Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
smutna opowieść filozoficzna
#1
autor jest świadomy, że przedstawiona tutaj rzeczywistość jest inna niż ta do której przywykli prawdziwi kierowcy autobusów.

Pan Marek był kierowcą autobusu. Zaczął pracować w ZTM'ie w wieku 20 lat, ale kochał swoją pracę. Uwielbiał czerwone i zielone przyciski w autobusie. Pięć czerwonych i pięć zielonych, jeden do sygnału dźwiękowego. Jego kochany Ikarus i jego kochane przyciski.

Otwierając i zamykając drzwi tworzył całe symfonie: sygnał dźwiękowy, przednie drzwi, później środkowe, jeszcze raz sygnał ostatnie drzwi i przycisk zamykający wszystkie ... kombinacji było co niemiara. Koledzy nazywali go "autobusowym Beethovenem". Siadając przed konsoletą nie widział przycisków - widział muzykę - całe symfonie. Siadając za kierownicą czuł się jak drygent "Royal Philharmonic Orchestra", czuł się kimś więcej - to on tworzył muzykę. Upajał się nią. Kontrabas, a teraz bęben, a teraz banalnie - cichutki ledwo słyszalny ... puzon i dynamiczne wejście pięcioma zielonymi naraz - jak mocne uderzenie skrzypiec w najwytworniejszej symfonii Beethovena.

Sielanka zdawała się nie mieć końca, aż do czasu gdy w jego życie wdarł się nowy śliczny neoplan. Miał cichy silnik, jeden przycisk do zamykania drzwi, który jednocześnie wydawał odgłos.
[img]http://www.challenge-roth.com/img/challengeroth-logo.gif[/img] Unten 10.
Odpowiedz
#2
Jakie piękne, właśnie o czymś takim marzyłam, powinieneś jeszcze dodać jakąś bardzo bardzo dziwną nazwę przystanku dla większego zrozumienia dramatu kierowcy Smile ja, czyżbyś też był fanem komunikacji miejskiej?
[b][size=85]Dziś gra się słońcem football-match ogromny!
Bóg strzela gole - po ludzku, wspaniale!
Dziś skok na ziemię z nieba karkołomny,
Cesarskie cięcie i salto mortale![/size][/b]
Odpowiedz
#3
to chyba ten kierowca w ktorego źrenice pełne grozy wbite są, ten który napis wskazuje bez słów że nim rozmawiać się zabrania Wink
Problemem nie jest sam problem, ale twoje podejście do niego
Odpowiedz
#4
Nowhere Woman napisał(a):Jakie piękne, właśnie o czymś takim marzyłam, powinieneś jeszcze dodać jakąś bardzo bardzo dziwną nazwę przystanku dla większego zrozumienia dramatu kierowcy Smile ja, czyżbyś też był fanem komunikacji miejskiej?
na pierwszą część odpowiem nieskromnie, tak jak odpowiadał Mozart w filmie "Amadeusz" - temu utworowi nic nie brakuje - jest doskonały. Smile

nie jestem fanem komunikacji - wręcz przeciwnie - nie znoszę śmierdzących ludzi w autobusach. pomysł wziął się z czasów kiedy mieszkałem w markach i musiałem tam jeździć autobusem linii 718 (jeździły tam głównie Ikarusy), w którym poznaje się nowe pojęcie "tłoku", a ja żeby go uniknąć stawałem z przodu obok kierowcy.
[img]http://www.challenge-roth.com/img/challengeroth-logo.gif[/img] Unten 10.
Odpowiedz
#5
ja napisał(a):nie jestem fanem komunikacji - wręcz przeciwnie - nie znoszę śmierdzących ludzi w autobusach. pomysł wziął się z czasów kiedy mieszkałem w markach i musiałem tam jeździć autobusem linii 718 (jeździły tam głównie Ikarusy), w którym poznaje się nowe pojęcie "tłoku", a ja żeby go uniknąć stawałem z przodu obok kierowcy.
Ja też swego czasu sporo jeździłem Ikarusem (na krókim dystansie Tramwaj-Uczelnia, ale wrażenia zapewnione - świadczy o tym choćby twierdzenie o gęstości zbioru studentów w autobusie linii 98 sformułowane prze mojego kumpla: między każdymi dwoma studnetami w 98 jest jeszcze jeden student :] )
A miłośnikom komunikacji polecam stronę mojego kumpla: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.empeka.kgb.pl/">http://www.empeka.kgb.pl/</a><!-- m -->
(a zwłaszcza sondę, podręcznik jeżdżenia autobusem, specyfikację techniczną Ikarusów, czy zdjęcia wszystkich przystanków linii autobusowej 67 :rotfl: )

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#6
To opowiadanie podoba mi się.
Fajne spojrzenie na autobus.
Z taką czułością... Smile
Zaskoczyło mnie to opowiadanie. To już jego wielki plus. Koncepcja świetna. Piwko.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  zwyczajna opowieść o zwyczajnej kobiecie jodynka 0 481 01-06-2008, 08:50 PM
Ostatni post: jodynka

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości