Liczba postów: 7,682
Liczba wątków: 130
Dołączył: Jul 2004
Reputacja:
1
KN. napisał(a):Znam tę retorykę i pogardzam nią. Na tej zasadzie można powiedzieć na przykład, że nie wiemy, czy gdyby Gajda nie napisał pracy doktorskiej o Kaczmarskim, to nie napisałby takiej pracy ktoś inny. Tylko że to Gajda ją napisał, a nie ktoś inny. Podobnie jest z Arturem (i zasługa podobna). Ale nie ma w tym, żadnej retorytki jak na mój gust i nie ma czym tu pogardzać. Po prostu nie wiemy, co by było gdyby  A wniosek Twój jest słuszny.
KN. napisał(a):Przemek napisał(a):Przecież nikt nie chce i nie odbiera Arturowi jakichkolwiek zasług. Odnoszę wrażenie wręcz przeciwne. To tylko takie wrażenie.
KN. napisał(a):Widzisz, Przemku, a mnie się zdaje, że w żadnym razie nie chodzi o związek Forum tu z forum na tawernie, tylko o to, żeby za wszelką cenę przypieprzyć się do Ann i Artura o co się tylko da, złapać Ich na czym się tylko da, zgnoić - jeśli się tylko da. I za co to wszystko? Za upokarzające pozbawienie funkcji moderatora?! Dajże spokój! Oczywiście że chodzi o związek forum z forum na tawernie. Ann zanegowała związek, a Ja się z tym nie zgadzam, bo uważam że to przegięcie. Nikogo nikt nie gnoi, ja bronię swoich poglądów na tę sprawę. I nie chodzi o przypieprzanie o co się tylko da (bo tego nie robię) tylko o istotne, jak dla mnie, kwestie.
KN. napisał(a):I za co to wszystko? Za upokarzające pozbawienie funkcji moderatora?! Dajże spokój! Za nic, piszesz jakbym Arturowi ojca masłem zabił... Nie czuję się upokorzony. I nie dam spokoju, jeżeli będę miał odmienne zdanie w jakiejś sprawie i uznam że mam racje to będe swego zdania bronił.
KN. napisał(a):Czy naprawdę aż tak lubiłeś być tym moderatorem, że do dziś nie potrafisz tego znieść godnie? Nie wierzę. Hehe, gdybym tak lubił być moderatorem to bym szalał zamykając tematy, rozdawał ostrzeżenia, upominał i pouczał innych  a ja cały czas robie to co robiłem bez względu czy jestem moderatorem, kalifem, tytanem czy byłbym warchołem. Nie widzę (bo nie ma) związku w tym co robię i piszę z pozbawieniem mnie funkcji. Trudno też mówićo znoszeniu tego czy nie znoszeniu godnei - bo mi to jest obojetne od dawna...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Liczba postów: 6,122
Liczba wątków: 99
Dołączył: Jul 2004
Reputacja:
0
Twoją ostatnią odpowiedź biorę za dobrą monetę - wierzę Ci. Jednak inne odnosi się wrażenie, kiedy emanujesz niechęcią do Adminów.
KN.
Liczba postów: 6,575
Liczba wątków: 60
Dołączył: Oct 2009
Reputacja:
0
Przemek napisał(a):Nie wiemy, czy nie istniałaby inna tak porządna strona Dokładnie! W ogóle gdybanina nie ma specjalnie sensu, ale jeśli już koniecznie gdybać musimy, to można rzec, że prawdopodobnie, gdyby nie istniała strona Arta, nadal istniałaby potrzeba zrobienia porządnej strony o JK. I ktoś - być może (a nawet prawie na pewno) - taką stronę by zrobił.
Przemek napisał(a):rzecież nikt nie chce i nie odbiera Arturowi jakichkolwiek zasług. Doookładnie! Absolutnie nikt nie kwestionuje ogromnych zasług Artura dla krzewienia wiedzy o JK i nikt mu tych zasług nie odbiera. W ogóle nie rozmawiamy nawet o tym.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Liczba postów: 7,682
Liczba wątków: 130
Dołączył: Jul 2004
Reputacja:
1
KN. napisał(a):Jednak inne odnosi się wrażenie, kiedy emanujesz niechęcią do Adminów. Po prostu mam pecha. W tej chwili każda moja krytyka lub polemika, będzie odbierana jako zemsta za pozbawienie mnie funkcji moderatora. I to jest problem, bo ja nie mogę udawać że wszystko jest OK, jeżeli uważam że coś nie jest OK, tylko dlatego że mogę się narazić na chęć odwetu, czy zgnojenia kogoś :/
A co do niechęci do adminów i moderatorów, to uważam że np. Simon słusznie został moderatorem i myślę że to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Z definicji nie jestem niechętny
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Liczba postów: 6,575
Liczba wątków: 60
Dołączył: Oct 2009
Reputacja:
0
Przemek napisał(a):W tej chwili każda moja krytyka lub polemika, będzie odbierana jako zemsta za pozbawienie mnie funkcji moderatora. To jest odmiana przyklejania koumś gęby. W ten sposób każdą krytykę można podpiąć pod zemstę, by w ten sposób zdeprecjonować wartość wypowiadanych krytycznych słów. Że niby nie chodzi o sam sprzeciw wobec jakieś sprawy, jakieś sytuacji, tylko o czysty rewanż.
Nie mam wątpliwości, że np. moją chwilową zgodność z poglądami Przemka, też można interpretować w podobny sposób. Olaff znalazł sobie sojusznika po to by dop....adminom. Na pewno znajdą się chętni na taką interpretację.
Mało kto zwróci uwagę na fakt, że czasem (a nawet często) z tej krytyki (nazywanej awanturami, laniem wody, dop...się) rodzą się pozytywne zjawiska. Nie z czego innego, jak z owych "awantur" wzięły się jednak zmiany w regulaminie czy np. zmiany w konstukcji strony. Za każdym razem były to zmiany pożyteczne.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
|