Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przyżyjmy to jeszcze raz... List do W. Łysiaka
#61
tmach napisał(a):Przy każdym poście , na górze masz "cytuj" , klikasz na to i pojawia ci się :[quote=imie kogoś , kogo cytujesz] treść cytatu [/ quote] - to na końcu cytatu . W treści cytatu możesz wybrać tylko fragment, a reszte wykasować. Chyba proste. Pozdrawiam
Dokładniej pojawia się:
Kod:
[quote="nick"][/quote]
Ten " " przy nicku jest bardzo ważny Smile

Drugi sposób jest taki:
Zaznaczasz fragment, który chcesz zacytować, klikasz Cytowanie selektywne (przycisk obok cytuj, ten mały) i w okienku szybkiej odpowiedzi masz gotowy cytat.
A na przyszłość - takie pytania na priv do administratorów lub opów - nie rób OT :evil:
Odpowiedz
#62
ann napisał(a):A na przyszłość - takie pytania na priv do administratorów lub opów - nie rób OT :evil:
Ann - nie wściekaj się tak (zwłaszcza na nowych userów) :znudzony:
Starych i "niepoprawnych" to można tłuc Wink
(BTW sama też się pomyliłaś w cytowaniu Tongue )

Krótki kurs cytowania: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?t=2368">http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?t=2368</a><!-- m -->

Jeszcze tytułem wskazówki: priv (pw, prywatna wiadomość) można wysłać przez menu na górze, lub klikając przycisk "pw" przy poście adresata

Pozdrawiam
Zeratul

P.S. Ale teraz juz naprawdę koniec offtopica :nie:
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#63
MałGo napisał(a):Po pólnocy nie ta "myślówa".
Bo u mnie północ to czasami środek dnia :rotfl: Naprawdę! Smile
A z cytowaniem (i nie tylko) to i ja miałem kłopoty. Lista o Kaczmarskim uczyła mnie nawet swego czasu co to html Big Grin

Miłego wieczoru
Maciek

[ Dodano: 7 Sierpień 2006, 20:32 ]
tmach napisał(a):klikasz na to i pojawia ci się :[quote=imie kogoś , kogo cytujesz]
Przy czym w to "[quote=imie kogoś , kogo cytujesz]" możesz wpisać dowolny tekst w miejsce "imie kogoś , kogo cytujesz" - tylko konieczne między znaczkami " ".
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#64
Sorry za OT , ale wiem jakie sama miałam kłopoty na początku.
Odpowiedz
#65
MacB napisał(a):.A z cytowaniem (i nie tylko) to i ja miałem kłopoty.
Dzięki za pocieszenie i wsparcie. Komputer nie jest moim naturalnym sprzętem codziennego użytku (jak dla moich synków na przykład). Do tej pory służył mi jeno jako maszyna do pisania. Ale i na mnie padło. Niebezpiecznie wciąga. Wracając do tematu (nie Łysiaka, ale Jacka) - napisałam artykuł do wrocławskiego miesięcznika belferskiego "Oblicza edukacji" na temat JK (no i wydało się, że jestem belferką z Wrocławia). Ukaże się w najbliższym numerze. Czy jest sens (potrzeba, zwyczaj?), żeby takie teksty umieszczac na tej stronie?
gocha
Odpowiedz
#66
MałGo napisał(a):wydało się, że jestem belferką z Wrocławia
No, proszę. Witam koleżankę po fachu. Jaki świat jest mały.
MałGo napisał(a):Czy jest sens (potrzeba, zwyczaj?), żeby takie teksty umieszczac na tej stronie?
Jak najbardziej.
Odpowiedz
#67
................
Odpowiedz
#68
Krasny napisał(a):A wracając do zacytowanego wiersza o Stalinie, czy przekreśla on całą pozostałą twórczość K.I.G? Moim zdaniem odpowiedź jest oczywista.
Oczywiście, że nie przekreśla. Moje "niestety" przy dąsie na Rok Gałczyńskiego nie tyle odnosiło się do faktu, iż popełnił on ów panegiryk, ile do faktu, że w moich oczach nie jest on żadnym wybitnym poetą.
Odpowiedz
#69
............
Odpowiedz
#70
Krasny napisał(a):takiej analizy
Ale tutaj nie dokonujemy żadnej analizy poectwa Ildefonsa. Temat wypłynął na fali dygresji. Nie pierwszej zresztą w tym wątku - włąśnie popatrzyłem na opis tematu właściwego. :rotfl:
Odpowiedz
#71
...................
Odpowiedz
#72
Simon napisał(a):Oczywiście, że nie przekreśla. Moje "niestety" przy dąsie na Rok Gałczyńskiego nie tyle odnosiło się do faktu, iż popełnił on ów panegiryk, ile do faktu, że w moich oczach nie jest on żadnym wybitnym poetą.
Gałczyński był przede wszystkim wyróżniającym się poetą. A to już coś. Na marginesie to za same "Wyspy..." przyznałbym mu rok dSmile Poza tym wielu kolegów po piórze wysoko go ceniło--m. in. Miłosz

Z G. jest ten problem że szybko umarł--sam więc nie może skomentować tego co napisał jak np. Szymborska

A co do Herberta--jakoś mam opór przed wynoszeniem go na piedestał czystości. To był człowiek. I wydaje mi się, że ludzkie było u niego m . in. to, że czuł się pod koniec życia sfrustrowany trochę za to, że nie wystarczjąco go doceniono. Ludzkie jest to, że brakowało mu chyba klamry-jakby "zapłaty" za te lata wyżeczeń. A tu Nobla "ukradła" mu pani z Krakowa...

[ Komentarz dodany przez: ann: 31 Sierpień 2006, 21:36 ]
poprawiłam cytowanie
Zawsze zostaje ta możliwość:z wnętrza wyjść na ulicę
Odpowiedz
#73
concerto napisał(a):A tu Nobla "ukradła" mu pani z Krakowa...
Na dodatek pani, która nie była do końca krystaliczna w swej twórczości. W przeciwieństwie do pana Zbigniewa. :/
Odpowiedz
#74
...............
Odpowiedz
#75
Krasny napisał(a):Za bardzo się rozmienił na grosze, na "Skumbrie w tomacie" i tego typu bzdetki.
Dobrze by było, gdyby niektórzy Noblisci, tylko TAK się rozmieniali. Wink
Odpowiedz
#76
.............
Odpowiedz
#77
Nie miałem przecież na myśli jej "późniejszej" twórczości.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#78
Krasny napisał(a):Bez przesady w drugą stronę. Nie mieszajmy Szymborskiej z błotem, na pewno nie prezentuje ona tego poziomu co Herbert (najczęstsze chyba porówannie), ale jednak swoją wartość ma.
A kto miesza?

Cudzysłów był po to aby mrugnąć okiem. Dla mnie to że Sz. pisze dużo mniej niz inni nie stawia jej niżej. Można by powiedzieć-jak przy G.-Szymborska się wyróżnia; no i pisze często na b. wysokim poziomie.A gdy czytam "W biały dzień" to nie myslę w ogóle o stalinowskich wierszach.
Zawsze zostaje ta możliwość:z wnętrza wyjść na ulicę
Odpowiedz
#79
A może by tak zejść z tematu, kto "wielkim poetą był" a kto nie zasłużył na Nobla? O wielkosci większości twórców faktycznie świadczą przyszłe wieki. Jeśli o Herbercie, Gałczyńskim, Szymborskiej, nie wspominajac wielu innych nie wymienionych tu poetach, bedą pisać ksiązki za 50-100 lat, to znaczy że byli wielkimi poetami. Obecnie w ocenie owych wiecej naszych emocji politycznych oraz pojedynkowania się na gusty, niż faktycznej oceny. Nobel, jak to Nobel. jak kazda nagroda podlega wpływom politycznym, modom, koteriom etc. Literatura to nie nauka scisła, gdzie doniosłość odktyć jest zdecydowanie bardziej jednoznaczna. Sugerowanie nawet żartem, że ktos komuś zbrał Nobla jest niesmaczne. W ramach gdybania: Gdyby Herbertowi się nie zmarło, być moze Szymborska musiałaby na swojego jeszcze troche poczekać.
Odpowiedz
#80
piotru napisał(a):Gdyby Herbertowi się nie zmarło, być moze Szymborska musiałaby na swojego jeszcze troche poczekać.
Jak to - gdyby się nie zmarło ?? Toż Szymborska dostała Nobla na dwa lata przed śmiercią Herberta!
Odpowiedz
#81
A swoją drogą--coby do tematu wrócoć-wiecie może jaka-jeśli jakakolwiek-była relacja Herberta i Łysiaka?

Ciekawi mnie co Herbert by powiedział np. na obrzucanie dłotem Kaczmarskiego etc. i czy aprobował(by) umieszczanie cytatów ze swojej twórczości na ksiązkach Ł.???

[ Dodano : 2 Wrzesień 2006, 12:20 ]
piwo dla Kuby za czujnośćSmile
Zawsze zostaje ta możliwość:z wnętrza wyjść na ulicę
Odpowiedz
#82
Kuba Mędrzycki napisał(a):Jak to - gdyby się nie zmarło Toż Szymborska dostała Nobla na dwa lata przed śmiercią Herberta!
Upsssss! :wstyd: Mea culpa, czasem traci człek poczucie czasu Wink Nie zmienia to jednak mojego zdania, że coś takiego, jak wszelkie nagrody, zwłaszcza dotyczace twórczosci artystycznej są dość arbitralne i podlegają gustom, modom etc. Spieranie się, czy Herbert bardziej zasłużył, czy Szymborska, jest dość jałowe. Kiedyś słuchałem wypowiedzi jakiegoś człowieka zblizonego do kregów Szwedzkiej Akademii, czy też znawcy tematu, który powiedział pewną wielce zastanawiającą rzecz: jeśli media jakiegos kraju ( a tak było w Polsce) zbyt "trafnie" typują, kto powinien dostać w danym roku Nobla, zwłaszcza z literatury, ale też i nagrodę pokojową, ten kandydat ma duże szanse na potkniecie się w "eliminacjach". Jak pamiętam, wszyscy w tamtym czasie niemal oczekiwali nagrody dla Herberta. Mówiło sie głośno, że to pewnik. No i wpadka. Skadinad wiadomo, ze Herbert był też typowany. Wniosek: lepiej za głośno nie dzielić skóry na niedźwiedziu, bo Akademia nie lubi, jak ktoś inny zbyt mocno "sugeruje" jej wybór.
Odpowiedz
#83
piotru napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):Jak to - gdyby się nie zmarło Toż Szymborska dostała Nobla na dwa lata przed śmiercią Herberta!
Upsssss! :wstyd: Mea culpa, czasem traci człek poczucie czasu Wink Nie zmienia to jednak mojego zdania, że coś takiego, jak wszelkie nagrody, zwłaszcza dotyczace twórczosci artystycznej są dość arbitralne i podlegają gustom, modom etc. Spieranie się, czy Herbert bardziej zasłużył, czy Szymborska, jest dość jałowe. Kiedyś słuchałem wypowiedzi jakiegoś człowieka zblizonego do kregów Szwedzkiej Akademii, czy też znawcy tematu, który powiedział pewną wielce zastanawiającą rzecz: jeśli media jakiegos kraju ( a tak było w Polsce) zbyt "trafnie" typują, kto powinien dostać w danym roku Nobla, zwłaszcza z literatury, ale też i nagrodę pokojową, ten kandydat ma duże szanse na potkniecie się w "eliminacjach". Jak pamiętam, wszyscy w tamtym czasie niemal oczekiwali nagrody dla Herberta. Mówiło sie głośno, że to pewnik. No i wpadka. Skadinad wiadomo, ze Herbert był też typowany. Wniosek: lepiej za głośno nie dzielić skóry na niedźwiedziu, bo Akademia nie lubi, jak ktoś inny zbyt mocno "sugeruje" jej wybór.
Ciekawe co piszesz--od dziś przestaję lobbować za Różewiczem Smile)

A co do nagród--oczywiście że wiele czynników etc i nie zawsze dostaje kto naj zasłużył--podobno za takiego "zmarnowanego" Nobla uważa się na zachodzie ten dla Sienkiewicza. Ale z drugiej strony--aż tak mało istotne te nagrody nie są. Wystarczy popatrzeć jak niektórych aż skręca żeby dostać--patrz: Iwaszkiewicz, Orzeszkowa.

To chyba Kołakowski gdzieś pisał, że "jeden pisarz może drugiemu zrobić takie świństwo, że dostanie Nagrodę Nobla".

I w takim duch mniej więcej zacząłem pisać o Herbercie. Że wszystko pieknie, wspaniały życiorys, ale brak mocniejszych akcentów na koniec czy właśnie tej niby nieważnej nagrody--z tym sobie H. nie do końca radził.
Zawsze zostaje ta możliwość:z wnętrza wyjść na ulicę
Odpowiedz
#84
concerto napisał(a):podobno za takiego "zmarnowanego" Nobla uważa się na zachodzie ten dla Sienkiewicza
Takich "zmarnowanych" literackich Nobli jest wiele - godne uwagi jest też grono pisarzy, którzy Nobla nie dostali: Tołstoj, Zola, Ibsen, Achmatowa, Borges, Conrad, Cortazar, Kafka, Joyce, Proust...

Pozdrawiam
Dauri
Odpowiedz
#85
.............
Odpowiedz
#86
z Sienkiewiczem o nobla "rywalizowal" czy tez mial szanse otrzymac Zeromski, ale nie dostal bo jego literatura nie wpisuje sie w nurt literatury wspolczesnej tak jak Quo Vadis Sienkiewicza, z reszta na tamte czasy Quo Vadis to nobel zasluzony, mimo ze Sienkiewicz to niezwykly "fantasta" Smile
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
Odpowiedz
#87
Krasny napisał(a):Odszedł bez Nobla, za to z twarzą.
Jeśli to mial być cytat, to powinno być: "odszedł bez Nobla, ale z twarzą"! Smile
No, chyba że chciałeś sparafrazować autora. Wink
Odpowiedz
#88
Pojawił się nowy wątek pirenejski, resztę już znamy:
Łysiak w Salon 2 alfabet szuletów, str. 289-290 napisał(a):Terror Salonu sprawia, że podczas wszelkich rocznic "Solidarności" grany i śpiewany jest inny utrwór ("Mury") - ten, który korowcy mianowali hymnem - utwór wzorowo internacjonalistyczny, będący czystym plagiatem z piosenki pirenejskiej, dokonanym przez "barda", który u schyłku życia (głównie jako chwilowy emigrant w Australii) żywiołowo wyklinał gojów, polski patriotyzm, polski Kościół itp.
Pozdrawiam
Dauri
Odpowiedz
#89
SimplexEtIdiota napisał(a):z Sienkiewiczem o nobla "rywalizowal" czy tez mial szanse otrzymac Zeromski, ale nie dostal bo jego literatura nie wpisuje sie w nurt literatury wspolczesnej tak jak Quo Vadis Sienkiewicza, z reszta na tamte czasy Quo Vadis to nobel zasluzony, mimo ze Sienkiewicz to niezwykly "fantasta" Smile
proszę nie powielaj starego błędu, że Sienkiewicz dostał Nagrodę Nobla za Quo Vadis
Pozwolę sobie na mały cytat z eseju Tadeusza Bujnickiego:
Cytat:W uzasadnieniu, przyznanej w 1905 roku Sienkiewiczowi nagrody Nobla, wbrew potocznej opinii nie "Quo vadis" było głównym argumentem. Sprawozdawca czasopisma "Wędrowiec" pisał, iż sędziowie "najdłużej (...) za trzymywali się (...) nad "Potopem" i "Krzyżakami", a więc utworami, w których Sienkiewicz był "na wskroś pisarzem polskim". Dlatego w fragmentach protokołu jury znalazły się następujące sformułowania: "Narodowi polskiemu te widome dla wszystkich geniusze są jeszcze potrzebniejsze niż gdzie indziej, one bowiem jednoczą cały naród, one stawają w obliczu świata jako przedstawiciele rodaków swoich, one przedstawiają i bronią pamięci historycznej (...), one wreszcie podtrzymują ducha i zagrzewają do walki (...)"
Cały tekst dla zainteresowanych tutaj

Nobel został przyznany za całokształt twórczości o czym można poczytać też u źródła Link
Odpowiedz
#90
dauri napisał(a):Pojawił się nowy wątek pirenejski, resztę już znamy:
Takie przekłeństwa mi się cisna na usta, że nawet w karczmie ich nie napiszę:/
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jeszcze jeden wywiad z 1987 roku. Adam 3 1,432 01-29-2010, 04:48 PM
Ostatni post: basiab

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości