Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stańczyk
#61
Alek napisał(a):No tak, ale takie przedszkole też chyba nie jest symbolem w sensie kulturowym.
Niezwykle celna uwaga, której nie sposób odmówić słuszności. Tylko że to nie ma absolutnie nic do rzeczy. Piosenka Kaczmarskiego chociażby dlatego obraca się w kręgu "obrazów kulturowych", że jest nawiązaniem do obrazu Matejki.
Jaśko napisał(a):Poza tym, na czym Twoim zdaniem polega rozmowa z "obrazami kulturowymi" w tym tekście?
Nie mam ochoty 10 razy odpowiadać na te same pytania, w dodatku z poczuciem, że piszę banały. Nie musimy czytać tekstów w wyżej opisany sposób, tak samo jak nie musimy czytać ich przez klucz historyczno-polityczny, wszak
czy-romantyk? napisał(a):czytelnik powinien współpracować, a czytanie, im wyższych rzeczy, tym indywidualniejsze jest. (...)w miarę jak ku wolniejszym sferom wznosić się będziem, czytelnicy różnić się poczną w tym, co czytają
Alek napisał(a):Nie jest to może najzgrabniej postawione pytanie, ale jestem przekonany, że kto jak kto, ale Ty potrafisz je rozgryźć.
Złośliwość całkowicie chybiona - studiuję sztukę słowa, a nie psychologię, filozofię bądź inną erystykę.
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#62
MaryShelley napisał(a):Nie mam ochoty 10 razy odpowiadać na te same pytania, w dodatku z poczuciem, że piszę banały.
Moim zdaniem z wypowiedzi Twoich i Piotrka wynika, że JK żadnej rozmowy z obrazami nie prowadzi, tylko je powiela. Stąd moje pytanie, na czym polega "rozmowa".
Odpowiedz
#63
MaryShelley napisał(a):Złośliwość całkowicie chybiona - studiuję sztukę słowa, a nie psychologię, filozofię bądź inną erystykę
Doskonale wiem, co studiujesz. I mam niejakie podejrzenia, że czytanie ze zrozumieniem leży w zakresie Waszych zainteresowań.
MaryShelley napisał(a):Tylko że to nie ma absolutnie nic do rzeczy. Piosenka Kaczmarskiego chociażby dlatego obraca się w kręgu "obrazów kulturowych", że jest nawiązaniem do obrazu Matejki.
Sugerujesz, że wszystkie utwory Muzeum mają tylko płaszczyznę "obrazów kulturowych"?

[ Dodano: 29 Maj 2008, 14:14 ]
MaryShelley napisał(a):Nie musimy czytać tekstów w wyżej opisany sposób, tak samo jak nie musimy czytać ich przez klucz historyczno-polityczny, wszak
Aha, czyli nie sugerujesz Smile Na usprawiedliwienie dodam, że ja nie studiuje sztuki słowa.

Dalej pozostaje pytanie - jeśli próbować interpretować Stańczyka nie jako "obraz kulturowy", to jak można odczytać postać Bony i niechęć do niej?
Odpowiedz
#64
Jaśko napisał(a):Moim zdaniem z wypowiedzi Twoich i Piotrka wynika, że JK żadnej rozmowy z obrazami nie prowadzi, tylko je powiela. Stąd moje pytanie, na czym polega "rozmowa".
Rozmowa to nie to samo co niezgoda. Rozmowa może być też aktualizacją.
Alek napisał(a):Doskonale wiem, co studiujesz. I mam niejakie podejrzenia, że czytanie ze zrozumieniem leży w zakresie Waszych zainteresowań.
I właśnie dlatego "?" jest dla mnie niezrozumiałe.
Alek napisał(a):Dalej pozostaje pytanie - jeśli próbować interpretować Stańczyka nie jako "obraz kulturowy", to jak można odczytać postać Bony i niechęć do niej?
A to już jest pytanie do Was, albowiem ja go interpretuję jako symbol i element kultury.
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości