Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Piosenki, których nie da się słuchać spokojnie
#31
Wszystko fajnie, ale dlaczego wam się akurat te piosenki podobają?
Odpowiedz
#32
Dorzucę tak od siebie co do A my nie chcemy:
Ten utwór na mnie zrobił największe wrażenie w wykonaniu Jacka Wójcickiego (tak!). Konkretnie kiedy oglądałem Ostatni Dzwonek Smile Widząc jak on to wykonuje, aż mnie "ciary" przechodziły po plecach Smile Podobało mi się chyba dlatego, że z taką "mocą" został ten utwór wykonany. A w ogóle może to też zasługa samego filmu? Wink

Z tych, których "nie da się słuchać spokojnie" to lubię jeszcze Muchę w szklance lemoniady - cudowny utwór. A jak jesteśmy w tych klimatach to dodałbym jeszcze Ostatnią Mruczankę (z muzyką TŁCh).
"In the city od blinding lights..."

--------------------------
http://www.triadapoetica.art.pl
http://www.gentlemanschoice.pl
http://www.krest.pl
Odpowiedz
#33
Krasny napisał(a):Wszystko fajnie, ale dlaczego wam się akurat te piosenki podobają?
Chyba jest kilka powodów, ale dwa z nich przychodzą mi do głowy (może dlatego, że sam się nimi kieruję w "lubieniu" tych utworów):

- Utwory, które wyciskają z człowieka łzy są podziwiane ze względu na swój kunszt w wywoływaniu u odbiorcy uniesienia lub innych uczuć. Łatwo napisać piosenkę smutną, trudniej taką, w której smutek przenosi się na słuchacza.

-Ludzie są takimi śmiesznymi istotkami, kiedy "mają doła" lubią się dobijać przygnębiającymi utworami, co, zdaje się dodaje, nieco "poezji" w ich cierpieniu.
Odpowiedz
#34
Tak się zastanawiałam cały czas, co tu napisać, wybrać taką jedna , jedyną. I wyszło mi, że Powrót. Słuchałam tego całą noc po śmierci mojego brata i słowa " Jesteś w raju...." , jakos pomagały przetrwać bezsenną noc.
Odpowiedz
#35
tmach napisał(a):Słuchałam tego całą noc po śmierci mojego brata
A ja miałem niegdyś przyjaciela, z którym spotykałem się często w pewnym barze.
Często wychodziliśmy zeń jako ostatni. W tamtym czasie Jacek śpiewał już "Dwie Skały", choć jeszcze materiał nie był wydany. I wtedy żartowałem, że piosenka "Przy ołtarzu baru" - to piosenka o nas. Potem wyjechałem gdzieś i będąc chyba w Kudowie odebrałem telefon z wiadomością, że Mirek odebrał sobie życie... Od tamtej pory nie umiem bez wzruszenia słuchać "Przy ołtarzu baru":
Ostatni toast milczy się,
Bar - ołtarz, miejsce święte...
Za serce! które dobrze wie,
Że woli być pęknięte..."
Odpowiedz
#36
Kazimierz Wierzynski - nie potrafie powiedziec dlaczego Sad
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#37
Powrót z Syberi ( jak już raz usłysze to cały dzień nie moge nic innego słuchać) podobnie z Katyniem, Lalką, Panem Wołodyjowskim, A my nie chcemy.., Nasza klasa, cień, przy ołtarzu baru, ballada zebracza i wiele wiele innych.

Jednak pod tym wzlędem najlepsza jest "Przechadzka z Orfeuszem"....
Przez długi czas jej słchałam. Przyszedł dzień gdy każdy z nas miał wybrać sobie wiersze do wieczorku o miłości... tak z głupia juz na sam koniec spotkania pomyślałam, ze moze by tak to. Powiedziałam, ze przepraszam ale mam jeszcze jeden wiersz Kaczmarskeigo i chciałabym chociażby go tylko przeczytać. Moja polonistka uśmiechneła sie i powiedziała "słuchamy". No i zaczełam ... przy "wiem dobrze jak Ci ciężko" zaczoł mi sie głos łamać... przy wersie "ona sie z tąd nie ruszy" pomyślałam, że nie uda mi sie skończyc czytać... bardzo powoli z łzami w oczach wypowiedziałam ostatnie słowa... i przez około 5 minut nikt sie nie odezwał. Pierwsza odezwała sie moja polonistka: " musisz to powiedzieć". Kiedy zaczynałam czytac nie spodziewałam sie takiej reakcji i troche sie bałam, ze mnie ten wiersz rozłoży a inni tego tak nie odbiorą. I musze wam powiedzieć, ze pomimo, ze nauczyłam sie "przechadzki z orfeuszem" na pamieć i powtarzałam go wiele wiele razy na próbach ciągle wywierał na mnie takie wrażenie. Na spektaklu było bardzo, bardzo podobnie... a po przedstawieniu podeszła do mnie taka starsza pani i powiedziała, że jestem najlepsza z całej grupy, ze to jak i co mówiłam wywarło na niej największe wrażenie...

Do dziś przypominając sobie wersy "przechadzki..." mam świeczki w oczach... ;( ;( ;(
Otulajać się duszy swej płaszczem
Co nie chroni przez żadnym urazem...
Odpowiedz
#38
Obie kantyczki sa świetne, ale utwory które "rzucają na glebe" to dla mnie

- portert zbiorowy - dom opieki ("niedomknięte okno minuty liczy stukiem" i "plynący krypą pryczy po swym przedśmiertnym pocie" - niesamowite)

- antylitania - cudo do którego nic nie trzeba dodawać

- zatruta studnia - mi on sie kojarzy zawsze z przestrogą przed grzechem...

- a my nie chcemy - za to że tak do nas pasuje...

- syn marnotrawny - też nic nie trzeba mówic,

- rublow - "klęczałem przed bielą nad pismem schylony..."

- rozbite oddziały - pod każdym sztandarem byle nie białym...

to tylko te które teraz mi sie przypomniały bo każda piosenka J.K. wzbudza pewne uczucia...
Problemem nie jest sam problem, ale twoje podejście do niego
Odpowiedz
#39
dla mnie to:
wyzanie kalifa
"...I ta co ciemność ma kłaść na powiekach, przy których milknie gwar szczęśćia i waśni, kruszą się twierdze zamiarów człowieka...." - jak dla mnie to jest genialne opisanie Śmierci, chyba tylko u Pratchetta jest lepsze Wink
a cała piosenka rozmarza mnie za każdym razem jak ją słysze i sobie wspomne pewne miłe chwile Wink

Warchoł - nie wiem czy umiałbym lepiej opisać swoje podejście do życia niż tu.

Według Gombrowicza narodu obrażanie - cudowna samokrytyka :Smile

Pan Wołodyjowski - ale szczególni fragment "Nie znał mądrości swej żołnierzyk,
zajęty Baśką i szabelką, nie wątpić, w sens ofiary wierzyć, jest rzeczą łatwą bywa wielką" - dłuuuugo mi zajęło zrozumienie oooo co chodzi i dopiero właściwe ustawienie przecinków pomogło Smile

do tego Konfesjonał, Rublow, 1788, Jan Kochanowski, Drzewo geneologiczne, Czerwcowy wicher przy kominku, O zachowaniu przy stole - tutaj nie potrafie dokładnie sprecyzować dlaczego.... ot poprostu Smile
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
Odpowiedz
#40
(........)
Odpowiedz
#41
Krasny napisał(a):
kaja napisał(a):Przyszedł dzień gdy każdy z nas miał wybrać sobie wiersze do wieczorku o miłości
A ja już myślałem że chodzi o dóbór piosenek na tło muzyczne do spędzenia wieczoru we dwoje :/
Niestety mam jakis wybrakowanych znajomych i oni Kaczmarskiego nie słuchają( a nawet jak bym im dała posłuchac to chyba by do nich nie dotarł). To po pierwsze a po drugie nie nadają sie na wieczory we dwoje...
Otulajać się duszy swej płaszczem
Co nie chroni przez żadnym urazem...
Odpowiedz
#42
Ofiara!

Ja nie rozumiem, jak można było coś tak pięknego napisać...
Serdecznie pozdrawiam
Staszek Krawczyk
Odpowiedz
#43
"Dzień gniewu II"
Poraża mnie melodia, prawie jak dziecięca wyliczanka, zestawiona z tym wyliczaniem, kogo właśnie zabija wybuch nuklearny. Zdecydowanie na razie numer jeden w kategorii "nie da się słuchac spokojnie".
[b][size=85]Dziś gra się słońcem football-match ogromny!
Bóg strzela gole - po ludzku, wspaniale!
Dziś skok na ziemię z nieba karkołomny,
Cesarskie cięcie i salto mortale![/size][/b]
Odpowiedz
#44
Heh, piękny topic Smile
Kaczmarskiego słucham (w porównaniu do większości z was Smile ) bardzo niedługo. Raptem jakieś 5miesięcy?

Osobiście dla mnie pisenką której nie potrafie słuchać spokojnie jest "Źródło"...O dziwo kiedyś słuchałem jej ot tak sobie, lecz niedawno czytałem archiwa forum, na moje nieszczęście wpadłem na temat założony zaraz po śmierći JK...Podczas czytania tych wszystkich przepełnionych żalem i smutkiem postów jakaś opaczność puściała "Żródło" z 1500 piosenek na mojej liście (tak Kaczmara jak i innych). Nie wytrzymałem psychicznie i pierwszy raz od wielu lat naprawdę sie rozpłakałem...

Ale wiem że z biegem lat pojawią się inne, które będą dotykały i poruszały Smile .
[i]No fear,
No pain,
Nobody left to blame,
I'll try alone,
Make destiny my own,
Once more.[/i]
Odpowiedz
#45
Dla mnie to przede wszystkim "Powrót".
Ale dodałbym również "Ze sceny" i "Obławę II". Są to piosenki wzbudzające we mnie wściekłośc wobec otaczającego świata, a z drugiej strony niemożność jego zmiany. Jedyne co stanowi o wartości człowieka to świadomość tego kim się jest. Jeśli się wie kim się jest i pamięta o tym - to nic nie jest w stanie zniszczyć czlowieka. Szczególnie silnie działają na mnie slowa - "pierwszy bratu skoczę do gardła, gdy zawyje - nie wilki już my". Dorzuciłbym tu do całości jeszcze piosenke "Niech.." (inna sprawa że podchodzę do tych utworów dosyć osobiście - stanowia dla mnie w jakiś sposób drogowskaz na zycie).
Kiedy idę,to idę.Jeśli przyjdzie mi walczyć,jeden dzień nie będzie lepszy od drugiego,by umrzeć.Bo nie żyję ani w przeszłości,ani w przyszłości.Istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej
Odpowiedz
#46
Mauro napisał(a):Ale wiem że z biegem lat pojawią się inne
Z biegiem dni, z biegiem dni...

Pozdrawiam
ps
"Pieśń człowieka doskonali,
Człowiek znika, pieśń nie ginie.
Tak śmiertelnik sięga szczytów
I w tym tkwi realizm mitu."
Odpowiedz
#47
A mnie ostatnio rozwala "Nasza klasa". Jak tej piosenki od pierwszego usłyszenia serdecznie nie lubiłam, tak teraz, nie wiem, czemu, stale mi po głowie chodzi i wprowadza mnie w taki nastrój melancholijny i bardzo zadumany, mimo, że nie mogę jej zupełnie odnosić do się (wszakże moja klasa jest jeszcze moją klasą i to bardzo, na dobrą sprawę to szczeniak jestem). Poza tym Powrót jest piękny, no i 1788, za melodię, za ten klimat specyficzny i za słowa "łajdacki pomiot, łotrowskie nasienie Czerpiąc ze spichrza Twoich dóbr wszelakich Choć tyle wiemy własnym doświadczeniem W nas jest raj, piekło i do obu szlaki"... Dalej Listy, trochę postów wyżej jest podana argumentacja, z któą się w pełni zgadzam :] . Młody las...
A z takich "gniewnych" to Krzyk i Koniec wojny trzydziestoletniej.
I chyba dość.
[size=75][i]Ale chroń mnie Panie od pogardy
Od nienawiści strzeż mnie...[/i][/size]
Odpowiedz
#48
Mnie niezmiennie, niezależnie od nastroju, bardzo porusza "1788". Od samego początku, od pierwszych nutek, mam wrażenie, że uczestniczę w opisywanej wyprawie. Czuję zapach morza, desek pokładu, i rozglądam się za więźniarkami ;-). Od słów "Nikt nie odnajdzie w ruchomych otchłaniach..." odpływam totalnie ;-).

Poza tym "Krajobraz po uczcie", "Artyści", "Pochwała człowieka", "Opowieść pewnego emigranta"... Przy odpowiednich warunkach nastrojowo-samopoczuciowych, zdecydowana większość piosenek JK potrafi wgnieść mnie w krzesełko.

O to chyba w końcu chodzi, prawda? Big Grin
Odpowiedz
#49
Tomek_Ciesla napisał(a):jak dla mnie Źródło, epitafium dla jesienina, powót z Syberii, Powrót, Szklana Góra, Nasza klasa, KATYŃ, Samobójstwo Jesienina, O krok, Pan...
Wybaczcie, jeszcze nie doczytałem do końca, jeszcze nie zrobiłem listy piosenek, ale w momencie kiedy usłyszałem tytuł Katyń, tak samo mnie uderzył, jak jest napisany wielkimi literami...
To jedna z tych piosenek, które powodują u mnie dreszcz...
Odpowiedz
#50
"Katyń", "Korespondencja..", "Powrót z Syberii", "Hiob", "Wigilia na Syberii", "Zesłanie studentów", "Ofiara"
Odpowiedz
#51
A moim zdaniem Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego jeden z najgenialniejszych utworów (wśród setek genialnych). Jest tam cała Rosja. Z sentymentem traktuję fragment nawiązujący do "Mistrza i Małgorzaty":
"Tu do mnie! Tu do mnie!
Ruda chwyta mnie dziewczyna swymi dłońmi
I do końskiej grzywy wiąże
Szarpię grzywę - rumak rży!
Ona - co ci jest mój książę? -
Szepce mi..."
To była podobno jedna z Jego ulubionych książek.
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Odpowiedz
#52
Według mnie to "Hiob", "Epitafium dla sergiusza Jesienina", "a my nie chcemy". Ciekawą piosenka jest również "Karzeł"
Pozdrowionka
Odpowiedz
#53
blaise14 napisał(a):Według mnie to "Hiob", "Epitafium dla sergiusza Jesienina", "a my nie chcemy". Ciekawą piosenka jest również "Karzeł"
Epitafium dla Jesienina nie jest autorstwa Jacka Kaczmarskiego.
Tekst: K.M Sieniawski
Muzyka: P. Gintrowski

Zgadzam się, że tego utworu nie da się słuchać spokojnie. Jest genialny.
Pozdrawiam Smile
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Odpowiedz
#54
PMC - sam kiedys zwracałem na te rzczy uwagę, ale tamat dotyczy piosenek wykonywanych przez trio: Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński - więc i "Jesienin" mieści się w stawce.
Odpowiedz
#55
Simon napisał(a):PMC - sam kiedys zwracałem na te rzczy uwagę, ale tamat dotyczy piosenek wykonywanych przez trio: Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński - więc i "Jesienin" mieści się w stawce.
Zgadza się. Big Grin
Pozdrawiam
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Odpowiedz
#56
Żeby się nie powtarzać, nię będę wypisywać swoich poruszeń wobec piosenek o tytułach, które juz sie tu pojawiły. Ale obeconśc twego tematu na forum jest dla mnie nie tylko uzasadniona ale wręcz oczywista i konieczna, bo dla mnie Kaczmarski to przede wszystkim potężna dawka przeżyć, tych wszystkich "ciarek po plecach i nostalgicznych zamyśleń". Np. To właśnie w taki sposób serwowana całkiem niedawna historia Polski dociera do mnie i przejmuje mnie, nie poznałam jeszcze lepszego sposobu tłumaczenia ludziom trudnych i bolesnych spraw dotyczących wojny, zbrodni i słabości ludzkich (nie mówiąc już o problemach stricte filozoficznych) jak tylko przez sztukę.
Odpowiedz
#57
Pewnie siê powtórzê, ale nie ma czasu przeczytaæ wszystkich odpowiedzi. Jak dla mnie najbardziej "¿ywio³owe" piosenki kaczmarskiego to ¿ywio³y :Smile, katyñ, przes³uchanie anio³a, bal u pana boga ( wrêcz mnie nosi ), ale przede wszystkim ballada autentyczna, " ¶wiadectwo". Dziêkujê.
" Ca³e ¿ycie z sensem krzyczê, ca³e ¿ycie, niech pokrzyczê jeszcze przez te krótk± chwilê. " J.K. "Ze sceny"
Odpowiedz
#58
Gitarex napisał(a):Jak dla mnie najbardziej "żywiołowe" piosenki kaczmarskiego to żywioły , katyń, przesłuchanie anioła,
"Przesłuchanie anioła" nie jest autorstwa Jacka, co twierdzisz w swym zestawieniu.
Odpowiedz
#59
nie umiem słuchac spokojnie wyznania kalifa, choć sama piosenka jest bardzo spokojna. te słowa zostaja we nie zawsze na długo. przepiękne "pan Twego losu i i więzień Twych powiek". jedno wielkie, wzruszające wyznanie. arcydzieło jak dla mnie...
Odpowiedz
#60
Dla mnie "Listy".
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wasze ulubione piosenki i pieśni JK PawełDąbrowski 1 877 06-09-2007, 12:28 AM
Ostatni post: Jaśko
  Czy Jacek Kaczmarski pisał piosenki polityczne? Krasny 194 24,045 06-02-2007, 09:05 AM
Ostatni post: Markowa :)
  Zapowiedzi JK w albumie "Piosenki 1975-82" Eryk 5 1,796 02-12-2007, 01:16 PM
Ostatni post: Eryk
  Szukam tytułu piosenki o pożarze - pomóżcie marii07 29 4,720 08-15-2006, 10:36 PM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki
  Potrzebuje pomocy w zidentyfikowaniu piosenki - Tytuł? Sanches 15 3,980 05-12-2005, 01:25 PM
Ostatni post: Przemek
  Szukam piosenki "Limeryki o Narodach 2" DJ QQ spod Opola 2 1,350 03-19-2005, 04:49 PM
Ostatni post: ann

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości