Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Filmy
Jeszcze à propos zwiastunów zwanych powszechnie trailerami (czemu nie trajlerami - jeżeli już?). Ten (w przeciwieństwie do samego filmu) też nie zachwyca - choć tutaj może to nie wina twórców filmu, bo chyba nie jest to zwiastun oficjalny (na stronie filmu w ogóle nic nie ma w tej kategorii).
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Ja na pewno pójdę! Na Machula zawsze w ciemno! Uważam go za najlepszego polskiego reżysera wszech czasów (poza Polańskim, ale on nie kręci polskich filmów).
Odpowiedz
Luter napisał(a):Na Machula zawsze w ciemno!

Z tym "w ciemno" to bez przesady. Parę razy można się było naciąć na jego tytuły. Jak choćby "Girl guide"(totalne nieporozumienie dla najbardziej wytrwałych), "Szwadron", czy "Superprodukcja". Ostatnim dobrym filmem Machulskiego jaki widziałem, był "Koń trojański". Na "Kołysance" usnąłem. No, ale biorąc pod uwagę tytuł tego filmu, może właśnie taki był zamysł?

Luter napisał(a):Uważam go za najlepszego polskiego reżysera wszech czasów

Przede wszystkim, nierównym. Z jednej strony takie kapitalne tytuły jak: "Seksmisja", "Vabank", "Killer'y", czy "Koń trojański", a z drugiej choćby to co wymieniłem wyżej.
O spektaklach teatralnych nie wspomnę, bo to nieco inna kwestia, aczkolwiek te, które widziałem, podobały mi się.

Co do wspomnianej "AmbaSSady", to zwiastun słaby, zalatujący, jak napisał już Maciek, "Bękartami...". I żart z Hitlera siedzącego na kiblu, naprawdę żenujący. Poza tym, czy ja wiem, czy kolejne "podróże w czasie(i przestrzeni!)" nie będą już nudne?
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Zgadzam się, Kubo, z Twoją oceną filmów Machulskiego, ale ja uważam, że oceniamy artystę, patrząc przede wszystkim na jego najlepsze dzieła. Stąd tak wysoka moja ocena pana Juliana.
Odpowiedz
Luter napisał(a):ja uważam, że oceniamy artystę, patrząc przede wszystkim na jego najlepsze dzieła

Jak tak, to tak

Luter napisał(a):Stąd tak wysoka moja ocena pana Juliana

Juliusza ;)
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
A jak Wam poszedł dzisiejszy test? Ktoś się w to bawił? Mój wynik nie powala - tylko 75%, ale nie zdałem jedynie pytań z filmów, których nie widziałem - a więc zasłużenie je oblałem.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
MacB napisał(a):A jak Wam poszedł dzisiejszy test? Ktoś się w to bawił? Mój wynik nie powala - tylko 75%

O, ja właśnie go zrobiłem przed momentem - 83%.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):
MacB napisał(a):A to? Też poczekacie na chomiki? Bo ja się chętnie wybiorę; lubię takie nietypowe promocje.

Fajne, ale gorzej, że tu już czar pryska:

<!-- m --><a class="postlink" href="https://www.youtube.com/watch?v=kHIv5LuoECE">https://www.youtube.com/watch?v=kHIv5LuoECE</a><!-- m -->

A tam - mi się spodobało :)))
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Ja ostatnio doceniam kino czeskie. Szczególnie polecam: Piękność w opałach, Niedźwiadek, Dowód osobisty, Żelary. Również z niecierpliwością czekam na premierę nowego Pasikowskiego: <!-- m --><a class="postlink" href="http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,14682982,Pulkownik_Kuklinski_wedlug_Pasikowskiego__Jest_juz.html#MlynHPSST">http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,1144 ... #MlynHPSST</a><!-- m -->
Odpowiedz
Luter napisał(a):Ja ostatnio doceniam kino czeskie. Szczególnie polecam: Piękność w opałach, Niedźwiadek, Dowód osobisty, Żelary.

A ja Kolę i Czeski sen.

Luter napisał(a):Również z niecierpliwością czekam na premierę nowego Pasikowskiego: <!-- m --><a class="postlink" href="http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,1144">http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,1144</a><!-- m --> ... #MlynHPSST

Obejrzawszy zwiastun, byłbym ostrożny z tą niecierpliwością. Patrząc na te urywki, to ten film składa się z jakichś grafomańskich dialogów i wyświechtanych schematów. Trochę jakbym oglądał zwiastun amerykańskiego filmu sensacyjnego z lat 90.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Obejrzałem "Wałęsę".
Pierwsza myśl po pierwszych dziesięciu minutach filmu - nudziarstwo. Więckiewicz niby niezły, niby zabawny jako słynny elektryk, ale na dłuższą metę nieco męczący. Taka trochę karykatura Lecha. Może zamierzona? Ciężko stwierdzić.
Żona Wałęsy, czyli Agnieszka Grochowska - słaba, nierówna. Poza tym, jak dla mnie, zbyt inteligencka i współczesna.
Same dialogi w większości płaskie, banalne.
Sceny demonstracji, pałowań i strajków mało przekonywujące. Nasunęło mi się porównanie z "Czarnym czwartkiem" Krauzego, który pod tym względem(zresztą nie tylko pod tym tak naprawdę)bije "Wałęsę" na głowę.
Nie pojmuję także skąd pomysł na Dorotę Wellman jako Henryka Krzywonos? To nie ma już naprawdę polskich aktorek, które mogłyby zagrać ten epizod? Najwyraźniej sprawdza się fragment dialogu z jednego z lepszych polskich filmów ostatnich lat "Jeszcze nie wieczór", w którym bohater grany przez Jana Nowickiego stwierdza, że "dziś w filmie to same dzieci i jacyś prezenterzy".
I wreszcie to, że średnio co siedem minut reżyser "przypomina" nam, że Lech Wałęsa podpisał jakieś tam dokumenty o współpracę, ale tylko dlatego, że był przyparty do muru i generalnie nie miał innego wyjścia.
Nie brakuje także infantylnych mrugnięć w stronę widza takich jak choćby "nie chcem, ale muszem". Co przy okazji jest bzdurą, gdyż akcja filmu rozgrywa się najpóźniej na początku lat 80., a ten wałęsowski lapsus pochodzi z czasów jego prezydentury.
Na jedyny znaczący plus zaliczyłbym ilustracje muzyczne w postaci klasyki polskiego rocka lat 80.
Całość sprawia wrażenie nieco nieudolnego klipu. Tak jakby stary reżyser starał się pokazać, że potrafi nowoczesnymi środkami zbudować jakąś historię. Niestety, mocno nieudolnie.
Przyznam, że film Wajdy, nawet przez chwilę nie wywołał u mnie, ani śmiechu, ani wzruszenia. Ot, taka sobie "ruchoma" definicja z wikipedii. I to też częściowa.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Z ostatnich nowości:
Kapitan Phillips - warto, Tom Hanks w doskonałej formie.
Wilk z Wall Street - wciągający, 3 godziny znikają, ale... Chciwość bardziej mi się podobała.
Sekretne życie Waltera Mitty - nie odradzam, ale zwiastuny sugerowały, że jest lepszy. Zdjęcia! To warto polecić.
Zniewolony. 12 Years a Slave - na pewno za długi; skrócić przynajmniej o 30 minut (wiem, wiem: "za dużo nut" ;)
Her - zdecydowanie najlepsza z nowości. Mi przypadł do gustu.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Wilk z Wall Street - jestem zachwycony!

Z nowości - Nimfomanka - część 1 - fajna, zabawna, na luzie. Część 2 - niekoniecznie.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Prośba do kogoś, kto umie ciąć filmy. Zbrozło 0 691 11-13-2010, 10:23 AM
Ostatni post: Zbrozło
  filmy tomekzemleduch 4 1,416 05-04-2005, 06:02 PM
Ostatni post: Zeratul

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości