Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
List do rodziców cz.1
#61
Simon napisał(a):Dla statystyki: mnie nie śmieszy.
dla statystyki: zdziwiłbym się, gdybyś pisał inaczej Big Grin
Zbigniew napisał(a):W końcu ktoś odpowiednio doceniłby Twoją Twórczość, co?
ej, no spokojnie, całe życie jeszcze przede mną Smile
Zbigniew napisał(a):w niektórych momentach czułem zażenowanie
w niektórych momentach czuję, że powinieneś je czuć Smile

[ Dodano: 2 Marzec 2008, 19:53 ]
Simon napisał(a):A ja wyczuwam tu znajomy syndrom - ducha77... :rotfl: :rotfl: :rotfl:
chodzi Ci o syndrom - "siła złego na jednego" Smile?
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#62
Kuba Mędrzycki napisał(a):Laskowik w każdym razie, to to nie jest.
hmmm, nie wiem, czy to komplement, czy rodzaj negatywnej krytyki. Biorąc pod uwagę dawne występy Laskowika - to raczej negatywna krytyka. Ale jeśli przypomnieć sobie aktualne próby powrotu Laskowika na scenę - można odczytać słowa JM, jako rodzaj komplementu.
Niestety wielu kabareciarzy z dawnych lat nie potrafi się odnaleźć w tzw. nowej rzeczywistości. Od chwili, gdy mówić można w zasadzie wszystko, mówić śmiesznie - paradoksalnie - wcale nie jest tak łatwo. Nabijać się np. z władzy może każdy i wprost - nie trzeba metafor, subtelnych aluzji, ezopowego języka. Ale mówienie wprost zazwyczaj nie śmieszy. W dodatku władza sama wystarczająco się ośmiesza a media tą śmiesznośc pokazują 10 razy, zanim zareaguje choćby najczujniejszy satyryk. Dlatego po 1989 chyba nie znalazł się taki autor, który znalazłby skuteczną receptę, jak w dobie wolności słowa i braku cenzury pisać polityczną satyrę.
Widziałem chyba dwa występy Laskowika - tak przed rokiem mniej więcej. Był to widok raczej smutny. Facet próbował rozśmieszyć ludzi za pomocą tych samych sposobów, które stosował w czasach swojej największej popularności.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#63
Sławek napisał(a):chodzi Ci o syndrom - "siła złego na jednego"
Chodzi o niezłomne przekonanie o wyjątkowej wartości własnej twórczości/odtwórczości Smile
Odpowiedz
#64
Paweł Konopacki napisał(a):Widziałem chyba dwa występy Laskowika - tak przed rokiem mniej więcej. Był to widok raczej smutny.
Muszę przyznać, że mnie zaskoczyłeś. Tym bardziej, że ze dwa(?) lata temu trzymał się całkiem nieźle. Czy to był program z Sikorą?
(A moze ja go po prostu lubię i przestaję być w tym przypadku obiektywny...)
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#65
Simon napisał(a):Chodzi o niezłomne przekonanie o wyjątkowej wartości własnej twórczości/odtwórczości
acha, nie no luz, to bądź przekonany Smile
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#66
Przyznaj Sławku, że brakowało Ci już rozmów z nami i, że nie mogłeś się po prostu zgodzić na to, by wątek jakiegoś Ducha rozwijał się tak pięknie, skoro to Ty właśnie jesteś stworzony na tym forum do fascynujących rozmów bez końca, samozachwytu i walki o wolność Wink
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Odpowiedz
#67
Kazia:) napisał(a):Przyznaj Sławku, że brakowało Ci już rozmów z nami i, że nie mogłeś się po prostu zgodzić na to, by wątek jakiegoś Ducha rozwijał się tak pięknie, skoro to Ty właśnie jesteś stworzony na tym forum do fascynujących rozmów bez końca, samozachwytu i walki o wolność Wink
Kaziu, ja jestem poważnym facetem, który naprawdę nie potrzebuje rozmów z Tobą, ani bez końca, ani mających swój początek, by się w jakiś sposób dowartościowywać Smile Wątku z duchem nie śledzę. Ale to fajnie, że macie przeciw komu odnawiać koalicyjkę Big Grin
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#68
Pozdrawiam!
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Odpowiedz
#69
Dla statystyk - mnie nie śmieszy. Początek monologu brzmi bardzo sztucznie. Sławek próbuje przedstawić sytuację poprzez informacje, które rodzicom powinny być już znane, co powoduje, że nie wierzymy w ten list. Przykładowo:

CHOĆ JESTEM TU DOPIERO OD MIESIĄCA - chyba rodzice wiedzą, od kiedy ich latorośl jest poza domem?
NAWIĄZAŁEM JUŻ WIELE CIEKAWYCH ZNAJOMOŚCI - to chyba nic niezwykłego w życiu studenta.
MIESZKAM W AKADEMIKU - chyba rodzice nie wysłaliby syna za granicę nie troszcząć się o to, gdzie zamieszka?
MOI SĄSIEDZI TO PRZEMILI MŁODZI LUDZIE - a jacy w akademiku mieliby być? starzy?
TAKI NA PRZYKŁAD KRZYSIO - młodzi ludzie nie mówią do siebie Krzysio, Zdzisio czy Sławcio. Raczej Krzysiek, Krzysztof. Dla Rosjanina, który zaczyna mówić po polsku, forma "Krzysio" jest raczej nieznana.

Trudność polegała na tym, że w liście trzeba było umiejętnie połączyć dwie pozornie sprzeczne wymagania: z jednej strony przekazać słuchaczom (którzy nic nie wiedzą o sytuacji) podstawową informację o tym co się dzieje, z drugiej strony zrobić to za pomocą takich sformułowań, które rzeczywiście byłyby w danym kontekście użyte. Jak to się robi - wystarczy poczytać pierwszą scenę dowolnego dobrze napisanego dramatu, w którym jest rozmowa osób, które się znają.

Na przykład, zamiast przegadanych i sztucznych "CHOĆ JESTEM TU DOPIERO OD MIESIĄCA" oraz "MIESZKAM W AKADEMIKU" można było napisać "PO MIESIĄCU POBYTU W AKADEMIKU...". Informacja przekazana publiczności jest ta sama, ale brzmi bardziej naturalnie.

Pozdrawiam
Dauri
Odpowiedz
#70
dauri napisał(a):Dla statystyk - mnie nie śmieszy.
kiedy zobaczyłem w nowych wiadomościach - dauri, wiedziałem, że pierwsze zdanie będzie brzmiało - "dla statystyk - mnie nie śmieszy" Smile
dauri napisał(a):CHOĆ JESTEM TU DOPIERO OD MIESIĄCA - chyba rodzice wiedzą, od kiedy ich latorośl jest poza domem?
NAWIĄZAŁEM JUŻ WIELE CIEKAWYCH ZNAJOMOŚCI - to chyba nic niezwykłego w życiu studenta.
MIESZKAM W AKADEMIKU - chyba rodzice nie wysłaliby syna za granicę nie troszcząć się o to, gdzie zamieszka?
MOI SĄSIEDZI TO PRZEMILI MŁODZI LUDZIE - a jacy w akademiku mieliby być? starzy?
TAKI NA PRZYKŁAD KRZYSIO - młodzi ludzie nie mówią do siebie Krzysio, Zdzisio czy Sławcio. Raczej Krzysiek, Krzysztof. Dla Rosjanina, który zaczyna mówić po polsku, forma "Krzysio" jest raczej nieznana.
świetne to doszukiwanie się mankamentów Big Grin
piszcie dalej, padam ze śmiechu :rotfl:
macie rację, ja nie potrafię robić kabaretu, Wy umiecie Big Grin
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#71
pkosela napisał(a):Muszę przyznać, że mnie zaskoczyłeś. Tym bardziej, że ze dwa(?) lata temu trzymał się całkiem nieźle. Czy to był program z Sikorą?
NIe wiem, co masz na myśli, pisząc, że "trzymał się nieźle". Mnie codziło o artystyczną kondycję Laskowika. Widok był smutny, bo facet usiłował rozśmieszać publiczność za pomocą żartów dobrych dwadzieścia lat temu.
Co to był za program? Nie pamiętam. Chyba jakiś festiwal kabaretowy organizowany przez Laskowika. Szczegółów nie pamiętam.
Sławek napisał(a):świetne to doszukiwanie się mankamentów
piszcie dalej, padam ze śmiechu
macie rację, ja nie potrafię robić kabaretu, Wy umiecie
Wydaje mi się, że post dauriego nie był napisany na zasadzie "doszukiwania się mankamentów". Dauri skomentował tekst chyba najbardziej merytorycznie, popierając przykładami.
Trochę nie rozumiem, po co Sławku dajesz na Forum tekst kabareotwy i obruszasz się na tych, których on nie śmieszy. Ludziom się to nie musi podobać. Dauri raczej nie jest w układzie skierowanym przeciw Tobie. W przeciwieństwie do wielu forumowych krytyków, pisze merytorycznie, uzasadnia, podaje przykłady. Trudno dauriego posądzić o niechęć do Ciebie - niechęć dla samej niechęci. Doceń jego post. !
Odpowiedz
#72
Sławek napisał(a):ja nie potrafię robić kabaretu
Sławku, świetnie to rozegrałeś. Resztę zostawiam bez komentarza.


A tak dla statystyk - mi się nawet podobało, ale pod tym co dobrze napisała berseis, jak najbardziej się podpisuje. Za dużo w tym dosłowności.
Odpowiedz
#73
Paweł Konopacki napisał(a):Dauri skomentował tekst chyba najbardziej merytorycznie, popierając przykładami.
merytorycznie? szukając powagi w kabaretowym tekście? kolejny zarzut brzmiałby - znalazłem nieścisłość - statystycznego polskiego studenta nie stać na wyjazd do Kuala Lumpur Big Grin No faktycznie, bardzo merytoryczna krytykaSmile
dauri napisał(a):CHOĆ JESTEM TU DOPIERO OD MIESIĄCA - chyba rodzice wiedzą, od kiedy ich latorośl jest poza domem?
"Nie ruszaj to moje
Weź precz łapy swoje" - chyba on wie, że mufka jest jej
Paweł Konopacki napisał(a):Trochę nie rozumiem, po co Sławku dajesz na Forum tekst kabareotwy i obruszasz się na tych, których on nie śmieszy.
Paweł, ja się wcale nie obruszam, ja się świetnie bawię. Że nie śmieszy, ok, nie każdego pewnie musi śmieszyć, ale uzasadnienia owej "nieśmieszności" są świetne Smile
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#74
Paweł Konopacki napisał(a):Wydaje mi się, że post dauriego nie był napisany na zasadzie "doszukiwania się mankamentów". Dauri skomentował tekst chyba najbardziej merytorycznie, popierając przykładami.
Trochę nie rozumiem, po co Sławku dajesz na Forum tekst kabareotwy i obruszasz się na tych, których on nie śmieszy. Ludziom się to nie musi podobać. Dauri raczej nie jest w układzie skierowanym przeciw Tobie. W przeciwieństwie do wielu forumowych krytyków, pisze merytorycznie, uzasadnia, podaje przykłady. Trudno dauriego posądzić o niechęć do Ciebie - niechęć dla samej niechęci. Doceń jego post. !
Dobrze Pawle napisałeś. Starałem się przytoczyć kilka argumentów merytorycznych (z którymi można oczywiście się nie zgadzać - w tym wypadku wdzięczny będę za parę słów polemiki). A do Sławka nie żywię żadnej niechęci.
Sławek napisał(a):szukając powagi w kabaretowym tekście?
Wprawdzie nie szukałem "powagi" lecz "wiarygodności". Ale zamierzony (choć nie w pełni zrealizowany) komizm tego monologu miał chyba polegać na tym, że Alosza vel Dymitr autentycznie wierzy, iż Krzyś jest zapalonym botanikiem, a Staś kolekcjonerem radyj samochodowych, jego list jest więc (w zamierzeniu) jak najbardziej poważny a nie np. ironiczny - a słuchacze śmieją się z jego naiwności. Twoja uwaga spowodowała jednak, że nie wiem już, na czym miał polegać dowcip tego tekstu, stąd prośba do Ciebie Sławku, byś nam to wytłumaczył. Wtedy lepiej zrozumiemy, o co Ci chodziło, docenimy adekwatność formy, przestaniemy się czepiać, a zaczniemy tarzać ze śmiechu, czego wszystkim czytającym ten wątek Forumowiczom życzę.
Sławek napisał(a):"Nie ruszaj to moje
Weź precz łapy swoje" - chyba on wie, że mufka jest jej
Ano wie, ale słowa "to moje" nie pełnią tutaj roli informacyjnej - są one uzasadnieniem, dlaczego panna nie życzy sobie, aby ruszano rzeczoną mufkę.
Odpowiedz
#75
Paweł Konopacki napisał(a):NIe wiem, co masz na myśli, pisząc, że "trzymał się nieźle". Mnie codziło o artystyczną kondycję Laskowika. Widok był smutny, bo facet usiłował rozśmieszać publiczność za pomocą żartów dobrych dwadzieścia lat temu.
Co to był za program? Nie pamiętam. Chyba jakiś festiwal kabaretowy organizowany przez Laskowika. Szczegółów nie pamiętam.
Mogę się domyślać, że piszesz o Festiwalu Piosenki Kabaretowej.
Jeśli można oceniać po tym, co pokazała TV (co jest zawsze niebezpieczne), to rzeczywiście nie było się czym zachwycać (jeśli chodzi o konferansjerkę ZL).
A pisząc o "trzymaniu się nieźle" miałem na myśli "kondycję artystyczną", bo cóż innego? Miałem okazję być na programie stworzonym w ramach O.B.O.R.A. i pamiętam, że to, co zrobili wspólnie z Sikorą podobało mi się. Myślę, że obaj panowie pozostają w dobrej "kondycji artystycznej". Wydawało mi się, że prezentują inne podejście do kabaretu... Może dlatego znakomicie się dopełniali...
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#76
Sławek napisał(a):merytorycznie? szukając powagi w kabaretowym tekście? kolejny zarzut brzmiałby - znalazłem nieścisłość - statystycznego polskiego studenta nie stać na wyjazd do Kuala Lumpur No faktycznie, bardzo merytoryczna krytykaSmile
Nie wydaje mi się, żeby dauri szukał powagi w tekście kabaretowym. Raczej poważnie podszedł do refleksji na tym, co zaprezentowałeś. Wykazał dlaczego tekst go nie przekonuje, potrafił uzasadnić jakie błędy na płaszczyźnie językowej popełniłeś.
No, ale może faktycznie niesłusznie postąpił.
Sławek napisał(a):Że nie śmieszy, ok, nie każdego pewnie musi śmieszyć, ale uzasadnienia owej "nieśmieszności" są świetne
Cóż, W takim razie najwyraźniej tekst jest bez zarzutu. Proponuję więc pojechać z nim na jakiś festiwal. Może warto pochwalić się przed innymi kabareciarzami znakomitym opanowaniem warsztatu, doskonałym aktorstwem, świetnym wyczuciem subtelności językowych i, co najważniejsze, znakomitym oczuciem humoru.
Nagroda raczej jest murowana - o ile oczywiscie jury pozna się na geniuszu.

Dla satystyk: mnie nie śmiszy. Z tym, że ja jestem kabaretowo trochę zapóźniony i większość kabaretów będących aktualnie na topie mnie nie śmieszy. W swoim konserwatyzmie zatrzymałem się na Grupie MoCarta, Mumio, Czystych jak łza i Ireneuszu Krosnym.

[ Dodano: 2 Marzec 2008, 23:28 ]
pkosela napisał(a):Mogę się domyślać, że piszesz o Festiwalu Piosenki Kabaretowej.
Jeśli można oceniać po tym, co pokazała TV (co jest zawsze niebezpieczne), to rzeczywiście nie było się czym zachwycać (jeśli chodzi o konferansjerkę ZL).
Bardzo być może, że to ten właśnie festiwal miałem nieszczeście obejrzeć.
Ok, nie neguję, że to, co pokazała TV nie jest miarodajne. Być może też z Sikorą - jak piszesz - pokazali coś ciekawego. Nie wiem. Nie widziałem. Opieram się wyłącznie na tych fragmentach, które dane mi było poznać.
Skoro jednak warto aktualne prezentacje Laskowika zobaczyć, postaram się przyjrzeć im przy najbliższej okazji.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#77
Sławek napisał(a):nawet nie wiesz jakie to wspaniałe uczucie dostać w twarz stanikiem !!
ja nie uważam, żeby było wspaniałeWink

tekst / filmik mnie nie śmieszy, ale muszę przyznać, że dawno nie słyszałam tak żywo reagującej publicznościWink
Zawsze należy mieć przy sobie buteleczkę whisky na wypadek ukąszenia przez węża. I zawsze należy mieć przy sobie małego węża;)
Odpowiedz
#78
zielonymelon napisał(a):dawno nie słyszałam tak żywo reagującej publicznościWink
Trzeba było być wczoraj w Piasecznie. Za mną siedziała pani, która reagowała mniej więcej tak:
Łobodziński: Teraz zaśpiewamy piosenkę (pauza)
Pani: hi, hi, hi...
Ł: którą chcielibyśmy zadedykować (pauza)
P: hi, hi, hi...
Gugała: ... której tytuł oryginalny brzmi (tu padł tytuł)
P: hi, hi, hi...
G: co w tłumaczeniu oznacza (tu padł tytuł siódmej piosenki z płyty*)
P: hiiiii, hiiiiiiiiiiiiiiii....

Pani kupiła bilet z założeniem, że będzie śmiesznie, to i miała prawo się śmiać za własne pieniądze!

* Tongue
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#79
pkosela napisał(a):Pani kupiła bilet z założeniem, że będzie śmiesznie, to i miała prawo się śmiać za własne pieniądze!

* Tongue
Wesoła paniWink
:rotfl: czyli chodzi tylko o to, żeby wykorzystać swoje prawa nabyte?Wink nie ma już ideowej, bezinteresownej publiczności... Smile)
to wiele tłumaczy Wink , ale poważnie jestem ciekawa, czy ci od kabaretu zapłacili za wejście Big Grin
Zawsze należy mieć przy sobie buteleczkę whisky na wypadek ukąszenia przez węża. I zawsze należy mieć przy sobie małego węża;)
Odpowiedz
#80
Ależ z Ciebie materialistka! Wink
Przecież kiedy idzie się na imprezę niebiletowaną typu kabaret, to tym bardziej należy się wyśmiać, myśląc ile to się zaoszczędziło nie kupując biletu!
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#81
Chyba że ktoś wychodzi z założenia, że za darmo to może śmiać się w domu, a nie na imprezie niebiletowanej Big Grin
Zawsze należy mieć przy sobie buteleczkę whisky na wypadek ukąszenia przez węża. I zawsze należy mieć przy sobie małego węża;)
Odpowiedz
#82
Sławek napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):Laskowik w każdym razie, to to nie jest.
:rotfl: ciekawe, czy Przemek Bogusz obraziłby się na zdanie - Kaczmarski, to ty nie jesteś Smile
Nie sądzę.
Paweł Konopacki napisał(a):Pacia nie napisała, że tekst jest za prosty, tylko, że jest zbyt dosłowny i przypomina opowiadanie kawałów od końca.
My doskonale wiemy co Patrycja napisała. Chodzi o to, że po pierwsze stawia siebie w roli mentora i autorytetu literacko-scenicznego, a po drugie, to nie kto inny jak sama Patrycja nie tak dawno linkowała ten oto 'numer' :
berseis13 napisał(a):Dla inteligentnych ludzi są:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=qODIW8ij1iQ">http://www.youtube.com/watch?v=qODIW8ij1iQ</a><!-- m -->
Cóż za wyrafinowany i w ogóle niedosłowny 'skecz'. Smile
Paweł Konopacki napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):Laskowik w każdym razie, to to nie jest.
nie wiem, czy to komplement, czy rodzaj negatywnej krytyki.
Laskowik z tzw. dawnych lat czyli przełom lat 70/80, to jeden z moich ulubionych kabaretów, do których wciąż chętnie wracam.
Paweł Konopacki napisał(a):Nabijać się np. z władzy może każdy i wprost
Władza sama się z siebie doskonale nabija i robi to lepiej niż niejeden kabaret.
Paweł Konopacki napisał(a):Widziałem chyba dwa występy Laskowika - tak przed rokiem mniej więcej. Był to widok raczej smutny.
Prawda.
Odpowiedz
#83
zielonymelon napisał(a):nie ma już ideowej, bezinteresownej publiczności... Smile)
jeżeli dobrze zrozumiałem pkoselę, to już zjawisko zaistniało już w XIX. Smile)
Odpowiedz
#84
Kuba Mędrzycki napisał(a):My doskonale wiemy co Patrycja napisała.
My? To jest więcej Jakubów Mędrzyckich?
Kuba Mędrzycki napisał(a):Chodzi o to, że po pierwsze stawia siebie w roli mentora i autorytetu literacko-scenicznego,
Stawia siebie? Naprawdę? Myślałem, że wyraża po prostu swoje zdanie, czyli korzysta z dość podstawowego prawa przysługującego na forum.
Kuba Mędrzycki napisał(a):a po drugie, to nie kto inny jak sama Patrycja nie tak dawno linkowała ten oto 'numer' :
No tak, powinna była podlinkować link do Radia Zet, to byśmy się pośmiali!
Kuba Mędrzycki napisał(a):Cóż za wyrafinowany i w ogóle niedosłowny 'skecz'.
Akurat to nie jest skecz, tylko piosenka - ot taki drobny szczegół. Po drugie, zaśpiewana więcej niż poprawnie. Po trzecie, wykorzystanie piosenki "jeżeli kochać" Kabaretu Starszych Panów wydaję się być celnym zabiegiem służącym opisaniu rządów Kaczyńskich. Na tyle celnym, że nawet sam Kaczor to zrozumiał - a jego przecież nie można posądzić o nadmiar poczucia humoru i dystansu to samego siebie. Z piosenki nie śmieje się tylko Gronkowiec-Walc, ale o niej od dawna mówili że 'bufetowa'. Bufetowych ten numer nie śmieszy.

Pozdrawiam

P.S.: Co tam, Kubo z odpowiedzią na moje pytanie zadane Ci w innym wątku? Obiecałeś odpowiedzieć.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#85
Kuba Mędrzycki napisał(a):
berseis13 napisał(a):Dla inteligentnych ludzi są:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=qODIW8ij1iQ">http://www.youtube.com/watch?v=qODIW8ij1iQ</a><!-- m -->
Cóż za wyrafinowany i w ogóle niedosłowny 'skecz'. Smile
Kubo, zgodziłbym się z Tobą, że ten 'skecz' jest niewyrafinowany i zbyt dosłowny, gdyby był on samodzielnym utworem. Ale jego dowcip polega nie tyle na krytyce braci Kaczyńskich, co na sparodiowaniu znanej piosenki. Bez znajomości pierwowzoru nie śmieszy. Powiem więcej: tekst jako parodia piosenki NIE POWINIEN być sam w sobie zbyt wyrafinowny, gdyż nadążanie za dwiema warstwami dowcipu mogłoby się okazać zbyt trudne i ludzie po obejrzeniu kabaretu w piątek śmialiby się w niedzielę na porannej mszy, albo wcale. Weź inny przykład: piosenkę "Wiesiek idzie" - parodię piosenki "Jesień idzie". Czy ta pierwsza nie śmieszy, mimo dość dosłownego tekstu?

A piosenki KSP są niewątpliwie dla inteligentnych ludzi, a więc ich parodie również, dobrze Berseis napisała.
Odpowiedz
#86
wracając do tego, co z jutjuba wrzucił Sławek -
nie powaliło mnie, nie uśmiałam się, ale słyszałam już dużo gorsze teksty kabaretowe. Ten to taki środek peletonu.
Odpowiedz
#87
dauri napisał(a):Dla statystyk - mnie nie śmieszy. Początek monologu brzmi bardzo sztucznie. Sławek próbuje przedstawić sytuację poprzez informacje, które rodzicom powinny być już znane, co powoduje, że nie wierzymy w ten list. Przykładowo:

CHOĆ JESTEM TU DOPIERO OD MIESIĄCA - chyba rodzice wiedzą, od kiedy ich latorośl jest poza domem?
NAWIĄZAŁEM JUŻ WIELE CIEKAWYCH ZNAJOMOŚCI - to chyba nic niezwykłego w życiu studenta.
MIESZKAM W AKADEMIKU - chyba rodzice nie wysłaliby syna za granicę nie troszcząć się o to, gdzie zamieszka?
MOI SĄSIEDZI TO PRZEMILI MŁODZI LUDZIE - a jacy w akademiku mieliby być? starzy?

Dauri
Dla statystyk - skecz nie zachwycił

Rzeczowość krytyki Dauriego (szczególnie dotycząca sztuczności początku) podsunęła mi pewien powszechnie znany tekst. Pozwolę sobie przytoczyć fagmenciki dodając komentarz Dauriego.

"Jeszcze tu nie jestem miesiąc a już wszystko wyrozumiem,"
(...)
- chyba rodzice wiedzą, od kiedy ich latorośl jest poza domem?

"Mieszkam tu w akademiku - taki hotel dla studentów,"
(...)
- chyba rodzice nie wysłaliby syna (...) nie troszcząc się o to, gdzie zamieszka?

Wink
Odpowiedz
#88
Pils napisał(a):"Jeszcze tu nie jestem miesiąc a już wszystko wyrozumiem,"
(...)
- chyba rodzice wiedzą, od kiedy ich latorośl jest poza domem?
Mi się wydaje, że w tym przypadku rodzice nie są informowani jak długi jest latorośl poza domem. Czas jest tu podany w celu ukazania szybkości z jaką syn wszystko załapał, czyli ich upewnić, że mają bystrego synka Smile)
Pils napisał(a):"Mieszkam tu w akademiku - taki hotel dla studentów,"
(...)
- chyba rodzice nie wysłaliby syna (...) nie troszcząc się o to, gdzie zamieszka?
Troszczą sięSmile Dostał kasę by sobie coś znalazł, a On pisze co sobie znalazł Smile))
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#89
Paweł Konopacki napisał(a):Co tam, Kubo z odpowiedzią na moje pytanie zadane Ci w innym wątku? Obiecałeś odpowiedzieć.
Tak, ale póki co, tamten wątek jest niejako 'zawieszony' ( i słusznie), więc nie ma sensu wzniecać na nowo awantury, a w tym byłby to OT. Skoro więc tak bardzo nalegasz, to mogę wyjaśnić tę kwestię na pw.
dauri napisał(a):Ale jego dowcip polega nie tyle na krytyce braci Kaczyńskich, co na sparodiowaniu znanej piosenki. Bez znajomości pierwowzoru nie śmieszy.
Znam pierwowzór i przyznam, że ta parodia mnie jakoś niespecjalnie rozbawiła.

[ Dodano: 3 Marzec 2008, 19:48 ]
Paweł Konopacki napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):a po drugie, to nie kto inny jak sama Patrycja nie tak dawno linkowała ten oto 'numer' :
No tak, powinna była podlinkować link do Radia Zet, to byśmy się pośmiali!
A może lepiej zaproszenie na koncert Tria Ł-Ch?
Odpowiedz
#90
zielonymelon napisał(a):ale poważnie jestem ciekawa, czy ci od kabaretu zapłacili za wejście Big Grin
Nie żebym chciał Wam psuć zabawę Big Grin, ale wywołany do odpowiedzi, czuję się w obowiązku napisać, iż owszem, impreza była biletowana, publiczność płaciła za wstęp, zaś bilety na nasze spektakle były wykupione zwykle na tydzień - dwa tygodnie przed występem.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  List do Kingi Dunin Szymon 15 2,153 08-02-2007, 06:36 AM
Ostatni post: Sławek
  Wakacje-list do przyjaciela Elzbieta 2 765 03-04-2007, 06:23 AM
Ostatni post: Elzbieta

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości