Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ostre narzędzie
#1
Mini - dramacik, tylko kilka stron - więc jak się nie spodoba, niewiele czasu straconego. W każdym razie uprasza się o przeczytanie do końca. Wszelakie komentarze miło widziane.
Miłość - księga stara. Kto nie czytał, polecam.
Odpowiedz
#2
Przeczytałam do samiutkiego końca Smile Tekst podobał mi się. Zwracasz uwagę na zależność od siebie poszczególnych uczuć. Ciekawym zabiegiem jest ucieleśnienie uczuć. Ehh, nienawiść potrafi zabić miłość :/
Pozdrawiam Smile
Nie ten umiera co właśnie umiera
Lecz ten co żyjąc w martwej kroczy chwale
Więc ci co polegli - poszli w bohatery
Ci co przeżyli - muszą walczyć dalej
Odpowiedz
#3
Przyznam, że ujęło mnie poczucie humoru Mistrza Smile
Odpowiedz
#4
Pomysl pewnie i fajny.
Ale zle napisane - moim zdaniem.
Po pierwsze (znacznie mniej istotne) - kilka drobnych bledow stylistycznych da sie wylapac. Jednak do poprawienia.
Po drugie (tu juz ciezej) - czytajac, mialem nieodparte wrazenie, ze Ty wiesz, ze pomysl jest dobry i piszesz w przekonaniu, ze czytajacy ten zgrabny pomysl zauwazy. Przekonanie sluszne, ale chyba pozwolilo Ci nieco spoczac na laurach. Forma momentami tak nieznosna, ze odrzucalo mnie na kilka linijek przed koncem. Jakas taka nieszczerosc czulem, jakbys uzywal zwrotow, wyrazow, sformulowan dla Ciebie sztucznych. Niby wszystko na miejscu, niby uzyte z sensem - ale czytajac nie potrafilem uwierzyc, ze naprawde czujesz sie dobrze w tym "zamierzonym kiczu."
No, chyba, ze byl to kicz podwojnie zamierzony, na zasadzie - napisze tak, zeby przy lekturze zgrzytaly zeby i pozwole czytelnikowi uwierzyc, ze naprawde sie staralem. Niech mysli sukinKOT, ze chce byc pierwszym Witoldem Bulhakowem.
Taki front nieco by Cie usprawiedliwial, obawiam sie jednak, ze pozbawilby tekst resztek sensu.
Ale moze po prostu...
Zartowales?
M.
Odpowiedz
#5
MateuszNagórski napisał(a):Forma momentami tak nieznosna, ze odrzucalo mnie na kilka linijek przed koncem.
Forma miała taka być, całkowicie prosta, do przesady, właściwie takie groteskowe uzewnętrznienie uczuć. Tak samo miało być z imionami bohaterów.

Trochę się pogubiłem w Twoim wywodzie od kolejnych dnach kiczu Smile , ale sens chyba pojąłem i właśnie takie to miało być - skrajnie minimalistyczne, kiczowate - tak, jeżeli kiczem jest powiedzieć: "kocham cię" albo "nienawidzę cię". A nie wpychałem tam żadnych kwestii, które by rozbudowywały tą historyjkę. Chodzi mi o to, że miało to być jak najkrótsze.

Ta historyjka miała być kiczowata, groteskowa, absurdalna. Nieznośna też. Rozumiem, że może się nie podobać, rozumiem też, że tekst może być po prostu kiepski, bo sam właściwie nie potrafię go ocenić.

W każdym razie bardzo dziękuję za chwilę uwagi poświęconej na przeczytanie moich wypocin i drugą chwilę na napisanie nie najkrótszego posta.

Pozdrawiam
Miłość - księga stara. Kto nie czytał, polecam.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości