Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kiedyś i tak trzeba będzie, więc czemu nie teraz?
#31
thomas.neverny napisał(a):Coraz bardziej mam wrazenie ze mam do czynienia z jakims “mieszaczem” – prowokatorem. Poza kilkoma insynuacjami (“stylizacjami”) nie wniosl nic do tematu.
Jak to cudnie pokazywać swą szlachetność jednych broniąc własną piersią, a innych przy tym niedbale strącając do błota. Duże całuski i w ogóle hip hip hurra za tego "prowokatora". Załatwiłeś sprawę jak prawdziwy dżentelmen-włamywacz!

Jeśli Ci moja "stylistyka" nie odpowiada, to możesz uznać wszystkie moje posty za odwołane i niebyłe i skupić się wyłącznie na tym, co napisała Markowa. Mnie to najzupełniej wystarczy.

P.S. Przeprosin na razie i tak nie przyjmę. To Ty za daleko zajechałeś z insynuacjami i za inteligentny jesteś, żebym miał szansę pomyśleć, że nie wiesz, co piszesz.

[ Dodano: 21 Wrzesień 2006, 16:40 ]
Dyl napisał(a):Dlaczego nie pójdę do IPN? Bo nie mam takiej potrzeby, a i szkoda czasu. A potrzeby nie mam, bo wiem, że Jacek - nawet jeśli podpisał jakiś papier - nikomu nie zrobił tym krzywdy.
Szanuję cudzą wiarę, a także skromność potrzeb, więc po prostu przyjmuję do wiadomości. Mnie jednak nie chodziło o podobne dekaracje, ani o wiedzę objawioną, a tylko o taką zwykłą, jaką z mozołem zdobywa np. rzetelny historyk. Mam nadzieję, że oprócz żarliwych wyznawców są wśrod kaczmarologów także historycy, bo źle by było, gdyby nie było.
Odpowiedz
#32
Jak dla mnie to nie ma znaczenia. Nie uważam JK za anioła, wręcz przeciwnie. I tylko dlatego mam nie słuchać jego piosenek i nie czytać książek? Czy gdyby wyszło na jaw, ze np Sienkiewicz współpracował z Rosjanami ( czyste gdybanie ), to jego Trylogia byłaby inaczej odbierana? Bzdura. Właśnie trzeba oddzielać twórczość od życia prywatnego.
Odpowiedz
#33
Już sam temat wątku jest jak dla mnie absurdalny. Jak to "kiedyś i tak trzeba będzie" ???
Proponuję, aby jednak pomysłodawca tej dyskusji zrobił co się da i dla swojego świętego spokoju spróbował wydobyć tak niedające mu pewnie zmrużyć oka dokumenty.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#34
Przecież wszystko jest w wywiadach australijskich! :rotfl:
Odpowiedz
#35
Tez to zauwazylem... :wredny:
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
Odpowiedz
#36
Przykry Teodor napisał(a):Mnie jednak nie chodziło o podobne dekaracje, ani o wiedzę objawioną, a tylko o taką zwykłą, jaką z mozołem zdobywa np. rzetelny historyk. Mam nadzieję, że oprócz żarliwych wyznawców są wśrod kaczmarologów także historycy, bo źle by było, gdyby nie było.
To, co napisałem, nie jest ani deklaracją, ani wiedzą objawioną. Jest tylko subiektywnym zajęciem stanowiska wobec wątpliwości jakie postawiłeś. A to mi chyba wolno, Przykry Teodorze? Nie napisałem, ani nie sugerowałem, że jestem żarliwym wyznawcą - napisałem i sugerowałem coś całkiem przeciwnego. Miej to na uwadze.

[ Dodano: 21 Wrzesień 2006, 16:52 ]
Simon napisał(a):Przecież wszystko jest w wywiadach australijskich! :rotfl:
Dla Ciebie Simonie duże, pieniste w szwabskim dwulitrowym kuflu! :piwko:
Odpowiedz
#37
tmach napisał(a):Jak dla mnie to nie ma znaczenia.
Pytanie nie brzmi, czy jakikolwiek fakt z życia Kaczmara ma znaczenie dla interpretacji i oceny jego twórczości.

Pytanie brzmi, dlaczego pewien obszar życia Kaczmara jest przez kaczmarologów dość starannie pomijany, choć na innych, podobnych obszarach, równie "zabagnionych" i obfitujących w ryzykowne domysły (sprawa wiary i chrztu Kaczmara, jego życie erotyczne itp.) takich zahamowań nie mają.

[ Dodano: 21 Wrzesień 2006, 16:56 ]
Simon napisał(a):Przecież wszystko jest w wywiadach australijskich! :rotfl:
Bardzo przepraszam, ale tu straciłem wątek. Czy mogliby panowie nie mrugać do siebie okiem ponad moim ramieniem, tylko powiedzieć wprost? Chyba że celem było danie mi do zrozumienia, iż nie należę do klubu...
Odpowiedz
#38
Przykry Teodor napisał(a):dlaczego dotąd żaden kaczmarolog nie pofatygował się do IPN i nie sprawdził, co i jak?
Na odpowiedź na wniosek złożony do IPN (badania w celach naukowych) czeka się ok. 1,5 roku. Nie wpuszczają tam każdego z ulicy - myślisz, że np. mgr matematki złoży wniosek dotyczący JK i dostanie jego akta? Tak po prostu?
Odpowiedz
#39
ann napisał(a):
Przykry Teodor napisał(a):dlaczego dotąd żaden kaczmarolog nie pofatygował się do IPN i nie sprawdził, co i jak?
Na odpowiedź na wniosek złożony do IPN czeka się ok. 1,5 roku. Nie wpuszczają tam każdego z ulicy - myślisz, że np. mgr matematki złoży wniosek dotyczący JK i dostanie jego akta? Tak po prostu?
Czyli jak rozumiem, ktoś już wniosek złożył i powoedziano mu, żeby się za półtora roku zgłosił? To poproszę jeszcze o datę, kiedy te półtora roku mija. Poczekam w domu, bo tutaj coraz natarczywiej dają mi do zrozumienia, że do "swoich" nie należę, a miłe to nie jest.
Odpowiedz
#40
Przykry Teodor napisał(a):Chyba że celem było danie mi do zrozumienia, iż nie należę do klubu...
Ależ nie, przepraszam. Nie to miałem na myśli.
Przykry Teodor napisał(a):ale tu straciłem wątek
Chodzi o pewną sprawę sprzed jakiegoś czasu, kiedy to próbowano oczerniać Jacka powołując się na rzekomo istniejące wywiady, jakich miał udzielać w Australii, a które miały być w swej wymowie antypolskie.
Odpowiedz
#41
« Przyjaciele wracaja z podrozy dalekich… »

Moze przywiozl cos w prezencie ? Jakas pamiatke ?

:rotfl:
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
Odpowiedz
#42
Przykry Teodor napisał(a):Czyli jak rozumiem, ktoś już wniosek złożył i powoedziano mu, żeby się za półtora roku zgłosił?
Nie rozumiesz. Składasz wniosek i... czekasz. Aż pracownicy IPNu raczą odpisać i wyrazić zgodę lub nie na wizytę wnioskodawcy w czytelni :]
Odpowiedz
#43
Przykry Teodor napisał(a):Czyli jak rozumiem, ktoś już wniosek złożył i powoedziano mu, żeby się za półtora roku zgłosił?
A Ty nie złozyłeś?
Odpowiedz
#44
Przykry Teodor napisał(a):Czyli jak rozumiem, ktoś już wniosek złożył i powoedziano mu, żeby się za półtora roku zgłosił?
Takie są zasady ustalane przez IPN. Skąd to przypuszczenie, że ktoś już wystąpił o dokumenty ?
Przykry Teodor napisał(a):To poproszę jeszcze o datę, kiedy te półtora roku mija.
Co Ty bredzisz, człowieku ??
Przykry Teodor napisał(a):Poczekam w domu, bo tutaj coraz natarczywiej dają mi do zrozumienia, że do "swoich" nie należę, a miłe to nie jest.
pytanie j.w.
Odpowiedz
#45
Simon napisał(a):
Przykry Teodor napisał(a):ale tu straciłem wątek
Chodzi o pewną sprawę sprzed jakiegoś czasu, kiedy to próbowano oczerniać Jacka powołując się na rzekomo istniejące wywiady, jakich miał udzielać w Australii, a które miały być w swej wymowie antypolskie.
Dalej nie rozumiem, jak to się ma do czegokolwiek, co ja napisałem. Czy wystarczy zadać pytanie, czy ktoś z kaczmarologów wie, co znajduje się w teczce Kaczmara w IPN (ewentualnie wie, że to nie Kaczmara teczka), by zostać uznanym za "oczerniacza"?

I skąd te nerwowe reakcje? Zwłaszcza w połączeniu z deklaracjami, że twórczości Kaczmara i tak żaden fakt z jego biografii nie zdoła zaszkodzić? No jak nie zdoła, to o co te nerwy? Po co ten "prowokator", "bredzisz" i inne równie sympatyczne dla nowego forumowicza zagrywki? Czy to jest klub adoracji i ja złamałem jakieś niepisane zasady? Jeśli tak, to uprzejmie przepraszam, ale dobrze by chyba było te zasady wywiesić tak, by się pokazywały przy próbie rejestracji na forum...
Odpowiedz
#46
Przykry Teodor napisał(a):Dalej nie rozumiem, jak to się ma do czegokolwiek, co ja napisałem
Ma się tak - że podobnie jak tym, którzy chcieli oczernić Jacka na podstawie fałszywych wywiadów, tak Tobie (?) chodzi o to, by zasiać ziarno niepokoju na podstawie nic nieznaczących (nie będę już powtarzał za przedmówcami, dlaczego one nic nie znaczą) wpisów z listy Bronisława W.
Odpowiedz
#47
ann napisał(a):
Przykry Teodor napisał(a):Czyli jak rozumiem, ktoś już wniosek złożył i powoedziano mu, żeby się za półtora roku zgłosił?
Nie rozumiesz. Składasz wniosek i... czekasz. Aż pracownicy IPNu raczą odpisać i wyrazić zgodę lub nie na wizytę wnioskodawcy w czytelni :]
Czy jesteś pewna, że na wizytę w czytelni czeka się półtora roku? Czy nie pomyliło Ci się z czasem czekania na rozpatrzenie wniosku o przyznanie statusu pokrzywdzonego? To są zupełnie dwie różne sprawy.

[ Dodano: 21 Wrzesień 2006, 18:58 ]
Simon napisał(a):
Przykry Teodor napisał(a):Dalej nie rozumiem, jak to się ma do czegokolwiek, co ja napisałem
Ma się tak - że podobnie jak tym, którzy chcieli oczernić Jacka na podstawie fałszywych wywiadów, tak Tobie (?) chodzi o to, by zasiać ziarno niepokoju na podstawie nic nieznaczących (nie będę już powtarzał za przedmówcami, dlaczego one nic nie znaczą) wpisów z listy Bronisława W.
Acha, czyli to jednak taki miejscowy greps na "oczerniacza" był. A czy mógłbyś mi zdradzić, który to miejscowy telepata przejrzał moje skryte motywacje i nieomylnie orzekł, że mnie chodzi o to by "zasiać ziarno niepokoju"? No i skąd ten niepokój, skoro Kaczmarowi i tak nic nie zaszkodzi?

Raz słyszę, że to w ogóle nieważne i kaczmarologia to olewa, bo tylko twórczość się liczy. Teraz znowu, że to jakaś prowokacja i sianie niepokoju... Dlaczego kaczmarologów miałyby niepokoić nieważne sprawy, które olewają? Bardzo wiele tu dla mnie zagadek...
Odpowiedz
#48
Przykry Teodor napisał(a):Czy jesteś pewna, że na wizytę w czytelni czeka się półtora roku?
Na samą wizytę w czytelni czeka się +/- dwa tygodnie.
Ok. 1,5 roku można czekac na rozpatrzenie wniosku w sprawie udodstępnienia materiałów do celów naukowo-badawczych.
Przykry Teodor napisał(a):Czy nie pomyliło Ci się z czasem czekania na rozpatrzenie wniosku o przyznanie statusu pokrzywdzonego?
Nic mi się nie pomyliło. Na przyznanie statusu pokrzywdzonego czeka się chyba jednak krócej (przynajmniej oficjalnie)
Przykry Teodor napisał(a):To są zupełnie dwie różne sprawy.
Wizyta w czytelni i oczekiwanie na przyznanie statusu pokrzywdzonego to rzeczywiście dwie różne sprawy. Jeszcze inną sprawą jest oczekiwanie na rozpatrzenie wniosku o udostępnienie akt do celów naukowo-badawczych.
Odpowiedz
#49
Ale Ci sie chce gadac. Niby zadajesz pytania ale dgy dostajesz odpowiedzi ktore cI nie pasuja zupelnie je ignorujesz i dalej walkujesz swoja mantre. Przypominasz mi faceta ktory kiedys sie tu pojawil wlasnie przy okazji dyskusji o australijskich wywiadach. Ten sam podniosly ton, to samo odwracanie koyta ogonem a nastepnie uskarzanie sie ze cie tu nie lubia. Nie mozesz sie wyzywac na innym foŁum ?
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
Odpowiedz
#50
Ok, udało Ci się...! :o
Nie będę już dłużej dusił tego w sobie... Od dziś zaczynam wątpić w geniusz Kaczmarskiego. Wywalam wszystkie jego nagrania, palę płyty i śpiewniki. NIe chcę więcej słyszeć o tym agencie i donosicielu. Mój świat runął wraz z pojawieniem się na tym forum Przykrego Teodora! ;(
Twoje dzisiejsze posty zdruzgotały zapewne nie tylko mnie!!! Od dziś już nic nie będzie takie jak dotychczas... A matkę, ojca agenta JM Kaczmarskiego pozwę do sądu i każe zwrócić wszystkie pieniądze wydane w ciągu ostatnich 15 lat na bilety na koncerty, płyty, śpiewniki itp... .
Jednym słowem - Kaczmar, to bydlę!

Teraz jesteś usatysfakcjonowany, Przykry Teodorze?? :rotfl:
Odpowiedz
#51
Kuba Mędrzycki napisał(a):Teraz jesteś usatysfakcjonowany, Przykry Teodorze?? :rotfl:
Absolutnie nie. Oczekiwałem prostej, rzeczowej odpowiedzi, a tymczasem w kilku głosach (panie są tu miłym wyjątkiem) słyszę coraz bardziej histeryczne tony.

Jakiej odpowiedzi oczekiwałem? Dla jasności podam możliwe warianty, żeby nie było, że mącę i oczekuję nie wiadomo czego.

a) Ktoś tam był w IPN-ie i stwierdził, że teczka Jacka Marcina Kaczmarskiego to nie jest teczka Kaczmara.

b) Ktoś tam był w IPN-ie i stwierdził, że teczka Jacka Marcina Kaczmarskiego to jest teczka Kaczmara, ale są w niej wyłącznie materiały z prześladowania Kaczmara przez SB.

c) Ktoś tam był w IPN-ie i stwierdził, że teczka Jacka Marcina Kaczmarskiego to jest teczka Kaczmara i jest w niej jakiś przez Kaczmara podpisany świstek, że będzie grzeczny i nic poza tym.

d) Ktoś tam był w IPN-ie i stwierdził, że teczka Jacka Marcina Kaczmarskiego to jest teczka Kaczmara i jest w niej przez Kaczmara podpisana deklaracja współpracy z SB i nic poza tym.

e) Ktoś tam był w IPN-ie i stwierdził, że teczka Jacka Marcina Kaczmarskiego to jest teczka Kaczmara i jest w niej przez Kaczmara podpisana deklaracja współpracy z SB oraz jego donosy na inne osoby.

W ostateczności mogą być jeszcze takie warianty

f) Ktoś tam już od dłuższego czasu stara się dostać do teczki Jacka Marcina Kaczmarskiego, ale jeszcze się nie doczekał swojej kolejki

g) Nikogo ta teczka nie interesowała i nie interesuje, bo kaczmarolodzy już zadecydowali, że nawet gdyby istniała i co by w niej nie było, to i tak nie ma to żadnego znaczenia i nic z tego nie wynika.

Podejrzewam, że w gruncie rzeczy w nieco pokrętny sposób i z towarzyszeniem paru przykrych słów ad personam otrzymałem odpowiedź g). Czy się mylę?
Odpowiedz
#52
Przykry Teodor napisał(a):Nikogo ta teczka nie interesowała i nie interesuje, bo kaczmarolodzy już zadecydowali, że nawet gdyby istniała i co by w niej nie było, to i tak nie ma to żadnego znaczenia i nic z tego nie wynika.
Kaczmarolodzy nie stanowią instancji na wzór Rady Starszych, która ustala dogmaty. Stosunek do teczki jest sprawą indywidualnych przemyśleń. Mnie np. ona nie interesuje, w przciwieństwie do tekstów i muzyki Jacka.
Przykry Teodor napisał(a):Ktoś tam już od dłuższego czasu stara się dostać do teczki Jacka Marcina Kaczmarskiego, ale jeszcze się nie doczekał swojej kolejki
Naprawdę wyobrażasz sobie, że np. ja (czyli Twój Ktoś Tam) mogę ot tak sobie wkroczyć do IPN-u i ot tak poprosić o wydanie/wgląd do jakiejkolwiek teczki?
Odpowiedz
#53
Przykry Teodor napisał(a):Podejrzewam, że w gruncie rzeczy w nieco pokrętny sposób i z towarzyszeniem paru przykrych słów ad personam otrzymałem odpowiedź g). Czy się mylę?
Mylisz się :]
Nawet nie wiesz jak bardzo dSmile
Odpowiedz
#54
thomas.neverny napisał(a):dalej walkujesz swoja mantre.
Rozumiem, że mnie nie lubisz, bo trudno lubić faceta, któremu zrobiło się bezinteresowne świństwo. Przykro jednak patrzeć, jak agresja psuje Ci styl. Jeśli nie masz innego pomysłu na prowadzenie tego dialogu, to może byś mnie po prostu ignorował, ok?
Odpowiedz
#55
A wracając do pytania.
Przykry Teodor napisał(a):czy ktoś z kaczmarologów wie, co znajduje się w teczce Kaczmara w IPN (ewentualnie wie, że to nie Kaczmara teczka)
Tak. Są takie osoby.
Odpowiedz
#56
ann napisał(a):A wracając do pytania.
Przykry Teodor napisał(a):czy ktoś z kaczmarologów wie, co znajduje się w teczce Kaczmara w IPN (ewentualnie wie, że to nie Kaczmara teczka)
Tak. Są takie osoby.
Czy zatem któraś z tych osób (albo inna osoba "dobrze poinformowana") nie mogłaby po prostu udzielić jasnej odpowiedzi?
Odpowiedz
#57
Przykry Teodor napisał(a):Czy zatem któraś z tych osób (albo inna osoba "dobrze poinformowana") nie mogłaby po prostu udzielić jasnej odpowiedzi?
Nie mogłaby. Przynajmniej na razie :]
Odpowiedz
#58
................
Odpowiedz
#59
ann napisał(a):
Przykry Teodor napisał(a):Czy zatem któraś z tych osób (albo inna osoba "dobrze poinformowana") nie mogłaby po prostu udzielić jasnej odpowiedzi?
Nie mogłaby. Przynajmniej na razie :]
A czy przynajmniej można wiedzieć, dlaczego nie można wiedzieć i kiedy będzie można wiedzieć?
Odpowiedz
#60
Przykry Teodor napisał(a):A czy przynajmniej można wiedzieć, dlaczego nie można wiedzieć
Ponieważ ta osoba jest - nazwijmy to - w trakcie badań
Przykry Teodor napisał(a):kiedy będzie można wiedzieć?
jak przyjdzie na to czas

[mod]ale upierdliwy...[/mod]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości