Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Interpretacja "Alegorii malarstwa"
#1
Oto moja interpretacja "Alegorii malarstwa".
Mógłby ktoś dodać jakieś swoje myśli na ten temat?


„Alegoria malarstwa”


1. Obraz Johannesa Vermeera powstały na przełomie 1666 i 1667 roku nazywany bywa „Pracownią artysty” lub „Alegorią malarstwa”. Płótno to ukazuje w metaforyczny sposób poglądy Vermeera na malarstwo. Widzimy malarza siedzącego tyłem do widza, ubranego na wzór XV-wiecznej Burgundii (Vermeer chciał w ten sposób podkreślić swoję związki z malarzami burgundzkimi). Na ścianie, za malarzem, wisi mapa Siedemnastu Prowincji Niderlandów, które niedługo przed namalowaniem obrazu wywalczyły niepodległość. Żyrandol zwieńczony jest dwugłowym orłem, symbolizującym monarchię Habsburgów, spod której wyzwoliła się Holandia. Modelką pozującą malarzowi jest Klio – muza opiekująca się historią. Rozpoznajemy ją po takich atrybutach jak laurowy wieniec, trąbę symbolizującą sławę czy też tomie historii trzymanym w ręku.

2. Wiersz Kaczmarskiego pod tytułem „Alegoria malarstwa” napisany w roku 2003, choć nawiązuje do obrazu Vermeera, jest jednak niepodobny do innych wierszy poety stanowiących intertekstualny dialog z malarstwem. Podmiot liryczny nie znajduje się bowiem wewnątrz świata przedstawionego na obrazie, a jest widzem obserwującym dzieło z zewnątrz. Pierwsze dwie strofy stanowią opis samego obrazu: podmiot liryczny szczegółowo opisuje przedmioty przedstawione na obrazie, dając nam wyobrażenie wnętrza i – jednocześnie – ówczesnej sytuacji politycznej („Wypaliły się świece Habsburgów/pod solidnym, flamandzkim sufitem/w świetle dnia szachownica z marmuru/mapa świeżych wolności i zwycięstw”). W wierszu znajdujemy również obie osoby, które widzimy na płótnie: modelkę pozującą malarzowi („Klio w sukni w kolorze gołębim/stroi skroń aureolą laurową/w jednej dłoni triumfalna fanfara/w drugiej tom starożytnej historii”), jak i samego malarza („A artysta? Sztalugi, taboret/pludry, beret, wycięte rękawy”). Pierwsze dwie strofy wiersza będące opisem obrazu kończą się próbą zamknięcia poglądów Vermeera na malarstwo w zwięzłej, ironicznej sentencji: „Artysta (…) widzi w sztuce historii podporę/oraz własny gościniec do sławy”. Ostanie osiem wersów wiersza opisuje już nie sam obraz, ale jego historię. Czytamy zatem: „Przez lat trzysta kotara Vermeera/jedwabnemu lśnić światłu pozwoli/aż ją kupi doradca Hitlera/i ukryje na pięć lat w sztolni soli”. W kontekście losów obrazu podmiot liryczny pyta o potencjalną puentę utworu, jednak ostatecznie rezygnuje z przekazania morału czy konstruktywnego wniosku („Tyle scena. A morał? Puenta?/ Że malarstwo Historii jest lustrem?/ Że zdobyta raz wolność jest święta?/Płótno artysty – puste”). To zakończenie utworu jest umotywowane ważnym szczegółem znajdującym się na obrazie – płótno tworzone właśnie przez malarza jest puste, nie zawiera żadnej treści. Potencjalne interpretacje obrazu Vermeera zostają przez podmiot liryczny zanegowane poprzez przywołanie tego właśnie pustego płótna. Kaczmarski skraca ostatni wers z dziesięciu do siedmiu sylab, pozostawiając niedopowiedzenie, tak samo jak Vermeer pozostawia na swym obrazie niedopowiedzenie w postaci rozpoczętego dopiero dzieła – jest to przykład translacji przez Kaczmarskiego środków wyrazu właściwego malarstwu na środki wyrazu właściwe poezji.
Miłość - księga stara. Kto nie czytał, polecam.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kobieta trzymajaca wagę - interpretacja wiersza kazsa 4 2,199 03-26-2006, 12:09 AM
Ostatni post: Alek

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości