Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Geneza piosenki Nasza klasa
#1
thomasek, 06/19/04 o 19:20:21
Chciałbym się dowiedzieć czy w piosence Nasza Klasa Jacek opisuję swoją prawdziwą klasę??
pozdrawiam

adme, 06/19/04 o 20:54:04
Prawdę mówiąc nie wiem, ale wątpię.

Artur, 06/20/04 o 00:38:26
Swoich znajomych (raczej nie z klasy, ale nie wiem dokładnie), imiona pozmieniał oprócz Filipa.

Olaff22, 06/20/04 o 10:49:39
Zastanawia mnie cel pytania zawartego w temacie "Geneza piosenki Nasza Klasa""? Jakie ma znaczenie, czy Kaczmar opisał w niej swoją klaslę? Co to zmienia: opisł swoją klasę albo nie swoją - dla Ciebie, thomasek to powinno być bez znaczenia.

A swoją drogą, nie wiem jak Wy, ale ja po iluś już latach rozmów z miłośnikami JK zauwazyłem tendencję do zadawania wciąż tych samych pytań przez wciąż nowe osoby. Inaczej mówiąc: wśród fanów krążą pytania dyżurne, pytania - świętości, na które setki razy już się odpowiadało i ciągle tych odpowiedzi nie dość. Obserwuję niesamowite zjawisko a mianowicie absolutny brak przepływu informacji między kolejnymi pokoleniami fanów JK. To wygląda tak, jakby jedno pokolenie miłośników od innych pokoleń miłośników niczego się ne uczło. A może nie o odpowiedź chodzi? Może rzecz jest w samym postawieniu pytania? Może w gruncie rzeczy odpowiedź nie jest ważna? No bo odpowiedzi na większość tych kwestii niczego nie zmieniają. Dyżurne pytania to np.:

Jakie są chwyty do "Obławy"/ "Naszej klasy"/ "Murów"/"przedszkola"/
Kto wie, jak przetłumaczyć łaciński fragment w "Lekcji z historii klasycznej"
Czy Jacek opisuje swoją klasę w piosence "Nasza klasa"?
Na jakiej gitarze gra Jacek?
Jakich strun używa Jacek?
Jaki jest telefon do Jacka?
Czy ktoś ma kontakt z Mistrzem? Bardzo potrzebuję się pilnie skontaktować - piszę doktorat/magisterkę o twórczości JK!

Powyższe pytania, to tylko przykłady, to tylko skromna próbka z około 20, może 30 kwestii regularnie przywoływanych i na nowo poruszanych przez fanów Jacka.

W czasach, gdy JK był jeszcze zdrowy, dyżurowało pytanie:
Czy ktoś coś wie o nowych wspólnych koncertach Tria?

odmianą tego pytania było:
czy ktoś coś wie o nowej wspólnej płycie Tria?

Zdecydowana większośc tych pytań miała niewielki związek z twórczością JK, wnikała za to w prywate życie Mistrza.

Sądzę, że administrator strony powinien się poważnie zastanowić nad dodaniem podstrony zatytułowanej "Jacek Kaczmarski w pytaniach i odpowiedziach". Ta podstrona składałaby się z najczęściej zadawanych pytań dotyczących Kaczmara. Po kliknięciu na pytanie, ukazywałaby się odpowiedź. Może wówczas nie trzeba by 1000 raz poddawac pod watpliwość, czy JK opisał swoją klasę w "naszej klasie".

Mikolaj, 06/20/04 o 13:10:24
Nie przesadzaj. Pytania o chwyty itp mnie tez wkurzaja bo wystarczy poszukac, ale pytanie o geneze piosenki "Nasza klasa" jest powodowane czysta ciekawoscia. Sama tworczosc jest najwazniejsza ale czasami ciekawie jest dowiedziec sie co zainspirowalo Jacka do napsania danego utworu. No nie wiem, a moze to tylko mnie interesuje?

Olaff22, 06/20/04 o 13:21:25
Pytania o inspiracje są ciekawe i wazne o ile odpowiedź na nie - wiedza, którą zdobywamy w wyniku uzyskania odpowiedzi, cokolwiek może zmienić w naszym postrzeganiu piosenki. Pytanie o inspiracje nie jest wartością samą w sobie. Inaczej mówiąc, nie wystarczy postawić pytanie. Postawienie pytania musi mieć cel. A celem tym nie może być wyłącznie odpowiedź- jakakolwiek odpowiedź. Celem musi być odpowiedź, która cokolwiek powoduje jakąś zmianę w interpretacji utowru. Jesli odpowiedź nic nie zmienia, to znaczy, że pytanie było postawione źle lub niepotrzebnie. I nad tym, jak postawić pytanie i czy pytanie jest potrzebne, trzeba się zastanowić przed jego zadaniem.
No chyba, że ktoś stawia je po to, aby zasugerować, że "głębiej" zainteresował się twórczością Kaczmara. Ale wóczas nie jest ważna odpowiedz - ważne jest spostrzeżenie pytania przez innch.
W wypadku Naszej klasy, tzn. nawet jeśli dowiemy się, że Nasza Klasa to skrócony opis klasy JK, nawet gdy przekonamy się, że Nasza klasa zawiera elementy autobiograficzne, nie zmienia nic!
Ok, zakładamy, że Ci wszyscy ludzie z "Naszej klasy" to porawdziwi kuple Kaczmara. I co? CO teraz? Inaczej rozumiemy pisenkę? Coś się zmieniło?

Jkub, 06/20/04 o 13:26:52
No to w takim razie skasujmy całe to forum, bo chyba nigdy nie spotkamy sie z "odpowiednimi" pytaniami. A po co się męczyć czytając zapytania i odpowiadając na rzeczy niepotrzebne?? Po co??

Mikołaj, 06/20/04 o 13:28:59
Olaf a nie mozan po prostu zadac pytania zeby zaspokoic swoja ciekawosc?!

Rysiek2, 06/20/04 o 23:55:34
Po pierwsze: JK napisał piosenkę Nasza klasa, oraz wileokrotnie ją wykonywał. Znajduje się ona na płycie LVIE. Po co to piszę? Ano po to aby powiedzieć Ci drogi Olaffie, że Mistrz wcale nie krył się z tą piosenką. Osiągnęła ona swój "żywot publiczny" i dlatego pytanie o genezę tego utworu (jak i genezę każdego utworu literackiego) jest jak najbardziej na miejscu i, wbrew Twijej opinii, zmienia to trochę odbiór piosenki. Przynajmniej u mnie.
Po drugie: TO jest właśnie miejsce, gdzie wiedza fanów JK przepływa do kolejnych pokoleń.

Dowiedziałem się tu o twórczości Jacka wiele, a i pewnie dowiem się jeszcze niejedno, za co bardzo dziękuję Ann, Artowi jak i każdemu, kto dzieli się swoimi wiadomościami na ten temat.

Olaff22, 06/21/04 o 00:24:19
Ale ja w ogóle nie podważam sensu tego forum. Sens jest, dorgi Mikołaju. Ja tylko zwracam uwagę na to, że istnieje pewien zestaw pytań, na które odpowiedzi padały już wielokrotnie, także na tym forum i które to pytania, mimo odpowiedzi, nadal są stawiane. Poza owym zestawem istnieją też inne, ciekawe, wazne, mądre i głupie pytania, które warto jest poznać, zadać i odpowiedzieć na nie właśnie tu, na forum.

Nie kwestionuję też faktu, że czegoś się Rysiek czy ktokolwiek inny z tego forum dowiedział. Na pewno nie jednen dowiedział się wiele. Ale jeśli ktoś stawia po raz enty to samo pytanie, np. jaką gitarę ma Mistrz, to o czym to świadczy?

Jeśli Ryszardzie piszesz, że pytanie o genezę piosenki "trochę" zmieniło Twój odbiór "Naszej klasy", to ja się grzecznie pytam:
po pierwsze, czy juz samo pytanie zmieniło Twój odbiór tego utowru?
po drugie, czy jeśli zmieniło Twój dobiór utowru już samo pytanie, to w takim razie czy odpowiedź też Twój odbiór zmieniła, czy też nie?
po trzecie, jak wyglądał Twój pogląd na ten utwór przed zadaniem pytania, po zadaniu i wreszcie - po uzyskaniu odpowiedzi?
po czwarte, może jednak nie samo pytanie ale dopiero odpowiedź na nie zmieniła Twój odbiór "Naszej klasy"? Jaka zatem była Twoja interpretacja przed zadaniem pytania i po uzyskaniu na nie odpowiedzi? Narazie napisałeś, że spojrzenie zmieniło się "trochę". Trochę, to znaczy jak konkretnie? Jakie to spojrzenie było, a jakie jest teraz po zadaniu pytania ew. uzyskaniu na nie odpowiedzi.

Jesli mamy pytanie zamknięte: czy JK opisuje swoją klasę w piosence "nasza klasa" to odpowiedzi moga być dwie:
Tak, JK opisuje swoją klasę!
Nie, nie opisuje swojej klasy!
Jeśli teraz, w zależności od uzyskanej odpowiedzi na pierwsze pytanie, zadamy kolejne, czy zmieniło sie Twoje spojrzenie na piosenkę "Nasza klasa" po uzyskaniu wiedzy, że JK opisuje/ nie opisuje w niej swoją/swojej własną/własnej klasę/klasy, to odpowiedzi tez mogą być dwie
Nie, nie zmieniło się.
Tak zmieniło się
Odpowiedź pierwsza, zwazywszy, że rozmawiamy w tej chwili o zamianie spojrzenia, kończy dalszą dyskusję. Odpowiedź druga zmusza do zadania pytania:
Jak się zmieniło Twoje spojrzenie na w/w piosenkę.

Rysiek2, 06/21/04 o 00:43:56
Ogólnie utwory (nie tylko Jacka) możemy podzielić na takie których treść odnosi się do konkretnej zaistniałej sytuacji (jak się okazuje - Nasza Klasa), i na takie które przedstawiają świat na podstawie jakichś wyimaginowanych symboli (np. Niech).

Mój odbiór piosenki nasza klasa zmienił się o tyle, iż wiem, że odnosi się do konkretnych osób, do żywych ludzi. Odzwierciedlenie pewnej historii, a i także kolei ludzkich losów nabierają realnych kształtów. Piosenka ta jest odczuwana przeze mnie bardzo, jakby to powiedzieć, uczuciowo, ponieważ jest to nie zmyślona, przykłaowa sytuacja odnosząca się do jakichś rzeczywistych, ale mimo to nie konkretnych wydarzeń (np. Sierociniec).
Zresztą prawdziwość losów "klasowiczów" bardziej zmusza do refleksji nad życiem swoim, i przyjżeniu się, czy podobna sytuacja nie zaczyna mieć miejsce w moim życiu, w mojej "naszej klasie".

może być? Lepiej tego opisać nie potrafię

pozdrawiam r.

lobrok, 06/21/04 o 08:57:27
Osobiście uważam, że powiedzenie, które mówi że nie ma głupich pytań a jedynie zdarzają się takowe odpowiedzi jest jak najbardziej słuszne. I zawsze odpowiem na każde nawet najbardziej elementarne pytanie jesli będę potrafił i ktoś takiej odpowiedzi będzie oczekiwał. Bierz pod uwagę Olaffie, że forum to nie jest hermetycznie zamknięta społeczność ekspertów a żywy organizm przez który nieustannie przepływają ludzie. I nie wszyscy z nich ową elementarną wiedzę posiadają. Gdyby pojawił się tutaj np. początkujący dwunastoletni fan, który zobaczył kawałek koncertu Jacka w TV i zafascynował się jego grą na gitarze to po prostu spławiłbyś go z wyższością gdyby o markę tej gitary zapytał? Być może jest to pytanie na które odpowiadałbyś po raz tysięczny, ale czy uważasz, że nie powinieneś udzielić odpowiedzi lub zdyskredytować zadającego pytanie? Po co jest to forum? Jeśli dobrze zrozumiałem intencje Artura to chyba po to, by jak największa liczba osób mogła czerpać z niego wiedzę na temat twórczości Jacka. A kto tą wiedzę oferuje? Otóż my wszyscy Olaffie, w większym lub mniejszym stopniu, na miarę swojej wiedzy. Poza tym gdy ktoś jest na początku jakiejś fascynacji to zaczyna od pytań podstawowych. I jeśli ta fascynacja zostanie ugruntowana (co jak widać pośrednio zależy rownież od nas) to z pewnością przyjdzie kolej na trudniejsze...

Olaff22, 06/21/04 o 09:07:38
Czy może być?
Chyba musi!

Ale wiesz, Rysiu, jak tak czytam, co napisałeś, to sobie myślę, że, jeśli odpowiedź Artura byłaby taka, iż wszystkie postaci opisane w "Naszej klasie" są całkowicie zmyślone a podobieństwo do rzeczywistych osób - wyłącznie przypadkowe - otóż, gdyby coś takiego Artur napisał, to mógłbyś wówczas wyprodukować zdanie następujące:
"Po uzyskaniu wiedzy, że Kaczmarski opisał w "Naszej klasie" konkretne osoby, mój odbiór tej piosenki nie zmienił się poniważ, niezależnie od faktu opisania w utowrze losów osób rzeczywistych, dzieło Kaczmarskiego, jak zresztą znakomita większość Jego piosenek, ma wymiar uniwersalny. Konkretny opis jest tylko początkiem rozważań ogólniejszych. To jest nie tyle "moja klasa", co "Nasza klasa" - zdaje sie mówić Kaczmarski. Nasza klasa, to klasa każdego z nas, Twoja, moja, wielu, wielu innych ludzi. Każdy z nas miał, ma lub będzie miał taka "nasza klasę".

I co Ryszardzie, może być takie zdanie?

Albo takie np. w przypadku, gdyby okazało się, ze jednak w piosence JK nie opisał konkretnych ludzi:
"Mój odbiór piosenki "Nasza klasa" zmienił się o tyle, iż wiem że nie odnosi się do konkretnych osób, do żywych ludzi. Brak odzwierciedlenia konkretnej historii, konkretnych ludzkich losów sprawia, że piosenka nabiera uniwersalnej wymowy. Piosenka ta jest odczuwana przeze mnie bardzo, jak to powiedzieć, uczuciowo ponieważ nie odzwierciedla konkretnych losów - pozwala więc na opisane w utworze zdarzenia nałożyć prywatne doświadczenia każdego odbiorcy.
Kaczmarskiemu - stroniącemu od publicystki - piszącemu piosenkę "Nasza klasa", która nie odzwierciedla konkretnych, prawdziwych ludzkich koleji życia, zdecydowanie udaje się odusunąć groźbę szybkiej dezaktualizacji utowru.
Wyimaginowana, uniwersalna "nasza klasa" Kaczmarskiego bardziej zmusza do refkleksji nad własnym losem, nad swoim prywatnym życiem. Właśnie dlatego przecież Kaczmarski zatytułował utowór "Nasza klasa" a nie "moja klasa". Nasza klasa to znaczy klasa kazdego z nas: Twoja, moja, Kaczmara, i wielu, wielu innych. Nasza klasa, to taka uniwerslana klasa, to klasa, którą - jeśliby się przyjrzeć - każdy z nas miał w życiu. Kaczmarski opisuje przypadek modelowy klasy - nie może więc poruszać spraw rzeczywistych ludzi,musi stronić od konkretu i zmierzać ku pokazywaniu schematu ludzkiego losu."

W taki sposób można napisać co najmniej kilka zdań równych co do wartości ze zdaniem Twoim, ale przeciwnych co do zwrotu.

I co? Nie miałbyś racji pisząc jeden z powyższych tekstów? Miałbyś! Miałbyś 100% racji podobnie jak masz teraz 100% racji pisząc to, co napisałeś, Ryśku! Właśnie dlatego między innymi twierdzę, że w gruncie rzeczy niczego nie zmienia fakt, że JK opisał w Naszej Klasie konkretnych ludzi. Bo i tak, cokolwiek byś napisał, masz 100% racji!

Voland, 06/21/04 o 10:30:38
Muszę powiedzieć, że gdyby nie Olaff, przeszedłbym nad tematem "Genezy Naszej Klasy" do porządku dziennego ale szlag mnie trafia kiedy ktoś tonem nie znoszącym sprzeciwu określa które pytania mają sens i są potrzebne, a które nie, i wyrokuje czy odpowiedzi na nie zmienią mój punkt widzenia i postrzegania czy nie.
Olaff, z szacunkiem, ktoś ma potrzebę zadawania pytań a ktoś inny potrzebę odpowiadania na nie. Ty nie musisz być tą drugą osobą.
Żywot tekstu zaczyna się zwykle długo zanim piosenką się stanie. I z tego punktu widzenia geneza "Klasy" czy jakiejkolwiek innej piosenki jest niemniej interesująca od jej słów. Tak samo jak ciekawe jest to , co z piosenką dzieje się kiedy już powstanie, jaki bedzie jej odbiór, czy przekaz dotrze czy nie ("Mury"). Artur tematu JEST CIEKAWY kto jest pierwowzorem bohaterów "Klasy" więc PYTA. Jeżeli nie masz dla niego ODPOWIEDZI - nie pisz nic. Zbyt łatwo przychodzi ci opisywanie ludzkiej ciekawości ( lub dostojniej - chęci poznania, czyli tego co sie składa na człowieka) przy pomocy schematów koniunkcji czy alternatywy.
BTW: są inne, powtarzane pytania:

1. Czy Bóg istnienieje?
2. Jaki jest sens życia?
3. Dokąd zmierzam?
4. Co będzie na obiad?

Zapytasz o ich cel?

Marek

Jkub, 06/21/04 o 12:02:45
Tak w zasadzie to nie wiem co chcesz nam udowodnić Olafie. To że jesteś od nas mądrzejszy, to że tylko twoje poglądy i spostrzerzenia są słuszne. Tak prawdę mówiąc nie rozumiem tego. Gdyby nie to, że jestem na tym forum od jakiegoś czsu twoja postawa przekonałaby mnie do szukania innego miejsca kontaktu z ludźmi o tych samych zainteresowaniach. Pomyśl na przyszłość komu i jak odpowiadasz.

Olaff22, 06/21/04 o 14:05:21
Ad Voland:
Wymienione przez Ciebie pytania albo nie znalazły do tej pory jednoznacznej odpowiedzi (Bóg), albo też odpowiedź, z uwagi na okoliczności, musi się zmieniać (obiad).

Poza tym pytanie o to, czy Jacek opisał w piosence swoją własną klasę, nie jest pytaniem o genezę piosenki. Pytaniem o geneze piosenki, było by bytanie "Jak powstała piosenka "Nasza klasa

lobrok, 06/21/04 o 14:15:43
Żałuję, że nie odniosłeś się do mojej wypowiedzi, czyżby brak argumentów?

Robertus, 06/21/04 o 14:16:10
Olaff22. Jesli ktos zadaje jakies pytanie to ma to dla Niego znaczenie, mniejsza o to jakie. Moznaby dlugo to uzasadniac ale to jest troche bez sensu. Odpowiem inaczej. W jednym z wywiadow JK sam bardzo chetnie opowiadal w jakich okolicznosciach powstala jedna z jego piosenek... Czy to ma jakis wplyw na to jak ta piosenka jest odbierana przez innych? Raczej nie. No to po co mistrz o tym pieprzyl? Po co to wydrukowano? Badz bardziej wyrozumialy dla innych. Pozdrawiam.

Rysiek2, 06/21/04 o 14:26:25
Olaffie... bardzo mi tym postem pomogłeś, ponieważ sam udowodniłeś jak ważne było pytanie o genezę "Naszej Klasy"

Opisałeś kilka możliwości które zaistniałyby po ew. dowiedzeniu się co było inspiracją ww. utworu. Pójdę dalej tym tropem.
Jest kilka możliwości: przyjmijmy, że ktoś uważał, że Klasa jest piosenką uniwersalną, a dowiadyuje się, że za postaciami wykreowasnymi stoją konkretni ludzie. Wtedy jego odbiór utworu może się ZMIENIĆ albo NIE ZMIENIĆ.
Dalej... ktoś uważał, że "Nasza Klasa" to opis klasy (bądź przykjaciół) Jacka, a nagle dowiedział się że faktycznie tak jest. Co wtedy? Jest zadawolony, że dobrze kombinował, albo jest mu wszystko jedno. Trzecia możliwość odwrotna do poprzedniej (nie chce mi się już pisać), no i czwarta, kiedy ten Ktoś dumał, że to piosnka o genezie uniwersalnej, nie odnoszącej się do konkretnych ludzi i niespodziewanie dowiaduje się, że jednak to postacie zmyślone. Wtedy, znów, jego pojmowanie utworu może się ZMIENIĆ, bądź NIE ZMIENIĆ.

Takie są możliwości i jeśli mojej osobie będzie odpowiadać jeden z powyższych schematów, jeśli będzie zgodny z moimi odczuciami to: TAK - mam 100% racji. Tym samym, jeżeli ktoś myślał inaczej niż ja, ale jest to zgodne z jego odczuciami i w końcu, jeżeli podzieli się tą myślą, to TEŻ BĘDZIE MIAŁ RACJĘ... i to w 100%.


Dlatego, sumując.
Pytanie o inspirację utworu Nasza Klasa - nasza w rozumieniu klasa Jacka i jego znajomych,każda inna byłaby błędem w interpretacji (i m.in. dlatego potrzebne było pytanie jak i odpowiedzi Wink - może w czyimś pojmowaniu piosenki coś zmienić, ale nie musi. I dla tej garstki osób, dla której to coś zmieniło, potrzebne było pytanie thomaska.

Już, koniec, więcej się tłumaczyć nie będę, jeśli to Ci wystarczy Olaffie, to się cieszę, ładniej przedstawić tego problemu nie jestem w stanie.

Jkub, 06/21/04 o 14:56:27
Myśle że nie ma sensu się tu dłużej spierać. Olafowi i tak nic nie wytłumaczymy bo on wie najlepiej, a my młodzież i nieznający się nie mamy prawa głosu bo z plebsu jesteśmy, i po ukończeniu podstawówki wypowiadać się nie możemy.

Voland, 06/21/04 o 15:33:59
Ad Voland:
Wymienione przez Ciebie pytania albo nie znalazły do tej pory jednoznacznej odpowiedzi (Bóg), albo też odpowiedź, z uwagi na okoliczności, musi się zmieniać (obiad).

Olaff:

Ale czy to znaczy, że nie warto pytać?? I coś w Twoim stylu:
Pytać ( Nie pytać) bo nie ma odpowiedzi bo nie może być ( Bóg)?Pytać bo jeszcze nie ma odpowiedzi? Pytać bo się nie zna odpowiedzi ( jeszcze)?
Czy nie pytać bo już odpowiedziano, więc nie warto?


[Poza tym pytanie o to, czy Jacek opisał w piosence swoją własną klasę, nie jest pytaniem o genezę piosenki. Pytaniem o geneze piosenki, było by bytanie "Jak powstała piosenka "Nasza klasa". ]

No dobrze. Jesli pytanie o GENEZĘ jest pytaniem o POWSTANIE (czy raczej POWSTAWANIE piosenki)to przecież w odpowiedzi mieści się w tym już to skąd pomysł - bo od pomysłu się zaczyna.A pomysłem na "Klasę" są losy dawnych, szkolnych kolegów. Oni stają się bohaterami opowieści.
Zatem pytanie kim są bohaterowie mieści się w temacie "Geneza piosenki Nasza Klasa", temacie, który może pomiescić jeszcze sporo innych pytań o ten tekst.


A swoją drogą jakiej odpowiedzi oczekiwałbyś stawiając pytanie "Jak powstała piosenka "Nasza klasa"? Bo przecież nie zadowoli cię tekst, że Kaczmarski siadł i napisał.


Marek

piotruba, 06/21/04 o 17:32:00
Wiesz Olafie? Nie podważam Twojej wiedzy i elokwencji. W wielu sprawach (w tej też) mówisz bardzo ciekawie, ale nie do końca na temat. Czy ty przypadkiem nie jesteś po filozofii? Z całym szacunkiem, ale jawisz mi się jak Chrystus Pantokrator ze starych ikon połączony do tego z Zeusem Gromowładnym. Kiedy napisałem komentarz na str. głównej do newsa o boksie, napisałeś cały elaborat o elitarności sztuki wyższej sugerując jeszcze oskarżycielsko jakobym tesknił za komuną. Bacz na słowa, bo Twoja elokwencja może krzywdzić! Z tego forum nie tylko korzystają mlodzi! Mam blisko 40 i swobodny dostęp do netu od niespełna roku. I nie każdy miał taki dostep do wiedzy o Jacku i jego twórczości, jak Ty. Strofować młodych trzeba tyklo wtedy, jeśli przez lenistwo nie chce im sie poszukać odpowiedzi w tematach starych, często już zamkniętych. jeśli nudzą Cię tematy tu poruszane, bo jesteś "Miliardem w rozumie" - poszukaj bardziej zaawansowanego forum. Bez obrazy! Jeśli na tym forum coś jest niepotrzebnie powtarzane - Artur robi odnośnik i zamyka temat. Nie wyręczaj administratora. Nasza klasa - jak było wyżej napisane, zyskuje właśnie w odbiorze, przy swiadomości, że to opis jakiejś konkretnej grupu ludzi, nie wymyslonych. Często słuchając tej piosenki sam wspominam moich klasowiczów, których losy często popaprały się i rozrzuciły po swiecie.

Artur, 06/21/04 o 17:58:57
Małe sprostowanie zamyka i robi odnośniki Ann Smile

ann, 06/21/04 o 18:14:57
06/19/04 o 19:20:21, thomasek napisal:
Chciałbym się dowiedzieć czy w piosence Nasza Klasa Jacek opisuję swoją prawdziwą klasę??
pozdrawiam


A wracają do tematu. Odpowiem moim ulubionym sposobem Mam nadzieję, że ustatysfakcjonuje Smile
Na jednym z koncertów JK zapowiedział "Naszą Klasę" w natępujący sposób:

"Nasza klasa" - piosenka opisująca dzieje mojej klasy z szkoły licealnej; ludzi, których widziałem ostatni raz przed dziesięciu albo i więcej laty, których obecnie spotykam rozsianych po całym świecie i rozmawiamy sobie o tych, których nieprędko spoktamy znowu albo tych, których na pewno już nigdy nie spoktamy.
Wszystkie fakty w tej piosence są autentyczne, ostatnie imię zostało zachowane w jego oryginalnym brzmieniu - dlaczego to państwo się zorientujecie, natomiast wszystkie inne imiona z oczywistych względów bezpieczeństwa zostały sfałszowane.

Interpunkcja jest moim własnym dziełem Wink

adme, 06/21/04 o 20:58:42
1)dowiedzenie sie, że jest to piosenka o prawdziwych ludziach zmieniła moje na nią spojrzenie. I ja osobiście dowiaduję się o tym po raz pierwszy, choć pytanie chodziło mi już po głowie.

2)"geneza - okoliczności powstania". Warto zapamiętać.

ann, 06/21/04 o 21:09:17
Za słownikiem języka polskiego

geneza
zespół warunków i przyczyn, które się złożyły na powstanie, pojawienie się, rozwój czego; sposób powstawania, rozwoju czego; pochodzenie, rodowód

Rysiek2, 06/21/04 o 23:57:00
W takim razie, teraz ja mam pytanko.

Czy imiona użyte w Naszej Klasie II (tej z płyty dodanej do Tunelu) też są zmyślone, czy już prawdziwe?

Olaff22, 06/22/04 o 00:21:37
Ad wszyscy dyskutujący:
Przyjłąłem do wiadomości wszystko, co zostało napisane w odpowiedzi na mój tekst. I, jak powiadał kiedyś twórca mniemanologii stosowanej, to by było na tyle Smile

Rysiek2, 06/22/04 o 00:44:26
Olaff.. dzięki za dyskusję. Zmusiłeś mnie do chyba najdłuższego postu w życiu Wink

pozdrawiam

lodbrok, 06/22/04 o 08:53:23
A ja dziękuję Ann za najbardziej konkretną i "treściwą" odpowiedź. Piwko się należy :beer:

thomas.neverny@noos.fr, 06/22/04 o 13:10:09
No to ja tez dorzuce swoje trzy grosze :

Drogi Olafie, tez mnie lekko wkurza ze ludzie zadaja pytania na ktore juz kiedys odpowiadano na tym Forum. Ale staram sie sobie wyobrazic ze, np, moga miec ograniczony dostep do Sieci, nie wiedziec gdzie szukac odpowiedzi etc. No i to zalezy tez od zawartosci pytania : pytanie z ciekawosci o "Nasza Klase" nie wydaje mi sie az takie idiotyczne. Bardziej niepokoilyby mnie chyba pytanie typu "Czy to prawda ze JK zostal kiedys wykastrowany, bo slyszalem ze nawet o tym spiewal ?" albo "Czy to prawda ze kiedys tu przyszli jacys Tytani, tak jak w disneyowskiej Atlantydzie, bo slyszalem ze o tym spiewal ? Ja wtedy bylem jeszcze za mlody, nie pamietam etc".
Wiec mysle sobie : troche szkoda. Niepotrzebnie odstraszac, odstreczac, zniechecac ludzi (bez wzgledu na wiek) ktorzy wlasnie odkryli Kaczmarskiego i chcieliby sie jak nakszybciej jak najwiecej dowiedziec" A takie splawianie "bo wszyscy od dawna to wiemy" moze dac wlasnie taki wynik" Nie jest nas kaczmarofilow/kaczmaromaniakow/kaczmaryzujacych (w zaleznosci od natezenia) az tak wielu. Po co zniechecac nowych ?
Chyba ze chodzi o zalozenie jakiejs sekty, z hierarcha wiekszych i mniejszych Wybrancow. Wtedy faktycznie splawianie intruzow (tych co do naszego swiata nie naleza) bedzie zrozumiale)

Wypalilem z grubej rury, jak zwykle, ale nie chcialbym Cie urazic. Nie chcialbym zebys mial wrazenie ze Cie "ochrzaniam".
Mam nawet propozycje POZYTYWNA :
z tego co mi sie widzi (czyta) : a) dobrze znasz zawartosc tego Forum b) masz sporo czasu na pisanie c) umiesz artykulowac/porzadkowac np. swoja argumentacje (nie zawsze sie z nia zgadzam, ale zawsze czytam z bardzo duzym zainteresowaniem)
Proponuje wiec bys zuzytkowal Twa energie na ulozenie tak zwanego FAQ (czyli "Frequently Asked Questions" / nic wspolnego z heavy metalem czy hard rockiem na podstawie informacji, przekazow czy wspomnien ktore JUZ sie ukazaly na tym Forum. Mam nadzieje ze spolka A&A sie zgodzi by to tu pozniej na stale wywiesic, z komentarzem typu "Zanim zalozysz nowy temat, sprawdz w FAQ czy nie zostal juz poruszony".
W ten sposob oboje A beda zadowoleni i nie beda musieli zamykac tematow.
I najwazniejsze : wszystkie te informacje beda zebrane, scentralizowane i ladnie wywieszone, wiec bardziej widoczne I bardziej dostepne !
(Dodatkowa sugestia/pytanko, dla A&A : czy nie mozecie podlaczyc wyszukiwarki tak zeby sie naprawde rzucala w oczy gdy sie wchodzi na pierwsza strone Forum ? z zaproszeniem do korzystania ?)
Bylaby to ogromna przysluga dla wszystkich, i tych starszych i tych mlodszych !

Wracajac do nieszczesnej "Klasy", to jako osoba ktora miala przyjemnosc osobiscie poznac Kaczmara (a nawet osobiscie wypic z Kaczmarem ale o tym cicho-sza, bo tu podobno nawet nieletni zagladaja na to forum w okresie gdy powstala ta piosenka, moge dodac tyle : tez sie go spytalem (nie splawil mnie ! , odpowiedzial ze byla INSPIROWANA zyciorysami z kregu jego znajomych, przyznajac iz miejscami "wzmocnil" opisywane sytuacje) I tyle.
Piosenka nadal mi sie podoba, rowniez czesc II ('92). Nie lubie natomiast dorzuconej w miedzyczasie wstawki o "odnalazlem klase cala"..."wciaz to samo drzewo" etc. Uwazam ze niczego nie dodaje. Dla mnie NK I konczy sie na Filipie. Ot, opis sytuacji ktore mowia same za siebie, komentarz o tym samym drzewie zbyteczny...
A tak swoja droga... : mam 40 lat, z mojej budy mam okazyjne kontakty z jedna (1) osoba. Reszta sie rozpierzchla, stracilismy kontakt : Kraj, Londyn, Australia, Kanada, Stany, Francja...

Olaff22, 06/22/04 o 15:41:59

Właśnie na tym rzecz polega, że mam niewiele czasu na pisanie, dlatego, gdy już piszę, to raczej mniej ale dłużej, poza tym z reguły wieczorami i raczej nie odpowiadam na wszystkie komentarze - co być może niektórych razi, bo wygląda tak, jakbym ignorował czyjąś argumentację. Nie, nie ignoruję. Czytam, przyswajam, zachowuję w pamięci co ciekawsze, co mądrzejsze wypowiedzi! Parafrazując Józefa Dżugaszwili (nie jest moim idolem!), który mamwił często "uczymy się, powolutku się uczymy", mogę rzec: "przyswajam, powolutku przyswajam".

A odnośnie zadawania pytań, tych mądrych i tych głupich, tych nowych i tych odwiecznych, tych,sto razy postawionych i tych odkrywczych, tych co znalazły swoją odpowiedź i tych, co odpowiedzi nigdy się nie doczekają - odnośnie pytań, odpowiem Ci thomasie cytatem z pewnej zabawnej, ale mądrze zabawnej książeczki:
"Skoła powstała na Wyźnym Zorębku, między Łopusną a Tyrbaczem. He, bracie! Ale dostać sie do tyj szkoły nie było łatwo. A wytrzimać, jesce trudniej. Pirsy rok obowiązywało: słuchanie i góralski tóniec. Cymu słuchanie? Cymu tórniec?
Tymu słuchanie, coby sie nikt głupio nie pytoł. Ludzie sie pytajóm, ale głuio. Na tyn przykład, idzies drógóm a ludziska pytajóm: "idziecie ta?". No co sie pyto, kie widzi. Jędruś Waksmundzki seł roz nad wode z wędką. Jakisi głuptok sie go pyto: "Kaz to idziecie?" A ón na to: No, moze sie mnie jesce spytos, po co?". Tak ze w tyj skole na Zoręboku uceń mioł prawo sie pytać dopiero po roku nauki. Jak sie dorze spytoł, to go zostawili a jak źle, to seł w pierony"

Pod rozwagę daję, zwłaszcza, że autor tej pogawedki, to był panocku pikny a mądry cłek! Hej!

ann, 06/22/04 o 18:35:13
06/21/04 o 23:57:00, Rysiek2 napisal:
W takim razie, teraz ja mam pytanko.
Czy imiona użyte w Naszej Klasie II (tej z płyty dodanej do Tunelu) też są zmyślone, czy już prawdziwe?


To na Tunelu to jest "Nasza Klasa III" - podejrzewam, że jest podobnie jak z "Naszą Klasą I"

Przemek, 06/22/04 o 22:59:06
06/22/04 o 13:10:09, <!-- e --><a href="mailto:thomas.neverny@noos.fr">thomas.neverny@noos.fr</a><!-- e --> napisal:
Piosenka nadal mi sie podoba, rowniez czesc II ('92). Nie lubie natomiast dorzuconej w miedzyczasie wstawki o "odnalazlem klase cala"..."wciaz to samo drzewo" etc. Uwazam ze niczego nie dodaje. Dla mnie NK I konczy sie na Filipie. Ot, opis sytuacji ktore mowia same za siebie, komentarz o tym samym drzewie zbyteczny...

Drogi Tomaszu, jest wprost przeciwnie niż piszesz, to co nazywasz dorzuconš w miedzyczasie wstawkš jest właśnie jednym z najważniejszych elementów tej piosenki. dzzięki temu wyraŸnie widać, że to nie jest zwykła piosenka wspominkowa o byłej klasie w liceum - jakby publicystyczna, a nadaje jej wyraźnie uniwersalny charakter. Jest to już taka mała rozprawa filozoficzna o dorastaniu, przemijaniu. Ośmielę sie nawet powiedzieć że zwrotka :
"Własne pędy, własne liście,
Zapuszczamy - każdy sobie
I korzenie oczywiście
Na wygnaniu, w kraju, w grobie,
W dół, na boki, wzwyż ku słońcu,
Na stracenie, w prawo - w lewo,
Kto pamięta, że to w końcu
Jedno i to samo drzewo"
Jest najważniejszš strofą w tym utworze, podsumowuje calość rozważań w kilku wersach. Nie wyobrażam sobie Naszej Klasy bez tych uznanyuch przez Ciebie za zbędne zwrotek, a bez którejś z początkowych piosenka by sobie poradziłoa z powodzeniem... A Nasza Klasa'92 juz nic specjalnego nie wnosi do tego co zostało napisane wcześniej i pewnie też dlatego Mistrz nie wykonywał jej zbyt często ...

KN, 06/22/04 o 23:17:59
06/22/04 o 18:35:13, ann napisal:
To na Tunelu to jest "Nasza Klasa III" - podejrzewam, że jest podobnie jak z "Naszą Klasą I"

"To" na "Tunelu", to jest "Nasza klasa'92", droga Ann.

Drogi Thomasku!
Czytając Twoje wywody nt. zbędności drugiej części "Naszej klasy", oczy mi wyszły na wierzch.
Zawsze myślałem, że jest wprost przeciwnie, to znaczy, że "Nasza klasa" nabrała swojego unikalnego charakteru, stała się wiecznotrwała i zasłużyła na rolę piosenki otwierającej koncerty "Live" - właśnie dzięki rozszerzeniu jej o drugą część.
Cóż, po raz kolejny przekonałem się, że nic w tym świecie nie jest oczywiste.
Tak czy owak - pozostaję w całkowitej niezgodzie z Twoim poglądem na ten temat.

KN

Rysiek2, 06/23/04 o 00:28:31
No Olaffie... widzę, ze czytałeś Tishnera Filozofię po góralsku. To chyba o szkole Platońskiej było? Dobrze pamiętam?

Uczyłem się z tej książeczki do egzaminu i.. dostałem 4. Niech się Tatarkiewicz schowa Wink

thomas.neverny@noos.fr, 06/23/04 o 00:32:34
Prosze uprzejmnie.
Roznice zdan nigdy mnie nie przerazaly ani denerwowaly, o ile mozna podyskutowac. Jezeli nikt nie bedzie straszyl rekoczynami, moze sie dogadamy, tzn. kazdy lepiej usciscli o co mu chodzilo, jak mu sie widzialo.

Uwaga natury technicznej, by uniknac dodatowych nieporozumien : przedtem bywal ty czasami jeden Thomas (ten Niewierny), teraz pojawil sie Thomasek. Poniewaz TEZ (tj. tak jak ja)uzywa snobistycznego H w imieniu, zaczyna sie zamieszanie. Thomas Niewierny (dziendobry) ma 40lat, troche doswiadcezn zyciowych i w ogole skomplikowany zyciorys. O JK slyszal od 1978-9, poraz pierwszy wpadl na piosenke JK ("Przedszkole", bodajze na "Powtorce z rozrywki" na 4ym kanale w UKFie) w 1978-9. Itd itp. Thomasek jest, z tego co zrozumialem, mlodym clowiekiem ktory dopiero odkrywa kim byl Kaczmarski... No ale moze sam Thomasek by sie wiecej wypowiedzial, by wyjasnic sytuacje...
E! Thomasek nie mozesz zmienic to pseudo na inne ?s

Co do tej nieszczesnej zwrotki to obstaje przy tym ze mi sie nie podoba...Juz napisalem dlaczego wydaje mi sie ze czesc I jest wystarczjaco elokwentna ("meszta jest ryczeniem"...). Ale jestem swiadom iz to jest moja prywatna forma odsluchiwania : juz wtedy, gdy pierwszy raz odebralem (jak cios w pysk) ta piosenke, ludzie z mojej budy rozjezdzali sie na wsje swiata strony...
I tlumaczenie ze wszyscy jestescmu galeziami i pekami tego samego drzewa nadal wydaje mi sie zbyteczne.
"Nasza klasa po latach" jest zas moim zdaniem dobrym zbalansowaniem, pozw&ala pamietac ze zycie jest bardziej skomplikowane, ze wczorajsi bohaterzy moga bycz czasami zmzeczeni i cholernie materialni...

Padam ze snu, mam nadzieje ze pisze zrozumiale...

Argumentacje zaczynajace sie od "jest wlasnie przeciwnie niz Ci sie wydaje " ZUPELNIE do mnie nie dociraja. Zawsze staram sie zwracac uwage na to, ze rozchodzi sie tylko o MOJ (wredny lub genialny) punkt widzenia. Nikomu nie staram sie go narzucac, co najwyzej argumentuje i wyjasniam co doprowadzilo ze doszedlem do danego wniosku. Zmieniam opinie po dostarczeniu mi przekonywujacych argumentow. I w ogole uwazam ze ciakawiej jest rozmawiac z ludzmi ktorzy mysla inaczej jak ja. Ciekawiej dopoki sie nie przekroczy zasad dobrego tonu (siekiera w leb etc...)
PZDR
TN

Olaff22, 06/23/04 o 10:54:10
"Filozofię po góralsku" najpierw oglądałem w TV. Byłem wówczas chyba w pierwszej klasie liceum i prawdę mówiąc bardziej ciekawiła mnie góralszczyzna wszechobecna w tym programie, niż wykłady z historii filozofii. Ale mniej więcej rok po telewizyjnej "Filozofii" wyemitowano wyśmienite audycje pt. "Tichner czyta katechizm". No, to już były programy, które oglądałem regularnie i dokładnie po to, po co były stworzone - czyli aby zrozumieć Katechizm. Chyba także dzięki nim, zdecydowałem się zdawac na teologię do Warszawy. Wytrzymałem na niej rok! Big Grin
Potem były próby przeczytania kilku książek Tischnera. Nie powiem, lektura nie należała do łatwych. Głęboko w pamięci utkwił mi tylko "Nieszczęsny dar wolności" - reszta była chyba jeszcze za trudna. Ale kiedy w księgarniach pojawiły się, wydane w formie ksiązki rozmowy "Tischner czyta katechizm" a potem zaraz "Filozofia po góralsku", oczywiście obowiązkowo kupiłem i co jakiś czas, dla relaksu podczytuję niektóre fragmenciki. Bo to nie jest lektura i słuchowisko (do ksiązek były dołączane kasety) do codziennego studiowania.

ann, 06/23/04 o 18:30:11
06/22/04 o 23:17:59, KN napisal:
"To" na "Tunelu", to jest "Nasza klasa'92", droga Ann.

Oczywiście Krzysiu - pisałam wg strony Arta (tam jest jako "Nasza klasa III - 92)...
I trzymałam się "onaczeń" Ryśka - żeby zrozumiał

Artur, 06/23/04 o 19:29:24
III dostawiałem dla ułątwienia, chociaż może bardziej prawidłowo zostawić tylko 92


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dobrze zagrane piosenki Jacka ann 0 1,092 09-02-2004, 07:35 PM
Ostatni post: ann
  Teraz czas na nasza misje... ann 0 880 09-01-2004, 06:23 PM
Ostatni post: ann
  Jaki tytul piosenki... ?? ann 0 793 08-18-2004, 04:26 PM
Ostatni post: ann

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości