Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Plagiat
#91
Witaj Marcin !

Nareszcie sie wyjasnilo !

Samo zakladanie jakiegos forum o JK nie jest naganne (nawet jesli robi sie w ten sposob konkurencja dla naszych Adminkow :-) ). Naganne bylo to sciaganie rzeczy ktorze ludzie pieczolowicie zbierali, przechowywali etc a potem podali Adminkom tutaj. Ze zostalo to zrobione bez zapytania, bez wyjasnienia, bez podania zrodel. Cale to pojscie w zaparcie potem, gra w uniki, usuwanie postow Ann na ten temat na tamtym forze etc.
Moge sie zgodzic z Filipem ze zaflekowanie tamtego forum nie bylo byc moze eleganckie (lecz jakze skuteczne… : - ) ), ale trzeba przyznac ze sam plagiat elegancki tez nie byl.

Temat do dyskusji :

Moje rozwazania i watpliwosci, zainspirowane ta awantura :

Zaczelo sie od tego ze zdziwilo mnie czyjes stwierdzenie ze figurujace tutaj materialy NALEZA do A & A. Wydaje mi sie w wiekszosci przypadkow (teksty, wywiady i artykuly z gazet etc) chodzi chyba raczej o ich UDOSTEPNIENIE (wywieszenie na tej Witrynie) dzieki uprzejmosci, staraniom i srodkom A & A.

Potem zaczalem sie zastanawiac do jakiego stopnia mozna twierdzic ze ta Witryna moze sie powolywac na jakies prawa do np wywieszonych tu wywiadow. No bo jesli to bylo najpierw publikowane w “Zyciu”, to chyba to jest raczej wlasnosc “Zycia”, nie ?

Z drugiej strony zas :
Jesli spedzilem iles czasu i pieniedzy na szukaniu po archiwach czy antykwariatach jakiegos wywiadu/artykulu JK a nastepnie biedny Lodbrok ( ; - ) ) przepisywal kilka bitych stron z ksero czy scanu by Artur to wywiesil... to co ? Czy daje to np prawo by domagac sie (w razie cytowania lub kopiowania) ze jest to “artykul/wywiad opublikowany w pismie X, udostepniony na witrynie <!-- w --><a class="postlink" href="http://www......art.pl“">www......art.pl“</a><!-- w --> ?

A co Wy o tym sadzicie ? Jak sie Wam to widzi ? Podkreslam ze nie chodzi mi pamiatki osobiste typu autograf lub rekopis ale o rzeczy ktore po raz pierwszy nie na tej Witrynie sie ukazaly.
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
#92
Artur napisał(a):Mam nadzieje, że już z nami zostaniesz Smile)
oczywiscie zamierzam zostac Smile
"bo tys sie dawno juz z tej studni napil..."
#93
thomas.neverny napisał(a):A co Wy o tym sadzicie ? Jak sie Wam to widzi ? Podkreslam ze nie chodzi mi pamiatki osobiste typu autograf lub rekopis ale o rzeczy ktore po raz pierwszy nie na tej Witrynie sie ukazaly.
Do BOWI zgłosiłem autograf i tekst życiorysu, który sam napisałem. Więc chyba to jednoznacznie mówi co uważam za swoją własność Wink. Poprzednia interwencja to były nutki Tomka (pisałem do BOWI i Allegro), ale też interweniowałem bardziej bardziej w imieniu Tomka, bo gdy pojawiły się z jego woli na stronie Gintrowskiego nic już przecież nie robiłem.
W miarę możliwości staram się uzyskiwać zgodę na publikację materiałów przez autorów. Czasami wręcz sami się zgłaszają. Czasami jest zastrzeżenie, że mogą się pojawić tylko u nas. Tego też więc muszę pilnować, ale praw do tego nie mam. Mają je autorzy. Nie zawsze udaje się dotrzeć do autorów, ale na część wywiadów i artykułów mamy pozwolenie.
#94
thomas.neverny napisał(a):Czy daje to np prawo by domagac sie (w razie cytowania lub kopiowania) ze jest to “artykul/wywiad opublikowany w pismie X, udostepniony na witrynie <!-- w --><a class="postlink" href="http://www......art.pl“">www......art.pl“</a><!-- w --> ?
Jeśli ktoś sobie skopiuje sam wywiad lub artykuł, który wcześniej był publikowany w prasie to oczywiście nie można sobie do niego zawłaszczać żadnego prawa i lamentować, że ktoś z tego korzysta. Generalnie to po to jest, żeby ludzie korzystali. Ale w przypadku tamtego forum, gościu np. skopiował wywiad łącznie z podziękowaniami dla osoby która udostępniła to na stronie Arta. To było rżnięcie po prostu na chama. W dodatku wypierał się tego. To stanowiło jedną z podstaw do interwencji.
Natomiast gdyby, ktoś chciał założyć stronę na której umieściłby podobne materiały prasowe jak tutaj i zadbał o to tak, że trudno byłoby poznać skąd to wziął, to nie byłoby chyba żadnych podstaw do interwencji. Tak uważam. Z wielu materiałów Art też skorzystał bo podesłali mu ludzie, bo widniały one w sieci i ta strona w wielu wypadkach publikuje je bez jakiegoś formalnego prawa ( z wyjątkiem tych przypadków gdy dało się uzyskać zgodę autora na publikację) bo nawet fizyczną niemożliwością jest uzyskanie takiej zgody. To trudny problem i chyba trzeba byłoby posłuchać opinii prawnika - specjalisty w tej dziedzinie. Sam jestem ciekawy opinii innych. Pozdrawiam

P.S. No, Art mnie trochę wyprzedził Wink
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
#95
Marcin C napisał(a):Kiedy tylko wrocilem, wszedlem na to forum i zobaczylem ten temat myslalem ze mnie szlag trafi... gowniarza sprowadzilem od razu do parteru i kazalem mu zamknac forum oraz przeprosic adminow tej strony... niestety jest on tak glupi ze raczej tego nie zrobi...
Eee, taki glupi to on chyba jednak nie jest...Wink)
Swoją drogą, wiem że należy zakładać że ludzie są uczciwi, ale mimo wszystko mnie jakoś tłumaczenie kolegi Marcina nie przekonuje :/ Według mnie, autor listu po prostu się przestraszył tego co niektórzy tu wypisywali w sprawie splagiatowanego forum.
Oczywiście, jeśli tak jest to tez dobrze..., ale mi się jakoś nie chce mi się wierzyć w te bajki o młodszym braciszku...Smile)

Kuba
#96
Kuba Mędrzycki napisał(a):jakoś nie chce wierzyć w te bajki o młodszym braciszku...
Piwo dla Kuby! Ja też nie bardzo wierzę w tę opowieść...

Marcin - masz 16 lat i od 6 wykonujesz piosenki Jacka, powiadasz... Wystepowałeś w programie "Od przedszkola do Opola"? Wink
#97
Dajcie spokój Smile Ważne, że już po sprawie
Yet we lost though, again...
#98
lodbrok napisał(a):dla strony Arta znacznie bardziej szkodliwa jest nieuczciwa konkurencja ze strony takich właśnie for, stron internetowych itp. Dlaczego? Ano dlatego, że Art nie jest wydawcą krzyżówek, nie wydaje gazety, czyli generalnie rzecz biorąc, rynek prasowy nie jest dla niego żadną konkurencją.
Myślisz, że istnieje możliwość zdetronizowania tej strony z pozycji najlepszego serwisu o Jacku Kaczmarskim?
Ja zupełnie pomijam kwestię konkurencji, bo bez całkowitego przekopiowania zawartości tej strony to jest nierealne.
Mówimy o kradzieży, i to w przypadku "Rozrywki" była ona dużo bardziej szkodliwa.
lodbrok napisał(a):Po pierwsze w przypadku Rozrywki, redakcja przeprosiła

Czy od razu? Z tego co pamiętam to trwało trochę dłużej niż w tym przypadku. Tutaj w ciągu kilku godzin, nastąpiły decyzje o skarceniu tego niepokornego amatora.

Moim zdaniem nic nie usprawiedliwia tej zagrywki jaką niestety i Ty Lodbroku poparłeś, była zupełnie nieuzasadniona. W moim odczuciu, była to chęć pokazania, kto tu rządzi, swoista prezentacja sił.
Można oczywiście twierdzić, ze gdyby nie to, to tamto forum, nadal by działało na szkodę strony Artura, ale jaka jest prawdopodobność, ze postraszenie kilkunastolatka jakimiś internetowymi organami pilnującymi porządku nie poskutkowałaby?

Nie bronie tego forum, po prostu dziwi mnie pomysł rozwiązywania konfliktów w taki sposób.

Pozdrawiam
#99
Kuba Mędrzycki napisał(a):Swoją drogą, wiem że należy zakładać że ludzie są uczciwi, ale mimo wszystko mnie jakoś tłumaczenie kolegi Marcina nie przekonuje :/ Według mnie, autor listu po prostu się przestraszył tego co niektórzy tu wypisywali w sprawie splagiatowanego forum.
Oczywiście, jeśli tak jest to tez dobrze..., ale mi się jakoś nie chce mi się wierzyć w te bajki o młodszym braciszku...Smile)
Simon napisał(a):Ja też nie bardzo wierzę w tę opowieść...
Hm... prawdę mówiąc i mnie też to nie przekonuje, małe conieco się nie zgadza w zeznaniu Marcina. Nie wiem w sumie czy to ma jakieś znaczenie teraz, w końcu człek przeprosił ale..........
Mam pewne wątpliwości, no ale może się czepiam Sad(
Ten młody człowiek, po takiej kuracji wstrząsowej będzie pamiętał swój błąd i zapewne go nie powtórzy. Być może nie wpadnie w przyszłości na pomysł skopiowania np. czyjejś pracy magisterskiej i narażenia się na znacznie bardziej przykre konsekwencje.

Pozdrawiam
Filip P. napisał(a):Myślisz, że istnieje możliwość zdetronizowania tej strony z pozycji najlepszego serwisu o Jacku Kaczmarskim?
Ja zupełnie pomijam kwestię konkurencji, bo bez całkowitego przekopiowania zawartości tej strony to jest nierealne.
Mówimy o kradzieży, i to w przypadku "Rozrywki" była ona dużo bardziej szkodliwa.
Nie chodzi o zdetronizowanie. Chodzi o nieuczciwą konkurencję, przeinaczanie faktów i obniżanie poziomu, który udało się osiągnąć Artowi. A to wszystko miało miejsce na tamtym forum. A to co było w Rozrywce dla strony Arta było kompletnie nieszkodliwe. Było to jedynie naganne tak jak każda kradzież. Rozmawiamy o zupełnie innych sprawach Filipie.
W swojej argumentacji kompletnie nie odniosłeś się do tego co napisałem o różnych rodzajach mediów. Dla mnie to jest najważniejsze w kwestii ewentualnych zagrożeń dla strony Arta a nie moralnej oceny co miało większy ciężar gatunkowy- kradzież dokonana przez Rozrywkę czy twórcę forum.
Filip P. napisał(a):Czy od razu? Z tego co pamiętam to trwało trochę dłużej niż w tym przypadku. Tutaj w ciągu kilku godzin, nastąpiły decyzje o skarceniu tego niepokornego amatora.
Powtarzam jeszcze raz skoro nie dociera to do Ciebie Filipie. Michał nie życzył sobie robienia afery i sprawę załatwił sam. A redakcja przeprosiła zaraz po tym jak wysłał do niej maila. Trudno żeby przepraszali wcześniej zanim ktokolwiek coś im wytknął.
A w przypadku forum nie "nastąpiły żadne decyzje" tylko parę osób spontanicznie zareagowało mając do tego pełne prawo. Tak jak Ty masz prawo do stania z boku i krytyki. Z tych dwu postaw ja wolę czynną. Twoje sugestie o "pokazaniu kto tu rządzi" prawdę mówiąc aż przykro mi czytać bo nie przypominam sobie siebie czy którejkolwiek z osób, która tam zabrała głos w roli rządzącego czymkolwiek. Twoja postawa w tym momencie jest dla mnie nieco paranoiczna bo nie dość, że stajesz w obronie człowieka, który popenił świństwo (po prostu bagatelizujesz całą sprawę) to jeszcze atakujesz tych, którzy mu to wytknęli.
Nie dopuszczasz do siebie myśli, że ktoś może się po prostu wkurwić i powiedzieć parę ostrych słów, wyrazić się emocjonalnie. Tym bardziej, że nikt nie używał słów powszechnie uważanych za obelżywe (poza słowem złodziej, które było jak najbardziej na miejscu).
Filip P. napisał(a):Moim zdaniem nic nie usprawiedliwia tej zagrywki jaką niestety i Ty Lodbroku poparłeś, była zupełnie nieuzasadniona.
Filip P. napisał(a):Rozumiem posty w stylu Lodbroka
Filip, zdecyduj się. Mam wrażenie, że już sam nie wiesz co popierasz a czego nie...
Pozdrawiam
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Z tego co czytałem to Artur też nie chciał chyba robić z tego wielkiej sprawy. Szybka reakcja forumowiczów, nie pozwoliła na jakąkolwiek dyskusję.

Ciągle chodzi mi o jedno i to samo, zaśmiecanie innego forum. Twój post, który zdążyłem tam przeczytać nie był w moim odczuciu zaśmiecaniem.

Napisałem że nie staje w obronie administratora tej strony. Moje wypowiedzi odnoszą sie do nie aktualnej już reakcji forumowiczów.

W sensie pokazania "kto rządzi" miałem na myśli, niszczenie czegoś co jest słabsze i zupełnie nie zagrażające.

Być może moja reakcja wydaje Ci się bagatelizowaniem. Dla mnie reakcja jaka miała miejsce była wyolbrzymieniem.

Oczywistym jest że nie popieram tego typu kradzieży! Tak samo jak każdy (chyba) mam szacunek do pracy jaką włożył Artur, Ty i wiele innych osób w tą stronę.

Nie potrafię popierać takiego sposobu wyrażanych opinii jaki miał miejsce na tamtym forum.

Ta dyskusja jest już nie aktualna. Pozwolisz ze do części o środkach przekazu odniosę się jutro.

Pozdrawiam
lodbrok napisał(a):Twoja postawa w tym momencie jest dla mnie nieco paranoiczna bo nie dość, że stajesz w obronie człowieka, który popenił świństwo (po prostu bagatelizujesz całą sprawę) to jeszcze atakujesz tych, którzy mu to wytknęli.
Nie wiem, jak tam FilipP, ale mi się jakos nie spodobała forma naszej reakcji (naszej, bo jakkolwiek ja sie tam nie wpisywałem, to jednak jesteśmy jakąś wspólnotą; kolektywem, tyle, że zgranym Tongue). Nie ma to związku z bagatelizowaniem piractwa.

Co do emocji - jak wiadomo nie zawsze są one najlepszym doradcą.

pozdrawiam
Simon napisał(a):Marcin - masz 16 lat i od 6 wykonujesz piosenki Jacka, powiadasz... Wystepowałeś w programie "Od przedszkola do Opola"? Wink
nie, gry an gitarze ucze sie od 6. roku zycia, na pianinie od piatego... miloscia do Jacka zarazila mnie moja mama i od 10. roku zycia zaczalem sie uczyc jego piosenek, nie wiem co w tym dziwnego...

a co do mlodszego brata-to jest to prawda!...:/ ja myslalem ze sie ucieszycie ze sie wyjasnilo,a tu takie pomowienia na wejscie... heh...
"bo tys sie dawno juz z tej studni napil..."
Marcin C. napisał(a):ja myslalem ze sie ucieszycie ze sie wyjasnilo
Jakbym miał 16 lat to może bym tę opowieść "łyknął"... Teraz już nie bardzo...
Marcin C. napisał(a):a tu takie pomowienia
Nie pomówienia jeno poważne wątpliwości. Nie możesz odbierać nam do nich prawa.
Masz bardzo demoralizującego brata Big Grin - nawet Twoją młodszą siostrę wciągnął w cały proceder Big Grin
A ludzie dziewczynę wśród przekleństw gwałcili
I włosy jej ścięli, i ręce spalili.
Powołał ją Pan na gnój.
2DH napisał(a):Masz bardzo demoralizującego brata - nawet Twoją młodszą siostrę wciągnął w cały proceder
Ale dzięki temu ma się kogo obarczyć odpowiedzialnością... Wink
pfff... ja nie mam siostry Tongue to on zalogowal sie jako siostra i jako kuzynka... trzeba przyznac ze niezle to obmyslil...
"bo tys sie dawno juz z tej studni napil..."
Marcin C. napisał(a):pfff... ja nie mam siostryTongue
:rotfl: :rotfl:
Marcin C. napisał(a):to on zalogowal sie jako siostra i jako kuzynka... trzeba przyznac ze niezle to obmyslil...
Faktycznie nieźle to sobie(ś) obymślił :'
[color=green][b],,Trzeba wciąż żywić nadzieje jakąś
wbrew sobie sobą żywić ją trzeba''[/b][/color]
Marcin C napisał(a):zalogowal sie jako siostra i jako kuzynka
Skoro podszywał się pod siostrę i kuzynkę, to jest duże ryzyko, ze pod siebie też się podszył... Albo też - aż strach pomyśleć... - ale to niemożliwe przecież... - POD CIEBIE?A może to ta kuzynka wymyśliła Twojego brata i udając jego założyła tamto forum oraz konto na niego (czyli siebie) i Twoją - fikcyjną oczywiście - siostrę?

Aż sprawdziłem w lustrze, czy i pode mnie ktoś się nie podszywa, ale na szczęście nie Smile

[ Dodano: 18 Luty 2006, 19:27 ]
...chyba Wink
[color=maroon][size=84][b]Krokiem adekwatnym do rozwoju zdarzeń
Idę przed siebie i marzę:)[/b][/color][/size]
misiek-st chyba coś ci szwankuje z cytowaniem,bo to nie ja napisałem Wink
[color=green][b],,Trzeba wciąż żywić nadzieje jakąś
wbrew sobie sobą żywić ją trzeba''[/b][/color]
radziu_88 napisał(a):misiek-st chyba coś ci szwankuje z cytowaniem,bo to nie ja napisałem
pozwoliłam sobie poprawić Smile
Dzięki, ja zacytowałem z cytatu w Twojej, Radziu, wypowiedzi :torba:

Albo Marcin podszył się pod Ciebie. Niechcący oczywiście :]
[color=maroon][size=84][b]Krokiem adekwatnym do rozwoju zdarzeń
Idę przed siebie i marzę:)[/b][/color][/size]
misiek-st napisał(a):Dzięki, ja zacytowałem z cytatu w Twojej, Radziu, wypowiedzi
Aha.To spoko luz.
misiek-st napisał(a):Albo Marcin podszył się pod Ciebie. Niechcący oczywiście :]
Też prawda.Nie wziąłem tego pod uwagę Smile)

pozdrawiam
[color=green][b],,Trzeba wciąż żywić nadzieje jakąś
wbrew sobie sobą żywić ją trzeba''[/b][/color]
Sorry, że się wtrącam ale martwią mnie trochę niektóre Wasze wypowiedzi...
Simon napisał(a):Nie pomówienia jeno poważne wątpliwości. Nie możesz odbierać nam do nich prawa.
Niby tak, ale powiedz sam, Simonie, jaki w tym sens? Marcin przyznał się do błędu (mniejsza czy swojego, czy brata) i na tym cała ta dyskusja powinna się chyba zakończyć... Niestety, dopiero teraz zauważyłem ten temat i nie miałem okazji samemu ocenić, jak bardzo tamto jego forum "zagrażało" naszemu, ale argument Lodbroka o "konkurencyjności" jednej strony internetowej wobec drugiej jakoś mnie nie przekonuje... :/ Bo co to znaczy że jedna strona robi konkurencję innej? Administrator chyba nie czerpie zysków z utrzymywania strony w sieci więc co z tego że jakiś koleś przekopiował sobie jej zawartość na swoją? Ok, podpisywanie własnym nazwiskiem to chamstwo, ale on po prostu (z tego, co wnioskuję z Waszych wypowiedzi) nie podał źródeł... może nie wiedział że trzeba? Z tego, co mówi Marcin "autor" konkurencyjnej strony ma mniej niż 16 lat więc...).
A poza tym - nikomu chyba nie przeszkadza rozpowszechnianie i tak już za darmo dostępnych informacji na temat JK (w tym celu powstała chyba strona Artura?), zwłaszcza, że ich odbiorcami na tamtej stronie okazało się być paręnaście osób. No i zgadzam się z thomasem, że takie materiały jak np. wywiad, nawet własnoręcznie przepisywany, od momentu publikacji w necie przestają być już własnością Artura, ani użytkowników jego strony - nawet jeśli gość skopiował podziękowanie, zrobił to pewnie niechcący, nieuważnie i pewnie gdyby się zorientował, skasowałby ją natychmiast bo to czysty debilizm przepisywać coś tekiego i działa raczej na jego niekorzyść... Ale mniejsza z tym - gość ujawnił się i przeprosił - być może pośrednio, przez brata, w każdym razie ktoś tam się przyznał, Art odpuścił winy i chyba należałoby zamknąć dyskusję...

Wracając do wypowiedzi Simona:
Simon napisał(a):Nie pomówienia jeno poważne wątpliwości. Nie możesz odbierać nam do nich prawa.
Wybacz, Simonie, że poddam w wątpliwość "powagę" tych Twoich wątpliwości Smile , ale... Cóż, te Twoje dociekania przypominają mi paranoiczne nieco czepianie się anonimowości Zbycha, jakie ma w zwyczaju praktykować (z całym szacunkiem) Twój imiennik... Wink co chcesz osiągnąć upewniając się, czy aby na pewno Marcin gra sobie te piosenki i czy aby nie podszywa się pod swojego rzekomo istniejącego brata czy kogoś tam innego? Właściwie.. rozumiem, że to dosyć ciekawe, ja tez mogę się zastanawiać, czy to aby sam Marcin nie był autorem tej stronki a teraz tylko usiłuje uniknąć kary i zachować twarz...? ok. myślę, że jeśli komuś jakoś szczególnie zależy, żeby udowodnić mu "winę" to mógłby to załatwić jakoś inaczej...W każdym razie już nie na forum... A tak - mimo, iż Artur, osoba najbardziej chyba poszkodowana, napisał wyraźnie, że przeprosiny przyjęte, sprawa zamknięta - dalej ciągnie się tu jakiś samosąd, nie bardzo wiadomo po co, bo Marcin:

a)zarejestrował się na forum i pewnie będzie coś tam pisał. Jeśli to on zakładał to "konkurencyjne" forum to ma za swoje, bo musiał je usunąc z sieci i dołączył tutaj - ktoś już (a propos tego Szymona Wink ) pisał niedawno, że w internecie każdy (z załozenia) ma prawo do anonimowości - więc osobliwe pobudki, z jakich nie uczynił tego wcześniej tylko bawił się w zakładanie stron może zachować dla siebie... Zresztą w momencie gdy się pisze o odpowiedzialności karnej i innych strasznych rzeczach takie zachowanie jest w zasadzie całkiem zrozumiałe... Zwróćcie uwagę że nasz nowy kolega ma - jak sam twierdzi - 16 lat, brat - jeśli istnieje - jeszcze mniej, więc... Wink

b)odciął się wyraźnie od tego "konkurencyjnego" forum. Konkurencja zduszona w zarodku, zło wytrzebione, czego chcieć więcej? Przeprosił, choć nie w swoim imieniu, właściwie czy to ważne? Jeśli ma 16 lat i tak nie odpowiadałby (chyba?) karnie więc...

c)Nie ma powodu, by mu nie wierzyć, bo
Marcin C. napisał(a):Od 6 lat gram i spiewam piosenki Jacka na gitarze i pianinie...
Simon napisał(a):Marcin - masz 16 lat i od 6 wykonujesz piosenki Jacka, powiadasz... Wystepowałeś w programie "Od przedszkola do Opola"? Wink
Marcin C. napisał(a):nie wiem co w tym dziwnego...
Też nie wiem, znam wiele osób które uczą się grać na instrumentach od 5. roku życia, sam grałem i śpiewałem JK w wieku lat czterech, co prawda były to wykonania raczej mizerne Wink , ale nikt nie mówi tu o jakości, no nie? A grać Jacka (na jakimś tam poziomie) też nieszczególnie trudno przy... powiedzmy, elementarnej wiedzy o instrumencie na jakim się gra, ze śpiewaniem jeszcze łatwiej... Najprostszą, dodam, rzeczą jest wyrazić szczerą (!) opinię,że gra się i śpiewa piosenki JK juz od x (zaokrąglając) lat Wink I też nie wiem, co w tym dziwnego...
Marcin C. napisał(a):a co do mlodszego brata-to jest to prawda!...:/ ja myslalem ze sie ucieszycie ze sie wyjasnilo,a tu takie pomowienia na wejscie... heh...
W tym rzecz... Skoro dyskusja na temat złodziejskiej strony zamknięta, nie widzę powodu, by dalej "lustrować" Marcina (w odróżnieniu od rozmaitych polityków i dziennikarzy Agory, których potencjalna szkodliwość społeczna w znacznym stopniu przewyższa zagrożenie, jakie niesie ze sobą obecność Marcina na tym forum Wink )... Apeluję do wszystkich forumowiczów o odrobinę miłosierdzia i zaprzestanie znęcania się nad i tak już leżącym... Co on niby ma teraz powiedzieć, wysłać każdemu po zdjęciu całej rodziny i jeszcze zrobiony ukrytą kamerą film z głupim bratem siedzącym przed komputerem i wykradającym podpisane forografie ze strony Artura?? Czy przyznać się, że tak naprawdę jest własną kuzynką i wymyślił brata - żeby każdy mu potem wypominał kłamstwo przy pierwszej lepszej wypowiedzi na forum? Litości... jaki w tym sens??

Marcinie,
Artur napisał(a):Mam nadzieje, że już z nami zostaniesz
mimo tych wszystkich niezbyt ciekawych wypowiedzi na wstępie...

Pozdrawiam serdecznie
Michal napisał(a):te Twoje dociekania
Michal - ja niczego nie dociekam. Dociekania polegałyby na zadawaniu niewygodnych pytan, żadaniu dowodów itp. Ja wyraziłem swój sceptycyzm. Taki już ze mnie niedowiarek.
Michal napisał(a):to dosyć ciekawe, ja tez mogę się zastanawiać, czy to aby sam Marcin nie był autorem tej stronki a teraz tylko usiłuje uniknąć kary i zachować twarz..
Otóż to. Piszesz, że mógłbys się zastanawiać, a ja/my właśnie się zastanawialiśmy.
Michal napisał(a):I też nie wiem, co w tym dziwnego...
Nie dziwi mnie sam fakt. Sam znam legion tych, którzy to robią. Zadając pytanie:
Michal napisał(a):
Simon napisał(a):Marcin - masz 16 lat i od 6 wykonujesz piosenki Jacka, powiadasz... Wystepowałeś w programie "Od przedszkola do Opola"?
chodziło mi o ukazanie proporcji: jakoś nie przekonuje mnie dziesięciolatek w repertuarze Jacka.
Michal napisał(a):Litości... jaki w tym sens??
Tu jestem skłonny się zgodzić. Wink
Simon napisał(a):chodziło mi o ukazanie proporcji: jakoś nie przekonuje mnie dziesięciolatek w repertuarze Jacka.
Hmm... ale on wyraźnie napisał:
Marcin C. napisał(a):Od 6 lat gram i spiewam piosenki Jacka na gitarze i pianinie...
Czyli że gra i śpiewa od 10. roku życia, pewnie rzępoli sobie w pokoiku przy muzyczce z płyty, ewentualnie kumplom na podwórku albo na jakiejś szkolnej akademii czy czymś tam jeszcze innym Wink - też znam takiego jednego, co w wieku 16 lat sam śpiewał z gitarą "Arkę Noego" na jakiejś szkolnej imprezie... - ale nawet tego nie napisał, po prostu "gram i śpiewam" - w zasadzie jeśli tak bardzo lubi sobie śpiewać i grać tego Jacka, nawet przed lustrem, to nic dziwnego że w poście "dwa słowa o sobie" napisał właśnie o tym... no i dobrze, należy się chyba cieszyć, że to dla niego takie ważne... A może - Boże Święty, może nie miał co napisać na wstępie, nie wiem, po prostu nie widzę powodu do takich wątpliwośi, a przynajmniej do wyrazania ich na głos, bo jak obaj przyznajemy - sensu po temu nie widać...
Piszesz:
Simon napisał(a):Otóż to. Piszesz, że mógłbys się zastanawiać, a ja/my właśnie się zastanawialiśmy.
Ok, zgoda, jeśli mam być szczery to też mi to mało wiarygodnie zabrzmiało, ale nawet jeśli gość próbuje się teraz w głupi sposób wymigać od odpowiedzialności, to to jego wymigiwanie i tak niewiele mu daje, poza świętym spokojem (bo i tak nie poniósłby żadnej kary, poza zbiorowym zgnojeniem na tym forum...). I ja skłaniam się ku temu, żeby dać mu ten spokój i nie wiązać go więcej z tą całą głupią sprawą skoro wyraźnie odciął się i przeprosił... Dołączył do naszego forum, przedstawił się w pierwszym poście a ty wszyscy na niego "huzia", że ściemnia i że niemożliwe że gra piosenki... nie wiem, powtarzam, co w tym dziwnego, ale rzecz w tym, że dzielenie się tego rodzaju "poważnymi" wątpliwościami w sytuacji, w jakiej Marcin dołączył do forumowiczów może mieć tylko jeden skutek - a mianowicie: stosy nikomu niepotrzebnych komentarzy, takich jak kilka powyższych, czego efektem będzie z drugiej strony to, że biedak już nic tu nie napisze, bo będzie obawiał się, że ktoś mu coś znowu zacznie wytykać (podejrzewać/domniemywać/pytać/nękać/nagabywać) i chłopak już się nie uwolni od tej kretyńskiej historii z forum założonym albo i nie założonym przez siebie albo i nie przez siebie...
Rozumiem, ku przestrodze... Smile Ale domniemany winowajca dostał już chyba za swoje, zastępy innych potencjalnych chytrych złodziejaszków sztywnieją ze strachu jak szczurze truchła w swoich obskurnych kanciapach Wink Można spać spokojnie - i zakończyć tę - bezsensowną już chyba rozmowę...

Wybacz, Simonie, ze się uniosłem, po prostu... no... nie lubię tego rodzaju sytuacji.. i to wszystko na ten temat Smile
Simon napisał(a):Michal - ja niczego nie dociekam. Dociekania polegałyby na zadawaniu niewygodnych pytan, żadaniu dowodów itp. Ja wyraziłem swój sceptycyzm. Taki już ze mnie niedowiarek.
Bardzo Cię proszę, nie łap mnie za słówka bo:
a) czuję się nieco... ekhm... niedzisiejszy Smile i to widać w postach
b) istota ta sama. Zadałeś niewygodne pytanie, a mianowicie:
Simon napisał(a):Marcin - masz 16 lat i od 6 wykonujesz piosenki Jacka, powiadasz... Wystepowałeś w programie "Od przedszkola do Opola"?
Mniejsza z tym. Pozdrawiam serdecznie
Michal napisał(a):że ściemnia i że niemożliwe że gra piosenki
Michał - ściema, i owszem. Ale nigdzie nie napisałem, że NIEMOŻLIWE, aby gość grał sobie piosenki. Rozśmieszył mnie tylko fakt, że robił to już w wieku dziesięciu lat, w wieku, w którym rozumienie tego typu twórczości jest jakie jest. A że sam fakt jest możliwy, przekonał wszystkich program opolsko-przedszkolny... Wink
Michal napisał(a):jeśli mam być szczery to też mi to mało wiarygodnie zabrzmiało
No i to chodziło Michale.
Michal napisał(a):Wybacz, Simonie, ze się uniosłem, po prostu
Daj spokój! Big Grin Obyśmy do końca życia miewali tylko tego kalibru powody do "nerwacji".
Michal napisał(a):nie lubię tego rodzaju sytuacji..
Ja też. Smile

Pozdrawiam gród Kraka - stolicę Polski.
Całą historię należałoby zatytułować "Doktor Marcin C. i Mr Brat". Wink

Confusedtrzalka: Zaczyna się od - mitomanii
Confusedtrzalka: Później jest - konfabulacja
Confusedtrzalka: Kończy się zaś - schizofremią

Czytając wypowiedzi Marcina C. cały czas zastanawiam się w którym stadium właśnie się znajduje.

Jego historia nie brzmi zbyt wiarygodnie (bardzo nieudolne kłamstwo jak dla mnie :/ ). Całe szczęście, że jego babcia nie dorwała się do komputera. Wtedy to by dopiero było... Aż strach pomyśleć. :o

P.S. Mówią, że rodziny się nie wybiera. Jednakże przykład kolegi stwarzającego sobie rodzinę temu przeczy. Pytanie tylko czemu nie wymyślił sobie grzeczniejszego brata?
Dajcie żyć po swojemu grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
Bea napisał(a):Hm... Bardzo przepraszam, ale czy możesz zdradzić tę tajemnicę gdzie i w jakich okolicznościach słuchałeś "Przedszkola" w latach 1974-1976? Zainteresowało mnie to
Hmm.No ciekawe.Tak czy siak ,,Przedszkole'' chyba zostało napisane w 1974r. więc lata by się mogły zgadzać,ale okoliczności są ciekawe.

pozdrawiam
[color=green][b],,Trzeba wciąż żywić nadzieje jakąś
wbrew sobie sobą żywić ją trzeba''[/b][/color]


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości