Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kaczmarski w wersji Hard Rockowej
#1
Ruphi, 05/25/04 o 23:45:18
Jak myslicie, jaki utwor najlepiej nadawal by sie na zrobienie w wersji hard rockowej? Wolal bym, żeby to nie była obława. Będe wdzięczny za sugestie

thomas.neverny@noos.fr, 05/25/04 o 23:55:13
NIE LUBIE !

czyli, jak spiewal s.p. Wolodia Wysockij :
"Ja etawo za wiek nie palubljiu !"
(bum bum !)

A spiewac mogliby to, np, Rolling Stones'i !

Jak ich by tu tylko, cholera, do tego przekonac ?
Moze jakis Dzialacz by im wytlumaczyl ze Kaczmarski "wielkim Polakiem byl" ?

Kamcio, 05/26/04 o 06:37:42
Quasimodo. Swietnie wypada. Nawet na 13 grudnia Sweet Noisi nieźle to zagrali Big Grin

Jkub, 05/26/04 o 07:44:17
Ja zgadzam sie z powyższymi propozycjami, a od siebie proponuje "Zbroję". Mogłaby brzmieć całkiem dobrze Wink

ann, 05/26/04 o 17:55:00
W Hard Rockowej to "Ballada wrześniowa".

A z innych propozycji to "Ballada pozytywna" w rytmie reggae Wink

Artur, 05/26/04 o 18:03:43
żadna

piotruba, 05/26/04 o 20:44:15
Oj, Arturze! Ale z Ciebie dogmatyk. Zaraz sobie wyobrażasz jakiś trash albo inny skrajny odłam. Przecie jeśli dobrze się przysłuchać, to tylko zmienić instrumentarium i niektóre piosenki śpiewane przez Gintrowskiego aż ocierają się o metal. Wsłuchaj się w doskonałe "Ja" z Wojny postu...
Oczywiście musiałoby być to coś profesjonalnego i... jednostkowego, jako ciekawostka przyrodnicza, nie standard

ann, 05/26/04 o 20:58:13
Art pod tym względem jest niereformowalny Wink

Artur, 05/26/04 o 21:06:09
"Ja" napewno nie było wzorowane na zadnym metalu. Ja 13 widzieliśmy jak te przenoszenie wygląda. Przesłania teksty. Ekpryment z Miłoszem też był jednorazowy i JAcek zrezygnował.

Kamcio, 05/27/04 o 07:34:15
Myślę, że na metal to się nie nadaje żaden utwór Mistrza, niemniej na hard rock parę wskoczy (jak Quasimodo bądź Ballada wrześniowa)

Jkub, 05/27/04 o 08:33:29
Ta co do metalu zgadzam sie w pełni. Ale troche żywsze rytmy mogłyby nadać piosenkom Jacka nowej barwy, kto wie może pod względem akompaniamentu odorobine ciekawszej, chociaż zwtkła gitara ma ten swój niepowtarzalny klimat Smile Ale eksperymentować zawsze można Big Grin

Rysiek2, 05/27/04 o 12:15:57
Słuchajcie... jest rock i rock. Na obecnym poziomie tego gatunku muzyki (dno), to może lepiej nie. Teraz nie gra się już solówek, a brzmienie bardziej skomplikowane było w punk'u. Jak już to jakiś bardziej rozwinięty... coś z elementami albo starego prog-rocka, albo z el. fusion. W innym wypadku jestem przeciw. No, bo w sumie,bez względu na użyte instrumenty: Obława, Przypowieść o ślepcach, Krzyk i parę innych utworów, to hardrock pełną gębą... a że grany tylko na gitarę (i ewent. pianino), to to przecież tylko dodaje tak zwanego powera Big Grin

lodbrok, 05/27/04 o 12:21:25
W zasadzie to wszystko można. No może przelecieć sprzątaczki w wojsku raczej nie Big Grin.
Takie eksperymenty rzadko się jednak udają, tzn. rzadko cieszą się powszechną akceptacją. Sztuka nie zna przecież żadnych granic. W przypadku twórczosci Jacka też jestem tradycjonalistą

Artur, 05/27/04 o 14:06:25
Potrzebny wam "Power" to sobie właczcie "Piosenkę napisaną Mimochodem" to wam przejdzie...

Jkub, 05/27/04 o 15:27:34
Uuu...... Artur chyba nie lubi za bardzo jakichklowiek zmian w piosenkach (swoją drogą nikt mu tego nie broni), ale bez przesady nie można wpadać w ksenofobię, bo natychmiastowe krytykowanie tego co dorobinę inne chyba nią jest.

piotruba, 05/27/04 o 19:01:38
No i słusznie. Artur jest the best! racja, że najważniejszy jest tekst i jakiekolwiek transformacje to po prostu głupota. To, co wcześniej pisałem to oczywiście żart. Ale... jak inni pisali, wiele utworów to przy zachowaniu tekstu na pierwszym miejscu a dodaniu mocno rokowego instrumentarium mogloby być ciekawe. Popieram Artura w tym względzie, że albo spiewa się naśladując - niestety - Jacka, albo nie spiewa się wcale. Dlatego też raczej omijam szerokom łukiem różne koncerciki organizowane na fali mody. Trzeba mieć głos i dobrze grać na gitarze, żeby nie zeszmacić piosenki. czym innym jest katowanie słuchaczy przy ognisku (tu można wybaczyć wiele), czym innym salowy koncert. Pomysł metalowy (przecie hard rock to prawie to samo - przynajmniej w czasach, kiedy ten trynd powstawał)może kontrowersyjny, ale nie do odrzycenia, jeśli opracowany profesjonalnie. Może tu nie miejsce i przykład nie najlepszy. Nie lubię wiekszości metalu, Metalliki niemal nie trawię, poza pojedyńczymi utworami, ale płyta S&M w opracowaniu symfonicznym jest po prostu genialna i brzmi zupełnie inaczej.

ann, 05/27/04 o 19:38:00
Płyta Metalliki z orkiestrą symfoniczną to dno totalne... Wolę jednak tradycjnie zagrane kawałki tychże Smile

piotruba, 05/27/04 o 20:36:05
To prowokacja, czy stwierdzenie faktu? Ja rozumiem Ann, że masz tytuł wywrotowca, ale to nie powód do wypowiedzi obrażajacych. Dla Ciebie to może być dno, dla innych ekstra. Twoja wypowiedź klasyfikuje się na poziomie pierwszych wypowiedzi w temacie "Gintrowski". "To wspaniałe, a to tandeta. Nie twierdzę że S&N to coś najwspanialszego w ogóle. Nie wyrywaj stwierdzeń z kontekstu! napisałem, że czegoś nie lubię, bo mi się nie podoba, a w innej wersji jest dla MNIE ekstra! Mogę być w tym temacie bezgusciem i mieć wrodzoną głuchotę. OK. Tyle, że tem przykład podałem dla zobrazowania, że coś zagrane w całkiem niespodziewany sposób może nabrać całkiem innej wartosci, bez oceniania, czy lepszej od pierwotnej. Powiem nawet, że chętnie zdobyłbym ową płytę w postaci ścieżki z zapisem samej orkiestry bez Metalliki. A Ty zaraz, że to dno totalne. jak na taką wyjadaczkę na tym forum spodziewałbym się po tobie wiekszego zrównoważenia w osądach i - co tu kryć- ogłady. Teraz powinienem zripostować np., że Twój projekt plakatu to dno totalne, tylko dla tego, że niezbyt przypadł mi do - no właśnie- gustu. Miłoby Ci było? Przesadzam oczywiście, więc mimo wszystko

ann, 05/27/04 o 20:47:39
Przyjęłabym to jako tzw. konstruktywną krytykę (btw - ja sama go tak odbieram).
A stwierdzenie - dno totalne - było tylko i wyłącznie moim odczuciem... dla Ciebie jest extra - to ok, ale dla mnie - jest wprost przeciwnie. I nie uważam, że powinnam napisać, że to jest zła płyta - bo aż tak się na muzyce nie znam, by oceniać za wszystkich, czy coś jest dobre, czy złe. Nie uwazam, że powinnam napisać lżej - ja odbieram tę płytę, tak jak napisałam. I nie uważam, że nie miałam prawa tak właśnie napisać. Podałam tylko i wyłącznie moje własne zdanie.
A w poprzednim zdaniu był mały skrót myślowy. Nigdy nie uzurpowałam sobie prawa do wyrażania sądów za innych. Jeśli coś oceniam - to jest to moje subiektywne zdanie.
Jeżeli odebrałeś poprzedni post inaczej - przepraszam. Dla mnie to dno totalne Smile

Artur, 05/27/04 o 21:06:38
naszczęście nie się nie znam Wink

Mikołaj, 05/27/04 o 21:58:26
Dno totalne to byl Perfect z orkiestra symfoniczna... brrrr. Ja kiedys bylem bardzo za przeniesieniem tekstow Jacka w muzyke rockowa... no wlasnie, bylem.. Po pamietnym "polsatowym" koncercie oblewa mnie zimny pot na sama mysl moich kochnaych utworow w wersji rockowej.
A co do utworu "Ja" to ostatnio sie w nim na nowo zakochalem, jest naprawde genialny. Swietnie zaspiewany, i bardzo interesujacy, madry tekst.

Jkub, 05/27/04 o 21:58:26
A może powinniśmy trzymać się zasady "O gustach sie nie dyskutuje" Wtedy chyba zażegnamy parę niepotrzebnych konfliktów Smile

Rysiek2, 05/27/04 o 23:45:50
I nie będziemy mieli o czym rozmawiać

Jkub, 05/28/04 o 07:21:10
Rozmawiać jak najbardziej, tylko trzeb a zaznaczac że wyraża się swoją opinię inaczej powstają niepotrzebne zatargi.. Smile

lodbrok, 05/28/04 o 07:32:49
Bez przesady. Piotruba z Ann sobie podyskutowali, dali po razie i jest ok. Dzięki takim wymianom zdań można kogoś i jego gusta lepiej poznać a dyskusja na forum jest bardziej "soczysta" Wink

Rysiek2, 05/28/04 o 15:10:32
Nie trzeba wszędzie i zawsze pisać "moim zdaniem; sądzę,że.."
Czekajcie inaczej: Sądzę iż nie wszędzie trzeba pisać... Wink
Jeśli piszemy cokolwiek i mamy to podpisane "swoim" postem, to już wyrażamy swoje zdanie, chyba, że cytujemy, ale to już inna para kaloszy... tak sądzę Big Grin

Jkub, 05/28/04 o 15:44:54
Pewnie i masz rację Wink Trochę się zapędziłem w "reformach" Big Grin

piotruba, 05/28/04 o 16:50:24
O! Ale sztormik wywołałem. Aniu, przeprosiny oczywiście przyjęte. Rozumiem, że tu bez skrótów myślowych się nie da, ale warto wyrażać czasem opinie nieco bardziej delikatnie. Co innego, gdy spotkamy się Smile Smile na kawie, damy sobie buzi, albo po buzi, i niemal nikogo to nie wzruszy. Wypowiedź wartościująca na forum publicznym od razu przybiera dużo mocniejszy akcent. Twój skrót myslowy można właśnie odebrać tak, że trzeba być bezguściem, żeby słuchać takiego dna. Ja słucham co jakiś czas nawet totalnej tandety (przykładów nie podam), bo nie najwyższą sztuką człek tylko żyje. Raz kawior, raz hot-dog. I tym optymistycznym akcentem zakończę ten temat.

.............. , 05/28/04 o 18:12:53
Słuchajcie - zgadzam się z Art'em, ale może to jest coś na miarę chwili - ciężkie tak jak nasze serca np. Ballada antykryzysowa (nie wiem czy Młodzi znają?), Między nami , Sen kochającego psa ?

thomas.neverny@noos.fr , 05/28/04 o 22:26:39
Goraco protestuje przeciw takim rzeczom jak Zbroja w wersji hard-rockowej ! Zbroja za bardzo odwoluje sie do takich pojec jak tradycja, pamiec, swiadomosc historyczna, (pewnie tez troche) religia itd itp i jest w sumie za bardzo optymistyczna....
To nie ma nic wspolnego ze stylem hard ktory jest o wiele bardziej negatywny i destruktywny : Badabum ! Badabum ! Fuck you ! Badabum ! Badabum ! Fuck you !
Dlatego wiec, powtarzam, "jesli juz uprawiac tego typu bluznierstwa jak hardrockowanie Kaczmara", to juz na pewno nalezy zaczynac od :
"Choc z calej duszy nienawidze ich" !

Rysiek2, 05/28/04 o 22:58:44
ale odróżnijmy hardrocka od hardcore'u Wink

thomas.neverny@noos.fr, 05/29/04 o 01:07:46
To przekonanie bierze sie moze z tego ze mam dosc slabe nagranie "Nie lubie" z koncertu z 1981 i wyglada na absolut hardrockowe...

Jkub, 05/29/04 o 08:25:21
Jat też nie wyobrażam sobie piosenek w wrsji death-metal i inne ostre odmiany, tylko myślałem o wproeadzeniu do nich szybszych rytmów co niekoniecznie wiąże się z bum bum

Artur, 05/29/04 o 13:38:07
to w Hymnie też zmieńcie muzykę na szybszą, to bedzie "jazda"...

ann, 05/29/04 o 17:59:07
05/28/04 o 16:50:24, piotruba napisal:
(...) gdy spotkamy się Smile Smile na kawie, damy sobie buzi, (...)

BTW - z taki tekstami to jednak radzę uważać Wink

Rysiek2, 05/29/04 o 18:40:56
Arte.. Hymn... polonistycznych degeneratów oczywiście?!

hubert, 05/29/04 o 23:46:45
,,...Ha! Szubrawcy!!!..."
A właściwie ,,Szubrawcze"!
Odpowiadając na to co napisał ,,thomas.newerny" - czy mógłbyś podać mi nazwę zespołu i utwór, którego kawałek cytowałeś pisząc o hard rocku? A co byś powiedział na METAL UUUUUUUUUUU!!!
W szkole średniej (kiedy to było? :czas grywaliśmy z kolesiami właśnie tak i wychodziło to ciekawie (oczywiście zdaję sobie sprawę z własnych ograniczeń i nieumiejętności).
Generalizowanie (a zwłaszcza wypowiadanie się na temat, którego się nie zna) odbieram jako próbę ,,zakrzyczenia przeciwnika" (vide: scena z czarownicą w ,,Świętym Gralu" Monthy Pythona - ,,...BURN!!! BURN!!!..." ) a nie konstruktywną, rzeczową dyskusję.
Pozdrawiam.

thomas.neverny@noos.fr, 05/30/04 o 14:03:39
Do pana Huberta...
Zrozumialem ze post byl do mnie...
To nie byl zaden cytat (ten z "badabum" + "kocham Was" po angielsku ( )) ale moja wlasna, pastiszowa improwizacja, by lepiej zilustrowac o co mi chodzi (a karykaturowac i przesadzac cholernie lubie...) . Nie chodzilo mi o zadne generalizowanie ani zakrzyczanie : wtedy pewnie bym nic nie pisal, na pewno nic bym nie proponowal, na pewno bym nie tracil czasu na tlumaczenie dlaczego proponuje ta piosenke a nie inna.

Wracajac wiec do dyskusji : chodzi mi o to ze, moim skromnym zdaniem, nie wystarcza ze "muzyka tej i tej piosenki nadaje sie na hard lub na metal". Uwazam ze tekst tez musi pasowac : wiec nawet jesli muzyka moglaby sie nadawac, to nie wystarcza. Nie jestem w stanie wyobrazic sobie metalowcow spiewajacych o 17ym wrzesnia czy o Stanislawie Auguscie... to by bylo jakies nieporozumienie. Jesli juz, to chyba tematy bardziej ogolne ale, zeby ten ryk dobrze brzmial, koniecznie powinno to byc obrazoburcze ("f... you!"). Dlaczego nie "Pusty raj" ? Albo "Hymn", w stylu ktorejs ze starych ballad Scorpionsow czy Maidenu ?

To co Hubert, zakladamy kapele ? Moge Ci pisac teksty (jak widziales, niezle (i latwo) mi to wychodzi...) ?

TN

NB : Ludzie, nic nie zrozumialem z waszej dyskusji o "literowce w podpisie"... Czy moglibyscie mnie doksztalcic, please... Nie chcialbym umrzec glupi.

slawomir, 05/30/04 o 15:08:10
Chodzi o sygnaturkę huberta.Jest skoze powinno być skoczę Smile

piotruba, 05/30/04 o 19:22:46
Chyba wycofam wszystkie swoje głupie prowokacje w tym temacie. Gość thomas napisał wbrew pozorom bardzo istotną rzecz. Kaczmarski to przede wszystkim tekst. Nawet jeśli weżmiemy pod uwagę teksty z bardzo mocną muzyką w stylu "Między nami" czy "Zbroja", to przeróbka na hard rockowe instrumentarium przy zachowaniu całej melodyki itd. po prostu nie bedzie pasować do tekstu. I nie chodzi o żadne łubudubu. Sam mam kilka ulubionych kapel hard/metal, ale tam na prawdę chodzi głównie o muzykę i ten rytm, nie o tekst. Thomas uswiadomił mi po raz kolejny, że teksty w przebojach rockowych w przeważajacej większości porażają płytkoscią i banałem. Niezaleznie od tego, jak fascynujaca jest muzyka. Przykładów nie podam, bo znów mi ann zarzuci, że słucham jakiegoś dna totalnego Wink. Możnaby więc porzucić juz jednak temat powyzszy, bo prowadzi do nikąd.

hubert, 05/30/04 o 22:09:55
Thomasie!
Ażeby wykonać dobry (!!!) pastisz, trzeba bardzo dobrze znać jego obiekt! Inaczej będzie nienaturalnie, sztucznie i wcale nie śmiesznie.
Tekst i muzyka muszą oczywiście do siebie ,,pasować" - jednak mówienie, że przedstawicieli danego nurtu (nie mówię tylko o hard'n'hevy) nie stać na dobry tekst to chyba właśnie generalizowanie (tak mi się wydaje). I jest wiele zespołów nie posiłkujących się ,,fuckami" - podobnie jak wiele takich, które używają ich z lubością i piszą denne teksty. Ale Piotruba ma rację - tam stawia się głównie na wirtuozerię muzyczną a nie słowną (a szkoda!)
A żeby ,,ryk dobrze zabrzmiał" wcale nie musi być ,,obrazoburczego fuck" - posłuchaj (i poczytaj) np. ,,Wildhoney" zespołu Tiamat.
Co innego być poetą - jak J.K.
,,Ballada wrześniowa" mogłaby być naprawdę mocno zagrana.
Na kapelę nie mam czasu - NIESTETY
I chyba nie jestem taki stary, żeby zwracać się do mnie per Pan?!
PS. Wiem, że jest ,,skozę" a nie ,,skoczę" - ale mam z tym mały problem. Czekam na odpowiedź Artura

Ruphi, 05/31/04 o 21:59:50
Wkoncu znalazlem troszke czasu... a wiec:
Dziekuje za sugestie, ale prosilbym o nie gadanie na tematy ktore sie nie zna. O roznych bum bum, tandetnych textach i o tym ze hard rock to prawie to samo co metal. Wezmy chocby Led Zeppelin "Stairways to heaven" lub choćby zespol ktory gra prog roka a wrecz prog metal Dream Theater, mimo ich wielkiej wirtuozerji i skupianiu sie na muzyce nie zauwazylem zeby texty byly tandetne. A do przeciwnikow koncepcji Hard Rockowej chcialbym powiedziec tylko tyle ze traktować twórczosci Jacka jak religijnej swietosci nie bede chocby z prostej przyczyny ze on nie chcial by, by ktos robil oltazyki z jego zdjeciem. A dzieki graniu jakiegos z jego utworow napewno spowoduje iz wiecej ludzi pozna jego tworczosc i pozostanie ona żywa.

Rysiek2, 06/01/04 o 14:50:05
Przepraszam Cię bardzo Ruphi, ale jeśli akurat chodzi o teksty Zeppów to w ogromnej większości są one prymitywniejsze od wypocin Michała Wiśniewskiego. Weźmy chociaż "the lemon song".

hubert, 06/02/04 o 17:09:53
No cóż - granice, granice.
Granice między ,,ciężkim hard rokiem" a ,,lżejszym metalem" są dość płynne (kiedys przeczytałem zdanie, że gdyby nie Zeppelini, to metalu mogłoby nie być. Pewnie o kilku innych zespołach też można podobnie napisać). Myślę, że chodzi tu ogólnie o ,,cięższe granie" i teksty twórców tegoż.
Oczywiście nie pisłem, że KAŻDY zespół grający ciężko (umówmy się, że ,,ciężko" oznacza z przesterem - może być?) pisze złe teksty - NIE !!!
Ale po 12 latach słuchania tego i owego (oraz paru latach nauki) mogę stwierdzić, że teksty piosenek a teksty POETY to zupełnie coś innego (nie znaczy - złego!)
Wystarczy poczytać np. Pink Floydów (dla niektórych moich znajomych to już jest ,,ciężko") czy Therionu i porównać to np. z ,,...Son of the bitch, kiss my ass..." itd. Acceptu (którego granie podoba mi się bardzo).
PS ANN! ja właśnie tak próbowałem to zrobić i nic!
Pojawia się komunikat o błędzie! Że niby ktoś już używa mojego imienia (jednak wchodząc na stronę mogę się logować! Nie mogę tylko wprowadzić zmian w swoim profilu )

ann, 06/02/04 o 19:15:03
Hubert - pozwoliłam sobie zrobić porządek Wink Już masz ok Smile

hubert, 06/02/04 o 20:25:04
Hmmm... Dziękuję.
Ale mimo tego sam nie mogę dokonać zmian SWOJEGO (?) profilu Sad
Trochę to niewygodne (chyba?): ,, a gdyby tak stu uzytkowników nie mogło dokonywać zmian i każdemu musielibyście je wprowadzać, to pomyślcie ile byłoby pracy. Sami widzicie i nie mówcie, ze nie macie stu użytkowników, bo zawsze mieć ich możecie" Smile

ann, 06/02/04 o 20:28:58
NIe mam pojęcia o co chodzi - u nas wszystko jest ok Smile

Nie, 100 użytkowników nie mamy - mamy 8497 Big Grin (stan na dziś Wink )

Ruphi, 06/03/04 o 00:07:14
Co do Ledów to mowilem o stairwys bo ja raczej zadko wnikam w texty. A co do ich wplywu na metal: Hendrix tez mial bardzo duzy wplyw na metal, zabrne dalej. Gdyby nie bylo Beatlesów i Elvisa to nie było by metallicy. Zasadniczo to jesli chodzi o muzyke to glowne nurty od jakich sie rozne gatunki to muyka klasyczka, murzynska i folklor. Wniosek:
Kaczmarski ma te same korzenie co Creadle of Filth. I bez Chopina nie bylo by zarowno Jacka jak Credli

hubert, 06/03/04 o 14:53:54
Ruphi!
Przecież ja o tym pisałem trochę wcześniej
A z ,,Kredkami" (lubię ) to trochę przesadziłeś - chronologia!
Sam Mistrz wiele razy powtarzał, że dzieła sztuki się ze sobą wiążą (dodatkowo: p. ,,Imię Róży" U. Eco [czyli profesora semiotyki] - fragment o tym, że ,,książki rozmawiają ze sobą").

Ruphi, 06/03/04 o 23:45:48
Co do kredek to niezbyt ich lubie, ostatnio ogolnie wiecej slucham jazzu, fusion i progressu, ale nie przesadzilem, moze i kredki sie chopinem nie inspirowali, ale na ta muzyke napewno mial posredni wplyw. Caly swiat jest tak uzadzony ze istnieje gesta siatka roznych zaleznosci... ale chyba juz zaczynam gadac glupoty i niepotrzebnie brnac Tongue

hubert, 06/04/04 o 14:21:43
,,...Dobrze kombinujesz! Dobrze!..." - chodziło mi o to, że obaj mówimy o tym samym Wink
A jeśli już mowa o Cradle - ciekawe jak wyszłyby piosenki w ich wykonaniu? Wink Zakładając oczywiście, że Dany bez problemu śpiewa po polsku :diablo:
Pozdrawiam Smile

helight, 07/07/04 o 19:55:17
czesc
odnosnie : Led Zeppelin "Stairways to Heaven"
pod adresem :
<!-- m --><a class="postlink" href="http://okiem.boo.pl/okiem/index2.html">http://okiem.boo.pl/okiem/index2.html</a><!-- m -->
kultura /u gory/ - sztuka - rok ; /po lewo/ historia - fazy
11 akapit

znalazłem informacje :

"Sprawa przekazów do podświadomości wyszła na światło dzienne dzięki pastorowi Gary Greenwaldowi z Kalifornii, który sam był kiedyś artystą rockowym. Odkrył on zakamuflowane teksty na płycie grupy Led Zeppelin "Stairways to Heaven" - popularne Schody do nieba. Po tym incydencie deputowany Philip Wyman przygotowaŁ projekt ustawy aby firmy fonograficzne zaznaczały na okładkach treści przekazów. Przekazy jednak kodowane są do dziś. Wiele grup przyznaje, że pisząc teksty biorze pod uwagę brzmienie słów słuchanych od tyłu. Przesłania te to często czyste zaklęcia satanistyczne, wezwania do morderstw, narkomanii itp. Związane jest to z teorią mówiącą, że silne przeżycia warstwy podświadomej (która akomoduje tekst od tyłu) wyzwalają u odbiorcy większe zaangażowanie uczuciowe w słuchanie. "

zatem proszę o spokojne przyjrzenie się temu problemowi i zastanowienie się nad tym...
pozdrawiam Smile

nadzieja, 07/07/04 o 20:37:25
Nie sądzę, żeby moja podświadomość była w stanie "słuchać" tekstu od tyłu... W bodźce poprogowe jestem w stanie uwierzyć, ale to przecież zupełnie inna para kaloszy...

helight, 07/08/04 o 00:30:01
podświadomość + wiadomość od tyłu
a tak?

Marcholt, 07/08/04 o 09:42:50
Witam wszystkich; Przesterowane gitary, mocniejsze bębny niż na "Między nami" - nie mam nic przeciw; moim zdaniem najlepiej nadaje się do tego "Krzyk"... Solówka zamiast (a może obok) fortepianu Łapińskiego naprawdę może dużo wnieść - oczywiście jeżeli całość jest dobrze zrobiona.

hubert, 07/09/04 o 23:59:52
He, he! Ciekawe, co ,,eksperci w tych sprawach" znaleźli słuchając Jacka?


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kaczmarski/Wysocki ann 0 2,554 09-21-2004, 06:56 PM
Ostatni post: ann
  Kaczmarski w Złotej Kolekcji ann 0 764 08-18-2004, 07:08 PM
Ostatni post: ann
  Genialny Kaczmarski ann 0 848 08-17-2004, 03:42 PM
Ostatni post: ann
  Kaczmarski bardzo poważnie chory ann 0 911 08-15-2004, 07:07 PM
Ostatni post: ann
  Nowe wydania starych albumow w wersji CD :))) ann 0 794 07-13-2004, 08:06 PM
Ostatni post: ann

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości