Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Złota polska jesień :)
#1
Spotkanie z przyjacielem - niestety nie udane... z braku tematów (mimo trunku), znów rozmowa o pogodzie...To już chyba stereotypowy model konwersacji Polaków, prawdę powiedziawszy trudno się dziwić.
30 minut później: przydrożny termometr wskazuje 16 stopni Celsjusza, czekam aż autobus (stary, zdezelowany Ikarus) zatrzyma się na przystanku. Wysiadam. Nieoczekiwany podmuch wiatru zatrzymuje mnie niemal w miejscu, staram się zachować równowagę i jak najszybciej dojść do dworca kolejowego.
Pociąg mam za 10 min, idealna pora na zajęcie siedzącego miejsca z jazdą, zanim zrobią to starsze panie zaczytane w „Fakcie”. O tuż obok mnie: wielki nagłówek „Zadźgał Darię z zazdrości”. 18-letniej Darii nie udało się pokojowo rozstać ze swoim starszym chłopakiem. Rozmowa zakończyła się niepomyślnie dla ich związku – zamiast róży otrzymała Daria cios nożem.
Pociąg rusza, nikt nie odważył się otworzyć okna, sam nie wiem czemu: ze strachu przed współpasażerami, czy dla własnej wygody?
Ja tak jak i inni młodzi, mam słuchawki na uszach. Kolorowe dźwięki techno, radosne rytmy reggae, bajkowy Mozart... Byle, co, aby dalej od torów, pociągu i chmur za oknem. W głowie szumi opowieść siostry o tygodniu spędzonym w Hiszpanii.
30 minut temu: przydrożny termometr wskazuje 16 stopni Celsjusza...
W szkole układaliśmy proporcję: zimny drink do ciepłej plaży ma się tak jak ciepła wódka do zimnego parku. Matematyka jest nieubłagana... No chyba, ze Tales się pomylił...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości