Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bydgoszcz - 12.05 - spotkanie
ja bardzo przepraszam (ja mam takie niezwykle skromne doświadczenie w tym temacie)... ale czy użytkownikowi Simonowi chodziło o dupę?
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Nie. Tzn. nie docelowo. Smile
Odpowiedz
Niektórzy twierdzą,że wszystkim nam tylko o to chodzi...
Odpowiedz
Zeratul napisał(a):I tak nikt nie miał szans z Melką
Mógłbyś rozwinąć myśl?
"nawet jeżeli czyjeś sacrum jest dla mnie profanum, to sama kultura osobista, szacunek dla innego człowieka nakazuje mi pewną powściągliwość słowną."
Odpowiedz
bryce napisał(a):Mógłbyś rozwinąć myśl?
Ten okop był już stracony... Sad
Sądzę, że w tej kwestii jesteśmy zgodni, ale na wszelki wypadek rozwinę:
Nawet organizator się zgodził, że "wystawienie" 5-latki było typowym zagraniem "pod publiczność". Po występie zespołu "Wiara" opinie były generalnie zgodne - nagroda publiczności jest już przesądzona (i to pomimo tego, że chyba nikt z wyrażających te opinie akurat na ten zespół nie głosował :agent: )

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
Ja mówię wciąż o tym samym, a Ty jak kameleon :
Zeratul napisał(a):Wybacz bryce, ale nie dość, że to pomówienie, to na dodatek chamskie dość
Zeratul napisał(a):Właściwie masz rację
Zeratul napisał(a):Sądzę, że w tej kwestii jesteśmy zgodni (...)
Po występie zespołu "Wiara" opinie były generalnie zgodne - nagroda publiczności jest już przesądzona (i to pomimo tego, że chyba nikt z wyrażających te opinie akurat na ten zespół nie głosował :agent: )
Ale teraz rzeczywiście już się zgadzamy, tyle że w łagodniejszej formie ująłeś moje myśli.
"nawet jeżeli czyjeś sacrum jest dla mnie profanum, to sama kultura osobista, szacunek dla innego człowieka nakazuje mi pewną powściągliwość słowną."
Odpowiedz
Sprawa nagroda publiczności mogła być przesądzona niekoniecznie dlatego, że ktoś dopuścił sie manipulacji urnami. Czy przypadkiem nagrody publiczności nie otrzymali bydgoszczanie?
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Sprawa nagroda publiczności mogła być przesądzona niekoniecznie dlatego, że ktoś dopuścił sie manipulacji urnami. Czy przypadkiem nagrody publiczności nie otrzymali bydgoszczanie?
Oczywiście, że bydgoszczanie i nikt nie mówi o manipulacji. Jednak stacjonarne urny, jak wspomniał słusznie Zeratul, mogły być, prawda? A te niestacjonarne nie musiały znikać przed końcem występów? Nie wietrzę tu spisku, chcę tylko wspomnieć o drobnych niedociągnięciach. A powiedz mi, Jaśko, co miałem powiedzieć komuś, kto przeczytał na forum, że organizator gwarantuje 500 miejsc siedzących, przemierzył 600 km i prosto z pociągu wszedł do atrium, gdzie raptem kilkadziesiąt ławek było już w pełni zapełnionych, a organizator cynicznie stwierdził, że przecież można te kilka godzin postać. Co miałem powiedzieć gościowi z Zamościa? Że niech się cieszy, że w ogóle dojechał, że w lokomotywie instalacja gazowa się nie zajęła? Całe szczęście, że Zeratul znalazł wyjście z opresji (zresztą sam nie miał gdzie siedzieć).
"nawet jeżeli czyjeś sacrum jest dla mnie profanum, to sama kultura osobista, szacunek dla innego człowieka nakazuje mi pewną powściągliwość słowną."
Odpowiedz
bryce napisał(a):Całe szczęście, że Zeratul znalazł wyjście z opresji (zresztą sam nie miał gdzie siedzieć).
A o mnie to juz nikt nie pamięta, ze wam z przodu ławki zajęłam... a tak się starałam... ;(
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
Odpowiedz
Markowa :) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):A o mnie to juz nikt nie pamięta, ze wam z przodu ławki zajęłam... a tak się starałam... <!-- s;(
Ja pamiętam - w końcu sam Cię o to prosiłem :aniolek:
Wyszła straszna porażka, bo nam się jakaś ludność wepchnęła potem Sad
Liczyłem na pół ławki, a tam zajęte dla rosy było Sad
I potem trzeba było kombinować - czyli szabrować krzesełka z korytarzy UKW Wink
Trzeba jednak przyznać, że wygodne były :]

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):A o mnie to juz nikt nie pamięta, ze wam z przodu ławki zajęłam
Ja również pamiętam, tylko, że te ławki rzeczywiście były zajęte, ale przez kogoś innego :rotfl: .
"nawet jeżeli czyjeś sacrum jest dla mnie profanum, to sama kultura osobista, szacunek dla innego człowieka nakazuje mi pewną powściągliwość słowną."
Odpowiedz
Ale my mówimy o innych ławkach, ja wam zajęłam tą pierwszą od sceny i ona była wolna jak przyszliście, tyle, że załatwiliście sobie lepsze siedzenia...
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
Odpowiedz
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):Ale my mówimy o innych ławkach, ja wam zajęłam tą pierwszą od sceny i ona była wolna jak przyszliście, tyle, że załatwiliście sobie lepsze siedzenia...
Mówimy o tych samych. Po prostu co niektórzy mieli wyższe wymagania i nie chcieli się zajmować pilnowaniem miejsc Sad
I potem wyszło jak wyszło :Smile
W każdym razie Ty jesteś w porządku wobec nas Wink

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
po przejechaniu na bydgoski festiwal 581 km (jak widnieje na bilecie PKP) ujrzałem na miejscu wszystkie miejsca zajęte a od organizatorów odebrałem informację, że przecież można staćSmile . No dobra, ale przecież plac, na którym odbywał się koncert, to nie pewne miejsce wskazane przez JK (gdzie z przyczyn obiektywnych nie powinno być krzeseł). Dziękuję więc dobrym ludziom, którzy zadbali o to, żeby jednak pojawiły się krzesła ze szczególnym wskazaniem na Użytkowników bryce'a i ZeratulaSmile
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Sławku, ale Ty byś mógł coś więcej napisać. Twoje relacje z koncertów są zawsze, no... pasjonujące Smile
Odpowiedz
I bardzo szczegółowe. Smile
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
Krasny napisał(a):Twoje relacje z koncertów są zawsze, no... pasjonujące
Zwłaszcza tych w Zamościu. Wink
Odpowiedz
opowieść - część II (będzie I, i III też będzie)

koncert był wielce OK. Dnia następnego udaliśmy się z Użytkownikami Simonem, bryce'm i Zbigniewem do baru w celach integracyjnych. Cele uświęciły niewielkie środki (nakłady poniesione), w kwocie po 14 zeta za kolejkę na czterech chłopaSmile. Bydgoszcz sprzyja turystom!!! Kolejka za kolejką... i prawie nam wyszło Intercity do Włoszczowej, jednak nader miłe biesiadowanie przerwać musieliśmy z racji zbliżającego sie odjazdu Intercity Breslau, w który Użytkownik Simon wskoczył w ostatniej chwili.
Wraz z Użytkownikami bryce'm i Zbigniewem udaliśmy się na zwiedzanie Bydgoszczy. Nie pamiętam już gdzie, ale gdzieśtam nam było daleko i Użytkownik bryce wymyślił skrót. Na środku skrótu stał pies, no i ten pies wybiegł nam na spotkanie. Szczekać i merdać ogonem zaczął dopiero po zostawieniu na moim udzie odcisku swego uzębiennia (do dzisiaj mam tę pamiątkę z Bydgoszczy). Może się zrodzić pytanie - dlaczego wybrał mnie? Wszak szliśmy we trzech... czy wziął mnie za najsłabszą sztukę w stadzie? taką chorą antylopę?
Trochę krwawiłem. Udaliśmy się więc do pobliskiego baru z czajnis fud i poprosiliśmy panią za ladą o wodę utlenioną, jakiś plaster i możliwość chwilowego skorzystania z łazienki na zapleczu, żebym mógł obejrzeć i zakleić sobię ranę. Wodę i plaster dostałem... i wtedy pani zadzwoniła do swojej szefowej z pytaniem, czy może mnie do tej łazienki wpuścić. Zgody nie uzyskała, także z plastrem i wodą utlenioną musiałem sie wybrać do konkurencji, gdzie już ze skorzystaniem z toalety nikt mi nie robił problemów.
c.d.n.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
A jak wrażenia z Torunia? Podobno też mieliście zwiedzać...
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
Odpowiedz
To chyba w III odcinku. Szczegółów nie zdradzę...
Odpowiedz
opowieść - część III (ale będzie i I)

Toruń czekał dnia następnego. Było nas trzech, więc taktycznie podzieliliśmy się na grupy, zsynchronizowaliśmy nasze czasomierze i tak w dwóch oddziałach wyruszyliśmy na gród Kopernika. Podczas podróży, w przedziale pociągu poznaliśmy z bryce'm przemiłą osóbkę z Bydgoszczy, z którą bardzo miło pogawędziłem sobie o poezji i innych rzeczach przyjemnych...
Toruń przywitał nas piękną pogodą. Co prawda kiedyś już gościłem w tym mieście (dojechałem stopem o 23ciej, całą noc zwiedzałem, a o 9 rano wbiłem się w pociąg powrotny), ale teraz było znacznie przyjemniej.
Udaliśmy się do Użytkownika michalfa, który nie bacząc na chorobę (nie powiedział nam, że ma coś koło 38 stopni), podjął się roli przewodnika (dzięki Niemu w ciągu tych kilku godzin naprawdę sporo udało się nam zobaczyć). Miałem autentyczne wyrzuty sumienia, bo już na Starówce widziałem, że michalf nie czuje się najlepiej, powinien zostać w domu i się kurować. Dzięki wielkie za poświęcenie dla kolegów michalfie!!!
Pozwiedzaliśmy, zrobiliśmy dużo zdjęć i myślę, że jeszcze długo będą nam towarzyszyły miłe wspomnienia z ToruniaSmile.
Niestety musiałem wracać do Zamościa i ten powrót był nader nudny... no może poza jedną panią z przedziału. Wiadomo, jak to w pociągu, od słowa do słowa przeszedłem do mojej bydgoskiej opowieści o owczarku. Kobieta wydawała się normalna, słuchała, mówiła, aż w końcu wypaliła z tekstem, że człowiek musi się na ziemi nacierpieć za grzechy swoich przodków i roztoczyła przede mną wizję, jakoby bydgoski pies pogryzł mnie właśnie za grzechy mojego przodka. Odpowiedziałem jej, że ten karkołomny pogląd dawno już wyszedł z powszechnych wierzeń, zaś obecne wielkie religie piętnują raczej grzechy tyłka, a nie przodka... ale chyba nie zrozumiała.
Wykończony (18 godzin w pociągu w niespełna 3 doby), ale pełen wrażeń szczęśliwie wróciłem do Zamościa i mam nadzieję, że to nie ostatnie moje forumowe spotkanieSmile
no chyba połknąłem bakcylaSmile
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kraków, pierwsze spotkanie karnawałowe 16.01.2010 żuław 5 2,434 01-15-2010, 09:04 AM
Ostatni post: żuław
  Pierwsze spotkanie powielkanocne - Kraków Zbrozło 32 4,791 04-18-2009, 10:14 PM
Ostatni post: zielonymelon
  Spotkanie postne - Kraków Zbrozło 95 10,949 03-22-2009, 05:29 PM
Ostatni post: Nowhere Woman
  kraków - spotkanie z balladą abrakadabratm 0 783 10-18-2007, 03:45 PM
Ostatni post: abrakadabratm
  Górskie spotkanie Mat 14 2,796 07-21-2007, 10:33 AM
Ostatni post: Mat
  Górskie spotkanie forum (20.01) Mat 75 10,804 01-19-2007, 04:16 PM
Ostatni post: Elessar
  Siekierki - spotkanie okołokoncertowe Jaśko 63 9,937 11-08-2006, 09:56 PM
Ostatni post: Markowa :)
  Wrocław - spotkanie 15.10.06 (koncert TŁ-Ch) Zeratul 88 13,320 10-17-2006, 02:51 PM
Ostatni post: Elessar
  Nadzieja III - spotkanie 26 fizol 52 9,382 07-31-2006, 07:03 PM
Ostatni post: Tomek
  Nasze spotkanie acmorgop 16 3,257 07-05-2006, 03:57 PM
Ostatni post: ann

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości