Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Timur Mucurajew
#1
Myślę, że to dobre miejsce, żeby zainteresować polskich słuchaczy twórczością Timura Mucurajewa - czeczeńskiego barda, śpiewającego po rosyjsku. Mucurajew śpiewa o wojnie, o zrujnowanym przez okupantów swoim mieście - Groznym, o losie zwykłych ludzi, o czeczeńskich partyzantach. Ważne miejsce w jego twórczości zajmuje też religia. Polecam jego piosenki Waszej uwadze, bo to autentyczny głos z kraju, w którym piosenka autorska, jak ją dzisiaj nazywamy, jest orężem, daje nadzieję, pozwala zachować narodową dumę. Tam tworzący ten gatunek artyści wciąż spełniają taką rolę, jak JK w latach 80. Podaję link do zbioru ogólnego piosenek Timura, bo konstrukcja tej witryny trochę utrudnia podawanie pojedynczych linków. Moim zdaniem do najlepszych, czy może najbardziej poruszających, piosenek należą "Dobro pozalowat w ad", "Jerusalim", "Grozny", "Insza Allah, sady nas zdut". Ciekaw jestem Waszej opinii.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://audio.kavkazcenter.com/index.php?cat=1">http://audio.kavkazcenter.com/index.php?cat=1</a><!-- m -->
Odpowiedz
#2
Posłuchałam kilku utworów. Dziwne są, długie, melodie wydają się dość monotonne (to nie ma być zarzut); nie wszystko rozumiem z tekstu. Wykonawca ma dziwny akcent, chyba nie "wzorcowy", ale nie ma się co czepiać, w końcu wyrósł i wychował się chyba w Czeczenii, nie w sercu Rosji.
Trochę mi dziwnie tego słuchać, z treści wynika, że naród walczy, Rosjanie to ciemiężcy, których trzeba unieszkodliwić. Pierwsze moje odczucie było: jak można nawoływać do wojny, nigdy się tam nie zrobi spokojnie, jeśli ludzie będą tak myśleć, tak śpiewać.
Potem sobie przypomniałam "Dziadów" część trzecią
"Po turmach siedzi młodzież nasza,
Nam każą iść na bal!".
Gdyby to tyczyło niewoli polskiego narodu, nie miałabym wątpliwości, po czyjej stronie jest racja, ani nie miałabym wątpliwości, że takie pieśni są dla mojego narodu potrzebne, ba, niezbędne. Zawsze należy się wczuć w sytuację innych. A przynajmniej próbować...
Odpowiedz
#3
Zainspirowany przez Elżbietę sięgnąłem po piosenki Timura Mucurajewa. Jestem pod wrażeniem. Niezwykła ekspresja, głos z taką lekką, orientalną manierą. Timur ma ogromny potencjał i, przede wszystkim, jest „prawdziwy”, słychać, że opowiada o rzeczach, które zna, które widział. Jest w tych piosenkach mnóstwo emocji, żaru, wiary, bólu, gniewu, smutku. No i piosenki Timura Mucurajewa mają jeszcze jedną cechę – „przyklejają” się do słuchacza (przynajmniej do mnie Smile ).

Teksty Timura Mucurajewa nie wytrzymują literackiego porównania z dokonaniami wielkich rosyjskich bardów – Wysockiego, Galicza czy Okudżawy (porównuję z bardami rosyjskimi ze względu na wspólnotę języka). To inna liga. Ale też inna jest rola tych utworów. To są pieśni wojenne, bez niuansów językowych, bez wyrafinowanej poetyki, bez elementów humoru. To pieśni czeczeńskich partyzantów z gór Kaukazu, z linii frontu, z gruzów Groznego.

Posłuchać utworów czeczeńskiego barda można na stronie podanej przez Przemka Bogusza.
Tutaj można sobie zobaczyć i posłuchać Timura Mucurajewa (Jeruzalem) – jakość kiepska ale chyba warto. Wpisując na youtube „Mucuraev” można znaleźć kilkanaście klipów, i amatorskich nagrań, m. in. Grozny.

Polecam.
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#4
„Джохар” - pieśń Timura Mucurajewa poświęcona Dżoharowi Dudajewowi, w wykonaniu Macieja Maleńczuka :/ :
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=t6lrGTxKR7I">http://www.youtube.com/watch?v=t6lrGTxKR7I</a><!-- m -->
oryginał do posłuchania tu:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://audio.kavkazcenter.com/review.php?sid=78">http://audio.kavkazcenter.com/review.php?sid=78</a><!-- m -->
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#5
Freed napisał(a):oryginał do posłuchania tu:
Piękny Smile

e.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#6
To co usłyszałam potwierdza moje przemyślenia na temat interpretacji i dobrego wykonania piosenek.
Widać, że Maleńczuk nie ma pojęcia o czym śpiewa (mimo, że śpiewa po polsku) :/

Ale dzięki za przypomnienie Timura, dawno go nie słuchałam.
Jestem egzemplarz człowieka
- diabli, czyśćcowy i boski.
Odpowiedz
#7
Z Timurem to mam w sumie problem. A raczej dylemat. Z jednej strony świetny głos, ciekawe melodie, niezwykle ekspresyjne i emocjonalne wykonania – jednym słowem te piosenki do mnie trafiają. Z drugiej – teksty. Spora część tekstów trąci z lekka fanatyzmem – nie chodzi mi o nawoływanie do walki z Rosjanami, o gloryfikowanie czeczeńskich wojowników - to jestem w stanie zrozumieć w kontekście brutalnej i bezpardonowej wojny. Chodzi mi o fanatyzm religijny. O wzywanie do walki z „niewiernymi”, do świętego dżihadu – chociażby w jednym z bardziej popularnych utworów: „Jeruzalem”, ale i w wielu innych. Wiem, że tam islam i wolna Czeczenia stopiły się w jedną całość, ale… ja na fanatyków mam reakcję alergiczną. Szczególnie, że to ja zaliczam się do tych „niewiernych”. Stąd mieszane uczucia w stosunku do twórczości Timura: zmysł słuchu i emocje oddają głos na tak, rozum na nie Smile) .

Ciekawym Waszego zdania na ten temat.
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#8
Ja myślę, że akurat ta piosenka, o której wspominasz, ma tzw. drugie dno. Odwołuje sie do symboli i wartości ważnych dla każdego muzułmanina, ale można ją interpretować również nieco inaczej - dla mnie Jerozolima pod jarzmem niewiernych to metafora Groznego, okupowanego przez Rosjan, żyjącego nadzieją wyzwolenia. Z tego, co czytałem o Czeczenach, wynika że nigdy nie byli islamskimi ekstremistami. Ale wobec próby eksterminacji narodu, prowadzonej przez Putina, religia stała się jednym z tych elementów, wokół których ten naród się jednoczy. U nas było przecież podobnie - kiedy upadały wartości, wróg próbował upodlić naród, depozytariuszem tych wartości stawał się Kościół. W okresach zagrożenia religia ma dla ludzi znacznie większe znaczenie, niż w czasie pokoju, a ponieważ to zagrożenie, jakie jest u nich, występuje tam wciąż z ogromnym natężeniem, to i rośnie znaczenie religii, czy religijności. Jeśli nawet dzielą świat na swoich i niewiernych, to w tym przypadku niewiernymi są raczej najeźdźcy, a nie wszyscy wyznawcy religii innych, niż islam. Wyjątki pewnie się zdarzają, jacyś nawiedzeni watażkowie - jak wszędzie - ale co do zasady nie zaliczyłbym Czeczenów do islamskich ekstremistów, zagrażających zachodniej cywilizacji.
Pieśni Timura spowodowały, że zacząłem się tym tematem (tzn. Czeczenami i ich losami) interesować nieco głębiej. Z moich osobistych kontaktów z uchodźcami, o których pisuję czasami w gazetach, wynika że to bardzo kulturalni i tolerancyjni ludzie (oczywiście poznałem tylko nielicznych). Poza tym jest w nich coś takiego, co mnie, jako Polakowi imponuje - duma z tego, że się jest przedstawicielem swojego narodu. Żeby w pełni zrozumieć co z ich krajem i z jego mieszkańcami zrobił Putin, warto trochę poczytać. Osobiście polecam dwie książki: "Drugą wojnę czeczeńską" Anny Politkowskiej oraz "Ani życie, ani wojna" Petry Prochazkovej. Po ich lekturze pieśni Timura robią jeszcze bardziej wstrząsające wrażenie. Pewnie, że wiele spośród tych utworów, ze względu na ten aspekt religijny, zupełnie nam obcy, może budzić lekki niepokój. Ale pamiętajmy skąd to się wzięło i co w tej twórczości jest najważniejsze - a najważniejszy jest człowiek broniący podstawowych wartości, najważniejszych pod każdą szerokością geograficzną - prawa do życia, wolności, pokoju. Wydawałoby się - banał, ale przykład Gruzji pokazuje, że każdy może za chwilę żyć w kraju, w którym takie pieśni znów będą w cenie.
Spośród kilku pieśni Timura, które przetłumaczyłem najbardziej poruszyła mnie króciutka piosenka "Gorit ogoń", którą pozwalam sobie wkleić. Żadnego fanatyzmu - tylko bezradność ofiary:

Płonie ogień

W ciemności lśni płomieni blask
Czekamy na upragniony świt
Bezsenna noc wykończy nas
I pewność że nie przyjdzie nikt

I znowu ból i znowu lęk
I znowu w oczach twoich śmierć
Zamykaj okno, zamknij już!
Wyraźnie słyszę – jest tuż, tuż...

O świcie zgaśnie trupi blask
Lecz weźmie z sobą jedno z nas
To ja, czy ty? Córka czy syn?
W płonącą noc ktoś pójdzie z nim

Zamykaj okno, zamknij je!
Wyraźnie słyszę. Módlcie się!

Niedoskonałe tłumaczenie nie oddaje oczywiście klimatu piosenki, ale można jej posłuchać i ocenić samemu. A skoro już jestem przy tłumaczeniach, to dodam tylko, że mnie wykonanie Maleńczuka podobało się. Czeczeni na koncercie mieli łzy w oczach, gdy go słuchali.
Odpowiedz
#9
Jestem wielkiem fanem Timura Mucuraeva. Zresztą to dość banalne stwierdzenie...
Uważam, że Mucuraev to najlepszy w historii bard śpiewający po rosyjsku, który nie tylko dorórsł do Wysockiego czy Okudżawy, ale ich przerósł, choć jeszcze jest w młodym wieku.

Takiego powiewu świeżośći w rosyjskojęzycznej muzyce nie było od dziesiątków lat.
Szkoda, że Timur nie nagrywa w profesjonalnych studiach, z doskonałą jakością dźwięku, tylko w piwnicach, domach, czy gdzieś w lesie(jak to widzę na Youtube).

Co do tekstów-jestem ateistą ale nie przeszkadza mi odwoływanie się do Allaha czy dżihadu, wole nawet to niż śpiewanie o miłości czy czymkolwiek innym.

Co tu dużo mówić-dla mnie Timur jest wielki. Największy rosyjskojęzyczny bard w historii

Oczywiście, tak jak Jacek Kaczmarski, pozostanie cieniu, nie będzie doceniony, nie będzie popularny i bogaty, ale zawsze będzie mial jednego wiernego fana-mnie.
Odpowiedz
#10
Bragiel napisał(a):nie będzie doceniony, nie będzie popularny i bogaty, ale zawsze będzie miał jednego wiernego fana-mnie.
Dwoje- we mnie tez Smile (a i trzeciego znam Wink

Moje ulubione:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://audio.kavkazcenter.com/review.php?sid=31">http://audio.kavkazcenter.com/review.php?sid=31</a><!-- m -->

Пламя войны - od tego zresztą zaczynałam moja przygodę z jego muzyką.

Czy ktoś zna tłumaczenie? Ja rozumiem rosyjski, ale nie na tyle , by po przetłumaczeniu nadawało się do śpiewania :wstyd:

Pozdrawiam
e.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#11
Bragiel napisał(a):Mucuraev to najlepszy w historii bard śpiewający po rosyjsku, który nie tylko dorórsł do Wysockiego czy Okudżawy, ale ich przerósł, choć jeszcze jest w młodym wieku.
Bragiel napisał(a):Timur jest wielki. Największy rosyjskojęzyczny bard w historii
Mimo wszystko nie przesadzałbym z taką egzaltacją....
Ktoś tu już wspominał o mieliźnie literackiej tekstów, które nie wytrzymują najmniejszego porównania z twórczością wielkich rosyjskich bardów.
Trzeba pamiętać i o tym, że Murcajew "wyrósł" na konkretnym fakcie - wojnie w Czeczenii.
Gdyby jej nie było, nigdy byśmy go nie usłyszeli. Może nawet i on sam by o sobie nie usłyszał. A może nawet siebie - śpiewającego. Ale mniejsza z tym, to żaden zarzut.
W każdym razie stawianie go ponad Wysockim, Okudżawą uważam za co najmniej śmieszne, mimo że mnie osobiście jego piosenki się podobają - słychać w nich to wszystko, o czym wspomniał Przemek Bogusz. A w zasadzie - czuć to. Sam przekaz emocjonalny jest tu niesamowity i nie ma znaczenia czy to nagranie ze studia, czy też spod krzaka.
Odpowiedz
#12
Simon napisał(a):Mimo wszystko nie przesadzałbym z taką egzaltacją
Nie może być mowy z przesadą w egzalatacji, jeżeli rozmawiamy o sztuce i ktoś wyraża swój subiketywny pogląd.
Tak jakbym mówił, że kocham np. jakąś czarnowłosą kobietę, a Ty byś mi odparł,,nie przesadzaj, ona jest może i fajna, ale blondynki są ładniejsze". Otóż dla mnie nie.
Wydaję mi się, że jeszcze za słabo wyrażam tu swoje uwielbienie dla Mucuraeva, ale mocniej tego powiedzieć nie potrafię.
To jest geniusz, który miażdzy wszyskich innych rosyjskojęzycznych pieśniarzy i za którego jedną piosenkę oddałbym całą dyskografię Wysockiego czy Okudżawy.
Co do tekstów-naprawdę wolę słuchać o wojnie, dżihadzie, Czeczenii niż o kobietach, alkoholu czy innych tematach poruszanych u Wysockiego-ale to jest mój subiektywny pogląd.
Pozdrawiam.

Kilka linków do Mucuraeva na youtube:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=9DPaShbJAkE&feature=channel_page">http://www.youtube.com/watch?v=9DPaShbJ ... annel_page</a><!-- m -->

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=ZuPHM6YMOag&feature=channel_page">http://www.youtube.com/watch?v=ZuPHM6YM ... annel_page</a><!-- m -->

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=x_k4V8bq3Ns&feature=channel_page">http://www.youtube.com/watch?v=x_k4V8bq ... annel_page</a><!-- m -->

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=26j9NWU362c&feature=related">http://www.youtube.com/watch?v=26j9NWU3 ... re=related</a><!-- m -->

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=y0XotIp4KGk&feature=channel_page">http://www.youtube.com/watch?v=y0XotIp4 ... annel_page</a><!-- m -->
Odpowiedz
#13
Bragiel napisał(a):To jest geniusz, który miażdzy wszyskich innych rosyjskojęzycznych pieśniarzy i za którego jedną piosenkę oddałbym całą dyskografię Wysockiego czy Okudżawy.
Czy oprócz tych egzaltowanych, pustych peanów - mógłbyś podać jakieś argumenty?
Oczywiście - masz prawo oddać całą dyskografię Volodii za Timura.
Masz też prawo pisywać, że tenże "miażdży" Wysockiego, masz też prawo twierdzić że kura jest orłem, co nie zmieni faktu, że kura orłem nie jest i nigdy nie będzie.
Ale póki co - czekamy na argumenty: pod jakim względem Timur "miażdży" Wysockiego, Okudżawę, Galicza? Bo na pewno nie pod względem artystycznym: jego teksty są żenująco prymitywne przy dokonaniach wyżej wymienionych, nie wytrzymują żadnego porównania. A chyba nie miałeś na myśli tego, że Timur może więcej wypić...

[Dodano 1 marca 2009 o 23:17]
Bragiel napisał(a):Co do tekstów-naprawdę wolę słuchać o wojnie, dżihadzie, Czeczenii niż o kobietach, alkoholu czy innych tematach poruszanych u Wysockiego
Choć w zasadzie to wyjaśnia całą sprawę.
Skoro sama tematyka: wojna, dżihad i Czeczenia jest w twoich oczach, a raczej uszach, miarą geniuszu, natomiast sprowadzenie twórczości Volodii do kobiet i alkoholu ma świadczyć o "niższości" tegoż wobec Timura - to w zasadzie nie mam więcej pytań. Niechaj kura będzie orłem w twoich oczach.
Odpowiedz
#14
Zgadzam się z Simonem. Mucurajew to fantastyczna ekspresja, ciekawy głos, żywe emocje – ale literackim poziomem tekstów odbiega od Wysockiego, Okudżawy czy Galicza. Znacznie.
Bragiel napisał(a):Uważam, że Mucuraev to najlepszy w historii bard śpiewający po rosyjsku, który nie tylko dorórsł do Wysockiego czy Okudżawy, ale ich przerósł, choć jeszcze jest w młodym wieku.
[...]
To jest geniusz, który miażdzy wszyskich innych rosyjskojęzycznych pieśniarzy
Miażdży? Wszystkich?? Litości… Rozumiem oddanie wiernego fana, ale odrobina dystansu by nie zaszkodziła.
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#15
Miałam być cicho, ale jak tu siedzieć cicho, kiedy ktoś pisze o miażdżeniu Wysockiego? Smile

Moim zdaniem, o klasie barda decyduje przede wszystkim siła i jakość przekazu słownego, dlatego skupiłam się tu na kilku aspektach dotyczących głównie warstwy tekstowej.

- Ekspresja, charyzma, autentyczność.
Tego faktycznie obu panom nie brakuje, chwytające za serce zaangażowanie sprawia, że nie sposób im nie wierzyć. Można nawet powiedzieć, że Timur jest bardziej prawdziwy, bo był bezpośrednim świadkiem wszystkiego, o czym śpiewa. Z Wołodią to różnie bywało, śpiewając tak pięknie o górach, wcale zdobywcą szczytów nie był. Chociaż, jeśli mimo tego alpiniści nazywali go bratem, a jego górskie pieśni stały się ich swoistymi hymnami, to może to właśnie świadczy o nieprzeciętnym talencie Wysockiego? Pomijam już fakt, że hymnami te pieśni stawały się nie tylko dla wielbicieli gór, a to przez pewną uniwersalność, przekładalność na inne sfery życia, jak fragment "Pożegnania z górami":
"Są piękniejsze od gór tylko góry -
te, na które nie wspinał się nikt."

Tego mi brakuje u Timura.

- Tematyka.
No właśnie... Timurowi łatwiej być świadkiem wydarzeń, o których śpiewa, bo śpiewa w zasadzie tylko o jednym. Temat jest ważny, tragiczny i wzruszający, ale bardzo homogeniczny i wąski. Śmiem twierdzić, że gdyby nie było wojny, nie byłoby też barda Timura. Wysocki, wbrew Twojej, chyba zbyt pochopnej ocenie, nie pisał tylko o kobietach i alkoholu (a nawet, gdyby przy tej wersji pozostać, to i tak to o jeden temat więcej, niż u Twojego idola). Nie wiem na ile znasz rosyjski, podaję więc link do polskich tłumaczeń niektórych tekstów WW. http://www.wysotsky.com/1045.htm?0&a=113

- Światopogląd.
Tu pozwolę sobie na subiektywną ocenę... Timur ukazuje okrucieństwo wojny, ale nie jest zwolennikiem pokoju, przekonuje, że nie jest on Czeczenii pisany nigdy, że walka będzie trwać wiecznie, nawołuje do krwawej zemsty, przelania krwi niewiernych, wzywa do agresji w imię Allaha i do dżihadu. Wiem, że to są pieśni czasu wojny, że muszą bazować na skrajnych emocjach, że powstańcy warszawscy idąc do walki też nie nawoływali do pokoju, ale tu ten patriotyzm opiera się bardziej na nienawiści do wroga niż miłości do ojczyzny, przez co ciężko mi go rozumieć, a fanatyzm wywołuje u mnie dreszcz niechęci. Bardziej przemawia do mnie „problem wojny” widziany na własne oczy przez Okudżawę (Piosenka o piechocie), czy oczyma wyobraźni Wysockiego (On nie powrócił z boju) lub fragment „Pożarów”:
Udało się nam śmierć owinąć wokół palca,
i łatwowierna śmierć odeszła z miną złą,
i rój rozczarowanych kul ku innej ruszył walce,
być może kurz uda się nam zmyć rosą, a nie krwią...


- Oryginalność.
No właśnie... Dobry bard powinien być odkrywczy, powinien umieć nawet najbardziej błahe wydarzenie opisać w sposób świeży i zaskakujący, pokazać inny sposób patrzenia. U Timura nawet tak skomplikowany i dający pole do popisu temat, jak wojna, przedstawiony jest prostymi, płaskimi schematami, wszystko ukazane jest bardzo emocjonalnie, wzruszająco, ale jednowarstwowo. Dobry bard powinien być także dobrym obserwatorem, (mistrzem, chyba nawet większym od Wysockiego, był tu Kaczmarski), ale obserwatorem kontemplującym i wyciągającym wnioski, mającym, mimo zaangażowania, pewien dystans, nawet do osobistych przeżyć. Polecam „Białą łaźnię”, czy „Konie”.

- Warsztat.
Tu tylko krótko – brak: zgrabnych metafor, polotu, błyskotliwych puent, wielowarstwowości, ubogi słownik, w każdym z kilkunastu przesłuchanych przeze mnie utworów powtarzają się wciąż te same wyrazy, a nawet całe zwroty. Tak się zastanawiam, że może to wina użycia języka rosyjskiego, może rzecz ma się inaczej, gdy Timur śpiewa po czeczeńsku? Tego nie jestem w stanie ocenić.

Reasumując, utwory Timura Mucurajewa coś w sobie mają, do propozycji podanej przez Elę, wracałam wczoraj kilka razy. To chyba ta zdolność „przyklejania”, o której wspominał Freed. Jest w nich prawdziwa historia i prawdziwe emocje. Powstały z potrzeby serca i potrafią inne serca poruszać. Jednak, o ile mogę (choć z trudem) zgodzić się, że Timur na miano barda zasługuje, nie jestem w stanie znaleźć argumentów na jego wyższość nad Wysockim, czy Okudżawą. Uważam, że dużą przesadą byłoby nawet określenie ich klasy i formatu, jako: zbliżone.
Odpowiedz
#16
O. To się nazywa merytoryczna, rzetelnie uargumentowana wypowiedź. Smile
Zgadzam się z Nadzieją co do oceny ekspresji Timura - on naprawdę śpiewa przejmująco. A świadomość, że on wie dobrze, o czym śpiewa - tylko potęguje we mnie jeszcze niepokój i ściskanie się gardła.
Podobne mam też odczucie co do światopoglądu i podejścia Timura do wojny.
Co do pozostałych kwestii - nie mogę się wypowiadać, nie znając rosyjskiego. Ale to, co pisze Nadzieja o języku i warsztacie, jest przekonujące.
nadzieja napisał(a):Miałam być cicho
Hm, a co to za noworoczne postanowienia? Smile
[color=#008080][i]Nikt nigdy ich już nie obudzi,
Śmiech z klątwą się na usta cisną...
Głupio jest żyć wśród mądrych ludzi
Z ich piękną Latającą Wyspą.[/i][/color]
Odpowiedz
#17
Julioanna napisał(a):Zgadzam się z Nadzieją co do oceny ekspresji Timura - on naprawdę śpiewa przejmująco. A świadomość, że on wie dobrze, o czym śpiewa - tylko potęguje we mnie jeszcze niepokój i ściskanie się gardła.
Co do tego - zgadzamy się wszyscy.
Odpowiedz
#18
Simon napisał(a):Czy oprócz tych egzaltowanych, pustych peanów - mógłbyś podać jakieś argumenty?
Oczywiście - masz prawo oddać całą dyskografię Volodii za Timura.
Masz też prawo pisywać, że tenże "miażdży" Wysockiego, masz też prawo twierdzić że kura jest orłem, co nie zmieni faktu, że kura orłem nie jest i nigdy nie będzie.
Ale póki co - czekamy na argumenty: pod jakim względem Timur "miażdży" Wysockiego, Okudżawę, Galicza? Bo na pewno nie pod względem artystycznym: jego teksty są żenująco prymitywne przy dokonaniach wyżej wymienionych, nie wytrzymują żadnego porównania. A chyba nie miałeś na myśli tego, że Timur może więcej wypić...
Nie mam żadnych argumentów dowodzących wyższosci Mucuraeva nad Wysockim. Nie mam i nie będę mieć, bo takich argumentów po prostu nie ma.
To nie jest matematyka, gdzie mógłby tu udowodadniać, podawać argumenty; ty podałbyś swoje argumenty, przyszedły ktoś z zewnątrz, sprawdził i stwierdził kto ma rację.
Tu rację bytu ma tylko jeden jedyny argument-mi się to bardziej podoba.

Równie dobrze moglibyśmy dyskutować na forum kulinarnym o wyższości kotletów schhabowych nad kaszą jęczmienną. Kotlety schabowe mają wielką tradycję, miliony zwolenników i nie wypada przyrównywać ich do kaszy jęczmiennej-po prostu nie wypada.
Ja jednak wolę kaszę jęczmienną i choćby wszyscy ludzie na świecie woleli kotlety schabowe i usiłowali mnie przekonać, że są one smaczniejsze i nie powinienem lubić kaszy jęczmiennnej, to ja i tak pozostane przy swoim zdaniu.

Tak samo jest w przypadku porównania Wysockiego i Mucuraeva. Mucureav bardziej mi smakuje i tyle.
Nie będę tu pisał, że ma milion razy ładniejszy głos, lepiej śpiewa, stwarza niesamowitą atmosferę, bo każdy argument jest z gruntu subiektywny i dla Ciebie może być dokładnie odwrotnie.

Dlatego nie udzialam się na żadnych forach o muzyce, sztuce, kulinariach, bo to nie są tematy do dyskusji. Podoba mi się to, smakuje mi to-Tobie podoba się co innego i smakuje co innego i o czym tu dyskutować?

Natomiast co do tematyki jego utworów-mógłby śpiewać o Zaratustrze, Swarożycu, Buddzie czy Latającym Potworze Spaghetti; chwalić dżihad, krydyty we framkach szwajcarskich czy mycie zębów-jest mi to całkowicie obojętne. Jeżeli robi to dobrze, ma tak niesamowitą ekspresję; jeżeli czuć prawdę bijącą z każdego słowa, które wychodzi z jego ust, to dla mnie jest to wielki człowiek i chcę go sluchać.


Pozdrawiam.
Odpowiedz
#19
Bragiel napisał(a):Jeżeli robi to dobrze, ma tak niesamowitą ekspresję; jeżeli czuć prawdę bijącą z każdego słowa, które wychodzi z jego ust, to dla mnie jest to wielki człowiek i chcę go sluchać.
To nas dwoje - mnie tez bardziej smakuje, bardziej od poprawnego literacko i muzycznie Okudżawy, a Wysockiego nie będę kochać tylko dlatego, ze młody Kaczmar się nim zauroczył.No bo jak ? Kaczmar lubił , a ja nie? No właśnie tak -ja nie.Dawno nie słyszałam takiej świeżości i piękna jak u Timura.Przecież inni nie muszą.Smutny byłby świat gdybyśmy wszyscy lubili to samo.
Simon napisał(a):Trzeba pamiętać i o tym, że Murcajew "wyrósł" na konkretnym fakcie - wojnie w Czeczenii.
Gdyby jej nie było, nigdy byśmy go nie usłyszeli.
A może $imonie usłyszelibyśmy Go z lepszymi tekstami? Bo to walka na nim być może tematykę wymusza? Nie dowiemy się, niestety. Zresztą pal tematykę. Tez wole słuchać o Groznym niż Arbacie..

Pozdrawiam
e
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#20
No to jak to w końcu jest?
Z jednej strony:
Bragiel napisał(a):Nie mam żadnych argumentów dowodzących wyższosci Mucuraeva nad Wysockim. Nie mam i nie będę mieć, bo takich argumentów po prostu nie ma.[…]
Tu rację bytu ma tylko jeden jedyny argument-mi się to bardziej podoba.
Z drugiej:
Bragiel napisał(a):nie tylko dorórsł do Wysockiego czy Okudżawy, ale ich przerósł, choć jeszcze jest w młodym wieku.[…]geniusz, który miażdzy wszyskich innych rosyjskojęzycznych pieśniarzy […] Największy rosyjskojęzyczny bard w historii
Jeśli to jest tylko kwestia gustu, to po co takie wartościowanie? „Mucurajew podoba mi się bardziej niż Wysocki” to nie jest to samo, co „geniusz, który przerósł Wysockiego i Okudżawę”.
Elżbieta napisał(a):A może $imonie usłyszelibyśmy Go z lepszymi tekstami?
Może. Nie dowiemy się. Ale ja w to nie wierzę. Bo to moim zdaniem kwestia wrażliwości na słowo. Przykład – „Prośba” Jacka, tekst mocny, pełen wściekłości, nawet nienawiści. Tu nie ma żadnego dystansu, jest wróg i chęć odwetu, jak u Timura. I jest znakomity tekst, jakich nie znalazłem u Timura. To właśnie ta wrażliwość na słowo, o której myślę.
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#21
Bragiel napisał(a):Tu rację bytu ma tylko jeden jedyny argument-mi się to bardziej podoba.
W takim ujęciu nie ma najmniejszego sensu dyskutować o wyższości czegokolwiek nad czymkolwiek. Pozostaje mi tylko przyjąć czyjś zachwyt do wiadomości, względnie podzielić się swoim. I cieszyć się, że temat Mucuraeva pojawił się na forum, bo zachęcił mnie do bliższego zapoznania się z twórczością tego ciekawego i przejmującego artysty.
Bragiel napisał(a):Równie dobrze moglibyśmy dyskutować na forum kulinarnym o wyższości kotletów schhabowych nad kaszą jęczmienną.
Jeśli ktoś mi mówi, że jedno mu smakuje bardziej od drugiego, to ja to szanuję i z pewnością nie będę mu wmawiać, że jest inaczej. Jeśli jednak ogłasza, że np. taka kasza według niego ma więcej cholesterolu niż schabowy, to musi spodziewać się reakcji, a przynajmniej zaciekawienia głoszoną opinią.
Bragiel napisał(a):mógłby śpiewać o Zaratustrze, Swarożycu, Buddzie czy Latającym Potworze Spaghetti; chwalić dżihad, krydyty we framkach szwajcarskich czy mycie zębów-jest mi to całkowicie obojętne.
Nie wierzę. Nie wierzę, że gdyby Timur śpiewał o myciu zębów, byłby dla Ciebie równie miażdżącym innych bardem, jak teraz. Jeśli to prawda, to, faktycznie, żaden z moich argumentów Ciebie nie przekona.
Elżbieta napisał(a):a Wysockiego nie będę kochać tylko dlatego, ze młody Kaczmar się nim zauroczył.
Ja nie mam z tym kłopotów. Wysocki był pierwszy. Smile
Odpowiedz
#22
Sparafrazuję sam siebie:
Skoro sama tematyka: wojna, dżihad i Czeczenia jest w waszych oczach, a raczej uszach, miarą geniuszu, natomiast sprowadzenie twórczości Volodii do kobiet, alkoholu i Arbatu ma świadczyć o "niższości" tegoż wobec Timura - to w zasadzie nie powinienem mieć więcej pytań.
Bragiel napisał(a):Natomiast co do tematyki jego utworów-mógłby śpiewać o Zaratustrze, Swarożycu, Buddzie czy Latającym Potworze Spaghetti; chwalić dżihad, krydyty we framkach szwajcarskich czy mycie zębów-jest mi to całkowicie obojętne.
Nooo, tym, bracie, to już się pogrążyłeś całkowicie. Wypaliłeś sobie w obie stopy. Z dwurury.
Po pierwsze dajesz dowód zupełnego braku logiki w swych wywodach. Wcześniej przedkładałeś dżihad, Czeczenię, mordowanie niewiernych u Timura (jako tematy "wysokie") alkoholowi i kobietom (jako tematom "niskim") u Wysockiego. A teraz jak się okazuje - nie przeszkadzałoby Ci, gdyby Timka śpiewał o myciu zębów, czy Latającym Potworze Spaghetti... Zlituj się...Nawet gdyby Volodia śpiewał TYLKO o alkoholu i kobietach - to w czym miałoby to być gorsze od śpiewania o myciu zębów czy kredytach we frankach...
Po drugie - dałeś dowód na to, że tak naprawdę masz głęboko w dupie to, o czym rzeczywiście Timur śpiewa, skoro nie ma dla Ciebie pomiędzy tym różnicy. Wnoszę z tego, że odbierasz go najpewniej na płaszczyźnie czysto emocjonalnej. Możesz zdradzić, czy znasz w ogóle rosyjski? A jeśli tak, to w jakim stopniu?
Elzbieta napisał(a):Dawno nie słyszałam takiej świeżości i piękna jak u Timura.
Ależ ja także! Ludzie, czy wy czytacie to co piszę ja, co piszą inni?! Czy jesteście już tak zaślepieni, że nie dostrzegacie nic poza swoimi peanami osadzonymi jedynie wśród własnego gustu - a więc tak naprawdę w niczym, co da się uzasadnić. Przecież każdy z nas podkreśla szczerość, ekspresję, piękno wykonania, zatracenie się, emocjonalność przekazu itp. itd. Sam pisałem, że Timur ma niebywałą siłę rażenia, niezależnie czy nagrywałby w studiu, czy śpiewa pod krzakiem za linią frontu.
Przypomnę - nikt tu nie kwestionuje Timura samego w sobie. Rozmawiamy TYLKO o wysuniętej, nierozsądnej, lekkomyślnej, nie do obronienia (co udowodniliście brakiem choćby jednego, najmniejszego argumentu) i, nie bójmy się tego słowa, głupiej tezie o "miażdżeniu" Okudżawy, Wysockiego itd.
To są dwie różne sprawy.
Czyli krótko mówiąc - powtórzę - tytułem podsumowania: jeśli ktoś w kurze chce widzieć orła, niechaj go w niej widzi. I on będzie szczęśliwy i kura dowartościowana.
Odpowiedz
#23
Kurde, z tym Timurem jest problem o tyle, że jego twórczość w warstwie tekstowej nie ma przełożenia na grunt polski. Radykalizm naszych bardów też by wzrósł, gdyby Rosjanie zrównali z ziemią Warszawę. Timur bardziej tu idzie w parze z Baczyńskim, jeśli rozumiecie co mam na myśli. Natomiast co do podbudowy religijnej także nie ma się co dziwić, bo na gruncie polskim miały ją wszystkie powstania narodowe. Tam islam jest głównym czynnikiem identyfikującym jedną ze stron barykady.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#24
Ja dalej słucham Timura. Oczywiście trudno identyfikować się z jego tekstami, tym niemniej przekaz jest porażający.
Tym niemniej zawsze zastanawiało mnie jedno-czemu śpiewa w języku swojego największego wroga?
To jest też temat na inną dyskusję-czemu Czeczeńcy mówią w językiem ludu który ich prześladuje?
Jest język czeczeński ale posługuje się nim znikoma procent społeczeństwa.
To jest bardzo ciekawe.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#25
Nie zaśmiecaj tematu durnymi pytaniami.
Odpowiedz
#26
M.S. napisał(a):Nie zaśmiecaj tematu durnymi pytaniami.
Mnie się wcale nie wydaje durne.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#27
Gdyby zadałby je gimnazjalista, chętnie by mu odpowiedział. Niestety - wbrew porzekadłu - dla niektórych już jest za późno naukę.
Odpowiedz
#28
M.S.-dołączyłeś do zacnego grona zbanowanych przeze mnie; na mojej czarnej liście obok naczelnego frustrata tego forum-Lutra, zajmujesz drugie miejsce. Także niezależnie ile jadu jeszcze wylejesz, ja już nie będę tego widział; możesz więc na mnie wylewać dowolne żale i pewnie nawet oskarżysz mnie o katastrofe smoleńska ale ja już tego nię będę widział.
Także żegnaj.

Notabene, zastanawiam się skąd tu wyroiło się grono jakieś niedowartościowanych frustratów? Nie mogli obszczywać ludzi na innych forach tylko tu zawędrowali...

Jak ktoś chce się wypowiedzieć na temat Timura to zapraszam. Pojawiły się nowe utwory na youtubie.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#29
Bragiel napisał(a):Jak ktoś chce się wypowiedzieć na temat Timura to zapraszam. Pojawiły się nowe utwory na youtubie.
Pozdrawiam.

Parę dni temu ''chodził'' za mną Timur, chyba po dwóch latach niesłuchania:)) Niestety dawna strona zniknęła, ale moje ulubione
Пламя Войны są na <!-- m --><a class="postlink" href="http://rutube.ru/video/f5e172a43376e97fc5d72feb11db0dcc/">http://rutube.ru/video/f5e172a43376e97f ... b11db0dcc/</a><!-- m --> (podrzucono mi na fb)
Przy tej okazji przeczytałam tez, ze Mucurajew nie jest autorem tekstów. Niestety teraz nie znajdę linku do tego (w wolnej chwili poszukam).
Z językiem pewnie jest tak, ze Czeczenia była częścią Związku Radzieckiego i rosyjski był obowiązkowym językiem. Może niewielu znało czeczeński. Trudno mi powiedzieć, ale to pierwsza myśl, która mi przyszła do głowy.
Co do tego, ze trudno godzić się z tekstem- zauważ, ze Timur urodził się i wychował w innym kręgu kulturowym i raczej nie można oczekiwać, by był ateista, czy wyznawca innej wiary. Niemożliwe by prosił innego boga niż Allaha o pomoc. Nasz stosunek do islamu nie ma tu nic do rzeczy.
Cytat:słowo Allah było wykorzystywane zarówno przez pogańskich Arabów do określania boga Księżyca - Sina, wywodzącego się od sumeryjskiego boga księżyca Nanny, jak i przez chrześcijańskich Arabów do określania Boga. Pomimo że jest tradycyjnie kojarzone z islamem, słowo Allah nie jest specyficzne dla tej religii. Także wśród przedislamskich i chrześcijańskich Arabów słowami Allah/Alihah oznaczającymi to samo co u żydów Eloh/Elohim określano Boga w rozumieniu monoteistycznym. Słowo Allah występuje między innymi na inskrypcji z Umm al-Dżimal. Od czasów Mahometa zaczęło ono oznaczać dla muzułmanów w języku arabskim wyłącznie abrahamicznego Boga.
To nie Czeczenia była najeźdźca, a Rosja. Rownie dobrze można go nazwać patriota, partyzantem.. Gdyby Polska była w podobnej sytuacji, nikogo prawdopodobnie nie raziłoby, ze chce odwetu na wrogu i modli się do Boga o pomoc.(Przykład: śpiewanie Roty z tekstem ''ojczyznę wolna racz nam zwrócić Panie'' w czasie stanu wojennego).
Przepraszam,ze pisze chaotycznie, ale chciałam tak na prędko odpowiedzieć, a fajnie się zbiegło, ze akurat teraz powróciłam do słuchania Mucurajewa.

Może i to Cie zaciekawi:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.wilkwolny.republika.pl/timur1.html">http://www.wilkwolny.republika.pl/timur1.html</a><!-- m -->

Pozdrawiam i życzę miłego słuchania
e.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#30
Nie dawała mi spokoju myśl o języku:))
Chyba jednak moja reakcja nie była właściwa:)). Czeczenia była wolnym krajem ostatnio gdzieś w XIX wieku. Inteligencja wymordowana, wywieziona na Sybir, w szkołach języka nie uczono, trudno powiedzieć na ile Timur mógł czeczeński znać. Wydawało mi się to możliwym tłumaczeniem. Jednak bardziej prawdopodobne jest, ze Mucurajew używał języka wroga, po to by być przez Rosjan zrozumiałym. To byłoby sensowniejsze, prawda?. A może nie tylko Rosjan, w końcu na świecie rosyjski jest bardziej znany niż czeczeński.

Pozdrawiam i dziękuje za bodziec do rozmyślań o Mucurajewie -nie tylko językowych:)) Również o samej historii Czeczenii -także i tej z czasów II Wojny Światowej (kolaboracji z Niemcami)

e.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Timur Szaow dauri 3 1,586 04-12-2007, 09:11 AM
Ostatni post: MPlo

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości