Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Postrzeganie JK w naszych środowiskach...
#1
xao napisał(a):Jak pisał wyżej Eryk - ludzie tego nie trawią..
Hm... na szczęście mam inne doświadczenia. Sam nie gram na niczym, ale jakoś było oczywiste, że gdy któryś ze znajomych wyciągał gitarę, to można było od czasu do czasu liczyć na coś Kaczmarskiego. Owszem, często bywały wymówki, że coś jest za trudne do zagrania, ale nigdy, że to byłby przypał.
xao napisał(a):zabawnym blusiku
Oksymoron? :-)
A strażak także był Sam
Odpowiedz
#2
piotrek napisał(a):Hm... na szczęście mam inne doświadczenia.
Że się wtrącę: ja również mam zuupełnie inne doświadczenia. Skrajnie odmienne. Ludzie ZAWSZE i WSZYSTKO trawili.
Odpowiedz
#3
piotrek napisał(a):Hm... na szczęście mam inne doświadczenia. Sam nie gram na niczym, ale jakoś było oczywiste, że gdy któryś ze znajomych wyciągał gitarę, to można było od czasu do czasu liczyć na coś Kaczmarskiego. Owszem, często bywały wymówki, że coś jest za trudne do zagrania, ale nigdy, że to byłby przypał.
To by bylo zbyt piękne jakby jedyną trudnością w grze Kaczmarskiego dla publiczności w moim "srodowisku" była szeroko pojęta trudność w wykonaniu :Smile
Simon napisał(a):Że się wtrącę: ja również mam zuupełnie inne doświadczenia. Skrajnie odmienne. Ludzie ZAWSZE i WSZYSTKO trawili.
Z biologicznego punktu widzenia się nie zgodzę. Z społecznego również nie Smile Zawsze znajdzie się grupa tych, którzy nie lubią.
piotrek napisał(a):Oksymoron? :-)
Raczej nie Wink

<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Blues">http://pl.wikipedia.org/wiki/Blues</a><!-- m -->

Szczególnie fragment: "żywsza, bardziej spontaniczna i żywiołowa, utrzymana w szybszym tempie". I o takie też mi chodziło.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#4
xao napisał(a):Z biologicznego punktu widzenia się nie zgodzę. Z społecznego również nie Zawsze znajdzie się grupa tych, którzy nie lubią.
Napisałem o swoich doświadczeniach. W domyśle: ludzie ZAWSZE i WSZYSTKO trawili w przypadku mnie i mojej gitarki. Oczywiście od czasów, kiedy umiało się juz coś zagrać.
Może trzeba lepiej dobierać audytorium? Big Grin
Odpowiedz
#5
A ja nie zgadzając się równiez napisałem o swoich doświadczeniach, moim przypadku i mojej gitarce ~~

Niestety nie mam zbytniego wpływy na skład słuchaczy ;f
Odpowiedz
#6
xao napisał(a):A ja nie zgadzając się równiez napisałem o swoich doświadczeniach, moim przypadku i mojej gitarce ~~
Niestety nie mam zbytniego wpływy na skład słuchaczy ;f
Kurcze - przecież nie chodzi się z hiszpańskim klasykiem na techno party, tylko gra się dla ludzi "czających bazę"...
Ok, zatem życzę pozytywnych doświadczeń! Warto na nie nawet poczekać.
Odpowiedz
#7
na grindówe z klasykiem też bym sie nie wybrał a xao chyba takich ma sluchaczy Wink
Problemem nie jest sam problem, ale twoje podejście do niego
Odpowiedz
#8
xao napisał(a):Z biologicznego punktu widzenia się nie zgodzę
A tam. Praktycznie wszystko Tongue
Simonie - pozazdrościć! Smile bo kurde - nawet czasem krzywo patrzą niektórzy,jak się dowiedzą,że się Kaczmarskiego słucha. I to niby na poziomie ludzie... Ale czego wymagać,jak wystarczy umieć zagrać "kocham Cię jak Finlandię" i już się jest super grajkiem. Signum temporis
Odpowiedz
#9
Alek napisał(a):nawet czasem krzywo patrzą niektórzy,jak się dowiedzą,że się Kaczmarskiego słucha. I to niby na poziomie ludzie...
Jak mawiał mój wuj: "Pies im mordę lizał...".
Pewnie, że są tacy. Ja jednak nikogo do niczego nie przekonuję. "Każdy ma prawo wybrać źle".
Odpowiedz
#10
Nauczyłem się jednego - nie ważne czego słucham, ważne by sprawiało mi to przyjemność. A dlaczego mam kłamać ludziom gdy mowie o przyjemności? ~~

Nie chodzi mi także o jakies uber metal gosu party with heavy music tylko jakieś zwykłe ognisko gdzie jedyną muzyką jest gitara. I wtedy zawsze jest tekst: "ty lepiej nie graj tych durnot" (albo inne gorsze słowa, które co prawda im bardziej przykre tym bardziej mam je gdzieś.. : >).
Odpowiedz
#11
ann napisał(a):Ej panowie - co to za OT?
W sumie - można by to wyciąć i założyć odrębny wątek o postrzeganiu JK w naszych środowiskach.

Ja mam nieśmiałe przypuszczenie, że wspólnota doświadczeń moich i Simonowych może mieć luźny związek z wiekiem. Wnioski jednak były smutne.
A strażak także był Sam
Odpowiedz
#12
Nie wiem jak to jest teraz, gdyż właściwie niedawno powróciłem do śpiewania (głównie dla siebie) piosenek Jacka, ale tak mi się przypomniała taka rozmowa ze znajomym (odbyta jakieś 10 lat temu, może trochę mniej). W pewnym momencie mój rozmówca powiedział:

- Wiesz Piotrek, komunizm już się skończył.

Nie muszę chyba dodawać, że mi ręce opadły na takie uproszczone podejście. Tym bardziej, że wówczas cała frajda dla mnie polegała na dostrzeganiu treści uniwersalnych w piosenkach (pozornie tylko) o reżimie.
Pietrek_C
Odpowiedz
#13
U mnie to ciekawie wychodzi Wink niby środowisko nie zna, ale gdy na przykład przyjdę do szkoły w koszulce z cytatem lub śpiewam sobie "Marcina Lutra" słychać głosy "Aaa... znam to skądś... to Kaczmarski jest?", więc mogę stwierdzić, że jego kaczmarskoobojętność jest jeszcze w normie Smile)
[b][size=85]Dziś gra się słońcem football-match ogromny!
Bóg strzela gole - po ludzku, wspaniale!
Dziś skok na ziemię z nieba karkołomny,
Cesarskie cięcie i salto mortale![/size][/b]
Odpowiedz
#14
Szczerze to zadroszcze;] Ludzie znają co najwyżej (oczywiście "u mnie") "Naszą klasę", "Obławę" i "Mury".. Ale ile można ciągle grać to samo. Ale to że znają nie znaczy, że lubią. Ale ale. ;]
Odpowiedz
#15
xao napisał(a):Ale ile można ciągle grać to samo.
Eee tam - w moim (przypominam na wszelki wypadek, że w moim jako świadka, a nie wykonawcy :-) ) przypadku to właśnie często było w kółko to samo - czyli "Walka Jakuba z aniołem" Wink
xao napisał(a):Nie chodzi mi także o jakies uber metal gosu party with heavy music
Ja akurat raczej miałem kontakty z muzyką lżejszą, tj. punkiem, więc JK całkiem tam pasował. Na ogniskach też - owszem wtedy lądował między "Whisky" a "Bukowiną", ale nikogo nie dziwił.
A strażak także był Sam
Odpowiedz
#16
U mnie w nowej klasie (I liceum teraz, więc nowi ludzie) prawie każdy rozpoznaje nazwisko Kaczmarski, ale typowo - wymienione już "Mury". Mam jednego znajomego, który zdziwił mnie pewnego czasu. Przyszedłem w koszulce z napisem "Kuglarze" (pamiątka z Kołobrzegu Smile ) i zapytał się mnie skąd to. Mówię, że tak nazywa się jeden utwór Kaczmarskiego i od tego wzięła nazwę drużyna forum Jacka Kaczmarskiego na meczu przy okazji festiwalu w Kołobrzegu. On tak patrzy na mnie i mówi:
-Kaczmarski? Znam trochę jego utworów... Sąd nad Goyą, Meldunek, Lament Tytana... to on, nie?
Jak widać powyżej Kaczmarski jest znany nie tylko z tego. A inny kolega z lasy powiedział mi kiedyś:
-Wiesz, ja słucham punka itd, teksty Kaczmarskiego całkiem nieźle mi do tego pasują. Fajnie facet pisał.
Pierwszy raz słyszałem o punku Kaczmarskim Smile

W sumie moja klasa już toleruje moje wielkie zainteresowanie Kaczmarskim. Może nawet kilka osób uda mi się niedługo przekonać do tej twórczości Smile Ogólnie nie jest źle w moim "środowisku".

A ostatnio druga polonistka u mnie w liceum w klasie, do której chodzi moja koleżanka przerabiała jakieś dwa utwory JK. Ja tam chcę! Big Grin
"In the city od blinding lights..."

--------------------------
http://www.triadapoetica.art.pl
http://www.gentlemanschoice.pl
http://www.krest.pl
Odpowiedz
#17
Elessar napisał(a):moja klasa już toleruje
To masz fart! Ja żyje w swoim świecie i tylko mama mnie rozumie... Sad
Odpowiedz
#18
Elessar napisał(a):-Wiesz, ja słucham punka itd, teksty Kaczmarskiego całkiem nieźle mi do tego pasują. Fajnie facet pisał.
Truizm. Wink
A strażak także był Sam
Odpowiedz
#19
tak sobie czytam to co napisaliście i normalnie Wam zazdroszczę ;p
Żebym ja mogł coś zagrać kaczmarowego na imprezie to albo ludzie muszą być pijani albo jet miedzy nimi ktoś kto Kaczmarskiego nie tyle że trawi tylko zna coś więcej ponad "sztandarowe pieśni" ;/ a z reguły to słyszę że fałszuje i że '...znowu ten Kaczmarski...' no po prostu ręce opdają...
Odpowiedz
#20
Wowo...wiedziałem że masa ludzi jest obojętna odnośnie Kaczmara lub go poprostu nie zna...ale żeby wręcz dziwnie się patrzyć ? 8o

Widać że mam ogromne szczęście do szkoły...u mnie sporo ludzi zna Kaczmarskiego dość dobrze, a ci co nie znają to tolerują...Na każdej wycieczce szkolnej pojawia się kilka utworów, no i kumpel zawsze wymiasta "Krowe" która pomimo swej prostoty jest zawsze gwoździem programu gitarowo-wieczornego Wink

Za to moja poloniskta ma jakąś awersje do JK, ostatnio jak coś tam sobie pod nosem nuciłem a ona przechodziła zagadała mnie czy to nie Kaczmarski, odparłem że owszem. Już się ucieszyłem że dostane jakąś pochwałe (ogólnie humanistyka to dział daleki od priorytetu dla mnie Tongue) ze uznanie dla tak wspaniałego polskiego poety ale usłyszałem tylko, "(...)Ale on to same smenty śpiewał."
No cóż Wink
[i]No fear,
No pain,
Nobody left to blame,
I'll try alone,
Make destiny my own,
Once more.[/i]
Odpowiedz
#21
No cóż musze powiedzieć, że z mojego środowiska najbardziej nie lubi Kaczmarskiego moja siostra...Podobno za dużo "tego" puszczam w pokoju... Smile)
Co do reszty to jest to raczej niewiedza choć z dumą muszę powiedzieć, że trudno być w Toruniu studentem i nie znać Kaczmara, a już na pewno nie na moim kierunku. Kiedy robimy nasze koncerty to kolejka się po wejściówki ustawia Big Grin
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
Odpowiedz
#22
Mauro napisał(a):usłyszałem tylko, "(...)Ale on to same smenty śpiewał."
Trzeba było Ją uswiadomić, że się nie zna! Wink

Pozdrawiam
ps
"Pieśń człowieka doskonali,
Człowiek znika, pieśń nie ginie.
Tak śmiertelnik sięga szczytów
I w tym tkwi realizm mitu."
Odpowiedz
#23
Markowa :) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):No cóż musze powiedzieć, że z mojego środowiska najbardziej nie lubi Kaczmarskiego moja siostra...Podobno za dużo "tego" puszczam w pokoju... <!-- sSmile)
To tak jak moje dziecko. Twierdzi, że juz w łonie matki był "katowany" Kaczmarskim. Big Grin Ale zna większość utworów, nawet tych z Tunelu.
A co do środowiska, to razem z mężem mojej siostry znamy twórczość JK. W pracy też katuję kolegów, ale tam nikt się chociaż nie skarzy.Ale reszta moich znajomych to raczej fani Mandaryny.
Odpowiedz
#24
A związane z tematem ogłoszenie z ostatniej chwilii:
Właśnie kolega mnie pytał o chwyty do "Mruczanki", a zaledwie wczoraj grał ją na zbiórce SKI Gredler. Tak właśnie działa toruńska mafia Big Grin
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
Odpowiedz
#25
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):Co do reszty to jest to raczej niewiedza choć z dumą muszę powiedzieć, że trudno być w Toruniu studentem i nie znać Kaczmara, a już na pewno nie na moim kierunku.
Jak zwykle przesadzasz. To kilka tysięcy ludzi i ręczę Ci, że większość może, podkreślam może skojarzy Mury.
Odpowiedz
#26
Artur napisał(a):Jak zwykle przesadzasz.
Być może, ale nie zaprzeczaj, że poziom świadomości się podnosi. Smile
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
Odpowiedz
#27
Markowa :) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):nie zaprzeczaj, że poziom świadomości się podnosi. <!-- sSmile
To samo mogłabym powiedzieć o mojej uczelni, więc UMK nie jest tu niczym wyjątkowym
Odpowiedz
#28
Ja liczę tylko, że nim pójde na studia ludziom z mojego rocznika przejdzie "Pani Mandaryna (jak to ładnie napisano wyżej) i poczną się interesować czymś.. wyższym. Głębszym.
Odpowiedz
#29
xao napisał(a):Ja liczę tylko, że nim pójde na studia ludziom z mojego rocznika przejdzie "Pani Mandaryna (jak to ładnie napisano wyżej) i poczną się interesować czymś.. wyższym. Głębszym.
Pewnie będą i tacy i tacy Wink
Odpowiedz
#30
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):No cóż musze powiedzieć, że z mojego środowiska najbardziej nie lubi Kaczmarskiego moja siostra...
Mam to samo Wink

W moim "otoczeniu" generalnie JK nie jest zbyt znany - z drugiej strony słuchanie jego piosenek nie spotyka się raczej z ostracyzmem :]
Inna sprawa, że nie mam w zwyczaju śpiewać publicznie (że o graniu w ogóle nie wspomnę, bo to nie moja klasa abstrakcji Wink ) :]
Pozostaje też kilku "kaczmarowych niedobitków" - zarówno na wydziale (yeremyash i przyjaciele Wink ) jak i poza nim Juta i Bambuk - także przynajmniej jest z kim pogadać Big Grin

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości