Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
z innej beczki
#1
Witam mam pytanie otóż jak wiadomo w piosenkach Tradycja i Katyń są na końcu piosenek rozpoczynane są nowe wątki "O pewnym brzeasku w katyńskim lasku strzelali do nas Sowieci"(Katyń) oraz "(...)że jescze Polska wtedy żyła gdy za nią ginęli"(Tradycja).
Mam pytanie w związku z tym skąd pochodzą te cytaty i jak to się stało że znalały swe miejsce w piosenkach Jacka??
pozdrawiam
Odpowiedz
#2
Niewiele mogę pomóc w tym temacie, bo nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie, i szczerze mówiąc nigdy nie zastanawiałem się nad tym zagadnieniem. A jest ono ciekawe. W "Katyniu" to zakończenie jest najlepsze z całego utworu i jedyne wpada od razu w ucho. Może chodziło o to właśnie, żeby puenta reasumowała cały wiersz???
Natomiast co się tyczy "Tradycji" (uwielbiam "Tradycję", zwłaszcza w wykonaniu z "Live"), pozwolę sobie zacytować fragment umieszczonej niedawno na stronie pracy magisterskiej pani Marty Cyby "Jacka Kaczmarskiego głos w sprawie Sarmacji":
Podmiot liryczny zdaje sie być reprezentantem takiego typu myślenia "wybielającego" [tzn. obarczającego winą za wszystkie niepowodzenia poprzednie pokolenia - przyp. Igora], ale w ostatniej chwili dopadają go wątpliwości i traci rezon:
"Jeszcze Polska wtedy żyła,
gdy za nią ginęli!"...
(str. 26)
Zdaniem autorki, sparafrazowanie słów hymnu narodowego - zarówno tekst tego ostatniego dystychu, jak i jego melodia, są ewidentnym nawiązaniem do Mazurka Dąbrowskiego - zmusza do przemyślenia całej tezy i tematyki "Tradycji" powtórnie. A efektem tego - ma być cały album "Sarmatia".
W nas jest Raj, Piekło -
i do obu - szlaki!
Odpowiedz
#3
Fragment kończący "Katyń" (pierwotnie miało być: "dół nieominięty przez orła, sokoła") ma bardzo ciekawą historię. Otóż Jacek na jednym ze swoich koncertów zagrał Katyń (w tej pierwotnej wersji, bez zakończenia) i po koncercie podszedł do niego starszy pan. Powiedział, że on przeżył masakrę katyńską i dziwi się dlaczego tak młody człowiek jak Jacek śpiewa tak ponuro. I dodał, że gdy spotykają się z innymi ludźmi, któzy przeżyli Katyń, śpiewają sobie: "O pewnym brzasku w katyńskim lasku strzelali do nas Sowieci". I stąd ta jakże doskonała puenta utworu "Katyń". Informację tą zaczerpnąłem z wstępu do wykonania "Katynia" z kasety Recital '90.
Żydowinem być mi raczej,
Gdy mianuje mnie Polaczek...
Odpowiedz
#4
Odpowiedzi padły, więc jedynie dodam, że ten starszy pan to Józef Czapski (JK wymienia to nazwisko w którymś wywiadzie zamieszczonym na tej stronie), sławny polski malarz, prozaik, żyjący po wojnie na emigracji. On powiedział jakoby „my, którzy otarliśmy się o Katyń”, ponieważ on nie przeżył Katynia, tylko był więźniem Starobielska, czyli innego osławionego obozu, że tak powiem, „siostrzanego” w stosunku do Katynia. Natomiast nie wiem, choć chciałbym wiedzieć, kto tę piosenkę ułożył, w jakich okolicznościach i czy ma ona dalszy ciąg.
Odpowiedz
#5
Co do "Tradycji" puenta jest bez wątpienia parafrazą pierwszego wersu "Mazurka Dąbrowskiego".
Odpowiedz
#6
Cytat:A jest ono ciekawe. W "Katyniu" to zakończenie jest najlepsze z całego utworu i jedyne wpada od razu w ucho.
nie zgadzam sie ja osobieści bardzo ten utwór lubię i jego ścieżka melodyczna wpadła mi w ucho wręcz odrzu, słow nauczyłem się szybko tylko melodia tego nieszczęsnego zkończenia zwsze mi gdzieś umykała....
Najpierw nasienie
kiełkuje, rośnie, pnie się do góry
----------
A gdy wychyli pierwsze listki z cienia - radość
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości