Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kawały - archiwum wątku ;)
Mistszu napisał(a):Rany,ann - a co ja znów złego uczyniłem?
Popatrz na zdjęcie ann w profilu to zrozumiesz...
ann napisał(a):Radziu - masz problem
Oj Sad
Mistszu napisał(a):Heh - Radziu - ja bym szukał bezpiecznego miejsca już - może inny kontynent?
No chyba nie mam wyboru Big Grin

A propos kolejny kawał:

Przychodzi baba do lekarza:
-Panie doktorze mam wode w kolanie
-A ja cukier w kostkach!!

:lol:
:lol:
Radziu polecam Australie albo Nową Zelandie Tongue

-----------------------------------


Idzie żaba przez jezdnię, nagle samochód ją potrąca i żaba traci przy tym nogi. Żaba jednak przeżyła i jakoś udało jej się dostać na drugą stronę jezdni. Zatrzymuje się nagle i myśli:
-Kurcze, ładne były te moje nogi. Wrócę po nie.
A więc żaba wraca i przejeżdża ją auto zabijając ją.

Jaki z tego morał??
Nie warto tracić głowy dla ładnych nóg
"In the city od blinding lights..."

--------------------------
http://www.triadapoetica.art.pl
http://www.gentlemanschoice.pl
http://www.krest.pl
ano wlasnie ciekawe: bo jesli poziom tego tematu mimo wszystko spadl to jednak na poczatku nie bylismy jeszcze na zupelnym dnie Smile nie wiem czy warto przenosic czesc czy calosc i tak caly ten watek raczej za duzego zwiazku z forum nie ma Smile i w sumie to raczej taki prawdziwy hyde park, bo w koncu karczma jest na klotnie ale na klotnie na temat Smile
ale ad rem, wszystkim bylym Big Grin matematykom:

Pewnemu profesorowi matematyki zepsuł się kaloryfer. Nie wiedział jak to naprawić, więc wezwał hydraulika. Ten chwilę postukał i naprawił. Profesor jak się dowiedział ile ma zapłacić, mina mu zrzedła.
- Panie majster. Dlaczego to tyle kosztuje?
- To jest dużo?
- To pół mojej pensji.
- Gdzie pan pracuje?
- Jestem pracownikiem naukowym na wydziale matematyki.
- Panie, przyjdź pan do nas. Tygodniowy kurs i naprawia pan kaloryfery. Tylko nie przyznawaj się pan do wykształcenia. Skończył pan 7 klasę i nic więcej. U nas tylko takich przyjmują.
Profesor poszedł na kurs i zaczął pracować. Po roku szefostwo zarządziło podnoszenie kwalifikacji i wszyscy musieli skończyć podstawówkę. Na pierwszej lekcji matematyki profesor został przywołany do tablicy. Kazano mu napisać wzór na pole koła.
Niestety jak na złość zapomniał go. Wyprowadza więc go. Pisze, pisze i ma wynik: P=-pi*r2. Błąd, pole nie może być ujemne.
Sprawdza obliczenia, wszystko dobrze. Odsuwa się od tablicy a z sali słychać szepty kolegów:
- Zmień granice całkowania...
k. napisał(a):Sprawdza obliczenia, wszystko dobrze. Odsuwa się od tablicy a z sali słychać
szepty kolegów:
- Zmień granice całkowania...
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Świetne !!

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Razu pewnego samochodem jechal ksiądz, a chodnikiem szla zakonnica, która zobaczyl. Zapytal, czy ja podwieźć, a ona sie zgodzila. Gdy wsiadla do samochodu, jej habit część nogi odsłonił, a byla to noga piękna i ponętna nadzwyczaj. Wzrok księdza na nodze sie zatrzymał i niewiele brakowalo, aby wypadek spowodował. Po odzyskaniu kontroli nad pojazdem ręka księdza opadla na nogę siostry, a ona zapytala:
Bracie, czy pamiętasz psalm 129?
A on rękę zabrał i przepraszac począł. Jednakowoż, gdy biegi zmieniał, ponownie reka jego na nodze jej spoczęła. A ona ponownie zapytała:
Bracie, pamietasz psalm 129?
A on zawstydził sie i ponownie przeprosił. Zatrzymali sie u bram klasztoru, a ona podążyła do środka. On zaś Pismo otworzył i przeczytał psalm 129:
"Idź dalej przed siebie i szukaj, w górze czeka Cie nagroda".

MORAL: Ksiądz, nie ksiądz... Pismo trzeba znać.

Tongue :rotfl:

pozdrawiam
PM Big Grin
Dobre :lol:

Pozdrawiam
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Teraz taki kawał troche zbreźny,ale mi się bardzo spodobał :lol:

Trzy kobiety (żony) urządziły sobie domową imprezkę, na której nie stroniły od alkoholu. Po paru drinkach zaczęły porównywać swoich mężów do samochodów. Pierwsza mówi:
- Mój mąż jest w łóżku jak Porsche! Szybki, wygodny, nie do zajeżdżenia, po prostu najlepszy!
Druga mówi:
- Mój mąż jest jak BMW! Również szybki, komfortowy, bardzo dobrze trzyma się drogi! Cacko!
Na to trzecia:
- A mój jest jak Polonez.
Pierwsza i druga zaskoczone pytają się, co jest przyczyną tak niskiej oceny?!
- Bez ssania nie pojedzie!
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.krytyk.pl/krytykpl/tekst.php?t=110003">http://www.krytyk.pl/krytykpl/tekst.php?t=110003</a><!-- m --> (patrz na sam dół strony)
"...Ja wolę skok
Przez blask i mrok
Na tyczce drwin, bez zbędnych zwłok
Nad każdym błotem śmignąć i nad każdym gnojem..."
Sowizdrzał napisał(a):http://www.krytyk.pl/krytykpl/tekst.php?t=110003 (patrz na sam dół strony)
Aha Smile To wychodze :wink:
Lepiej to brzmi na płycie, jak się czyta to traci koloryt :wink:
Pozdrawiam
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
A na jakiej płycie?? W boxsie chyba tego nie ma.
"...Ja wolę skok
Przez blask i mrok
Na tyczce drwin, bez zbędnych zwłok
Nad każdym błotem śmignąć i nad każdym gnojem..."
Na nieoficjalnym wydawnictwie "Pijany poeta" - koncert Jacka Kaczmarskiego w Monachium z 1988 roku...

Pozdrawiam
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):PS. Postuluje stworzenie nowej rangi "Peniacz" i wpisanie na liste honorowych człownków Szymona i Multana.
Tak chyba niechcący Lucyno wyszedł Ci fajny neologizm Big Grin . Peniacz kojarzy mi się bowiem gwarowo z kimś strachliwym co akurat, przynajmniej na tym forum, do Szymona i Multana nie bardzo pasuje. Ironia losu... :lol: .
Swoją drogą jak tak dalej pójdzie to temat "Kawały" stanie się najbardziej popularnym na tym forum. Zanim więc ktoś zdecyduje się napisać w nim jakiś dowcip niech pomyśli chwilkę czy jest on tego wart. Pozdrawiam
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
swoja droga ten dowcip (tzn ten Jacka) calkiem dobrze tutaj pasuje Smile choc zapewne konsternacji juz by nie wzbudzil Smile
Kawał zasłyszany w programie "Maraton Uśmiechu Nocą" opowiadany bodajże przez Huberta Urbańskiego:

Dwóch himalaistów wspinało się na Mt. Everest i gdzieś niedaleko szczytu dopadła ich śnieżyca i straszny mróz. Znaleźli więc małą półkę sklaną, rozbili swój ciasny namiocik i położyli się obok siebie blisko, żeby ograniczyć utratę ciepła z organizmu.Po pewnej chwili jeden z nich pyta:
-Ty...
-No...
-Walisz konia?
-No.
-To wal swojego...

I zagadka z czasopisma PSX Extreme

-Wiecie kiedy Pinokio zorientował się, że jest z drewna?
-Gdy walił konia i się zapalił.
A ludzie dziewczynę wśród przekleństw gwałcili
I włosy jej ścięli, i ręce spalili.
Powołał ją Pan na gnój.
Dwóch alpinistów zdecydowało się pokonać niezwykle trudną i wysoką ścianę w masywie ogromnego szczytu. W pewnym momencie ten, który był niżej oodpadł od ściany Ten, który był wyżej, straciwszy z oczu kolegę po chwili zawołał:

-Józek, żyjesz?
-Żyję!
-Głowę masz całą?
-Całą.
-Nogi masz całe?
-No całe!
-Recę w porządku?
-W porządku.
-To czemu tu nie przyjdziesz?
-Bo jeeeeszczeee leeecęęęę...!



Pozdrawiam
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Przychodzi facet do recepcji hotelu i mówi: -Zasłałem łóżko. –To bardzo dobrze! –Chyba nie bałdzo.

---

Miś i zajączek będąc na rybach złowili złotą rybkę, która obiecała spełnić 3 życzenia gdy oni ją wypuszczą. I zaczyna się od misia: - Chcę żeby wszystkie misie w lesie były babkami, Zajączek na to: Chcę kask, Miś: Chcę żeby wszystkie misie w europie były babkami, Zajączek: Chcę motorek, Miś: Chcę żeby wszystkie misie na świecie były babkami, Zajączek: Chcę żeby on był pedałem!

---

Jedzie Lepper ze swoim kierowcą przez kraj i właśnie potrącił świnię. Lepper kazał dla swego kierowcy iść i przeprosić jej właściciela. Po kilku godzinach kierowca wrócił szczęśliwy z cygarem w ustach. Lepper pyta: -co ci się stało? –Właściciele tego domu dali mi pyszny obiad, paczkę cygar i wynieśli manie ze swojego domu na rękach. –A co ty im powiedziałeś? –Że jestem kierowcą Leppera i właśnie zabiłem świnię.
Bo źródło wciąż bije...
VanThunderbolt napisał(a):Przychodzi facet do recepcji hotelu i mówi: -Zasłałem łóżko. –To bardzo dobrze! –Chyba nie bałdzo.
Genialny dowcip, tylko że na poziomie podstawówki...

Czy naprawde nie można wrzucać tu troche bardziej inteligentnych dowcipów?
A chociaż takich z których można się pośmiać...
Filip P. napisał(a):Genialny dowcip, tylko że na poziomie podstawówki...
To widać ja rozwojowo pozostałem na poziomie podstawówki, gdyż mnie się podoba ;] sprawa gustu.
Bo źródło wciąż bije...
k. napisał(a):jesli poziom tego tematu mimo wszystko spadl to jednak na poczatku nie bylismy jeszcze na zupelnym dnie
Nie ma takiego dna, na którym nie byłoby słychać pukania od spodu Smile
[color=maroon][size=84][b]Krokiem adekwatnym do rozwoju zdarzeń
Idę przed siebie i marzę:)[/b][/color][/size]
Filip P. napisał(a):A chociaż takich z których można się pośmiać...
Z każdego można się śmiać, wszystko zależy od gustu, poczucia humoru i samopoczucia osoby czytającej.

A tak w ogóle pisane kawały nie są z zasady nawet w połowie tak śmiesznie jak wtedy, gdy są w dobry sposób opowiedziane.

Pozdrawiam
Bo z wolnością jest jak z kołdrą, pod którą się śpi ze wszystkimi na jednym łóżku.
Każdy chciałby mieć ją tylko dla siebie, ale jak za mocno ją pociągnie
to osobie z drugiej strony jest zimno.
Stary...

Bill Gates umarł i puka do raju. Otwiera mu św. Piotr i mówi:
- Bill... nie wiem co z Tobą zrobić. Prawie cały świat używa windowsów, ale my tu - w niebie - pracujemy na mac'ach. Pokażę Ci piekło i niebo - sam wybierzesz, gdzie chcesz przebywać.
Piotr zabrał Gates'a na przechadzkę. W niebie mnóstwo aniołków, śpiewają, modlą się. W piekle natomiast Bill widzi wspaniałe hotele, plaże, dziewczyny w bikini.
- Ja chcę do piekła - woła.
Po miesiącu św. Piotr schodzi do piekła i widzi Billa umoczonego po pas w smole.
- Stary, oszukałeś mnie. Gdzie te plaże, hotele, panienki?
- No wiesz... Tamto to była tylko wersja demo.
Staruszka złapała złotą rybkę. Złota rybka powiedziała, że jeżeli kobieta ją wypuści to spełnią się jej trzy życzenia.
-Hmmm... No dobrze-mówi staruszka-zamień moją chatkę w przepiękny pałac
Na miejscu starej chatki pojawił się ogromny pałac
-I zamień mnie w piękną i młodą księżniczkę!
I rybka zamieniła struszkę w piękną kobietę
-To może jeszcze zamień mojego kota w przystojnego księcia
Kot, który stał obok niej stał się ksiąciem i mówi:
-No i po coś głupia mnie wykastrowała??


Jasiu dostał pod choinkę kolejkę. Zabarykadował się w pokoju, poskładał ją i zaczął się bawić. Ojciec przechodzi koło pokoju i słyszy:
-Wsiadać, kurwa!
Stwierdził, ze to nie mógł byc jego syn. Chwilę później znów przchodzi koło pokoju Jasia i słyszy:
-Wsiadać, kurwa!
Ojciec się zdenerowował, wszedł i krzyczy na syna:
-Jeżeli jeszczze raz przeklniesz w ciągu godziny to zabiorę Ci tą kolejkę!
Godzinę warował pod drzwiami pokoju syna i słuchał. Po umówionym czasie słyszy znów:
-Wsiadać, kurwa, bo przez tego chuja mamy godzinę opóźnienia!


Przepraszam, za te przekleństwa Smile ot urok takich kawałów Smile
Wchodzi zdenerwowany nauczyciel historii do pokoju nauczycielskiego.
- panie kolego, co się stało? - pyta nauczyciel biologii
- bo wie pan, byłem na lekcji w 2c i spytałem: kto zburzył Bastylię? A oni wszyscy - "to nie my!". No to się zdenerwowałem.
- ależ panie kolego, może to nie oni. Pytał pan w innych klasach?
Rzeźnik miał strasznie głupiego syna. Kiedy przyszedł mu wiek emerytalny, musiał oddać mu interes. Postanowił więc pokazać dla syna podstawy biznesu. Pokazał mu wielką maszynę i powiedział: -To jest taka maszyna: Wkładasz z tej strony barana, a z tamtej wychodzi parówka. Rozumiesz? –Nie. –No popatrz. Tu wkładamy barana, a tam wychodzi parówka! Rozumiesz? – Nie. –No to patrz, tu jest baran, a tu jest parówka… -eee... Tato, a czy jest taka maszyna, że wkłada się parówkę a wychodzi baran? –Tak! Twoja matka!
Bo źródło wciąż bije...
VanThunderbolt napisał(a):jestem kierowcą Leppera i właśnie zabiłem świnię
Dobre!

P.S. Pozwoliłem sobie na tę uwagę tylko dlatego, by zneutralizować tamtą "podstawówkę" Smile
Znajdzie się słowo na każde słowo
A mnie naszła taka refleksja - że mieszkamy w najróżniejszych częściach Polski, a przeważającą większość dowcipów tu napisanych słyszałem ostatnimi czasy w Krakowie. Czyżby kawały obiegały ( :wink: ) cały kraj w mgnieniu oka? Bo nie wydaje mi się to jedynie zasługą poczty i mediów elektronicznych.

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Kawały obiegają kraj za pomocą krótkich nóżek i czasem niosą je wróble.
Szymonie - przecież większość z tych dowcipów jest stara jak świat,przenoszone są drogą radiową, telewizyjną, internetową, książkową, kropelkową, a może i płciową. I ja nie widzę tu nic dziwnego...
Choć tłumaczeniem może być to, że dopiero teraz dotarły do Krakowa Tongue
Pozdrawiam!
Na zebraniu partyjnym przemawia sekretarz:
- Towarzysze, wkrótce socjalizm będzie panował na całym świecie. Dziś obejmuje on jedn piątą ziemskiego globu; za rok będzie to jedna szósta, za dwa lata jedna siódma, później jedna ósma... Tak, towarzysze, postępu socjalizmu nie zatrzyma nic!
[shadow=red]
(Jak widać, sekretarz miał racjęSmile)
[/shadow]
Do szefa bezpieki, Radkiewicza, przychodzi urzędnik i wręcza mu pismo z dymisją.
- Co to jest? - pyta Radkiewicz.
- Rachunek za Światło. :wink:


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kawały dauri 762 84,910 10-26-2014, 07:01 PM
Ostatni post: MacB
  O prawach autorskich (wydzielone z wątku JK - Antologia) Niktważny 144 20,517 04-16-2012, 09:01 AM
Ostatni post: dauri
  Kawały Simon 0 863 03-16-2010, 05:06 PM
Ostatni post: Simon
  Kawały Zeratul 2,969 167,474 03-16-2010, 04:43 PM
Ostatni post: bryce
  Celowość ofiary samospalenia - OT z wątku o Janie Palachu Przemek 40 6,592 01-18-2009, 02:11 PM
Ostatni post: MacB
  Czy forum staje się śmietnikiem? (OT z wątku "Praca") pkosela 38 6,420 09-01-2008, 04:43 AM
Ostatni post: berseis13
  Kawały - archiwum część II Zeratul 591 65,221 11-30-2007, 10:40 PM
Ostatni post: Zeratul
  Kawały o ZOMO (OT specjalny) jodynka 14 4,475 09-03-2007, 04:01 PM
Ostatni post: Sławek
  Barcelona - OT z wątku Marek Grechuta poeta z Zamościa Sławek 28 5,044 08-28-2007, 01:19 PM
Ostatni post: Sławek
  Odpowiedź na post w zamkniętym wątku Luter 2 1,251 05-27-2007, 07:55 PM
Ostatni post: Artur

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości