Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co to jest "karakan"?
#1
Co właściwie Jacek przekłuwa ostrzem szpady w piosence "Encore, jeszcze raz"?
Nie znalazłem słowa "karakan" w języku polskim.

Jest słowo "karaczan" (chyba coś podobnego do karalucha):
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.terrarium.com.pl/artykuly/index.php?page=hodowle&art=karaczany">http://www.terrarium.com.pl/artykuly/in ... =karaczany</a><!-- m -->
W rosyjskim jest "tarakan" (chyba też coś w tym stylu):
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.floranimal.ru/pages/animal/t/2809.html">http://www.floranimal.ru/pages/animal/t/2809.html</a><!-- m -->
Jest też wprawdzie w rosyjskim "karakan", ale to jakaś roślinka, chyba dość trudna do
przełucia szpadą:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://home.onego.ru/~otsoppe/enciclop/zlak/eleusine.html">http://home.onego.ru/~otsoppe/enciclop/ ... usine.html</a><!-- m -->

Pozdrawiam,
Dauri
Odpowiedz
#2
dauri napisał(a):Jest słowo "karaczan" (chyba coś podobnego do karalucha):
Karakan to właśnie karaluch. Karczan (a dokładnie karczan wschodni Blatta orientalis) to właściwa nazwa owada nazywanego potocznie karaluchem.
Karakan jest określeniem gwarowym, wschodnim, które przeszło do języka potocznego.

Zwykło się też pogardliwie nazywać karakanami ludzi niskiego wzrostu. No, ale bez wycieczek personalnych....Wink
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#3
olaff22 napisał(a):Ponoć są amatorzy, którzy takie puszyste maskotki trzymają, jako zwierzątka domowe.
Ja w tamtym roku mieszkałem z koleżanką z biologii. Pewnego dnia przyniosła z zajęć z entomologii takiego zwierzaczka. Na szczęście był martwy i zasuszony. No i tak stał sobie do końca roku jako "ozdoba pokoju". Prezentował się imponująco Smile Naprawdę duże bydlę Smile
[i]"To, co wiesz chłopaczku, to drobiazg. To, co musisz jeszcze pojąć, to bezmiar."[/i]
Odpowiedz
#4
Tym niemniej przekłucie go czubkiem szpady wymaga odrobiny zręczności, bo badziewie biega całkiem szybko. A co gorsze przeżyje nas jako gatunek, bo nawet promieniowanie nuklearne go nie bierze... Brrr!
Ania S
Odpowiedz
#5
ansa napisał(a):Tym niemniej przekłucie go czubkiem szpady wymaga odrobiny zręczności, bo badziewie biega całkiem szybko
Wydaje mi się że podmiot liryczny w piosence JK miał sporo czasu na treningi...

Pozdrawiam...
Mateo Strunnik
Odpowiedz
#6
[Obrazek: fiedotow_encore.jpg]
Szpadę widać, ale czy karaluchy są już pomysłem Jacka czy też gdzieś biegają? Widział ktoś lepszą reprodukcje?Smile
Odpowiedz
#7
Artur napisał(a):Widział ktoś lepszą reprodukcje?Smile
W załączniku fragment reprodukcji, na której widać trochę lepiej niektóre szczegóły.
Pozdrawiam
Dauri
Odpowiedz
#8
U mnie widać jeszcze mniej w tej wersji... Sad
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#9
U mnie też.
A w ogóle, to obraz opisał Jackowi ojciec i na tej podstawie powstała piosenka. Reprodukcję Mistrz po raz pierwszy zobaczył dużo później.

KN.
Odpowiedz
#10
KN. napisał(a):A w ogóle, to obraz opisał Jackowi ojciec i na tej podstawie powstała piosenka. Reprodukcję Mistrz po raz pierwszy zobaczył dużo później.
Mysle ze chodzi tu o skakanie przez szpadę w związku z tym.
Odpowiedz
#11
Jest jeszcze taka stara jak świat zagadka która pojawiła się nawet w "Czterech pancernych i psie". Brzmi ona tak: Czarne, ma sześć nóg i jest strasznie wredne. odpowiedzi są dwie: esesman na koniu (odpowiedź filmowa) i karakan (odpowiedź tradycyjna).
Pozdrawiam
Leśnik jest stworzony do wielu rzeczy ale nie do nauki.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości