Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak skończył Jacka "lekarz"
#91
Krasny napisał(a):Wybacz że użyłem sformułowania reductio ad absurdum, ale nie pomyślałem że może to być uznane za niezrozumiałe świadectwo bogatego języka
Chodzi o to drogi Kraśny, że przesadne i częste używanie tego typu zwrotów przez Ciebie, zamiast sprawic wrażenie wielkiej elokwencji, oczytania i inteligencji, zaczyna mnie trochę śmieszyc (mimo, iż trudno Tobie odmówic owych cech).
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#92
Filip P. napisał(a):Czy dałoby radę, Adamie Marianie, żebyś najpierw napisał coś na brudno, przeczytał, zastanowił się, czy ktoś to zrozumie, a dopiero potem wrzucał to na forum?
Z pewnoscia bys dało, postaram sie zastosowac do Twej rady, mimo ze jej nie rozumiem, jesli w moich postach jest dla ciebie cos niejasnego do z checia to wytłumacze, nawet na priv jesli Ci na tym zalezy
Krasny napisał(a):Mówię tylko że są sytuacje kiedy trzeba umieć przyznać że medycyna staje się równie bezwartościowa jak metody szarlatańskie. R O Z U M I E S Z ?
Nie krzycz. Posty pisane w ten sposob nie staja bardziej zrozumiale. Ta sytuacja o której mówimy jest według Ciebie własnie taka?
Problemem nie jest sam problem, ale twoje podejście do niego
Odpowiedz
#93
Może Tobie Kraśny odpowie,bo mnie z tym pytaniem ewidentnie olał uryną ciepłą a pienistą Tongue
Odpowiedz
#94
Adamie Marianie, Twoje posty są okropne! Nie mam na celu ganić ich za ich wartość merytoryczną, bardzo mi jednak przeszkadza sposób w jaki zapisujesz swoje myśli.

Nie używasz polskich znaków, nie stawiasz kropek ani przecinków. Formułujesz zdania na ogół bardzo zawile, weźmy na przykład to:
adam_marian napisał(a):Znowu odnosząc sie do Twojej klasyfikacji (jedni potrafia inni nie) to Jacek bedąc kims wielkim, kims który swym zyciem, poezja cos wniósl do zycia wielu innych ludzi nie godził sie (nie powinien przynajmniej i jest to moje zdanie - zaznaczam aby nie byc posadzony o apodyktyczne twierdzenia) ze smiercia tak jak to przedstawiasz - w sensie "nie bedzie nas, bedzie las"
To jest jedno zdanie! Chaotyczne i do tego zrozumiałe tylko przy wielokrotnym przeczytaniu. Są osoby, które cenią sobie używanie polskich znaków, proszę weź to pod uwagę.
adam_marian napisał(a):postaram sie zastosowac do Twej rady, mimo ze jej nie rozumiem
Adamie Marianie! Jak możesz zastosować się do rady, której nie rozumiesz? Poza tym, wydaje mi się, że zdanie, które napisałem pod Twoim adresem jest proste i łatwe do zrozumienia. Jeśli jednak naprawdę go nie rozumiesz, to postaram się wyrazić to jaśniej: To, co chcesz umieścić na forum wklejaj do edytora tekstów, sprawdzaj poprawność gramatyczną i ortograficzną swoich wypowiedzi, przeczytaj każde zdanie i spróbuj stwierdzić czy jest ono poprawne składniowo. To tyle (tak na początek)!

Pozdrawiam!

Ps. Nie obrażaj się Alku, Kraśny nie odpowie przynajmniej do rana. Smile
Odpowiedz
#95
Filip P. napisał(a):To jest jedno zdanie! Chaotyczne i do tego zrozumiałe tylko przy wielokrotnym przeczytaniu.
dziwne, bo ja to bez problemu po jednokrotnym przeczytaniu zrozumiałem...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#96
Może Kraśny i Filip rozumieją niektóre zwroty tylko po łacinie? Tongue
A tak poważnie - to Filip ma trochę racji. To znaczy - fakt - bez problemu można zrozumieć intencje adama_mariana,jeśli się uważnie to przeczyta (mimo rzeczywiście karkołomnej stylistyki Tongue ),ale z drugiej strony adam mógłby chwilkę poświęcić na wstawienie kresek tu i tam Smile skądinąd ja ponoć piszę niezrozumiale,ale mało kto się przyczepia Smile
Odpowiedz
#97
1. Przeraziles mnie swoim konserwatyzmem językowym, chwali sie ale miałem juz podobne sytuacje na innych forach (ktos mi nawet walnał statystyke że srednio robie 2 błędy w jednym słowie ;( ) - ale to było dawno, na tym forum przez 160 postów nikt mnie nie zwrócił uwagi i za ta dziekuje.
2.zdania faktycznie buduje długie - wada do której bedziesz musiał sie przywyknąć, wszak robie tak od czasu gdy posługuje sie dlugopisem.
2. Polskie znaki - fakt, muszę się pokajać ale zrozumienie tekstu bez nich jest mozliwe i nieskomplikowane tak naprawde. Nie jest to zjwisko chwalebne acz powszechne i jeśli korzystasz z internetu to chyba jestes tego świadom.
3. Co do przecinków to bym się kłócił, to znak interpunkcyjny który bardzo lubie i stosuje czesto.
4. Do rady można sie zastosować nie rozumiejąc powodu dla którego została wydana - wybacz, zastosowałem skrót myslowy jak widac zbyt odległy.
5. Co do składni to nie zarzucaj mi że są niepoprawne bo są poprawne, gramatycznie wydaje mi sie że także a pewna chaotyczność wkrada sie wtedy gdy angażuje sie w dyskusje i pisze niejako na gorąco, gorączkowo.
6. Co do swojej ortografii nie mam wiekszych zastrzeżen - oprócz tego nieszczęsnego braku polskich znaków czy literówek.

No i co najważniejsze że to dość obszerny off i mogłeś to napisac na privie. Wszakże mówi Pismo: "Jeśli widzisz, że brat twój postepuje źle, idź i napomnij go w cztery oczy, jęsli to nie poskutkuje to (dopiero wtedy) napomnij go przy dwóch lub trzech a jeśli i to nie poskutuje zgłos go do rady". Wiadomości prywatne to według mnie znacznie lepsza metoda napominania w sprawach językowych.
Jeśli miałbys jeszcze jakieś sugestie to zapraszam właśnie tam Wink No i jest jeszcze moderacja i admiralicja, jesli będę krnąbrny, niepoprawny i nagany godny to oni sie tym zajmą Smile

Szkoda wielka że Krasny nie odpowie... Tym tematem zajął bym sie znacznie chetniej niż swoją ułomnoscia językową

EDIT:
pisałem w punktach w nadzieji że post będzie bardziej zrozumiały :Smile
Problemem nie jest sam problem, ale twoje podejście do niego
Odpowiedz
#98
Przemek napisał(a):
Krasny napisał(a):Wybacz że użyłem sformułowania reductio ad absurdum, ale nie pomyślałem że może to być uznane za niezrozumiałe świadectwo bogatego języka
Chodzi o to drogi Kraśny, że przesadne i częste używanie tego typu zwrotów przez Ciebie, zamiast sprawic wrażenie wielkiej elokwencji, oczytania i inteligencji, zaczyna mnie trochę śmieszyc (mimo, iż trudno Tobie odmówic owych cech).
Trochę OT zrobię, ale trudno: Kraśny, to rzeczywiście trochę męczy i się zużywa.
Wulgaryzm może robić wrażenie jako celowy środek ekspresji, o ile nie używa się go w nadmiarze Wink
Miłość - księga stara. Kto nie czytał, polecam.
Odpowiedz
#99
Pils napisał(a):Całkowicie wierzę w szczerość Twojej wypowiedzi. Zapewe jest ona zgodna z Twoją wiedzą. Czy nie Pomyslałeś jednak, że to Ty się możesz mylić?
Dokładnie to samo można napisać Tobie,Pilsie i Kraśnemu. Wierzę w szczerość Waszych wypowiedzi. Są one za pewne zgodne z waszą wiedzą. Ale czy pomyśleliście, to jednak Wy możecie się mylić?

[ Dodano: 2 Grudzień 2006, 01:44 ]
Krasny napisał(a):Wiesz, dokładne przypomnienie sobie swojego stanu mentalnego sprzed kilkudziesięciu miesięcy nie jest rzeczą łatwą jeżeli się chce zachować całkowitą uczciwość intelektualną, więc poruszamy się w sferze mglistej.
Kraśny! Nie pamiętasz co czułeś i jaki miałeś stosunek do -zdaje się ważnej dla Ciebie sprawy - sprzed kilkunastu miesięcy? Przypomnienie sobie, co wówczas czułeś, to poruszanie się w sferze mglistej? Dajże spokój!
Krasny napisał(a):Po prostu niektórzy ludzie (znowu posyłam uśmiech w przestrzeń) rozumieją że "nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las", i taki jak mniemam był Jacek.
A niektórzy,jak pamiętam, lubili używać tego cytatu o lesie (posyłam uśmiech w przestrzeń)
Krasny napisał(a):A, moim zdaniem, nie wierzył.
A moim zdaniem mógł wierzyć. Czy wierzył, tego nie wiem. Ale teoria, ze nie wierzył jakoś przestaje się kleić
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
adam_marian napisał(a):3. Co do przecinków to bym się kłócił, to znak interpunkcyjny który bardzo lubie i stosuje czesto.
Nie rzucaj słów na wiatr:
adam_marian napisał(a):5. Co do składni to nie zarzucaj mi że są niepoprawne bo są poprawne, gramatycznie wydaje mi sie że także a pewna chaotyczność wkrada sie wtedy gdy angażuje sie w dyskusje i pisze niejako na gorąco, gorączkowo.
:rotfl:
Odpowiedz
Adamie Marianie, nie mam sily, nic do Ciebie nie trafia. To przykre, ale moze kiedys zaczniesz myslec troche inaczej.

Przemku, Ty jestes obyty z niezrozumiala, tudziez dresiarska skladnia.

Pozdrawiam
Odpowiedz
Przemek napisał(a):
Krasny napisał(a):Wybacz że użyłem sformułowania reductio ad absurdum, ale nie pomyślałem że może to być uznane za niezrozumiałe świadectwo bogatego języka
Chodzi o to drogi Kraśny, że przesadne i częste używanie tego typu zwrotów przez Ciebie, zamiast sprawic wrażenie wielkiej elokwencji, oczytania i inteligencji, zaczyna mnie trochę śmieszyc (mimo, iż trudno Tobie odmówic owych cech).
Mnie nie śmieszy i proszę o jeszcze. To akurat znałem, ale chętnie nauczę się też innych. Jak czegoś nie rozumiem to szukam w słowniku:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3966582">http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3966582</a><!-- m -->
Śmieszy mnie wtedy, gdy ktoś używa obcojęzycznych idiomów (czasem niestniejących) i popełnia przy tym błędy - np. francuskojęzyczne wtręty Łysiaka. Albo gdy dodaje akcenty tam gdzie ich nie ma, żeby wyglądało "bardziej autentycznie" - np. daszek nad o w "Notre-Dame".

Pozdrawiam
Dauri
Odpowiedz
dauri napisał(a):Mnie nie śmieszy
Z poczatku też mnie nie śmieszyło.
dauri napisał(a):Jak czegoś nie rozumiem to szukam w słowniku:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3966582">http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3966582</a><!-- m -->
Wygodniej w papierowym wydaniu szukac, ale nie o to chodziło
dauri napisał(a):Śmieszy mnie wtedy, ...
.
Jakbym znał francuski też pewnie, by mnie śmieszyło.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Filip P. napisał(a):niezrozumiala, tudziez dresiarska skladnia.
dzieki wielkie -nie miałem sie nigdy za erudyte ale z dresiarzami nikt mnie nie porównywał. Masz racje - to przykre ale najgorszy cham tez ma praw coś powiedziec jesli mowi na temat, w przeciwiństwie do Ciebie. A jeśli nie podoba Ci się coś z merytorycznego pnktu widzenia to zapraszam do dysksji, bez deprecjonujących wtretów i jak sam zauwazyłeś nic nie dających / wnoszących wtretów.

Przeraszam, do rzeczy,
Paweł Konopacki napisał(a):A moim zdaniem mógł wierzyć. Czy wierzył, tego nie wiem. Ale teoria, ze nie wierzył jakoś przestaje się kleić
Zgadzam sie, co więcej przy moim powatpiewaniu w ponadprzecietnosci Mistrza w kwestii raka i perspektywy śmierci to nie klejła sie od początku
Paweł Konopacki napisał(a):Nie pamiętasz co czułeś i jaki miałeś stosunek do -zdaje się ważnej dla Ciebie sprawy - sprzed kilkunastu miesięcy? Przypomnienie sobie, co wówczas czułeś, to poruszanie się w sferze mglistej? Dajże spokój!
Znów sie zgadzam z tym, że możliwym jest żeby nie pamietać lecz tylko wtedy gdy ktos nie przezywał tego zbyt intensywnie, Ty Pawle to pamiętasz z pewnościa bo było dla Ciebie wazne, a przecież mogły istniec osoby podchodzące do tego zupełnie na chłodno (typu: to rak, i tak nie ma szans czymkolwiek by to leczyc - szarlatańskimi metodami czy "twarda" medycyną - to nie wiemy jaka postawe przyjąl Krasny, bo nie odp na pytanie moje i Alka, a ku swemy ubolewaniu nie znam go i dalsze gdybania nie maja sensu, bo mogły by prowadzić do reductio ad absurdum jego wypowiedzi Wink )

To bardzo popularny zreszta chwyt we wszelkiego rodzaju dysputach Big Grin
Problemem nie jest sam problem, ale twoje podejście do niego
Odpowiedz
Wiesz, ale nie chodzi o to, żebyś używał koniecznie jakiegoś wyszukanego języka. Chodzi o to, żebyś pisał zrozumiale Smile I myślę, że przydałoby się również umieć dobrze czytać ze zrozumieniem, bo widać, że też z tym nie jest do końca tak jak powinno.
Ale plus za to, że mimo wszystko dalej próbujesz coś skleić z sensem! Smile
Odpowiedz
Witajcie,

Ca nie myslicie, ze to byl wybor Jacka -jeszcze wtedy swiadomy. On nie mogl zyc bez glosu, jesli mowil co innego, to byc moze by bliskich na duchu podtrzymac.I to co robil moze robil dla nich, wiedzac,ze jego czas dobiegl konca.Zyl tak intensywnie, tworzyl tak intsnsywnie, ze starczalo na wiele zyc... Zyl i odszedl tak jak chcial i wara nam do tego.
A ze oszusta nalezy ukarac, to innna sprawa...
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
.................
Odpowiedz
Krasny, przesadzasz i robisz offtopic... Skończmy już to.
Odpowiedz
.................
Odpowiedz
Filip P. napisał(a):nie stawiasz kropek ani przecinków
Ej, ale w tym, przykładzie, który podałeś, są przecinki.
adam_marian napisał(a):2.zdania faktycznie buduje długie - wada do której bedziesz musiał sie przywyknąć, wszak robie tak od czasu gdy posługuje sie dlugopisem.
2. Polskie znaki - fakt, muszę się pokajać ale zrozumienie tekstu bez nich jest mozliwe i nieskomplikowane tak naprawde. Nie jest to zjwisko chwalebne acz powszechne i jeśli korzystasz z internetu to chyba jestes tego świadom.
A może tu miało być 2.a lub 2'?
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
adam_marian napisał(a):cham tez ma praw coś powiedziec jesli mowi na temat, w przeciwiństwie do Ciebie
adam_marian napisał(a):Przeraszam, do rzeczy,
adam_marian napisał(a):moim powatpiewaniu w ponadprzecietnosci Mistrza w kwestii raka
adam_marian napisał(a):bez deprecjonujących wtretów i jak sam zauwazyłeś nic nie dających / wnoszących wtretów.
Stary! Pokłon przed mistrzem!

Sny o wielkości srebrne są a kruche


Pozdrawiam

Ps. Nie da się porozmawiać z Tobą merytorycznie, ponieważ powtarzasz ten sam pogląd we wszystkich postach.

[ Dodano: 2 Grudzień 2006, 14:54 ]
Krasny napisał(a):konstruowane przez Ciebie Adamie_Marianie zdania przypominają pod względem złożoności i konieczności wielokrotnego czytania "Fenomenologię ducha". Dodawać że tam jednak męka czytania może być wynagrodzona dotarciem do głębszych treści, nie trzeba chyba.
Genialne!
Odpowiedz
Skonczmy, bo jest coraz smutniej...
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
Kraśny,do cholery! Czy zamiast opieprzać swoją elokwencją mariana,mógłbyś odpowiedzieć na któreś ze związanych z tematem pytań (np. moje o raku? Smile ). Czy po prostu wchodzisz już tutaj tylko po to,żeby komuś dokopać?
Odpowiedz
Drodzy Bracia, Krasny i Filipie P. bardzo was prosze w tym poście zrócie uwage na jego treść a nie sposób w jaki został napisany.

Jeśli moje posty uwłaczaja Wam swoim bezrozumnym słowotokiem, dresiarską skladnia, chaotycznością w pisaniu, niechlujnościa, brakiem przecinków, zbyt długimi zdaniami i ogolnym bezsensem, jeśli trudność w ich czytaniu i brak jakichkolwiek treści tak bardzo Wam nie odpowiada i powoduje tak wielkie, świete oburzenie któremu upust dajecie w ostatnich paru stronach nie związanych z tematem, to szczerze prosze o wybaczenie, przepraszam w pokorze i prosze o litosc nad moja niegodna osobą. Moje kajanie wiaże sie z prosba o zaprzestanie tego procederu ponieważ nie jest on ani pozyteczny ani przyjemny. Chyba że sprawia Wam to przyjemnosci, przy czym głeboko wierze że nie.

BTW: nie znasz ani mnie, ani tym bardziej moich kolegów z podwórka wiec prosze zostaw ich w spokoju.

chce uprzedzić że ten post nie jest w zadnym wypadku ironiczny i pisze calkowicie szczerze.

PS
Przyłaczam sie od prosby Alka
Problemem nie jest sam problem, ale twoje podejście do niego
Odpowiedz
Krasny napisał(a):przynajmniej od listopada 2002 roku, nie wirzyłem już specjalnie.
ha! Widzisz, a ja po Przemyślu (czerwiec 2003) wierzyłem. Potem się dowiedziałem z dość pewnego źrodła, że jednak jest źle. A potem był ów, dla mnie pamiętny, październik 2003. Przed przyjazdem do Osowej słyszałem takie ostrzeżenia, że Jacek na pewno będzie zmęczony po programie, że jednak choroba nie pozwala mu już długo tak na pełnych obrotach funkcjonować, że pewnie przywita się i zaraz pójdzie się położyć, bo ogólnie słaby jest. I co? Impreza trwała do, chyba piątej nad ranem i to nie Jacek był tym, który chciał imprezę kończyć.
Jakże ja mogłem po takim doświadczeniu nie mieć wiary, ze może jednak się uda? Widziałem go przecież tego wieczoru w znakomitej kondycji - dokładnie wbrew temu, przed czym mnie ostrzegano!! On był wówczas - tak mi się zdawało - w stanie lepszym, niż ten, który pamiętałem z Przemyśla. Oczywiście, wiedziałem, ze bywają okresy lepsze i gorsze - że po czasie poprawy następuje zapaść, spadek formy, z którego już nie wraca do stanu sprzed spadku. Ale jednak...jednak, to co wiedziałem dawało podstawy, by wierzyć. I nie uważam, abym - z racji tego, że wierzyłem - był łatwowiernym naiwniakiem, idiotą, który nie jest w stanie ocenić trzeźwo faktów, które były mi realcjonowane i które sam widziałem.

Tak naprawdę przestałem wierzyć dopiero w chwili, gdy zobaczyłem JK w dzień po - psia krew - pamiętnym sylwestrze 2003. Wtedy zobaczyłem człowieka, którego stanu się wystraszyłem. Zwłaszcza, że jeszcze dzień wcześniej (a właściwie noc) JK jakoś tam funkcjonował, próbował rozmawiać z gośćmi (tylko nie wracajmy do dyskusji, czy w 31 grudnia 2003 mógl jeszcze mówić, czy już tylko dawał znaki na migi. Ja wiem, że mógł - cicho, bo cicho, bardzo nie wyraźnie - mówić. Wiem, bo ze dwa zdania powiedział do mnie.), rozlewał szampana, grał na gitarze. A nazajutrz już był kimś - z zewnątrz - kompletnie innym. Zmęczonym, leżącym, śpiącym lub wpatrzonym w telewizor chorym facetem, do którego - przyznaję - bałem się podejść.
Wtedy przestałem wierzyć.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Widzisz, a ja po Przemyślu (czerwiec 2003) wierzyłem.
Rzeczywiście, wtedy Jacek dośc przekonywująco mówił o nowej terapii. Jego wstęp do pamiętnego koncertu był pełen wiary i nadziei. Można sobie przypomnieć owe chwile, oglądając mój krótki film z "Niedźwiadka".
Odpowiedz
a gdzie mozna ten film znaleść ?
Odpowiedz
Znaleźć... go można będzie już niedługo tutaj. Wrzucę linka jak przerzucę na public.

[ Dodano: 3 Grudzień 2006, 00:30 ]
Plik jest tutaj:

/Jacek w Przemyślu'03/

<!-- m --><a class="postlink" href="http://mallorn.ii.uj.edu.pl/kaczmarski/kuba_medrzycki/public/">http://mallorn.ii.uj.edu.pl/kaczmarski/ ... ki/public/</a><!-- m -->
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
..............
Odpowiedz
Moim zdaniem spór ten nie powinien przebiegać na zasadzie "ja wierzyłem do kiedyś tam, ty do kiedyś tam".

Taka dyskusja, bez danych medycznych jest dosyć błacha. Przytaczanie zaś takich danych nie dokońca jest uprawnione.

Pozdrawiam
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Największy na świecie fan Jacka Kaczmarskiego Bragiel 14 4,199 03-24-2016, 11:14 PM
Ostatni post: Strefa Piosenki
  Muzeum Jacka Kaczmarskiego Bragiel 10 3,040 03-16-2016, 12:11 PM
Ostatni post: Bragiel
  Choroba alkoholowa Jacka Kaczmarskiego Bragiel 36 7,972 05-05-2014, 10:02 PM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki
  Chrzest Jacka! Cziomi;-) 218 36,626 04-28-2014, 03:46 PM
Ostatni post: Luter
  8. rocznica śmierci Jacka Luter 19 4,432 04-17-2012, 07:22 PM
Ostatni post: Przemek
  Festiwal Piosenki Jacka Kaczmarskiego "Źródło wciąż bije" Ania15 4 1,337 02-06-2011, 10:12 PM
Ostatni post: Simon
  Lekarz Jacka Ania15 1 1,123 08-10-2010, 04:29 PM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki
  Zmarła Mama Jacka Coma 15 4,342 03-21-2010, 08:17 AM
Ostatni post: kolcon50
  Rodzina Jacka Kaczmarskiego Piotr I. 22 6,842 03-20-2010, 04:47 PM
Ostatni post: kolcon50
  Epitafium dla Jacka Kaczmarskiego dziczekwedrowniczek1 33 4,685 06-08-2009, 04:47 PM
Ostatni post: stepniarz

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości