Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Psychologia
#1
Mam ogromną prośbę do Forumowiczów.
Otóż mam taką psychologię,gdzie cały czas gadamy o bólu,śmierci,samobójstwach itp. Ale jednocześnie każdy z nas musi przedstawiać utwory literackie dotyczące tego typu rzeczy. Czy ktoś z Was miałby może pomysły jakie wiersze Pana Jacka można by wykorzystać? Trochę myślałem o Krzyku - coś w tym psychologicznego w tę stronę jest Smile
Z góry dziękuję za wszystkie propozycje!
#2
Zdecydowanie "Nawiedzona, wiek XX" - studium psychologiczne człowieka w zniewoleniu, w sytuacji utraty zmysłów.
Z kolei "Encore" - studium nad samotnością.
Jeszcze "Samobójstwo Jesienina", "Śmierć Rejtana" (to już tak dosłownie ;-) )
Pozdrawiam
Żydowinem być mi raczej,
Gdy mianuje mnie Polaczek...
#3
"Ofiara" może.
A ludzie dziewczynę wśród przekleństw gwałcili
I włosy jej ścięli, i ręce spalili.
Powołał ją Pan na gnój.
#4
Autoportret Witkacego
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
#5
Tak naprawdę najlepszy tu chyba jest Autoportet Witkacego. Bo są w nim opisane pewne cechy,które wg Erwina Ringla pasują samobójcom Tongue
A znacie może jakieś wiersze o bólu? Nawet Kaczmarskiego nie muszą być...
#6
Zdecydowanie Aleksander Wat. No i z "okołojackowych" - Karol Levittoux
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
#7
Witkacy i Wat - idaelne! Jakbyś czytał w moich myślach Smile Karol Levittoux już nie bardzo,ale co tam Smile
Dziękuję bardzo!

(gdyby ktoś miał jakieś inne pomysły - bardzo proszę)
#8
Cała przyjemność po mojej stronie Smile
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
#9
Polecałbym jeszcze o bólu Wojaczka.
A ludzie dziewczynę wśród przekleństw gwałcili
I włosy jej ścięli, i ręce spalili.
Powołał ją Pan na gnój.
#10
A co powiecie na "Przechadzkę z Orfeuszem" ?

Pozdrawiam
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
#11
A - poza JK - co powiecie na Mickiewicza? Albo i cały romantyzm, który dokładnie w tym się grzebał? Co powiecie na "Frankensteina" Mary Shelley (czyli "nowego Prometeusza"). Co powiecie na postać wampira, np. sztandarowego Draculi? Co na Poego?
Piszę wyrywkowo, żeby podpowiedzieć ogromne obszary literatury, które zajmują się wyłącznie bólem, cierpieniem, śmiercią, samobójstwem - czasem nie wychodzą z obszarów sztuki niskiej, a czasem są arcydziełami. Ale może tym już się zajęliście wcześniej, Mistszu.
Pozdrawiam
#12
Aj zbychu - żebyś Ty wiedział co się tam działo już Smile
Masz rację zbychu - że takiej literatury to by się znalazło. I bardzo dziękuję Ci za podpowiedzi (o ile o romantyzmie myślałem,to nie wpadł mi do głowy Dracula - a to przecież świetny przykład!). Ale też byłem ciekawy,czy Kaczmarski zajął się tymi rzeczami - bo przecież niestety sam był z tym związany... A przedstawić coś Kaczmarskiego to sama przyjemność,choćby i w tak nieprzyjemnym kontekście.
Pozdrawiam!
#13
jeśli chodzi o romantyzm (polski), to "Zamek kaniowski", "Maria", "Powiesci gotyckie" Krasińskiego (chociaż równie dobrze można poczytać sobie jego listy, przyjemna lektura :wink: ), może pierwszy rapsod "Króla-Ducha" plus "Lambro" i jeszcze coś z wczesnego Słowackiego... No... dużo tego jest. A poza tym to na pewno wziąłbym Baudelaire'a, Rimbauda ("Sezon w piekle") i takie tam rzeczy... no i Maeterlink oczywiście.

pozdrawiam
#14
Witam

Nikt nie wspomnial Dostojewskiego, wiec ja to nadrabiam. Znajdziesz tam wszystko co potrzeba. Z grubszych powiesci polecam "Idiote", z opowiadań "Lagodna" i wiele innych...

pozdrawiam
#15
Jeśli chodzi o Dostojewskiego to ja bym polecał raczej "Braci Karamazow" i "Biesy" no i "Zbrodnię i karę"... tam na przykład motyw samobójczy także występuje - a w "Biesach" to nawet kilkukrotnie - szczególnie "Biesy" w tej materii są doskonałe.

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości