Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Śmierć Jacka...
#1
Nie chodzi mi o to, jak bardzo was to dotknęło, bo sam wiem po sobie jak to bolało, pomimo że Jacka nie znałem... Chodzi mi o to, czy nie sądzicie, że z tego robi się jakaś wielka komercyjna zabawa dla mediów? Dlaczego gdy Jacek był w szpitalu, przed śmiercią - nie puszczano jego recitali itd. w telewizji? Dlaczego nie wydawano jego poezji jeszcze raz, dlaczego nie robiono reedycji płyt? Sam obserwuję w moim otoczeniu, jak wielu ludzi zaczęło nagle słuchać Kaczmarskiego, chwalić jego dokonania etc.... irytuje mnie to. Sytuacja podobnoa do tej z Niemenem, oraz z koncertem Gorgoroth w Kraku Wink
nie wiem, czy jestem, czy się odbywam
Odpowiedz
#2
Mi wszystko to co się dzieje wokół śmierci Jacka kojarzy się z przedmową jaka Mistrz wygłosił na płycie Dwie skały przed utworem Tren spadkobierców. A co do reedycji płyt, to chociaż tyle dobrze, że może twórczość Jacka będzie łatwiej kupić.
I nie sądzę, aby była na świecie kiedyś szczęśliwsza kobieta, niż ta, którą Ty mnie uczyniłeś...
Odpowiedz
#3
Readycje zaczeły się pojawiać jeszcze za życia. Nawet o boxie Mistrz wiedział. Tunel też już wiedział jak bedzie wyglądać. Ten szum wcale nie jest aż taki wielki. A szkoda. Moim zdaniem im większy tym lepiej. Ciesze się, że ludzie sobie przypomnieni, po niewczasie niestety jak to bywa Sad ale jednak.
Odpowiedz
#4
Artur napisał(a):Ten szum wcale nie jest aż taki wielki. A szkoda. Moim zdaniem im większy tym lepiej.

Wedlug mnie nie, bo wtedy nie sposob odroznic prawdziwego fana danej kapeli od zwyklego "trendo-maniaka". Za przyklad posluzy mi Gorgoroth, ze swoim slynnym koncertem w Kraku, pamietacie? No wlasnie, juz w tydzien pozniej widzialem we Wroclawiu cwokow latajacych w naszywkach tejze kapeli... spytalem czy maja chociaz jeden album - "mam 2 mp3 ale to jest fajne!"... krew zalewa. Podobnie jest w przypadku Jacka. Dzien po smierci spytalem kumpla, ktory okazal sie nagle jego wielkim fanem o chociaz piec tytulow utworow. Potrafil wymienic tylko "Nasza Klase", "Mury" i "Oblawe" (przy czym nie wiedzial ze "Oblawa" ma pare czesci)... zalosc.
nie wiem, czy jestem, czy się odbywam
Odpowiedz
#5
Cóż - sprawdziły się słowa, że ,,poeta poetą staje się po smierci" Sad
Tak to już jest - media żerują na wszystkim a śmierć, tragedia, cudze cierpienie to bardzo dobra ,,okazja".
Z czasem szum ucichnie, medialne sępy przefruną na inne zwłoki, ale zgadzam się z Arturem: nawet jeśli kilka osób dzięki temu pozna twórczość Jacka, kogoś ona zaciekawi na tyle, by starał się ją zrozumieć, to już coś. Oczywiście szkoda, że nie za życia Mistrza ale tu juz nic nie poradzimy :placze:
A przypomnij sobie swoje początki - czy wiedziałeś wszystko? Postaraj się być wyrozumiały dla tych, którzy usiłują poznać i zrozumieć to, co On przekazywał. Po pewnym czasie ci ,,trendo-maniacy" (jak ich nazywasz- zresztą trafnie) dostaną nową ,,pożywkę", ale na pewno znajdą się tacy, którym nie minie.
Myślę, że nie ma sensu wartościować ludzi na pdst. znajomości tekstu czy wkucia na pamięć wszystkich możliwych faktów z życia autora: to przypomina sytuację, gdy ktoś ,,...wierzy, że wierząc nie musi rozumieć..." A przecież sam Jacek powiedział, że każdy musi ,,sam wyspiewać swoją pieśń"
,,...pierwszy bratu skoczę do gardła,
gdy zawyje: nie wilki już my..."
Odpowiedz
#6
Hubert napisał(a):Myślę, że nie ma sensu wartościować ludzi na pdst. znajomości tekstu czy wkucia na pamięć wszystkich możliwych faktów z życia autora: to przypomina sytuację, gdy ktoś ,,...wierzy, że wierząc nie musi rozumieć..." A przecież sam Jacek powiedział, że każdy musi ,,sam wyspiewać swoją pieśń"

Owszem, nie mozna tak robic i nie ma sensu, ale kazda osoba obwieszczajaca sie "fanem" Jacka powinna znac cos wiecej niz 4 utwory, czyz nie? Poza tym, co do moich poczatkow... gdy zaczynalem - oczywiscie, ze nie wiedzialem wszystkiego, ale gdy czegos nie wiedzialem - siedzialem cicho i nie zgrywalem wielkiego znawcy. Szczerze mowiac, do tej poy nie wiem wielle o Jacku (poza tym, ze mial psa ktorego bardzo kochal, dwa rozwody i byl uzalezniony od fajek, hehe) ale i nie chce wiedziec. Wazna jest muzyka, bo "wszystko jest poezja".
nie wiem, czy jestem, czy się odbywam
Odpowiedz
#7
W pełni popieram Huberta. Napewno ktoś zostanie przy Jacku i nie będzie to jedna osoba. Nie rozumiem natomiast obawy przed "wielkimi znawcami". Mi oni nie przeszkadzają. Jak chcą mogą się uważać za alfę i omegę. Po trzech zdaniach idzie wyłowić czy ktoś coś wie czy nie. naprawdę oni mi w niczym nie przeszkadzają.
Odpowiedz
#8
Artur ma rację. Ci ludzie mogą być śmieszni/żałośni ale cóż ono mogą zrobić? Przecież nie zmienią nic z dokonań Mistrza, nie zaszkodzą tym bardziej nam. Po pewnym czasie zapomna i będą ,,fanami" kogos innego, za tydzień jeszcze innego, itd.
A tym, którzy chcieliby naprawdę dowiedzieć czegoś więcej należy pomóc a nie dokuczać (np. dać im adres tej strony :wink: - tak, to dzienna porcja wazelinki).
Pamiętajmy, że w tym wszystkim najważniejszy jest Jacek :kroli:
,,...pierwszy bratu skoczę do gardła,
gdy zawyje: nie wilki już my..."
Odpowiedz
#9
To od prawdziwych wielbicieli Jacka i jego twórczości będzie zależała trwałość jego schedy. Jeśli uda się nie sprzeniewierzyć temu o czym mówił i pisał, jeśli uda się przekazać kolejnym pokoleniom to o czym mówił za życia i w końcu spowoduje to, że iluś ludzi zacznie samodzielnie myśleć i budować swoje życie, to będzie to oznaczało, że udało się ja ocalić. Temu właśnie jak sądzę służy ta strona, organizowane koncerty i festiwale, wydawane książki i płyty. A że przy tym znajdzie się paru fałszywców? Oni są niegroźni, puści i śmieszni, po prostu są i trzeba się z tym pogodzić.
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#10
Hmm... mamy zupełnie inne podejście do muzyki jak widzę, hehe.... Jak mogliście zauważyć - jestem ze "szkoły metalowej", na codzień leci u mnie Blasphemy, Witchmaster, Sarcofago i tym podobne rzeczy, więc "szczerość" u słuchaczy jest według mnie bardzo ważna. Nie toleruję żadnego "pozerstwa", nawet w przypadku Jacka... nie trawię tego, nie lubię gdy ktoś udaje, że czegoś słucha, żeby być na topie, żeby się komuś przypodobać... Rozumiem także wasz punkt widzenia, i może przyjdzie czas, że i go zaakceptuję, ale nie śpieszy mi się z tym... mam prawo do ociupinki idealizmu i ideowego myślenia, Wink
nie wiem, czy jestem, czy się odbywam
Odpowiedz
#11
Chyba czas wiesz Smile Dzięki stronie poznałem wielu ludzi. Jedni szukali piosenki inni znali wszystko. Jedni popatrzyli i poszli inni zostali. Znam przypadki "nawrócenia" jak ja to mówię Wink Zainteresowanie chwilowe mnie nie drażni. Nie moze być tak by wszyscy kochali jedno Smile
Odpowiedz
#12
Armagedda zapewniam cię w metalu,rocku czy Jazzie jest tak samo.Jak umiera artysta pojawia się zwiększony nim zainteresowanie.Podobnie z aktorami czy pisarzami.Naturalnie fan Jacka powinien znać więcej niż 4 utwory.A ile ma znać nie fan ale zwykły wykształcony człowiek? Ile utworów Kochanowskiego,Asnyka.Tetmayera,Miłosza,Szymborskiej,Herberta/ listę mogę mnożyć/ znają dziś ludzie w polsce?
To jest ważne pytanie jak wiele z Jacka ocaleje za 10,50 czy 100 lat?
Myślę ,że tym więcej im więcej osób dziś będzie miało możliwość zapoznania się z bodaj skromnym wycinkiem jego poezji.

Wreszcie tych wszystkich którzy mają pretensję do mediów pytam to alternatywą dla tego co wam się nie podoba jest cisza.Wolelibyście by Mistrz odszedł bez koncertów w radiu,tv, wspomień prasowych itd.
Czy aby wtedy byłoby lepiej?
Odpowiedz
#13
Sławomir ma rację. Pisałem już wczoraj o ,,żerowaniu" na śmierci.
Zgadzam się równiez z tym, że nie ,,ilość" jest ważna lecz ,,jakość" - czyli świadomość i wolny wybór jeśli chodzi o poznawanie twórczości i osoby Jacka.
Ja również mogę powiedzieć o sobie, iż jestem ze ,,szkoły metalowej" (od 12 lat) i ze smutkiem muszę stwierdzić, że wśród fanów ciężkiego grania jest niezliczona ilość pozerów Sad - głównie grających ,,mrocznych synów ciemności" ::devilredtail:: :wink:
Ze ,,szczerością" też bywa różnie Sad
A ,,wartosciowanie" ludzi jest krzywdzące, czasem nawet bardzo niebezpieczne - pamiętam jak 10 lat temu ,,prawdziwi" metalowcy zdzierali koszulki/naszywki małolatom, którzy zająknęli się na życiorysie czy dyskografii (nie raz kończyło się laniem :boks: ). Słyszałeś też pewnie o tzw. ,,nazi-metalach" - chyba nie chcesz, by utworzono tu sektę ,,prawdziwych" kaczmarofilów?
Poza tym pamiętaj, że zawsze znajdzie się ktoś, kto pamięta więcej, zna więcej faktów itp.
Można to w końcu doprowadzić do paranoi typu:
X: Ty stąd spadaj, bo ja znałem Jacka!
Y: Ja też Go znałem. To Ty spadaj, bo ja widziałem się z Nim więcej razy niż Ty!
X: Ale mi mocniej uścisnął rękę, więc to Ty się wynoś!
Głupota - prawda?
,,...pierwszy bratu skoczę do gardła,
gdy zawyje: nie wilki już my..."
Odpowiedz
#14
Witam,

Argumenty Armagedda przypominają mi dyskusję o tym kto jest prawdziwym Polakiem, prawdziwym katolikiem itp. Mozemy sie martwic czyims zachowaniem, mozemy probowac wytlomaczyc komus, ze to co robi nie jest w porzadku, ale zeby go od razu nienawidzic za to, ze udaje, ze slucha tego czy innego wykonawcy to lekka przesada. Nie rozumiem frustracji, ktora powstaje z tak blachego powodu. Jest pozerem - jego problem i tyle. Nie warto sie nad tym zatrzymywac. Nie rozumiem, tez przyczyny zadawania takich pytan: "Ile znasz utworow danego wykonawcy" - to nic innego jak stawianie siebie powyzej rozmowcy.
Odpowiedz
#15
slawomir napisał(a):Armagedda zapewniam cię w metalu,rocku czy Jazzie jest tak samo.Jak umiera artysta pojawia się zwiększony nim zainteresowanie.

wiem... pare tygodni temu umarl Quorthon i juz widze cwokow latajacych w koszulkach Bathory...

slawomir napisał(a):Podobnie z aktorami czy pisarzami.Naturalnie fan Jacka powinien znać więcej niż 4 utwory.A ile ma znać nie fan ale zwykły wykształcony człowiek? Ile utworów Kochanowskiego,Asnyka.Tetmayera,Miłosza,Szymborskiej,Herberta/ listę mogę mnożyć/ znają dziś ludzie w polsce?

niestety, racja...

Hubert napisał(a):Sławomir ma rację. Pisałem już wczoraj o ,,żerowaniu" na śmierci.
Zgadzam się równiez z tym, że nie ,,ilość" jest ważna lecz ,,jakość" - czyli świadomość i wolny wybór jeśli chodzi o poznawanie twórczości i osoby Jacka.

niech ci bedzie Wink

Hubert napisał(a):Ja również mogę powiedzieć o sobie, iż jestem ze ,,szkoły metalowej" (od 12 lat) i ze smutkiem muszę stwierdzić, że wśród fanów ciężkiego grania jest niezliczona ilość pozerów Sad - głównie grających ,,mrocznych synów ciemności" ::devilredtail:: :wink:

mroczni synowie ciemnosci rzadza Big Grin. Kiedy jeszcze Necrobobsledder istnial, mozna bylo sie niezle z tego posmiac... wsioki i mroczne maciory to rzeczy tak piekne, ze az mi sie ocka szkla jak ich widze Wink. Przeciez jak mozna takiego czlowieka nie wysmiac...

Hubert napisał(a):Ze ,,szczerością" też bywa różnie Sad
A ,,wartosciowanie" ludzi jest krzywdzące, czasem nawet bardzo niebezpieczne - pamiętam jak 10 lat temu ,,prawdziwi" metalowcy zdzierali koszulki/naszywki małolatom, którzy zająknęli się na życiorysie czy dyskografii (nie raz kończyło się laniem :boks: ). Słyszałeś też pewnie o tzw. ,,nazi-metalach" - chyba nie chcesz, by utworzono tu sektę ,,prawdziwych" kaczmarofilów?

Nazi-metale... czy to jest tak naprawde zle? Nie jestem nazi, ale mam poglady polowicznie rasistowskie... A co do wypadow "true metali" w celu niszczenia "kinderow" to wiem co to jest, i wiem ze czesto konczy sie zabieraniem naszywek\koszulek... raz mniie jeden wsiok wypytywal z biografii pewnej kapeli i okazalo sie, ze to ja zagialem jego - wiec poszedl sobie poirytowany... Wink

Hubert napisał(a):Poza tym pamiętaj, że zawsze znajdzie się ktoś, kto pamięta więcej, zna więcej faktów itp.
Można to w końcu doprowadzić do paranoi typu:
X: Ty stąd spadaj, bo ja znałem Jacka!
Y: Ja też Go znałem. To Ty spadaj, bo ja widziałem się z Nim więcej razy niż Ty!
X: Ale mi mocniej uścisnął rękę, więc to Ty się wynoś!
Głupota - prawda?

oj, mozna... ale to juz jest skrajnosc Smile

Mariusz Kozlowski napisał(a):Argumenty Armagedda przypominają mi dyskusję o tym kto jest prawdziwym Polakiem, prawdziwym katolikiem itp. Mozemy sie martwic czyims zachowaniem, mozemy probowac wytlomaczyc komus, ze to co robi nie jest w porzadku, ale zeby go od razu nienawidzic za to, ze udaje, ze slucha tego czy innego wykonawcy to lekka przesada.

To zalezy od tego czy jestes osoba tolerancyjna, czy nie... ja nie jestem i nie trawie niektorych zachowan, min. pozerstwa. Dyskusje kto jest prawdziwym Polakiem, katolikiem? Jakos mnie to nie interesuje, bo kazdy z nas powinien byc dumny ze swej narodowosci, a katolicy... phi, "prawdziwi" juz niemal nie istnieja...

Mariusz Kozlowski napisał(a):Nie rozumiem frustracji, ktora powstaje z tak blachego powodu. Jest pozerem - jego problem i tyle.

Niestety, ale ja patrze na to inaczej...

Mariusz Kozlowski napisał(a):Nie warto sie nad tym zatrzymywac. Nie rozumiem, tez przyczyny zadawania takich pytan: "Ile znasz utworow danego wykonawcy" - to nic innego jak stawianie siebie powyzej rozmowcy.

Przyczyna? Koles z dnia na dzien staje sie wielkim fanem Kaczmarskiego, mowi jaki to on nie jest fan, wiec spytalem czy w ogole zna cokolwiek z jego tworczosci - uslyszalem co uslyszalem, wiec i przekreslilem tego czlowieka...
nie wiem, czy jestem, czy się odbywam
Odpowiedz
#16
A co byś powiedział, gdyby teraz ktoś ,,przepytał Cię z Kaczmara"? I wypędzil, gdyby okazało się, że wie więcej niż Ty. Albo dał Ci w zęby? Pomyśl, do czego może doprowadzić taka zajadłość i uważanie siebie (oraz takich ,,ja") za lepszych niz inni. Już coś takiego było - najjaskrawszy przykład masz w Oświęcimiu. Czy o to chodzi? I czy to głosił Jacek? Myslisz, że byłby zadowolony z tego, ze ktoś został potępiony (może nawet skrzywdzony) dlatego, że nie znał (lub znał w niedostatecznym wg kogoś stopniu) jego twórczości?
Myślę, że zbyt łatwo osądzasz innych.
,,...pierwszy bratu skoczę do gardła,
gdy zawyje: nie wilki już my..."
Odpowiedz
#17
Dlatego nigdy nikogo nie potępiam nawet jak zna jedną piosenkę bo zna aż jedną piosenkę. Nie drażni mnie szum bo takich znających aż jedna będzie więcj a moze ktoś zechce poznać trzecią, czwartą.... spotkałem się przypadkami, ze puszczana nie tak dawno Galeria wywołała zainteresowanie i kupno całej płyty.
Odpowiedz
#18
Witam, chciałbym wtrącić słówko.Zgadzam się z Arturem,kazdy kiedyś zaczynał i nie mozna nikomu wypominac że stał się fanem po śmierci artysty.Każdy czas jest dobry jezeli nie robi się tego na pokaz.Wszyscy wiemy że zdarzają się tez takie przypadki i to strasznie kłuje w oczy.
Odpowiedz
#19
Jakos z rok temu na pytanie kim byl Jacek Kaczmarski zrobilabym ::whistlingnonotes:: mine i byc moze wyrecytowalabym kawalek Oblawy i Snu Katarzyny II. Teraz tak naprawde tez wiem o Jacku niewiele - zaczelam interesowac sie nim we wrzesniu, nie znam wszystkich Jego piosenek i wzglednie niewiele wiem o Jego zyciorysie. Niemniej to, ze rok temu praktycznie nic o Jacku nie wiedzialam nie znaczy ze gdy nagle w jakis sposob zwrocono na Niego moja uwage nie moge uznac Jego wielkosci i postarac sie naprawde zrozumiec jego tworczosci.
A ci, ktorzy tylko tymczasowo zalapali bakcyla? heh...przejmujecie sie zdaniem takich ludzi :o ?
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#20
Ja osobiście nie należę do jakiejś sprecyzowanej grupy muzycznej. Ot słucham prawie wszystkiego poczynając od piosenki turystycznej poprzez poezję śpiewaną po metal. Ale to co mówicie to prawda. Bardzo denerwują mnie "mody" na dany zespół czy wykonawcę. Jest to trochę żenujące kiedy ktos kupuje koszulki badź plakietki "bo mi sie wzór podoba" a tak często niestety bywa. NIekiedy kupiene czegoś oznacza przynależność do jakiejś ideologi czy subkultury, a ludzie robiacy to bez rozmysłu potem przynoszą "złą sławę" osobą, które naprawdę coś w tym widzą. Ja słucham Kaczmara i się z tym nie afiszuję. Zapytany o preferencje muzyczne przedstawiam zawsze to czego naprawdę słucham. A jeśli ktoś zechce się dowiedzieć więcej o Jacku to zawszę chętnie służę radą i muzyką. A jeszcze jedną sprawą, która mnie denerwuje jest podejście do muzyki. Ot podchodzi do ciebie ktoś i ptya sie czego słuchasz więc dajesz mu słuchawkę a on nawet dobrze nie zdąży sie przysłuchać już krytykuje. Takie podejście bardzo mnie denerwuje bo w niektóre piosenki trzeba się po prostu wsłuchać i je zrozumieć a sama muzyka w takich wtpadkach gra jagby drugoplanową rolę. NIe mozna powiedzieć, że piosenka jest głupia nawet nie wiedząc o czym ona traktuje. Takie zachowanie to kolejny skótek działalności mody na coś. Co jest inne nie jest dobre. NIESTEY Sad
Yet we lost though, again...
Odpowiedz
#21
Ludzie, przeczytałem cały temat i nie moge uwiezyc w to co czytalem. CZym wy sie tak ekscytujecie. Co wam to przeszkadza ze biegaja sobie tacy "fani" Kaczmarskiego po ziemi. Uważacie ze w ten sposob kalaja jego muzyke? Nieprawda. Juz predzej to wy to robice uwazajac ze jest ona przeznaczona dla elity, i nie kazdy moze dostapic zaszczytu jej poznania. Chce to niech glupek uwaza sie za fana Kaczmara, jego sprawa. Przezywajcie jego piosenki na swoj sposob i na boga nie robcie z tego tragedii ze istnieja kretyni na swiecie.

Mowicie o jakims przepytywaniu z wykonawcow z ich biografii i tekstow. Bardzo was prosze nie rozsmieszajcie mnie. Jak ktos uslyszal jedna pisenke i znalazl w niej cos co przemawia do niego to zle? To nie moze dziekowac jej autorowi za to ze wskazal mu droge?
On spiewal dla ludzi wiec nie dziwcie sie ze rozni ludzie go sluchaja.
Odpowiedz
#22
O Kaczmarskim dowiedziałem się od ojca miał jakąś składanke i słuchałem wkółko tylko dwóch utworów "Mury" i "Krowa", później doszła jeszcze "Nasza Klasa". Kiedy przeczytałem w necie, że Jacek Kaczmarski nie żyje zacząłem słuchać całej składanki i przemówły do mnie te teksty. Zacząłem zbierać płyty Jacka [jeszcze nie mam wszystkich] i z programu na program zaczynam coraz bardziej lubić tego pana [szkoda, że umarł pewnie by stworzył jeszcze coś pięknego]. Moim zdaniem nigdy nie jest za późno żeby stać się czyimś fanem nawet mżna nim zostać po śmierci idola.
Odpowiedz
#23
Tomkuzmelduchu nie chodzi o to, że "fani" biegają sobie po Świecie, tylko o to, ze nie należy podawać się za wielbiciela czegos czgo się nie zna lub nie rozumie. A to już inna sprawa.
Yet we lost though, again...
Odpowiedz
#24
Wybaczcie ale wcale nie musi ktoś rozumieć przesłania mistrza, zresztą wiele z piosenek się zdezaktualizowało. Sama sztuka Jacka jest wielka i jak pisał "piękno jest na to żeby zachwycało", dlatego może ktoś go cenić tylko za wykonastwo nie wnikając w głębie treści. Zawsze na koncertach była część ludzi przeżywających wraz z Jackiem występ i część która słuchała czerpiąc przyjemnoiść z samego obcowania ze sztuką. Była też część co chodziła bo taka była moda i wypadało - ale o tej nie rozmawiajmy.


pozdrawiam
Bizon
Odpowiedz
#25
"piękno jest na to żeby zachwycało" - to o ile pamiętam napisał wcześniej niejaki Norwid w "Promethidionie".
Odpowiedz
#26
Jkub napisał(a):nie należy podawać się za wielbiciela czegos czgo się nie zna lub nie rozumie.

Wlasnie o to mi chodzilo. Odmawiacie prawa niektorym ludziom do oglaszania sie wielbicielami Kaczmarskiego. Nie rozumiem dlaczego. Zyjemy w wolnym kraju i kazdy mialby do tego prawo tym bardziej ze jezeli ktos sie afiszuje z tym jak bardzo wielbi Jacka to sam wystawiam sobie opinie bo to oznacza ze tak naprawde nie znal Jacka i nie wiedzial ze on nie chcial byc wielbiony i uznawany za proroka naszych czasów. Co wam przeszkadza ze tacy kretyni robia z siebie jescze wiekszych kretynow takie juz ich prawo.

---------------------------------------
A my nie chcemy odchodzić stąd!
Odpowiedz
#27
Bizon napisał(a):Była też część co chodziła bo taka była moda i wypadało - ale o tej nie rozmawiajmy.

i wlasnie ta zalosna grupe skrytykowalem. Niech zgina.
nie wiem, czy jestem, czy się odbywam
Odpowiedz
#28
Nie doczytałęm do końca wiec jakby co to z góry sorry... ;/

Armagedda w więkrzym lub w mniejszym stopniu związana jest z metalem, a ta subkultura bardzo nielubie pozerstwa, trndo-maniactwa, obłudy, itp. Więc nic dziwnego ze drażni ja zgiełk wokół osoby Jacka. Żaden metal nie staje sie metalem z dnia na dzień, do tego trzeba dojrzeć, i tak samo nikt nie powinien mówić o sobie fan Jacka jeśli nie zna naprawdę jego twóczosci. To prawda nie trzeba tak jak mój kumpel słuchać po 5-6 godzin dziennnie muzyki łazic non-stop za płytami, studiować teksty, i posiadac pareset albumów (choć w jego przypadku to nie poezja śpiewana a black metal) Ale z drugiej strony jak to wygląda gdy ktoś podaje sie za fana Jacka i ma taką znajomosć jego twóczości jak ta wcześniej gdzieś tu opisana. (w srodowisku ortodoksyjnych metali nawiasem mówiac dostałby za to przekopkę... ).

Ja w pełni popieram Armagedde, trendo-maniactwo i komercja to zjawiska bardzo negatywne, ja osobiscie wystarczająco sie z ich pwodu nacierpiałęm przez ostatnie trzy lata kiedy to sezonowo na początku roku był cały wysyp "fanów" prozy Mistrza Tolkiena. W przypadku Kaczmarskiego jest to tym boleśniejsze że w normalny dla naszych czasów sposób robi sie pieniądze na cierpieniu innych. :evil:
Najpierw nasienie
kiełkuje, rośnie, pnie się do góry
----------
A gdy wychyli pierwsze listki z cienia - radość
Odpowiedz
#29
Osobiście wolę jak ktoś kto znam 5 tekstów uważa się za znwcę genialnej poezji niż gdyby nie znająć żadnego głosił że Kaczmarski był przereklamowany,bo i z takimi przypadkami się spotkałem.
Odpowiedz
#30
Jkub, nie chodzi mi o to ze to wspaniale ze pseudofani biegaja po swiecie i jest to wspaniale, bo tak nie jest. Chodzi mi o to ze wy sie tym tak ekscytujecie, a szczegolnie Armagedaa. Odmawiacie im prawa do istnienia i podawania sie za fanow JK. Jak juz mowilem on spiewal dla ludzi wiec rozni ludzie go sluchaja, niektorzy byc moze nie powinni tego robic bo to nie dla nich, ale pozwolmy im samym o tym decydowac. Jezeli chca wyznawac kult JK nie majac o nim pojecia ich sprawa, to w tym momencie swiadczy tylko i wylacznie o nich a Jacka to bynajmniej nie kala.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Największy na świecie fan Jacka Kaczmarskiego Bragiel 14 4,527 03-24-2016, 11:14 PM
Ostatni post: Strefa Piosenki
  Muzeum Jacka Kaczmarskiego Bragiel 10 3,267 03-16-2016, 12:11 PM
Ostatni post: Bragiel
  Choroba alkoholowa Jacka Kaczmarskiego Bragiel 36 8,555 05-05-2014, 10:02 PM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki
  Jak skończył Jacka "lekarz" Przemek 337 53,143 04-30-2014, 10:02 PM
Ostatni post: Luter
  Chrzest Jacka! Cziomi;-) 218 39,546 04-28-2014, 03:46 PM
Ostatni post: Luter
  8. rocznica śmierci Jacka Luter 19 4,801 04-17-2012, 07:22 PM
Ostatni post: Przemek
  Festiwal Piosenki Jacka Kaczmarskiego "Źródło wciąż bije" Ania15 4 1,448 02-06-2011, 10:12 PM
Ostatni post: Simon
  Lekarz Jacka Ania15 1 1,192 08-10-2010, 04:29 PM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki
  Zmarła Mama Jacka Coma 15 4,563 03-21-2010, 08:17 AM
Ostatni post: kolcon50
  Rodzina Jacka Kaczmarskiego Piotr I. 22 7,287 03-20-2010, 04:47 PM
Ostatni post: kolcon50

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości