Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"W baśniach śpią prawdziwe dzieje, woda życia nie istni
#61
Niestety Szymonie, nie dostąpiłem tego zaszczytu. Nie wiem poza tym, czy dobyłbym z siebie głosu, gdyby mi się coś takiego przytrafiło...

Czytałem za to pare wypowiedzi na temat tego poematui, rozmawiałem z panią od języka polskiego. Wiem, że to mało... Ale sam też doszedłem do wniosku, że liczne, bardzo liczne dygresje służyły temu żeby dokopać Mickiewiczowi i jego sympatykom oraz żeby obronić swoją twórczość.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#62
Ajajaj... nie łap mnie za słówka i skocz do mojego tematu: "Coś ty"
Wiem, że o innych wymiarach Jacek też pisywał... no przecież wiem to Big Grin
ESTRAGON: Co robimy?
VLADIMIR: Czekamy na Godota.
E.: A, racja.
(cisza)
Odpowiedz
#63
Aspazja muszę przyznać,że jestem pod wrażeniem twojej interpretacji politycznej Wink
A co wg ciebie w twojej interpretacji politycznej ma zwrotka z uzdrowieniem króla i otrzymaniem córy? Może gdyby nie poszedł na zachód otrzymałby tzw. matrioszka dol? :rotfl:
Szymon napisał(a):Wybacz Wink
Niniejszym wybaczam Big Grin
[color=green][b],,Trzeba wciąż żywić nadzieje jakąś
wbrew sobie sobą żywić ją trzeba''[/b][/color]
Odpowiedz
#64
Aspazjo napisał(a):Wiem, że o innych wymiarach Jacek też pisywał...

Też !! ?? :o No, ale zgoda - postaram się nie łapać Cię za słówka, Aspazjo :Smile
Filip P. napisał(a):Czytałem za to pare wypowiedzi na temat tego poematui, rozmawiałem z panią od języka polskiego. Wiem, że to mało...
Jakby to powiedzieć... Trochę mało.
Filip P. napisał(a):Ale sam też doszedłem do wniosku, że liczne, bardzo liczne dygresje służyły temu żeby dokopać Mickiewiczowi i jego sympatykom oraz żeby obronić swoją twórczość.
Ciekawe co by na to powiedział Słowacki, jakby go tak w Rechotowej formie przywołać gdyby się dowiedział, że chciał komuś "dokopać" :o A czy samo pisanie nie jest ze swojej natury - obroną własnej twórczości, obroną siebie?

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#65
oj, radziu, radziu... nie pokładaj sie tak otwarcie tą żółtą kuleczką będąc, bo nie masz powodu. Moja interpretacja jest ok i tej akurat jestem prawie że pewna, więc żadne kombinatorstwo. O tych "politycznych" piosenkach J.K trochę sie naczytałam i pogadałam z kilkoma"mądrymi głowami" to teraz mogę świecić Wink Big Grin A córy król to dobra zastępcze, zamiast poświęcać się dla narodu sam żyj w dobrobycie... no naprawdę tak jest tam napisane!
ESTRAGON: Co robimy?
VLADIMIR: Czekamy na Godota.
E.: A, racja.
(cisza)
Odpowiedz
#66
Szymon napisał(a):Ciekawe co by na to powiedział Słowacki, jakby go tak w Rechotowej formie przywołać gdyby się dowiedział, że chciał komuś "dokopać"
Myśle, że zaśmiałby się.
Szymon napisał(a):A czy samo pisanie nie jest ze swojej natury - obroną własnej twórczości, obroną siebie?
Szymonie, zgodzisz się chyba, że Słowacki miał jednak pewne trudności z udowodnieniem swojej wielkości ówczesnym krytykom?
Odpowiedz
#67
Aspazja napisał(a):oj, radziu, radziu... nie pokładaj sie tak otwarcie tą żółtą kuleczką będąc, bo nie masz powodu. Moja interpretacja jest ok i tej akurat jestem prawie że pewna, więc żadne kombinatorstwo. O tych "politycznych" piosenkach J.K trochę sie naczytałam i pogadałam z kilkoma"mądrymi głowami" to teraz mogę świecić Wink Big Grin
Oj Aspazjo ja cie o żadne konbinatorstwo nie posądzam Smile Przecież napisałem,że jestem pod wielkim wrażeniem twej interpretacji Smile)
Aspazja napisał(a):A córy król to dobra zastępcze, zamiast poświęcać się dla narodu sam żyj w dobrobycie... no naprawdę tak jest tam napisane!
No i dziękuje Smile To chciałem wiedzieć Big Grin

pozdrawiam
[color=green][b],,Trzeba wciąż żywić nadzieje jakąś
wbrew sobie sobą żywić ją trzeba''[/b][/color]
Odpowiedz
#68
Wybacz Wink To wszystko wina Trolla Wink - to jego pojawienie się sprawiło, że poczułem się bezpiecznie i skłoniła do tego karczemnego offtopiku... Wink Przepraszam.

A swoją drogą to bardzo romantyczny ten Jasio...
pozdrawiam
Odpowiedz
#69
Michal napisał(a):A swoją drogą to bardzo romantyczny ten Jasio...
Romantycny? Czemu tak sądzisz? Smile)
[color=green][b],,Trzeba wciąż żywić nadzieje jakąś
wbrew sobie sobą żywić ją trzeba''[/b][/color]
Odpowiedz
#70
Filip P. napisał(a):Ale sam też doszedłem do wniosku, że liczne, bardzo liczne dygresje służyły temu żeby dokopać Mickiewiczowi i jego sympatykom oraz żeby obronić swoją twórczość.
I to jest właśnie spłycanie poezji.
Filip P. napisał(a):Szymonie, zgodzisz się chyba, że Słowacki miał jednak pewne trudności z udowodnieniem swojej wielkości ówczesnym krytykom?
To nie na każdym etapie twórczości wyglądało tak samo. Ciekawe jak w kontekście Twojej interpretacji wypadnie fakt, że akurat Beniowski był jednym z nielicznych utworów Słowackiego przez współczesnych docenionym...
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#71
oooojjj Smile sorry, już cała strona przeskoczyła Smile To poprzednie było do Radzia88 w odpowiedzi na offtopik Smile
Filip P. napisał(a):Czytałem za to pare wypowiedzi na temat tego poematui, rozmawiałem z panią od języka polskiego. Wiem, że to mało...
Heej, nikt nie powiedział, że mało... (ja przynajmniej tego nie powiedziałem...) Parę to - ośmieliłbym się rzec- całkiem sporo Smile
Filip P. napisał(a):Ale sam też doszedłem do wniosku, że liczne, bardzo liczne dygresje służyły temu żeby dokopać Mickiewiczowi i jego sympatykom oraz żeby obronić swoją twórczość.
Zgadzam się, oczywiście (to też napisałem). I bardzo dobrze, że służyły bo miał czego i przed kim bronić Smile Co prawda te dygresje nie były jeszcze tak ciężkie (przynajmniej nie wszystkie), żeby nasyłać potem na Wieszcza Juliusza mordercę ze spluwą pod pretekstem pojedynku Smile (na szczęście miał problemy żołądkowe - na tle nerwowym - i do masakry nie doszło Smile )
Też zawsze w ten sposób odbierałem ten poemat... Teraz napisałem tylko o tym G. bo wcześniej nie zwracałem na te aspekty (język itd.) uwagi a teraz przeczytałem i mi się spodobało... Co do dygresji jak najbardziej masz rację... No, pewnie głównie po to napisał "Beniowskiego", chociaż poemat ten traktuje też i o innych sprawach (drugoplanowo, a może i mimowolnie), więc nie wolno go ograniczać tylko do samych dygresji mających na celu "dokopanie" Litwinom i innym (to jedynie miałem na myśli). Chociaż ja przypuszczam, że to się stało niejako mimowolnie i przy okazji pisania "czegokolwiek", bo coś chyba musiał wciąż pisać... Ahhh no tak, ale miała to być ponoć odpowiedź na "Pana Tadeusza", więc może i miał taki zamysł... Racja, Filipie :piwko: . Ale nie tylko dlatego Smile
Pozdrawiam serdecznie (na zgodę Smile )

Kolejny offtopik, już koniec naprawdę Smile

[ Dodano: 12 Marzec 2006, 17:56 ]
Szymon napisał(a):
Aspazja napisał(a):u Kaczmarskiego nic nie jest pozbawione wymiaru politycznego...
Pewnie. Takie na przykład Potępienie rozkoszy.
A była, była gdzieś taka interpretacja, tu gdzieś na forum Smile
Odpowiedz
#72
adme napisał(a):I to jest właśnie spłycanie poezji.
Według Ciebie oczywiście. Wytłumacz mi Adme czemu w Beniowskim przewija się wątek krytyków, społeczeństwa, własnej wielkości?
adme napisał(a):To nie na każdym etapie twórczości wyglądało tak samo. Ciekawe jak w kontekście Twojej interpretacji wypadnie fakt, że akurat Beniowski był jednym z nielicznych utworów Słowackiego przez współczesnych docenionym...
W kontekście mojej interpretacji czego? Dla mnie "Beniowski" jest świetny, i trudno mi się na ten temat wypowiadać... nie wiem co w ówczesnych krytykach wywarło wrażenie w tym dziele. Nie czytałem kopii gazet z wypowiedziami, recenzjami na ten temat. Jednak nie mieli według mnie powodu, żeby znęcać się nad poematem.

[ Dodano: 12 Marzec 2006, 17:58 ]
Michale nie było niezgody. Wink
Odpowiedz
#73
radziu_88 napisał(a):Romantycny? Czemu tak sądzisz? Smile)

Tak mi się tylko powiedziało - napiszę Ci kiedys jak mi przyjdzie do głowy coś sensownego Wink A poza tym to już :offtopic:
pozdrowienia
Odpowiedz
#74
Adme napisał(a):I to jest właśnie spłycanie poezji.
Nie chciałem tak tego ujmować, ale trudno mi się w tym wypadku nie zgodzić z Adme.

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#75
adme napisał(a):Ciekawe jak w kontekście Twojej interpretacji wypadnie fakt, że akurat Beniowski był jednym z nielicznych utworów Słowackiego przez współczesnych docenionym...
Docenionym, docenionym, ale po przeczytaniu nasłali zbója z pistoletem (pisałem o tym wyżej) Smile A tak naprawdę nie był doceniony... już nie mam czasu na pisanie o tym, ale jest o tym sporo u Rymkiewicza właśnie (włącznie z cyatami z listów), gorąco polecam, jeśli jeszcze nie przebrnęłaś Wink . Pisali: talent, ale nie wieszcz. Chcieli to drukować w "Pszonce", takim wyjątkowo niskim piśmie satyrycznym... Poeci byli obrażeni... nawet Krasiński, przyjaciel Słowackiego, no i Goszczyński, Zaleski, ktoś tam jeszcze... chodziło o podważenie roli/wizerunku romantycznego wieszcza (bo co to za wieszcz co własnym natchnieniem rządzi), za żarty z romantycznych konwencji etc. No i całe gremium Mickiewiczowskie raczej źle odebrało końcówkę... Wink , stąd sprawa pojedynku.

Filip P. napisał(a):Michale nie było niezgody. Wink
Cieszę się - to tak dla pewności, bo ja naprawdę nic złego na myśli nie miałem Smile

pozdrawiam i idę (a miałem kroić pracę dla adme :Smile )
Odpowiedz
#76
Filip P. napisał(a):Według Ciebie oczywiście.
No według mnie - jeśli w moim poście piszę cokolwiek według kogokolwiek innego mam zwyczaj to zaznaczać.
Filip P. napisał(a):W kontekście mojej interpretacji czego?
Tego, że Beniowski był napisany tylko po to by krytykom dokopać. Czy byłbyś w stanie zachwycać się tekstem napisanym po to żeby Ci dołożyć? Poważnie wątpię, biorąc pod uwagę Twoje emocjonalne podejście do tej chociażby rozmowy - a przecież krytycy w czasach Juliusza byli nie tyle rozemocjonowani co momentami rozhisteryzowani.
Filip P. napisał(a):Wytłumacz mi Adme czemu w Beniowskim przewija się wątek krytyków, społeczeństwa, własnej wielkości?
Ale dobrze wiesz po co - po to, żeby wyrazić swoje zdanie na ten temat. Czy ja powiedziałam że tego w tym poemacie nie ma? Jest oczywiście - niemniej osobiście uważam że ten tekst nie był pisany tylko po to by towarzystwu dokopać, może nawet nie głównie.

Ja tylko próbuję powiedzieć, że doprowadzanie każdego utworu do płaszczyzny wywlekania z niego wątków politycznych uważam za spłycanie. Dlaczego? Otóż dlatego, że komentarz polityczny jest adekwatny tylko do jednej sytuacji w historii, podczas gdy szersza prawda z tej sytuacji wysnuta może być zgodna z całą serią wydarzeń, czy też odkrywać jakąś prawdę o człowieku.
Prawdę mowiąc nie rozumiem skąd tak emocjonalna reakcja na tak, zdawało mi się, neutralne stwierdzenie.

i jeszcze prośba "odmoderatorska" - z off topikiem walczyć nie będę, choć lepiej byłoby go już skończyć(nie mój dział Big Grin), ale proszę koledzy - cytujcie staranniej!
pozdrawiam
a
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#77
Michal napisał(a):nawiązanie do koncepcji romantycznej
A mi jakoś przyszło do głowy w tym momencie zupełnie luźne skojarzenie ze zmianę Jasia w głaz.W mitologii przede wszytskim starożytnej Grecji były często motywy,że bogowie litowali się nad ludźmi którzy cierpieli itp. i zamieniali ich w różne rzeczy,w przypadku Jasia-głaz Wink
[color=green][b],,Trzeba wciąż żywić nadzieje jakąś
wbrew sobie sobą żywić ją trzeba''[/b][/color]
Odpowiedz
#78
adme napisał(a):ten tekst nie był pisany tylko po to by towarzystwu dokopać, może nawet nie głównie.
Widzisz kiedy rozwinęłaś swoją myśl jest mi dużo łatwiej. Ja nie napisałem, że jest napisany tylko po to. Uważam, że był napisany głównie po to.
Dla mnie Słowacki pisał najlepiej jak potrafi właśnie po to żeby pokazać swoją wielkość. Wspaniałe rymy, odniesienia... to wszystko jest tam świetne.
adme napisał(a):Ja tylko próbuję powiedzieć, że doprowadzanie każdego utworu do płaszczyzny wywlekania z niego wątków politycznych uważam za spłycanie. Dlaczego? Otóż dlatego, że komentarz polityczny jest adekwatny tylko do jednej sytuacji w historii, podczas gdy szersza prawda z tej sytuacji wysnuta może być zgodna z całą serią wydarzeń, czy też odkrywać jakąś prawdę o człowieku.
Oczywiście! Przecież ja nigdy nie zaprzeczyłem takiemu twierdzeniu... Problem w tym czy Jacek Kaczmarski pisząc "Przedszkole" był świadom, że "szersza prawda z tego wiersza wysnuta może być zgodna z całą serią wydarzeń, czy też odkrywać jakąś prawdę o człowieku." (Przepraszam za zmienienie wypowiedzi).
Ja sam jestem bardzo daleki od spłycania poezji, odczytując ją tylko na jednej płaczszyźnie, stąd taka reakcja na podobny zarzut.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#79
Filip P. napisał(a):Szymonie, zgodzisz się chyba, że Słowacki miał jednak pewne trudności z udowodnieniem swojej wielkości ówczesnym krytykom?
Niestety w czasach, kiedy królował niejaki Adam M. i uważany był za jedynego wyraziciela sumienia i ducha narodu, kiedy każdy bał się dotknąć świętości Wielkiego Litwina - Polaka trudno było twórcy tak metafizycznemu jak Słowacki przekonać do siebie krytyków (do których swoje głębokie poszanowanie wyraził w "Beniowskim"), tym bardziej, że wątpie, czy w ogóle starali się go zrozumieć. Mistrz powiedział, że to świątynia bez Boga, więc jak chwalić poetę słowa i się sprzeciwiać "natchnionemu sumieniu narodu"?

PS Mój post nie znaczy ,że nie szanuję i nie lubię Mickiewicza.

Pozdrawiam Paweł
To - jakimi słowami język twój cię stwarza,
Gdy wydajesz na ludzi wyroki portretów -
Czy chwali i obraża, czy z lękiem - obnaża -
Różni mowę trybunów od mowy poetów.
Odpowiedz
#80
Filip P. napisał(a):Ja sam jestem bardzo daleki od spłycania poezji, odczytując ją tylko na jednej płaczszyźnie, stąd taka reakcja na podobny zarzut.
To nie był zarzut tylko refleksja. O ile pamiętam, o politycznej interpretacji Głupiego Jasia pisał mejdejo, a nie Ty.
Filip P. napisał(a):(Przepraszam za zmienienie wypowiedzi).
nie ma sprawy.
Filip P. napisał(a):Problem w tym czy Jacek Kaczmarski pisząc "Przedszkole" był świadom, że "szersza prawda z tego wiersza wysnuta może być zgodna z całą serią wydarzeń, czy też odkrywać jakąś prawdę o człowieku."
Jaki problem? Interpretacja wiersza nie polega na wymyśleniu "co poeta miał na myśli" tylko "co poecie udało się przekazać, a mnie zrozumieć".
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#81
Problem, czy można uznać wiersz za głęboki kiedy autor skupiał sie na czymś innym w takim wierszu. Niektórzy twierdzą, że sztuką jest to ile autor samego siebie przeleje w dzieło. Można trafnie ująć to czego się nie czuje, ale tylko przez przypadek. To dyskusyjne, ale o ile piękniejszy jest wiersz świadomy od tego nie świadomego...
Przypominają mi się dwie rzeczy:

Pierwszą z nich jest wypowiedź Simona, o tym jak to studenci uznali za beznadziejne utwory wielkich polskich poetów. Czy to nie zastanawiające?

Drugą, właściwości jakie miał portret Doriana Graya, a którego autor uznał go za najbardziej osobiste swoje dzieło. Nie wiem czy można przenosić fikcję literacką do rzeczywistości, ale być może tak uduchowione dzieło naprawde ma właściwości "magiczne".
(Przypomnę, portret się starzał, był obrazem duszy modela)

Oczywiście, może być tak, że więcej zrozumiemy z dzieła niż poeta napisał, ale to jednak nie jest - przynajmniej dla mnie - do końca satysfakcjonujące.


Pozdrawiam
Odpowiedz
#82
Filip P. napisał(a):Można trafnie ująć to czego się nie czuje, ale tylko przez przypadek. To dyskusyjne, ale o ile piękniejszy jest wiersz świadomy od tego nie świadomego...
No widzisz - znów się różnimy Smile
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#83
Michal napisał(a):Jasio jako człowiek z ludu (poeta? głupi - szalony?)
Boży Głupek o takich jk on się mówi
(tzn. bynajmniej nie o Słowackim hihihi... Big Grin )
ESTRAGON: Co robimy?
VLADIMIR: Czekamy na Godota.
E.: A, racja.
(cisza)
Odpowiedz
#84
Szymon napisał(a):Można by powiedzieć, że zarówno Jasiowi jak i bohaterom Wakacyjnej przypowieści... (skądinąd wiadomo, że są nimi JK. i Patrycja V.)
Oj nie, nie Patrycia V.

KN.
Odpowiedz
#85
KN. napisał(a):Oj nie, nie Patrycia V.
Córcia !! ?? :o W zapowiedzi JK. mówi, że historia jest prawdziwa... a zatem... mógłbyś to wyjaśnić? Byłbym wdzięczny Smile (Inna sprawa, że dla sensu zakończenia ma to znaczenie marginalne).

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#86
W O pożytkach z pewnej rasy też jest "córka", a nie chodzi o Patrycję.

KN.
Odpowiedz
#87
Szymon napisał(a):Córcia !! ?? :o W zapowiedzi JK. mówi, że historia jest prawdziwa...
posłuchaj dokładnie (piosenki - nie zapowiedzi)- jeśli rozumiem o co chodzi. Smile
Szymon napisał(a):Inna sprawa, że dla sensu zakończenia ma to znaczenie marginalne
ano. :]
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#88
adme napisał(a):Ja tylko próbuję powiedzieć, że doprowadzanie każdego utworu do płaszczyzny wywlekania z niego wątków politycznych uważam za spłycanie. Dlaczego? Otóż dlatego, że komentarz polityczny jest adekwatny tylko do jednej sytuacji w historii, podczas gdy szersza prawda z tej sytuacji wysnuta może być zgodna z całą serią wydarzeń, czy też odkrywać jakąś prawdę o człowieku.
Wiersze JK praktycznie w całej rozciągłości można interpretować adekwatnie do czasów, w których odbiorca żyje. No a w każdym utworze jest jakiś kontekst, w każdym inny, a we wielu podobny, no i siłą rzeczy trzeba się do tego kontekstu kiedyś odwołać i zrobić coś co wg Ciebie jest "spłyceniem"..
Odpowiedz
#89
KN. napisał(a):W O pożytkach z pewnej rasy też jest "córka", a nie chodzi o Patrycję.
Zrozumiałem. Na interpretację tekstu to z pewnością rzutować nie może. A swoją drogą nie było to jednak takie oczywiste. Przyznasz, KN., że jeśli się nie wiedziało, że chodzi o jedną z córek Pani Alicji Delgas (chyba, że znowu pojąłem rzecz całą opacznie) - to można było to tak odczytać. Ale nie mam pojęcia (czy i) jaka wskazówka została ukryta w samym tekście...? Adme- wiesz coś na ten temat? Wink Wybaczcie zbaczanie z wątku, ale ta kwestia zdała mi się nader intrygująca.

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#90
Witam,

Wracając do tematu, zawsze utożsamiałem Wodę Życia, ze zbawieniem, życiem wiecznym, Bogiem. Jeśli moja interpretacja jest błędna, to czym konkretniej jest Woda Życia? Czym jest ten cel, do którego warto dążyć chociaż może być nieosiągalny?

pozdrawiam.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kochanowski - opiewanie zalet sielskiego życia? pkosela 4 2,002 05-25-2009, 08:37 AM
Ostatni post: Szaro

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości