Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O Suplemencie w PR 1
Przemek napisał(a):[Ale mam nadzieje, że to nie był wynik ciąży pozamacicznej ?? Tongue
Przewidujesz mozliwosc iz PK sie wyklul z jakiegos jajka ? Ta hipoteza jest moze warta dokladniejszego zbadania...
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Nie mam zielonego pojęcia! Straciłem przecież słuch muzyczny w drugim roku życia (brat namiętnie słuchał Budki Suflera).
Opieram się - wzorem gospodarza i gościa ostatniej audycji - na opinii JK. Powtarzam ją automatycznie. On nie podawał ilości kupletów w przeliczeniu na sztuki. To i ja nie mówię, ile ich jest.
Atam, kuplety to przede wszystkim tekst, słuch może straciłaś przez Quasimodo, znaczy Cugowskiego, ale czytac umiesz Smile
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Audycja była bardzo fajna. Dzięki za nagranie, Gredler!
Odpowiedz
Zawsze do usług.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
Audycji przesłuchałem. Hmm nie powiem nic odkrywczego...po prostu podpisuje się pod postem Mejdejo Smile Ale w sumie szkoda, że tak krótko Tongue Bo możnaby więcej piosenek z Suplementu wtedy przesłuchać ^^
"In the city od blinding lights..."

--------------------------
http://www.triadapoetica.art.pl
http://www.gentlemanschoice.pl
http://www.krest.pl
Odpowiedz
Przemku, żebyś nie miał wrażenia, ze Cię zbywam, odnośnie kupletów, czyli piosenek interwencyjnych powiem tak:
z tego, co wiem na Suplemencie są 3 CD z piosenkami z RWE. W sumie jest tych piosenek 78, chyba, ze mnie pamięć myli. Z tych 78, około 30 można zakwalifikować jako kuplety (dokładnej liczby Ci nie podam, bo nie pamiętam a nie chciało mi się pisać tych 30 tytułów).
W każdym razie zdecydowanie najwięcej kupletów jest na 3 CD. On jest w zasadzie cały nimi wypełniony. Ja bym powiedział, ze z tego, co udostępniono na Suplemencie, jakieś 40%, a przy odrobinie wysiłku interpretacyjnego, może nawet 50% nagrań z RWE to kuplety.
Powtarzam, nie chce mi sie wypisywać tytułu po tytule. Rzuciełem okiem (a właściwie rzucono mi) na wydawnictwo, przejrzałem (a właściwie przejrzano mi) pod kątem interesującego nas problemu i wnioski są takie, jak podałem wyżej.
Odpowiedz
gredler napisał(a):
thomas.neverny napisał(a):Niejaki Bethoven ponoc tez byl gluchy
Ogłuchł pod koniec życia.
Nie tak znowu bardzo "pod koniec" bo w wieku 26 lat mniej-więcej.
kamil jedow napisał(a):Dzięki za nagranie, Gredler!
i ode mnie.
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
Wiem, że to duży plik [z audycją - przyp. mój], ale może dałoby się go umieścić w odpowiednim miejscu na tejże stronie?
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
gredler napisał(a):Wiem, że to duży plik [z audycją - przyp. mój], ale może dałoby się go umieścić w odpowiednim miejscu na tejże stronie?
Dało by się,wielkość nie ma znaczenia.
Odpowiedz
Artur napisał(a):wielkość nie ma znaczenia.
już chciałem coś napisac, ale byłby Off topic jak cholera... :]
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Audycja całkiem ciekawa (dobra robota, Gredler!) - z tym, że ja wolę słuchać KN.'a na żywo Smile Tymczasem jutro wybieram się do krakowskiego Empiku w celu zakupu Suplementu (a przy okazji może kupię i zaległe Świadectwo Wink ).

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
Wiem, może się czepiam, ale czy nie lepiej napisac - "ide do Empiku kupić Suplement"? Smile Mówisz do kolegi - spotkajmy się dzisiaj celem wypicia piwa? Smile) Prostota języka i komunikowania, chłopie!!! Wink

Kuba
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):może się czepiam
Może ??
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
język nasz surowy, humor prosty
Odpowiedz
Audycja ciekawa, chociaż mogłaby być dłuższa nieco Wink Dzieki gredler Big Grin
Odpowiedz
Będą kolejne audycje.
(zapewne - w ocenie niektórych - równie niekompetentne).

I tak przez następnych parę lat.

Pozdrawiam.
Odpowiedz
thomas.neverny napisał(a):Znam bardzo dobrze i lubie, zwlaszcza te wersje. I dlatego bylem milo zaskoczony ze KN je wybral do Suplementu.
Miło mi w takim razie, że Tobie jest miło. Jeśli chodzi o Ostatnią mapę Polski to jest to wykonanie świetne, ale też jedyne istniejące i poprawne. Latarnie miałem do dyspozycji jeszcze z sesji wrocławskiej, ale to już nie to...
thomas.neverny napisał(a):Ciekaw tez jestem czy Lupanar, Trolle, Gornicy i Linoskoczek sa tez w tej wersji z 1983.
Górnicy i Trolle - tak, Lupanar i Linoskoczek - nie, a przynajmnej nie z tej sesji, o której teraz mówimy.
thomas.neverny napisał(a):A dlaczego nie Quasimodo (tam jest taki fajny poglos jak w dzwonnicy gdy Kaczmar zaczyna ryczec : "Bo gaaarbus u jego serca wiiisi...").
Oj tak, to Quasimodo jest absolutnie rewelacyjne! Tyle że Quasimodo jest już na 20(5) lat później, a więc utwór nie kwalifikował się do Suplementu. Szkoda, bo oczywiście byłoby na pewno właśnie to wykonanie.

KN.

[ Dodano: 30 Marzec 2006, 21:29 ]
Paweł Konopacki napisał(a):Kurde, faktycznie! Przecież nie mozna wymagać od osoby z legitymacją dzienikarską pretendującej do miana dzienikarza, żeby robiła przyzwoite reportaże albo przygotowywała się do rozmów.

Wygląda na to, że Gredler zamieścił nie tę audycję, w której brałem udział w nocy z wtorku na środę. Tam bowiem dziennikarka, Pani Teresa Drozda, była doskonale przygotowana do rozmowy.
Tak najzupełniej szczerze - nie wiem już jak na Ciebie, Pawle, reagować. Jakakolwiek bowiem z Tobą dyskusja tylko podsyca Twoje chore zapędy do pieprzenia bez sensu. Nic nie mówić też trudno, kiedy wypisujesz kompletne brednie i traktujesz jak najgorszy cham osobę przyjazną sprawie twórczości Jacka, a przy tym rzetelną kompetentną. To jest dno, chłopie.

KN.
Odpowiedz
Tomek_Ciesla napisał(a):Audycja ciekawa, chociaż mogłaby być dłuższa nieco
oj gdyby była dłuższa to juz bym nie dozyła końca Wink

pozdrawiam
Agatka Smile
Odpowiedz
Strefa Piosenki napisał(a):Będą kolejne audycje.
(zapewne - w ocenie niektórych - równie niekompetentne).
Na szczęście "niektórzy" są stosunkowo nieliczni Big Grin
Audycja całkiem fajna, do tego piosenki z suplementu i reklama strony Arta Wink
Jeśli jednym z celów było zachęcenie ludzi do zakupu suplementu, to sądzę, że się udało Smile
Strefa Piosenki napisał(a):I tak przez następnych parę lat.
Mam nadzieję :]

Swoją drogą ciekawe, kim jest tajemnicza "pani Halszka" (Paweł - przyznaj się :wredny: )
Pytanie o "Mruczankę" mnie rozwaliło Smile)

Pozdrawiam
Zeratul

P.S. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować gredlerowi i wydziałowym światłowodom (~ 3 minuty ściągania :] ) za możliwość przesłuchania audycji *-`-
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
Zeratul napisał(a):Swoją drogą ciekawe, kim jest tajemnicza "pani Halszka" (Paweł - przyznaj się )
Pytanie o "Mruczankę" mnie rozwaliło
Mam pewne podejrzenia (i wydaje mi się, że Pani Halszka to akurat nie PK). Pani Halszka pytała również, czy znam piosenkę Jacka pt. "Gajowy", albo co sądzę o wykonawcach twórczości JK, takich jak Trio Łódzko-Chojnowskie i Kwartet Pro Forma..

KN.

[ Dodano: 30 Marzec 2006, 22:26 ]
Paweł Konopacki napisał(a):Obserwuję – w tej rozmowie, ale nie tylko w tej. Także w rozmowach na Forum – dość automatyczne przejmowanie stwierdzeń samego Jacka używanych na potrzeby wyartykułowania refleksji na temat twórczości. Ponadczasowość, uniwersalizm – określenia te padają w rozmowie, ale.... jakby nic się za nimi nie kryje.
albo "kuplety". Powtarzasz to słowo jak katarynka, ale nic się za tym nie kryje.

KN.
Odpowiedz
Strefa Piosenki napisał(a):Będą kolejne audycje.
(zapewne - w ocenie niektórych - równie niekompetentne).

I tak przez następnych parę lat.
....i nie tylko... Smile bo Teresa Drozda będzie w tym roku, na III edycji "Nadziei" pełniła rolę rzecznika prasowego Festiwalu Smile pozdr.
Odpowiedz
KN napisał(a):Tyle że Quasimodo jest już na 20(5) lat później
Rozumiem choc zal serce sciska... A wsjo taki zal, jak mawial Okudzawa.

Zas co do "Ostatniej mapy Polski" to przypomina mi sie pewne inne wykonanie z pewnego prywatnego koncertu... Gdyby dac oba wykonania jedno obok drugiego, mozna by sie zapytac czy to ten sam gosciu to spiewa...

Nie moge zdzierzec, powiesz pewnie zem ciekawski i podgladacz ale... jak zdobyles te nagrania z 1983, a zwlaszcza "Latarnie" i "Ostatnia mape", ktore pusciles podczas audycji ?...

PS: Przesluchalem jeszcze raz - choc na chybcika - zapis audycji i przyznaje iz jest mozliwe ze to ja dzis rano bylem nie do konca docucony. Wszystko co wazne zostalo tam powiedziane.
KN, moze bys wcisnal "pomogl" Gredlerowi.... ? Chyba kilka osob da Ci za to blogoslawienstwo... Smile
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
Odpowiedz
ja też mam ostatnią mapę, sądząc po wykonaniu z tej samej sesji (tuż przed mapa leci młodych niemców sen)
Odpowiedz
Czyli to Ty to wyslales KN ?
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
Odpowiedz
Thomasie, akurat te nagrania to jedne z pierwszych Jacka jakie słyszałem w życiu (i jedne z najstarszych jakie mam). Na jednej z krążących w latach 80. podziemnych kaset była nagrana właśnie ta sesja.

Pozdrawiam,
KN.
Odpowiedz
Czyli chyba faktycznie sluchalismy tego samego... Gratuluje jakosci nagran, po tylu latach...

Nie bylbym soba gdybym - po wyrazeniu zadowolenia z faktu ze Suplement zaistnial i to w rownie szerokiej/bogatej formie - nie dorzucil conajmniej dwoch "a wsjo taki zal" :
- w wyborze zdjec na okladce mozna bylo dac takze te z JK z lat 70ych i 80ych...
- byla okazja do odtworzenia i "przedstawienia swiatu" programow Zbroja i PPPMC... Choc rozumiem ze trzeba bylo wybierac a niektore piosenki sa np na "20(5)"; no coz, pociecha ze ten co bedzie chcial moze to sobie sam poskladac, na podstawie ktoregos spiewnika... (a wsjo taki zal)

PZDR
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
Odpowiedz
KN. napisał(a):Tak najzupełniej szczerze - nie wiem już jak na Ciebie, Pawle, reagować. Jakakolwiek bowiem z Tobą dyskusja tylko podsyca Twoje chore zapędy do pieprzenia bez sensu. Nic nie mówić też trudno, kiedy wypisujesz kompletne brednie i traktujesz jak najgorszy cham osobę przyjazną sprawie twórczości Jacka, a przy tym rzetelną kompetentną. To jest dno, chłopie.
Widać, ze czytamy różne wątki. Bo w nieniejszym, jak dotąd większość osób nie kwestionowało specjalnie moich uwag. Co więcej, padały stwierdzenia sugerujące, ze raczej trudno się z tymi uwagami nie zgodzić.
Doskonale też wiesz, że nie jestem sam w krytycznej ocenie Pani z Radia.

Nie odpowiedziałeś również na ta uwagę, która poczyniłem a'propos podziękowań. Bo chyba zgodzisz się, ze wypadało wspomnieć o paru osobach - autorach nagrań, którymi dysponowałeś.

Swoją drogą, rozumiem, ze wolisz recenzje w rodzaju "przysnąłem" albo "fajna audycja". Naprawdę to rozumiem. Smile

Pewnie "pieprzeniem bez sensu" nazywasz pozytywne uwagi, które skierowałem pod adresem Twojego udziału w rozmowie. Bo faktu, że o Twoim udziale wypowiedziałem się generalnie pozytywnie, nie możesz kwestionować.
Cóż, gratuluję samokrytycyzmu!

Audycja była nieżenująca, tylko i wyłącznie dzięki Tobie - to już napisałem i w tym miejscu powtórzę.

Kwesię kupletów wyjaśniłem, zdefiniowałem i udzieliłem dość obszernej odpowiedzi Przemkowi. Możesz moje słowa kwestionować. Ale po co, prawda?
Za pewne moich słów skierowanych do Przemka nawet nie czytałeś.
Wyjaśniłem też, żejest różnica miedzy wyraźnym cytowanie słów JK a automatycznym operowaniem nimi. Ale za pewne nie odniesiesz sie tamtej mojej wypowiedzi Big Grin

Taka to jest właśnie dyskusja z Tobą na Forum. Nie czytasz, nie odnosisz się do większości uwag, kwitujesz większość krytyki oburzeniem. Wybierasz sobie jedną z wielu wypowiedzi i TYLKO na nią odpowiadasz. Do tego robisz to w stylu, którego ja wobec Ciebie nie zastosowałem.
To jest, może nie dno, Krzysztofie, ale reakcja niskich lotów. To jest sposób dyskutowania, który - o ile pamiętam - zawsze krytykowałeś. A teraz sam ten styl prezentujesz.

Ja napisałem recenzję obszerną, dość jednak merytoryczną, mająca pokrycie w odpowiednich fragmentach rozmowy.

Oby Suplement, kiedy już będzie powszechnie dostępny na rynku, doczekał się choć w połowie równie merytorycznej krytyki.
Zeratul napisał(a):Swoją drogą ciekawe, kim jest tajemnicza "pani Halszka" (Paweł - przyznaj się )
No niestety, nie jestem Halszką. Gdybym nie spał i słuchał audycji na żywo, gdyby chciało mi się wysyłać maila, zapytałbym o nieco bardziej kontrowersyjne kwestie dotyczące niektórych "rarytasów". Jedną z nich zresztą poruszyłem w podsumowaniu audycji. Ale oczywiście zbyłeś ją milczeniem.

[ Dodano: 31 Marzec 2006, 01:04 ]
KN. napisał(a):Nic nie mówić też trudno, kiedy wypisujesz kompletne brednie i traktujesz jak najgorszy cham osobę przyjazną sprawie twórczości Jacka, a przy tym rzetelną kompetentną.
No cóż, sam wiesz najlepiej, kto jest kompetentny w sprawach związanych z JK. Jeśli Pani z Radia jest kompetentna - jak twierdzisz - to najwyraźniej głęboko ukrywa swoje merytoryczne kwalifikacje. Ale być może jeszcze się z nimi ujawni.
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Widać, ze czytamy różne wątki. Bo w nieniejszym, jak dotąd większość osób nie kwestionowało specjalnie moich uwag. Co więcej, padały stwierdzenia sugerujące, ze raczej trudno się z tymi uwagami nie zgodzić.
Doskonale też wiesz, że nie jestem sam w krytycznej ocenie Pani z Radia.
A nie przyszło Ci do głowy, Pawle, że "większość" nie tyle nie kwestionowała Twoich uwag, co może nie chciała polemizować z nimi? A w zasadzie z Tobą?
No, bo jak tu z Tobą polemizować o...."Pani z Radia"? Przecież doskonale i Ty wiesz, i wie o tym owa "większość", że określenie to jest złośliwe, a trudno Cię (mnie przynajmniej trudno) przekonać metodą on-line do powstrzymywania się od takiej "merytoryczności". Przyłapałeś Panią Teresę na jakimś słownym lapsusie...no zgoda. Ale czy z tego wynika, że jest "żenująca"? Wybacz. Trudno się z taką oceną audycji zgodzić. Nawet uwzględniwszy uwagę, że przed całkowitą żenadą uratował nocną rozmowę Gość.
Osobiście uważam, że omawiana audycja wypadła bardzo dobrze; nie zapominajmy, że nie była adresowana tylko do takich znawców tematu, jak Ty. Moim zdaniem, przypadkowy słuchacz tej nocnej pogadanki miał szansę zainteresować się wydawnictwem (no bo chyba o to głównie chodziło, nie?), może przypomniał sobie, że jest (tak, tak - to nie pomyłka: że jest!) ktoś taki jak Jacek Kaczmarski. Że oto na rynku pojawia się ciekawe, nietuzinkowe wydawnictwo, po które - dalej: być może - taki słuchacz sięgnie. Może pasja, z jaką KN opowiadał o Jacku udzieliła się komuś? Może usłyszał o Kaczmarskim po raz pierwszy? Może zajrzy na stronę Artura? Może złapie bakcyla?
Skupianie się na małostkach, które z taką lubością wyłowiłeś z rozmowy, nie ma nic wspólnego z "merytoryczną oceną" audycji. Swoją drogą ciekaw jestem, czy odsłuchałeś tę audycję kilkakrotnie (ja przyznaję, że tak), czy już za pierwszym razem Twoje wytrawne ucho wyłowiło tego "fana całkowitego". Muszę tu publicznie przyznać, że mnie się on nie rzucił w oczy (a raczej uszy). Choć z drugiej strony "Ofiarę" poznałem za pierwszym razem Big Grin, a słuchu muzycznego mogę Ci tylko pozazdrościć.

P.S. Gredlerze - dziękuję!
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Ógólna uwaga, jaką można poczynić, jest taka, że bardzo poważnych wpadek nie było.
No właśnie. Z recenzją Pawła jest taki problem, który w skrócie można opisać na znanym przykładzie szklanki, która w zależności od podejścia oceniającego jest do połowy pełna albo do połowy pusta. U Pawła ona jest do połowy pusta. Mnie takie podejście jest obce, ale to pewnie kwestia charakterologiczna. Nigdy bowiem nie zaczynam oceniania czegoś (nawet jeśli mi się niespecjalnie podoba) od negatywów. Nigdy też nie zdarzyło mi się oceniać np. koncertu Tria Ł-Ch, od słów: "no wiecie chłopaki, poważniejszych wpadek nie było..." Oczywiście nie znaczy to, że należy unikać konstruktywnej krytyki i nie wskazywać tego co poprawić można i trzeba.
Krytyka może być surowa i rzetelna, może być nieuzasadniona i stronnicza, może też być życzliwa i nieżyczliwa. Pewnie jeszcze więcej można wyliczyć i dowolnie mieszać te określenia. Dla mnie więc krytyka audycji przez Pawła była konstruktywna (przynajmniej mam wrażenie starał się żeby taka była), ale nieżyczliwa. Paweł wskazał to co mu się nie podobało, czym był rozczarowany, podał swoje argumenty. Ale styl jego wypowiedzi, sformułowania których używał sprawiały na mnie wrażenie jakby czynił te uwagi z dużą dozą satysfakcji i złośliwości (tak samo było zresztą podczas oceny reportażu autorstwa T. Drozdy).
Dlaczego tak jest nie wiem, być może ma jakieś osobiste powody, ale w każdym razie, stosowania takiego stylu wypowiedzi jest dla mnie niezrozumiałe i go nie akceptuję. To samo bowiem można krytykować i oceniać, wypowiadać swoje własne zdanie, nie obrażając przy tym i nie lekceważąc nikogo. Ba , wtedy nawet wg mnie wzrasta wiarygodność takiej krytyki. A tak to mam wrażenie, ktoś chce się po prostu wyżyć, dać upust jakimś swoim negatywnym emocjom...
Paweł Konopacki napisał(a):Całość tej części, w której wystąpił Krzysztof Nowak utrzymał na zadowalającym poziomie (nieżenującym ;-)
Absolutnie się z tym stwierdzeniem nie zgadzam. Uważam, że Krzysztof wypadł bardzo dobrze, spokojnie odpowiadał na zadawane pytania, nie eksponował swojej osoby, trzymał się tematu. Nie należy zapominać o tym, że audycja była prowadzona na żywo i ktoś kto nie jest przyzwyczajony do takiej formy pracy naprawdę jest w dużym stresie. Myślę, że dodatkowo dla Krzysztofa, temat audycji, jego osobiste zaangażowanie w całe przedsięwzięcie czy wreszcie wielkie emocje bo przecież wydanie Suplementu jest spełnieniem jego marzeń i owocem jego wielkiej pracy, sprawiły, że nie zawsze mógł być na luzie i ze swadą odpowiadać na każde pytanie. Zdarzyło mi się parę razy być w studiu telewizyjnym i radiowym i wiem, że jeśli dla kogoś nie jest to rutyna, to trema naprawdę paraliżuje i dopiero po programie zdajemy sobie sprawę, że coś mogliśmy powiedzieć inaczej albo o czymś istotnym zapomnieliśmy.
Paweł Konopacki napisał(a):Niestety pasja KN niezwykle kontrastuje z tradycyjnie miernym poziomem merytorycznego przygotowania gospodarza programu.
Pani z Radia, jak to Pani z Radia, głowy sobie specjalnie programem nie złamała. Do około 20 minuty programu udowadnia słuchaczom, ze potrafi poprawnie wymówić nazwisko Poety, nazwisko zaproszonego gościa, wie kiedy będzie premiera „Supelementu” i z ilu płyt składa się wydawnictwo.
Niedługo do potocznego języka kaczmarofilskiego środowiska przejdą, z lubością artykułowane przez Panią z Radia „przedziwne piosenki” albo – mój osobisty faworyt do nagrody Złotych Ust - „fan całkowity”.
Myślę, że taka ocena to gruba przesada. Oczywiście brak pewnej płynności w prowadzeniu rozmowy, drobne błędy językowe czy niezbyt trafne sformułowania (choćby ten fan całkowity) psuły nieco końcowy efekt, ale stwierdzenie, że to błędy czy brak przygotowania wybijały się na plan pierwszy jest w moim przekonaniu nieprawdziwe. Kilkukrotne powtarzanie czego dotyczy audycja, kto jest gościem i o czym jest mowa należy moim zdaniem do radiowego kanonu prowadzenia audycji, jest częścią profesjonalnego warsztatu dziennikarza. W każdej chwili bowiem ludzie włączają radio i je wyłączają. Muszą zatem wiedzieć czego słuchają, żeby przy odbiorniku ewentualnie pozostać. I choć może być to po części denerwujące dla tych , którzy słuchają cały czas od początku to mam wrażenie, jest to konieczne.
Dla mnie najistotniejsze było to, że p. Teresa mówiła o twórczości J.K. z wielkim ciepłem i zaangażowaniem w głosie, że okazywała autentyczne zainteresowanie dla swojego rozmówcy. To wg mnie stanowiło w dużej mierze o wartości audycji, nadawało jej odpowiedni klimat (a pora była sami wiecie jaka była więc miało to szczególne znaczenie) i wprowadzało nastrój.
Nie rozumiem też dlaczego Pawle uważasz, że dziennikarka była nieprzygotowana do rozmowy? Czy popełniła jakiś rażący błąd? Owszem raz miałem wrażenie, że box pomylił się jej z Suplementem ale był to typowy lapsus a nie wynik braku przygotowania. Uważam , że w takim zakresie w jakim było to niezbędne do prowadzenia audycji, była przygotowana całkiem dobrze.
Paweł Konopacki napisał(a):Fatalnie wypadają te części programu, w której gość do spółki z pracownikiem radia zaczynają się reflektować nad twórczością JK. Wszystko odbywa się w myśl zasady, ze im więcej mówimy o konieczności „zgłębiania twórczości Jacka” tym faktycznego zgłębiania mamy tyle, co nic.
Rozmówcy na dobrą sprawę nie odpowiadają na pytanie, cóż „takiego jest w tej twórczości”, ze zasługuje ona na osobne miejsce w polskiej kulturze. Niby padają stwierdzenia, ze cechą ważną jest nośność – to mówi Nowak. Tylko, że „nośność” można rozumieć na wiele sposobów. Równie dobrze, można rzec, ze wartością dokonań Jacka jest głębia. Ale co rozumieć pod pojęciem głębi? Pani z Radia rezolutnie zauważa za to, że Jacek był erudytą. Na tym „zgłębianie” - w każdym razie w tej części audycji - zostaje zakończone. Potem sytuacja znów wmusza odejście od kronikarsko – kolekcjonerskich opowieści i powrót do refleksji nad twórczością i osobą Kaczmara. KN musi bowiem powiedzieć „Jakby tu żyć po śmierci baśni”. Wspólnymi siłami gość i gospodarz programu docierają do rewolucyjnej tezy, iż „trzeba sobie jakoś radzić”.
Wydaje mi się, że Krzysztofowi z emocjonalnego punktu widzenia trudno było wyczerpująco odpowiedzieć na to pytanie. Oczywiście każdy z nas może powiedzieć: ja to bym wiedział co odpowiedzieć, ja bym to zrobił lepiej ciekawiej, bardziej wyczerpująco. I pewnie miałby rację. Znając jednak stosunek Krzysztofa do osoby i twórczości J.K. nie dziwię mu się, że bardzo głębokie wchodzenie w ten wątek na publicznej antenie było dla niego trudne. Natomiast zupełnie nie rozumiem zarzutu skierowanego w stronę prowadzącej audycję. Ona powiedziała co jest tym co najbardziej w twórczości Jacka podziwia i nie był to żaden nonsens. Poza tym na szersze rozważania w tej audycji nie było czasu. Temat można było tylko liznąć jeśli jeszcze chciano puścić kilka Jackowch utworów.
Paweł Konopacki napisał(a):Zabrakło mi wyraźnego podziękowania ze strony Krzytofa dla tych wszystkich, którzy – poza wydawcą – przyczynili się do powstania Supementu.
Być może. Ale przeciętny słuchacz czy nawet zaangażowany kaczmarofil tak naprawdę nic na ten temat nie wie, kto do czego się przyczynił. Dlatego ten brak w żaden sposób nie wpływa na jakość audycji. Ty Pawle widocznie wiesz, kto i co dlatego formułujesz taki zarzut.
Paweł Konopacki napisał(a):Irytuje maniera Pani z Radia polegająca na zdrabnianiu imion artystów. Jest to dość charakterystyczny nawyk ludzi mediów. Dzięki tej manierze dziennikarz podkreśla – tak, jakby to kogoś interesowało - swoją zażyłość z np. Piotrkiem Bukartykiem albo Przemkiem Gintrowskim. Coś okropnego!
Jeśli wiem , że autor tych zdrobnień zna osobiście tych których imiona zdrabnia, to mnie to nie denerwuje. Sam często o J.K. mówię i piszę - Jacek i choć go osobiście nie znalem, to nie uważam, żeby to było jakieś niestosowne. Po prostu w ten sposób dany człowiek czy artysta staję się bliższy, brzmi to cieplej, z większym emocjonalnym zabarwieniem. Oczywiście może się zdarzyć tak jak mówisz, że ktoś chce w ten sposób budować sobie jakiś swój image, ale ja nie widzę powodu, żeby prowadzącą program o takie praktyki podejrzewać. Jesteś chyba Pawle przewrażliwiony...
Paweł Konopacki napisał(a):Miło, że wspomniano o stronie Artura Nogaja. Szkoda, ze tylko o niej. Jest przecież więcej ludzi i instytucji zasłużonych i istotnych z punktu wiedzenia „sprawy JK”
No oczywiście nie można po prostu pochwalić. Od razu żeby przypadkiem komuś się za przyjemnie nie zrobiło, trzeba zgłosić jakieś ale. Eh...
Paweł Konopacki napisał(a):A może chodzi o to, by przypomnieć zmarłego Poetę? A może – i tak pewnie, niestety, jest w istocie – chodzi po trochu o wszystko i o nic.
To fenomenalne, jak z czegoś co jest wartością samą w sobie można zrobić nic. Ja rozumiem Pawle, że jesteś rozczarowany tym, że w mediach nie pojawiają się programy, filmy, reportaże etc., które nie patrzą na postać i twórczość J.K. dalece głębiej. Ale widocznie na razie nie ma chętnych żeby takie rzeczy robić (a może nie ma zapotrzebowania?). Ja też jestem rozczarowany. Tez bym chciał żeby takie rzeczy powstały. Jednocześnie jednak, i tu się zapewne różnimy, bardzo się cieszę, że są ludzie, którzy sprawie J..K. poświęcają swoją uwagę i czas. Dlatego jestem wdzięczny np. Teresie Droździe czy Jackowi Pechmanowi za to co robią. Bo to w obecnej sytuacji i tak jest bardzo wiele. Deprecjonowanie czyjejś pracy, złośliwe utyskiwanie na poziom produkcji poświęconych J.K., jest w moim przekonaniu zwykłym biciem piany. No chyba , że wychodzisz ciągle z założenia żeś przecież Warchoł i inaczej nie potrafisz.
Paweł Konopacki napisał(a):Nie lubię audycji, w której rozmówcy rżną głupa
A ja nie lubię relacji w których relacjonujący jest z góry uprzedzony do ocenianych i nie potrafi wznieść się ponad osobiste animozje.

Przepraszam wszystkich za tego tasiemca. Pozdrawiam

P.S. Gredler masz darmowe piwko :piwko: !
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
Wcale nie tasiemiec...

Czy ktos moze dac "Pomogl" Gredziowi ?
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości