Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"W baśniach śpią prawdziwe dzieje, woda życia nie istni
#31
adme napisał(a):Byłby taki sam, jak ludzie którzy po drodze dali się zwieść złotu i księżniczkom! Dlatego dotarcie do Wody Życia jest niemożliwe.
Jasio udowodnił, że dotarcie jest możliwe
adme napisał(a):na Boga!!!!

Wink
adme napisał(a):ale Jasio NIE przegrywa, na Boga!!!!
dotarł do celu po wielu dniach ciężkiej drogi, miał cel w zasięgu ręki, lecz go nie zdobył i zmienił się w kamień.. Chcesz to nazwać wygraną? Jak dla mnie jest to porażająca klęska. Jednym GŁUPIM ruchem zniszczył wszystko do czego dążył.
Odpowiedz
#32
mejdejo napisał(a):Jasio udowodnił, że dotarcie jest możliwe
Dobrze - zdobycie wody życia jest niemożliwe. Smile
mejdejo napisał(a):Chcesz to nazwać wygraną? Jak dla mnie jest to porażająca klęska.
No i właśnie stąd u mnie cytat z Grajka.
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#33
Ale przyznasz chyba, Adme, że opowieści JK. o Grajku i Głupim Jasiu raczej nie są paralelne. I tak jednakże przychylam się do Twojej - optymistycznej interpretacji Głupiego Jasiu. Wszak pointa tego utworu:

Woda Życia nie istnieje,
Ale zawsze warto po nią iść!


należy do najbardziej optymistycznych fragmentów w całej Twórczości JK. Analogiczny do powyższego fragment, wyrażający podobną refleksję, w kontekście macierzystym dostrzegam nie w Grajku (inna sprawa, że zaliczenie Grajka do kontekstu macierzystego byłoby nieco ryzykowne), a w Wakacyjnej przypowieści z metafizycznym morałem:

Los żaden nas nie zmoże,
Choć przeszkód pełen wszelkich!
Chwała Ci dobry Boże
Za drogę po muszelki!


Można by powiedzieć, że zarówno Jasiowi jak i bohaterom Wakacyjnej przypowieści... (skądinąd wiadomo, że są nimi JK. i Patrycja V.) się zupełnie nie powiodło. Lecz mimo to - podmiot liryczny w obu tekstach jednoznacznie, pozytywnie wartościuje ich postawę - postawę Głupiego Jasia i porannych poszukiwaczy muszelek (chociaż chyba oczywistym jest, że w poincie nie chodzi li tylko o muszelki).

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#34
Ja również uważam, że wydźwięk "Głupiego Jasia" jest - w gruncie rzeczy - optymistyczny. A porównanie do "Muszelek" - bardzo fajne! Nie tylko, jeśli chodzi o pointę, ale też - o trudną drogę poprzez "wrogość" natury i własne wątpliwości:

W krąg wodorostów zieleń
Piętrzy się drwiącą warstwą


Co robić? Na przekleństwa
Za późno - i za wcześnie -
Na wątpliwości antrakt,
Na cierpień bagatelki(...)
Odpowiedz
#35
adme napisał(a):Nie jestem tak ambitna jak Filip, który ostatnio czyta Krasińskiego
Ostatnio czytam Wilde'a...

Czy moje pomysły są dziwne, nie wiem... Są pewnie tak dziwne dla Ciebie jak Twoje dla mnie Wink

Nie wiem Adme w jak sposób używa Kaczmarski w tym wierszu różnych symboli itp. Ja wiem tylko na czym opiera sie moja interpretacja. Nie mogę więc w pełni poprawnie odczytać tego wiersza.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#36
adme napisał(a):poruszona dziwnymi pomysłami Filipa P.
Nie rozumiem po co takie sądy są co do pomysłów Filipa.W końcu jest to jego osobista interpretacja i odczucia,może mogą się wydawać trochę śmieszne niektórym,ale jako ludzie obdarzeni kulturą(przynajmniej tak myślę,że większość towarzystwa) powinniśmy wyrazić tylko naszą interpretacje,nasze odczucia a nie pisanie od razu,że to było śmieszne albo dziwne Wink

W zasadzie czytając wszystkie posty i interperetacje w każej z wypowiedzi moim zdaniem jest troche prawdy.Wiadomo przecież,że interpretacji istnieje mnóstwo Smile) Więc ja proponuję,żeby wszyscy dalej się wypowiadali co myślą,a na koniec przeczytawszy wszytsko można połączyć elementy z każdego z postów i złożyć w dobrą całość Smile

pozdrawiam
[color=green][b],,Trzeba wciąż żywić nadzieje jakąś
wbrew sobie sobą żywić ją trzeba''[/b][/color]
Odpowiedz
#37
Co do końca tego wiersza, uwazam że trzeba wiedzieć konkretnie, mieć jakiś określony cel, żeby go zdobyć.


[ Dodano: 12 Marzec 2006, 13:50 ]
A Ty Radziu moze się wypowiesz? Wink
Odpowiedz
#38
Filip P. napisał(a):A Ty radziu moze się wypowiesz? Wink
Oczywiście,narazie byłem tylko biernym obserwatorem tej dyskusji.Narazie nie mam czasu bo mam multum lekcji i obiad teraz,ale jak znajde dłuższą chwile dzisiaj,pewnie koło 18 to na pewno coś naskrobie.

pozdrawiam
[color=green][b],,Trzeba wciąż żywić nadzieje jakąś
wbrew sobie sobą żywić ją trzeba''[/b][/color]
Odpowiedz
#39
radziu_88 napisał(a):jako ludzie obdarzeni kulturą(przynajmniej tak myślę,że większość towarzystwa) powinniśmy wyrazić tylko naszą interpretacje,nasze odczucia
to znaczy że "kulturalni" ludzie nie szukają Prawdy a li tylko "dyskutują" sobie o, przykładowo, poezji? To nie jest tak, że każda interpretacja jest prawdziwa. I tak naprawdę to dość łatwo czasem wyeliminować pewne tropy, jesli nie są logiczne, jeśli znajdujemy pewne fragmenty wierszy, które nam burzą całe wcześniejsze myślenie na ich temat. A jesli coś się tzw. kupy nie trzyma to nie możemy uznać tego za rwnoważną interpretację z innymi, szczególnie kiedy sie wykluczaja (tak jak moja i adme z interpretacją F.)
I nawet mi przez mysl nie przeszło być dla kogokolwiek niemiłą... really Sad(

[ Dodano: 12 Marzec 2006, 15:22 ]
a mejdejo napisał coś ciekawego...
mejdejo napisał(a):Wiersz ten został napisany 9 lutego 1989 roku, tak więc przed obradami Okrągłego Stołu
u Kaczmarskiego nic nie jest pozbawione wymiaru politycznego... a już napewno nie w 1989 roku Wink więęc? Smile) proszę o propozycje, a ja też - zaraz po obiadku napisze swoją
ESTRAGON: Co robimy?
VLADIMIR: Czekamy na Godota.
E.: A, racja.
(cisza)
Odpowiedz
#40
Szymon napisał(a):Ale przyznasz chyba, Adme, że opowieści JK. o Grajku i Głupim Jasiu raczej nie są paralelne.
Na pewnym poziomie - nie, nie przyznam. Ale oczywiście masz Szymonie rację w tym miejscu, że "Grajek" nie jest, jak to nazwałeś, "kontekstem macierzystym". Cytat z "Przypowieści" nader na miejscu. Smile
Filip P. napisał(a):Co do końca tego wiersza, uwazam że trzeba wiedzieć konkretnie, mieć jakiś określony cel, żeby go zdobyć.
Przecież Głupi Jasio miał konkretny cel?

Mówiąc bardzo prosto - Bajka o Głupim Jasiu to piosenka o tym, że osiągnięcie jakiekogolwiek celu w życiu jest niemożliwe, natomiast to jak to życie przeżyjemy zależy od nas i może być naszym największym i jedynym osiągnięciem.
Poza tym wydaje mi się, że sprowadzanie poezji na grunt polityczny jest jej spłycaniem.
pozdrawiam
a
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#41
adme napisał(a):Poza tym wydaje mi się, że sprowadzanie poezji na grunt polityczny jest jej spłycaniem.
Czyli np. interpretowanie Przedszkola w kontekście politycznym jest jego spłycaniem?
Odpowiedz
#42
mejdejo napisał(a):Czyli np. interpretowanie Przedszkola w kontekście politycznym jest jego spłycaniem?
A czym, odnajdywaniem głębokich uniwersalnych treści? To, że w pierwszej, podstawowej warstwie piosenka jest metaforą czy komentarzem jakiejś rzeczywistości politycznej nie pozwala na...no, może - nie wymusza zakończenia na tym poziomie interpretacji.
A jeśli tekst - co nie ma miejsca w przypadku Przedszkola moim zdaniem - ma tylko warstwę "doraźną" to nie świadczy to najlepiej o tym tekście w kategoriach Poezji.
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#43
Czymże jest zatem "Beniowski" Słowackiego, przykład wspaniały poematu dygresyjnego?
Odpowiedz
#44
Filip P. napisał(a):Oczywiście, jednak tradycja w jakiej wychował się JK również była chrześcijańska. I jest to chyba w nas zakorzenione, że zło symbolizują węże, smoki i inne potworki.
Ale węże mówią: "jeśliś nas się nie przestraszył,/ Idź przed siebie ścieżką na sam szczyt", czyli udzielają mu dobrej rady. Magiczna umiejętność, z jaką Jaś wyruszył w drogę, to znaczy rozumienie języka zwierząt, pozwala mu dostrzec iluzoryczność skojarzenia: wąż - złe zwierzę i pokonać kolejną przeszkodę (węże wiły mu się u nóg)...

Ja przychyliłbym się do interpretacji Michalfa -
michalf napisał(a):Przegrał, ponieważ było coś, czego pragnął bardziej niż wody życia i pod sam koniec drogi się zawahał.
Wydaje mi się: nawet, jeśli Woda Życia nie istnieje, to wartością była tu sama podróż. Woda nadała jej sens, dała Jasiowi siłę, która pozwoliła mu pokonać przeszkody (umocnić się, walor inicjacyjny Smile ) i pokusy, które w gruncie rzeczy też mogły okazac się złudne (władza i jedna z cór - skąd wiadomo, że istnieją naprawdę?)... Więc podróż, wiara, nadzieja, dążenie - to wartości same w sobie, nawet jeśli nie osiągnie się tej ostatecznej korzysci (Woda Życia - istniejąca lub nie) to taka podróż "buduje" podróżnika pod wieloma innymi względami... A że można przegrać? No cóż, c'est la vieSmile Straszne to banały, ale... no cóż, myślałem, że takie przesłanie jest oczywiste... Trochę mnie, Filip P. przeraziłeś tą swoją interpretacją... Wink Głupi to chyba znaczy (konwencja bajki) czysty, wierny (bo wierzy, mimo, że ptaszki ćwierkają swoje)...
pozdrawiam
Odpowiedz
#45
Michal napisał(a):Magiczna umiejętność, z jaką Jaś wyruszył w drogę, to znaczy rozumienie języka zwierząt, pozwala mu dostrzec iluzoryczność skojarzenia: wąż - złe zwierzę i pokonać kolejną przeszkodę (węże wiły mu się u nóg)...
Tak! Tak! Smile
Michal napisał(a):Smile Straszne to banały, ale... no cóż, myślałem, że takie przesłanie jest oczywiste... Trochę mnie, Filip P. przeraziłeś tą swoją interpretacją...
Też miałam wrażenie że moja interpretacja to same banały... Smile
Filip P. napisał(a):Czymże jest zatem "Beniowski" Słowackiego, przykład wspaniały poematu dygresyjnego?
Wspaniałym przykładem poematu dygresyjnego, jak sam zauważyłeś Smile
pozdrawiam
a
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#46
adme napisał(a):A jeśli tekst - co nie ma miejsca w przypadku Przedszkola moim zdaniem - ma tylko warstwę "doraźną" to nie świadczy to najlepiej o tym tekście w kategoriach Poezji.
także uważam, że Przedszkole można odczytywać na wiele sposobów, jednak Jacek pisał go z zamiarem komenatrza do ówczesnych wydarzeń. Ja nei wymuszam na nikim interpretacji politycznej Głupiego Jasia, lecz zauważyłem tylko, że może z takim zamiarem było to pisane. Jacek przecież nie pisał utworów politycznych wprost, dlatego każdy z owych politycznych można na wielu płaszczyznach rozpatrywać. Oczywiście te wszystkie uwagi, które pojawiają się tutaj w kwestii interpretacji Głupiego Jasia są bardzo potrzebne, bo dają wiele punktów odniesienia, jednak na koniec każdej interpretacji wypadałoby zastanowić się dlaczego taki utwór został napisany. A umiejętność ukrywania polityki w niewinnych opowiastkach uważam za niezłą sztukę, a nie płyciznę. Płytkością byłoby pisanie i rozważanie słów np "Kniaź Jarema się nawraca" w kontekście życia owego Kniazia Jaremy ( pierwszy cytat jkai mi do głowy przyszedł, więc może być nietrafny)
Odpowiedz
#47
No ale tak cudowna poezja była pisana by dokopać paru osobom Wink
Odpowiedz
#48
mejdejo napisał(a):No to baśń przynajmniej wyjaśniła kwestię Wody Życia Wink Już wiadomo dlaczego Jasiu bez żadnego zawahania hardo szedł po Wodę Życia. Nei chodziło mu zatem o zło, którego doświadczył, lecz o zdrowie matki.
eee... jakie tam zdrowie matki... a piosence Jacka nie ma matki, to nie o matkę chodziło, ale o braci.... Jasiu jest głupi (tzn. czysty, dobry, pokorny, nieskażony), jak napisała bardzo ładnie Aspazja Smile , więc nawet gdy źli bracia wysyłają go w świat, on nie rozpamiętuje krzywd, tylko po prostu idzie w ten świat... Zresztą tak zwykle bywa w bajkach - bajkowi bohaterowie jak gdyby "rodzą się" w miarę opowiadania... Bajki w całej swojej bajkowej prostocie zazwyczaj niewiele wspominają o tym, jak to sobie żył Jasio przed podróżą, zazwyczaj taki archetypiczny Jasio wyłania się jak gdyby z pustej plamy, najwyżej mamy parę konturów: chatka, bracia (źli i w liczbie mnogiej Wink ) i tyle. I tak chyba należy rozpatrywać ten wybór Jasia... Co miał do wyboru? Świat przed sobą czy pustą plamę chatki i towarzystwo paru braci? Ci bohaterowie są tacy naturalni, jest w nich naiwność dzieci, więc idą ciągle naprzód, choćby z czystej ciekawości... No i mają do wykonania zadanie, poza którym niewiele już im pozostaje...
pzdrSmile
Odpowiedz
#49
Michal napisał(a):eee... jakie tam zdrowie matki... a piosence Jacka nie ma matki
jeżeli ktoś chciałby ropatrywac to pod kątem baśni to uwaga, że matka była chora byłaby dla niego kluczowym elementem interpretacji. Ja tego pod kątem baśni nie interpretuję (tylko napomknąłem o tym), ale kto inny może..
Odpowiedz
#50
Aspazja napisał(a):I nawet mi przez mysl nie przeszło być dla kogokolwiek niemiłą... really Sad(
Oj nie wątpie-ja tu nikogo nie oskarżam o chamstwo Smile
Aspazja napisał(a):
Radziu_88 napisał(a):jako ludzie obdarzeni kulturą(przynajmniej tak myślę,że większość towarzystwa) powinniśmy wyrazić tylko naszą interpretacje,nasze odczucia
to znaczy że "kulturalni" ludzie nie szukają Prawdy a li tylko "dyskutują" sobie o, przykładowo, poezji? To nie jest tak, że każda interpretacja jest prawdziwa. I tak naprawdę to dość łatwo czasem wyeliminować pewne tropy, jesli nie są logiczne, jeśli znajdujemy pewne fragmenty wierszy, które nam burzą całe wcześniejsze myślenie na ich temat.
Nie oto mi chodziło.W dokończeniu mojego zdania które zacytowałaś jest napisane,że niesprawieliwe jest ocenianie czyjejś interpretacji i odczuć za śmieszne i dziwne Smile)
Zgadzam się,że nie wszystkie intepretacje są prawdziwe,ale ja uważam,że jeśli ktoś napisał swoje odczucia na temat utworu i powiedzmy,że jest błędne to myślę,że trzeba to powiedzieć normalnie,a nie od razu stwierdzać,że jest to śmieszne i dziwne.
Filip P. napisał(a):No ale tak cudowna poezja była pisana by dokopać paru osobom
Nom była,ja jestem po lekturze tego poematu,konkretnie wczoraj i musze przyznać,że troche już mnie zaczynało drażnić bez przerwy te dygresje Wink Ale utwór znakomity.Przecież ,,Słowacki wielkim poetą był'' Smile)
Michal napisał(a):Wydaje mi się: nawet, jeśli Woda Życia nie istnieje, to wartością była tu sama podróż. Woda nadała jej sens, dała Jasiowi siłę, która pozwoliła mu pokonać przeszkody (umocnić się, walor inicjacyjny Smile ) i pokusy, które w gruncie rzeczy też mogły okazac się złudne (władza i jedna z cór - skąd wiadomo, że istnieją naprawdę?)... Więc podróż, wiara, nadzieja, dążenie - to wartości same w sobie, nawet jeśli nie osiągnie się tej ostatecznej korzysci (Woda Życia - istniejąca lub nie) to taka podróż "buduje" podróżnika pod wieloma innymi względami... A że można przegrać? No cóż, c'est la vieSmile
:brawo: Bardzo ciekawe.Zgadzam się w całej rociągłości
[color=green][b],,Trzeba wciąż żywić nadzieje jakąś
wbrew sobie sobą żywić ją trzeba''[/b][/color]
Odpowiedz
#51
Filip P. napisał(a):No ale tak cudowna poezja była pisana by dokopać paru osobom Wink
Po pierwsze: nie tylko po to
Po drugie: najwyraźniej zasłużyło sobie nieźle te parę osób Wink
Filip P. napisał(a):Czymże jest zatem "Beniowski" Słowackiego, przykład wspaniały poematu dygresyjnego?
Jest wpaniałym przykładem destrukcji :wredny: romantycznego języka i poszukiwaniem nowego (te wszystkie odyzmy etc.), oraz wyrazem kryzysu zbanalizowanych form/konwencji/kanonów romantycznych i - jak właśnie przeczytałem u Rymkiewicza w książce pt. "Juliusz Słowacki pyta o godzinę" - antycypacją Gombrowicza i jego krytyki romantyzmu - bardzo mi się to spodobało Smile A więc jest też takim "kryzysowym" pomostem do decydującej fazy twórczości Słowackiego :rotfl:
adme napisał(a):Tak! Tak! Smile
Twoje też! Twoje też! Smile

pozdrawiam
Odpowiedz
#52
Widzisz mi naprzykład Beniowski się podobał bardzo, jest zabawny i nie mam nic przeciwko licznym dygresjom.
Michale nie napisałem, ze tylko, ale zdecydowanie głównie po to...
A jeśli chodzi o odczytywanie tej poetyki, to polegam na swojej Głowie a nie na Głowach Gombrowicza, czy Rymkiewicza.
Odpowiedz
#53
Filip P. napisał(a):A jeśli chodzi o odczytywanie tej poetyki, to polegam na swojej Głowie a nie na Głowach Gombrowicza, czy Rymkiewicza.
Ależ Filipie, ja wcale nie twierdzę, że napisałeś, że tylkoSmile To, co napisałem, napisałem właśnie jako dygresję, skoro mówimy o Beniowskim to ja, owszem, czytałem ten poemat, ale skojarzenie z Gombrowiczem i ta cała sprawa z dekonstrukcją języka po prostu nie przyszła mi na myśl... A dziś, sięgając po Rymkiewicza znalazłem akurat taką fajną myśl i postanowiłem się podzielić... Sam nie wiem czemu dokładnie napisał... pewnie dlatego, że coś musiał (?). Napisałem, bo trochę się (ostatnio z konieczności Wink ) interesuję Słowackim i jakoś nigdy szczególnie nie widziałem w Beniowskim tych paru rzeczy które uświadomiła mi lektura ww. pozycji (nawiasem mówiąc, wszystkim gorąco polecam), więc tak noszę je w sobie od rana, a tu patrzę: o! forum... no to piszęSmile
Nie było w tym bynajmniej żadnej złośliwości toteż zdziwiony nieco jestem, że takową dostrzegaszSmile Niemniej

pozdrawiam serdecznie
Odpowiedz
#54
Filip P. napisał(a):ale zdecydowanie głównie po to...
Czyżby? :o A na czym opierasz to swoje przekonanie... ? Rozmawiałeś o tym może z Wieszczem Juliuszem (który zaiste Wielkim Poetą był :Smile )?

Pozdrawiam serdecznie

[ Dodano: 12 Marzec 2006, 16:56 ]
Michal napisał(a):nawiasem mówiąc, wszystkim gorąco polecam
Dołączam się do "gorącego polecania" Wink Znakomita książka historycznoliteracka, acz zawierająca w sobie elementy niemalże beletrystyczne. Przeczytaj, Michale, przede wszystkim ten długi fragment o objawieniach - powinno Cię to szczególnie zainteresować Smile

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#55
Zwłaszcza, że ostatnio na forum też było coś o Gombrowiczu w kontekście romantyzmu a ja właśnie postanowiłem zebrać argumenty na to, że Gombrowicz jednak znał się całkiem nieźle na romantyzmie, a w gruncie rzeczy był mu dosyć bliski... Mniejsza zresztą... Pozdr.

[ Dodano: 12 Marzec 2006, 16:58 ]
Szymon napisał(a):Przeczytaj, Michale, przede wszystkim ten długi fragment o objawieniach - powinno Cię to szczególnie zainteresować Smile
Miło Cię widzieć Smile Stwierdziłem, że mimo wszystko o objawieniach to wolę poczytać kogoś innego niż JMR Wink, więc na razie przerzuciłem się na Piwińską (też dobry fragment o Gombrowiczu) i na Novalisa... Teza, Teza! Smile
mm
Odpowiedz
#56
Michal napisał(a):a ja właśnie postanowiłem zebrać argumenty na to, że Gombrowicz jednak znał się całkiem nieźle na romantyzmie, a w gruncie rzeczy był mu dosyć bliski...
O! :o To by było zaprawdę rewolucyjne spojrzenie na Gombrowicza. Chociaż niekoniecznie, jeśli sobie przypomnieć jego - co by tu dużo mówić - megalomanię i skrajny indywidualizm (który jednakże domagał się poklasku i docenienia).
Michal napisał(a):Miło Cię widziećSmile Stwierdziłem, że mimo wszystko o objawieniach to wolę poczytać kogoś innego niż JMR , więc na razie przerzuciłem się na Piwińską (też dobry fragment o Gombrowiczu) i na Novalisa... Teza, Teza!
Przeczytaj koniecznie. Ja też nie mogłem tego pojąć, ale moim zdaniem w "Juliuszu Słowackim pytającym o godzinę" Wink JMR prezentuje zupełnie inny pogląd na rzeczone objawienia niż w "Słowackim.Encyklopedii". Przeczytaje całe. Warto. "Teza Don Kichota" i Novalis? Wink

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#57
A ja juz wiem! jedno tajemnicze słowo: apokatastaza !!!
(koncepcja tak naprawdę heretycka i potępiana przez kościól a jednak dziwnie bliska pojęciu Nieba... w każdym razie nam wieeele wyjaśnia Wink )
A teraz pora na moją interpretację Jasia w wymiarze politycznym, bo tak jak sugerowałam, jest to utwór równie polityczny jak "Przesłanie Pana Cogito" Herberta, czyli baardzo polityczny Wink
Otórz (tak w największy skrócie, bo do rozpisywania są wieczory):

niedobrzy bracia – są to bracia ze wschodu, "bracia" komuniści

ptaki – głos rozsądku, zwycięska cywilizacja na zachodzie, pozbawiona głębszych idei, kapitalizm, prywata

„Szedł za słonkiem tam, gdzie zachodziło”- szedł na zachód
„Pod stopami chrzęścił złoty żwir.” – tam było złoto, dobrobyt

A Ideały?
Woda Życia – to wszelkie imponderabilia Wink
o które warto walczyć! Bo zwycięstwo, w myśl apokatastazy, jest osiągalne tylko że uobecnia sie tu jeszcze kategoria czasowa: podobna jak w murze, tu „przeminą całe pokolenia”, w MURZE : „za sto, dwieście lat, będzie już małe okienko…”
czyli trzeba działać, pomimo że nie za dzień, nie za dwa uda się przemienić realia w Polsce.

A że sie obejrzał? Bo był człowiekiem, słabym, wobec ostatecznej próby, kiedy to miał przezwyciężyć swoją miłości do chorego Ojca (bo to ojciec, moi kochani, był chory a nie matka Wink po matce się nie odziedzicza schedy), cóż... Orfeusz też się obrócił...
Ponadto woda życia to był ideał, nieistniejący w wymiarze ludzkim, bo nieosiągalny, jednak jak powiedział G. B. Shaw: „Ideały są jak gwiazdy. Jeśli nawet nie możemy ich osiągnąć, to należy się według nich orientować.”

pozdrawiam nawzajem! Big Grin
ESTRAGON: Co robimy?
VLADIMIR: Czekamy na Godota.
E.: A, racja.
(cisza)
Odpowiedz
#58
Nie chce być nie uprzejmy,ale zbaczacie z tematu panowie Wink Chyba,że macie jakieś nawiązania Gombrowicza do ,,Głupiego Jasia'' co by nam pomogło w interpretacji Big Grin

pozdrawiam
[color=green][b],,Trzeba wciąż żywić nadzieje jakąś
wbrew sobie sobą żywić ją trzeba''[/b][/color]
Odpowiedz
#59
A i jeszcze do Jasiowej "mądrości".
"Che być pomylony, pomyleni maja w głowie słoneczko"
kto to śpiewał..? :Smile Wink Big Grin
ESTRAGON: Co robimy?
VLADIMIR: Czekamy na Godota.
E.: A, racja.
(cisza)
Odpowiedz
#60
Aspazja napisał(a):u Kaczmarskiego nic nie jest pozbawione wymiaru politycznego...
Pewnie. Takie na przykład Potępienie rozkoszy. Albo taki niewielki programik pod tytułem Szukamy Stajenki. To są typowe przykłady politycznych deklaracji, jeno w poetycką formę ujętych.
radziu88 napisał(a):Nie chce być nie uprzejmy,ale zbaczacie z tematu panowie Chyba,że macie jakieś nawiązania Gombrowicza do ,,Głupiego Jasia'' co by nam pomogło w interpretacji
Wybacz Wink

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kochanowski - opiewanie zalet sielskiego życia? pkosela 4 1,942 05-25-2009, 08:37 AM
Ostatni post: Szaro

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości