Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nowy reportaż o Jacku Kaczmarskim
#31
czapon napisał(a):Już się ładuje, powinno być ok 21.00
jak komus sie nie chce czekac, to moze sciagnac film z mojego linka: <!-- m --><a class="postlink" href="http://rapidshare.com/files/21504223/dni_przedostatnie_dni_nastepne.rmvb.html">http://rapidshare.com/files/21504223/dn ... .rmvb.html</a><!-- m --> .
trzeba co prawda przejsc przez operacje zwiazane z kilkukrotnym kliknieciem myszka i wpisanie trzech znakow, ale nie jest to chyba jakis duzy klopot.
Odpowiedz
#32
Paweł Konopacki napisał(a):U tzw. narcyzów (osobowości narcystycznych) - a taką właśnie osobowością był Kaczmarski
LOL.

Pawle, w tej samej książce jest zapewne napisane, że nie ma osobowości w jednym tylko typie. Z jakim typem pomieszałbyś być tego narcyza?
Odpowiedz
#33
Krasny napisał(a):Bo prawda uczuć istnieje, a prawda obiektywna - nie.
Nieprawda.
Odpowiedz
#34
.............
Odpowiedz
#35
A mi się reportaż podobał..Nadany co prawda o nieco dziwnej porze, i słabo rozreklamowany w prasie( ja sama dowiedziałam się o nim przypadkiem-a na forum nie byłam w odpowiednim czasie...)...Więcej mogłoby być jego zdjęć. Podobała mi się interpretacja wierszy z " Tunelu". Muzyka tego zespołu, której nazwa jest za trudna Wink też jest niezła,choć na początku myślałam inaczej...
Pozdrowionka
Odpowiedz
#36
Mój Boże, powiedzieć, że Jacek skupiał się na tym, co było dookoła, na mułoskoczku, na papudze... Trzeba by się cholera wczytać może...
Odpowiedz
#37
Paweł Konopacki napisał(a):
Cytat:"Nie podejrzewam ojca o jakąkolwiek refleksję nad sobą".
Zdaniem dwóch osób, z wykształcenia psychologów, z czego jedna z tych osób jest praktykującym psychoanalitykiem i psychoterapeutą, wypowiedź Paci była niezwykle wnikliwa w sensie właśnie psychoanalitycznym.
A jeszcze lepiej oceniono wypowiedź, w której Patrycja mówi o swoim ojcu, który pisał o tym, co "myślał, ze czuje". Otóż to! To, co on czuł - to jedno, a to, co myślał, ze czuje - to drugie! Pomiędzy tym, co się myśli, ze się czuje a tym, co faktycznie się czuje - często niestety zieje przepaść. I uświadomienie sobie faktu istnienia tej przepaści - to jest objaw zdolności do refleksji nad sobą. Otóż mam wrażenie, że JK nie uświadamiał sobie istnienia rzeczonej przepaści.

Refleksja JK nad sobą MOGŁA BYĆ* mówieniem o tym, co JK myślał, ze czuł - a niekoniecznie o tym, co faktycznie czuł. To się nazywa kreowaniem własnego ego i odcinaniem od swoich emocji. U tzw. narcyzów (osobowości narcystycznych) - a taką właśnie osobowością był Kaczmarski - kreowanie ego jest rzeczą naturalną. Człowiek się kreuje na takiego, jakim by chciał być widziany. Kreuje się np. w twórczości i w ogóle w życiu publicznym - dla innych. Ale kreuje się też przed samym sobą!
Znakomicie odcinanie od swoich emocji i kreowanie przez Kaczmara swojego ego widać w "Pożegnaniu barda", w którym JK mówi o sobie, jak o człowieku poszukującym spokoju, wewnętrznie wyciszonym, zamykającym wiele etapów w swoim życiu, dojrzałym do zejścia ze sceny, skupieniu się na twórczości, pisaniu, pragnącym ciszy, dystansu do spraw polskich itp, itp. Takim w "Pożegnaniu" kreuje się JK. Jak wiemy, w tym swoim postanowieniu wytrzymał dość niedługo, po roku mniej więcej pierwszy raz wrócił do Polski a potem wracał tu regularnie. I wiemy też, że klimat australijski nie służył Kaczmarowi - twórcy. W Australii JK pisał mało! Bardzo mało! Nawet taki program, jak "Dwie skały" powstał w znacznej mierze w Polsce.
Bo to, co swoich uczuciach, dojrzałości, pragnieniach mówi w "Pożegnaniu" Kaczmar to jest w gruncie rzeczy mówienie o tym, co "myślał, ze czuł". On myślał, ze pragnie dystansu, ciszy. On myślał, ze nie chciał już śpiewać i występować. On myślał, że dojrzał do zajmowania się rodziną, do systematycznej pracy twórczej. Ale on tylko tak myślał. Rzeczywistość pokazała, ze było zupełnie inaczej!

I właśnie o takim "myśleniu, że się czuje" mówiła Patrycja, gdy wspominała, ze JK nie podejrzewa ojca o refleksję nad sobą. I chyba jednak ma sporo racji. Bo JK miał zdolność do wnikliwej i głębokiej refleksji nad całym światem, nad wieloma złożonymi problemami, nawet nad tym swoim wykreowanym przez samego siebie ego . Ale do refleksji nad tym, że właśne ego kreuje - do tego zdolny nie był.

------
*Piszę, że mogła być, bo to, co są tylko spekulacje. Możemy tylko spekulować, bo dzisiaj nikt już niestety nie zrobi JK np. psychoanalizy.
Pawle, ty jesteś chory. Jeśli znajomi psychoanalitycy ci tego nie mówią, to robią Ci dużą krzywdę...

[ Dodano: 18 Marzec 2007, 00:28 ]
Paweł Konopacki napisał(a):A niewielu ludzi lubi, jak im sie niszczy to, co mieli tak ślicznie poukładane.
Dokładnie! Ty miałeś obraz JK i sam go sobie zburzyłeś - no i przez ostatnie lata musimy obserwować bolesny proces odbudowywania tego obrazu w innej postaci...

[ Dodano: 18 Marzec 2007, 00:29 ]
Krasny napisał(a):Bo prawda uczuć istnieje, a prawda obiektywna - nie.
Tobie też coś zaszkodziło, pewnie filozofia. Prawda jest tylko obiektywna!
Odpowiedz
#38
Ludwik napisał(a):Prawda jest tylko obiektywna!
Udowodnij!
śni inny byt jurajski gad
Odpowiedz
#39
partycja napisał(a):
Ludwik napisał(a):Prawda jest tylko obiektywna!
Udowodnij!
A co tu udowadniać? Że prawda to to, co jest prawdziwe?
Odpowiedz
#40
Ludwik napisał(a):
partycja napisał(a):
Ludwik napisał(a):Prawda jest tylko obiektywna!
Udowodnij!
A co tu udowadniać? Że prawda to to, co jest prawdziwe?
Nie, tego nie trzeba dowodzić, bo to tautologia. Ale zajrzyj na przykład tutaj (pierwszy link z brzegu, jest parę słów o prawdzie na końcu tekstu -- swoją drogą moim zdaniem nie najlepiej to tam zostało opracowane). To, że każda prawda jest obiektywna, to wcale nie oczywistość. Ja w to na przykład nie wierzę. Wierzę za to, że istnieje obiektywna Prawda Absolutna, którą jest mój Bóg (ale mam pewne wątpliwości co do dostępności tej prawdy na ziemi). To jest bardzo, bardzo skomplikowana sprawa...

Jak bowiem zdefiniowałbyś prawdę?

[ Dodano: 18 Marzec 2007, 01:13 ]
Krasny napisał(a):A ja użyłem w innym znaczeniu Smile
A postmodernizm jest samoobalalny. :->

[ Dodano: 18 Marzec 2007, 01:15 ]
O, jaki ciekawy psychologiczny temat...
Paweł Konopacki napisał(a):I może dodać jeszcze należy, że mówienie o kimś, jako osobowości narcystycznej (np. mówienie tak, o JK)- nie jest robieniem z tego kogoś idioty, szkalowaniem go, czy pluciem na niego.
Także mówienie tym, ze osobowość narcystyczna nie potrafi podjąć refleksji nad tym, ze swoje ego (siebie samą) kreuje - to również nie jest szkalowanie, albo robienie z kogoś idioty.
Z jednej strony -- racja, na gruncie psychoanalizy pojęcie osobowości narcystycznej nie jest żadnym potępianiem w czambuł.

Z drugiej strony -- nie da się jednak ukryć, że słowo "narcyzm" jest w języku potocznym mocno obciążone negatywnie. I ujemne skojarzenia pewnie zawsze będą się z nim wiązać, na to nie ma rady (chyba że ktoś odpowiednio długo obeznawał się ze stosowną terminologią).

Z trzeciej strony -- istnieje baaardzo bogata krytyka psychoanalizy... Smile
Serdecznie pozdrawiam
Staszek Krawczyk
Odpowiedz
#41
Paweł Konopacki napisał(a):U tzw. narcyzów (osobowości narcystycznych) - a taką właśnie osobowością był Kaczmarski
Być może, ale to chyba nie jest najbardziej istotną okolicznością zarzucanego mu braku refleksji nad sobą. A przecież świadomy intelektualny osąd jest nie tylko źródłem wiedzy, ale tym, co jesteśmy Jackowi winni, dlatego, że w zasadzie tylko on pozwala odróżnić prawdę od fałszu.
Patrycja, z całą pewnością nie będąca osobą , która "za Jackiem nosiła walizki", natomiast będąca Jego córką i spadkobierczynią ma prawo taki osąd wydawać jak nikt inny na tym forum. Jako jedyna tutaj pozostaje w osobistej relacji wobec niego, co niewątpliwie wpływa na sposób jej oceny. Pewnie ten obraz będzie ulegał przemianom kiedy Patrycja pójdzie ścieżkami ojca a rany zaleczy czas,ale teraz ocenia go tak jak to czuje i pamięta. A pamięta kogoś kto nie sprawdził się jako ojciec, kto zostawił ją kiedy go potrzebowała, kto zachował się podle wobec niej a kogo bardzo kochała. Dlatego Patrycja ma prawo do powiedzenia "Nie podejrzewam ojca o jakąkolwiek refleksję nad sobą". Bo z jej pozycji tak właśnie wygląda - bezrefleksyjna jednostka żyjąca poza wzajemnymi związkami i więzami, osobno, dla siebie. Tym razem to właśnie Patrycja może powiedzieć:

Ja się przeglądam w tych orderach,
Bo to, co boli - nie umiera.
Odpowiedz
#42
Paweł Konopacki napisał(a):! Pomiędzy tym, co się myśli, ze się czuje a tym, co faktycznie się czuje - często niestety zieje przepaść. I uświadomienie sobie faktu istnienia tej przepaści - to jest objaw zdolności do refleksji nad sobą.
Wydaje mi sie, ze Jacek Kaczmarski doskonale wiedzial co czuje, a nie co myslal , ze czuje. To chyba inni bliscy i dalsi Jego osoby mysla , ze czuja. Nie potrafie wytlumaczyc - mysle ,ze czuje. Oczywiscie to bylo prawo Patrycji tak sie wypowiedziec - na podstawie swoich relacji z ojcem.

A poza tym film o dniach przedostatnich mozna bylo zrobic lepiej - i nie mysle, ze czuje. Wiem. Na prawde mozna bylo zrobic super dokument ( z tymi samymi wypowiedziami) - tylko z inna muzyka - ten zespol mnie irytuje ( patrz tez wypowiedz Gintrowskiego)- inni maja prawo go(zespol, nie Gintrowskiego) lubiec.Wypowiadam tylko swoje zdanie.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#43
..................
Odpowiedz
#44
Tak jakos skojarzylo mi sie z reportazem:
'Mniej ważne - ile czasu trawisz,
Niż - z jakim trawisz go wynikiem.
Niejedną twarz mi los przyprawił:
Byłem już zdrajcą i pomnikiem,
Degeneratem, bohaterem,
A wszystkie twarze były szczere.

Patrzono na mnie przez soczewki
Miłości, złości, interesu,
Przeinaczano moje śpiewki,
By się stawały tym, czym nie są.
Tak używano mnie w potrzebie
Aż dziw, że jeszcze mam ciut siebie.'
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#45
Elzbieta napisał(a):Tak jakos skojarzylo mi sie z reportazem:
A jakim cudem to Ci się skojarzyło z całym reportażem? Tylko wypowiedź Paci mogła nasunąć Ci to skojarzenie. Cała reszta mówiła o faktach i nie zauważyłam żadnego odkształcania wizerunku JK.

Swoją drogą, co tam capnęło Jacka za rękę?
Odpowiedz
#46
Elzbieta napisał(a):
Paweł Konopacki napisał(a):! Pomiędzy tym, co się myśli, ze się czuje a tym, co faktycznie się czuje - często niestety zieje przepaść. I uświadomienie sobie faktu istnienia tej przepaści - to jest objaw zdolności do refleksji nad sobą.
Wydaje mi sie, ze Jacek Kaczmarski doskonale wiedzial co czuje, a nie co myslal , ze czuje. To chyba inni bliscy i dalsi Jego osoby mysla , ze czuja. Nie potrafie wytlumaczyc - mysle ,ze czuje. Oczywiscie to bylo prawo Patrycji tak sie wypowiedziec - na podstawie swoich relacji z ojcem.

A poza tym film o dniach przedostatnich mozna bylo zrobic lepiej - i nie mysle, ze czuje. Wiem. Na prawde mozna bylo zrobic super dokument ( z tymi samymi wypowiedziami) - tylko z inna muzyka - ten zespol mnie irytuje ( patrz tez wypowiedz Gintrowskiego)- inni maja prawo go(zespol, nie Gintrowskiego) lubiec.Wypowiadam tylko swoje zdanie.
Zgadza się! Poza muzyką i pewnymi wypowiedziami, to reportaż miał jeszcze niepotrzebny artystyczny filtr na zdjęciach, niepotrzebnie powtarzane sekwencje z Australii, niepotrzebne fragmenty z recytacją (wystarczyłby głos i zdjęcia Mistrza).

No i nie wiem czy to była nieumiejętność, czy celowo wszystkie wywiady oprócz Antoniego Pawlaka były sfilmowane tak, że twarze wyglądały bardzo źle - p. Alicja zbyt blisko, czasem przycięta do 1/3 twarzy, Pacia - w dziwnym świetle źle oświetlajacym twarz, KG - zdjęcia z dołu, wyglądają jakby się mocno odchylał na krześle do tyłu...

[ Dodano: 18 Marzec 2007, 22:18 ]
Krasny napisał(a):
Ludwik napisał(a):Tobie też coś zaszkodziło, pewnie filozofia.
Ludwisiu, Tobie też chyba coś zaszkodziło, ale jako że jest weekend to się nawet domyślam co. Stawiam zatem piwko na poprawę!
Niepotrzebne sugestie.

[ Dodano: 18 Marzec 2007, 22:29 ]
Scobin napisał(a):
Ludwik napisał(a):
partycja napisał(a):
Ludwik napisał(a):Prawda jest tylko obiektywna!
Udowodnij!
A co tu udowadniać? Że prawda to to, co jest prawdziwe?
Nie, tego nie trzeba dowodzić, bo to tautologia. Ale zajrzyj na przykład tutaj (pierwszy link z brzegu, jest parę słów o prawdzie na końcu tekstu -- swoją drogą moim zdaniem nie najlepiej to tam zostało opracowane).
Przejrzałem pobierznie, czy chodzi Ci o temat "nieklasyczne teorie prawdy"? Jeśli tak, to ja oczywiście wiem i korzystam czasem z tego, że są nieklasyczne teorie prawdy. Ale z tego co wiem, to zazwyczaj chodzi o jakieś pojęcia bliskie prawdzie, np. wysokie prawdopodobieństwo. Nie jest to wtedy prawda, tylko coś innego, nawet, jeśli korzystamy ze słowa prawda.
Scobin napisał(a):To, że każda prawda jest obiektywna, to wcale nie oczywistość. Ja w to na przykład nie wierzę.
Możesz nie wierzyć razem z Krasnym, PK i całą rzeszą przekonanych o tym, że prawdy nie ma. Ale to nie jest kwestia przekonań, tylko logiki.
Scobin napisał(a):Wierzę za to, że istnieje obiektywna Prawda Absolutna, którą jest mój Bóg (ale mam pewne wątpliwości co do dostępności tej prawdy na ziemi). To jest bardzo, bardzo skomplikowana sprawa...

Jak bowiem zdefiniowałbyś prawdę?
Czyli istnieje Prawda Absolutna, ale istnieją też inne prawdy, tak? Generalnie "bardzo skomplikowane sprawy" mało mają współnego z prawdą.

Co do definicji prawdy, to nawet Wikipedia, która zazwyczaj prezentuje wiele dziwnych stanowisk oprócz tego głównego, w przypadku prawdy podaje 3 definicje nie różniące się jak dla mnie w konsekwencjach, w każdym razie nie prowadzące do wniosku, jakoby było więcej niż jedna prawda (w danej sprawie oczywiście).

Wracając jeszcze do tego, co napisał Krasny: prawda obiektywna jest jedyną prawdą w tym sensie, że prawdziwość nie zależy od punktu widzenia. Natomiast wiele może być prawd uczuć, prawd srakich i owakich - ale to nie są sensu stricto prawdy.
Odpowiedz
#47
Ludwik napisał(a):KG - zdjęcia z dołu, wyglądają jakby się mocno odchylał na krześle do tyłu...
Tak, KG to było najgorsze przegięcie, dosłownie Smile Chyba mu kamerzysta siedział na kolanach.
Na szczęście to nie wpłynęło na koncentrację KG i jak zwykle mówił bardzo ciekawie i mądrze.

KG to jest gość, kto się zgadza niech potwierdzi piwem pod tym postem Big Grin
Odpowiedz
#48
Edyta napisał(a):
Ludwik napisał(a):KG - zdjęcia z dołu, wyglądają jakby się mocno odchylał na krześle do tyłu...
Tak, KG to było najgorsze przegięcie, dosłownie Smile Chyba mu kamerzysta siedział na kolanach.
Na szczęście to nie wpłynęło na koncentrację KG i jak zwykle mówił bardzo ciekawie i mądrze.

KG to jest gość, kto się zgadza nie potwierdzi piwem pod tym postem Big Grin
Najgorzej jednak filmowali Alicję. Chyba specjalnie?
Odpowiedz
#49
Ludwik napisał(a):Najgorzej jednak filmowali Alicję. Chyba specjalnie?
Ja specjalnie zmieniam temat a Ty ciągle swoje. Nie rozumiesz, że o kobietach się takich rzeczy nie mówi? Myślisz, że jeździsz po kamerzyście? Otóż nie Smile

Pewnie, że specjalnie, przecież w telewizji nie pracuje byle kto Smile
Odpowiedz
#50
Edyta napisał(a):KG to jest gość, kto się zgadza nie potwierdzi piwem pod tym postem
Zgadzam się, więc nie potwierdzę Wink.
Odpowiedz
#51
Seim napisał(a):Patrycja, z całą pewnością nie będąca osobą , która "za Jackiem nosiła walizki", natomiast będąca Jego córką i spadkobierczynią ma prawo taki osąd wydawać jak nikt inny na tym forum
Prawda! Bolesna - dla niektórych - prawda!
A jeszcze dodać można, że jeśli walczy się o wolność słowa, to wypadałoby nie tylko czerpać korzyści z tej wolności płynące (możliwość nieskrępowanego zaprezentowania publicznie swojego poglądu), ale także zaakceptować obowiązki nakładane na każdego, kto z wolności słowa chce korzystać. Obowiązki te polegają - ogólnie rzecz biorąc - na tym, że posiadających odmienne sądy należy z życzliwością wysłuchać.
Oni też mają swoją opowieść
A jeśli chce się i potrafi się z odmiennymi poglądami polemizować - należy to robić za pomocą argumentów a nie inwektyw, obelg, czy szyderstwa.
Mając wolność słowa, mamy nie tylko prawo mówić. Mamy też obowiązek wysłuchać wolnego słowa innych (zamiast np. formułować "niepotrzebne sugestie").
Odpowiedz
#52
Nieżyjący ks Tischmer twierdził, że są 3 prawdy. Smile
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
#53
Paweł Konopacki napisał(a):A jeśli chce się i potrafi się z odmiennymi poglądami polemizować
Jeżeli ma byc ta wolnośc słowa, to dla każdego, a nie tylko dla tych co potrafią z odmiennymi poglądami polemizowac.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#54
tmach napisał(a):Nieżyjący ks Tischmer
Myślisz, ze gdyby był zyjący, twierdziłby co innego? Big Grin
tmach napisał(a):twierdził, że są 3 prawdy
To prawda!
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#55
Paweł Konopacki napisał(a):Prawda! Bolesna - dla niektórych - prawda!
Ty, Pawle, nie nosiłeś za Jackiem walizek, ani nie jesteś spadkobiercą, a jednak w swoich psychoanalitycznych rozważaniach posuwasz się dużo dalej niż Pacia. I skąd te Twoje przekonania, pewność? Pacia jest według Ciebie i Seima upoważniona do takich sądów, ale dlaczego Ty też jesteś?
Paweł Konopacki napisał(a):A jeśli chce się i potrafi się z odmiennymi poglądami polemizować - należy to robić za pomocą argumentów a nie inwektyw, obelg, czy szyderstwa.
W tym wątku nie pojawiły się inwektywy pod adresem Paci, a jednak żadnej dyskusji żadne z Was nie podjęło.

Co zaś się tyczy Ciebie, to osąd "JK był narcyzem" jest tak samo uprawnione jak "PK jest chory", przy założeniu, że nie chciano Was obrazić.

Poza tym na argumenty nie odpowiadasz, nie odpowiedziałeś nikomu na posty o psychoanalizie, więc nie udawaj.

Poza tym to zdanie jest trochę nielogiczne, ale nie czepiam się.
Odpowiedz
#56
Rzeczywiście, pod adresem Paci tym razem nie padły żadne ordynarne inwektywy.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#57
Paweł Konopacki napisał(a):
tmach napisał(a):Nieżyjący ks Tischmer
Myślisz, ze gdyby był zyjący, twierdziłby co innego? Big Grin
Myślę, że nie Big Grin
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
#58
Edyta napisał(a):Ty, Pawle, nie nosiłeś za Jackiem walizek, ani nie jesteś spadkobiercą, a jednak w swoich psychoanalitycznych rozważaniach posuwasz się dużo dalej niż Pacia. I skąd te Twoje przekonania, pewność?
W odpowiedzi na pytanie wynikające z Twej aberracji postrzegawczej, jako że Paweł nie odpowiada, pragnę wyjaśnić, iż przekonanie to inaczej osąd oparty na przeświadczeniu o prawdziwości. Zatem Paweł, skoro takiego przekonania nabrał to znaczy że miał ku temu powody. Ważne lub lub mniej istotne ale były.

Problemem jest natomiast to, że nie potrafisz o nich dyskutować. Paweł dość jasno wyjaśnił dlaczego tak uważa, moglibyśmy sobie o tym pogadać przy okazji dowiadując się czegoś o "degeneracie i pomniku". Moglibyśmy, gdybyś nie przeszkadzała, gdybyś Pawłowi zadała pytania, spokojnie i rzeczowo odpowiedziała na jego argumenty, przedstawiła własny punkt widzenia. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że to dość trudne i znacznie mniej przyjemne.


Pozwolę sobie, więc zapytać: Jakim, według Ciebie rodzajem osobowości był Jacek Kaczmarski. Dlaczego uważasz, że nie mógł być "narcyzem"?

Liczę na poważne opracowanie tematu. :Smile
Odpowiedz
#59
Paweł Konopacki napisał(a):Rzeczywiście, pod adresem Paci tym razem nie padły żadne ordynarne inwektywy.
nie ordynarne??
Seim napisał(a):Liczę na poważne opracowanie tematu. :Smile
Zapisałam w kalendarzu Smile
Odpowiedz
#60
Seim napisał(a):Problemem jest natomiast to, że nie potrafisz o nich dyskutować. Paweł dość jasno wyjaśnił dlaczego tak uważa, moglibyśmy sobie o tym pogadać przy okazji dowiadując się czegoś o "degeneracie i pomniku". Moglibyśmy, gdybyś nie przeszkadzała, gdybyś Pawłowi zadała pytania, spokojnie i rzeczowo odpowiedziała na jego argumenty, przedstawiła własny punkt widzenia. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że to dość trudne i znacznie mniej przyjemne.
Dziękuję Seimie.
Własnie o to chodzi, że - poza dość infantylnym zabiegiem, jakim jest insynuowanie choroby - nie padają żadne argumenty ze strony tzw. dyskutantów. Z czym dyskutować, jeśli jedyne, co moi oponenci są w stanie zrobić, to odwoływać się do lekarzy, chorób itp.
Trudno nawet nazwać dyskutatnem kogoś, kto kompletnie nie ma swojego oglądu spraw, nie ma własnego zdania, własnych poglądów a jedyne, co potrafi poza bezmyślnym kalkowaniem przekonań swoich mentorów oraz nałogowym wręcz rzucaniem bluzgami na Forum - to wyrażać bezkrytyczny sprzeciw wobec każdego słowa, które napiszę.
Z kimś takim trudno jest dyskutować i ja dyskutować z kimś takim - przynajmniej do chwili, aż zaprezentuje jakiś swój WŁASNY pogląd - nie zamierzam. No, zresztą nie musi nawet prezentować własnego poglądu. Niecho chodziaż zaprezentuje cokolwiek.
Taką próbą prezentacji poglądu mogłaby być odpowiedź na Twoje pytania. Ale próba odpowiedzi na Twoje pytanie - jak można się było spodziewać - przekracza możliwości moich i Twoich "oponentów".
Seim napisał(a):Zatem Paweł, skoro takiego przekonania nabrał to znaczy że miał ku temu powody.
I, co więcej, wiele razy w ostatnim czasie,a także przynajmniej raz w tym wątku, wskazałem te powody.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  K. Walentynowicz i Z. Łapiński o Kaczmarskim w TVP pkosela 0 2,113 06-06-2014, 05:49 PM
Ostatni post: pkosela
  26.03 HABAKUK na żywo - o J. Kaczmarskim i nowej płycie JoSz 1 1,649 03-26-2007, 12:44 AM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości