Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Megafony
#31
basik napisał(a):widział ktoś dworzec kolejowy w Koluszkach? Musiałam tam swego czasu przesiedzieć godzinę i "Poczekalnia" ciągle "chodziła mi po głowie". Dworzec jest brudny, wygląda trochę jak na filmach o PRL, a ludzie na ławkach sprawiają wrażenie, jakby na nich spędzili ponad pół życia...
A widziałaś Dworzec Zachodni w Warszawie? Big Grin
Odpowiedz
#32
basik napisał(a):Dworzec jest brudny, wygląda trochę jak na filmach o PRL,
Wygląda nie trochę, jak na filmach o PRL, tylko dokładnie tak, jak na filmach o PRL.
Jest taki film Filipa Bajona pt. "Bal na dworcu w Koluszkach" dziejący się chyba w Sylwestra, podczas tzw. zmy stulecia (1978/1979 r).
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#33
Olo napisał(a):to jest jakaś kolejka?
Odpowiadasz na post pisany w kwietniu 2007 Smile Dokładniej: w pierwszej połowie kwietnia. Dokładnie 6. kwietnia. Wink
Jeśli dobrze pamiętam miałem na myśli ceny na Allegro i kolejkę tych, którzy są w stanie zapłacić tak dużo za tę pozycję. Na szczęście, dzięki jednemu z forumowiczów książka już stoi u mnie na półce (jeżeli akurat nie jest "u ludzi").
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#34
pkosela napisał(a):Odpowiadasz na post pisany w kwietniu 2007 Smile Dokładniej: w pierwszej połowie kwietnia. Dokładnie 6. kwietnia. Wink
to dlatego, ze urodziłem sie w sierpniu. W drugiej połowie. Dokładnie 16 sierpnia Wink

A poważnie - chciałem użyczyć potrzebującym - książki nieczęsto czytane się marnują.
Odpowiedz
#35
Piwo za dobre skojarzenie i chęć pomocy!
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#36
basik napisał(a):Dworzec jest brudny, wygląda trochę jak na filmach o PRL, a ludzie na ławkach sprawiają wrażenie, jakby na nich spędzili ponad pół życia...
Można tak powiedziec o prawie wszystkich dworcach w Polsce. Gdybyś siedziała dwie godziny na Wrocławskim to też byś miała takie wrażenie.
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#37
Torrentius napisał(a):Można tak powiedziec o prawie wszystkich dworcach w Polsce.
Ratunkiem w takich sytuacjach, są centra handlowe budowane coraz częściej przy głównych dworcach większych miast. Jak choćby przy dworcu Centralnym i Wileńskim w Warszawie, jak i choćby w samym Krakowie. Dzięki temu można przyzwoicie spędzić czas czekając na pociąg. Oprócz godzin nocnych, rzecz jasna. Smile
Odpowiedz
#38
A po co centra handlowe?? W Wawie i w Krakowie przejścia podziemne na dworcach, to jeden wielki antykwariat. Potrzeba coś więcej człowiekowi do szczęścia ??
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#39
Basik napisał(a):Dworzec jest brudny, wygląda trochę jak na filmach o PRL
Torrentius napisał(a):Gdybyś siedziała dwie godziny na Wrocławskim to też byś miała takie wrażenie.
Siedząc zwłaszcza w takim KFC...
Odpowiedz
#40
Ja to np. lubię dworzec Centralny. Dla mnie to prawdziwy kabaret twarzy. Siedząc np. w kawiarence z dobrą kawą, można zobaczyć tyle ciekawych ludzi, spostrzec tyle dziwaczych i komicznych zachowań... Już kiedyś pisałam o Pani Wandzie, która chodzi z małym klawiszem dla dzieci i gra wszystkim "sto lat". Natomiast nie fajne jest wyjście ze strony al. Jerozolimskich, gdzie się wychodzi na papierosa. Tam jest główny punkt spotkaniowy dla dyżurnych ćpunów i pijaków z organizacji "Ruch na rzecz najbardziej korzystnego spędzania wolnego czasu". Głównymi zajęciami to wyłudzanie od ludzi papierosów, chlanie wódki z kolą z butelki po fantcie. Zajęcia towarzyskie polegają także na tym, że chudą, pachnącą perfumami natury oraz procentami kobietę otaczają jej koledzy i rozmawiają o sprawach życiowych.
Byłam światkiem wielu spotkań tej organizacji. Jeden szczególnie wkleszczył się w mojej pamięci...
Stoją.
Kobita: Eee. Zbysio kur..a miał przyjść, widziałeś go?
facet z czapką i krzywym, podpalonym wąsem: Rudy posedł go sukać
Kobita: kur..a, ten skur...yn miał mi przynieść prąd, no ej, widzicie, jaki z niego chu..
facet bez czapki i wąsa, za to z wieeelką reklamówką na której wydrukowano piękny wizerunek białego kociątka: Ten tu kur.. nigdy nie przyniesie, taki kur.. cwany, wiesz Baśka, on do pracy se może iść, a tu nic, wczoraj spał pod schodami do apteki... facetka mu dała syrop na kaszel, więc se posedł.. kur...
(sprosny smiech, baba sie drapie po tyłku, podchodzi Rudy z pół litrówką czegoś)
Kobita: A jednak przyniosłeś, Rudy, dziękuję Ci bardzo, równy gość jesteś.
Facet z reklamówką: ee.. super, stary, dobrze sie czujesz? kur.. stęskniliśmy się za Tobą.

W między czasie, inny koleś podchodzi do mnie, ślepy i kustykający, prosi mnie o papierosa. Ostrożnie kładę mu papierosa na otwartej dłoni. Potem zapalam. wymieniam dwa słowa...

Rudy: ee.. widzisz tę kur..ę? Temu dała papierosa, a mi nie chciała dać, widzi Pani jaka Pani jest chamska!

Na co ja: Słucham? (jego koleżeństwo zaczyna mnie przepraszać i kopać Rudego w kostkę)Gdyby Pan mnie poprosił, to bym Panu dała. A chamscy, proszę Pana, to są Ci panowie w mundurach policyjnych, którzy tam stoją... może Panów ze sobą poznać?

Towarzystwo się zmyło...

Co do Dworca we Wrocku, to ja się go boję. Niedość, że zawsze się potykam o znicz Cybulskiego, to regularnie spotykam Pana, który za mną łazi i prosi o buzi.. Poza tym, taki duzy ten dworzec.. Może mam agorafobię, ale nie lubię takich wielkich molochów..

[ Dodano: 5 Marzec 2008, 17:42 ]
Ale muszę dodać, że nie ma takiego dworca w Polsce, który by równał okropnością z Urzędem Wojewódzkim na ul. Długiej... Prawda, korytarze są czyste, wyremontowane.. Ale kiedy się wchodzi przez drzwi po dwóch godzinach stania w kolejce (przy czarnoskórym chłopaku który nucił pieśni ewangelickie) i dostaje się w twarz łokciem jakiegoś Ukrainca... Dworzec wydaje się przedszkolem dla kociątek.
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
#41
Co do megafonów- w środku lata usłyszałam na stacji, ze pociąg jest opóźniony, ze względu na śnieg. Wczoraj jechałam do pracy tak około 1.5 godziny (normalnie 25 minut), bo..zima Duńczyków zaskoczyła ( -2 stopnie i 2mm śniegu :rotfl: ). A megafony - pociągi odwołane ze względu na awarie sygnałów. Proszę użyć alternatywnego transportu. -iść pieszo? Spory tłumek umawiał sie do taksówek na wspólna jazdę. Wielu czekało co będzie.Najczęściej słyszy sie, ze pociągi w danym dniu kursują nieregularnie.Ech, megafony.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#42
Cytat:spojrzeliśmy wreszcie w krąg
W jaki krąg? Nie powinno być "wkrąg"?
Odpowiedz
#43
Chyba dzisiaj trzeba by trochę inaczej pisać o megafonach.
Ja przynajmniej odnoszę takie wrażenie, że teraz, zamiast jednej, wprowadzającej w błąd informacji, jest kilkanaście sprzecznych komunikatów we wszystkich możliwych czasach: pociąg jest/ będzie opóźniony o 10/ 20/ 30 minut (lub bardziej taktycznie - najpierw podają, że o 5 minut, potem że jescze o 10 i znów, że o pół godziny); zmiana peronu z 3 na 6 i z 7 na 1 (oczywiście, za utrudnienia serdecznie przepraszamy); a na koniec: pociąg był, ale właśnie odjechał... i sam jesteś sobie winien, że nie wsiadłeś. XD
Szczególnie komiczny musi być widok człowieczka uganiającego się po całym dworcu z ogromną walizą, bo z megafonu płyną sprzeczne informacji.
Można by o tym napisać udany skecz.
Life is cruel po prostu.
...I'm victim of police brutality now
I'm tired of bein' the victim of hate
You're rapin' me of my pride oh for God's sake
I look to heaven to fullfill its prophecy...
Set me free! (M.J.)
Odpowiedz
#44
Przemek napisał(a):Potrzeba coś więcej człowiekowi do szczęścia
Bezpieczeństwa?
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości