Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Koncert TŁCH we Wrocławiu 10.04.2007 godz. 19.00
#31
Jeśli Fizol dotrze - obiecał nagrywać.
Odpowiedz
#32
Dotrze, dotrze Big Grin niech spróbuje się nie zjawić Big Grin
A Ty czcij, co żyje radośnie! A Ty szanuj to, co umiera.
Odpowiedz
#33
Alek napisał(a):A kto to taki?
Kasztaniaki Smile

A jeśli to że będę ma oznaczać że będą też nagrania - to będą dSmile
[b][size=80]"Ty przed Tobą świat,
za Tobą ja,
a za mna już nikt."[/size][/b]
Odpowiedz
#34
polecam stronę Łykendu Wink wszystko tam masz Wink sprawdzaj- wykupuj bilet i wpadaj!
A Ty czcij, co żyje radośnie! A Ty szanuj to, co umiera.
Odpowiedz
#35
zamocik_23 napisał(a):wykupuj bilet i wpadaj!
Albo dzwoń po bilet do fizola dSmile
[b][size=80]"Ty przed Tobą świat,
za Tobą ja,
a za mna już nikt."[/size][/b]
Odpowiedz
#36
fizol a mógłbyś podesłać np pw numer komy?

[ Dodano: 10 Kwiecień 2007, 15:20 ]
Elo. Rozumiem, że to jest impra otwarta i, że można się spóźnićSmile
Biletów mam nadzieję nie zabraknieSmile
Słuchajcie czy jest możliwość przenocowania?
Jak ta sprawa wygląda?
pozdrawiam
Odpowiedz
#37
Pokusiłby się ktoś o jakąś recenzję? Smile
"In the city od blinding lights..."

--------------------------
http://www.triadapoetica.art.pl
http://www.gentlemanschoice.pl
http://www.krest.pl
Odpowiedz
#38
recenzja właśnie "się pisze" powinna do wieczora się pojawić no chyba że mnie ktoś uprzedzi Smile
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.stepniarz.pl">http://www.stepniarz.pl</a><!-- m -->
Odpowiedz
#39
Więcej recenzji - bardziej żałuje się tego, że się nie dało rady przyjechać Smile Piszcie, piszcie Smile
"In the city od blinding lights..."

--------------------------
http://www.triadapoetica.art.pl
http://www.gentlemanschoice.pl
http://www.krest.pl
Odpowiedz
#40
Koncert się udał – że zacznę od tak trywialnego stwierdzenia. Triada Poetica zaprezentowała repertuar zróżnicowany od piosenek, które Jacek sam wykonywał (Kasandra), przez umuzycznione wiersze (z koronnym chyba utworem, którym Ola Żurowska rzuca publiczność na kolana – „Nokturn z niespodzianką”) po zupełne nowości – wiersze Michała Frąckowskiego. Z tak zróżnicowanego repertuaru jasno wynika, że zespół choć młody, to bogaty doświadczeniem indywidualnym jego członków rozwija się dynamicznie i to cieszy. Ciekawostką było wykonanie „Czerwcowego wichru przy kominku” w wersji... no właśnie trudno określić dokładnie jakiej. Gdzieś oscylowało to między sambą, bossa nova, a bóg wie czym, ale było całkiem przyjemne i nie gryzło w uszy jak umpa umpa Habakuka. Nie do końca wiem jaką rolę miała tam Ala Baranowska (może po to by dać odpocząć Oli), bo choć owszem – śpiewała poprawnie, to... śpiewała poprawnie. I tyle – bez rewelacji, zaś publiczność nie szczędziła „ochów” i braw dla niesamowitego, niskiego i ciepłego głosu Oli.
Tria Łódzko-Chojnowskiego przestawiać nie trzeba. Jak określiła to Patrycja – „są najlepszymi wykonawcami piosenek Ojca”. Są zdecydowanie. Dwie gitary i klawisze, które brzmią całkowicie profesjonalnie i gdyby nie to, że panowie mają inne głosy niż Trio K-Ł-G, to miałoby się wrażenie, że utwory są puszczone z płyty. Głosy owszem – inne, ale przyjemne dla ucha i momentami jako żywo przypominające Jacka. Pełen szacunek dla ogromu pracy, który należało włożyć by tak wiernie je odtworzyć. Publiczność zaś żywo reagowała, częstokroć śpiewając wespół z wykonawcami, co coraz mniej przypominało koncert a bardziej ciepłe, kameralne spotkanie miłośników. I o to chyba chodziło.
„Na deser” wystąpiła Patrycja, która zaśpiewała kilka piosenek z Triem i zaprezentowała dwa utwory z płyty, która właśnie powstaje. Projekt nie jest kolejnym odtwórczym wykonywaniem piosenek jej ojca, lecz czymś zupełnie świeżym. Wykorzystano teksty młodego poety Piotra Ciejskiego a do części z nich muzykę pisze znany tu wszystkim $imon i wespół z nim Patrycja wykonała „Balladę o czarnym kocie” utrzymaną w rytmach bossa novy i „Najbardziej moje drzewo”. Utwory ciekawe literacko i wykonane poprawnie. Trudno jednak wymagać cudów, skoro było to wykonanie przed-przed-przedpremierowe, po zaledwie jednej próbie. Ale to wykonanie karze czekać na efekt prac, który śmiem twierdzić będzie ciekawy. Bo nagranie studyjne z większą ilością instrumentów niźli tylko gitara może być całkiem przyjemnym przeżyciem. Trzymam więc kciuki za Patrycję i jej płytę.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.stepniarz.pl">http://www.stepniarz.pl</a><!-- m -->
Odpowiedz
#41
Jedna mała poprawka merytoryczna: Piotr na nazwisko ma Cieński, a nie Ciejski.

Dzięki za recenzję Smile
Tylko poczucie humoru nas może ocalić.

"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
Odpowiedz
#42
Oj... działo się Big Grin Ludziom uciekały pociągi, wyrastały fontanny na ulicach, przelatywały wiewiórki...Jednym słowem- super!!!! Big Grin
A Ty czcij, co żyje radośnie! A Ty szanuj to, co umiera.
Odpowiedz
#43
michalf napisał(a):Piotr na nazwisko ma Cieński
Nazwisko, jak nazwisko, za to imię słuszne! Wink
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#44
Stepniarz- świetna recenzja Wink
Samego występu Trio komantować chyba nie trzeba- perfekcja w każdym calu Wink Ja chciałam zwrócić jednak uwagę na wykonanie "Epitafium dla Wysockiego".. Nie wiem jak reszta- ja po prostu przestałam oddychać na czas trwania tej piosenki.. Rewelacja!
I oczywiście niezapomnanie "prośby od ... ". Trzeba to opatentować Big Grin

Również Triada Poetica była niesamowita! Wcześniej słyszałam te utwory, ale głosy Ali i Oli.. Brawa dla dziewczyn! Jeśli do tego dodać gitarkę i paluszki Simona wychodzą prawdziwe muzyczne delicje Wink
A Ty czcij, co żyje radośnie! A Ty szanuj to, co umiera.
Odpowiedz
#45
zamocik_23 napisał(a):ja po prostu przestałam oddychać na czas trwania tej piosenki..
Która trwa ok. 7 minut. Jak Ci się to udało?
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
#46
gredler napisał(a):Która trwa ok. 7 minut. Jak Ci się to udało?
Heh- tajemnica Wink
Ale ćwiczyłam na JK- mój rekord to "Requem porozbiorowe" Big Grin
A Ty czcij, co żyje radośnie! A Ty szanuj to, co umiera.
Odpowiedz
#47
a zatem śmiało możesz stawać w szranki z najlepszymi nurkami Big Grin

posypuję głowę popiołem - tak Piotr ma na nazwisko Cieński. Przepraszam za wtopę wczoraj rozmawiając z Patrycją źle je zanotowałem. Mea Culpa i przepraszam Piotra jeśli to czyta <skruszony>
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.stepniarz.pl">http://www.stepniarz.pl</a><!-- m -->
Odpowiedz
#48
Próbuję namierzyć dziewczynę, która robiła zdjęcia podczas imprezy, krążyła wokół sceny. Ktoś może pomóc?
Odpowiedz
#49
Ona jest z mojej szkoły. Nie wiem jakim ch*** się tam znalazła (może do jakiejś gazetki pisała?). Tak czy siak - nie mam pojęcia jak się nazywa i ile ma lat nawet. Poszukam na stronie szkoły - może coś się pojawi...
Odpowiedz
#50
Alek napisał(a):nie mam pojęcia (...) ile ma lat nawet.
Ja nie w tym sensie...
Odpowiedz
#51
Mówię tylko,że znam z widzenia Smile nawet nie wiem do jakiej klasy chodziła itp - żeby zapytać kogokolwiek Smile
Odpowiedz
#52
Ale nie tylko "nieznajoma" Alka bawiła się aparatem.. Ja czekam niecierpliwie na zdjęciaWink
Pozdrawiam ciepło
A Ty czcij, co żyje radośnie! A Ty szanuj to, co umiera.
Odpowiedz
#53
to ta szkoła aż tak duża że na przerwie dziewczęcia wyhaczyć nie możesz ??
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.stepniarz.pl">http://www.stepniarz.pl</a><!-- m -->
Odpowiedz
#54
Pisane trochę na kolanie... ale cóż.

Wrażenia pozytywne - bez dwóch zdań. Nie ma to tamto, jak mawiał pewien pan w pewnym sitcomie.

Ale od początku. Klub "Łykend". Świetne miejsce. Nie mam zbyt dużego porównania, ale klimat miejsca koncertu pasował do samego koncertu doskonale. Pomieszczenie poniżej poziomu ulicy, bez okien. Półmrok, stuk szkła, narastający w miarę zbliżania się godziny 19 gwar rozmów. Wybornie.

19:10 - Simon wita przybyłych i zapowiada co będzie działo się na scenie przez najbliższe godziny. Zgrabna, szczera, sympatyczna konferansjerka - i tak już będzie do końca. Pierwsza część koncertu to Salonowa "Triada Poetica". Simon, dwie wokalistki. Oraz - gościnnie - Patrycja K/V/K (wedle swych upodobań, gustów i skłonności Uprzejmy Czytelnik proszony jest o dobranie odpowiedniej literki) w repertuarze niejackowym.

Dwie wokalistki z Triady występowały na przemian. Jako pierwsza na scenie pojawiła się Ola, ale zacznę od Ali. Ala śpiewała ładnie. Aż tyle, ale także - tylko tyle. W wielu utworach zauważalne były momenty wahania i nerwowe zerkanie na tekst. Głos ładny, melodia trzymana doskonale - ale zabrakło powera. Poruszył mnie tylko uwielbiany przeze mnie "Erotyk relacji Bydgoszcz-Toruń". A i to chyba głównie zasługa Michała. Więcej zaangażowania! Tego nigdy za wiele. A we wtorek było wyraźnie za mało.

Zaangażowania nie zabrakło natomiast Oli. Wszystkie piosenki śpiewała z pamięci, (okupiła to jedną pomyłką, ale chyba nie tylko ja wybaczyłem jej to natychmiast) wszystkie śpiewała tak, jakby wkładała w śpiewanie serce, ciało i duszę. W połączeniu z doskonałymi warunkami wokalnymi efekt końcowy powalał. Do tego stopnia, że gdyby nie to, że kiedyś trzeba było przejść do następnego punktu programu, oklaski po ostatnim "Nokturnie z niespodzianką" trwałyby pewnie sporo dłużej, niż półtorej minuty. (a tyle trwały, trwały. I nie gasły bynajmniej). Także "Oda do mojego (wstydliwego) księgozbioru" wybijała się in plus z całości. Wyrazy uznania! (oczywiście, także dla Simona, który niezawodnie akompaniował obu wokalistkom).

Kolejna na scenie pojawiła się wspomniana Patrycja. Siła głosu - była. Zaangażowanie - też. Dykcja - w porządku (słychać postępy w porównaniu z ubiegłym rokiem). Ale zaśpiewane piosenki nie przypadły mi do gustu. To znaczy - słuchało się przyjemnie, i owszem. Ale bez dreszczy.

Druga część koncertu to występ Tria Łódzko-Chojnowskiego. To był mój drugi, po kołobrzeskiej plaży, kontakt z zespołem. Nie wiem więc, czy to we wtorek byli w formie życia, czy też to standardowa forma zespołu - ale ja byłem po wielkim wrażeniem. Choćbym bardzo chciał, nie mógłbym za bardzo powiedzieć o występie złego słowa. A - przepraszam - Pawłowi zdarzyło się ze dwa razy przestawić miejscami wyrazy!

Występ prowadził Paweł Konopacki. Sympatycznie. Czy to wprawa, czy talent - wyszło ładnie. Dobór utworów, jakikolwiek by nie był, wszystkich by nie zadowolił. Mnie szczególnie ucieszyła "Obława II", "Kołysanka dla Kleopatry", "1788", "Pokolenie" (Sieniawskiego).

A wracając do meritum - Panowie najzwyczajniej w świecie wymietli. Wyraźnie niesieni atmosferą spotkania dali z siebie 100%. Śpiew i gra współgrały doskonale. Wykonania były twórcze, a jednocześnie ściśle trzymały się aranżacyjnych ram wyznaczonych przez oryginały. Gra Tomka świetnie prowadziła wokalistów-gitarzystów. (dla mnie stanowiła zresztą klasę samą w sobie). Z piosenki na piosenkę, widzowie jak zahipnotyzowali dawali się porwać atmosferze. A może to tylko moje wrażenie? W każdym razie w kulminacyjnym momencie występu, konopowym "Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego" na (nomen omen klubowej) widowni panowała absolutna cisza. Po piosence jeszcze chwila ciszy i burza oklasków, które najlepiej świadczyły tak o "Epitafium" jak i o całym występie, który "Epitafium" wieńczyło.

Później trzy bisy, w których na szczególną uwagę zasługiwała aranżacja do niemuzycznego dotąd wiersza "Pożytek z odmieńców". Moim zdaniem najlepsza tego typu praca Tria.

Cóż jeszcze? Witek był w trakcie zbierania się z choroby, co dało się wysłyszeć w barwie głosu. Kiedy usłyszałem kaszel przed występem, obawiałem się, czy głosowo da radę w trudniejszych momentach. Dał radę. Wybronił się tak dobrze, że już po koncercie od koleżanki z którą byłem we Wrocławiu usłyszałem, że największe wrażenie zrobił na niej właśnie wokal Witka.

Także podczas występów Tria gościnnie śpiewała Patrycja. "Powódź" i "Powrót". "Powódź" bardzo mi się spodobała, "Powrót" już nie. Dwa utwory to bardzo mało, żeby wyciągnąć z nich generalne wnioski, ale chyba głos Patrycji bardziej pasuje mi do piosenek mocnych, dynamicznych, niemal krzyczanych - niż do lirycznych "Powrotów".

Simon zakończył spotkanie słowami "Pamiętajcie wy o mnie co sił, co sił". Ja dodam jeszcze pół żartem, pół serio: "Gdzie dwóch albo trzech spotyka się w imię moje, tam i ja jestem". Wink

Do następnego razu!

PS Miło było poznać małą, ale silną grupę forumową, z którą udało nam się wzajemnie namierzyć gdzieś w połowie koncertu ^^. Wielkie pozdrowienia dla uż. Zamocik! (liczę na dokończenie przy następnej okazji dyskusji o tym, jak to generał Jaruzelski uratował Polskę od... od czegoś bardzo złego! Smile )
Odpowiedz
#55
DuchX napisał(a):To był mój drugi, po kołobrzeskiej plaży, kontakt z zespołem.
Męski groupies?
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
#56
gredler napisał(a):Męski groupies?
Antypiwo.
Odpowiedz
#57
DuchX napisał(a):Wielkie pozdrowienia dla uż. Zamocik! (liczę na dokończenie przy następnej okazji dyskusji o tym, jak to generał Jaruzelski uratował Polskę od... od czegoś bardzo złego! )
Ach... wiewiórek się nie zapomina Big Grin Dziękuję za pozdrowienia i również liczę na dokończenie dyskusji... Szansa będzie już 22 maja! Zresztą Simon na pewno da znać Wink
DuchX napisał(a):Gra Tomka świetnie prowadziła wokalistów-gitarzystów
Gra Tomka rzeczywiście była niesamowita.. Sama postawa przy instrumencie, ruchy palców po klawiszach... brrr Wink Ja bym chciała zobaczyć to jeszcze raz z prawdziwym pianinem.
DuchX napisał(a):Z piosenki na piosenkę, widzowie jak zahipnotyzowali dawali się porwać atmosferze. A może to tylko moje wrażenie?
Głową ręczę- w pewnym momencie, nagle... cisza jakby nikogo nie było... I tylko wiatraczki szumiały nam nad głowami.. A my zstępowaliśmy w kolejne kręgi..

Oj... będziemy pamiętać...
A Ty czcij, co żyje radośnie! A Ty szanuj to, co umiera.
Odpowiedz
#58
DuchX napisał(a):Simon zakończył spotkanie słowami "Pamiętajcie wy o mnie co sił, co sił".
Ja nie mam aż takich wygórowanych marzeń.
Zakończyłem słowami: "Pamiętajcie wy o nim co sił, co sił".
Odpowiedz
#59
ale zdecydowanie gdzie dwaj albo trzej w imię Jego... prawie czuć było obecność Smile
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.stepniarz.pl">http://www.stepniarz.pl</a><!-- m -->
Odpowiedz
#60
Simon napisał(a):
DuchX napisał(a):Simon zakończył spotkanie słowami "Pamiętajcie wy o mnie co sił, co sił".
Ja nie mam aż takich wygórowanych marzeń.
Zakończyłem słowami: "Pamiętajcie wy o nim co sił, co sił".
Ja zrozumiałem "o mnie", ale nie zabrzmiało to wcale tak, jakbyś mówił o sobie. Pewnie zasugerowałem się początkiem.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Archiwalny koncert w Żywcu - video Przemek 1 2,061 05-05-2021, 12:49 PM
Ostatni post: Bragiel
  koncert na UW rok 1990 kowaliusz@wp.pl 0 1,744 05-13-2020, 10:23 AM
Ostatni post: kowaliusz@wp.pl
  "Koncert '97" w Teatrze Małym Mattheush 0 3,058 11-18-2017, 11:31 AM
Ostatni post: Mattheush
  Piwnica pod Baranami, Kraków, 22 III, godz. 19.00 Zbrozło 0 1,482 03-19-2013, 07:39 PM
Ostatni post: Zbrozło
  19.09.2012 WSJK - pokaz filmu "Jacek" + koncert Simon 23 9,372 09-22-2012, 08:54 AM
Ostatni post: Zbrozło
  Koncert - sam nie wiem, gdzie dzikakaczka 3 2,917 06-24-2012, 11:45 AM
Ostatni post: dzikakaczka
  IX Koncert Pamięci Jacka Kaczmarskiego w Toruniu, 21.04 Agata 6 3,855 06-08-2012, 02:15 AM
Ostatni post: gosiafar
  10 kwietnia - koncert dzikakaczka 3 2,807 04-11-2012, 08:29 AM
Ostatni post: M.S.
  Koncert Piosenki Aktorskiej 14.04 Łódź Tarko 0 2,020 04-07-2012, 11:56 AM
Ostatni post: Tarko
  Dom Kultury Stokłosy - koncert dzikakaczka 1 2,135 03-29-2012, 06:34 PM
Ostatni post: gosiafar

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości