Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kwestia obu kwestii
#31
Scobin napisał(a):(Według Gombrowicza narodu obrażanie wskazywałoby, że Jacek znał niemiecki)
Na to, że Jacek znał niemiecki bardziej wskazuje fakt, że kilka lat mieszkał w Niemczech Wink
Odpowiedz
#32
MJ napisał(a):Na świecie wiedziano o tym, w Rosji wiedziano, to chyba i w Polsce wiedziano?
(...)
Ale jak długo można zaslaniać się niewiedzą? Zwłaszcza po 1956?
Ale nie mówmy o ogólnej orientacji, tylko o wiedzy konkretnych ludzi. Ile pojedynczych, "prywatnych" osób wiedziało o Katyniu? Ile osób wiedziało jeszcze kilka lat temu o Jedwabnem?
Poza tym - dla osoby (a znam taką i nie jest to odosobniony przypadek), którą w czasie wojny Gestapo skatowało tak, że cudem z życiem uszła (miała 11 lat), a po wojnie, już w wyzwolonej przez Rosjan Polsce, za darmo zrobiła studia, poszła do pracy zgodnej z własnymi kwalifikacjami, potem z mężem dostali służbowe mieszkanie, mogła korzystać z darmowego leczenia (przed wojną nie, jej ojciec umarł, bo nie miał dostępu do fachowego leczenia, które kosztowało) i nigdy jej komunizm krzywdy nie zrobił - cóż dla niej było w komunizmie nieestetycznego?

A gdyby Tobie zaproponowano atrakcyjną finansowo i zawodowo posadę w USA, z darmowym mieszkaniem, dodatkami socjalno-medycznymi, służbowym autem itp., to zrezygnowałbyś TYLKO dlatego, że Amerykanie w 1945 zmasakrowali niewinnych ludzi w Hiroszimie? Miałbyś przy podejmowaniu decyzji skrupuły estetyczne Wink?

A "estetyczna negacja komunizmu" dotyczy czasów przed 1956 rokiem i tylko o tym okresie mówimy.

Ale chyba zaczynamy robić offtopic i zaraz AA nas przywoła do porządku Smile
Odpowiedz
#33
Karol napisał(a):Ale nie mówmy o ogólnej orientacji, tylko o wiedzy konkretnych ludzi. Ile pojedynczych, "prywatnych" osób wiedziało o Katyniu? Ile osób wiedziało jeszcze kilka lat temu o Jedwabnem?
Niemcy eksploatowali Katyń propagandowo w czasie wojny, chyba więc ludzie o tym wówczas wiedzieli. Czy wierzyli - inna sprawa. Władze Polskie przed wojną propagandowo eksponowaly zbrodnie komunizmu - pamiętam taki plakat "Bolszewicka wolność" czy jakoś tak, czerwonoarmista nad polem trupich czaszek.
Karol napisał(a):A "estetyczna negacja komunizmu" dotyczy czasów przed 1956 rokiem i tylko o tym okresie mówimy.
A dlaczego tylko do '56? Dąmbska odeszła z UJ w 1964.
Karol napisał(a):A gdyby Tobie zaproponowano atrakcyjną finansowo i zawodowo posadę w USA, z darmowym mieszkaniem, dodatkami socjalno-medycznymi, służbowym autem itp., to zrezygnowałbyś TYLKO dlatego, że Amerykanie w 1945 zmasakrowali niewinnych ludzi w Hiroszimie? Miałbyś przy podejmowaniu decyzji skrupuły estetyczne Wink ?
Nie. Choc wole prywatne auto Wink A gdyby Tobie zaproponowano atrakcyjną pracę polegająca na propagowaniu rozwoju III Rzeszy?

marek
Odpowiedz
#34
ann napisał(a):
Scobin napisał(a):(Według Gombrowicza narodu obrażanie wskazywałoby, że Jacek znał niemiecki)
Na to, że Jacek znał niemiecki bardziej wskazuje fakt, że kilka lat mieszkał w Niemczech Wink
Shame on me. (Tłumaczenie: "wstyd na mnie" Smile ). Muszę jeszcze kiedyś przyswoić sobie życiorys Jacka, najlepiej jak najszybciej. Smile

A jeśli chodzi o Światowida -- to Weltanschauung potraktujmy tak troszkę z przymrużeniem oka Smile, ale ciekaw jestem, czemu J.K. wybrał właśnie tego boga. Jakieś nawiązania do średniowiecznych Słowian -> jakaś aluzja do Polaków? Hmm... Bo nie wierzę, żeby chodziło tylko o pasowanie do rymu. Wink
Serdecznie pozdrawiam
Staszek Krawczyk
Odpowiedz
#35
Scobin napisał(a):jakaś aluzja do Polaków?
Osobiście stawiam właśnie na ten trop.

[ Dodano: 8 Sierpień 2006, 23:01 ]
MJ napisał(a):Dąmbska odeszła z UJ w 1964
Ale "dumna odmowa" miała miejsce w '56
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#36
MacB napisał(a):Ale "dumna odmowa" miała miejsce w '56
"dumna odmowa"?
A konkretnie o jakie zdarzenie z 1956 chodzi? Ani w biografii Herberta ani Dąmbskiej niczego takiego nie dostrzegam.

marek
Odpowiedz
#37
W jakimś wywiadzie ks.Tischnera czytałem, że Pani Profesor właśnie w 1956 roku zaprotestowała głośno i otwarcie przeciw nowej ustawie o szkolnictwie wyższym nakładającej obowiązek wykładania w duchu socjalizmu (czy jakoś tak). Miała tę odrobinę (łatwo dziś tak mówić!) odwagi, ale zdaje się była to sprawa pryncypiów.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  kwestia odwagi - "noc długich noży" ja 3 1,711 08-22-2006, 10:12 PM
Ostatni post: Krasny

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości