pochodzę, największymi "pracodawcami" (jeśli można tak nazwać państwowe molochy) były dwie firmy: odległy o 20 km "Siarkopol" i pewien dużo mniejszy, miejscowy zakład produkujacy tekstylia. "Siarkopol" zamknięto w roku 2001, a drugi wspomniany podmiot zredukował zatrudnienie z blisko 2000 do niespełna 400 osób. Nie chcę być posądzony o tzw. "sąsiedzką życzliwość", ale sąsiedzi moich rodziców, skądinąd bez pracy od jakichś 2 lat, wyłudzają renty i korzystają z pomocy Opieki Społecznej, zarabiając przy tym za granicą. W poprzednim roku odnowili dom (ponieważ podobnie uczynili moi rodziciele, mogę stwierdzić, że koszt takiego remontu to jakieś 30 000 zł) i zakupili samochód (Toyota Picnic, rocznik 1999, cena ok 36 000 zł). Broń Boże nie zazdroszczę, ale ludzie Ci z pewnością oficjalnie brani są pod uwagę w statystykach traktujących o biedzie, a mniej oficjalnie żyje im się często lepiej od tzw. "legalnie zatrudnionych" (nawiasem mówiąc: dlaczego jakakolwiek praca mogłaby być nielegalna?). Tak więc pojawiające się tu orzeczenia są najczęściej tyleż bliskie prawdzie, co ubiegłoroczne sondaże przedwyborcze i radziłbym z większą ostrożnością wypowiadać takie opinie. Kłaniam się nisko,

Pluta-Brzyski
Lepszych trzech mądrych wrogów niż stu fałszywych, letnich i mało lojalnych przyjacół...Bo tylko w walce człowiek rośnie, inaczej jełczeje w taniutkim smrodku...
Odpowiedz
Emeryci i biedacy to najlepsi wyborcy, najbardziej zdyscyplinowani, łatwi do zmanipulowania. Dlatego cała polityka socjalna nastawiona jest na nich, nie na młodych. Stąd brak pracy dla absolwentów, emerytury dla 50 latków i ZUS na poziomie 50% wypracowanych pieniędzy. Milion młodych i zdolnych już prysnął za granicę, za pięć lat bedzie nas 20 milionów w wieku emerytalnym. Tylko na emerytury nikt nam nie zarobi.
Odpowiedz
Chicot na prezydenta!
jak najbardziej zgadzam się, coby odpuscić te offtopowe wątki. Zgadzam się również, że jest masa cwaniaków wyłudzajacych socjal. I tu ja się z Ziemkiewiczem zgadzam. Obawiam się jednak, że nasze tumanostwo administracyjne, czyli od rządu zaczynajac na szarym urzędniczynie kończąc ustawi takie prawo bez odpowiednich aktów wykonawczych, że bedzie cięcie "pa wsiem" równo. Więc taki cwaniaczek zarabiajacy za granicą nie odczuje specjalnie tego a faktyczną biedę sprowadzi się juz do zupełnej wegetacji.

Ja też jestem przeciwnikiem większości podatków, Panie Chicot, ale ja moze ze 2 razy przekroczyłem pierwszy próg podatkowy i to w grudniu dopiero. I dla mnie te 300-400 pln w roku to też sporo. Więc nie rozumiem, dlaczego w imię pseudosprawiedliwości społecznej za moją zaradność i wysiłek mam od jakiegoś poziomu zarobku nagle płacić wiecej. Podatek liniowy jest przejrzysty i nie zmusza do kombinowania, coby np. firmy zapisaywać na "niepracujace" żony, braci etc. Mentalnosci ludzkiej się nie zmieni prostą deklaracją. Rzecz tkwi w konsekwentnym egzekwowaniu prawa, bo przykład niestety idzie z góry. A żeby polepszyć statystyki choćby Urzędów Skarbowych łatwiej trzepać tych szaraków, którzy pomylili się w rozliczeniu o 5 pln, niż tych z wierchuszki. To nie demagogia. To rzeczywistość.
Odpowiedz
Baldassowi mało było oplucia Jacka w Salonie. Kolejny jego gniot niesie kolejne fale plwocin. Konkretnie "Najgorszy" wydanie I Warszawa 2006 str. 93
Cytat:To się często zdarza u Żydów. Legendarny "bard Solidarności", Jacek Kaczmarski, który w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych przypomniał sobie, że jest Żydem i pluł ile wlezie na "polski antysemityzm" oraz na gojów jako gojów - tuż przed śmiercią został katolikiem ku zaskoczeniu swoich pobratymców
Odpowiedz
Ale po drodze już zgubił Wiedeń. Myślę, że ten Pan się rozwija Wink
Odpowiedz
Ten pan się nie rozwija. To klasyczny przykład, kiedy mania prześladowcza ze stadium ostrego przechodzi w chroniczny, czyli taki niby łagodniejszy, ale stały. Co nie zmienia postaci rzeczy, że mogą następować okresowe napady :rotfl: , jak po powyzszym widać.
Odpowiedz
Baldass pisuje teraz bryki do swoich wcześniejszych wypocin. Smile Źródełko wyschło.
Odpowiedz
1.
A mnie sie widzi ze nasze i nie tylko nasza slowa krytyki do tej zlosliwej malpy jednak dotarly. “Poprawil” swoj tekst w nastepujacy sposob :
- usunal niewygodny watek o nawroceniu sie tuz przed smiercia i na wiedenskim lozku (bo zostal przylapany na tym ze bredzi),
- usunal watek o “australijskich wywiadach” ktore podobno sam czytal (co pozwala przypuszczac ze nie jest w stanie ich okazac, czyli udowodnic ze nie lgal).

W “Salonie” te wyssane z palca “szczegoly” mialy zapewne sluzyc do przekonania czytelnika ze WL wie o czym pisze, ze zbadal sprawe zanim cisnal oskarzeniem.
Teraz usunal, wiec pewnie nie powinno sie mu juz wypominac...
Reszte rzeczy, np to wredne wypominanie nieryjskiego pochodzenia JK zostawil… Co pewnie nie przeszkadza WL byc przekonanym ze jest wzorcem gentelmana... Ech, ludzie, ludzie, ludzie... :/

2.
Na poczatku tego roku wyslalem nastepujacy mail do kilku polonijnych gazet i witryn w Australii :
Cytat:“Szanowni Panstwo !
W wydanej rok temu ksiazce « Rzeczpospolita klamcow, Salon » Waldemar Lysiak napisal :
" Ten sam problem mialem ja (co zrobic z za dobra pamiecia?), slyszac i czytajac (w prasie wszelkich odlamów) bombastyczne peany nad grobem „wielkiego Polaka", J. Kaczmarskiego, jakby wszystkich ogarnela amnezja i jakby nie liczylo sie, ze ów „bard" przez cala druga polowe lat 90-ych opluwal polski Kosciól, „polski antysemityzm" i wszelkie „polactwo" hurtem. Wyemigrowal do Australii (pózniej wrócil), tlumaczac, ze robi to dlatego, iz nienawidzi Polaków (sic!). Tam udzielal prasie wywiadów, w których wszystko co polskie (papieza, religie, patriotyzm itd.) odsadzal od czci i wiary grubymi slowy, bez przerwy walkujac mantre „polskiego antysemityzmu". Lecz moze ci ogarnieci zbiorowa amnezja nie czytali tych jego wywiadów i wspominków (ja czytalem, bo Polonia australijska przysylala mi gazety), i dlatego nie wiedza, tak jak malo kto wie, iz godzine przed smiercia ów wojujacy Zyd pojednal sie na wiedenskim szpitalnym lózku z chrzescijanskim Bogiem, przyjmujac wiare katolicka, która tyle lat ganil jako wredny kult. Tak na wszelki wypadek... "
Od pewnego czasu staram sie dotrzec do antypolskich «australijskich wywiadow» na ktore powoluje sie WL. (…)
Znalazlem kilka cieplych wzmianek o JK oraz o udziale w akcji pomocy dla JK, nie znalazlem jednak zadnych sladow w/w wywiadow.
Nie znalazlem tez zadnych polonijnych protestow na «opluwanie w australijskich wywiadach». Sadze ze protesty by mialy miejsce, gdyby byl powod.
Byc moze ktos z Panstwa slyszal o tych wywiadach albo ma pomysl na dotarcie do nich ? Bylbym niezmiernie wdzieczny za wszelkie sugestie lub pomoc w tej sprawie.
Z powazaniem ”
A oto wyniki, cztery miesiace pozniej :

Do dzis nie dostalem zadnego najmniejszego dowodu na owe „plucie“.
Nie wszyscy adresaci odpowiedzieli.
Witryna wuwuwu.pulspolonii.com wywiesila moj list na pierwszej stronie ale nikt sie nie zglosil.
O antypolskich wywiadach ani widu ani slychu...

Pozwalam sobie wkleic fragmenty odpowiedzi jednego z moich adresatow :
Cytat:Drogi panie, obawiam sie ze te "wywiady" to kolejna bajeczka wyssana z palca (...) Na antypodach bylem od 14 lat bardzo mocno umieszczony w tutejszych mediach, znam je na wylot. Moge pana zapewnic, w zadnym bardziej liczacym sie i nawet bardzo malo liczacych sie mediach australijskich, nic takiego nie moglo sie pojawic.
(...) Najwiekszy tytul australijski "Tygodnik Polski" to jeszcze niedawno "Tygodnik Katolicki".
Zapytalem nawet kilku znanych mi wydawcow o te "wywiady", nikt ich nie widzial.
(...) Ja wlasnie nisko go cenilem, gdyz: glos malo wybitny, no nie powiem ujdzie, ale!!!!!! nie odpowiadaly mi jego pewne zbyt "nawiedzone" teksty (...)
Osmielam sie sadzic, ze nie uda sie panu, tak jak nie udalo sie mnie znalezc tych "wywiadow". Wydaje mi sie ze to kolejna chora historyjka w sieci.
Wiecej szukac mi sie nie chce, bo to jest chyba szukanie dziury w calym. To jest sprawa dla psychiatry-gerontologa. Mam nadzieje ze sam na starosc nie upadne tak nisko. :evil:

Jesli ktos jest zainteresowany, to sugerowalbym podpytywac wlasnie wspomniany „Tygodnik Polski“. Lysiak publikuje tam swoje teksty (z tego tez powodu „Tygodnik Polski“ byl juz oskarzany o szerzenie antysemityzmu w Australii... no comment), mozna wiec przypuszczac (tzw rozwazania teoryczne) ze to za posrednictwem „Tyg Pol“ Lysiak dostal cynk o jakis „antypolskich wywiadach“.

Do „Tygodnika Polskiego“ ( <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.tygodnikpolski.com.au/">http://www.tygodnikpolski.com.au/</a><!-- m --> ) tez pisalem ( <!-- e --><a href="mailto:polishweek@optusnet.com.au">polishweek@optusnet.com.au</a><!-- e --> ) ale nie odpowiedzieli.

Jesli Was to bawi, tez mozecie do nich napisac, pojedynczo lub zbiorowo :wredny: . Czasami takie naleganie dziala i adresat w koncu odpowiada… (pamietacie ta sprawe z plagiatowym forum o JK ?)
Pozdrawiam
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
Odpowiedz
thomas.neverny napisał(a):pamietacie ta sprawe z plagiatowym forum o JK ?
Nie, nie pamiętamy...tfu! znów uogólniłem Wink - chciałem napisać "nie, nie pamiętam". Czy mógłbyś coś bliżej? Bo naprawdę nie wiem nic na ten temat.

A casus "australijskich wywiadów" rzeczywiście chyba można zamknąć.

Pozdrawiam!
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości