Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
List do rodziców cz.1
#31
Sławek napisał(a):nawet nie wiesz jakie to wspaniałe uczucie dostać w twarz stanikiem !!
Popieram, kiedyś po turnieju w siatkówkę dostaliśmy od naszego "Fanclubu" stanik z podpisami wszystkich fanek Smile
Odpowiedz
#32
Kochani moi rodzice! Znalazłem sobie w końcu to hobby, o którym tak Wam opowiadałem. Wydatnie pomogli mi w tym Krzyś i Zbyś, którzy wczoraj wieczorem pokazali mi jaki jest pożytek z ich roślinek i tajemniczych produktów wszystkich destylacji. Lekko kręciło mi się w głowie, ale Krzyś powiedział, że to normalne po Stuffie. On to jest naprawdę poliglota. Nie umiem po angielsku, ale chyba chodziło mu o tego kurczaka, którego zjadłem na śniadanie. Widocznie zaszkodził. Koledzy są cudowni. Powiedzieli, że możemy isć na miasto i znajdziemy dla mnie jakiś wóz. Nawet nie wiecie, jakie oni mają kontakty. Wchodziliśmy do wszystkich dilerów w miescie (chociaż salony były już dawno zamknięte) i oglądaliśmy auta. A na nasze powitanie błyskały się światła i puszczali jakąś muzykę... bardzo głośno. Parę razy tylko musieliśmy wcześniej wyjść, bo chłopaki mówili, że zaraz przyjdą huligani ubrani na niebiesko i będą chcieli nas bić. W końcu wybrałem sobie jeden samochód. Naprawdę nowoczesny. W ogóle nie potrzeba kluczyka, żeby go odpalić. Krzyś od razu połapał się co i jak. Jeździliśmy po mieście. Nagle za nami pojawili się ci huligani... Krzyś powiedział, że zrobimy sobie wyścigi. Prawdziwy z niego rajdowiec. W końcu chyba przegraliśmy, ale okazało się, że ci panowie w niebieskim nie są tacy źli. Zabrali nas do siebie do domu, dali oddzielne pokoje, nowe ubrania i powiedzieli, że możemy tutaj trochę zostać. Dostajemy jedzenie, picie... a wszystko za darmo. Trochę tylko pokoiki małe i łózka twarde. I nie wiem, dlaczego nie chcą mi dać kluczy od drzwi wejściowych. Może nie zasłużyłem na ich zaufanie... W każdym razie Krzyś ze Zbyszkiem już planują kolejną zabawę. Mówią, że zrobimy sobie jakąś rozpierduchę. Ech, te zabawy miastowych. Och. Wyobraźcie sobie, że ci huligani też są botanikami. Wzięli wszystkie roślinki od Krzysia i zamknęli je w specjalnej szklarni. Na pewno urosną ogromne! A jak tylko już się pobawimy w tą rozpierduchę, to chcę się w pełni oddać mojemu hobby - wyścigom samochodowym. Już nie mogę się doczekać. Oglądajcie jutro TVN. Podobno ma być relacja z naszego rajdu!

Caluję
Alosza.


Napisane na kolanie. Czy mniej śmieszne? Wątpię. Przepraszam, ale dla mnie ten tekst "kabaretowy" był naprawdę kiepski. Bardzo ciężko jest teraz zadowolić publiczność zwykłym monologiem. Musi być on naprawdę wybitny i niesztampowy. Jeśli uważasz, że ludzie przychodzą na kabaret, by zobaczyć wyświechtaną formę, to jesteś w ogromnym błędzie. Nie sądzę, by kogokolwiek interesowało obejrzenie tego samego po raz 150. Czegoś, co go nie zaskoczy. Czegoś, w czym będzie w stanie odgadnąć co drugie słowo. Czegoś, co widział już setki razy w wykonaniu o wiele lepszych kabaretów, a i to go jakoś nie śmieszyło. Dlaczego teraz odchodzi się już od takiej formy monologu? Dlaczego kabareciarze typu Piasecki czy Kryszak powoli się kończą? Bo nie zaskakują. Po raz n-ty powiedzą o wpadkach polityków, skomentują jakieś wydarzenie. Ale ileż można komentować to samo. I chyba nie śmieszy to, co mówią, a po prostu to, co się wydarzyło...

Mój drogi, trzeba zaskoczyć, rozśmieszyć absurdem albo inteligencją. Coś takiego może rozśmieszyć co najwyżej... po kilku głębszych. A że z zasady nie piję - mnie nie bawi. Sorry, Winetou.

..::Zdravim::..
Tarko

PS. A generalnie co do Twojej twórczości - niektóre wiersze całkiem mi się podobały. Faktycznie, zaskakujące.

PPS. Jeszcze raz pytam - a co z Aminem...? ;(
Coś się na pewno wydarzy - to jasne.
Odpowiedz
#33
Sławek napisał(a):i tu się z Tobą zgodzę
chociażby w tym kontekście mój monolog wypada chyba korzystniej
Nie, Sławku. Twój monolog jest naprawdę bardzo słaby. Nie wypada korzystnie nawet w konteśkcie słabej kondycji współczesnego kabaretu.
Odpowiedz
#34
Luter napisał(a):Nie, Sławku. Twój monolog jest naprawdę bardzo słaby. Nie wypada korzystnie nawet w konteśkcie słabej kondycji współczesnego kabaretu.
miej swoje zdanie i pozostańmy przy tym, że się z nim kompletnie nie zgadzam

[ Dodano: 12 Sierpień 2007, 21:02 ]
Tarko napisał(a):Kochani moi rodzice! Znalazłem sobie w końcu to hobby, o którym tak Wam opowiadałem. Wydatnie pomogli mi w tym Krzyś i Zbyś, którzy wczoraj wieczorem pokazali mi jaki jest pożytek z ich roślinek i tajemniczych produktów wszystkich destylacji. Lekko kręciło mi się w głowie, ale Krzyś powiedział, że to normalne po Stuffie. On to jest naprawdę poliglota. Nie umiem po angielsku, ale chyba chodziło mu o tego kurczaka, którego zjadłem na śniadanie. Widocznie zaszkodził. Koledzy są cudowni. Powiedzieli, że możemy isć na miasto i znajdziemy dla mnie jakiś wóz. Nawet nie wiecie, jakie oni mają kontakty. Wchodziliśmy do wszystkich dilerów w miescie (chociaż salony były już dawno zamknięte) i oglądaliśmy auta. A na nasze powitanie błyskały się światła i puszczali jakąś muzykę... bardzo głośno. Parę razy tylko musieliśmy wcześniej wyjść, bo chłopaki mówili, że zaraz przyjdą huligani ubrani na niebiesko i będą chcieli nas bić. W końcu wybrałem sobie jeden samochód. Naprawdę nowoczesny. W ogóle nie potrzeba kluczyka, żeby go odpalić. Krzyś od razu połapał się co i jak. Jeździliśmy po mieście. Nagle za nami pojawili się ci huligani... Krzyś powiedział, że zrobimy sobie wyścigi. Prawdziwy z niego rajdowiec. W końcu chyba przegraliśmy, ale okazało się, że ci panowie w niebieskim nie są tacy źli. Zabrali nas do siebie do domu, dali oddzielne pokoje, nowe ubrania i powiedzieli, że możemy tutaj trochę zostać. Dostajemy jedzenie, picie... a wszystko za darmo. Trochę tylko pokoiki małe i łózka twarde. I nie wiem, dlaczego nie chcą mi dać kluczy od drzwi wejściowych. Może nie zasłużyłem na ich zaufanie... W każdym razie Krzyś ze Zbyszkiem już planują kolejną zabawę. Mówią, że zrobimy sobie jakąś rozpierduchę. Ech, te zabawy miastowych. Och. Wyobraźcie sobie, że ci huligani też są botanikami. Wzięli wszystkie roślinki od Krzysia i zamknęli je w specjalnej szklarni. Na pewno urosną ogromne! A jak tylko już się pobawimy w tą rozpierduchę, to chcę się w pełni oddać mojemu hobby - wyścigom samochodowym. Już nie mogę się doczekać. Oglądajcie jutro TVN. Podobno ma być relacja z naszego rajdu!
walcz dalej Smile

[ Dodano: 12 Sierpień 2007, 21:09 ]
Tarko napisał(a):PS. A generalnie co do Twojej twórczości - niektóre wiersze całkiem mi się podobały.
więc dlaczego Twój pierwszy wpis pod moim tekstem widzę dopiero tutaj, a do tej pory byłeś dla mnie totalnie anonimowym forumowiczem?
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#35
Bo z zasady właściwie nie komentuję w dziale poezja Smile A tak na serio, to postanowilem przeczytac kilka innych Twoich dziel, zanim wyrazilem swoja opinie na temat powyzszego skeczu. Coby mieć szerszy obraz Twojej osoby.

..::Zdravim::..
Tarko
Coś się na pewno wydarzy - to jasne.
Odpowiedz
#36
Tarko napisał(a):postanowilem przeczytac kilka innych Twoich dziel, zanim wyrazilem swoja opinie na temat powyzszego skeczu. Coby mieć szerszy obraz Twojej osoby.

zapraszam do dalszej uważnej lektury Wink

również pozdrawiam
Sławek
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#37
Myślę, że wszyscy - jak jeden mąż - nie bierzemy tu pod uwagę jednej sprawy: skecz to nie to samo, co napisany tekst. Wiele świetnych tekstów kabaretowych "nie przemawia" i nie śmieszy w formie pisanej, natomiast jako właśnie skecz czy słuchowisko - bronią się.
I tu może być "pies pogrzebany"...
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#38
gosiafar napisał(a):Wiele świetnych tekstów kabaretowych "nie przemawia" i nie śmieszy w formie pisanej
Zgadza się. Wszak słowa napisane, brzmią inaczej. Smile
Taka choćby słynna "Mamuśka" Laskowika, napisana nie śmieszy aż tak bardzo. Tu potrzeba absolutnego geniuszu kabaretowego pana Zenona.
Obawiam się jednak, że monolog Sławka, mimo to nie ma zbyt dużych szans, aby obronić się na scenie.
Oczywiście, że jakieś 80 % sukcesu skeczu, to wykonanie, ale mimo wszystko, nawet najlepszy aktor czy kabareciarz, z marnego tekstu, cudów nie zrobi.
Odpowiedz
#39
Kuba Mędrzycki napisał(a):Taka choćby słynna "Mamuśka" Laskowika,
Sam Laskowik mnie mało śmieszył, ale to kwestia mojego specyficznego poczucia humoru!
Bardziej tutaj myślałam o Wolskim, którego lubię w formie różnej, byle nie do czytania!
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#40
Kuba Mędrzycki napisał(a):Obawiam się jednak, że monolog Sławka, mimo to nie ma zbyt dużych szans, aby obronić się na scenie.
oj i tu się Kubo bardzo mylisz. Ten monolog oddałem koledze, który do perfekcji opanował akcent sąsiadów ze wschodu i tekst się nie tylko bronił, ale wzbudzał aplauz.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#41
Sławek napisał(a):jak dobrze uśmiechać się jedynie na takie oceny, mając w pamięci tłumy na każdym występie. To ostatnie właśnie jest dla mnie wyznacznikiem jakości powyższego tekstu. Nie obraźcie się, ale widzę w Was takich trochę malkontentów, kręcinosów. Wink
Sławku - ta Twoja wypowiedź przypomina mi tłumaczenia pewnego kiedyś forumowego, potem Niezależnego, a ostatnio znów forumowego Artysty z północno-wschodniej Polski. Tyle, że on już (mam nadzieję) przestał stosować tego typu tłumaczenia Tongue

Pozdrawiam
Zeratul

[ Dodano: 12 Sierpień 2007, 23:56 ]
P.S. Co do Laskowika i Tey-a - bardzo ich lubię (patriotyzm lokalny? )
Weźmy choćby taki kultowy kawałek jak "Smutasy mazgaje" ("Za oknami świta...") Big Grin
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#42
Zeratul napisał(a):Sławku - ta Twoja wypowiedź przypomina mi tłumaczenia pewnego kiedyś forumowego, potem Niezależnego, a ostatnio znów forumowego Artysty z północno-wschodniej Polski. Tyle, że on już (mam nadzieję) przestał stosować tego typu tłumaczenia Tongue
nie znam człowieka, albo nie wiem o kogo chodzi, więc przed powyższym porównaniem nie mogę się bronić
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#43
Sławek napisał(a):nie znam człowieka, albo nie wiem o kogo chodzi,
Żartujesz chyba - myślę oczywiście o polskim poecie i kompozytorze (liczyłem na Twoją domyślność, bo będzie, że znów się wyśmiewam :agent: )

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#44
aaaaaaaaaaaaaaaa, tego Wink
oj Zeratul, to mi dałeś po kościach takim porównaniem

tego się nie robi kolegom 8o
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#45
Sławek napisał(a):to mi dałeś po kościach takim porównaniem
No, niestety stary - nie chciałem tego pisać wprost, ale Zerat mnie wyręczył... :/
Odpowiedz
#46
Simon napisał(a):No, niestety stary - nie chciałem tego pisać wprost, ale Zerat mnie wyręczył... :/
no ciekawe, ciekawe Big Grin

[ Dodano: 13 Sierpień 2007, 01:02 ]
a nie łatwiej by Wam było to napisać wspak?

[ Dodano: 13 Sierpień 2007, 01:11 ]
wszyscy trzej wiemy o kogo chodzi i do kogo jestem porównywany. Myślę, że to bardzo gruba przesada, no ale co tam, publikując na forum, a potem broniąc swoich tekstów oddałem się niejako pod publiczny osąd. Nie ze wszystkimi opiniami się zgadzam. Jak się okazało w wielu kwestiach mam zwolenników i przeciwników, jak to w życiu. Mam tylko nadzieję, że wszystkim uczestnikom tych naszych debat uda się zachować dystans przy przyszłych ewentualnych spotkaniach w realu.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#47
Sławek napisał(a):wiemy o kogo chodzi i do kogo jestem porównywany. Myślę, że to bardzo gruba przesada
Przypominam i podkreślam, że nie chodzi tu o porównanie waszej pisanej twórczości, bo tu nie ma czego poddawać pod dyskusję: to Ty masz pomysł na pisanie, posiadasz "poetyckie" postrzeganie rzeczywistości i najsłabszy Twój wiersz będzie lepszy od... tych drugich.

Płaszczyzną porównania jest tu natomiast Twój stosunek do recepcji własnej twórczości, postawa, jaka przyjąłeś wobec głosów krytyki. To właśnie Was łączy: "piszę hipersuperświetnie, a jak sie komuś nie podoba to malkontent i kręcinos".
Nie da się zadowolić wszystkich i zawsze będzie ktoś, kto "zjedzie". Trzeba się z tym pogodzic a nie walczyć z tym.
Gdybym sam przezywał krytyczne głosy na temat swojego grania, to pewnie juz dawno bym odłożył w cholerę gitarę. Ale pogodzon jestem z faktem, że nie wszystkim sie podoba to, co robię - tak samo jak pogodzon jestem z faktem, iż na jesień spadną liście i spadnie temperatura.

[ Dodano: 13 Sierpień 2007, 07:11 ]
Sławek napisał(a):broniąc swoich tekstów oddałem się niejako pod publiczny osąd.
Nie. Pod publiczny osąd oddajesz się juz w momencie prezentacji swoich tekstów.
Sławek napisał(a):Mam tylko nadzieję, że wszystkim uczestnikom tych naszych debat uda się zachować dystans przy przyszłych ewentualnych spotkaniach w realu.
Nie wiem, czy wszystkim.
Mnie się na pewno uda. Smile
Odpowiedz
#48
Simon - jedna tylko uwaga. Napisałem w swoim poprzednim poście:
publikując na forum, a potem broniąc swoich tekstów oddałem się niejako pod publiczny osąd

W zasadzie powtórzyłeś moje słowa, pisząc:
Simon napisał(a):
Sławek napisał(a):broniąc swoich tekstów oddałem się niejako pod publiczny osąd.
Nie. Pod publiczny osąd oddajesz się juz w momencie prezentacji swoich tekstów.

Wyciąłeś początek, a przecież mój post od początku jest w niezmienionej formie, nie dodałem dzisiaj tych paru słów.
Simon napisał(a):Mnie się na pewno uda.
taką mam właśnie nadzieję Smile
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#49
Racyja Panie. Starzeję się, wzrok juz nie ten.
Sławek napisał(a):taką mam właśnie nadzieję
Nadzieje ma ten, komu brak pewności.

Moge Cie zapewnić, że sprawy Własnej Twórczości Forumowej nie są dla mnie na tyle ważne i zajmujące, by emocje z dysput o niej przenosić do realu...
Odpowiedz
#50
Luter napisał(a):Nie, Sławku. Twój monolog jest naprawdę bardzo słaby.
Dobra, w takim razie na dowód tego, co wcześniej pisałem, wklejam link do fragmentu naszego występu. Jestem autorem monologu. Lekko go zmodyfikowaliśmy do występu. Plik na youtubie zamieścił mój kolega, który wówczas odgrywał ten tekst przed publicznością. O wszystkie głosy krytyki proszę tutaj, na naszym forum. Mam nadzieję, że uszanujecie tę prośbę, gdyż komentowaliście tekst, a video odnosi się właśnie do tekstu. Nie chcę przenosić ewentualnych sporów poza nasze forum, ani też fundować kumplowi negatywnych komentów na youtubie pod wstawionym plikiem. Dlaczego wklejam link? W odpowiedzi na zarzut dotyczący "słabości" tekstu oraz tego, iż "nie rozśmiesza".

<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.youtube.com/watch?v=Ft2TV54Kg0A">http://pl.youtube.com/watch?v=Ft2TV54Kg0A</a><!-- m -->
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#51
Sławek napisał(a):jak dobrze uśmiechać się jedynie na takie oceny, mając w pamięci tłumy na każdym występie. To ostatnie właśnie jest dla mnie wyznacznikiem jakości powyższego tekstu. Nie obraźcie się, ale widzę w Was takich trochę malkontentów, kręcinosów.
Ludzie, wrzućcie na luz.
Sławku, tłumy na występach o niczym nie świadczą. Na występach Kryszaka albo Pazury też są setki osób rechoczących z dowcipów na poziomie tego, który Stanisław Anioł usłyszał od towarzysza Winnickiego:
Przychodzi baba do lekarza z parówką w d... (nie napiszę całego słowa, bo nie będę robić z forum rynsztoka Wink ) lekarz pyta
-co Pani jest?
A baba odpowiada:
-hot dog

No więc Pazura takie mniej więcej dowciapy opowiada, a ludzie walają się ze śmiechu po podłodze. Ale tak szczerze, Sławku, dowcip o hot dogu uważasz za śmieszny? I podobnie jest z Twoim tekstem. Twój tekst co prawda nie jest ordynarny, ale jest za to zbyt dosłowny, za mało pozostawia odbiorcy możliwości do domysłów, skojarzeń, a sama persona ma dość infantylny styl pisania. Może przydałoby się trochę zredagować i napisać tak jakbyś Ty sam to widział na własne oczy, czy Ty byś sam tak napisał? Po prostu nie wierzę temu człowiekowi. W tym tekście jest za dużo podanych odbiorcy na tacy odpowiedzi na pytania, które - gdyby odbiorca sam znalazł odpowiedź - być może byłyby zabawne. Mistrzostwo kabaretu polega na tym, żeby nie obrażać inteligencje widza, NIE DAWAĆ ZA DUŻO a nade wszystko nie palić dowcipów. Nie opowiada się dowcipów od końca, i nie wyjaśnia się dlaczego są śmieszne. Humor dowcipu musi wyłapać odbiorca.
Dla przykładu: \
Sławek napisał(a):INTERESUJE SIĘ BOTANIKĄ I EKOLOGIĄ. KRZYSIO CIĄGLE COŚ SADZI. TAK NAWIASEM MÓWIĄC JEST CHYBA PASJONATEM JEDNEJ KONKRETNEJ ROŚLINY
W tym fragmencie mankamentem jest łatwość skojarzenia czyli zbytnia dosłowność. Rozumiem, że dowcip ma polegać na zestawieniu niewinnej ekologii z uprawą marychy. Tylko, że to nie jest śmieszne. A zresztą może nawet i byłoby śmieszne, gdyby czytelnikowi dalej już nie wyjaśniać, że o maryśkę chodzi.
Ta sama dosłowność razi w opisie rzekomo niewinnej działalności Grzesia.
Podsumowując, dosłowność ani robienie z odbiorcy ćwierćinteligenta nie jest śmieszne. Nie bój się, że jeżeli nie wytłumaczysz o co chodzi, to widz nie zrozumie, lub nie będzie się śmiał. Tłumaczenie, to prosta droga do spalenia dowcipu. Śmieszny może być tekst, który bazuje na niedomówieniach, sugestiach, operuje skojarzeniami, dowcipnie użytymi odniesieniami kulturowymi, bawi się brzmieniem lub znaczeniem słów. Śmieszy to, co nie obraża - zwłaszcza inteligencji.
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
#52
No, jakoś wciąż nie tarzam się ze śmiechu. Może trochę temu tekstowi 'pomaga' wykonawca ze wschodnim akcentem? Nie wiem. Laskowik w każdym razie, to to nie jest. Zarówno jeśli chodzi o tekst, jak i o wykonanie. Ot, taki 'szkolny' kabaret jakich setki.
berseis13 napisał(a):Mistrzostwo kabaretu polega na tym, żeby nie obrażać inteligencje widza, NIE DAWAĆ ZA DUŻO a nade wszystko nie palić dowcipów. Nie opowiada się dowcipów od końca, i nie wyjaśnia się dlaczego są śmieszne. Humor dowcipu musi wyłapać odbiorca.

Ale tego to chyba nie wyniosłaś z Egidy? Smile Bo gdzie jak gdzie, ale tam można znaleźć to wszystko o czym pouczasz Sławka w swym kabaretowym wywodzie, Patrycjo. Oczywiście, dotyczy to wyłącznie większości działań tego kabaretu lat 90tych i obecnych.
Odpowiedz
#53
berseis13 napisał(a):Na występach Kryszaka albo Pazury też są setki osób rechoczących z dowcipów na poziomie tego, który Stanisław Anioł usłyszał od towarzysza Winnickiego
dobra, a teraz - jak to się ma do naszego występu?
berseis13 napisał(a):dowcip o hot dogu uważasz za śmieszny? I podobnie jest z Twoim tekstem.
tylko spore pokłady dystansu wobec Twoich wypowiedzi publicznych sprawiają, że się wcale nie obrażam Smile
Kuba Mędrzycki napisał(a):Laskowik w każdym razie, to to nie jest.
:rotfl: ciekawe, czy Przemek Bogusz obraziłby się na zdanie - Kaczmarski, to ty nie jesteś Smile

[ Dodano: 2 Marzec 2008, 11:48 ]
berseis13 napisał(a):sama persona ma dość infantylny styl pisania
Paciu, Ty nie zrozumiałaś tekstu, o którym piszesz, że jest za prosty Smile
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#54
Mam wrażenie, że publika bardziej śmieje się ze stylu wykonawcy, niż z samego tekstu. Wybuch śmiechu jest już przy słowach "mieszkam w akademiku", pewnie nie mam poczucia humoru, bo mnie to nie ruszyło... Chyba tylko pasjonaci jednej dziwnej roślinki śmieją się ze wszystkiego Smile))
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#55
Przemek napisał(a):Mam wrażenie, że publika bardziej śmieje się ze stylu wykonawcy, niż z samego tekstu.
a ja mam wrażenie, że nawet gdybym dostał Nobla literackiego, Przemek by pisał, że tekst jest do dupy (bo jest mój) Wink
Przemek napisał(a):Wybuch śmiechu jest już przy słowach "mieszkam w akademiku", pewnie nie mam poczucia humoru, bo mnie to nie ruszyło...
bo może nigdy nie mieszkałeś...
Przemek napisał(a):Chyba tylko pasjonaci jednej dziwnej roślinki śmieją się ze wszystkiego
tak, tak Przemku, cała publika puściła dymka przed spektaklem :rotfl:

RANY, CO ZA CZŁOWIEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :rotfl: :rotfl: :rotfl:
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#56
Sławek napisał(a):a ja mam wrażenie, że nawet gdybym dostał Nobla literackiego, Przemek by pisał, że tekst jest do dupy (bo jest mój) Wink
Ale ja nie pisałem, że tekst jest do dupy. Jedynie zwróciłem uwagę, że osoba czytająca monolog i jej styl są bardziej zabawne od samego monologu.
Sławek napisał(a):bo może nigdy nie mieszkałeś...
Jak nie, jak tak. Rok temu w czasie konferencji w Poznaniu...
Sławek napisał(a):tak, tak Przemku, cała publika puściła dymka przed spektaklem :rotfl:
Tego nie wiem i nawet nic takiego nie sugerowałem.
Sławek napisał(a):RANY, CO ZA CZŁOWIEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Jaki??
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#57
Zdaje się, że Sikora kiedyś mówił/pisał wiele na temat śmiania się na scenie z własnych dowcipów...
Nie wdając się w szczegóły, dla statystyki: mnie nie śmieszy. (Ale ja ponurak jestem -> patrz po lewej)
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#58
Sławek napisał(a):dobra, a teraz - jak to się ma do naszego występu?
Uwaga Paci, jak mi się zdaje, odnosi się do Twoich słów z Forum (że wyznacznikiem jakości tekstu są tłumy na występach).
Sławek napisał(a):Paciu, Ty nie zrozumiałaś tekstu, o którym piszesz, że jest za prosty
Pacia nie napisała, że tekst jest za prosty, tylko, że jest zbyt dosłowny i przypomina opowiadanie kawałów od końca. Dosłowność i nie pozostawianie odbiorcy żadnego pola do pomyślunku zdecydowanie osłabia jakość tekstu kabaretowego.
Może właśnie dlatego wiele osób do dziś z wielkim sentymentem podchodzi do występów kabaretu "Potem", "Dudka", "Egidy", czy nawet telewizyjnych realizacji "Kabaretu Starszych Panów" bo w tych propozycjach było i sporo odniesień kulturowych, i dobrze zaśpiewane piosenki, i literacko znakomite teksty oparte często na zabawie językiem polskim. Było też po prostu znakomite aktorstwo.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#59
Sławek napisał(a):a ja mam wrażenie, że nawet gdybym dostał Nobla literackiego, Przemek by pisał, że tekst jest do dupy
A ja wyczuwam tu znajomy syndrom - ducha77... :rotfl: :rotfl: :rotfl:

[ Dodano: 2 Marzec 2008, 19:37 ]
Dla statystyki: mnie nie śmieszy.
Odpowiedz
#60
Sławek napisał(a):nawet gdybym dostał Nobla literackiego
W końcu ktoś odpowiednio doceniłby Twoją Twórczość, co?

Jeśli chodzi o monolog na youtube - uśmiechnąłem się. Ale w niektórych momentach czułem zażenowanie Smile
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  List do Kingi Dunin Szymon 15 1,974 08-02-2007, 06:36 AM
Ostatni post: Sławek
  Wakacje-list do przyjaciela Elzbieta 2 680 03-04-2007, 06:23 AM
Ostatni post: Elzbieta

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości