Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"RAJ"
#1
jjj, 02/11/04 o 18:30:51
Zaczęłam ostatnio słuchać programu "RAJ". We wstępie powiedziane jest, że można go interpretowac na trzech plaszczyznach itd. M.in. wątki biblijne są metaforami dla tego, co miało miejsce w POlsce w okresie powstania piosenek. Czyli dla czego? Jako osoba niezbyt pojętna, a zarazem zbyt młoda (ur. 1988 ), by dokładnie znać realia POlski z początku lat 80-tych chciałam zasięgnąć opinii Szanownych Uczestników Forum Smile Jak należy interpretować treść "Raju" na tej "trzeciej płaszczyźnie" Z góry dziękuje za odpowiedzi. Pozdrawiam

Paweł Konopacki, 02/11/04 o 19:58:43
Jeśli jesteś 16 latkiem, to znaczy, że jesteś licealistą (lub uczniem szkoły sredniej). Jeśli jesteś uczniem szkoły średniej, to zapewne uczysz się historii. A zatem do podręczników i ksiąg należy Cię odesłać. Tam znajdziesz wszystko, odnośnie historii tego okresu. No, może nie wszystko, ale wystarczająco dużo, by zrozumieć, o czym mówi Gintrowski we wstępie. Nie spodziewaj się, że ktoś Ci tu zrobi wykład z historii najnowszej. Bo taki wykład na stronie inernetowego forum nie miałby sensu.

aska, 02/11/04 o 21:29:14
Obawiam sie, ze podreczniki - a juz na pewno te od szkoly sredniej, do ktorej dopiero za rok bedzie mi dane pojsc - nie uwzgledniaja pewnych przejawow zycia codziennego, nawet jesli wydarzenia polityczne maja nan wplyw; a chyba "nasz kraj" opisany w "Raju" to realia raczej codzienne anizeli oficjalne wydarzenia polityczne. Chodzi mi po prostu o wskazanie, jakich elementow tych realiow dotyczą poszczegolne piosenki. Nie rozumiem, dlaczego dyskusja na ten temat nie mialaby sensu, jest to interpretacja utworow napisanych przez glownego bohatera tej strony. Poza tym do "dyskusji" zapraszam wylacznie chetnych, wiec jesli ktos nie ma ochoty w niej brac udzialu - nie przymuszam. Pzdr

Paweł Konopacki, 02/12/04 o 23:42:53
aska:
>>chyba "nasz kraj" opisnany w "Raju" to raczej codzienne realia aniżeli oficjalne wydarzenia polityczne<<

Po pierwsze, Przemysław G we wstępie mówi, iż ten program można rozpatrywać na kilku płaszczyznach. Jeśli przyjąć, że jedna z tych płaszczyzn to płaszczyzna polityczna i że warta jest ona uwagi oraz rozpatrzenia, to należy powiedzieć, że "Raj" programem o człowieku w państwie totalitarnym i człowieczeństwie w totalitaryzmie. By zrozumieć czym był totalitaryzm oraz jaka błyła rola człowiekaw totalitarnym systemie politycznym chyba jednak lepiej byłoby sięgnąć do podręczników historii ew. do powieści np. Borowskiego.
Po drugie, nie wydaje mi się, żeby należało patrzeć na "Raj", jak na zbiór piosenek o realiach życia w PRL-u (a dokładniej, w Polsce roku 1980). O tym to Laskowik ze Smoleniem, albo Rosiewicz śpiewali. "Raj", jeśli się weźmie pod uwagę interpretację polityczną, wydaje się być złożoną wypowiedzią na temat, o którym pisałem w pierwszym akapicie.
Po trzecie, chęć interpretowania "Raju", jako zbioru piosenek o kartkach na mięso i wódkę, talonach na Fiaty 126p, kolejkach w sklepach, pałowaniu studnetów - takie były realia życia w Polsce roku 1980 - jest moim zdaniem zadaniem karkołomnym oraz próbą spłycenia dokonania PG,JK i ZŁ
Po czwarte, nie twierdziłem, że dyskusja na temat piosenek z "Raju", które mają niby dotyczyć realiów życia codziennego w PRL, nie ma sensu. Jakiś tam sens może i ma? Ja napisałem tylko, że nie ma sensu pisanie wykładu z polskiej historii najnowszej. Nie ma sensu robienie wykładu na temat, który adwersarz powinien poznać, zanim przystąpi do dyskusji o "Raju". Ale oczywiście, jeśli ktoś próbuje interpretować "Raj", jako cykl utowrów o życiu codziennym w Polsce przełomu lat 70 i 80, to droga ku takiej wymianie zdań jest jak najbardziej otwarta. Tyle, że ja osobiście z podobnej dyskusji rezygnuję, bo uważam, że jej założenia są błędne. Dlaczego? O tym była mowa w pierwszym i drugimakapicie. "Raj" moim zdaniem nie jest programem o realiach życia w PRL.

aska, 02/13/04 o 17:58:07
Po pierwsze, ja wcale nie prosiłam o wykład, a jedynie o wskazanie bardziej konkretnego kierunku interpretacji aniżeli "nasz kraj w 1980". "Rola człowieka i człowieczeństwa w totalitaryzmie" jest pewną odpowiedzią i bardzo za jej udzielenie dziękuję. Nie chciałam, aby ktokolwiek pisał jak ta rola wyglądała.
Po drugie, byłam po prostu ciekawa, jak indywidualnie odbierają poszczególne utwory zamieszczone na "Raju" uczestnicy niniejszego forum, z których zapewne większość jest bardziej wrażliwa na odbiór tekstów poetyckich, zwłaszcza tak mistrzowskich jak teksty Jacka Kaczmarskiego. Porównać ich odbiór programu "Raj" z moim.
Po trzecie, być może faktycznie błędne było moje założenie, że treść "Raju" to polskie realia. Nadal jednak podtrzymuję moją opinię, że podręczniki dla szkoły średniej, a już na pewno nie dla gimnazjum (przynajmniej te, z którymi miałam okazję się zetknąć) nie są dobrym źródłem dla poznania "roli człowieka i człowieczeństwa w systemie totalitarnym". W przeciwnym razie zatonęłabym w ich dogłębnej lekturze i nie musiała męczyć "forumowiczów" wywoływaniem "jałowych" dyskusji. Może - jak już pisałam - nie jestem szczególnie bystra, ale na to, żeby szukać definicji totalitaryzmu i jego cech w podręczniku do historii, wpadłabym sama.
Mimo wszystko, Panie Pawle, dziękuję za reakcję na moje wypowiedzi (jak dotąd jedyną). POzdrawiam

ann, 02/13/04 o 18:56:42
nie ma w podręczniku... problem przyznam ogromny... a wiesz co to jest biblioteka? idź, znajdź książkę (jak ładnie poprosisz to Ci nawet gotowe tytuły podam) i poczytaj... dowiesz się tego, czego nie ma w podręczniku... gwarantuje...

aska, 02/13/04 o 20:51:01
Doprawdy, zadajac pytanie w temacie, nie przypuszczalam, ze zostane potraktowana jako az tak ogromna idiotka!!!
A wiec powiadamiam: owszem, wiem, czym jest biblioteka, nawet zdarzalo mi sie byc w tym miejscu kilka(set) razy. I to w konkretnym celu (choć moze trudno wam w to uwierzyc). Malo tego: wiem tez, czym jest totalitaryzm i w jakiego rodzaju literaturze mozna by cos na jego temat znalezc, ewentualnie na jakiej polce (wiem, co to jest polka, zapewniam na zapas) w bibliotece nalezy jej szukac. A narzekajac na podreczniki od historii (tak sie sklada, ze wiem tez, co to jest historia), mialam na celu wylacznie uswiadomienie tych, ktorzy juz szkole skonczyli i pewnie dawno nie mieli z nimi do czynienia, ze tak naprawde nie zawieraja pelnego opracowania wszystkich tematow. I nie mam zamiaru nikogo "ladnie prosic" na tym forum o nic, a juz na pewno nie tych, ktorzy traktuja mnie z niepotrzebna wyzszoscia.
A tak na marginesie: w pewnych sytuacjach slowa "pogarda" i "wyzszosc" posiadaja bardzo zbiezne znaczenie. Obawiam sie zatem, ze mojego drogiego przedmowcy "Bog nie ochronil przed pogarda", tak jak prosi on o to w motcie swojej wypowiedzi, cytujac "Modlitwe wschodzacego slonca". Coz, przykre. Szczegolnie dla tych, ktorym on te wyzszosc-pogarde okazuje.
Tym razem juz nie pozdrawiam

ann, 02/13/04 o 21:06:40
w żadnym wypadku nie chodziło mi o okazanie mojej rzekomej wyższości...
Do ukończenia edukacji pozostało mi (planowo 2,5) roku, więc zapewniam Cię, że w mojej pamięci zostały jeszcze lata szkolne (licealne głównie, bo do gimnazjum nie dane mi było uczęszczać), co więcej - mam specjalność nauczycielską, więc z tzw. dydaktyką (czy też metodyką) historii mam do czynienia... Dla niewtajemniczonych - na tym czymś tym poznaję się m.in. podręczniki szkolne. Wiem, jak mocno są one okrojone (podobnie jest z podręcznikami akademickimi...), dlatego właśnie odsyłam Cię do biblioteki.
Po prostu - nikt tutaj nie wygłosi wykładu na temat totalitaryzmu, możemy podać co najwyżej właśne interpretacje, ale wtedy będziesz mieć lekko "spaczony" pogląd, a chyba nie o to chodzi Smile
A co do podręczników - nie oczekuj w nich pełnego wykładu na każdy temat... To nie jest wykonalne... Albo podręczniki miałyby po 1000 (lub więcej) stron. A uczyć się z takich cegieł to żadna przyjemnośc... Zapewniam Smile W podręcznikach mają być podstawy, a rozszerzeniu służą monografie... Których - nota bene - żeby uzyskać to co chcesz (a więc pełne opracowanie danego tematu) musiałabyś przeczytać kilka (a nawt wszystkie dostępne) i do tego jeszcze źródła Smile
Pozdrawiam Smile

aska, 02/13/04 o 21:36:49
"Po prostu - nikt tutaj nie wygłosi wykładu na temat totalitaryzmu, możemy podać co najwyżej właśne interpretacje, "

No wlasnie! Nie chodzi mi o zadne wyklady i opowiadanie, czym sie roznia podreczniki od monografii! Tylko o to, jak Wy interpretujecie te utwory... I nie wydaje mi sie, zebym miala spaczony poglad, poznajac odbior tych piosenek przez innych ludzi. Najbardziej interesuje mnie, co Waszym zdaniem chcieli na tej "trzeciej plaszczyznie" przekazac artysci. Podkreslam: "Waszym zdaniem", nie zdaniem autorow podrecznikow i monografii. Mnie samej sprawia problem odczytanie tego przekazu...
Ton Twojej poprzedniej wypowiedzi nie wskazuje na to, ze nie chciales okazac wyzszosci. Tym razem pozdrawiam. Smile

aska, 02/13/04 o 21:38:05
Aj... "nie chcialAś". Przepraszam.

MacB, 03/25/04 o 20:24:04
A więc nie doczekałaś się, Asiu, tak naprawdę oczekiwanej odpowiedzi. Nie wiem jak inni weterani ze strony Artura, ale ja miałem długą przerwę w zaglądaniu na to Forum, a na Liście dyskusyjnej to już nie to (przynajmniej dla mnie).
Być może stan zdrowia Jacka działa przygnębiająco i czasem - uwierz - nie potrafię pisać o Nim nie mając przed oczami ciężko chorego człowieka....
Ale powiedz, proszę, o jaką dokładnie płaszczyznę interpretacyjną Ci chodzi?
Rozumiem, że sam pomysł interpretacji płaszczyznowej czerpiesz z przedmowy PG - to naturalne, że skoro sami Autorzy o tym mówią, to należy to przyjąć.
Pytasz o płaszczyznę "społeczną"? Chętnie Ci poopowiadam o tamtych czasach, bo tak się złożyło, że jestem tylko 4 lata młodszy od Kaczmara i coś niecoś z tamtych lat pamiętam.
A jak już tu na Forum nieraz przyznawałem, program "RAJ" był dla mnie zawsze bardzo ważny.
Czekam zatem na odzew... Smile

ann, 03/25/04 o 20:26:33
To opowiedz - nie wiem, jak Asia, ale ja - jako młoda historyczka, która (nie pamięta) chętnie posłucham Smile

MacB, 03/25/04 o 20:33:44
Nie mam talentu gawędziarza. Wolałbym raczej konkretne pytania, choć do końca nie wiem czy konwencja forum internetowego będzie dobra do tego celu. Szkoda, Aniu, że nie gościłaś na żadnym z dotychczasowych spotkań listowych - nie ma to jak bezpośrednia rozmowa, prawda? Wink

ann, 03/25/04 o 20:34:49
Spotkania listowe? Trochę za młoda stażem jednak jestem Wink
Ale - że tak powiem - poczekamy, zobaczymy. Chyba jeszcze nic straconego Wink

aśka, 04/08/04 o 14:51:09
Panie "MacB", dziękuję za reakcje i przepraszam za to, że moja jest taka spóźniona, ale dawno nie zaglądalam na tę stronę. Tak, pytałam o "płaszczyznę społeczną". Np. jaki problem dwadzieścia kilka lat temu dotykał naszego kraju i został opisany w piosence "Rzeź niewiniątek"? Moja znajomośc historii najnowszej oraz zdolność do interpretacji tekstów poetyckich jest, obawiam się, zbyt kiepska, żebym mogła doczytać się w tej piosence aluzji do konkretnego wydarzenia czy zjawiska...

MacB, 04/08/04 o 15:14:26
Ja też nie zaglądam tu regularnie (a bywało, bywało...inaczej Wink ). Na szczęście włączyłem "powiadomienia" o odpowiedziach Big Grin
"Rzeź niewiniątek" powiadasz? A czemu w KAŻDYM tekście z "RAJU" MUSI być jakiś przekaz społeczny? Też akurat w tym utworze nie dopatruję się "publicystyki", wplata się natomist doskonale w biblijną płaszczyznę programu...
Już kilkakrotnie dałem wyraz moim opiniom na tematy biblijne i religijne w rozmowach o twórczości Jacka (tu na forum i na naszej Liście), ale - choć dyskusje momentami były zażarte - w sumie wszyscy pozostaliśmy na swoich stanowiskach: wierzący przy wierze, niewierzący przy niewierze Wink I na ogół kończyło się to przywoływaniem mnie do porządku, że nie o religii mieliśmy tu rozmawiać, a o Jacku Kaczmarskim Wink
Tak więc Kaczmarowa krytyka Biblii splatająca się (w moim odczuciu) z krytyką ówczesnego systemu politycznego, zakłamania, hipokryzji, zwykłych kłamstw i niedomówień obecnych zarówno w religii jak i socjalizmie nie zawsze musi być odczytywana na obu tych płaszczyznach jednocześnie.

Przy okazji - mam na imię Maciek

aska, 04/09/04 o 10:10:03
Hmmm... dziękuję za odpowiedź.
Ale pokuszę się o jeszcze jedno pytanie: jak to jest z "Balem u Pana Boga"? Bo nie jest to do końca - tak przynajmniej wynika z mojej znajomości Pisma - opis konkretnego wątku biblijnego, a zatem powinien się przynajmniej wpisywać w tę "społeczną płaszczyznę" (w przełożeniu na "uniwersalną", rzecz jasna).

zbych, 07/08/04 o 13:33:18
Ze smutkiem zauważyłem, że dyskusja urwała się dawno temu, podczas gdy aska zasłużyła na rzetelne odpowiedzi. Być może od tego czasu zainteresowanie tym konkretnym tematem jej minęło, odniosę się tylko wyrywkowo do "Rzezi niewiniątek", bo są tu pewne nieprecyzyjności. To nie jest tak, że ona nie ma przełożenia na konkretne fakty tamtego czasu. Nie należy tylko szukać dosłownie pozabijanych w latach oseimdziesiątych niemowląt. Natomiast wątek cierpień dzieci wplątanych w rozgrywki dorosłych jest częsty u JK, że wspomnę "Zesłanie studentów", "Wiosnę 1905", piosenkę o sierocińcu stanu wojennego. Szukałbym możliwości interpretacyjnych w tym kierunku - a gdybym miał podać fakty polityczne, sięgnąłbym po Towarzystwa Kursów Naukowych, listy protestacyjne studentów, represje polityczne dotykające niepokornych uczniów w owym czasie itp. Czyli tych młodych, którzy cierpieli za prawdę słów dorosłych jak to określał JK w "Wiośnie". I tego typu przekładnia polityczna, że tak brzydko to nazwę, dominuje w "Raju", choć rzecz jasna nie zawsze trzeba brać wszystko dosłownie.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości