Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ballada do obywalela miasteczka P.
#1
Jak myślicie, o jakie miasteczko P. tu chodzi i dlaczego?

Pozdrawiam
Dauri
Odpowiedz
#2
Brassens śpiewał o obywatelu Owerni ( prowincji Francji ) więc idąc tym tropem miasteczko P. może być po prostu pierwszym lepszym polskim "prowincjonalnym" miasteczkiem Smile

Pozdrawiam.

PP
Wenn ist das Nunstuk git und Slotermeyer?
Ja!...
Beiherhund das Oder die Flipperwald gersput!
Odpowiedz
#3
Podczas wojny mlody Brassens zostal wyslany "na roboty". Korzystajac z przepustki nie wrocil do Niemiec i poczatkowo troche sie blakal i ukrywal a potem zostal przygarniety przez Jeanne i Marcela P, w miescie P w Owerni. Pewnie byli to ludzie zyczliwi i goscinni bo mieszkal z nimi (pracujac etc) az do lat 60ych Big Grin .
Wspomniana piosenka jest dedykowana Marcelowi. Istnieje tez piosenka poswiecona Jeannie.
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
Odpowiedz
#4
thomas.neverny napisał(a):Podczas wojny mlody Brassens zostal wyslany "na roboty". Korzystajac z przepustki nie wrocil do Niemiec i poczatkowo troche sie blakal i ukrywal a potem zostal przygarniety przez Jeanne i Marcela P, w miescie P w Owerni. Pewnie byli to ludzie zyczliwi i goscinni bo mieszkal z nimi (pracujac etc) az do lat 60ych Big Grin .
Wspomniana piosenka jest dedykowana Marcelowi. Istnieje tez piosenka poswiecona Jeannie.
Państwo Jeanne i Marcel nie przygarnęli Brassensa w Owerni, tylko w Paryżu. Piosenka jest rzeczywiście dedykowana Marcelowi, ale nie pochodził on z Owerni, tylko z Normandii. Co więc oznacza ów "Auvergnat" i co z tym zrobić w przekładzie?
Jest to zasadnicze pytanie, na które tłumacz tej piosenki musi sobie odpowiedzieć. Pomysły bywały różne:
- "Piosenka dla Owerniaka" (E. Stachura, W. Młynarski): pozostanie w realiach francuskich
- "Piosenka dla starego wieśniaka" (J. Gugała): zastąpienie pochodzenia inną cechą
- "Piosenka dla obywatela miasteczka P." (J. Kaczmarski): przeniesienie w realia polskie.
Istnieje we Francji stereotyp, iż mieszkańcy Owerni są wyjątkowo oszczędni a nawet skąpi. W piosence Brassensa stereotyp ten został wykorzystany do pokazania, że pomoc i życzliwość ludzka może przyjść od osoby, po której najmniej się tego spodziewamy. Przenosząc akcję piosenki w realia polskie należało więc znaleźć stereotyp ekwiwalentny - i to jest moim zdaniem klucz do rozszyfrowania nazwy miasta na literę P.

Więcej informacji o tej piosence (oraz o innych piosenkach Brassensa, po francusku):
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.analysebrassens.com/?page=texte&id=25&%23">http://www.analysebrassens.com/?page=texte&id=25&%23</a><!-- m -->.

Pozdrawiam
Dauri
Odpowiedz
#5
dauri napisał(a):Przenosząc akcję piosenki w realia polskie należało więc znaleźć stereotyp ekwiwalentny - i to jest moim zdaniem klucz do rozszyfrowania nazwy miasta na literę P.
Doskonałe!

KN.
Odpowiedz
#6
Czyżby chodziło o Poznań ?

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#7
Miasteczka Paryz ?

Miasteczka Pcim Dolny ?
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
Odpowiedz
#8
Szymon napisał(a):Czyżby chodziło o Poznań ?
To właśnie miałem na myśli. Nie bardzo jednak pasuje to "miasteczko". Do melodii (i do mojej "tezy") pasowałoby idealnie "Obywatelu miasta P".
Odpowiedz
#9
Tylko nigdzie nie spotkałem się ze stereotypem jakoby poznaniak był skąpy...
Odpowiedz
#10
Tomek_Ciesla napisał(a):Tylko nigdzie nie spotkałem się ze stereotypem jakoby poznaniak był skąpy...
Zaraz tam - skąpy - to tylko specyficzne podejście do pieniędzy (w myśl nieprawomyślnej zasady: szanujmy się jak przyjaciele, liczmy jak Żydzi)
Jako przykład pozwolę sobie przytoczyć lekko offtopikową anegdotkę:
Kiedyś kolega kserował jakąś stronę dla kilku osób. Widząc, że wszyscy dają mu odliczone 13 gr (bo tyle kosztowało ksero) stwierdził: Widzę, że tu sami Poznaniacy Wink

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#11
Tomek_Ciesla napisał(a):Tylko nigdzie nie spotkałem się ze stereotypem jakoby poznaniak był skąpy...
Oto opinia Poznaniaków: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.epoznan.pl/index.php?section=news&id=77">http://www.epoznan.pl/index.php?section=news&id=77</a><!-- m -->
Ja natomiast nigdy nie spotkałem żadnego skąpego Poznaniaka, wszyscy byli hojni. Może stereotyp został wymyślony przez obywateli miasteczka K.?

Pozdrawiam
Dauri
Odpowiedz
#12
To ja może podam jeszcze jeden przykład (powiedzmy, że gospodarności Wink )
Jak może nie wszyscy wiedzą w Poznaniu są "czasowe" bilety na komunikację miejską (np. na 10 minut jazdy). Dlatego opatrzone są one instrukcją: kasować niezwłocznie PO ruszeniu pojazdu. Stąd (zwłaszcza na pętlach) można zaobserwować ciekawy efekt, gdy po ruszeniu autobusu wszyscy wstają z miejsc celem skasowania biletów. Co ciekawe niektórzy Poznaniacy tak się do tego przyzwyczaili, że robią to samo we wszystkich miastach, do których zawędrują Wink Ponoć jest to powodem kpin Warszawiaków, którzy widząc ludzi stojących w charakterystycznej pozie z biletem trzymanym na kasowniku mówią do siebie: "O! Poznaniacy" (historia autentyczna Wink )

Pozdrawiam
Zeratul

P.S. Obiecuję już więcej nie zaśmiecać tematu (Lodbroku nie bij :Smile )
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#13
Ależ, Zeratulu, moim zamiarem nie było dołożyć Poznaniakom, wręcz przeciwnie! Chciałem pokazać, że tematem piosenki Brassensa jest walka ze stereotypami, oraz że Jacek to zauważył i zgrabnie przełożył (jak sądzę) na polskie realia. Temat walki ze stereotypami i konwencjami, a także odkrywanie wartości tam, gdzie nie zawsze przychodzi nam do głowy ich szukać to bardzo ważny temat w twóczości Brassensa. A opisane przez Ciebie zachowanie Poznaniaków w autobusie można porównać do zachowania Warszawiaków na basenie (gdzie płaci się od czasu pobytu na obiekcie), którzy po wykupieniu biletu pędzą do szatni i po niespełna minucie są już w wodzie. Wink

Pozdrawiam (zwłaszcza przyjaciół Poznaniaków)
Dauri

PS. Dzięki za post w wątku o tłumaczeniach Okudżawy.
Odpowiedz
#14
Poznaniacy nie są skąpi tylko gospodarni, a z biletow na czas smieją sie ci, którzy nie wiedzą, że dzięki temu transport jest znacznie tańszy.
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#15
ja płacę 3,75 i mam 24 H jazdy ]:->
Odpowiedz
#16
Tomek_Ciesla napisał(a):ja płacę 3,75 i mam 24 H jazdy ]:->
:o
Żartujesz! Krakowski bilet dobowy kosztuje około 5 zł przy uldze... :/
Normalnie czuję się wyrolowana...
[b][size=85]Dziś gra się słońcem football-match ogromny!
Bóg strzela gole - po ludzku, wspaniale!
Dziś skok na ziemię z nieba karkołomny,
Cesarskie cięcie i salto mortale![/size][/b]
Odpowiedz
#17
W Poznaniu 5,70 zł Wink
Ale nie róbmy offtopa, bo jeszcze Lodbrok się pojawi Wink

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#18
Jak mu się zachce :]
[b][size=85]Dziś gra się słońcem football-match ogromny!
Bóg strzela gole - po ludzku, wspaniale!
Dziś skok na ziemię z nieba karkołomny,
Cesarskie cięcie i salto mortale![/size][/b]
Odpowiedz
#19
Nie można Was na kilka dni z oka spuścić... :agent:
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#20
Nie podobają Ci się dyskusje o cenach biletów Big Grin?
[b][size=85]Dziś gra się słońcem football-match ogromny!
Bóg strzela gole - po ludzku, wspaniale!
Dziś skok na ziemię z nieba karkołomny,
Cesarskie cięcie i salto mortale![/size][/b]
Odpowiedz
#21
A u was tez sa w roznych kolorach? :rotfl:
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#22
u nas ( w Warszawie ) tak :]
Odpowiedz
#23
Robicie sobie jaja, ostrzegam Was po raz ostatni :evil:
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ballada żebraczaka - o kim i dlaczego ocenzurowana? russofil 10 3,871 01-20-2012, 12:20 AM
Ostatni post: Luter

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości